Milionek napisał/a:Sponi dziękuje jak tambu ciebie juz chyba niedługo będziesz miała dzieci u siebie
Tak Milionku, Dzieci mam już przy sobie. Starsza jest u mnie od kilku miesięcy. I wiesz... Dobrze, że to wszystko tak się potoczyło. Bo widzę po Dziewczynkach, że One potrzebowały widoku mamy, która się nie poddaje. Radzą sobie. Ojciec od jakiegoś czasu nie pije. Nie ukrywam, że mi ulżyło. Ale martwi mnie to jego spokojne podejście do całej sytuacji. Czyżby pogodził się z tym wszystkim? Ja mu nie ufam. Dostałam od niego niezłą szkołe. Napiszę dziś to podanie do szkoły, bo Młodsza jedzie do ojca po jakieś ciuchy. Kwestię przewiezienia mebli ogarniemy pewnie w lipcu. Ciesze się na Dzieci. A najbardziej na to, że zaczęły normalnie funkcjonować. Za ojcem nie przepadają, ale widzę, że też są spokojniejsze, bo nie mam łez w oczach. I prę do przodu. Oczywiście są sprzeczki między nami, ale dajemy radę.
Soniu, podejrzewałam, że Ty do pracy. Chciałabym akurat na Ciebie trafić kiedyś, gdy mój mózg przestanie kierować moim ciałem... Ale... Ja już to Tobie kiedyś mówiłam 
Mamuśku... Z Ciebie to dopiero pracuś. Masz więcej czasu do dyspozycji. Ja po powrocie z pracy nie mam ochoty na nic. Ale muszę chyba zakasać rękawy wreszcie
O szukaniu przedmiotów najbardziej bliskich naszej twarzy nawet mi nie mówcie. Mnie często zdarza się szukać kluczy od mieszkania podczas gdy trzymam je w ręku 
A odnośnie tego szczura... Czytałam już kiedyś. Bo to kolejny sen. I nie dziwi mnie proroctwo. Do faktu, że niektórzy polują na mój upadek już przywykłam
Nie poradzę nic... Rzuci we mnie kamień ktoś, podniosę, podam w dłoń i poczekam na kolejny cios. Kiedyś to wszystko się skończy. Bo.... Wszystko się ułoży. Musi...
I jeszcze słówko do Bulinki. Nigdy, ale to nigdy nie wspominaj o tym, że nie pasujesz do nas. Jesteś częścią układanki. Rozumiesz? Odejdziesz, zburzysz wszystko. No... I żeby mi sie to więcej nie powtórzyło
Się wystraszyła?