Basiu jesteś niezastąpiona.Gdyby nie Ty to poranki nie byłyby takie radosne.
Soniu co do Twojego pytania o trafność koloru do Twojej osoby.Otóż po wpisach Twoich można sobie Twoją osobę jakoś wyobrazić.Ty akurat jawisz mi się jako osoba z silą przebicia,która za wszelką cenę pnie się do przodu.Dlatego do Ciebie pasują kolory,które będą przyciągały wzrok.Na pewno nie jesteś szarą myszką.
Tak samo Basiu wg.mnie powinnaś zdecydować się na ten kolor.Jezeli w rzeczywistości jesteś tak pogodna jak tutaj,to kolor jeszcze bardziej uwydatni Twoje cechy.
Nie wiem,może się mylę,ale tak Was sobie wyobrażam.
41,731 2015-08-04 09:15:59
41,732 2015-08-04 13:01:17
Sonia, STO LAT! i niech się spelniają Twoje marzenia! no i oczywiście zdrowia! Maluj włosy na różowo /do tego oczka i pazurki
/ różowy jest b. kobiecy
Ba-chy kolorek też niczego - energetyzujący ![]()
Dziewczyny - wszystko wypada - 40-tki są super! DeM-i ma rację - wakacje są - kiedy poszaleć, jak nie teraz?
Dagmara - ja poluję na sukienkę w takim niebieskim kolorze - b. ładny ![]()
PS. wczoraj jechałam na kawę w bagażniku /Sonia kup większe auto
/
41,733 2015-08-04 14:27:19
Weronka...rzuc czyms z terapii...impreza Cie ominela ![]()
kolor mowicie ze ok...nie wiem czy moja fryzjerka przelknie...to taki pomarancz przelamany rozem...tudziez na odwrot:)
Bacha...Twoja rudosc...mocna...energetyczna ...maluj !!!
PEwnie inaczej bedzie wygladac na wlosach swiecacych...te na fotce sa matowe
41,734 2015-08-04 14:45:22
Wczoraj omawialiśmy nasze domy rodzinne - u mnie lekka patologia /a może ciężka?/ nie ma o czym pisać. ALE - mam też dobre rzeczy wyniesione z domu i cechy charakteru odziedziczone po rodzicach i dziadkach. Jestem odpowiedzialna, zaradna, cenie sprawiedliwość i prawdę - po mamie. Jestem pomysłowa, cenię kontakt z przyrodą, mam ciekawość świata - po ojcu. Jestem damą - po babci. Jestem zwariowana - po dziadku. Jestem owocem mojej rodziny. Gdyby nie oni byłabym kimś innym. A ja siebie lubie, więc nie jest tak źle.
Mam problem z wyrażaniem złości.
41,735 2015-08-04 14:55:53 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2015-08-04 14:58:50)
Weronka...no prosze jak ladnie...te cechy charakteru po przodkach mam na mysli
z tym problemem w wyrazaniu zlosci...to moje osobisto-prywatne zdanie jest ze psychologowie przesadzaja
bo tez mi tak mowia
bo zobacz Weronka ...przeciwstawna rzecza do wyrazania zlosci jest wywazona osobowosc...potrafie zapanowac nad zlosca, nad wybuchnieciem gniewem, wsciekloscia, krzykiem( pytanie oczywiscie jest co rozumiemy pod stwierdzeniem-"wyrazania zlosci") ja cenie sobie niepopadanie w zlosc...cenie sobie opanowanie.#
wybacz cos sie nie moge dzisiaj do konca wyslowic...ale mam nadzieje, ze jestem w miare klarowna
41,736 2015-08-04 15:33:24
Hejka
Jestem taka zmeczona, padam na pyszczek,czekanie w kolejce do lekarza to masakra ![]()
ale zalatwilam co chcialam i teraz odpoczywam ![]()
Pozdrowionka, trzymajcie się chlodniutko paa
41,737 2015-08-04 15:50:57
Czy ktoś mi pomoże?
3 lata temu mieliśmy z żoną wsiąść rozwód.
Tydzień przed rozwodem żona umówiła notariusza i w akcie notarialnym zrzekłem się domu a w zamian żona wzięła kredyt i przelała mi na konto 200 tyś zł.
Dzień przed rozwodem moja zapłakana i roztrzęsiona żona przyjechała do mnie do pracy twierdząc, że jednak nie ma powodu aby burzyć Nasz związek.
Wycofaliśmy więc sprawę rozwodową, ja małżonce wpłaciłem z powrotem 150 tyś zł a za resztę kupiliśmy wspólny samochód rodzinny. Od 3 lat ze wspólnych przychodów razem spłacamy kredyt jaki żona zaciągnęła na poczet tej przykrej sytuacji (do spłaty pozostało 50 tyś zł).
2 tygodnie temu w domu nakryłem gołą żonę w łóżku z gołym facetem - trzęsącymi rękoma zrobiłem 8 zdjęć.
Kiedy pytam żonę o ponowny podział majątku, ironicznie się uśmiecha, twierdząc, że wszystko jest jej.
Czy w zaistniałej sytuacji można unieważnić akt notarialny???
Romuald Z.
zdrovit@vp.pl
41,738 2015-08-04 16:50:48
Romuald, to bardzo przykre. Współczuję. Myślę, że powinieneś umieścić swój post/temat w dziale PRAWO..., albo ROZSTANIA, ZDRADY - tam pewnie jest więcej prawników niż u nas w kafejce.
Sonia - rozumiem o co ci chodzi. Jednak opanowanie emocji nie może być mylone z tłumieniem - ja nie umiem ich asertywnie wyrażać, w ogóle wyrażać.
Wszystko duszę w sobie. Stąd rozstrój żołądka, może też ten niby-rak i inne dolegliwości.
41,739 2015-08-04 17:36:59
Weronka, a gdzie jest granica pomiedzy tlumieniem a opanowaniem? sprawa indywidualna?
41,740 2015-08-04 18:20:51
Opanowanie nie wyklucza wyrażania emocji - można to zrobić asertywnie /jak mi sie zdaje/
41,741 2015-08-04 18:31:31
Soniu,bo się wrzodów nabawisz.Kochana,to jakoś nie po mojej myśli wychodzi.
Muszę Wam coś powiedzieć.Nie wiem,może poradzicie.Ostatnio coraz częściej mam wszystkiego dość i chciałabym zmienić coś w swoim życiu,a najlepiej uciec od wszystkiego.Wszystko i wszyscy mnie denerwują.Mam ochotę zacząć życie od nowa.Wyjechać stąd znaleźć gdzieś pracę.Nie wiem,czy to jest wpływ pogody,tago,ze moi Panowie o nic nie dbają w domu.Zresztą sama też już nie mam na nic ochoty.Nie wiem,co ja dalej pocznę.
41,742 2015-08-04 18:35:57 Ostatnio edytowany przez weronka44 (2015-08-04 18:39:33)
Bulinka, tobie trzeba urlopu - samej gdzies wyjechać - córeczkę zostawić z siostrą /?/. Mieć czas zastanowić się, pomyśleć. Z dystansu lepiej wszystko widać. Jesteś pewnie przemęczona bo wszystko na twojej głowie. A może spróbuj coś odpuścić - ja np. nie prasuję ![]()
Zmiany zawsze można jakies wprowadzić, takie dostępne dla nas /nie wymagające kasy na przykład/.
41,743 2015-08-04 18:45:40
Weronka ja też nie prasuję.Dużo rzeczy tego nie potrzebują,a jak coś trzeba,to robię to na bieżąco.Problem w tym,ze ja dość się nawczasowałam.Mam już dość tego,że nikt po prostu nie docenia w domu tego co robię,a jak coś zrobię,to za chwilę tego nie widać.Taka syzyfowa praca.Wiem,użalam się może nad sobą,ale taki mam teraz ostatnio humor.Opierdzielcie mnie,bo może tego właśnie potrzebuję.
41,744 2015-08-04 18:50:21
Opanowanie nie wyklucza wyrażania emocji - można to zrobić asertywnie /jak mi sie zdaje/
ok.rozumiem. Czyli w ogole nie wyrazasz emocji jaka jest zlosc? czy wyrazasz w opanowany sposob?
To co robisz z ta zloscia?
Bulinka...wyjedz gdzies sama jesli mozesz...
a moze za duza pedantka z Ciebie?
przeciez Ty ciagle cos sprzatasz, szykujesz, gotujesz...ostatnio jakis schowek na miotly ogarnialas, jak dobrze pamietam
a gdzie czas dla siebie samej?
41,745 2015-08-04 19:03:52 Ostatnio edytowany przez weronka44 (2015-08-04 19:07:36)
Złość połykam. Tak robią "grzeczne dziewczynki"
Bulinka, od facetów trudno jest wymagać docenienia - oni są z kosmosu. Jak cos robisz - rób to dla siebie "posprzątam sobie - dla siebie - bo lubię mieć czysto". Trudno jest egzekwować od chłopaków porządku, bo to wymaga konsekwencji, uporu czasem sprytu i pochłania dużo energii. Ale jak nabrudzą powinni po sobie posprzątać. Łatwo powiedzieć... Jak byś wyjechała na miesiąc, co zastałabyś w domu po powrocie? Myślisz, że wtedy by cie docenili?
A wypoczynek z córeczką która wymaga wciąż twojej uwagi to nie to samo co samotne wakacje np. z przyjaciółką. Totalny luz...
Zrobiłaś coś dla siebie ostatnio? Bulinka?
41,746 2015-08-04 19:12:26
Polykasz zlosc...
a nie mowisz, " jestem zla na ciebie, czuje zlosc"? Jestem wsciekla, jestem wqurwiona na ciebie...nie mowisz tego?
41,747 2015-08-04 19:17:28
Pedantka to ja nie jestem./Ten schowek,to ala komórka,gdzie było wszystko i nic./W tej chwili gdzie spojrzę,to jest coś do zrobienia,ale ja nie nadążam,bo to co na bieżąco zajmuje mi cały czas i potem już mi sie nie chce nic zrobić.Moi Panowie uważają,że jak pracują to są zmęczeni i już nic nie muszą robić,wiec ja za Nich wszystko robie.Maż,ani chłopcy nie robią nic w domu. łaską skoszą trawnik wokół domu.Jeszcze,żeby każdy po sobie sprzątnął,ale....Przykład:syn starszy mieszka na dole.Ja piorę i w związku z tym układam Mu ciuchy i On ma tylko zabrać Je do siebie.Nie dość,ze muszę o to prosić kilka razy,to jeszcze ostatnio zdjął kupkę ze stołu i włożył u nas w pokoju pomiędzy szafę,a ścianę.
Mój mąż nakupił tyle ciuchów sobie z ciucholandu,że nie mieści się w szafach i wciąż kupuje.W pokoju dziennym,stoją reklamówki,wiesza różne rzeczy na krzesłach i nie tylko w tym pokoju.Jak piją kawę,czy herbatę,to szklanki po Nich myję ja.
Dziś był obiad,który ja ugotowałam,a wcześniej ja zrobiłam zakupy.Była córka,więc zjedliśmy w salonie.Po obiedzie z córkami zaraz pojechałyśmy na zakupy. Jak wróciłam talerze stały na stole.
Tak jest ciągle.Mnie już się po prostu nie chce.
41,748 2015-08-04 19:30:18 Ostatnio edytowany przez weronka44 (2015-08-04 19:33:13)
Nie umiem powiedzieć: "jestem zła na ciebie" nie wiem dlaczego...
Bulinka - gdybyś zastrajkowała? zjadłyby ich robale?
w sumie to masz dwa wyjścia - albo cos z tym robisz - albo zostaje jak jest
My cie wesprzemy w każdej sytuacji ![]()
41,749 2015-08-04 19:32:21 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2015-08-04 19:32:43)
uuuu...Bulinka...to masz orke na ugorze Kochana
1. zasada z ciuchami kupionymi( zdradze Ci moja
jedna rzecz "nowa" dwie wylatuja do caritasu
2. naczynia...pochowac, kazdy ma jeden komplet i myje po sobie...i dyzury w kuchni...no niestety, na gary i reszte
ale to wymaga czasu i pracy nad rodzina, samo nie przyjdzie
A ty sobie znajdz cos poza domem, jakas rozrywke...cos dla siebie
41,750 2015-08-04 19:34:23
Sonia - niedługo zostaniesz bez ubrań ![]()
41,751 2015-08-04 19:36:01
Nie umiem powiedzieć: "jestem zła na ciebie" nie wiem dlaczego...
Bulinka - gdybyś zastrajkowała? zjadłyby ich robale?
w sumie to masz dwa wyjścia - albo cos z tym robisz - albo zostaje jak jest
My cie wesprzemy w każdej sytuacji
Weronka, a mowisz o innych emocjach? ...nie odpowiadaj jesli nie chcesz
Ja bylam kiedys na terapii, gdzie zaczynalismy i konczylismy od mowienia o swoich uczuciach....nawet zrobilismy tablice z wypisanymi uczuciami..pamietam ile to trudnosci sprawilo wtedy
41,752 2015-08-04 19:37:22
Sonia - niedługo zostaniesz bez ubrań
Wlasnie nie, nie dopisalam, doszlam do tego momentu ze juz jeden na jeden
ale u syna jeszcze
41,753 2015-08-04 19:40:29
Temat emocji u mnie leży. Mam problem z powiedzeniem: "kocham cię" moim bliskim - moja 7-miolatka mi to często powtarza i ja sie od niej uczę. Mojej mamie tego nigdy nie powiedziałam, a ona mi może dwa razy w życiu...
41,754 2015-08-04 19:52:37
ups...to masz nad czym pracowac...
ja ucze sie nazywac uczucia...czasami nie potrafie nazwac tego co czuje...vide przyklad z przedwczoraj
41,755 2015-08-04 20:22:55
A ja np. swojemu dziecku wysyłam sms, że go kocham. Tak bez okazji. Bo w twarz, to też łatwo nie jest. A jeśli zostawiam kartkę rano na stole, zrób to czy tamto, to zawsze kończę " kocham Cię". Tak było łatwiej. Później stało się normą. Nie wiem czy to dobrze, ale inaczej też mi trudno.
Bulinka, może faktycznie oflaguj się i zastrajkuj. Inaczej chyba nie zauważą Twoich potrzeb. Chyba ich rozpuściłaś.
41,756 2015-08-04 20:29:56
Bulinka jesteśmy z tobą
nie daj się.
Jesteś świetną mamą i panią domu - stwarzasz swojej rodzinie ciepły, bezpieczny dom. Jesteś SUPER ![]()
41,757 2015-08-04 21:11:19
Pedantka to ja nie jestem./Ten schowek,to ala komórka,gdzie było wszystko i nic./W tej chwili gdzie spojrzę,to jest coś do zrobienia,ale ja nie nadążam,bo to co na bieżąco zajmuje mi cały czas i potem już mi sie nie chce nic zrobić.Moi Panowie uważają,że jak pracują to są zmęczeni i już nic nie muszą robić,wiec ja za Nich wszystko robie.Maż,ani chłopcy nie robią nic w domu. łaską skoszą trawnik wokół domu.Jeszcze,żeby każdy po sobie sprzątnął,ale....Przykład:syn starszy mieszka na dole.Ja piorę i w związku z tym układam Mu ciuchy i On ma tylko zabrać Je do siebie.Nie dość,ze muszę o to prosić kilka razy,to jeszcze ostatnio zdjął kupkę ze stołu i włożył u nas w pokoju pomiędzy szafę,a ścianę.
Mój mąż nakupił tyle ciuchów sobie z ciucholandu,że nie mieści się w szafach i wciąż kupuje.W pokoju dziennym,stoją reklamówki,wiesza różne rzeczy na krzesłach i nie tylko w tym pokoju.Jak piją kawę,czy herbatę,to szklanki po Nich myję ja.
Dziś był obiad,który ja ugotowałam,a wcześniej ja zrobiłam zakupy.Była córka,więc zjedliśmy w salonie.Po obiedzie z córkami zaraz pojechałyśmy na zakupy. Jak wróciłam talerze stały na stole.
Tak jest ciągle.Mnie już się po prostu nie chce.
Beatko mialam podobnie tzn bez meza ![]()
Tez uslugiwalam mlodszemu ale ... nadszedl taki czas ze powiedzialam dosc stop
Poradzil sobie nauczyl sie prasowac swoje koszulki, gotowac tez się nauczyl bo byl glodny i teraz chlopak jak ta ,,lala" na pewno nie umrze z glodu i nie bedzie chodzil pognieciony ![]()
Postaw sie i nie rob wszystkiego sama, warto ![]()
41,758 2015-08-04 21:12:55
Temat emocji u mnie leży. Mam problem z powiedzeniem: "kocham cię" moim bliskim - moja 7-miolatka mi to często powtarza i ja sie od niej uczę. Mojej mamie tego nigdy nie powiedziałam, a ona mi może dwa razy w życiu...
Weronko mialam tak samo, przełamalam sie ![]()
41,759 2015-08-04 21:15:35
hey DZIEWUSZKI - bierzemy się za zbuntowanie Bulinki
Bulinko - to już przegieli - jak dla mnie by nie sprzątnąć talerzy ....
piszę Ci - ja
- co też niby do swojego jedynyka byłam nadopiekuńcza ...
z nudów ... taka byłam hiiii ( ale talerze odnosił do kuchni hiiiiiiiiii )
Synowa - mnie oduczyła hiiiiiiiii jak mieszkaliśmy razem przez półtora roku ... ![]()
troszkę pomyśl o sobie ..... spokojnie bez emocji .... powiedz ,że era służacej sie skończyła !!
i choćby Cię z nerwów nosiło .... to przestań sprzatać po NICH
wytrzymaj ..... będziemy Cię wspierać
tak ??? dziewczynki ....
przecież jak byłaś na wywczasach z córcią
to sobie radzili ????? ..radzili
to teraz też rozdziel obowiązki ... i bądź konsekwentna ![]()
miłego spanka WSZYSCIUTKIM ![]()
41,760 2015-08-04 21:22:02
Ba- Cha popieram w 100 % warto przetrzymać ![]()
41,761 2015-08-04 22:14:51

41,762 2015-08-04 22:23:02
Macie Dziewczyny racje.Dziękuję za mile słowa.Tylko chyba ja potrzebuję się przestawić,a to nie takie proste.Narzekam,ale dalej robię swoje.Na znalezienie sobie jakieś odskoczni dla siebie nie mam szans z różnych względów.Koleżanek niestety nie mam,a siostry 300 km ode mnie.
41,763 2015-08-04 22:36:08 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2015-08-04 22:42:10)
Czy ktoś mi pomoże?
3 lata temu mieliśmy z żoną wsiąść rozwód.
Tydzień przed rozwodem żona umówiła notariusza i w akcie notarialnym zrzekłem się domu a w zamian żona wzięła kredyt i przelała mi na konto 200 tyś zł.
Dzień przed rozwodem moja zapłakana i roztrzęsiona żona przyjechała do mnie do pracy twierdząc, że jednak nie ma powodu aby burzyć Nasz związek.
Wycofaliśmy więc sprawę rozwodową, ja małżonce wpłaciłem z powrotem 150 tyś zł a za resztę kupiliśmy wspólny samochód rodzinny. Od 3 lat ze wspólnych przychodów razem spłacamy kredyt jaki żona zaciągnęła na poczet tej przykrej sytuacji (do spłaty pozostało 50 tyś zł).
2 tygodnie temu w domu nakryłem gołą żonę w łóżku z gołym facetem - trzęsącymi rękoma zrobiłem 8 zdjęć.
Kiedy pytam żonę o ponowny podział majątku, ironicznie się uśmiecha, twierdząc, że wszystko jest jej.
Czy w zaistniałej sytuacji można unieważnić akt notarialny???Romuald Z.
zdrovit@vp.pl
Rozumiem, że może Pan zebrać dokumenty świadczące o przepływie pieniędzy? Od czasu notariusza mieliście Państwo rozdzielność majątkową, czy nie? Chodzi też o to czy konto żony na które przelał Pan pieniądze było w rozdzielności majątkowej tylko jej, czy jednak wspólne małżeńskie jednak...
Jak by nie było to sprawa trudna i tylko dobry prawnik może pomóc, walczy Pan...
Słyszałam o możliwości unieważnienia aktu notarialnego...ale nie mam zielonego pojęcia czy może to mieć miejsce w tej sytuacji...ale na pewno nie będzie można unieważnić jeśli dom żona sprzeda..na dzień dzisiejszy może to zrobić
41,764 2015-08-05 04:41:51
hiii Sonia dała obrazkiem podpowiedź Bulince
Bulinka oooojjjjj łatwo nię będzie - bo musisz zacząć od SIEBIE .... ![]()
i zrobić rewoltę w swoim domu ....
stawiam caffe 
idę dospać ...
41,765 2015-08-05 06:27:06
Witam się w środowy ranek i mykam do roboty...kawuś
41,766 2015-08-05 09:03:16

41,767 2015-08-05 09:49:13
witam was w tak srodowy upalny poranek
41,768 2015-08-05 10:10:35 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-08-05 10:32:41)
Czy ktoś mi pomoże?
3 lata temu mieliśmy z żoną wsiąść rozwód.
Tydzień przed rozwodem żona umówiła notariusza i w akcie notarialnym zrzekłem się domu a w zamian żona wzięła kredyt i przelała mi na konto 200 tyś zł.
Dzień przed rozwodem moja zapłakana i roztrzęsiona żona przyjechała do mnie do pracy twierdząc, że jednak nie ma powodu aby burzyć Nasz związek.
Wycofaliśmy więc sprawę rozwodową, ja małżonce wpłaciłem z powrotem 150 tyś zł a za resztę kupiliśmy wspólny samochód rodzinny. Od 3 lat ze wspólnych przychodów razem spłacamy kredyt jaki żona zaciągnęła na poczet tej przykrej sytuacji (do spłaty pozostało 50 tyś zł).
2 tygodnie temu w domu nakryłem gołą żonę w łóżku z gołym facetem - trzęsącymi rękoma zrobiłem 8 zdjęć.
Kiedy pytam żonę o ponowny podział majątku, ironicznie się uśmiecha, twierdząc, że wszystko jest jej.
Czy w zaistniałej sytuacji można unieważnić akt notarialny???
l
Romualdzie, po pierwsze mam nadzieję, że jakoś się trzymasz. Bo jestem pewna, że w chwili gdy zajrzałeś na nasze forum musiałeś być nieźle roztrzęsiony. Po omacku wpisywać ten sam post w kilku miejscach.
Nie obędzie się bez prawnika. To pewne. Zostałeś w sposób perfidny oszukany. Z pewnością masz jakąś historie rachunku bankowego, na którym znajdziesz potwierdzony przelew tych 150 tys zł. Potem jakieś raty kredytu, który ta kobieta zaciągnęła, żeby Ciebie spłacić.
Pytasz o unieważnienie aktu notarialnego. Nie znam okoliczności ówczesnego waszego życia. Kręciliście się wokół rozwodu. Na pierwszy rzut okiem na to co napisałeś, uczepiłabym się jakiś nieprawidłowości w funkcjonowaniu Ciebie samego. Wiesz... Emocje, nastroje związane z rozwodem.
Uważam, że dobry prawnik Tobie pomoże. Bo odpowiedź typu: jest dobrze i w porządku, gdy w księdze widnieje tylko ta kobieta jest co najmniej szydercze. Zbierz wszystko co masz i pędź do niego. Wszystko opowiedz.
Dzień dobry wszystkim Dziewczętom.
41,769 2015-08-05 11:12:35
Dzieńdoberek środowo ![]()
Lody stawiam proszę się czestować, dzisiaj środa dzień loda !!!!!

Pozdrowionka ![]()
41,770 2015-08-05 13:12:21
Spo widzę zmianę nicka.Czyżby się udało?
Ja dziś do pracy ok.16-stej jadę.Wczoraj byłam po 20-stej.Wszystko z powodu upałów.Oczywiście mam wytapianie tłuszczu,a najgorsze ponoć przed nami.Ratuje sie otwierając na noc okna w każdym pomieszczeniu w domu.Trochę się wychładza.W dzień zostawiam tylko lufciki.
41,771 2015-08-05 13:16:14
Spo widzę zmianę nicka.Czyżby się udało?
Ja dziś do pracy ok.16-stej jadę.Wczoraj byłam po 20-stej.Wszystko z powodu upałów.Oczywiście mam wytapianie tłuszczu,a najgorsze ponoć przed nami.Ratuje sie otwierając na noc okna w każdym pomieszczeniu w domu.Trochę się wychładza.W dzień zostawiam tylko lufciki.
Tak Bulinko
Nie było problemów z tym związanych
A z Tobą to sobie jeszcze porozmawiam Mamusiu
Teraz jestem zajęta, tańczę na biurku w pracy 
41,772 2015-08-05 13:27:02
To fajną masz pracę Spo.
Mój starszy syn był od wczoraj w trasie z tirowcem.Pojechali po załadunek wczoraj o 20-stej i wrócili dziś o 10-tej.Dostał 50zł.Uważam,że mało.Miało być krócej i się przedłużyło.Powinni dopłacić.
Co gotujecie dziewczyny w te upały?Ja mam dziś zupę owocową z wiśni z makaronem.
41,773 2015-08-05 13:38:43 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-08-05 13:39:50)
41,774 2015-08-05 14:00:39
Ja mam na obiad melona - bom w pracy
cały dzień boży i kurka nic sobie nie kupiłam... W ogóle ostatni obiad jadłam w niedzielę wieczorem.. to jakies dziwne...
41,775 2015-08-05 16:14:15
a ja sie gotuje z goraca bo pomysłu na obiad nie mam . upał upal
41,776 2015-08-05 19:29:18
hey a u mnie po upale 32-stopniowym w cieniu
ok. 18 była fajna burza - lało tak mocno fajowo
bez grzmotów większych
troszkę się ochłodziło - o 10 stp. ale i tak jest nadal parno ..... ![]()
41,777 2015-08-05 22:21:02
Spo oj tam oj tam...dasz klapsa i będzie.
U nas gorąc cały boży dzionek..
41,778 2015-08-06 05:59:27 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2015-08-06 06:06:06)
hey Dziewuszki srańca
otwieramy okna
czujecie ta bryzę ????
bo potem powietrze będzie "stało" ![]()
no nic kawkę trza pierdyknąć
zapraszam ....
Bulinko Twój Syncio musi frikowe zapłacić za szkolenie hiiii
ciesz się ,że mu w ogóle zapłacili ..... ![]()
jeszcze nie raz go wykiwają ... bywają tacy przewoźnicy co lubią nie zapłacić wcale hiiiiiiiiii
np. za miesiąc pracy ...
a niech się chłopak uczy >>
życia ![]()
też mam problem z wyrażaniem uczuć
bo jak dorosłemu facetowi powiedzieć : kocham Cię
od razu by powiedział : Baśka ????? dobrze się czujesz ?????
>>>> ![]()

hiiiiiiiiiiii
41,779 2015-08-06 07:15:37
Dzień doberek -Życzę milutkiego dzionka wszystkim
41,780 2015-08-06 07:55:20
Hej Baśki.. Kawuś koniecznie..
Przed chwilką zadzwoniła koleżanka, że ma ogórki do zaprawy...będę przed nocką robić korniszonki..
Dobrego na dziś dziewczyny
41,781 2015-08-06 08:42:23
Basiu ja chyba też tak będę skakała jak mi się trafi jakiś wolny weekend.
Dziewczyny życzę żebyście,a właściwie żebyśmy jakoś przetrwali ten upał dzisiejszy.
41,782 2015-08-06 09:08:45
Hejka dziewczyny,
Mamuska...ale Ci zazdroszcze tego robienia ogorkow...fajniee, w babskim gronie takie pitraszenie...pewnie szybko by mi sie znudzilo, bo ja do ksiazek zaraz uciekam...taki moll ksiazkowy ze mnie.
Moj terapeuta uzmyslowil mi kiedys, ze ksiazki to moj azyl...w ogole nauka.
A propos nauki...usmiechy sle do moich kolezanek studentek, Weronki i DeM...papierki zlozone? ![]()
41,783 2015-08-06 13:17:01
heyyyyyy jak tam żyjecie w tym upale .... ???? he ????

41,784 2015-08-06 13:23:07
u mnie piekne 20 stopni...autkiem jechalam i tyle wskazywal termometr w pojezdzie
a i tak klimke wlaczylam dla swiezego powietrza
jakie upaly?
41,785 2015-08-06 16:07:13 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2015-08-06 16:15:51)
Dziewczynki zasypałam wiśnie cukrem na naleweczkę.Teraz będę patrzeć jak się robi.
Tak w ogóle to siedzę i odpoczywam.Nagle wszyscy wybyli z domu,łącznie z Majką.Tak wiec siedzę z laptopkiem na kolanach,w telewizji lecą wiadomości.Chyba sobie naleje winka.
Właśnie słuchałam prognozy pogody na Polsacie w wiadomościach.W przyszłym tygodniu temperatura może dojść 41 st.
41,786 2015-08-06 16:42:43
Dziewczynki zasypałam wiśnie cukrem na naleweczkę.Teraz będę patrzeć jak się robi.
Bulinko, dasz receptę na nalewke? Można sie tym troche spić? To znaczy sprawić, że zakreci sie w głowie? I zaśnie szybciej?
41,787 2015-08-06 17:05:49
1 kg cukru i 1 kg owoców
Zasypuję owoce cukrem w słoiku i szczelnie zakręcam na 4 tygodnie.Co jakiś czas kulam tylko słoikiem delikatnie.Po 4 tygodniach przecedzam sok i zalewam spirytusem do smaku.Zostawić to teraz trzeba co najmniej na 3 miesiące.
41,788 2015-08-06 17:37:13
41,789 2015-08-06 18:16:44
Spo, no jak nalewka bez spirytusu?
41,790 2015-08-06 18:35:55
Jeżeli chodzi o cenę spirytusu,to rok temu kupiłam spirytus nalewkowy.Jest trochę tańszy.
41,791 2015-08-06 19:01:34
Spo na razie wakacje i się urlopuję na plaży. Jak wrócę do domu zrobię badania i już.
Bulinka a wiśnie bez pestek?
41,792 2015-08-06 19:04:47
Dziewczynki zasypałam wiśnie cukrem na naleweczkę.Teraz będę patrzeć jak się robi.
Tak w ogóle to siedzę i odpoczywam.Nagle wszyscy wybyli z domu,łącznie z Majką.Tak wiec siedzę z laptopkiem na kolanach,w telewizji lecą wiadomości.Chyba sobie naleje winka.
Właśnie słuchałam prognozy pogody na Polsacie w wiadomościach.W przyszłym tygodniu temperatura może dojść 41 st.
tak ma być Beatko bo ja nad morze jadę we wtorek i mam zamiar sie opalic na braz ![]()
41,793 2015-08-06 19:05:55
Spo na razie wakacje i się urlopuję na plaży. Jak wrócę do domu zrobię badania i już.
Bulinka a wiśnie bez pestek?
Hejka jak tam pogoda nad Bałtykiem ????
41,794 2015-08-06 19:07:55
Spo, no jak nalewka bez spirytusu?
Soniu a Ty co tak zamilkłas ??? cioooo???
jak jestem juz w domku to nie znaczy ze nie czytam maili ???
Co tam u Ciebie pisaj mi tutaj zaraz ![]()
41,795 2015-08-06 19:09:46
a wogole to tyle dzisiaj zalatwilam spraw , ze w pale się nie miesci /:
jestem padnieta ale szczesliwa ![]()


