Witaski Laseczki 
Sonia mega gratulacje ... ja sie już nie załapałam na szampana ale kto późno przychodzi sam sobie szkodzi.
Alika mam nadzieję że wszystko pójdzie po Twojej myśli i dziadek nie będzie upierdliwy.
Weronka malarzu artystyczny. Ja nie mam zielonego pojęcia na temat wszelakich remontów. Życie człowieka jednak wszystkiego nauczy czyli dla chcącego nic trudnego.
Bulinka mój synalek to też totalny olewator. Cały rok ma w nosie naukę a później budzi się ze snu z 7 zagrożeniami Zawsze spada na 4 łapy. Na egzaminie gimnazjalnym wszystkie wyniki ok 50% gdzie nawet palcem nie kiwnął żeby się pouczyć. Do jazdy auten jest jednak pierwszy. Ja myślę że bardzo dobrze uzasadniłaś swoją prośbę. Mój miał w tamtym roku zagrożenie z zajęć artystycznych.
Ba Cha super fotkę wstawiłaś. Tak jakbym siebie zobaczyła kiedyś oczywiście z tą megaaaa pupą choć ja nigdy takiej nie miałam. Twoje demoty są świetne.
Mamuśka podziwiam za wytrwałość w remontach. Ja bym padła po kilku dniach.
Sponi a gdzie Ty ?
U mnie już trochę lepiej choć w pracy nadal sajgon. Pracuję po 12 godzin i powiem szczerze że mam już dość. Nie daję rady oddychać przez skrajne przemęczenie. Pociesza mnie tylko myśl że w niedzielę rano pędzę do mojego Skarbusia i pobędziemy ze sobą 5 godzin. To mi daje siłę do życia.