...... bry DZIEWUSZKI srana
zapodaje caffe 
niby słoneczny poranek ale rześki ,że heyyyy
miłego dnia ....
....
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE .....
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 639 640 641 642 643 … 1,317 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
...... bry DZIEWUSZKI srana
zapodaje caffe 
niby słoneczny poranek ale rześki ,że heyyyy
miłego dnia ....
....
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE .....
witajcie .......
smacznej kawusi porannej w tak piekny poranek .
czekamy na ciebie po powrocie aliko .
dzien dobry w sobotni poranek wszystkim Paniom ![]()
kawusie wypilam w parku
Daily Mail przynioslam
wiec poranne obowiazki w trakcie
Mamusia...podziwiam..ale jak to wlasna chatka to sie az chce, prawda?
A masz fugi takie antyplesniowe do lazienki? tak z ciekawosci pytam
sama kafelkowalas?
pracujesz na dyzury? w sluzbie zdrowia? jesli mozna zapytac...moze pisalas wczesniej a mi umknelo
Dosiadam z kawą..
Szczęśliwej podróży Alika, masz rację trochę wszystko pozmieniane..logowanie też..ale dobrze, że udało im się uruchomić..
Sonia..siostra cioteczna pomoc społeczna się kłania..heh..ale pielęgniarki dyżurują razem z nami..opiekunkami
Fuga zwykła. Kładę sama..żadna filozofia na kawałku płaskiej powierzchni..popytam na forach budowlanych i robię.
Wariuję tak z remontem, bo chcę zdążyć zanim córy pójdą do średnich szkół i kasa będzie potrzebna dla nich..też planuję na lata. Ot zboczenie takie...plany długo i krótkoterminowe..a życie jak zwykle skoryguje..
Piję w końcu kawuś, bo znowu będę zimną chłeptać..
Cmokam kochane..
och kobitki same remonty robicie . ja jedynie malowanie i jak potrzeba to wywiercenie ddziury w scianie to dam rade
Miłego dnia.Sporo roboty mam zaplanowanej,więc spadam.
oj grzybki sa moj syn wczoraj przyniosł mieszanych grzybkow 10 l. wiadro
i zdrowe , zaraz robilam na zime marynowane i do zamrozenia na smazenie
Hejooo Dziewczyny:)
Alika ostatnia kawa z dziadkiem i już szybciutko do domu. Pogoda jest, urlop jest. ![]()
Mamuś ja się od Ciebie i reszty dziewczyn uczę samowystarczalności. ![]()
też odmalowałam domek. I nie wiem czy ja już taka stara jestem, czy taka rozpieszczona. Pomalowałam 4 pomieszczenia i nie mam siły się ruszać. Fakt zrobiłam wszystko w 4 dni. Od świtu do nocy. Chyba się przeforsowałam. Ale zaparłam się i zrobiłam. Teraz za to od dwóch dni się ledwie ruszam. Ale troszkę jestem z siebie dumna. ![]()
Bulinka, a Ty co porabiasz, że taka zapracowana dziś?
Ela od Ciebie nauczę się korzystać z darów natury. Jak dotąd korzystam z darów marketów. ![]()
Weronka....powiem Ci coś.....w tajemnicy.....zapisałam się do szkoly.....też muszę zrobić zdjęcia i badania.....tylko ciiiii.....bo to pewnie chwilowy zawrót głowy i nie wyrobię czasowo...i będzie wstyd....ale daję sobie szansę....
Buziaki sobotnie. ![]()
DeM...no i mamy kolejna studentke...juz nie badz taka skromna i sie chwal...jaka szkola?????
jesli to nie tajemnica ![]()
De M ..przy gipsowaniu jechałam przez tydzień na przeciwbólowych...witaj w klubie...ale satysfakcja jest pomimo bólu wszystkiego co nie? Hehe
Elu..a jak robisz grzyby do smażenia i konserwę?
Do smażenia gotujesz i mrozisz?
Nie mam sprawdzonych przepisów i sposobów na grzyby...
Noo....studentka to nie.....ja studia skończyłam dawno....i nie pracuję w swoim zawodzie....teraz studium....dwuletnie...farmaceutyczne....Wieczorowe, 5 dni w tygodniu. Po pracy. Dlatego nie wiem czy dam radę.
O kurcze hihiii...też brałam przeciwbólowe po 2 dniach pracy. Ale nie chciałam się przyznać, bo myślałam że taka słaba jestem.
. Noooo, znaczy wszystko ze mną ok, tylko robota ciężka. :-)
a jak sie robi studium to nie studentka? hihihi
studentka moja droga
no wyzwanie duze...trzymam kciuki
No właśnie się obawiam tego wyzwania. Będzie wstyd jak zacznę i nie skończę. Bo może pamięć już nie ta, sił coraz mniej, do tego sądy, rozprawy, codzienność. Ale chociaż spróbuję. Potrzebuję tego, potrzebuję odbić się od dna. Potrzebuję zmian. I może to zaprocentuje kiedyś. Może pomoże lepiej żyć. Mogłam się zapisać na aerobik, tylko co z tego?
ale to ten wlasnie kierunek? to Cie kreci?
musisz miec duza motywacje, zeby to pociagnac do konca, jesli nie masz motywacji, a tylko potrzebe zmian...to moze cos mniejszego wybierz
mam na mysli czas obsorbujacy wyklady...codziennie, od pon do piatku...zajezdzisz sie po pracy, przez dwa lata...a gdzie jeszcze nauka wlasna
Tak do smazenia gotuje w wodzie osolonej , przecedzam i do woreczkow i mroze to najbezpieczniejszy sposob na grzybki
.potem wykozystuje do jajecznicy z grzybkami lub sama cebulka czy do piccy .
a marynowane tez odgotowywuje , przecedzam .
do słoiczkow wkladam kilka ziarenek ziela , kilkaziarenek pieprzu lub sypie mielony . listek laurowy , pol lyzeczki gorczycy .
a zalewe robie na oko , woda odrobina soli i cukru , ocet do smaku i zagotowywuje wkładam do tej zalewy kilka małych cebulek tyle ile mam przygotowane słoiczkow , podgotuje cebule i wkladam do kazdego sloika , zalewa jak sie zagotuje wkladam grzybki i zagotuja sie i do słoiczkow na goraco zakrecam i do gory dnem stawiam . jak mam czas to pozniej je jeszczezapasteryzuje ale niekonieznie
Ela przeczytalam Twoj przepis...i mi az slinka leci na grzybki w occie...hmyyy
Tak. Wiem. Dlatego się obawiam. A kierunek? To kręci mnie właściwie wszystko co medyczne. Na wiele rzeczy jest już za późno i do tego ograniczenia finansowe. Dlatego wybrałam coś co mnie interesuje, co lubię, co mogłabym i chciała robić. Może to namiastka, ale i tak fajnie.
Nauka własna - weekendy. A jak człowiek ma dużo obowiązków, to jest bardziej zorganizowany. Wolę myśleć o wzorach i pierwiastkach, niż co kto w sądzie powie. Przede mną ponad 20 lat pracy. Kto wie jak potoczy się moje życie. Syn pójdzie w świat a ja co? Kupię sobie kotka i podusię pod łokcie i z okna będę aut pilnować
. Nie ma mowy. Póki jeszcze mogę, chcę spróbować
.
Najwyżej będę naprawdę zmęczona. Dobrym zmęczeniem.
Ela
mi też. Ślinka ![]()
Ja robilam wczoraj marynowane i do mrozenia
A powiem wam ze sa super , Ja lubie grzybki szkoda ze tak daleko mieszkacie . bo dalabym wam osmakowac
Przepisy już zapisane..jeszcze tylko po fugowaniu sprawdzę w lesie..
Dzięki serdeczne
ocet robie tak do swojego smaku , słodko kwasne , cukier tyle aby złamac smak octu .
ale tez robie nie zakwasne .
No, dziewczęta - to mi sie podoba! Szkoły, grzyby remonty - dzieje się! super! Muszę tez do lasu zajrzeć - w sklepie widziałam kurki sprzedają... tylko, że upały nawracają...
Mamuśka, a jaki masz cokół pod kabiną - styropian czy stelaż? Muszę wymienić kabinę i brodzik... Może sie okazać, że będę musiała glazurę kłaść - nigdy tego nie robiłam, ale "nie święci garnki lepią" /wujek google pomoże
/ i koleżanki z forum ![]()
Dem - przed tobą prawdziwe wyzwanie - ale co to dla netkobiety? Kto da radę jak nie my
- u mnie "zjazdy" co drugi weekend
Sonia, jak z tymi szachami - chcę się nauczyć grać. Tylko czasu jakos mało...
na to wszystko
no to mykam do jutra
Podziwiam Was za te remonty.Mnie wystarczy sprzątanie po remontach.Nikt tego nie zrobi tak jak ja hi...hi...
Ja dziś kończyłam sprzątać schowanko.Normalnie tam była katastrofa,ale już jest ok.Ogarnęłam to co najgorsze do sprzątania w domu.Po niedzieli biorę po kolei wszystkie pomieszczenia pod swoje skrzydła.Tak naprawdę mam do remontu korytarz i do pomalowania kuchnię,ale niestety brak kasy.
Hejka Dziewczęta ![]()
Nowe Forum jakoś mi na razie nie podchodzi ale przyzwyczaić się trzeba.
Wy dzielne babeczki remonty same robicie, grzybki w zalewie i inne pożyteczne rzeczy a ja coż ... przeziębiłam się i nie mogę się jakoś ogarnąć do tego życie jak zawsze kopie mnie w tyłek w wojskowych butach. Przepierniczyłam ostatnią szanse. Brałam udział w konkursie na opowiadanie. Dostałam się do ostatniego etapu i oczywiście tyle się działo, że nie dokończyłam poprawek opowiadania i nie wysłałam go a wczoraj mijał termin. Wczoraj życie zgotowało mi inne plany i klops.
Też myślałam żeby się zapisać gdzieś chociaż na jakiś kursik. Interesowała mnie kosmetyka ale i czasu brak i głowa już nie ta. Podziwiam Was bo jesteście takie zaradne.
Buziolki dla Wszytkich i każdej z osobna,
O, nie Meg - to jest sukces - dostałaś sie do finału ![]()
Też uważam za sukces,że dostałaś się do finału.Gratuluję!
Pozdrawiam serdecznie "mamuśkę" i "Ba-chę". Dziękuję za powitanie przy kawusi. Dopiero przed chwilą odczytałam. Widać fajne z Was kobitki.
hey w niedzielny poranek Dziewuszki
zapraszam na caffe 
Dorota - hiiii tu są same fajne kobitki ...
Meg ... mówi się trudno .... ale dojść do finału - to już jest sukces ![]()
o czym było to opowiadanie ???? he ???
Alika ???? jak tam dojechałaś .... na swoje ????
kurde - źle się odpisuje - bo nie widać KTO??? napisał posta .....



ciekawa jestem o czym pomyślałyście ???...... zbereźnice hiiiiiiiii
spokojnej niedzieli
WSZYŚCIUTKIM ......... ![]()
hej ..... hej .....
przy porannej kawusi .
tak tez nie moge sie przyzwyczaic , tamto lepiej mi sie forum podobało .
a logowac sie trzeba za kazdym razem
Witajcie moje Kochane,
Elu musze ten Twoj przepis na grzybki spisac...bo potem ucieknie.
Meg gratuluje dojscia do finalu, pieknie ![]()
Bacha i jak dostalas rente? slyszalam ze teraz b czesto trzeba sie odwolywac
Weronka...a kto Ci Slonko powiedzial, ze ja w szachy gram ? hihihi nie gram
Mamuska ...fajnie masz z ta swoja chatka, ja to chyba dopiero w drugim wcieleniu bede miala swoja chatke
Dorota witaj w kafejce ![]()
Dosiadam z kawką...
Dorota a skrobnij coś tam więcej o sobie..wszystkie my tu chętne do poczytania..poklachania hehe
Jak troche z nami posiedzisz to potem trudno z rana nie kliknąć na netkową kawusie..
Weronika..z tym cokołem to było tak...hehe
Rury były tak ułożone,że trzeba było brodzik podnieść wyżej i zrobiłam podmurówkę z dwóch warstw cegieł (na kleju płytka do płytki)..i te cegły tak biły po oczach..wrrr
W końcu je opłytkowałam i się zrobił taki cokół..nawet fajnie wygląda
ocet robie tak do swojego smaku , słodko kwasne , cukier tyle aby złamac smak octu .
ale tez robie nie zakwasne .
Taką właśnie konserwę grzybkową jadłam i kuzynostwa...jest tak lekko kwaskowa i delikatna...pyszka
Jak zrobię, będę się chwalić...
Dobrego dzionka
Sonia...cieszę się tą chałupką jak dziecko lizakiem...las...jeziora...święty spokój na swoich kątach..a jak jeszcze słońce zza chmur wyłazi tak jak teraz...to mmmmmm..szczęśliwam
ja juz pierwsza partie mam zrobione marynowanych grzybkow .
dzisiaj na obiadek robie cukinie nadziewana mielonym .
Dorotko też Cię witam i wszystkich nowych,którzy tu zaglądają i nic nie piszą.;)

Część. ![]()
sorki, że tak późno, ale wkurzam się w innym temacie od rana.
Lecę po kawę. I...nie wiem co mam robić, bo robić powinnam ale....nie chce mi się. ![]()
Fajnego dzionka Wsiem.
Odpoczywajcie Dziewczyny,na maxa.
Pozdrawiam serdecznie.
Hejka ![]()
Melduje się,że jestem cała i zdrowa juz w domku ![]()
Szczęśliwa i zmęczona, pozdrawiam Wszyściutkie ![]()
paaa
Grzybków zero...nawet trujaków na razie ni ma...
Fajnie Dziewczyny,że wracacie.Mam nadzieję,że na stałe.
U mnie dziś odwiedziny starszej córy.Wrócili wczoraj z tygodniowego wyjazdu w góry.Jednak nie za wesołe wiadomości,bo córka chce zawiesić naukę i na dwa lata jechać do pracy za granicę.Będę płakać.
Dołączam do 40-tek
. Mimo, że wyglądam i czuję się młodziej, to metryki nie oszukam
.
Witam cieplutko. Na razie nie dołączam się do porannych kawusiek bo śpię do póżna z racji wakacji, ale mogę napisać teraz parę zdań o sobie. Jestem otwartą na świat i ludzi kobitką. Mam męża i dwie wspaniałe córy. Lubimy jeżdzić po świecie..., co jeszcze? pytajcie. Napiszcie coś o sobie, ja też chętna do poczytania.
Milionek ?! no nie wierze wlasnym oczom
gdzie bylas jak Cie nie bylo? ![]()
Dziewczyny, smutnawo mi...czuje sie niezadobrze...psychicznie.
Aj, aj, aj...
Smutno mi, bo wlasnie odkrylam cos przykrego, zawiodlam sie na kims...czuje sie moze nie oszukana, ale tak jakos mi niesmacznie.
Co U Ciebie Asiu? pracujesz? jak corcia? jak jej zdrowie?
Nooo ....dopadłam kanapę.
mogę czytać...i pisać
Część Milionek ![]()
Sonia nie być Ci smutno. Jeśli chcesz i potrzebujesz to nadawaj. Tu czy tam. Jestem. Jesteśmy.
Nowe koleżanki my tu na bieżąco. Więc dołączajcie.
Alika heeeeejjjjj ![]()
Milionek...zamurowalo mnie...z jednej strony radosc, bo dzieciatko...ale z drugiej...corka jest chora.
Gdyby moj syn...mialabym ambiwalentne uczucia.
Kiedy rozwiazanie? bierze leki? jak sie czuje...o rany. Az nie wiem co Ci napisac
MIlionku, forum padlo na jakies 3-4 dni...podobno byl atak hakerski...i po przerwie jest takie. Radzono, aby hasla zmienic.
Asia, nie dziwie Ci sie, ze czujesz sie powalona...ale Twoje corka nie ma depresji...jak pamietam tam byla inna diagnoza...cos sie zmienilo w ustaleniach lekarza?
...a Markadia i lato tylko kuk i ni ma...co u Was?
Markadia pisałaś kiedyś, że przy ładnej pogodzie widzisz domki wczasowe piramidy w Ustroniu...byłam w nich na wczasach rehabilitacyjnych z mieszkańcami domu, w którym pracuję...koooopa lat temu...ale pamiętam samotny spacer na Czantorię i stringi koniakowskie...
Sonia co się dowiedziałaś?
Facet?
Też pamiętam...ale jeśli stan zdrowia wyrównany...a dzieciątko w drodze...to tylko wspierać i się cieszyć, że szczęśliwa...przy ciąży i krótko po porodzie mogą hormony namieszać i uaktywnić chorobę...ale niekoniecznie...nie ma co się martwić do przodu...
A planują mieszkać razem ?
Pierwszy raz słyszę o dwubiegunowej depresji...
DeM musze to przerzuc siama na razie...ale dzieki
Mamuska...trafiony zatopiony
testosteron w czystej postaci
esencja sama
az mnie odrzuca
nie umiem nazwac uczuc ktorych doswiadczam...nie jest to smutek...bo ja raczej ironicznie do tego podchodze..wkurw tez nie czysty
jakas mieszanka wkurwu i smutku
pomysle ale tylko dzisiaj
bo jutro drinki stawiam wszystkim ![]()
Na pewno nie zaszkodzi pogadać w gminie i się podpytać..
Mieszanka wkurwu i smutku to chyba rozczarowanie.
Nie mów, że popsuje Ci wakacje.
Milionek a u chłopaka córki nie mogą zamieszkać?
Może ta mama fajna jest i o wszystkich zadba?
Sonia przepraszam za wypytówki...ale sama wiesz...jakoś tak przywiązałyśmy się tu wzajemnie do siebie przez te Baśkowe kawulce...
I tak sobie pomyślałam...jak silna życiowo, twardo stąpająca kobieta jest rozbita..to z rozczarowania facetem..
Dołączyłabym jutro z naleweczką w intencji testosteronu...ino żem w pracy kurza noga...
o nie Kochana...moich wakacji nikt i nic mi nie popsuje ![]()
ale masz racje w jednym, slowo ktore mi przychodzi na myslto disapointed...nie wiem czemu po angielsku mi lepiej pasuje
Witam dziewczęta po dość długiej nieobecności. Byłam sobie u teściowej w odwiedzinach (chcę już zapomnieć). Łupie mnie w krzyżu jak olera, a jeszcze mnie czekają porządki. Nawet mi wystygła kawa,którą sobie zrobiłam. Wszystko na nie dzisiaj. No czort jakiś czy co...nie wiem. W każdym razie zameldowałam się,znaczy żyję. Zajrzę jutro o ile mnie skleroza nie dopadnie pierwsza po obudzeniu. A takie dobre tabletki na pamięć brałam. I nic. Oporna jestem na te cuda apteczne. Pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia mam nadzieję jutro ![]()
Mamuska wieczor sobie rezerwuj bo bedzie biba...okazja jest ![]()
Hihii moje dziecko też zawsze wszystko po angielsku. Mówi, że tak mu się lepiej myśli i mówi. Czyżby to był język uczuć. A myślałam, że ....francuski. ![]()
A jak ja tę szkołę skończę ( hihiiii... Jak skończę.....) to wam takie medykamenty zaserwuję, że ambrozja przy nich to zwykła herbatka.
Będziemy piękne młode zdrowe i bogate do śmierci ![]()
...a co mi tam...będę pić
Spokojności serducha wszystkim
Witam nowe Kobitki! Dołączajcie to będzie weselej!
Soniu trzymam kciuki za Twoją siłę,która doda Ci sił w problemach.Ty silna babka jesteś,to dasz radę.
Asiu z jednej strony to szkoda mi się Ciebie zrobiło i tak smutno na sercu,jak przeczytałam wiadomość.Z drugiej strony jednak pomyślałam,że córka Twoja
ma prawo do normalnego życia.Tak myślę,że fakt iż będzie miała dla kogo żyć,doda Jej sił do walki z chorobą.
Asiu mój mąż od urodzenia jest chory.Jego mama wychowywała Go z takim przeświadczeniem,że przez tą chorobę nic nie może i najlepiej jak będzie sobie odbierał rentę socjalną i z Nią żył i mieszkał.Na szczęście miał mądrego brata,który namówił Go na szkołę,prawo jazdy i żeniaczkę.Teraz ma mnie i czwórkę dzieci,no i swój dom.Wiem,że to nie ta sama choroba,ale mój mąż nie jeden raz z dużym bólem z wylewami do stawów wstaje i idzie do pracy.Ludzie z tą chorobą w tym wieku nie wierzą w to,że jest w tak dobrym stanie.
Zobaczysz,będzie dobrze.
Do imprezki jutro też dołączam,bo mi córka wino z Czech przywiozła.
Dziewczynki, zdrówka życzę.
Milionek, dawno cie nie było
Sonia - urodziny?
/A w te szachy, to jeszcze zagramy - skoro planujesz na kilka lat do przodu to na pewno będzesz dobra też na szachownicy
/
PS. a wiecie, że ja nie mogę pić alko w czasie terapii? Nawet zimnego piwka, nic, null, zero, nothing ![]()
Weronka bingo ![]()
dla Ciebie postawie kawe mrozona, ok? lubisz z lodami czy bez?
W tym roku akademickim planuje grac
ale nie na szachownicy...ale kieeedyys mozee ![]()
myślałam na złożeniem podania do urzędu Gminy ale czy może się starać?
Złóż, cudem jednak będzie coś zdobyc. Gmina wyzbywa sie majatku, ale zasoby mieszkaniowe na takie rowniez okolicznosci musza miec.
Tak bardzo sie cieszę, ze wróciłaś... Tak mocno. Potrzebne mi Twoje opowiesci. Obiecaj, że znajdziesz chwile i nakarmisz czymś moją duszę.
Jeszcze tylko Kawashake... Wróć proszę ![]()
hellouuuu DZIEWUSZKI w nowym tygodniu .... 
od kawencji zaczynamy ????
zapraszam 
witaj Milionek po dłuuuugim nie bycie ![]()
jakieś oblewanko się szykuje - to zostawiam kompana

przeczytałam wszystkie posty
za dużo tematów ..... no to pomilczę hiiiiiiiiiiiiiiii
miłego chłodniutkiego tygodnia - cholera pod koniec może być 40 stp. .... chyba się ugotuje ![]()
Strony Poprzednia 1 … 639 640 641 642 643 … 1,317 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024