Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Strony Poprzednia 1 667 668 669 670 671 1,317 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 43,421 do 43,485 z 85,597 ]

43,421

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam w niedzielny dzionek smile dziś  mam zamiar leżeć przed tv cały dzień smile która mi dowiezie jakieś ciacho ?

Zobacz podobne tematy :

43,422

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

niedziela to dzien odpoczynku wiec warto polezec przed tv

43,423

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam się z Wami,życzę dużo odpoczynku dla wszystkich i miłego dnia.
Ba-cha (Basieńko) 50 róż to były dla koleżanki,wczoraj byłam a urodzinki miała 1 listopada.

43,424

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

och my tez do tego sie zblizamy

43,425

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Basiu> nie chcę by zabrzmiało to jak przechwałki (nie taki mam zamiar), ale nie każdy na problem ze słodyczami- ja nie mam.

Wiecie ... ja w ogóle cukier uważam za zło (jedno z wielu oczywiście). Na szczęście nigdy nie byłam od nich uzależniona, dlatego łatwiej może było mi się ich całkowicie odzwyczaić. Miewałam tylko cykliczne napady słodyczowe, ale to było akurat wynikiem choroby. Już ich nie mam na szczęście. Jak już kiedyś wspominałam, że cukier jest niemal w każdym produkcie jaki kupujemy, nawet w wędlinach. Prawdo podobnie po to by nas od niego uzależnić. W ten sposób będziemy jak zaklęci stale biegać po coś słodkiego, usprawiedliwiając się, że przecież mało jemy słodyczy... tylko tabliczkę czekolady na tydzień wink . Tylko ile cukru ukrytego w kawie, sokach, napojach, jogurtach, rożnych produktach spożyliśmy .... to nam się nawet nie śni wink . Wiem co piszę.... sama kiedyś nie zdawałam sobie z tego sprawy, dopóki nie zaczęłam czytać etykiet i przeliczać zawartości cukru na łyżeczki (1 łyżeczka ma około 5 gr).  Mi to wystarczyło, by zrezygnować z cukru.

Przepraszam za mój wywód, czasem muszę się powymądrzać... taką mam wadę. Nie ma ideałów wink .

43,426

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

alez kazdy ma prawo do własnych wywodow .
Ja nie słodze ani kawy ani herbaty .
Ale slodkie lubie

43,427

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

To jesteśmy już w domku...padam na pyskol...ale meble rozparcelowane...pownoszone pod dach..przewieźliśmy wszystkie.
Teraz tylko napalę w centralnym i luuz słodki .
Też by mi się przydało troche zjechać z wagi...
Miłego wieczoru wszystkim

43,428

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

http://kawcia.pl/pics/t/1520.jpg

43,429

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Jakie deserki tutaj powklejany.Normalnie pokusa nie do odrzucenia.

Idę zaraz spać.Przy gościach nie potrafię odpocząć,a jutro znów do pracy.

http://vpx.pl/i/2013/07/21/1010263_496354970436218_484776831_nfQDuH.jpg

43,430

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Miłych snów życzę,dobranoc

http://images78.fotosik.pl/56/c2fc8c1df9af58f0med.jpg

43,431

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

hey ....hey ...Dziewczęta    witam w nowym tygodniu

                          http://imgup.pl/di/XTTU/f9178336c675.jpg

Taja - Ty pisz codziennie takie "przechwałki "  ....  lol
z tym cukrem ukrytym - to prawda ....
Bosacka w programie "wiem,co jem "  aż za dużo tłumaczy te etykiety ...  smile
wg. niej NIC sklepowego  nie nadaje się do jedzenia .... wrrr

hii Basia 50 róż ???   cholerka .... to jednak fota nie wyraźna lol

               http://imgup.pl/di/OQLF/11032.jpg

                                                                                                http://imgup.pl/di/JIYB/11661.jpg
                                                                                             
    pozdrawiam wszyściutkie  lol

43,432 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-11-09 08:54:50)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

BaCha niezłe te teksty żona - mąż. Dla równowagi...


http://www.xdpedia.com/upload/images/maz_z_zona_przechodza_obok_stoiska_2015-03-09_09-28-14_middle.jpg


A ja dziś tak się zapatruję na poniedziałek:

http://www.demotywuje.pl/photos/4114_1422820498.jpg


Odezwę się potem...


No dobra, jeszcze coś...

http://www.fantastycznie.pl/upload/images/large/2015/03/rozmowa_z_szefem_2015-03-23_19-44-58.jpg

43,433

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej..mgliście i siąpi..brrr
Chciałoby się napisać "idę spać"..eh
Kawa i pomyślę co tam dzisiaj..
Dobre myśli po tej mżawce puszczam..

43,434

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam.
Ale u mnie pogoda!Lać zaczęło cholerka a tak miało być pięknie!Miłego dnia -lecę pa do potem

43,435 Ostatnio edytowany przez weronka44 (2015-11-09 11:00:41)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Basia a może dałoby się tę przyjemność /słodycze/ zamienić na inną? mniej wpływającą na wagę?

Jakie macie przyjemności w życiu dziewczyny? piszcie - może spróbuję czegoś nowego, bo jakoś brak tej radości...

mnie radość daje taniec, muzyka, zakupy /ale to radość krótkotrwała - bo potem zaglądam w portfel.. i radość zmienia się  w przerażenie smile/, lubię też dobre komedie - ale tak ich mało ostatnio...

słodycze też - zwł. przed okresem...

43,436 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2015-11-09 15:06:18)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witaski smile

Weronko trudne pytanie zadałas hmm
Moje przyjemności
Lubie czekolady z orzechami laskowymi, uwielbiam chodzic po piasku golymi stopami,
sluchać dobrej muzyki,lubie też zimową porą  lezeć pod kocykiem i czytać wiersze,
Lubie białe martini z cytryną tongue

Mam fioła na punkcie kupowania butow i torebek.
O seksie nie bedę pisac tongue bo  to raczej wiadome ale coż przyznam się, ze od pewnego czasu jest zerowy hmm
Horrory i komedie romantyczne uwielbiam.
To chyba tyle co pamietam wink


Miłego dnia zyczę smile

43,437 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2015-11-09 15:26:35)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie wszystkie smile .
Bacha > ale to niestety prawda wink , nic sklepowego się nie nadaje do jedzenia bo cukier... chemia w gigantycznych ilościach... ale w końcu coś żreć (za przeproszeniem)  trzeba, z głodu przecież nie padniemy wink . Tak więc... jakby coś to służę pomocą w wymądrzaniu cool .

Weronka > Są słodycze np. ksylitolowe lub przekąski bezcukrowe. Tylko wiesz kochana w czym problem? Nasz uzależniony organizm domaga się cukru- nie zamienników w postaci słodzików.... woła o cukier i choćbyśmy się najadły czekolady 100% ksylitolowej, to nadal nasz organizm będzie produkował apetyt na cukier konkretnie. Dopiero gdy go otrzyma poczujemy ulgę. Okrutna prawda jest taka, że z tym się walczy jak z każdym innym nałogiem np. alkoholowym i tytoniowym.

Jakie ja mam przyjemności? Czytam, najbardziej lubię poezję, czasem piszę. Oglądam kabarety i komedie, słucham muzyki i jeszcze lenistwo mi sprawia przyjemność. Zakupów nie wymieniam z tego samego powodu co Weronka wink .

43,438

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Tajemnicza 75 masz rację co do tych zamienników,wcale mnie nie zaspakajają sad to tak jakby dać alkoholikowi piwo bezalkoholowe i ma czuć sie cudownie he he a tak nie jest,dla mnie słodkie to coś najwspanialszego ale nie chcę już jeść ich ,od piątku mówie że są bbeee i tyle,nie kupiłam na weekend nic co by mnie mogło kusić i żyję  na razie, ale wciąż mi coś podpowiada zjedz sobie zjedz sad
Najbardziej sprawia mi przyjemność jeżdżenie rowerem ale teraz niestety sama bym musiała jeżdzić a boję sie sama więc chyba bedę musiała zamienić na spacery w stronę działki,jedno co wiem że dam radę bo kiedyś nie jadłam 3 lata słodyczy i byłam laska ,niestety zaczęłam złość zajadać słodyczami a doopa rosła wraz z nim uzależnienie sad większość piszecie że każda je słodycze,ale chyba nie ukrywacie się przed bliskimi z nimi? Ja niestety potrafię papierki z galaretki odwinąć i schować w łazience pod ręcznikami i wstać w nocy i zjeść ze kilo naraz,tego chyba nie robicie?ja tak sad

Dziękuję Wam bardzo za wsparcie i też postaram się WAS wspierać w tych trudnych chwilach,co nie co łapie co która z czym ma problemy

43,439

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

a jeszcze słyszałam, że apetyt na słodycze się ma, jak w organiźmie brak jakiegoś pierwiastka - chromu ? chyba...

43,440

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

ja mam apetyt jak sie zdenerwuje to nietylko słodycze bym jadła ale wogole w jednym jedzeniu

43,441

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Nie uważam,ze jestem uzalezniona od slodyczy, jem bo lubię a gruba nie jestem;)
Bardziej uzalezniona jestem od kawki i fajeczki tongue

43,442

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

tez niemam problemu co do swej figury , jem jak mi cos smakuje jem słodycze ale tez jem jak sie zdenerwuje
nigdy nie odchudzałam sie ani tez nie uwazałam czy tego czy tamtego nie jesc .

43,443

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Alika , mój ojciec alkoholik uważał, że pije bo lubi wink ... do mnie taki argument nie przemawia (bez urazy pisze, z doświadczenia jedynie).

weronka a ja mam wrażenie, że to jest usprawiedliwienie jedynie, bo ja takie słowa najczęściej słyszę od osób otyłych i nieukrywających swoje zamiłowanie do słodyczy wink . Jak kogoś ciągnie do piwka to brakuje mu chmielu?

Dobra... koniec wymądrzania, bo mnie stąd wywalicie wink . Zmieńcie temat wink .

43,444

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

ja uwazam ze jak ktos lubi słodycze to powinien je jesc a nie sobie odmawiac .
kazdy sam wie co dla niego jest dobra

43,445

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Moim zdaniem,to to całe uzależnienie tkwi w głowie,a nie w braku czegoś w organizmie.Jem,bo lubię.Teoretycznie jak coś lubię to nie znaczy,ze muszę to jeść.Jednak jak ciasto,cukierek,wafelek... leży koło mnie,to nie mam siły,żeby z niego zrezygnować.To jest po prostu uzależnienie i tyle.Jednym słowem powinnam się leczyć.

Dziewczyny ruszyło się u mnie z obiektami do sprzątania.Składam konkretne już oferty po otrzymaniu prośby o złożenie tych ofert.Jedna mi już odpadła.Niestety konkurencja była mniej wymagająca.Teraz składam niższa na inny obiekt.Dostałam też zawiadomienie o przetargu.Znajomi mówią,że to wszystko nie ma sensu,bo odgórnie ustawione.Zobaczymy.

43,446 Ostatnio edytowany przez elzbieta47 (2015-11-09 20:39:21)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bulinko trzymam kciuki aby sie udalo
http://static6.depositphotos.com/1001911/628/v/450/depositphotos_6284450-Thumb-up-coin.jpg

43,447

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Zgadzam się z bulinką, fakt lubienia czegoś nie oznacza, że muszę to zrobić. Ja np. lubię leniuchować, mogłabym leżeć cały dzień brzuchem do góry i patrzeć się w sufit i w ogóle bym się nie nudziła wink. Czy to oznacza, że jest to dobre dla mnie i mojego otoczenia? Czy to oznacza, że bezwzględnie muszę to zrobić zamiast iść do pracy? Często lubimy coś i nie możemy sobie na to pozwolić ze względów zdrowotnych i co wybrać: lubienie czy zdrowie?
A propos lubienia: często słyszę, że jakbym wygrała kuupę kasy to i tak bym pracowała... z nudów. Serio???? Jakbym miała dużo kasy, to z pewnością bym się nie nudziła, o nie! Jeździłabym w różne miejsca, chodziłabym do sauny, na masaże, do kosmetyczki, na inne fajne zajęcia, na które mnie teraz nie stać i na zakupy. Udzielałabym się jako wolontariusz co z pewnością jest czasochłonne. Nuda by nie istniała... do pracy z nudów... też coś lol .

43,448 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-11-09 21:34:35)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
bulinka_1969 napisał/a:

Dziewczyny ruszyło się u mnie z obiektami do sprzątania.Składam konkretne już oferty po otrzymaniu prośby o złożenie tych ofert.Jedna mi już odpadła.Niestety konkurencja była mniej wymagająca.Teraz składam niższa na inny obiekt.Dostałam też zawiadomienie o przetargu.Znajomi mówią,że to wszystko nie ma sensu,bo odgórnie ustawione.Zobaczymy.

Nie byłabym taka pewna. Bulinko, w ofercie zawrzyj najważniejsze: co i ile razy w tygodniu, co kilka razy w roku. I nie żałuj na to kasy. Ceń swoją pracę. Kto mądry nie uwierzy, że może być coś za pół darmo. I wbrew pozorom nie zawsze wybiera się najniższą ofertę. Życzę Kochanie powodzenia.

U mnie ze słodyczami nie ma kłopotu. Nie ma nie jem. Są też nie jem. I na szczęście kiedy mam stres - nie jadam. Gdy stresa nie ma - czasem o jedzeniu zapominam albo też mówię: "nie teraz" albo "jeszcze chwilunię". Kiedy zauważam jakąś oponkę, robię sobie szlaban na żarcie. Wtedy jabłka przez tydzień. I oczywiście kawa i jakieś fajki. Ich na szczęście coraz mniej ostatnio.

A właśnie. Coś mi się przypomniało. Starsza czyli ta niegrzeczna co mi życie zatruwa swojego czasu mówiła mi, że skłonność do słodyczonapaści wiąże sie trochę z jedzeniem mięsa. Niekoniecznie to pojmuję, ale chodziło chyba o to, że zbyt duża ilość białka zwierzęcego w organizmie może wpływać na apetyt na słodkie. Nie umiem wyjaśnić zależności niestety.

W tym chromem Weronko nie zgodzę się do końca. Z tego co wiem chrom pomaga przy spalaniu tłuszczu. Córa spożywa spirulinę (glon jakiś) przeciw nadmiernemu apetytowi - szczerze, nie wiem ku czemu.

Co do Twojego pytania co sprawia radość odpowiadam:

- największą wizualnie dość głośno okazywaną radość odczuwam w pracy kiedy pokonam mocnego przeciwnika (wtedy podskakuję jak dziecko pod sufit i krzyczę głośno - hura smile  )

- kiedyś cieszyły mnie rośliny w moim ogrodzie, teraz w doniczkach - ale szału w okazywaniu radości nie ma

- zakupów żadnych nie lubię (wchodzę do sklepu i biorę co potrzeba a potem podążam do kasy)

- ostatnio buty kupowałam dość długo, ale to dlatego, że zawzięłam się na jeden model i trwało zanim przekonałam się, że stworzymy idealny związek smile


Aha... Ze Starszą spokój. Wiem jednak, że to kwestia dni jak z czymś wyskoczy. Ja czuję się nadal jakbym została zdradzona. I myślę sobie, że tak naprawdę dostawałam sygnały, że w tej relacji nie było równoważni. Nie wiem co będzie, ale ja nie pozwolę sobie robić krzywdy. Zresztą zauważyłam pewną analogię w moim zachowaniu. Gdy zostanę oszukana - odsuwam się powoli. Wprawdzie wracam do punktu wyjścia, ale tylko po to by utwierdzić się w przekonaniu, że nie było warto. W przypadku Starszej niestety zauważam podobieństwa z ojcem. Tyle, że Ją kocham. Jest częścią mnie. I chciałam, żeby była dobrym człowiekiem. Naprawdę chciałam....

Eluś jesteś niedościgniona w stawianiu obrazków smile Jestem pełna podziwu wiesz smile

Pozdrawiam Wszystkie Dziewczyneczki bez wyjątku. I piszemy co nam ślinka na język przyniesie. Taja Ty się nic nie przejmuj. Wymądrzaj ile chcesz. Zresztą... Widziałyście jak nadają Nasze Gwiazdy ze Stokrotkacaffe? Już nie pamiętam ile mają stron ale nie możemy być gorsze http://emotikona.pl/emotikony/pic/07icon_smile4.gif

O składzie rządu nie powiem nic.... Idę zapalić.

43,449

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

http://3.bp.blogspot.com/--JGKau1v9CM/VHdjW2nHEDI/AAAAAAAABr0/UjAqMzghLxs/s1600/dobranoc-kochani-s%C5%82odkich-sn%C3%B3w,-karta-na-dobranoc-dla-przyjaci%C3%B3%C5%82,-%C5%9Bpi%C4%99cy-dzidziu%C5%9B-w-czapeczce,-%C5%9Bpiacy-mi%C5%9B-nna-podusi,-mi%C5%9B-z-serduszkiem,-%C5%82adna-grafika-i-litery-1.png

43,450

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Sponi napisał/a:
bulinka_1969 napisał/a:

Dziewczyny ruszyło się u mnie z obiektami do sprzątania.Składam konkretne już oferty po otrzymaniu prośby o złożenie tych ofert.Jedna mi już odpadła.Niestety konkurencja była mniej wymagająca.Teraz składam niższa na inny obiekt.Dostałam też zawiadomienie o przetargu.Znajomi mówią,że to wszystko nie ma sensu,bo odgórnie ustawione.Zobaczymy.

Nie byłabym taka pewna. Bulinko, w ofercie zawrzyj najważniejsze: co i ile razy w tygodniu, co kilka razy w roku. I nie żałuj na to kasy. Ceń swoją pracę. Kto mądry nie uwierzy, że może być coś za pół darmo. I wbrew pozorom nie zawsze wybiera się najniższą ofertę. Życzę Kochanie powodzenia.

To już jest następny etap.Taka ofertę o której pisałaś już rozsyłałam po firmach.Teraz dostałam ofertę w której Oni już napisali co mam robić,ile razy i kiedy.Ja mam Im złożyć ofertę cenową:za ile ja to mogę zrobić.


Co do tego co mi sprawia radość,to mogę napisać z całą pewnością,ze uwielbiam ponad wszystko widok morza-pobyt nad morzem.

43,451

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Taja  troszkę przesadziłas z tym porownaniem sad

43,452 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2015-11-09 22:51:07)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Beatko trzymam kciuki za dobrą ofertę smile

Ja rowniez uwielbiam morze wink

Chyba przestanę  się wypowiadać  hmm

Dobranoc

43,453

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
bulinka_1969 napisał/a:

To już jest następny etap.Taka ofertę o której pisałaś już rozsyłałam po firmach.Teraz dostałam ofertę w której Oni już napisali co mam robić,ile razy i kiedy.Ja mam Im złożyć ofertę cenową:za ile ja to mogę zrobić.

Sprawdź dobrze obiekt Bulinko Tak zazwyczaj się robi. Piszą co chcą. Decyduje zarząd. I pewnie sprawdzą Ciebie na rynku. Może będą chcieli jakieś referencje. Powodzenia w każdym bądź razie.

bulinka_1969 napisał/a:

Co do tego co mi sprawia radość,to mogę napisać z całą pewnością,ze uwielbiam ponad wszystko widok morza-pobyt nad morzem.

Jak mogłam o tym zapomnieć... Jestem po drugiej stronie. Nad morzem jest zbyt tłoczno. Ja jestem za górami. Chciałabym tam zamieszkać kiedyś zanim mnie już nie  będzie.

Dla Ciebie Bulinko

http://www.e-tapetki.pl/tapetki/duze/177010_morze-konar-plaza-chmury.jpg

A dla mnie...

http://www.widoczki.com/widoczki/2/gory-wilk-zima.jpeg

Dla innych...

http://www.chip.pl/img-galerie/inne/polska-zlota-jesien/zenza-polska-zlota-jesien/11200.jpg/mini_11200.jpg

43,454

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
alika40+ napisał/a:

Taja  troszkę przesadziłas z tym porownaniem sad

Przepraszam jeśli Cię uraziłam. Nadmieniłam wcześniej, że to moje doświadczenie, nie przytyk. Nie bierz tego do siebie.

http://www.kwiaciarniazakoniczyn.pl/15-176-large/bukiet-25-czerwonych-roz.jpg

43,455

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cztery świece
Cztery świece spokojnie płonęły. Było tak cicho, że słychać było jak ze sobą rozmawiały.

Pierwsza powiedziała: - Ja jestem POKÓJ. Niestety, ludzie nie potrafią mnie chronić. Myślę, że nie pozostaje mi nic innego jak tylko zgasnąć. I płomień tej świecy zgasł.

Druga: Ja jestem WIARA. Niestety nie jestem nikomu potrzebna. Ludzie nie chcą o mnie wiedzieć, nie ma sensu, żebym dalej płonęła. Ledwie to powiedziała, lekki powiew wiatru zgasił ją.

Trzecia: Ja jestem MIŁOŚĆ. Nie mam już siły płonąć. Ludziom nie zależy na mnie i nie chcą mnie rozumieć. Nienawidzą najbardziej tych, których kochają - swoich bliskich. I nie czekając długo i ta świeca zgasła.

Nagle do pokoju weszło dziecko i zobaczyło trzy zgasłe świece. Przestraszone zawołało: Co robicie? Musicie płonąć! Boję się ciemności! I zapłakało.

Wzruszona czwarta świeca powiedziała: Nie bój się! Dopóki ja płonę zawsze możemy zapalić tamte świece. Ja jestem NADZIEJA.

Z błyszczącymi i pełnymi łez oczyma, dziecko wzięło świecę i zapaliło pozostałe świece.

Niech nigdy w naszych sercach nie gaśnie Nadzieja i każdy z nas jak to dziecko, niech będzie narzędziem, gotowym swoją Nadzieją zawsze rozpalić Wiarę, Pokój i Miłość.

Autor nieznany


Niechże otuli Was serdeczny sen... Dobranoc.

43,456

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Piękna opowieść Sponi.
Co zaś się tyczy tłoku nad morzem,to Kochana trzeba wiedzieć kiedy jechać.Oczywiście broń Boże w lipcu,czy sierpniu.Najlepszy czerwiec i wrzesień.

Miłego wtorku Wam życzę.
Jadę dziś po opony zimowe,bo jeszcze ni mom.

43,457

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej kobitki miłego i dużo uśmiechu wszystkim życzę dzisiaj.
Idę do masarni pomóc koleżance,jeden dzień a szał jakby z tydzień wolnego. Cmoczki

43,458 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-11-10 09:36:39)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Zaspałyśmy dziś z Młodą. Pewnie przez tę pogodę. I dlatego wszystko w biegu większym jak zazwyczaj.

http://img.zszywka.pl/0/0015/w_7924/moda-damska/sila-przyciagania-lozka-jest-wprost.jpg

Bulinko pewnie masz rację z tym morzem. Może to kwestia wspomnień u mnie? Bo przykładowo chętnie pomieszkałabym nad jeziorem przecież.


Ciekawe...

http://pobierak.jeja.pl/images/b/8/3/176740_jezioro-natron-w-tanzanii.jpg



A gdzie BaCha http://emotikona.pl/emotikony/pic/07icon_smile4.gif

43,459

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

hey .... hey   Dziewuszki

    caffe zapodaje   http://imgup.pl/di/T84Q/577023-472881786078718-342927476-n.jpg

wczoraj nie miałam czasu TU zaglądnąć - dzisiaj późno wstałam .... i przeleciałam Wasze posty
tak migusiem smile

Alika ile dni zostało Ci do powrotu >>> w przyszłą środę zjeżdżasz tak ????

Bulinka Ty masz swoją firmę sprzątającą tak ???? smile

Taja nadawaj na temat tego żarcia - zawsze się cosik ciekawego wyczyta ....
masz taką wiedzę tak sama od siebie czy jesteś jakąś dietetyczką ????

pozdrawiam : Sponi - Sonię- Werkę- Markadię- Megi - Elę - Mamuśkę - Basię- Milionka ... i zapomniałam dalej ...hiii

                                 http://imgup.pl/di/5S0F/11351.jpg  >>> lol

u mnie ciemnica w mieszkaniu - typowo listopadowy poranek ....
nie zapomnijcie dzisiaj o zakupach ....  lol

43,460

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Zawędziłam to z facebooka... Nie pytałam o zgodę.

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtf1/v/t1.0-9/12187887_889055421185093_5327676500378372031_n.jpg?oh=4056ae6a157cbd5f96630e4c9aecce0a&oe=56BB032F

43,461

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej przy kawce ince...
Spo dla mnie wszystkie trzy obrazy..wszędzie jest przepięknie..a jak jeszcze jest czas i minimum kasy żeby się tym cieszyć...
Bacha..Ty ino gadaj prawdę, czy tam jaki "Pan dochodzący" nie był wczoraj ważniejszy od nas he? smile
Alika pisaj...brak Ciebie jak tak się zamykasz ...zresztą każdej brak...
Eh te doły... Faceci mają lepiej...
Piję kawuś i mykam pokopać w ogrodzie. Posadziłam troche tulipanów, na wiosnę będziemy już mieli cwietuszki....
Dobrego dzionka każdemu z osobna...i piszącym...i czytającym...

43,462

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
tajemnicza75 napisał/a:
alika40+ napisał/a:

Taja  troszkę przesadziłas z tym porownaniem sad

Przepraszam jeśli Cię uraziłam. Nadmieniłam wcześniej, że to moje doświadczenie, nie przytyk. Nie bierz tego do siebie.

http://www.kwiaciarniazakoniczyn.pl/15-176-large/bukiet-25-czerwonych-roz.jpg

Taja ja się nie obraziłam smile

Po prostu uważam, że słodycze a alkohol to inna bajka.
Mozliwe, ze się mylę  nie miałam styczności z alkoholizmem.
To tyle smile
Ps kwiaty piękne wink

43,463

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

A tak wogole to dzień dobry i miłego dnia smile

43,464 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-11-10 11:43:56)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziś dzień kotków smile ( u mnie oczywiście smile

http://images8.bibsy.pl/psJnr24n/bibsy-pl.gif


http://images1.bibsy.pl/fHSh5iqy/bibsy-pl.gif


Dowiedziałam się, że w poznańskiem czy samym Poznaniu zamierzają obżerać się jutro rogalikami z bakaliami. Jadłam kiedyś - pychota.


http://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2013/05/20130527_121723abc.jpg

43,465 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-11-10 14:23:42)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Tak sobie myślałam i myślałam i znalazłam ten tekst popijając miętę w pracy...

Kiedyś wymyśliłem sobie potwora z morza.
Jest to ostatni z tego gatunku potworów na świecie, jest największy ze wszystkich istot, żyje już w samotności 1200 lat i wie, że będzie tak żył jeszcze długo. Teraz znalazł sobie pustą plażę na jednej z wysepek Oceanii, wyszedł na nią i płacze.


http://www.fizykon.org/images/potwor.jpg



Potwór płacze nie tylko z powodu samotności. A właściwie chodzi tu raczej o to, że samotność - tak jak rozumieją ją ludzie - jest tylko jedną ze stron podstawowego problemu jego życia. Tym problemem jest uwięzienie w świecie braku złudzeń. Ludzie tworzą sobie złudzenia - że są bardziej mądrzy, albo ważni, albo potrzebni, że muszą coś udowodnić, lub zrobić niezwykłego - i to daje im siłę do życia. Gdyby nie mieli tych złudzeń, ich życie straciłoby sens. Potwór nie ma co udowadniać (bo przed kim?), czuje, że jego pomoc być może i wyniosłaby kogoś nad innych, jednak takie wyniesienie najczęściej i tak kończy się demoralizacją tego - któremu lepiej się powiodło.

Ludzie myślą, że samotność polega na braku bliskiej osoby. Ale tak nie jest. Samotność w większym stopniu polega na świadomości, że nie ma możliwości dzielenia się życiem z kimś innym. Można być samotnym w tłumie, w rodzinie, wśród przyjaciół. Samotnym stanie się też każdy, kto wyrośnie ponad przestrzeń banału życiowego. Bo łatwo jest stworzyć sobie iluzję dzielenia się myślami, jeśli tych myśli produkujemy niewiele, a do tego nie potrafimy odróżnić znaczenia naszych myśli od cudzych. Wtedy wystarczą proste gesty, oklepane zwroty i deklaracje "bycia razem". Wystarczą... dopóki nie spytamy się o ich rzeczywisty sens, o istotę.

Może więc lepiej nie myśleć za wiele, nie zadawać zbyt dogłębnych pytań?

Ale z drugiej strony, czy człowiekowi który czuje obok siebie wielki, wspaniały świat wzniosłych idei i prawdziwie głębokich uczuć można wytłumaczyć, aby poprzestał na banale i okłamywaniu się w imię wygody psychicznej? Czy w ogóle można wyłupić sobie ów wzrok spoglądania poza przeciętność? Chyba jednak jest tak, że kto raz ujrzał ten wspaniały świat i tak o nim nie zapomni. Jedyne co można by zrobić, to może zoperować mózg albo zabić zabić takiego człowieka.

Dlatego ten potwór jest samotny na zawsze. Nie znajdzie nikogo, kto go zrozumie, kto zada mu sensowne pytanie, sprzeciwi się inaczej niż mocą ignorancji lub przekory. Nie ma nadziei dla potwora z mojego obrazka.

43,466

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wieczorna porą przeczytam Wam tę przypowieść...


Sklepik z marzeniami

Na peryferiach wszechświata znajdował się pewien mały sklepik. Wywieszki na nim od dawna już nie było – tę, kiedyś zabrał ze sobą huragan, a nowej – właścicielowi nie chciało się  przybijać, ponieważ i tak każdy dobrze wiedział, że w tym małym sklepiku sprzedaje się marzenia.

http://janusz.nizynski.pl/wp-content/uploads/2015/03/sklepik1.jpg

Asortyment tutaj był przeogromny, można było kupić niemal wszystko: wielkie jachty, apartamenty, małżeństwo, stanowisko wiceprezesa korporacji, pieniądze, dzieci, ukochaną pracę, piękną figurę, wygraną na konkursie, duży samochód,  energię, sukcesy i dużo, dużo więcej. Nie sprzedawano w nim tylko życia i śmierci – tym rodzajem asortymentu zajmowało się główne biuro handlowe, którego siedziba była w innej galaktyce.

Każdy, kto zaszedł do sklepiku (a są też tacy, którzy ani razu do niego nie wstąpili, preferując pozostanie we własnym domu ze swymi pragnieniami) w pierwszej kolejności dowiadywał się o ceny upatrzonych marzeń.

A ceny były różne. Na przykład: ulubiona praca kosztowała wyrzeczenie się stabilności i przewidywalności, zadeklarowania gotowości do samodzielnego planowania i kształtowania swego życia, umocnienia wiary we własne siły i podjęcie silnego postanowienia, aby pracować tam, gdzie się podoba, a nie tam, gdzie jest to potrzebne.

Władza nad ludźmi kosztowała nieco więcej: trzeba było umieć zrezygnować z niektórych własnych przekonań, potrafić dla każdego znaleźć racjonalne objaśnienia, umieć odmawiać innym, znać swoją wartość (i ta – powinna być wystarczająco wysoka), pozwalać sobie na mówienie „ja”, dawać sobie prawo do roszczenia od innych czegokolwiek się zechce i dbać o siebie, mimo dezaprobaty lub protestu otoczenia.

Niektóre inne ceny towarów, to prawda, wydawały się dziwne. Małżeństwo, na przykład, można było sobie kupić prawie za darmo, ale szczęśliwe życie było wręcz horrendalnie drogie: wymagało znajomości swych pragnień, posiadania daru odmowy życia w zgodzie z innymi ludźmi, umiejętności brania bez zahamowań wszystkiego, „co dają”  i bez względu na wszystko i wszystkich – ostentacyjnego korzystania z intratnych okazji. Wymagało, zatem, poniesienia kosztu osobistej odpowiedzialności za własne szczęście i notarialnego zapewnienia o umiejętności cieszenia się udanym życiem.

Nie… Nie każdy, kto przyszedł do sklepu, od razu był gotowy, aby po prostu kupić swoje marzenie. Niektórzy zobaczywszy ceny po prostu odwracali się na pięcie i wychodzili. Inni długo stali przed ladą w zamyśleniu, przeliczając gotówkę i zastanawiając się, skąd można by zorganizować jej więcej? Ktoś próbował się targować, ktoś inny prosił o rabat i całkiem sporo takich, którzy interesowali się możliwością kupna na raty. Zasada jednak była święta: najpierw gotówka – potem towar.

Tak. Byli i tacy, którzy sięgając po wszystkie oszczędności otrzymywali swe cenne marzenia zapakowane w piękny szeleszczący papier. Na owych szczęściarzy inni kupujący patrzyli z zazdrością, osądzając, że właściciel sklepu to ich znajomek, i że nabywane marzenia dostają bez wymaganych wyrzeczeń. W celu zwiększenia liczby nabywców właścicielowi sklepu często proponowali obniżanie cen. Ale ów zawsze wtedy odmawiał, tłumacząc, że w taki sposób obniżałaby się jakość sprzedawanych w jego sklepiku pragnień.

Gdy, z kolei, pytano go, czy nie boi się bankructwa, kręcił tylko głową i odpowiadał, że w każdych czasach znajdą się śmiałkowie zdolni uwierzyć w siebie, mający siłę i środki do zapłaty za realizację swych marzeń, gotowi do poniesienia ryzyka zmiany swego losu, gotowi do porzucenia znanego i przewidywalnego życia, na życie nieprzewidywalne i ciekawe.



…A na drzwiach sklepiku od dobrych stu lat wisi wywieszka: Jeśli twoje pragnienie wciąż nie jest spełnione – to oznacza, że za nie wciąż nie zapłaciłeś

43,467

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie kolorowo w ten pochmurny deszczowy dzień.

http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/226335_kwiaty_szyba_deszcz.jpg


alika40+ napisał/a:


Taja ja się nie obraziłam smile

Po prostu uważam, że słodycze a alkohol to inna bajka.
Mozliwe, ze się mylę  nie miałam styczności z alkoholizmem.
To tyle smile

Dziękuj Bogu, że nie miałaś. Pozdrawiam

Ba-Cha napisał/a:

Taja nadawaj na temat tego żarcia - zawsze się cosik ciekawego wyczyta ....
masz taką wiedzę tak sama od siebie czy jesteś jakąś dietetyczką ????

Wiesz... to temat trochę ryzykowny, wiem z realu, że wielu nie pasuje wink .
Dietetyczką nie, ale myślę, że śmiało mogłabym zostać... tylko leniwa jestem i nie chce mi się uczyć wink.  Musiałam nabyć tę wiedzę ze względów zdrowotnych. Naczytałam się książek, tym samym zjadając wszystkie rozumy wink .
Jakby coś, to służę pomocą i doświadczeniem.

43,468

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Przysięgam się, że dziś nie będę już Wam zawracać głowy przypowieściami... Tę jednak proszę przeczytajcie jeszcze... Słyszałam to na terapii. Dyktowano mi to również do głowy drukowanymi literami poza nią. Boże mój, czy ja naprawdę muszę dotknąć ekranu by poczuć stertę liter na opuszkach palców. Czy jestem tak głucha?


Szklanka w wyciągniętej dłoni

Profesor rozpoczął swój wykład o d tego, że podniósł szklankę z niewielką ilością wody. Podniósł ją tak, aby wszyscy widzieli i zapytał studentów:

– Jak sądzicie, ile waży ta szklanka?
– 50 g, 100 g, 125 g – odpowiadali studenci.

– Ja tak naprawdę nie wiem, dopóki jej nie zważę – powiedział profesor – ale mam tymczasem inne pytanie: co by się stało gdybym ją trzymał, jak teraz, przez kilka minut?

– Nic – odpowiedzieli studenci.

– No, a co by się stało gdybym trzymał ją tak przez godzinę? – Spytał profesor.

– Zacznie pana boleć ręka – powiedział jeden z uczniów.

– Masz rację, a co by się stało, gdybym musiał ją trzymać przez cały dzień?

– Pana ręka zdrętwieje, może mieć pan silne zaburzenia mięśni i paraliż, a w każdym razie skończyłoby się wizytą w szpitalu.

– Bardzo dobrze. Ale gdy tak tu rozmawiamy, czy masa szklanki się zmieniła? – Spytał profesor.

– Nie!

– A co sprawia, ze ból ramienia narasta i powoduje zaburzenia mięśni?

Uczniowie byli zaskoczeni.

– Co powinienem czynić, aby ulżyć cierpieniom? – Znowu spytał profesor.

– Odstawić szklankę! – Odpowiedział jeden z uczniów.

– Dokładnie! – Skwitował profesor. – Z problemami życiowymi jest identycznie. Wystarczy pomyśleć o nich, a dają o sobie znać. Gdy będziemy rozmyślać wystarczająco długo – zaczną doskwierać i swędzieć.

Jeśli jeszcze dłużej – sparaliżują i nic nie będziemy w stanie czynić.

Oczywiście, ważne jest, aby myśleć o problemach życia, ale jeszcze ważniejsze, aby po pewnym czasie umieć je odłożyć na następny dzień. W ten sposób nie zamęczymy się, nie zadręczymy i po spokojnej nocy obudzimy się wyspani i silni. I ze świeżym rozumem  sprawniej pokonamy wszelkie wyzwania, które niesie ze sobą nasze życie.

Autor: Niżyński J.

43,469

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Spo piękne te opowieści i pouczające.

Basiu mam tak zwaną firmę sprzątająca.Obecnie pracownik jeden,czyli ja.Przez rok sprzątałam w jednym miejscu.Teraz dojdzie mi drugi obiekt,ale to pryszcz i niski dochód.Teraz złożyłam tą ofertę na poważny obiekt.W ciagu tygodnia będę wiedziała,czy Go dostałam.

43,470

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

hej ... hej dziewczyny .
trzymam kciuki  abys wygrala te oferte .

43,471

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Sponi> jaka wartościowa ta przypowieść, mogę ją rozpowszechnić, udostępnić innym? Mam miejsce gdzie idealnie by pasowała.

43,472 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-11-10 18:57:23)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
tajemnicza75 napisał/a:

Sponi> jaka wartościowa ta przypowieść, mogę ją rozpowszechnić, udostępnić innym? Mam miejsce gdzie idealnie by pasowała.

Nawet nie pytaj. Ja to wzorem Milionka wygrzebuję z internetu.
Znam doprawdy Uroczą Umysłem Kobietę, która karmi mnie mądrościami. Po nazwiskach autorów aforyzmów i książek znajduję takie oto życiowe słowa. Bierz ile chcesz Kochanie smile

Eluś http://emotikona.pl/emotikony/pic/07icon_smile4.gif Gdzie się włóczysz, co? A zajrzeć przez cały dzień nie było łaska ?

Tym razem upiecze się Tobie. Tym razemhttp://emotikona.pl/emotikony/pic/0winked.gif.

43,473

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

a no włocze sie tu i tam tak bez celu .
pogoda deszczowa i wiatr . a w domu nic mi sie niechce .
wczoraj byłam u okulisty i mam drugie okularki 
chciałam dzis odebrac ale pani w optyku była wyszła i nie odebrałam .
dopiero po niedzieli pewnie mi sie uda wpasc do optyka .

43,474

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

A właśnie. Mnie też martwią moje oczy a raczej ich wyjałowiona chemia. Wzrok bardzo mi podupadł.

Mam okulary do zerkania na świat z odległości.  Jest gorzej jak dwa lata temu.


Chyba pokażę to Starszej. Swoją drogą próbowałam już Jej to powiedzieć. Może zbyt łagodnie.. To będzie z grubej rury.

O mężczyznach
Syn wrócił do domu z samymi dwójami na świadectwie. Ponieważ ojciec przez cały rok suszył mu głowę o oceny i czepiał się nauki, syn bał się jak diabli pokazać świadectwo. Ojciec jednak, zamiast rzucać gromy i lać paskiem, zaprosił syna na fotel. Syn usiadł niepewnie. Ojciec wyjął papierosy:
- Zapal synu...
- Tata, no co ty, ja nie palę...
- Pal, synu!
Zapalili. Po chwili ojciec otworzył barek i wyjął szkocką.
- Napij się, synu...
- Tata, daj spokój, ja nie pije...
- Pij, jak ojciec daje!
Napili się. Ojciec wyjął zza tapczanu Playboya.
- Masz, oglądaj...
- No nie, tata, nie wygłupiaj się...
- Oglądaj!!!
Siedzą, popijają, czas płynie leniwie. Syn już całkiem się wyluzował, sięgnął sam po papieroska, lekko szumi mu w głowie. Przerzuca kartki Playboya, zaciąga się z widoczną przyjemnością i wreszcie rzuca od niechcenia znad kolejnej rozkładówki:
- Kurna... tata... i kto to wszystko dupczy? No kto to wszystko dupczy???
- Prymusi, synu, prymusi...

43,475 Ostatnio edytowany przez elzbieta47 (2015-11-10 19:52:57)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

dobre .....
http://www.kaszuby.tp5.pl/pics/kaszubski.gif

43,476

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

A ten? Bo mnie rozśmieszył...

Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta:
- Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
A on:
- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
- No i co z tego?!
- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy bisować potem 7 razy.

43,477

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

to jest swietne ....
http://zs2pila.pl/gm/images/stories/grafika/oklaski.gif

43,478

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ten jest dobry smile

Zapracowany tatuś wraca późną porą samochodem z pracy. Spieszy się do domu, gdy nagle przypomina sobie, że jego córeczka ma właśnie urodziny. Skręca więc szybko do najbliższego sklepu z zabawkami. Podchodzi do sprzedawcy i pyta o jakąś ładną lalkę.
— Mamy „Barbie na wakacjach” za 19,99, „Barbie idzie na bal” za 19,99, „Barbie zostaje projektantką mody” za 19,99 oraz „Barbie się rozwodzi” za 399 dolarów.
Lekko zdezorientowany ojciec pyta:
— Dlaczego ta ostatnia lalka jest taka droga?
— Bo Barbie, która się rozwodzi, idzie razem z domem Kena, meblami Kena, samochodem Kena i jachtem Kena.

43,479

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

zeby to tak szło , ale tak sie nieda 
ja to juzbym takiegi szczescia nie miała .
bo ja mam zyciowego pecha
http://st.depositphotos.com/1354495/4981/v/450/depositphotos_49817419-Bad-Luck-Barn.jpg

43,480

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Spoko, ja też takiego (nie)szczęścia nie miałam smile

Przy tym prawie spadłabym z kanapy smile

Facet wygląda przez okno a tam ślimak chodzi sobie po parapecie. Więc facet go pstryknął. Za trzy lata słyszy dzwonek do drzwi, patrzy na dzwonek a tam ślimak z rozbitą skorupą. I ślimak mówi:
- Ej ty, koleś, a to przed chwilą, to co to było?!

43,481

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

skad ty czerpiesz te smieszne wierszyki .
wiesz Spo....rozweseliłas mnie .
Bo łapał mnie dól

43,482

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
elzbieta47 napisał/a:

skad ty czerpiesz te smieszne wierszyki .

Jeśli powiem, będę musiała Ciebie zabić http://emotikona.pl/emotikony/pic/07icon_smile4.gif

elzbieta47 napisał/a:

wiesz Spo....rozweseliłas mnie .
Bo łapał mnie dól

Poszukam wobec tego czegoś jeszcze smile Zaczekaj...

43,483

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

rozbawiasz mnie
http://razemztoba.pl/beta/fotygl/5856.jpg

43,484 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2015-11-10 20:33:41)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Eluś> nikt nie ma pecha. Przyciągamy go sami swoimi myślami. To nasze obawy, lęki i strachy do nas wracają. Kiedyś też myślałam, że mam pecha, ale dziś już wiem, że mam dużo szczęścia w życiu, tylko nie zdawałam sobie z tego sprawy.

"Uważaj na myśli, bo przemieniają się w słowa. Uważaj na słowa, bo zamieniają się w czyny. Uważaj na czyny, bo staną się nawykami. Uważaj na nawyki, bo staną się charakterem. Charakter będzie Twoim przeznaczeniem. Stajemy się tym, o czym myślimy."

„Kiedy koncentruję się na tym, czego chcę, czuję się dobrze. Kiedy koncentruję się na braku tego, czego chcę, czuję się źle".

43,485

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Tajka powiem krótkohttp://emotikona.pl/emotikony/pic/07icon_smile4.gif Nadawałabyś się z moją Starszą Bździungwą na takie pogaduchy. Ona mi często mówi: nie myśl tak, bo przyciągniesz kłopoty. Coś w tym jest.

Na dokładkę...

Mama, tata i synek wybrali się do cyrku. Gdy na arenie pojawił się słoń, tata poszedł kupić słodycze. Nagle chłopiec wstaje i wyciągając rękę, krzyczy:
- Mamo, mamo, co to jest?
Zaskoczona pytaniem mama odpowiada:
- To jest ogon słonia.
Syn jednak wykrzykuje dalej:
- Nie! Pod spodem.
Zakłopotana mama odpowiada:
- Tooo... nic takiego.
Wraca tata, ale zapomniał kupić napojów, więc idzie po nie mama. Gdy tylko się oddaliła, synek wiesza się ojcu na ramieniu.
- Tato, tato, co to jest?
- To jest ogon, synu.
- Nie, pod spodem.
- To jest siusiak słonia.
Chłopiec chwilę się zastanawia, po czym mówi:
- A mama powiedziała, że to "nic takiego". Ojciec z dumą rozpiera się na fotelu:
- No cóż, synku. Tatuś trochę mamusię rozpuścił.

Posty [ 43,421 do 43,485 z 85,597 ]

Strony Poprzednia 1 667 668 669 670 671 1,317 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024