takasobiemamuśka napisał/a:Nie znałam takiego spokoju, wieczornej błogości...cudne chwile
Przywykłam do napięć. Długo trwało ( chyba jeszcze żyję takim przeświadczeniem, że jest za spokojnie i to jest podejrzane) zanim zaczęłam sobie zdawać sprawę z tego, że będzie inaczej. Spokojniej.
Wiem jedno: tamto życie było jak hazard. Stawiając kolejny raz zakład mówisz sobie: teraz się uda a wygraną miało być trochę spokoju i tak do następnego razu...
A tu coś na połechtanie humorków, jeśli gdzieś się podziały 
Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku. Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do łazienki.
Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:
- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie. Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata. Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.
Na to jego żona:
- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź silny, kochanie, też cię kocham.
Moje królestwo czyli kuchnia zajęta więc się tak pałętam po kafejce 