Dzień dobry ![]()
Doczekałam się weekendu.
Wszystkie pozdrawiam serdecznie.
Chciałabym chociaż raz od męża dostać prawdziwy bukiet kwiatów.
Przykro mi kochana, to ja już nic nie mówię. Bukiet wirtualny dla Ciebie.

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 675 676 677 678 679 … 1,317 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Dzień dobry ![]()
Doczekałam się weekendu.
Wszystkie pozdrawiam serdecznie.
Chciałabym chociaż raz od męża dostać prawdziwy bukiet kwiatów.
Przykro mi kochana, to ja już nic nie mówię. Bukiet wirtualny dla Ciebie.

Taja dziękuję.Ja nie chciałam się z Tobą licytować.Tak jakoś wyszło.Mój mąż na moje urodziny,imieniny albo święta mówi:"Kup sobie coś."
Bulinka> spoko. Mój tez tak mówi, choć w rezultacie sobie nic nie kupuję bo kasę mam sobie wziąć z wypłaty, a mam tak odliczone, ze rzadko wystarczy na coś dla mnie. Taka prawda... .
Np. udało mi się wreszcie odłożyć stówkę i chciałam na święta sobie coś kupić (bo też nic nie dostane), ale się pralka popsuła. Fachowiec mi zabierze tę stówkę. Ale co tam... . Ważne, ze dziecku kupię. Sprawiając komuś radość też się cieszę. Dobra... wyżaliłam się i na tym koniec.
Dzień dobry Basieńki ![]()
Byłam rankiem tutaj. Naskrobałam się ile lezie i... Wszystko trafił jeden pstryk. Zrezygnowałam z powtórki. nie ukrywam, że zastanowiłam się co Basia z tymi czekoladkami wyczynia. Prawie, że pomyslalam sobie, ze to perwers jest
A tu orientacja moja (spóźniona jak zawsze) każe mi teraz myśleć, że to Barbórka i Basiek dziś święto. O matko... Jestem delikatnie mówiąc taka niepoprawna
No i co teraz ? ano to
Ucieknijmy tam kiedyś...

Dziewczęta Basieńki (wszystkie - te, które tutaj piszą oraz te, które czytają jedynie), nie wiem jakie macie marzenia. Ja życzę Wam tego co sobie codziennie: marzy mi się by nikt nie musiał marzyć, bo wszystkie pragnienia są już ziszczone.
Zastanawiam się gdzie mężczyźni mają rozum,honor i właśnie te poczucie radości jak mogą komuś kochanemu coś dać.Nasuwa mi się od razu myśl,że to chyba brak miłości.
Najlepsze jest to,że mój mąż potrafi powiedzieć co chce dostać na prezent na imieniny.
Dobra,ale masz rację.Cieszmy się z tego co mamy,bo jak mój mąż mówi:"Przecież nie szlajam się i nie piję..."
wszystkiego nan naj ....Basienkom i nam babeczki wszak wszystkie jesteśmy od pra matki Ewy ![]()
Zastanawiam się gdzie mężczyźni mają rozum,honor i właśnie te poczucie radości jak mogą komuś kochanemu coś dać.Nasuwa mi się od razu myśl,że to chyba brak miłości.
Ja myślę, ze to kompletny brak empatii i ograniczony umysł. musze ponownie przeczytać książkę: "kobiety są z wenus mężczyźni z marsa". Kiedyś to czytałam i jakoś mi się nawet wszystko poukładało w jedną całość, a teraz... zapomniałam o co chodziło facetom.
Najlepsze jest to,że mój mąż potrafi powiedzieć co chce dostać na prezent na imieniny.
Dobra,ale masz rację.Cieszmy się z tego co mamy,bo jak mój mąż mówi:"Przecież nie szlajam się i nie piję..."
Mój na szczęście mówi, ze nic nie chce, ale nie wiem czy faktycznie nie chce, czy tylko tak mówi, bo wie co odpowiem
. Jednak z tego samego powodu ostatecznie mężowi wszystko uchodzi na sucho bo nie pije, nie bije, nie ćpa, nie jest kryminalista itd itp. Majac przed oczami niektórych mężów i ex mężów moich znajomych i koleżanek, to nie jest wcale taki zły facet
. W końcu zaczął się rok miłosierdzia ... to co mam napisać
.
Sponi> o marzeniach nie mówiłyśmy już przypadkiem? Gdzieś o tym niedawno pisałam.... moze mi się już fora mylą
.
Ja mam marzenie, by mieć własne mieszkanie, skończyć wynajmować i iść na swoje oraz by nie musieć co m-c wyliczać ile dziennie mi wolno wydać, by nie zabrakło do wypłaty. Ot i całe przyziemne marzenia.
Aaaa i jeszcze bym zdrowsza była.

Narzekacie na facetow,
to sie z nich posmiejmy troche
polecam ponizej
z Ksiazki kucharskiej dla mezczyzn

Sponi> o marzeniach nie mówiłyśmy już przypadkiem?
Tajeczko o marzeniach mówmy jak najczęściej, bo jest taka dziwaczna prawidłowość. Jeśli się o czymś intensywnie myśli mówi, stanie się to prawdą.
Ja źle być może się wyraziłam. Moim zamiarem było życzyć wszystkim Basieńkom jednego:
by nie miały żadnych marzeń
z domysłem, że któregoś dnia okaże się, iż każde z nich zostało spełnione ![]()
Sonia nie przesadzaj z tym nieporządkiem. Zapraszam do mnie...
Swoją drogą zrobię bunt na pokładzie. Nie pozmywam. Może jak zabraknie czystego naczynia coś Dżdżownice zauważą...
i dla Basieniek naszych buziaki imieninowe
Witajcie kobitki .....
WSZYSTKIEGO NAJ NAJ WSZYSTKIM BASIOM
Spo ...poziom kurzu na podlodze licze juz nie w milimetrach a w centymetrach....
ale czekam az moj osobisy majster zrobi elektryke w sypialni, a jest troche kucia...mial w tym tygodniu, wypadly fuchy po pracy, ok...czekam
wiec obsluguje zmywarke i pralke tylko...
sponi> to ja pewnie czytałam bez zrozumienia
.... ja tak niestety mam od czasów szkoły
.
A czytam Was dziś na zapas, gdyż jutro mąż robi porządek w kompie - formatowanie dysku, a jak nie polepszy to najwyżej spieprzy i długo sobie dziewczyny nie pogadamy
.
Tak więc jakby coś, to kiedyś wrócę hehe.
to bedziemy czekac na ciebie ale niebedzie tak zle
Przychodzi facet do swojego kumpla, patrzy, a tam u niego na podwórku nowy kompleks sportowy, wielki kort tenisowy z trybunami na kilka tysięcy ludzi. Podchodzi bliżej, a tam na korcie Agassi z Samprasem sobie rozgrywają mecz. Idzie do kumpla i pyta:
- Skąd ty miałeś tyle kasy, żeby zafundować sobie to wszystko?
- A wiesz, mam złotą rybkę, która spełnia każdemu życzenie.
- Pożycz mi ją! Jutro ci oddam!
- Dobra, tylko uważaj, ona jest trochę przygłucha, musisz do niej wyraźnie mówić.
Pożyczył rybkę i szczęśliwy wraca do domu. Postawił ją na stole i głośno, wyraźnie i powoli mówi do niej:
- Złota rybko! Chcę mieć górę złota.
Rybka na to:
- OK. Idź spać a rano życzenie będzie spełnione.
Wstaje na drugi dzień a jego dom przygnieciony przez górę błota. Chwycił rybkę, leci do kumpla i mówi:
- Coś ty mi dał! Chciałem od niej górę złota, a ona mi dała górę błota!
Kumpel na to:
- Mówiłem ci, że jest trochę głucha. Co to myślałeś, że ja chciałem mieć wielki tenis???
Wszystkiego najlepszego dla Barbarek ![]()

- Jakie są największe marzenia mężczyzny, odnośnie swoich bliskich?
- Córka na okładce Twojego Stylu. Syn na okładce Piłki Nożnej.
Kochanka na okładce Playboya. Małżonka w programie Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
- Jak mężczyźni definiują podział obowiązków "pół na pół"?
- Ona gotuje - on je, ona sprząta - on brudzi, ona prasuje - on gniecie...
Samochody i... faceci
Jedzie gość mercedesem i widzi na poboczu faceta grzebiącego w syrence. Pomyślał, że i jego mogłoby to spotkać i zatrzymał się. Okazało się że rozrusznik nie działa.
- Wezmę pana na hol, a jak silnik zapali, to mi pan zamiga światłami - zaproponował właściciel mera. Ruszyli i jadą wolniutko. Nagle wyprzedza ich BMW. Gość w mercedesie:
- Coooo, żadna beema mnie nie będzie wyprzedzać!!!
I w gaz. Mijają wóz policyjny, na radarze 200 km/h. Gliniarz do radia:
- Do wszystkich wozów! Ja śnię!!! Mercedes i BMW prują 200 na godzinę!!!
- No i co w tym dziwnego?
- Za nimi pruje syrenka i jeszcze mruga światłami żeby zjechali na bok!!!
Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch facetów. Jadą... jadą... I nagle jeden zatrzymuje się i spuszcza powietrze z kół.
- Co ty robisz? - pyta drugi.
- A siodełko było za wysoko - odpowiada tamten.
Na to ten drugi zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem.
Teraz ten co spuszczał powietrze zdziwiony pyta się:
- A co ty wyprawiasz?
- Zawracam, z takim idiotą jak ty nie jadę dalej...
chociaż na koniec Barbórki
powiem 
>>>>>:lol:
i po kielonku zostawię
Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Pewnego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta:
- Ma Pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot.
- A gdzie masz tego kota? - pyta sprzedawca.
- No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
- To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
- Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies.
Sprzedawca pyta:
- A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam!
Chińczyk oburzony:
- Ja nie chodzić z pies na zakupy!
- Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca. Tak się i stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Pedigripal.
Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy:
- Pan tu włożyć ręka.
- A po co?
- Pan włożyć
Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:
- Pan pomacać! Miękkie?
- No tak...
- Ciepłe?
- No tak...
Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:
- Ja chcieć kupić papier toaletowy!
Facet dostał na urodziny papugę. Szybko zorientował się, ze ma ona okropny nawyk przeklinania i rzuca mimochodem co drugie słowo. Cóż miał jednak zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent. Wiele dni starał się walczyć ze słownictwem papugi. Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład. Słowem - pełna poświęcenia terapia i wszystko na nic.
Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą noga i była wyjątkowo wredna, facet nie wytrzymał. Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią. Wtedy nie dość, ze go zbluzgała, to jeszcze dostał parę razy dziobem. Zdesperowany wrzucił ptaszysko do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie i zsunął w dół. Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, coś zabełkotała i nagle wszystko ucichło.
Facet ochłonął trochę, zaczął mieć wyrzuty sumienia. Otworzył szybko drzwi zamrażarki. Papuga milcząc weszła na jego wyciągnięte ramie i powiedziała:
- "Najmocniej przepraszam, ze uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem. Proszę o przebaczenie, dołożę wszelkich starań, aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości".
Facet był w szoku, już otwierał usta, żeby zapytać, co spowodowało tak radykalna zmianę, kiedy odezwała się papuga:
- "Czy mogę pana uprzejmie zapytać: co zrobił kurczak?"
Leżymy sobie w łóżeczku z moim gryzoniem. Przeczytałam mu to przed chwilą. Nie mam pojęcia czy zrozumiał cokolwiek.
Smutek i ...
Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka.
Chociaż już była bardzo stara to jednak szła tanecznym krokiem a uśmiech na jej twarzy był tak promienny jak uśmiech młodej szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać. Na drodze ktoś siedział ale był tak skulony, że prawie zlewał się z piaskiem.
Staruszka zatrzymała się nachyliła nad niemal bezcielesną istotą i zapytała:
- Kim jesteś?
Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczone oczy a blade wargi wyszeptały:
- Ja?...Nazywają mnie smutkiem.
- Ach! Smutek!
zawołała staruszka z taką radością jakby spotkała dobrego znajomego.
- Znasz mnie? - spytał smutek niedowierzająco.
- Oczywiście przecież niejeden raz towarzyszyłeś mi w mojej wędrówce.
-Tak sądzisz... zdziwił się smutek ... To dlaczego nie uciekasz przede
mną. Nie boisz się?
- A dlaczego miałabym przed Tobą uciekać mój miły?
Przecież wiesz, że potrafisz dogonić każdego kto przed Tobą ucieka.
Wiesz mi, proszę, dlaczego jesteś taki markotny?
- Ja...jestem smutny .... odpowiedział smutek łamiącym się głosem.
Staruszka usiadła obok niego.
- Smutny jesteś...powiedziała i ze zrozumieniem pokiwała głową
A co cię tak zasmuciło?
Smutek westchnął głęboko.
Czy rzeczywiście spotkał kogoś kto będzie chciał go wysłuchać?
Ileż razy już o tym marzył.
- Ach...wiesz...zaczął powoli i z namysłem .. najgorsze jest to, że nikt mnie nie lubi.
Jestem stworzony po to by spotykać się z ludźmi i towarzyszyć im przez pewien czas.
Ale gdy tylko do nich przyjdę oni wzdrygają się z obrzydzeniem.
Boją się mnie jak morowej zarazy i znów westchnął - wiesz...ludzie wynaleźli tyle sposobów żeby mnie odpędzić.
Mówią.... tralalala, życie jest wesołe, trzeba się śmiać. A ich fałszywy śmiech jest przyczyną wrzodów żołądka i duszności. Mówią.... co nie zabije to wzmocni.
I dostają zawału.
Mówią.... trzeba tylko umieć się rozerwać.
I rozrywają to co nigdy nie powinno być rozerwane.
Mówią.... tylko słabi płaczą.
I zalewają sie potokami łez.
Albo odurzają się alkoholem i narkotykami byle by tylko nie czuć mojej obecności.
- Masz racje .. potwierdziła staruszka, ja często widuje takich ludzi.
Smutek jeszcze bardziej się skurczył.
- Przecież ja tylko chcę pomóc każdemu człowiekowi.
Wtedy, gdy jestem przy nim.
Może spotkać się sam z sobą. Ja jedynie pomagam zbudować gniazdko w którym może leczyć swoje rany.
Smutny człowiek jest tak bardzo wrażliwy.
Niejedno jego cierpenie podobne jest do zagojonej rany, która co pewien czas się otwiera.
A jak boli!
Przecież wiesz, że wtedy gdy człowiek pogodził się ze smutkiem i wypłacze wszystkie wstrzymywane łzy może naprawde wyleczyć swoje rany.
Ale ludzie nie chcą żebym im pomagał.
Wolą zasłaniać swoje blizny fałszywym uśmiechem.
Albo zakładać gruby pancerz zgorzknienia.
Smutek zamilkł....
Po jego smutnej twarzy popłynęły łzy....... najpierw pojedyncze potem zaczęło ich przybywać aż wreszcie zaniósł się nieutulonym płaczem. Starszuka serdecznie go objęła i przytuliła do siebie.
- Płacz płacz smutku, powinieneś już dalej wędrować sam.
Musisz teraz odpocząć żeby potem znów nabrać sił.
Nie ... nie powinieneś już dalej wędrować sam.
Będę ci zawsze towarzyszyć a w moim towarzystwie zniechęcenie już nigdy cię nie pokona.
Smutek nagle przestał płakać.
Wyprostował się i ze zdumieniem spojrzał na swoją nową towarzyszkę
- Ale...ale kim ty właściwie jesteś?
- Ja? ..... zapytała figlarnie staruszka uśmiechając się przy tym tak beztrosko jak małe dziecko.
JA JESTEM NADZIEJA!
Bulinko jen kurczaczek nieziemski
Jeszcze się chichram.
To poniżej daje do myślenia...
Moja "wielka buzia"
Czy mam naprawdę „wielką buzię”? Czy chętnie wpadam w słowo, a najchętniej wtedy, gdy mówi się o innych?
Czy wszystkich osądzam i wydaję wyroki, pełen oburzenia na to, co wydarzyło się u innych? Doskonale rozeznaję się
w małych i wielkich skandalach.
Wiem, kto ukradł coś w sklepie, kto głośno trzasnął drzwiami,
kto wyniósł się z domu.
A może nawet rozgłaszam jeszcze z miną świętoszka: „Och, jakie to straszne!”
Gdyby jednak inny wszystko o mnie wiedzieli? Dosłownie wszystko, gdyby znali moje tajemne myśli, moje niewypowiedziane życzenia i pożądania i całą moją przeszłość? Czyżbym się wówczas nie zarumienił aż po uszy? Ale, dzięki Bogu, nikt tego nie wie.
Może jednak powinienem zastanowić się nad tym i sobie samemu obiecać: odtąd, jeżeli będzie mowa o innych, muszę starać się zamilknąć. Bo gdyby inni o mnie wszystko wiedzieli, nie miałbym powodu, by tak wysoko unosić swoją głowę.
Witam wszystkie Panie czterdziestki. Można się przyłączyć? Tylko ja raczej nocny marek jestem i nie wiem czy kogoś zastanę ![]()
Witam wszystkie Panie czterdziestki. Można się przyłączyć? Tylko ja raczej nocny marek jestem i nie wiem czy kogoś zastanę
Czasem zawieruszy się jakaś zbłąkana owca
Najczęściej śpimy o tej porze. Z samego rana wszystkie Dziewczęta przywitają Ciebie z radoscią
Ja czynię to teraz.
OOO!!! Jakaś bezsenna duszyczka
Dziękuję Sponi za miłe powitanie ![]()
Witam wszystkie Panie czterdziestki. Można się przyłączyć? Tylko ja raczej nocny marek jestem i nie wiem czy kogoś zastanę
witaj w naszym gronie
Witam się pięknie.
Hej wind ![]()
cześć dziewczyny
witam wind .
HEY DZIEWUSZKI
witam buszujące już Mychy : Kamoe - Elę - Mamuśkę
witam nową WIND
zapodaje herbatkę wzmocnioną 
lampeczką ...
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ..... milutkiej soboty
Hej Kochane!Odpoczywacie?Pewno nie,bo sobota i niedługo święta.Jednak to zawsze w domu u siebie.Pozdrawiam i ściskam pracujących.
Witam Was kochani ,również witam cieplutko wind (nie raz się spotkamy tutaj po północy
)
Dziękuję bardzo za życzenia imieninowe,ja dzisiaj odpoczywam po wczorajszym dniu,
Życzę miłego wieczorku
witajcie wieczorkiem ....
ostatnio tu pustki sie robia czyzby swieta sie zblizaly kazdy zapracowany , zaganiany
Hejka.
Na szczęście jestem dziś z Wami
.
Witam wind w naszym gronie.
Czemu Wy kobiety nie śpicie w nocy? naprawdę nie chce wam się spać o tej porze?
Mnie ścina z nóg już o 22.00 i męczę się z godzinę z oczami na zapałki-zanim wszyscy pójdą spać (bo jak mi się ktoś krząta po domu-nie zasnę).
Dlatego od lat nie byłam na pasterce
. wolę pójść kulturalnie w dzień następnego dnia. Tak szczerze.... wesela i sylwester to dla mnie katorga... nienawidzę być śpiąca i niewyspana. Jestem jak zombi
.

ja tez szybko chodze spac , ale za to szybko wstaje
Wróciłam do domu. Nie będę za Dżdżownice sprzatać.
Kawy... Na kolanach o nią błagam.
I o jakiś lek na oczy. To nie kwestia zapadania powiek. Widzę coraz gorzej...
a okulary spo .... nosisz
ja tez szybko chodze spac , ale za to szybko wstaje
Szybko, czyli o której? Dla jednych szybko to 6-ta rano, dla innych 9-ta
.
a okulary spo .... nosisz
Sporadycznie, na odleglosc dosc znaczną nie widziałam napisow malych.
Jest coraz gorzej. Podejrzewam, że poza stresem który mnie ostatnimi laty pożerał od środka, doszło chyba jedzenie. A raczej jego skąpe ilości. Jadam gdy jestem głodna na maksa.
ja nosze do czytania bo malych literek nie widze mam plusy
Sama mam sobie kawe zrobic tak?
ja nosze do czytania bo malych literek nie widze mam plusy
Z bliska widzę dobrze aczkolwiek odczuwam wlasnie na tej odleglosci zaburzenia.
ja ostatnio przezuciam sie na herbatke bo cosik mi watroba pobolewa
Umówmy się, że w tej filiżance jest herbatka bądź kawusia. Będziemy obie zadowolone.
To moje klimaty...

romantycznie
Ja non stop chodzę śpiąca i bym mogła spać kiedy tylko głowę do podusi przyłożę, tarczyca cholerna rujnuje mi zycie ,ale niestety mam problemy też ze serduchem i w nocy tak mi wali serducho że słyszę dosłownie bicie i muszę wstać.Zresztą ja nie pracuję to nie mam obowiązku wstawać rano do pracy,a pieski wychodzą dopiero z nocy o 9- po dziewiątej rano,jeszcze z oporami he he
ja tez nie musze tak rano wstawac , ale szybko chodze spac
wiec rano szybko wstaje . bo lezec nie moge
ja tez nie musze tak rano wstawac , ale szybko chodze spac
wiec rano szybko wstaje . bo lezec nie moge
Budze sie bez zegarka. Bo go nie mam. Tyle co telefon. Kiedyś zakupię sobie taki...

Odpoczywajcie, ja uciekam. Wrócę późną nocą, żeby Wam poczytać.
te stare zegary sa przepiekne
ja ostatnio przezuciam sie na herbatke bo cosik mi watroba pobolewa
Eluś> szkoda, że się dopiero dowiaduję
, a mówiłam, że trzeba dużo mówić
.
Czyli, że nawet od święta nie skusisz się?
A ktoś tu wołał o kawę? Proszę bardzo
.

Wypijam tylko jedna kawe dziennie , te w obiad . zrezygnowałam narazie z porannej kawki za to jest herbatka mietowa
Ja też tak ograniczałam stopniowo, aż całkiem zrezygnowałam. Tylko w powodu żołądka. Nawet słabiutka jak lurka powodowała ból żołądka.
Teraz pijam tylko ziołowe, tak się człowiek zmienia z wiekiem
.
chyba tez bede musiała
chce sobie kupic verdin herbate
Zależy kto jakie ma dolegliwości, ja stosuję mięte, rumianek, białą, czerwoną od święta, koperkową.
Elu> skoro doskwiera Ci wątroba, to albo łykasz dużo leków albo masz za mało warzyw w diecie czyli jedzenie ciężkostrawne. Podobno na wątrobę pije się dziurawca.
wiesz lekow nie łykam .
moze faktycznie zamało warzyw .
tak wiem , ze dziurawiec jest na watrobe tylko z nim niemozna przesadzic .
kiedys zbierałam i suszyłam .
To kontroluj picie tego zioła i pij, zwłaszcza, ze masz możliwości samemu zbierać. Do diety włącz więcej warzyw, do obiadu zawsze jakieś warzywo, a na inne posiłki nieco mniej chleba i mięsa kosztem jakiegoś warzywa, a po pewnym czasie powinno być lepiej. Podobno wątroba szybko się regeneruje.
Masz ogródek z warzywami czy kwiatami?
sadze warzywa dla siebie
Hej Kochane!Widzę,ze grono się zebrało.W dzień porządki przedświąteczne?Ja dopiero usiadłam i zjadłam kolację:chrupki czekoladowe Majki zalane jogurtem owocowym.
Elka> to jedzkaj te warzywa w większej ilości niż do tej pory, a będzie ok i do lekarza może idź się zbadać... .
Bulinko> porządków jeszcze nie robię, zabrudzi się do świąt
. Tylko takie zwykłe cosobotnie. Zaraz Was opuszczę i idę spać... już mnie pomału muli ... .
Taja widzę,ze Ty tak jak ja lubisz spać w nocy hi...hi...Jak sobie pomyśle,że niedługo Sylwester,to mnie skręca.W zeszłym roku 30 min.po północy byłam już w łóżku,a w tym roku się nie uda.
Strony Poprzednia 1 … 675 676 677 678 679 … 1,317 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024