Hej wieczornie..z plecami przy grzejniku...mmmm...cudnie cieplusio
Taja..ano właśnie chodzi o to, że jest mi w domku najlepiej, poprawia mi się samopoczucie, czuję się bezpiecznie i dobrze..albo grzebię w ogrodzie...albo w domu..niesamowicie mnie to wszystko cieszy...daje satysfakcję
Kontaktu z ludźmi mam sporo, bo jestem osobą aktywną...zaplanowany prawie każdy dzień...więc depresja raczej nie u mnie..Swoją drogą jak wyłaziłam z dołów zawieruchy okołorozwodowej..to tym bardziej teraz te dołeczki ...pikuś
Po prostu...chyba mi w domu za dobrze...
Spo...też nuty mnie kołyszą..szczególnie w samochodzie...wsiadam...włączam radyjo i wyłączam co się da wyłączyć...cudnie
Ela...Beata...jak mawia mój znajomy..."mój dom...moja twierdza"...
Jestem chyba starej daty...
43,031 2015-10-20 20:32:39 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2015-10-20 20:39:17)
43,032 2015-10-20 21:06:15
Witam się -pada u mnie kurde ta pogoda....idę do wyra papatki do juterka
43,033 2015-10-20 22:06:31

43,034 2015-10-20 22:09:55 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2015-10-20 22:10:44)
doswiadczylam lęku, potem frustracji...teraz czas na zlosc...za rzadko jej doswiadczam....to scheda po zwiazku przemocowym...
podoba i sie moja dzisiejsza zlosc
daje mi powera
dobrej nocy moje kochane
43,035 2015-10-20 22:24:29
Czuję, że ogarnia mnie chłód. Zimno mi...
Bruno Ferrero
Wypadek
Młoda kobieta wracała do domu z pracy samochodem. Jechała bardzo ostrożnie, gdyż auto było nowiutkie, wczoraj odebrane i opłacone z oszczędności męża, który z wielu rzeczy zrezygnował, by móc kupić właśnie ten model.
Na bardzo zatłoczonym skrzyżowaniu kobieta zawahała się przez moment i to wystarczyło, by uderzyła zderzakiem w tył innego samochodu. Wybuchła płaczem. Jak będzie mogła wytłumaczyć tę szkodę mężowi?
Kierowca drugiego auta był wyrozumiały, ale wytłumaczył jej, że muszą wymienić sobie numery prawa jazdy i inne dane. Kobieta szukała dokumentów w plastikowej torbie. Wypadł z niej kawałek papieru. Zdecydowanym charakterem pisma napisane były te słowa: "Gdy zdarzy się wypadek... pamiętaj skarbie, że ja kocham ciebie, a nie auto!".
Powinniśmy o tym zawsze pamiętać. To ludzie są najważniejsi, a nie przedmioty. Ileż to czynimy dla przedmiotów, aut, domów, organizacji, materialnej wydajności!
Gdybyśmy poświęcali takie sam czas i taką samą uwagę osobom, świat byłby inny. Powinniśmy znaleźć czas na słuchanie, na patrzenie sobie w oczy, na wspólny płacz, na dodawanie sobie otuchy, na śmiech, spacer... tylko to zabierzemy przed oblicze Boga. Nas i naszą umiejętność kochania. Nie rzeczy, nie ubrania, ani nie to ciało...
Pewien tatuś i jego synek szli podcieniami miejskiej ulicy, przy której znajdowały się sklepy i wielkie magazyny. Tatuś niósł torbę pełną paczek i sapał ze złości mówiąc do dziecka:
- Kupiłem ci czerwony kombinezon, kupiłem ci robota, kupiłem ci zestaw piłkarzy... Co jeszcze mam ci kupić?
- Weź mnie za rękę - odpowiedziało dziecko.
43,036 2015-10-21 06:48:07
Wiesz Spo,piękne te opowiadania.Całkowita prawda z nich płynie.Wstawiłam jedno na fejsa.
Dziś wcześniej wstałam,to kawkę mam czas postawić.

Tylko kawka,bo wróciłam wczoraj na dietę.
Córka wróciła z Holandii dziś rano.Nie udało Im się.Tym razem firma Ich wyświniła.Chłopak córki niby do kontenerów tak jak miał się dostał,ale okazało sie,ze to robota na akord.2 tyś pojemników miał wypakować przez dwie godziny.Zrobił to przez cztery.Płacone za dwie.Pracujący tam powiedzieli,że pracują na dopalaczach.Córka poszła podpisać umowę na której nie było stawki za godzinę pracy.Powiedzieli Jej,że nie potrafią powiedzieć za ile będzie pracować.Powiedziała,że podpisze umowę o ile wpiszą tam stawkę.Rozmawiała z osobą,która tam pracuje i powiedziała Jej,że za pierwszy tydzień dostała minus 7 euro.Ze względu na wykupienie obowiązkowych butów i kart pracowniczych.Potem okazało sie,ze stawka którą Jej zaproponowali po odliczeniu podatku daje Jej polskie wynagrodzenie.
Szukali gdzie indziej pracy,ale jako para to jest zbyt trudne.Ostatecznie znaleźli,ale bez noclegu.Na szczęście byli swoim samochodem i są już w domu.
43,037 2015-10-21 08:38:10
Eh..szkoda
Ale jak mają zapindzielać za grosze...dobrze, że wrócili...
Witam się kawką.
43,038 2015-10-21 09:07:54
Dzień doberek bbrrrrr pada brzydka pogoda,co tu robić?Idę na kawusię do koleżanki ,na razie do potem.
43,039 2015-10-21 09:21:09
Biegnę... Wciąż biegnę. Na oślep. I chyba nie wiem dokąd zmierzam.
Biegacz rusza na starcie. Widzi bądź też zna koniec trasy. Ja tak nie mam. Czasem zatrzymuje się by zerknąć, że nie ma go tuż za moimi plecami. Czasem schowam się gdzieś za zakrętem. Innymi razy, gdy opadam z sił, robię sobie przerwę. Chwytam oddech z opuszczoną głowa i dłoniami wspartymi na udach. Jak biegacz... I kiedy unoszę na nowo głowę ku górze, widzę go. I... bezsilność. To czuję. Bo nie wiem którędy już biec...
"Naprawdę nie dzieje się nic? I nie stanie się nic do końca?"
Czy ja oszalałam...
43,040 2015-10-21 10:10:44
smacznej porannej kawusi
43,041 2015-10-21 13:43:59
witam , deszczowo dziś u mnie , ciśnienie w dół i ból głowy ,
bulinka szkoda młodych gdy chcą pracować , a zamiast pracy i godziwej wypłaty -wyzysk , z tego co się orientuję to w Holandii codzienność (są wyjątki)
43,042 2015-10-21 15:19:05
Spo nie....nie jest z Tobą nic złego.To normalność.Ze mną jest identycznie....no chyba,że mnie też odbiło.
43,043 2015-10-21 17:02:14
Ależ macie dziś melancholijny nastrój... to chyba ta pogoda. Ja z kolei słaniam się dziś z nóg, senna jestem, nieprzytomna i czuję się jak podchmielona
. Nawet drzemka nie pomogła. Co zamiast kawy podwyższa ciśnienie i dodaje mocy (?)... bo miałam dziś umyć lodówkę, a sił brak ... .
43,044 2015-10-21 17:17:53
ja poprawiam sobie humor tak:

43,045 2015-10-21 20:03:19
"Naprawde nie dzieje się nic i nie stanie się nic do końca, jeśli gestu zawieszonego w próżni" nie wzruszę...
Donikąd nie będę mogła zmierzać, jeśli... jeśli znów ucieknę.
Podniósłszy głowę następnym razem powiem: zejdź mi z drogi!
Spróbuję... Dla siebie.
43,046 2015-10-21 20:42:25
Spo...no, bo ile można uciekać..nie da się uciec.
Można spróbować konfrontacji..pytanie, czy sił starczy..
Jeśli jeszcze nie starczy..to trzeba pewnikiem jaki fundament pobudować, mur zarzucić...obronny...a w tej twierdzy napalić w kominku...zrobić sobie ciepełko...
43,047 2015-10-21 20:57:53
Nie chcę. Nie chcę żadnych murów! Chcę się nie bać!
Chcę być zdrowa na umyśle. Nie chcę się bać.... Nie chcę.
43,048 2015-10-21 21:06:57
Wiem... Jestem psychiczna. Idę po wino.
Chcę się zapomnieć.
Dzieci u niego.
43,049 2015-10-21 21:40:59
A to ognicho też daje ciepełko i oświetla...
Spo to pijemy dzisiaj... myknę po nalewkę...
43,050 2015-10-21 22:07:16
Spo , a moze sprobuj przekuc lęk na zlosc...mi pomogło.
I Mamuska dobrze piszesz, mur i cieplo z wlasnego kominka
Dziewczyny zdalam dzisiaj jeden egzamin
Brawo ja
Teraz sie uczę interny...kobyła, ale ciekawa.
43,051 2015-10-21 22:08:28
Dziewczyny trzeźwe jeszcze?Dołączam z winkiem.W zyciu nie byłam jeszcze pijana,ale nieraz mam ochotę się schlać,żeby zapomnieć.
43,052 2015-10-21 22:09:52
A to ognicho też daje ciepełko i oświetla...
Spo to pijemy dzisiaj... myknę po nalewkę...
Byłam dziś na wywiadówce. Zorganizowanej na potrzeby bieżące. Nasze duże dzieci generalnie nie przywiązują wagi do matury.
Ja za moją Córkę nie nauczę się.
Jedna z mam powiedziała mi zresztą: pozwólmy dzieciom popełniać błędy. Niechże będą naszymi partnerami.
Jedna z nich wręcz zasugerowała, że żyję dziećmi. Że pora bym odpuściła. Bym zajęła się swoim... Bo szkoda życia na życie za innych....
Racja... Ja wciąż żyję innymi. Gdzie w tym wszystkim jestem ja?
Łyknę lampkę wina... Jeśli zdołam. Ja płaczę...
43,053 2015-10-21 22:25:36 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-10-21 22:31:43)
Położę się. Zasnę... Myśląc o moich Pociechach. Od początku....
Dobranoc.
Edit...
Przepraszam, nie zauwazylam Waszych wpisow.
Soniu... Najgorsze we wszystkim jest to, ze nie ma we mnie zlosci. I to mnie okrutnie martwi.
Chce byc zla! Ja tego nie umiem z siebie wykrzesac. Nie wiem jak to się robi.
Bulinko, czasem chyba dobrze nie dopuszczać do siebie myśli.
43,054 2015-10-21 23:05:31
Spo...wiem, że jestem inna od Ciebie i pewnie nie potrafię pomóc, chociaż bardzo bym chciała...jestem z Tobą...
Bulinka...ano jeszcze za dużo ust nie pomoczyłam...chociaż należy mi się relaksik, bo pewien etap pracy przy wiązankach i stroikach na żywym igliwiu dzisiaj zakończyłam...
Padam
Sonia to miłego zakuwania interny, przy lampce dobrego winka.
Dla mnie dom i ciepło to jedno..ale dla każdego szczęście co innego znaczy, dla mnie mur to obrona..dla Spo ..ograniczenie..i coś w tym jest..upadły mury Jerycha..upadł mur berliński..to ma sens..tyle, że akurat ja tyle sił nie mam, by żyć bez muru.
To za co pijemy?
43,055 2015-10-21 23:12:41
To za co pijemy?
Zamoczyłam wargi... Potem moje lzy kapały do kielicha.
Wiem... Jestem inna. Dziwna.
Mamuś, moim życiem zawsze kierował strach. Ja chcę się go pozbyć. Nie chcę go smakować.
Wciąż uciekam... Mam dość.. Uciekania.
Wypijmy za Wolność...
43,056 2015-10-21 23:20:45
Zaliczyłyście loda?
Heh...u mnie bił.
43,057 2015-10-21 23:25:45
Zaliczyłyście loda?
Heh...u mnie bił.
Nie... Czy jabłka możemy do lodów zaliczyc? Zżeram je taśmowo.
43,058 2015-10-21 23:25:57
Za wolność zatem.
43,059 2015-10-21 23:28:07
Za wolność zatem.
Tak. Marzę o tym by popełniać błędy i nie musieć martwić się o ich konsekwencje przed ich stworzeniem...
43,060 2015-10-22 06:51:47 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2015-10-22 06:54:47)
To mamy nowy dzień.Nowa walka o szczęście.Życzę Wam abyście je dziś osiągnęły.
Mówiłam Wam,że mam kubek do którego jak wleje się gorący plyn,to Pan na nim się rozbiera.Właśnie piję kawę i na Niego patrzę.Hi...hi...
43,061 2015-10-22 09:08:36
Basiu zaspałaś,a ja tu już drugą piję.

43,062 2015-10-22 09:10:42 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2015-10-22 12:28:42)
Ooo. To to ja chce taki kubek...a gdzie takowy nabyć można? Hehe
Witam się kawowo i złotojesiennie
Dzisiaj dzień dla mnie...a mianowicie pokręcę się po ogrodzie..może przymierzę się do planowania części wypoczynkowej...może zacznę rozmierzać szklarenkę ze starych okien..zdecyduję sobie jak wyjdę...
Jedyne co zrobię na pewno, to oprysk na brzoskwinie przeciw kędzierzawce liści.
43,063 2015-10-22 09:33:21 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2015-10-22 09:33:45)
To masz plany na dziś obmyślone.Ja mam papierkową robotę,której nie cierpię.Czekam też na przelew przy kompie,bo portfel mi się opróżnił jakoś tak szybko,a potrzebuję gotówki. ![]()
43,064 2015-10-22 12:07:15
miłego dzionka .kobitki
43,065 2015-10-22 12:27:00 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2015-10-22 12:30:06)
Asia..nareszcie jesteś..to trzymam kciuki za córę...
Miłego..dobrego dnia wszystkim
43,066 2015-10-22 13:13:32 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-10-22 13:13:51)
rzuciło mi się opowiadanie Sponi
Czylipomaga.....
Milionku...
Opowiadania to Twoja domena. Nigdy tej zaszczytnej Tobie roli nie zamierzałam odebrać. Może czasem próbowałam Ciebie wywołać.
Mnie one pomagają. Nie zawsze są na miejscu jeśli chodzi o samopoczucie Dziewcząt, ale są odbiciem tego co akurat wtedy targa mną...
Wczoraj długo nie mogłam zasnąć. Pić nie potrafię. Szkoda tych płynów. Zostają w naczyniu i wietrzeją. Po nocnym płaczu (by nie powiedzieć użalaniu się nad sobą) pozostał ślad. Rankiem miałam podpuchnięte oczy. Jakbym żłopała wódę do rana. Jakoś się podreperowałam. Kawałek kremu oraz pudru i był git. Mogłam wyjść pomiędzy ludzików...
Zauważyłam, że BaChy nie ma. Poszukam Jej...
43,067 2015-10-22 14:11:26
hey ... Sponi
no i znalazłam się ....
jestem... jestem czytałam ale nie pisałam ... bo....
tak sobie pomyślałam,że wtryniłam się do WAS bez żadnego zaproszenia
pisząc regularnie i wklejając obrazki
Milionek witam Cię szczególnie .... bo dawno Cię nie było ...
może z mojego powodu ....???? przez te łObrazki ... ???? he ??
jedno słowo .... i mnie nie ma ![]()
może powrócą Mychy te ??? które tu pisały wcześniej - jak weszłam do WAS
czekam na szczerą odpowiedź ...
wystaczy krótko : a spie****aj ...
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE ![]()
43,068 2015-10-22 14:46:18
och niezawsze wszystkim pasuje ,
wiecie my kobitki jestesmy zaganiane i niezawsze jest czas .
ale wszystkie jestesmy tu
43,069 2015-10-22 15:04:07
Kurcze no Baśka,bo mnie nerwy złapały jak przeczytałam ten wpis.Normalnie wrrrr....
Kobito wracaj no tu z tymi swoimi obrazkami,bo mi humora rano nie ma kto poprawić.
....a Ty Milionku,Ty nasz przewodniku duchowy wracaj z opowiadaniami,bo ja przy Tobie lepszym człowiekiem się stawałam i przerwałaś tą przemianę.
Idę na różaniec z Majka,potem córka starsza ma być.Jak zajrzę wieczorem to ma tu być pełno obrazków i jakieś piękne opowiadanie.
Dziewczyny,która się pod tym podpisuje?
43,070 2015-10-22 15:27:36
BaChasiu...
Ja się nie wkurzyłam... Domyślałam się, że tak sobie pomyślałaś. Och Głupiutka Ty moja...
Nigdy ale to nigdy i pod żadnym pozorem nie waż się tak więcej myśleć a co dopiero przelewać to na papier czy jak kto woli na te przyciski na klawiaturze
Spójrz na Nas. Na Nasze wpisy. Nigdy nie odniosłaś wrażenia, że np ja wstawiam tu kilka swoich zdań i Żadna z Dziewcząt tego nie ugryza? (Wisi mi, że to nie jest poprawnie użyte)
To, ze nie odnoszę się do wpisów innych Dziewcząt, nie znaczy, że mam Je w nosie. Przeczytam, potem się uśmiecham... Czasem sobie myślę - no Wariatka
( przyznaję bez bicia o Weronce tu mówię ) Każda z Nas jest inna. Unikatowa w tej swojej Inności. I o każdej myślę i zabieram z sobą do mojej wyobraźni.
Nie mogę tu pisać o wszystkim, więc nieuniknione jest byście poznały mnie - prawdziwą Sponi. Mam kłopoty jak wielu i głowę chorą a raczej duszę nieszczęśliwą i pewnie mózg zryty. Żeby to wszystko się jakoś normowało, potrzebuję Twoich obrazków Basiu Zresztą moim Córkom często je pokazuję.
Potrzebuję wszystkie Dziewczęta...
I weź mnie nie wściekaj takimi tekstami. Bo to niedorzeczne. Od niedorzeczności tutaj jestem ja.
43,071 2015-10-22 16:41:04
jestem... jestem czytałam ale nie pisałam ... bo....
tak sobie pomyślałam,że wtryniłam się do WAS bez żadnego zaproszenia
To znowu ja... Prawie przypaliłam przez Ciebie kotlety.
Kiedy znalazłam to forum, wyglądałam tak oto...
![]()
Dziś jestem tu...

To zasługa wielu osób, w tym Twoja BaCha
Więc nie pierdziel mi głupot. Nigdy więcej. Bo się wścieknę następnym razem.
To się tyczy Wszystkich Dziewcząt.
43,072 2015-10-22 18:43:37 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2015-10-22 18:46:43)
Wreszcie jestem... po 9 godzinach spędzonych w kuchni zasiadłam do komputera na chwilkę. Zrobiłam dziś 5 ciast i 2 sałatki... jestem z siebie dumna ale tez strasznie zmęczona
. Szykuję dziecku urodziny. Nie wiem czy jutro do Was zajrzę więc już dziś życzę udanego weekendu wszystkim
.
43,073 2015-10-22 19:11:43 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2015-10-22 19:15:45)
Ciepełko..
43,074 2015-10-22 19:13:51
Chciałam tylko podczytywać i nie logować się już dzisiaj...ale nie zdzierżę normalnie..Bacha..ja nie wiem co paliłaś...ale odstaw to.
A poważnie to mnie zamurowało, wszystkie tu kukamy, bo lubimy..i poważnie...czy trzeba to tłumaczyć, że brakuje każdej... Eh
Ja bez kawy Baśkowej z rana usycham...nie chciałam się skarżyć, że mi brak...bo nie chciałam wyjść na niewychowaną...ale no weśś...
Taja..to duża impreza się szykuje...
43,075 2015-10-22 20:08:16
Taja to które to urodzinki Twojej pociechy,bo ja nawet na 18-stkę tyle ciast nie miałam.Kurcze....szczerze mówiąc,to wpakowałabym się na taką imprezkę.
Ja kompletnie nie wiem czemu Basia tak pomyślała.Czy to chodzi o nieodnoszenie sie od niektórych wpisów?
43,076 2015-10-22 20:23:25
Bulinka> ja mam liczną rodzinę, najbliższa liczy 20 osób i to są straszne żarłoki słodyczowe (moim zdaniem zwyczajnie są uzależnieni od cukru, osobiście nie rozumiem jak można pochłaniać takie ilości
). Te 5 ciast to mało, będzie jeszcze tort i jakieś muszę dokupić, a jak starczy czasu- zrobię pana cotę.
Szczęśliwa trzynastka będzie
.
43,077 2015-10-22 20:50:33
Kurcze,ale to ogromna ilość jest na tyle osób.Ja też mam żarłoków w domu.Ja na wigilię mam w sumie trzy ciasta na osiem osób.W tym tylko jedno dziecko.
43,078 2015-10-22 21:51:59
no, dziewczęta - ta pogoda ma na was zły wpływ
jakieś narzekania, wycofywania... dajcie spokój - jesteśmy drużyną i w kupie siła
wszystko sie poukłada, zobaczycie... ![]()
Milionek, fajnie, że jestes i trzymam kciuki.
Sonia - gratulacje /zdany egzamin - to jest to!/
Sponia - a ja myslalam, że mieszczę sie w normach
/a może to normy mieszczą sie we mnie/
jutro jadę do onkologicznego wyciąć pieprzyka. A wie któras gdzie sie załatwia kartę EKUZ?
Wieczorem Konkurs Piosenki Angielskiej...
A, no i jeszcze terapeutka poradziła mi, żeby do ortodonty zapisać sie do przychodni szpitala klinicznego - studenci sie tam uczą i jest dużo taniej - co myslicie? ryzykowne?
43,079 2015-10-22 21:55:23
Basiu,poczytuje i zawsze mi milej na sercu z Twoimi wpisami i obrazkami.
Dalas sie zauwazyc,,,
Nie glupkuj Kochana,nie glupkuj.
Pozdrawiam serdecznie Ciebie i pozostale Laski.
Sie trzymajcie...Pa
43,080 2015-10-22 22:19:52
Lato chyba dawno Cię nie było.Co Ty porabiałaś Kochana bez nas?
Weronka nie wiem co to karta EKUZ,a co do ortodonty,to myślę,że studenci też muszą się na kimś uczyć hi...hi...
Tak serio to pewnie jak nie umieją to są pod nadzorem.
43,081 2015-10-22 22:42:51
EKUZ - europejska karta ubezpieczenia zdrowotnego - Bulinka - warto mieć jak sie jedzie do pracy za granicę
43,082 2015-10-22 22:58:08
EKUZ - europejska karta ubezpieczenia zdrowotnego - Bulinka - warto mieć jak sie jedzie do pracy za granicę
a
43,083 2015-10-22 23:51:20
Wróciłam z kina. Z filmu jak zresztą ze wszystkiego co spotykam po drodze wyłuszczyłam coś dla siebie.
Na tę chwilę znowu dotarło do mnie: przyjmowanie czyjejś wyciągniętej ku nam dłoni nie oznacza naszej bezsilności...
Weronko
Uważam, że oddając się w ręce studentów nie ryzykujesz. Pamiętaj, że ci młodzi ludzie mają coś czego wielu nam brakuje: zapał.
Winnam się czegoś nauczyć... Jak to jest zaufać. Sobie?
LINA
"Jest to historia o alpiniście, który chciał zdobyć najwyższy szczyt świata. Przygotowywał się do tej wyprawy przez kilka lat, a dla większej sławy postanowił wspiąć się na szczyt samotnie...
Nastał zmierzch, ale alpinista zamiast rozbić obóz na noc, kontynuował wspinaczkę. W końcu zrobiło się zupełnie ciemno i nie widział już niczego dalej niż na wyciągnięcie ręki.
Noc w wysokich partiach gór nie należy do najłatwiejszych i najprzyjemniejszych. Alpinista czuł przeszywające zimno, poza tym niczego nie widział. Wszystko było czarne. Zero widoczności. Nawet księżyc i gwiazdy sprzysięgły się przeciw niemu i schowały za chmurami.
Gdy się tak wspinał, zaledwie kilka metrów od szczytu, pośliznął się i zaczął spadać z wielką szybkością. Bezwzględne prawo grawitacji i ogarniające uczucie ogromnej bezradności... Spadając, przypomniał sobie wszystkie dobre i złe momenty swego życia. Był już pewien nadchodzącej śmierci, gdy nagle poczuł mocne szarpnięcie w górę, a lina zacisnęła się na jego talii... Ciało zawisło w powietrzu. Życie alpinisty ocaliła lina, którą był przepasany.
Martwą ciszę przerwał krzyk człowieka:
- POMÓŻ MI BOŻE!!!
Nagle, niespodziewanie, zza chmur usłyszał odpowiedź na swoje wołanie:
- Czego chcesz ode mnie?
- Ocal mnie, Boże!!!
- Czy naprawdę wierzysz w to, że mogę cię ocalić?
- Oczywiście, wierzę.
- WIĘC ODETNIJ LINĘ, NA KTÓREJ WISISZ...
Nastał moment ciszy; mężczyzna zaskoczony tym, co usłyszał, zwątpił. Kurczowo uchwycił się liny, zamknął oczy i wisiał dalej.
Ekipa ratunkowa znalazła alpinistę następnego dnia. Martwe i zmarznięte ciało nadal wisiało na linie...
ZALEDWIE 10 STÓP OD ZIEMI... "
Nie wiem kto jest autorem...
43,084 2015-10-23 07:24:42
.... bry Dziewuszki ...
Sponi .... hii za tą BACHAsię to Cię koffffam hiiii
no nic caffe zapodaje 
bleeee ![]()
Lato witaj
... a dlaczego Ty nie piszy ???? więcej ???? he ????
temat na dzisiejszego posta
dla WSZYŚCIUTKICH .... bez wyliczanki
Megi - Markadia ?????? i dalej sks
mną zawładnął hiii Mychy piszcie plissss
Alika kiedy się pakujesz na powrót ?????
Taja jestem dobrym gościem na takie imprezki - bo każdego ciasta bym spróbowała .... ![]()
43,085 2015-10-23 07:43:52 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2015-10-23 07:47:54)
hej,
Bacha...zmien dilera ![]()
Weronka....ekuz w odziale NFZ
Studenci zawsze sa pod nadzorem, powinni byc...wiec smialo ...jak nie ma nadzoru...popros
Teoretycznie to rtwa dluze...glownie stad cena inna
Czy wszyscy studenci sa w biegu? czy tylko ci 40 plus ![]()
milego
buziaki
43,086 2015-10-23 07:45:23 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-10-23 07:50:20)
BaChasia
Ten obrazek na najniższym szczeblu... Ty podglądasz czy cóś?
Próbuję się do pracy ogarnąć. Z łóżka się już zczołgałam a to sukcesik ... Ale znajdę sobie jakiś powód do wyjscia. Może podatki?
A to BaCha coś bierze? To ja też chce... Może wtedy "wszystko będzie przepięknie i tak dalej"
43,087 2015-10-23 07:50:11 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2015-10-23 07:50:41)
hey witam Sońkę i Sponi ...
zapominiałam napisać zwykłe

za miłe wpisy
:lol
Sponi te wszystkie łObrazki mam na swoich folderach ...
spadam .... ![]()
43,088 2015-10-23 07:54:17
hey witam Sońkę i Sponi ...
zapominiałam napisać zwykłe
za miłe wpisy:lol
Sponi te wszystkie łObrazki mam na swoich folderach ...
spadam ....
Wiem, wiem Smyku że na kompie. A co do spadania to nie tak mi spadać proszę...
http://m.youtube.com/watch?v=JmKLT59cTIc
A może Wszystkie tak byśmy coś brały? Z życia...
43,089 2015-10-23 08:05:55
Dzień doberek -Miłego dzionka życzę każdemu.
43,090 2015-10-23 08:06:09
Ale Wam zazdroszczę. Jesteście tak zgrane i sobie tak super pomagacie. Bardzo przyjemnie się czyta Wasze posty.
Miłego dnia Wszystkim Panią życzę.
43,091 2015-10-23 08:26:21 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2015-10-23 08:30:12)
Marysiu dołączaj jak Ci się tu podoba.W grupie raźniej i weselej.
Spo tak się przejęłam tym opowiadaniem,że przez moment zapomniałam,że to opowiadanie.
Basiu na szczęście wróciłaś.Te buciki to chyba nie jedna by chciała wykorzystać,bo wielkość imponująca.
Czekam na Pana listonosza,bo rentke przyniesie i śmigam do pracy.
43,092 2015-10-23 08:27:26
Ale Wam zazdroszczę. Jesteście tak zgrane i sobie tak super pomagacie. Bardzo przyjemnie się czyta Wasze posty.
Miłego dnia Wszystkim Panią życzę.
Dziękujemy Marysiu.
Coby się rozruszać z rana sugeruję się pobujać... O, i ten chłopiec ma gitarę ![]()
43,093 2015-10-23 10:02:13
Spo tak się przejęłam tym opowiadaniem,że przez moment zapomniałam,że to opowiadanie.
Bulinko, zasłaniam się przed światem słuchawkami w uszach. Nie wychodzę bez nich z domu. A tam w środku zawsze jakaś muzyka adekwatna do moich przemyśleń. Tak jakbym broniła się przed światem..
Ja jednak wbrew temu obserwuję to co dzieje się dookoła. Tę staruszkę, która ze opuszczonym wzrokiem czeka na tramwaj. Kierowcę, którego dłoń spoczywa na czole, gdy oczekuje na zielone światło. Tę kobietę, która idzie bezwolnie chodnikiem, pewnie do pracy. w lusterku widzę motorniczego, który zerka z troską być może, czy wszyscy bezpiecznie opuścili pokład... A może marzy mu się zmiana pracy. A może powraca do udanej nocy z kobietą swoich pragnień. Tyle tego...
Ten utwór może nie jest oddaniem moich przemyśleń w całości, ale niechże każdy zinterpretuje go na swoje potrzeby. Bo ręczę, że znajdzie coś dla siebie...
https://www.youtube.com/watch?v=-2U0Ivkn2Ds
"Powiedz coś, zdaję się na ciebie
Będę tym jedynym, jeśli i ty mnie pragniesz
Poszedłbym za tobą wszędzie...
Powiedz coś, zdaję się na ciebie
I czuję się taki mały
To przeszło moje pojęcie
Nie wiem już nic
I potknę się i upadnę
Wciąż uczę się kochać
Dopiero zaczynam raczkować
Powiedz coś, zdaję się na ciebie
I przepraszam, że nie mogłem do Ciebie dotrzeć
Poszedłbym za tobą wszędzie...
Powiedz coś, zdaję się na ciebie
I przełknąłbym swą dumę
Jesteś jedyną, którą kocham
I mówię "żegnaj"
Powiedz coś, zdaję się na ciebie
I przepraszam, że nie mogłem do Ciebie dotrzeć
Poszedłbym za tobą wszędzie...
Powiedz coś, zdaję się na ciebie
Powiedz coś, zdaję się na ciebie
Powiedz coś"
Źródło: Tekstowo.pl
43,094 2015-10-23 10:19:22
witam
Sponi piękne opowiadanko , aż się chwila zadumałam "a wierzysz " też bym została wisieć na tej linie ![]()
43,095 2015-10-23 11:54:21
wiecie kobitki , ze wszystkie sa tu mile widziane .
ja to najmniej sie tu udzielam bo mało mam do powiedzenia .
ale czytam was .
witamy zawsze tych co chca do no nas dołaczyc zawsze razem
miłego dnia