netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

86 038 odpowiedzi5 228 547 wyświetleńzałożony przez aloeska, 25.02.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Strony Poprzednia 1 … 422 423 424 425 426 … 1 324 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 496 do 27 560 z 86 039 ]

27 496 Ostatnio edytowany przez Markadia (2012-07-20 17:05:42)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzień Dobry smile

A co to za ogłoszenia tutaj się pojawiają jakieś sad

Kawy zaś nie było,no toż to nie może tak być.
Zapraszam więc,troche późno ale co tam weekend sie zaczyna to możemy długo posiedzieć wieczorem
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

27 497

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Markadia No dzięki za kawusie wink wkoncu!
Ja nie potrafię robić kawki a telefonie.
Czarny Bzie my tu rozwiazujemy, a co najmniej staramy się udzielać dobrych rad na rożne problemy. Opisz swój problem napewno dziewczyny postarają się doradzić.

27 498

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Becia 42 napisał/a:

Pomór jakiś czy co???
Wymiotlo wszystkich!! Sama musiałam zrobić sobie kaffe!
Xmamo nie wiem jaki jest w realu, ale na obrazku wyglada naprawdę imponująco, a jeśli masz ogród za duży to możesz mi kawałek odstąpić. Moj ma ok 7x10 m, w sam raz dla mojego psa wink. Ale dobre i to wink

Jakieś 1000 metrów kw mogę odstąpić na początek:-).

Czarny bez opowiadaj. To ważne żeby powiedzieć innym patrzącym z dystansu.

27 499

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

mam problemy z meze, podaje tylko jeden przyklad np wczoraj bylam z mezem i naszym malym pieskiem na spacerze. Piesek latal grzecznie bez smyczy az naprzeciwko nam podszedl facet tez z psem , nasz maly podbiegl do tego faceta i troche mu skakal na spodnie. Ten facet tak kopnol naszego psa ze on az do stawu wpadl.Naturalnie moja reakcja byla wybuchowa, zaczelam krzyczec na faceta i zadalam od niego adressu, a moj maz stal jak slup i szybko z tamtad uciekac chcial. Zamiast mnie uspokoic to krzyczal przed facetem ze morde mam trzymac. Po powrocie do domu  zwalil wine na naszego psa ze jest glupi i nie wychowany (piesek ma dopiero rok) a do mnie powiedzial ze jestem chora bo krzyczalam jak wariatka. (mialam moze facetowi podziekowac ze kopnal naszego psa,zwinac ogon i uciekac???? Maz w domu byl obrazonym i nie odzywal sie do mnie ani slowem . To tylko malutki blachy przyklad a jednak wasze opinie chcialabym poznac.

27 500

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Pamiętaj, że psiak w miejscu publicznym nie powinien biegać bez smyczy,a już z pewnością nie wolno mu skakać na ludzi. W przyszłości podejdź do pieska i przypnij go, a osobę taką przeproś.

Zachowanie osoby, która kopnęła psa jest zachowaniem głąba beznadziejnego, ale gdybyś zgłosiła to na policję to i tak wina byłaby Twoja bo prawo jest po stronie faceta i mógłby (zrobiłby to z pewnością) naopowiadać głupot, za które zapłaciłabyś kolegium.
Twoje zachowanie było niekontrolowane i rozumiem je, ale zachowanie Twojego męża jest co najmniej dziwne. Gdyby był mężczyzną to on sam przeprosił by faceta za pobrudzone spodnie powiedzmy, ale zarazem nawtykałby mu kulturalnie parę słów. Związek polega między innymi na tym, że oboje siebie chronicie i jeśli jedno z Was nie ma nawet racji czy źle się zachowało to drugie absolutnie nie powinno ośmieszać partnera, a Ciebie partner ośmieszył i upokorzył.
Osobiście nie wyobrażam sobie aby związać się z kimś takim - nigdy!

27 501

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

xmama dziekuje bardzo za wypowiedz. Masz racje jak mozna z takim czlowiekiem zyc ale niestety czuje sie jak w polapce i w glebi serca pragne sie z niej uwolnic tylko jeszcz ciagle mysle jak??????

Moja sytuacja jest troche paskudna 4lata temu poznalam  meza byl  wdowcem z 12 letnia rozpieszczona corka. Od 2 lat jestesmy malzenstwem Do dzisiaj nie moge zrozumiec mojego kroku bardzo go zaluje. Ja nie mam dzieci a jego corka traktuje mnie jak sluzaca (meza rowniez). Jest bardzo rozpieszczona , wydaje tylko polecenia i zadania a moze sobie nawszystko pozwolic bo kasy nie brakje (moz jest sedzia) obecnie ma 16 lat i od 2lat ma przyjaciela z ktorym wspolzyje i kazdy weekend spedza u niego albo on u nas.Nasze zycie kreci sie tylko wokol niej ja nie mam nic dio powiedzene Chociaz maz na takim stanowisku to w domu dziennie takie slowa padaja jak: corka do meza: ty dupku , idioto, jestes glupi, stary,trzymaj morde, musisz to zrobic natychmiast itd.Maz do corki: glupia krowo, trzymaj pysk itd.Corka chodzi do gimnazjum i uczy sie dosyc dobrze. Na zewnatrz idealnie wewnatz pieklo.Strasznie sie mecze mam ciagly niepokoj i brak mi sil do dalszego zycia.

27 502

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czarny  bzie  przeciez widzialsa co bralas ... bo nie sadze zeby  ukrywal  swoja rozpieszczona corke a i nie sadze ze corka przed slubam  byla jak miod i dla niego i dla ciebie smile  zdaje sie ze sie wchrzanils w cos  co mialas nadziej polepszy sie po slubie a tu nic z tego .... zastanow sie czy warto ciagnac taki zwiazek ...

xmama napisał/a:
Becia 42 napisał/a:

Pomór jakiś czy co???
Wymiotlo wszystkich!! Sama musiałam zrobić sobie kaffe!
Xmamo nie wiem jaki jest w realu, ale na obrazku wyglada naprawdę imponująco, a jeśli masz ogród za duży to możesz mi kawałek odstąpić. Moj ma ok 7x10 m, w sam raz dla mojego psa wink. Ale dobre i to wink

Jakieś 1000 metrów kw mogę odstąpić na początek:-).

Becia  ja tam nie wiem ile moj ma ale nie jest duzo wiekszy niz twoj .... Xmama 1000 to dobre dla zapalenca  ogordowego smile ja juz wymiekam ...chodz czasem mysle ze teraz jakbym miala wiekszy  to juz  bym wiedziala jak zrobic zeby caly czas nie zapylac - chodz rozum mi mowi ze jednak i w tym co wymyslilam  jest duzo pracy wink smile
Kuzynka ma ogrod  5000 m k i uwaza ze  to nie duzo bo inni maja w hektarach a ja po moich 3000 mk mam uraz wink big_smile big_smile big_smile

27 503

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam wieczorową porą,  xmama jak tak młoda ??


u mnie agonia firmy ciąg dalszy ...

czarny bez1 wpakowałaś się ..... musisz się poważnie zastanowić jak dziewczyny mówią, 2 lata po ślubie to nie dużo, ciągnąć na siłe nie ma co, przecież masz szanse na dobry związek..

27 504

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
blanka11 napisał/a:

witam wieczorową porą,  xmama jak tak młoda ??

Wyszła w poniedziałek, wróciła dziś około południa na kilka godzin. Przyłapałam ją jak grzebie w moim portfelu i obszukuje szafki. Nic nie mówiłam bo i po co, tylko zabrałam portfel i już nie wychodziłam do ogrodu do czasu aż poszła. Jak poszła to znalazłam w jej pokoju na podłodze mały woreczek z resztką białego proszku w środku. Pojechaliśmy z M. na policję, ale panowie kryminalni stwierdzili, że nie da się na podstawie takiej śladowej ilości zrobić analizy.
Córka się nie odzywa, standardowo zrobiła bałagan, najadła się, przeszukała kąty i po czterech godzinach snu wyszła bez słowa.

27 505

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
blanka11 napisał/a:

u mnie agonia firmy ciąg dalszy ...
.

to znaczy co ?  firma pada? ...bo  cos nie zlapalam .. jedynie to ze cie  zmuszaja do swinstwa znaczy  cofniecia urlopow  smile

27 506

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czarny bzie, No jestem w szoku, zachowanie Twojego męża rzeczywiście jest niedojżałe. Mojego męża widzę raczej w roli tego kopiacego psa,niż uciekajacego, sama nie wiem który gorzej się zachował.

27 507

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam wieczorowa porą,
Macie naprawde piękne ogrody/balkony. Mój ogród jest taki w sam raz - 8 arów. A i tak jest co robić. Z tym,że oboje z mężem bardzo to lubimy.
Czarny bzie. Rzeczywiście nieciekawa sytuacja. Ciężko coś radzić bo żadna z nas z Wami nie mieszka. Wiemy tylko tyle ile napisałaś.
Mogę tylko wyrazić swoje zdanie. Masz dwa wyjścia (przynajmniej na tę chwilę tyle widzę). Jeżeli jest tylko problem z córką Twojego męża (być może jego zachowanie wynika właśnie z tych problemów), to możesz przeczekać (jesli masz siłę) aż smarkula wyprowadzi się z domu (to pewnie jeszcze parę ładnych lat). A jeżeli nie dajesz rady i na dodatek nie chcesz z innych powodów ciągnąć tego małżeństwa to chyba nie masz wyjścia i powinnaś przemyśleć rozstanie.
Jeśli chcesz więcej opinii to załóż własny wątek z tym tematem (będą się inni wypowiadać)- jak założyć wątek masz informacje na stronie głównej.

Miłego wieczoru wszystkim.

27 508

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam i zmykam zaraz smile

U nas dzisiaj  pogoda do kitu,chłodno i pada.
Zaraz lecę na targ kupic jakies warzywka i owoce.

Miłego dzionka życzę smile

27 509

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzien dobry wszystkim, a u mnie chociaż raz jest pieeeekna pogoda, ślicznie słoneczko, cieplutko i delikatny wietrzyk wink.
Czarny bzie ta twoja pasierbica to rzeczywiście ziolko, moze poprostu przestań jej uslugiwac. Mam pytanie jak odzywa się do Ciebie Twój mąż ?

27 510

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam sie ie ja  jak na razie sloniecznie ...

Ogrod dobra sprawa ale masz racje Luc i przy 8 arach masz co robic ...a ja  wlasnie  dzieki przypomnieniu o kwiatach i ogrodach doszlam do wniosku ze  pojde i kupie sobie brzeskwinie  - a w tamtym domu mialam i zawsze  taaak pieknie kwitla na wiosne a sierpniu miala kupe owocu .... i nagle zatesknilam za brzaskwinia wink
mam tez chec na  roze  ale, na mily bog,  ja wlasnie polikwidowalam rabat a moze w tej  ktora jeszcze mam nasadze roz? ale ta rabata jest pod dachem - sa  jakies roze  ktore  wytrzymaja ewentulana susze ? smile

Pieke  tort ...znaczy  ciasto upieklam w czoraj  teraz przeloze  go bo siostra meza przyjezdza a jej corka ma szoste urodziny i ladnie poprosila swoja "ciocie" ( mnie znaczy wink ) zebym jej tort upiekla ...no i chcial nie chial ... a musze to zrobic teraz  bo pozniej przyjada  i juz dupa z pracy i niespodzianki bedzie wink big_smile

Milej soboty dla Was smile

27 511

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzien dobry, witam wszystkich serdecznie !!! Bardzo dziekuje za wasze wypowiedzi i wskazowki, jakos rzezniej zyc wiedzac ze mozna z kims porozmawiac. Maugosha naturalnie masz racje ze przed slubem pasierbica nie zachowywala sie inaczej wrecz przeciwnie jeszcze gorzej, dzieki mnie troche juz sie zmienilo ale mnie brak sil walczyc o dobro dla jej dalszego zycia jezeli nie ma zadnej wdziecznosci tylko rozkazy i nieposzanowanie (w domu nie ruszy nawet palcem ,naprawde nic).
Sama nie wiem co mam robic jestem od meza calkowicie uzalezniona przed rokiem zwolnilam sie z pracy i jestem tylko w domu a do tego jeszcze przed 4 latami jak meza poznalam to wyprowadzilam sie z mojego woj do woj  meza ok.( 300 km) pozostawilam wszystko moje mieszkanie, przyjaciol, znane miasto, okolice. Tutaj nie mam nikogo, oprocz psa meza i corki. Czuje sie bardzo samotnie mam ciagly niepokoj i zle sie czuje.
moj maz na poczatku naszego zwazku byl bardzo grzeczny i niesmialy obecnie ciagle sie dasa, i probuje mnie wychowywac corce nie powie nic ona moze robic co chce. Maz odnosi sie do mnie:czasami nomalnie czesto :stara, glupia krowo, zawsze musi miec racje, i wszystko co on powie i robi jest ok.
Jeszcze raz dziekuje za wszystkie wypowiedzi, prosze o dalsze, dziekuje za info i napisze moj problem pod nowym postem. Pozdrawiam zycze milego dnia!!!!

ps.jak dodac smeile?

27 512

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czarny bzie, przepraszam za to co napisze ale Twój mąż to bydle. Pocieszajace jest to , ze nie jesteś tu sama z tym problemem. Najlepszym rozwiązaniem byłby rozwód,ale to tylko tak się mówi, napewno jesteś przerażona. To ze jest sędzią jest dla Ciebie dodatkowym minusem. W oczach ludzi to dobrze wychowany, kulturalny człowiek - przecież SĘDZIA!!
Mimo wszystko musisz dobrze pomyśleć czy warto z nim być. Dobrze ze masz swoje mieszkanie- nie sprzedawać go!!!! Nie macie wspólnych dzieci i jesteście razem tylko 4 lata.
Zapowiedź do rodziny i przyjaciół na tydzień, porozmawiaj z nimi i przemysl wszystko z daleka od niego, mam nadzieje ze uda Ci się wymyślić dobry powód do wyjazdu. Powodzenia Czarny bzie wink

27 513

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Smeile dostajesz naciskajac np dwukropek i nawias

27 514

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wrócilam ze stosem moreli,brzoskwin i winogronem.
Bedę sie zdrowo objadać,a co,to mi wolno big_smile

CZARNY BZE sytuacja nie do pozazdroszczenia,twój mąż to za przeproszeniem dupek przez duże D.
Uciekaj od niego gdzie pieprz rośnie,ja z moim eks męczyłam sie 19 lat,im dłużej bedziesz zwlekac tym bedzie trudniej.
Ale wszystko jest do zrealizowania,trzeba tylko naprawde chcieć smile

27 515 Ostatnio edytowany przez wiolettas (2012-07-21 13:30:33)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzien dobry wszystkim!

W koncu wyszlo slonce i zrobilo sie troszke bardziej lipcowo...

CZARNY BZIE musisz bardzo spokojnie przemyslec swoja sytuacje

Dla twojego wlasnego szczescia i spokoju najlepszy bylby rozwod,

ale majac za przeciwnika sedziego na pewno bedzie ciezko,dasz rade?

Jesli czujesz sie na silach to walcz o swoje godne zycie!!!

Ja co prawda ogrodu nie mam ale zagospodarowalam sobie maly skrawek zieleni za domem,

mam tam kamien pamiatkowy po moim piesku,troszke kwiatkow i krzaczkow-taka namiastka ogrodu smile

Zabieram sie zaraz za obiad i w planach mam torcik jagodowy big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
By wiolettas (profile.imageshack.us) at 2012-07-21

Stawiam kawke!

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
By wiolettas (profile.imageshack.us) at 2012-07-21

27 516 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-07-21 13:31:10)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No to  Bzie ( mozna tak napisac roll ) szukaj  nowej pracy,  szukaj nowych kontaktow   bedzie inneczej  smile czy lepiej  to nie wiem  ale  przynajmniej dasz sobie jakas szanse smile nawet jak to bedzie  tylko wyjscie z domu na pare godzin ... a czy mowilas  mezowi ze  pewne  zwroty w stosunku do ciebie,  nie jestes w stanie zakceptowac i ze napewno   byloby mu  nie milo  jakbys  go nazwla strym cepem ?  albo  gorzej Obrazek dodany przez użytkowniczkę   zreszta  to moze  mu wisiec  - bo corka  go uodpornila ...
a zbior dozwolonych emetek na formum jest tu :
http://www.netkobiety.pl/help.php#smilies
albo kliknij pod oknem  w ktorym odpowiadasz  na link "emoty"  mozna tez wklejac emoty z innych stron internetowych jako obrazek a maly  opis tego znajdziesz jak klikniesz na link "BBCode" smile

27 517

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Becia 42, dziekuje, ja w podswiadomosci calkiem to samo czuje co ty piszesz, tylko w rzezywistosci mam straszny strach przed podjeciem tego kroku. Co do wyjazdu to wlasnie juz wczesniej mialam to zaplanowane bo mam tylko jeszcze chora (alzheimer) matke i ciocie, ktore w przaszla srode odwiedze ale na wielka pomoc tez nie moge liczyc. Jezeli chodzi o mieszkanie to zle sie wyrazlam to nie wlasnosciowe tylko na czynz, z ktorego zrezygnowalam. Czyli jestem w ladnej kropeczce nieprawda? Ale mysle ze Bog mnie nie opusci!!!!!

Ps. z smeilem tak wychodzi:) dziekuje:)

27 518

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

smilesmile, smilesmile, smilesmile, dla wszystkich dziewczat dziekuje wam bardzo za wsparcie:)=); smilesmile

27 519 Ostatnio edytowany przez xmama (2012-07-21 15:32:55)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czarny bez1.
Trochę popyskuję.

Nigdy w żadnej sytuacji nie porzucaj wszystkiego dla mężczyzny czy też własnej wygody. Miałaś pracę, dlaczego z niej zrezygnowałaś nie mając takich podstaw jak np. ja? Czy myślałaś, że mąż z dobrą pozycją pozwoli Ci żyć na super poziomie i bez wysiłku? To największy z błędów jakie popełniają kobiety. Trzeba myśleć o sobie, o tym, że związki się psują, że relacje się psują w związkach i wtedy kobiety pozostają gołe i raczej niewesołe.
Sposób w jaki odzywa się Twój mąż do Ciebie i do własnej córki to dno. Dla mnie to najkoszmarniejsze dno kiedy w rodzinie ludzie nie mają do siebie szacunku. Owszem, córka do Was czy też do niego się tak odnosi, ale ona to smarkula, głupiutka niunia, rozpieszczona i nie należy odpowiadać na prowokacje z jej strony takim poziomem jaki ona prezentuje.
Ja mam w domu taką pannę siedemnastolatkę i używa wobec mnie różnych pięknych słów, wobec partnera jeszcze gorzej, ale ja nie zamierzam wdawać się w te pyskówki i udaję, że nie słyszę.
Jest jeszcze jedna strona sprawy, czy Twój mąż przypadkiem nie czuje się już tak dupowaty w tym wychowaniu dziecka, że właśnie tak odreagowuje. Może trzeba o tym pogadać, zapytać czemu tak odzywa się przynajmniej do Ciebie? Może to wynik wstydu bo jest bezradny wobec małolaty i też się pogubił w tym wszystkim.
A teraz Ty, widzę, że jesteś wybuchowa i zanim pomyślisz to zadziałasz. A może policz do trzech zanim na coś zareagujesz. Może działaj spokojniej, może się wycisz. Skontaktuj się z rodziną, dowiedz się jakie masz możliwości mieszkaniowe, jakiś kącik gdzieś, szukaj pracy w międzyczasie.
Mąż jest sędzią, ale czy Ty wniosłaś coś do tego związku finansowo? Czy coś w tym domu należy do Ciebie? Jeśli nie to nie ma co dzielić.
A może należą Ci się alimenty po rozwodzie? Musisz się dowiedzieć, nie można wegetować u boku człowieka, który oprócz pieniędzy nie daje nic, a jeszcze poniża.
Małymi kroczkami, ale do przodu i dla siebie. Nie masz takiej tragicznej sytuacji jak ja. Jesteś w zasadzie zupełnie wolna i brak Ci zobowiązań więc droga wolna tylko zadziałaj. Odważ się zadziałać.

27 520 Ostatnio edytowany przez betty45 (2012-07-21 22:59:29)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam WSZYSTKIE MŁODE, MŁODSZE I NAJMŁODSZE!
Wybyczyłam się trochę...pogoda, co prawda była do bani, ale w basenie wymoczyłam się za wszystkie czasy.
Masażyki i błotka zrobiły cuda - czuję się jak nowo narodzona, a małż...?
No cóż, atmosfera się trochę ociepliła, ale narazie tylko trochę.
Muszę wszystko przemyśleć, a że najlepiej myśli mi się w górach to za kilka dni, chyba w środę, wyruszam w Góry Sowie, ale tym razem bez szaleństw - zwykłe schronisko turystyczne,
jak rasowy turysta! A co?!
CZARNY BZIE, bez obrazy, ale Twój mąż jest klasycznym przykładem dupka w skórze (w jego przypadku - w todze - inteligenta). Mam tylko nadzieję, że oprócz tego jak Cię traktuje, nie wspomina po kilka razy dziennie, jaką wspaniałą kobietą była jego śp. była żona?
A co do małolaty to być może jej zachowanie wynika z faktu, że straciła matkę, a u ojca - dupka nie znalazła żadnego wsparcia i trochę się pogubiła.
I pewnie swojego zachowania nie zmieni, bo widzi, jak jej ojciec Ciebie traktuje...
To smutne, ale wpakowałaś się w niezłe bagno. Nie rozumiem tylko, jak mogłaś do tego stopnia stracić zdrowy rozsądek, że zrezygnowałaś z całego swojego życia - praca, mieszkanie - i nie zostawiłaś sobie żadnego "wyjścia awaryjnego".
Słowem, ubezwłasnowolniłaś się na własne życzenie. Jedyne wyjście to, tak jak piszą Babki - szukać pracy, stanąć na własnych nogach i nie ciągnąć tego.

27 521

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

maugosha  pada.... czekamy na świadczenie sądu czy upadłość układowa czy likwidacyjna ...

zrobiłam dym i okazało się że - jest możliwość przesunięcia inwentaryzacji z okresu letniego smile

ja szukam pracy żeby nie zostać z ręką w nocniku .... mąż się rozochocił i  śle cefalki do norwegi - bo to znak że jednak trzeba wracać wink

27 522

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Betty witaj smile super ze odpoczelas smile smile  i gory beda super napewno smile sama bym w gory PL pojechala smile

Blanka wracac ? To ty juz tam nieszkalas? W Norwegii znaczy smile

Ide spac .....jutro ostatni dzie urlopu ... Jestem w rozpaczy .... wink big_smile

27 523

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

maugosha ja bywałam , mąż mieszkał 2 lata smile


witam z kawa i plackiem z truskawkami

27 524

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

MAUGOSHA, Góry Sowie to moja wielka pasja, a właściwie nie tyle same góry ile "Riese" w nich. Jeszcze kilkanaście lat temu, aktywnie "buszowałam" z innymi zapaleńcami po tych podziemiach
w poszukiwaniu ducha Adolfa Hitlera i "złota Wrocławia" - nie znalazłam ani jednego, ani drugiego... roll roll roll

Teraz tylko po nich pospaceruję...mam tylko nadzieję, że dobrze wszystko pamiętam i nie zaplączę się w którymś z labiryntów... yikes  yikes

27 525

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ech, jak ja bym chciała pojechać w góry na trzy dni chociaż i zapomnieć o całym świecie. Może w innym życiu.

27 526

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Nie wiem czy teraz na jesieni bede mogla pojechac ale  tak naprwade  to musze sie  sprofilowac ... mam czas i natchnienie to  chcialabym robic co lubie - kiedys  wszsytko bylo  podstosowane do dzieci  dzisiaj nie musi smile  jakas tak dupa jestm  bo wiem ze  wszystko mozna zalatwic  internetowo ale mam stracha zawsze przed  tym ...

Blanka to moze faktycznie w niedlugim czasie zmienisz miejsce zamieszkania smile

ide poczytac  cos o tych Swoich ...:)

27 527

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie dzewczyny):=)
dziekuje za wypowiedzi i to mile pyskowanie. Uwazam ze nawet najgorsza prawda jest lepsza od najslodszego klamstwa, czyli dziekuje za szczerosc.
Naturalnie ze: kobieta nigdy nie powinna sie uzaleznic od mezczyzny ale w moim przypadku wierzcie mi zgraly sie rozne faktory ze wlasnie tak wyszlo.Np. jezeli chodzi o mieszkanie to zrezygnowalam z niego krotko przed slubem.(jak dlugo mozna trzymac i oplacac mieszkanie w innym woj, w ktorym sie juz 2 lat nie mieszka?) Naturalnie bylo by lepiej gdyby maz przeprowadzil sie do mojego woj. ale o tym mowy nie bylo po pierwsze z powodu pracy po drugie z powodu corki a po trzecie ( teraz tez juz to wywnioskowalam - tak jak piszecie to dupek przez duze d albo niedojrzaly mezczyzna, ktory sam sobie w niczym nie poradza i szukal glupiej az ja znalazl.
Jezeli chodzi o prace to pracowalam na pol etatu,(ale juz po slubie,przed naturalnie caly etat) zarabialam prawie nic a gdy  przychodzilam z pracy do domu to jeszcze butow nie mialam zdjetych a maz juz krzyczal ze obiad mam robic.Przed praca stres po pracy i w pracy samo.Naprawde nie tak  wyobrazalam sobie moja rodzine ze bede wykorzystana w pracy, domu bez najmniejszej pomocy kogokolwieg z rodzinny.
Dlaczego wyszlam za mojego meza po prostu bo bylam tak zakochana i slepa jak kret, a hormony zalaly mi prawie calkowicie moj rozum. I jeszcze jedna naiwnosc myslalam naprawde ze spelnie sobie morzenie mojego zycia :bede wreszcie miala corke!!! Wspaniale zrealizowalam swoje marzenia nieprawda (:i=
Dziekuje wam za rady dzisiaj wlasnie probuje na spokojnie wyciszam sie i obserwuje sytuacje, przeciez zawsze tak dobrze radzilam sobie w zyciu to po prostu niemozliwe aby 2 osoby ktore nie maja pojecia o prawdziwym zyciu, tak mnie niszczyly........ nie dam sie!!!!!

Moje drogie jedno pytanie na ktore nie moge znalesc odpowiedzi: Jak to jest mozliwe aby ojciec bal sie wlasnej corki i dla swietego spokju pozwalal na zupelnie wszystko?????????????

Koncze i pozdrawiam, milego wieczoru ):=)

27 528

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
czarny bez1 napisał/a:

Moje drogie jedno pytanie na ktore nie moge znalesc odpowiedzi: Jak to jest mozliwe aby ojciec bal sie wlasnej corki i dla swietego spokju pozwalal na zupelnie wszystko?????????????

Nie wiem jakie tam są relacje, nie wiem dlaczego córka jest z ojcem,  ale ja mam taką sytuację i boję się własnej córki. U Was dziewczyna dobrze się uczy, a u mnie już nic nie robi, już nie rozmawiamy, już się nie odzywam do niej, już nie ma nic sensownego między nami. Córka wybrała byle co i byle jak. Ja jestem bezradna.

27 529

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

czarny bez1 bywa .........  moja dobry uczeń, ogólnie dobre dziecko ale roszczeniowo upierdliwa, foch jak sobie coś kupię ... jak to kasy nie ma a tu zakupy ale dla niej musiałoby być ... potrafi nawet mieć jakieś dziwne stosunki wyglądające na zazdrość do tego że np ja choruje na kręgosłup no i siłą rzeczy się lecze, chodze czasami na rehabilitacje do lekarza itp ....  ją też boli, też by jej się coś przydało .... dieta jej też by się przydała .....

wkurzające to jest czasami

27 530

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wiesz Czarny Bzie - mogło być tak, że z braku matki ojciec  przesadził z dogadzaniem córce, a potem gdzieś przeoczył, że dzieje się coś złego. I potem już poszło. Ty tego nie jesteś w stanie naprawić, a tylko ojciec mógłby próbować choć brak gwarancji sukcesu. Ja też mam ze swoją córką różne sytuacje. Z tym, że ona jednak zna granicę.  Poza tym świetnie się uczy (studiuje 2 kierunki) więc niektóre jej "wyskoki" łatwiej nam tolerować.
Blanka - Z "roszczeniową" postawą dzieci już sobie dawno poradziłam - zawsze im wtedy mówiłam, że mogą sobie sami zarobić (nawet nieletni), a ja mogę dołożyć. Syn (17 lat) chce teraz laptopa, to powiedziałam, że jak zarobi połowę ceny to drugie pół dołożę. No i maluje teraz z kolegą mieszkanie u kogoś. 

Życzę wszystkim miłych snów.

27 531

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ech, jak dobrze mieć normalne dzieci, co to rozumieją, że w życiu codziennym obowiązują jakieś zasady, a nie tylko daj bo mi się należy.

Może dziś będzie jakiś milszy dzień, może przyniesie cokolwiek dobrego.

27 532

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie babeczki! Może to nie jest mój dział, bo 40 to u mnie było dawno temu, ale zajrzałam tu na chwilę i zainteresował mnie wasz ostatni temat. Moje "dziecię" ma 30+ i choć nie jest to aż tak dużo, to jego historią obdzielić można parę osób. A ja obecnie, choć serce mnie boli, podjęłam z mężem twardą decyzję. Musi się wyprowadzić i stanąć na własne nogi. Nie będę opisywać całej historii, gdyż w dziale "nasza społeczność" otworzyłam wątek "netkafejka dla mam dorosłych dzieci". Jak macie ochotę jeszcze o dorosłych pociechach podyskutować, to zapraszam!  Miłego dzionka!

27 533

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Miał być miły dzień.
Opowiem Wam jak wygląda opieka nad moją wnusią kiedy jest u rodziny własnego ojca.

W czwartek zawieźliśmy małą do jej drugich dziadków i ojca. W sobotę zadzwoniono do mnie, że mała ma temperaturę 38 i co oni mają zrobić??? Jak dla mnie wiadomo co - pojechać do miasta do apteki i kupić coś na zbicie temperatury, ale niestety mój M. musiał rowerem jechać 30 km (minimum) aby zawieźć im to co mamy w domu dla małej. Do wieczora temperatura spadła, ale pani babcia powiedziała mi, że pożyczyła od sąsiadki syrop, a potem poszła z gorączkującym dzieckiem na kilkugodzinny spacer od chałupy do chałupy. Niestety to taki typ uwielbiający wiecznie klepać i łazić po kątach. (Nasuwa się myśl, po co mój chłop gnał jak głupi na rowerze z lekami?).
Zatrzęsło mną, ale przemilczałam.
Dziś po siódmej rano zaś, pani babcia dzwoni do mnie, że mała jednak jest jeszcze bardziej chora (wcale mnie to nie dziwi)  i co ona ma robić. No jak to co? Zadzwonić do ośrodka, zarejestrować małą i wio do lekarza. Nie, absolutnie. My musimy po dziecko pojechać i zawieźć do lekarza, a do ośrodka sama musiałam dzwonić.

Jestem wściekła bo mała nigdy nie chorowała, ja nie mam zwyczaju łazić z nią od ludzi do ludzi i łapać zarazki. Nie pojmuję jak można z maleńkim dzieckiem, gorączkującym udać się na taki obchód, szczególnie, że w poniedziałek miała szczepienie i miałam nadzieję, że temperatura to późniejsze powikłanie i na tym się skończy.

Ale to może ja jestem zbyt wymagająca i klepie bzdury?

27 534

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Życzę "xmamie" naprawdę miłego dzionka,  bo po takim stresie, to należy się conajmniej podwójny! Pozdrawiam.

27 535

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witajcie dziewczyny,
jestem tutaj nowa,
pozdrawiam wszystkich !!!

27 536

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
xmama napisał/a:

Ech, jak dobrze mieć normalne dzieci, co to rozumieją, że w życiu codziennym obowiązują jakieś zasady, a nie tylko daj bo mi się należy.

Może dziś będzie jakiś milszy dzień, może przyniesie cokolwiek dobrego.

Xmamo - zawsze z uwagą i smutkiem czytam Twoje wypowiedzi. Domyślam się, że nieraz się gryzłaś dlaczego tak się stało, czy popełniłaś gdzieś błąd. Mam nadzieję, że się nie obwiniasz. I jeszcze większą nadzieję, że kiedyś Twoja córka zmądrzeje. Niewielka na to szansa, ale czym byłoby życie bez nadziei?
Ciepło pozdrawiam.

27 537

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witaj "kot0810"!  Miło że dołączyłaś!  Pozdrawiam!

27 538

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witaj "kot0810"!  Miło że dołączyłaś!  Pozdrawiam!

27 539

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Miłego dnia dla każdego kto tu zajrzy!    :-)

27 540

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

I ja dziś dołaczyłam.Mam na imię Edyta, miotam się sama z sobą od ponad roku, cos dzieje się z moją  psychiką.Brak wiary w siebie, użalanie się i depresja,wcześniej leczona teraz nie...powód oczywiście mąż....w ubiegłym roku było 20 lat małzeństwa...w tym teoretycznie bedzie 21.W jednym dniu powiedział, ze kocha mnie, a następnym że chce separacji...przez 7 miesięcy mówił, ze nie ma nikogo, a nagle przyznał ze kocha inną...mężatkę, która ma pomysły....nadzianego męża(którego nie kocha, ale kocha mojego tak pisze do mnie).łączy ich wspólne hobby..psy.Jeździliśmy do niej na ciasto, obiady....niespodzianka?Odeszłabym, próbowałam...ale nie umiem, poniżam się, piszę i proszę...walczę?ale o co?to co było nie bedzie nigdy.Byliśmy uważani za świetne małżeństwo, ja pracująca za granicą...mąż wychowujący dzieci..teraz wszyscy odwrócili się od niego, jego rodzina, moja rodzina...dzieci kochają go jako ojca, ale nie szanują jako faceta.Nie był nawet na ich 18(bliźniaczki) bo byłaaa wystawa psów.Ja zorganizowałam imprezę dla rodziny, dzieciom było przykro, ale jak zapytał, czy będzie ok, że nie przyjedzie,powiedziały ok, bo nie chciały nic na przymus.Jedna córka jest teraz ze mną(pracuję w Oslo), a druga mieszka z chłopakiem.Miała dosyć słuchania w małym mieszkaniu, jak mąż mówi do innej kochanie przez telefon i nie chciała mnie ranić mówiąc mi o tym, więc się wyprowadziła.Wszyscy się odwócili, zostałam ja....poniżana przez niego i jego ukochaną, którą nazywam dziwką, bo jeżdżąc wspólnie na wystawy widziałam, że nie z jednego pieca chleb jadła.Mąż ja oczywiście usprawiedliwia.Totyle na teraz.Piszcie, nakładajcie mi łyżką rozum do głowy.proszę.albo wiarę, że znormalnieje.

27 541 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-07-23 18:56:30)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie  i nowe i stare  forumowiczki big_smile big_smile
Piekna pogoda  dzisja ale co sie  dziwic ja pierwszy dzieni po urlopie wink big_smile   lato  sie dopiero teraz zacznie big_smile

Xmama  czy ty sie  przypadkiem nie czepiasz troche ?  nie musisz lubic  tamtych ludzi ale wiesz,  ty jestes  mama dziecka  to  "tylko" dziatkowie. Ja jak  bym  wiziela  dziecko male  do  siebie  ( zwlaszcza jakby to bylo nie czesto) to  naprawde by zglupiala jakby  zaczelo  goraczkowac, tez bym dzwonia do matki zeby zapytac  co ona robi  w takich przypadkach ... czasem goracza u dziecka  jest " nie widoczna"  dla kogos  kto dziecka nie zna ...i nie rozumiem  dalczego nie mogla  chodzic  z dzieckemi  gdzies tam  jak chcieli  - a bym  tez chodzila wink...
Moze  faktycznie sie zle opiekowali  a  moze ty  jestes ciut nadwrazliwa ...  dzieci  choruja, a ty nie moglas  odpoczac w ten czas  w ktorym ona byla u tamtych  ludzi, a odpoczynek ci potrzebny,  wiec rozumiem  ze cie troche ruszylo ale nastepnym  razem  mozesz na kartce spisac  co i jak robisz jak mala ma goraczke -pakujac torebke z lekami i nawet opis  kiedy  w   razie co maja sie  udac do przychodni / pogotowia i t d ...nie wscikaj sie - naucz ich,moze bedziesz mial  oddech czasem od pilnowania malucha smile

Beata19959 "ide" poszukac twojego watku smile milo ze ty zajrzalas smile

Edytafos nie jestem  w stanie, tak z kopyta  wlaczyc  sie w  twoj proble m...ale mysle ze  ty sam wiesz co robic - tylko nie rozumiem  dlaczego tego nie robisz? ale milo ze i ty tutaj jestes smile

27 542

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No własnie dlatego tutaj jestem:), szukam poparcia, kopa w tyłek od was

27 543 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-07-23 19:26:51)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

eeee tam my cie  tu  kopac nie bedziemy wink smile  dobrze  jest samemu  wiedziec  co sie chce,  to co prawda nie gwarantuje  ze  konsekwecncje beda lagodniejsze  lub wszystko  bedzie z  gory ok,  tylko dlatego ze sie cos samemu  wymyslilo i wprowadzilo w czyn - ale jakos sobie  samej  latwiej  wybaczyc  jak cos bedzie nie tak niz innym jakby nas do czegos popchneli ...

Jesli ty i maz mieszczkacie  praktycznie osobno, dzieci duze ,to co za problem z separacja? nie musisz sie z punktu  rozwodzic - zaloz separacjie i  sprobuj  zyc   wedlug samej siebie smile

27 544

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ooo! Widze tyle nowych dziewczyn! Musze przyznac ze mnie zatkalo! big_smile a to sie zadko zdarza wink
Witajcie smile
Gosia ma racje. To nie tak hop - nawet w internecie - w czyjes problemy sie wbic. W koncu nic o sobie nie wiemy, kazdy jest inny. Ja bym powiedziala - obraza? zdradza? klamie? No to krotka pilka - dziekuje i pa. No dobra - bo teraz taka madra jestem. Ale tez przerabialam takie jazdy i dzis wiem. ze najcuzesciej nie ma sensu. Ale moze sie myle... bo w koncu kazdy czlwiek jest inny.
Mysle ze same sobie czesciowo odpowiadacie, w swoich wlasnych postach. Bo przeciez widzicie, co nie gra. Co was boli. Co razi. W koncu to opisujecie, prawda? Teraz zostaje pomyslec logicznie. Troche z dystansu na to spojrzec i zrobic - w myslach czy na papierze - liste za i przeciw. Kazda z was musi decyzje podjac sama. Pomyslec o sobie...

Pozdrawiam cieplo "stare" i "nowe".

27 545

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witaj Edytafos. Na co ty czekasz? Ja jestem dużo dłużej ze swoim lubym, bo ponad 30 lat i bardzo różnie u nas bywało... Ale takich numerów bym nie darowała. Jestem może starej daty, ale chcesz chłopie nową d....? To bierzemy rozwód i droga wolna!  Ja rozumiem że miłość, przywiązanie, to wszystko łączy. Ale.. co za dużo to nie zdrowo, są granice szaleństw. Można wybaczyć, ale ja nie jestem za... Więc zastanów się czy warto tak się poświęcać. Jesteś babką w sile wieku, jeszcze możesz sobie wszystko poukładać tak, by być szczęśliwą. Czego ci życzę!

27 546

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
maugosha napisał/a:

Xmama  czy ty sie  przypadkiem nie czepiasz troche ?  nie musisz lubic  tamtych ludzi ale wiesz,  ty jestes  mama dziecka  to  "tylko" dziatkowie. Ja jak  bym  wiziela  dziecko male  do  siebie  ( zwlaszcza jakby to bylo nie czesto) to  naprawde by zglupiala jakby  zaczelo  goraczkowac, tez bym dzwonia do matki zeby zapytac  co ona robi  w takich przypadkach ... czasem goracza u dziecka  jest " nie widoczna"  dla kogos  kto dziecka nie zna ...i nie rozumiem  dalczego nie mogla  chodzic  z dzieckemi  gdzies tam  jak chcieli  - a bym  tez chodzila wink...
Moze  faktycznie sie zle opiekowali  a  moze ty  jestes ciut nadwrazliwa ...  dzieci  choruja, a ty nie moglas  odpoczac w ten czas  w ktorym ona byla u tamtych  ludzi, a odpoczynek ci potrzebny,  wiec rozumiem  ze cie troche ruszylo ale nastepnym  razem  mozesz na kartce spisac  co i jak robisz jak mala ma goraczke -pakujac torebke z lekami i nawet opis  kiedy  w   razie co maja sie  udac do przychodni / pogotowia i t d ...nie wscikaj sie - naucz ich,moze bedziesz mial  oddech czasem od pilnowania malucha smile

Ale ja nie jestem żadną matką dziecka tylko babcią.
Trudno  uwielbiać kogoś kto mnie zostawił samą z problemem od początku do końca, prawda? Jakbyś się czuła gdybyś musiała zostawić wszystko włącznie z pracą i musiała zajmować się czyimś dzieckiem non stop? Jakbyś się czuła gdyby ludzie, którzy mają dużo pieniędzy, duży dom i siedzą w domu powiedzieli Ci, że nie chcą zajmować się dzieckiem własnego syna i rób sobie co chcesz? Jakbyś się czuła gdyby próbowali dawać na utrzymanie dziecka coraz mniej pieniędzy i musiała zbierać faktury na każdy drobiazg?
Mnie nie stać na dojeżdżanie do nich taki kawał, a wożę im malutką jak tylko sobie zażyczą (mamy starego grata i często na resztach paliwa jedziemy) i dziękuję Bogu, że w ogóle oprzytomnieli. Jesteśmy na każde zawołanie, na każdy telefon. I nie marudzę przy tym tylko jak potrzeba to jak widzisz nawet rowerem kawał drogi zasuwa mój M., a oni do apteki mają dużo bliżej, oj dużo.

Poszłabyś na spacer kilkugodzinny z dzieckiem, które ma 39 stopni gorączki? Fajnie, ja bym nie poszła bo jest osłabione i bardziej podatne na złapanie różnych świństw od innych. I złapało.

Wiesz co, ja naprawdę jestem głupio cierpliwa i wyrozumiała dla ludzi i zawsze po mnie jeżdżą i wykorzystują, dlatego swoją złość staram się opisać tu, a nie wyrzucać tym ludziom.

Jestem zła, wiesz, jestem cholernie zła, że pozwalali mojej córce 15-letniej nocować u siebie i sypiać z dwudziestoletnim synem. Jestem zła!!! Bo zostałam z tym sama, a oni umyli od wszystkiego ręce, a ja nie mam środków na życie i od początku roku wegetujemy. Czy wiesz, że odłączyli nam gaz bo nie mieliśmy czym zapłacić zimowych rachunków, a gazem ogrzewamy dom. Mojej pensji nie ma bo postawiono mnie pod murem. Czym  ogrzeję dom za kilka miesięcy????

Koniec pyskowania.

27 547 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-07-23 20:27:02)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
xmama napisał/a:

Ale ja nie jestem żadną matką dziecka tylko babcią.

jestes "matka"   dziecka z  tej racji ze  zajmujesz sie  nim na codzien i wiesz wiecej o nim niz  jego rodzona matka .... o to mi chodzilo smile

Nie musisz ich lubic jak pislam - masz powody nie przecze ale fakt jest  faktem  ze to cos z  twoja corka jest , nie  z ich synem, a ze to twoja corka urodzila  dziecko,  to na ogol tak jest  ze matka corki przejmuje  najwiekszy balast  - widzialam to w Pl widzialam to i w SE ... nie mowie  ze to ok ale tak jest ... przy najwiekszej zlosci i wewnwtrzynym buncie  tego nie zmienisz - tylko ty  sie z tym zle czujesz - nikt inny sad

I jak ja  bym sie czula w  twojej sytuacji nie wiem , ja tylko moge pewne sprawy  rozpatrzec z mojego punktu widzenia  i mojego doswiatczenia smile Ja rozumiem  twoje rozgorycznie, zmeczenie i zlosc ...
Tez widzialam ludzi  ktorzy w podobnej sytuacji  ( tyle, ze tak napisze lagodniejszej przypatki) wycolali sie od obowiazku pomocy nieletnim rodzica, a z obowiazek pomocy, zostaly na glowie matki  dziewczyny. 
Ja wiem ze ty zostalas  postwiona w sytuacji bez  wyboru a oni  sie targuja ...ale jak nie zaczniesz akceptowac pewnych sytuacji nie bedziesz mogla isc do przodu ...

I jak powiedzialam poprzednio,  napewno  bym  gdzies poszla z dzieckiem,moglabym nie zauwazyc ze dziecko ma  goraczke, moglabym pomyslec  ze moze nie jest  taka chora  moglabym duzo zle zrobic z dzieckiem  tylko dlatego ze dzieci male mialam juz  dawno  i nie wiem , nie umiem  i tak naprwde to mi sie nie chce myslec - od tego sa rodzice wink a w tym wypatku ty a do tego  na kazde zawolanie, jak piszesz

NIe masz cierpliwiwosc do  tych ludzi  a  dlaczego? dlatego ze  oczekujesz pomocy a jej nie dostalas? a potem nie dostajesz jej  w tej  formie jakbys  chciala? To moze  sprobowac  kierowac  samemu pewne  rzeczy, tak zeby wplywaly  na twoja korzysc  a ja sie nie daje  to rownie dobrze mozesz olac roll ..nie ma pomocy  nie musisz sie gimnastykowac i probowac zyc w przyjazni z tymi ludzimi - ja mysle ze duzo  gorzej sie czujesz po takim  wybryku  niz jakbys  tam dziecka wogole nie oddala ...

Ja wierze ze  jestes zla na  wszystko, a zwlaszcza jak  brakuje kasy na zime ale czy naprwde to jedno  dziecko postawilo cie  na kancie do relatywnej nedzy?  Nie mozesz szukac pomocy  finasowej na dziecko  od panstwa - jaks socjal czy cos, alimenty od ojca na mala - ja nawet  czytalam w  gazecie ze mozna rodzicow ojca zaskarzyc o alimenty na dziecjo jesli ten nie palaci ? i nie wiem czym  ogrzejsze dom  za kilka miesiecy....ale wiem ze najwieksza zlosc  i rozgoryczenie nie napelni  twojej  portfela ....

ja wiem ze  jestes w ciezkiej sytuacji ... nie mnie mowic  tobie co i jak masz robic ale nie pozwol zeby zlosc,rozpacz i beznadzieja  przyslanialanialy ci  oczy - szukaja pomocy tam gdzie mozesz ja dostac - nie wkladaj pracy tam gdzie jej nie dostaniesz ...

27 548 Ostatnio edytowany przez xmama (2012-07-23 20:52:55)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

maugosha - te rady są dobre, ale najpierw trzeba wiedzieć jakie ja mam prawa - żadnych. Nawet do alimentów. Żaden socjal, nic mi się nie należy bo mieszkam z mężczyzną, żadne alimenty, nawet nie mogę zostać rodziną zastępczą bo ojciec się interesuje.
Jestem nikt w sensie prawnym. Takie prawo mamy.
Ja już przerobiłam wszelkie drogi włącznie z rozprawami sądowymi, następna w sierpniu.


Fajnie z tą córką, doprawdy, a z tymi ludźmi to wszystko w porządku, że małolacie pozwalali nocować u siebie bez skrupułów, a ja oczy sobie wypłakiwałam nie mając pojęcia gdzie ona jest u kogo? W życiu żadnemu małolatowi nie pozwoliłam u siebie spać - najpierw telefon do rodziców i tyle w temacie. Tamta pani babcia sama urodziła dziecko w wieku 17 lat to może dla niej to jakaś norma, ma też synową, która w tym wieku urodziła. Dla mnie to nie norma, że pozwala się dzieciom na sypianie z dorosłymi synami.

Nie da się iść do przodu bo prawo w naszym kraju jest przestarzałe w tym temacie i dla ludzi w mojej sytuacji nie proponuje żadnego rozwiązania, nic.

Wrócę do spaceru - dziecko miało 39 stopni temperatury, zadzwoniono do mnie, podano leki, a potem poszło się na długi spacer. To chyba nie jest odpowiedzialne.
Ale mogę się mylić. W sumie ja już przywykłam do tego, że jestem wszystkiemu winna, włącznie z wybuchem II Wojny Światowej.

Dziecko nie postawiło mnie w sytuacji nędzy, postawili mnie Ci ludzie przez swoją nieodpowiedzialność i niezrozumienie naszej sytuacji.

Czy wiesz, że kiedyś udało mi się znaleźć numer do tej babci (córka skorzystała z mojego telefonu i miałam fuksa) zadzwoniłam, powiedziałam kim jestem i poprosiłam grzecznie aby nie pozwalali mojej córce u nich przebywać bo będą z tego kłopoty jakie są obecnie? Jakoś nie dotarło do tej pani, nie zrozumiała.

A jeszcze o cierpliwości - gdyby każdy był tak głupio cierpliwy i spokojny w naturze jak ja, to świat byłby piękny. Gdybym cierpliwości nie miała, między nami nie byłoby żadnej zgody tylko wieczne nieporozumienia, a mi zależy aby mała miała drugich dziadków i ojca.

27 549 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-07-23 21:23:40)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

ale twojej  corce naleza sie alimnety a ona nie jest pelnoletnia  to jak?  - chlopak nie palci  na  dziecko  czy palaci  a twoja corka zabiera i nie daje ...

Xmama dlaczego jestes wszystkiemu winna? kto i za co ci obiwnnia a moze ty sama  sie obiwiniasz ..za wszystko co nie jest twoja winna ..

A co  do tamtych ludzi  to  moze sa dupki a moze nie ...fakt,  ze teraz powinni zrozumiec co i jak, ale wtedy nie wiedomo co twoja corka im naopowiadala, nie wiadomo jak to tam bylo  - wiesz czasem taka dziewczyna moze takich ludzi owinac sobie dookola palca  opowiadajac np  jak ja maltretujesz ....nawet jak mysle ze corka  twoja ma jaks dysfunkcje to napewno nie brakuje jej inteligencji na to zeby oszukac  ludzi z zewnatrz... co nie jest twoja wina - zaznaczam.... i nie pisze tego zeby ich usprawiedliwic, ja  chce tylko napisac ze moze caly  swiat nie jest przeciwko tobie,  tylko jest  to zlepek  takich wlasnie przypatkow ktore  ty odczowasz jako sabotaz twoich wysilkow....

wyprowadzajac dziecko z temperatura jest nieodpowiedzlane,  napewno ale przeciaz ona nie msiala miec tempertuty jak wychodzili z nia, nawet jak miala wczesniej ...ja bym nie jechala do nich na rowerza tylko poprosial ze albo ja odwiaza do ciebie albo niech jada  do apteki - bo ty nie masz ,czasu , samochodu  , roweru  chwilowo ... ciekawe co by ci odpowiedzieli bo nie sadze  zeby zrobili  rozmyslnie jaks krzywde dziecku...

xmama napisał/a:

postawili mnie Ci ludzie przez swoją nieodpowiedzialność i niezrozumienie naszej sytuacji.

to nie oni cie postwili ,tylko twoja corka,  ...  obwiniasz siebie,  obwiniasz innych ... a nie zawsze  doszukiwanie sie  winnego  pomaga  w rozwiazaniu  sytuacji - czasemi nie mam winnych  sa tylo ofiary sad

Czasem czuje ze  sama siebie nakrecasz za bardzo, obwiniasz  i wpadasz w  rozpacz i bezsilnosc, potem sie podnosisz i tak w kolko ... moze  to tak jest  jak sie czlowiek znajdzie w  takiej sytuacji jak twoja - moze to jest  zupelnie normana reakcja, ja ci tylko chce napisac ze moze mozna troche z tych zali, zlosci  i t d  wylaczyc ...  bo i pez pewnych nerwowek bedziesz miala tego badziewia,strachow ,zali  i tak poddostatkiem.....

Nie mysl  sobie ze cie krytykuje ...ja naprawde mysle  ze tobie jest  ciezko  sad

27 550 Ostatnio edytowany przez xmama (2012-07-23 22:13:25)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

maugosha - zadam Ci jedno pytanie.

Przypuśćmy, że masz dorosłego syna, przyprowadza Ci on do domu nastolatkę, którą przedstawia jako swoją dziewczynę i mówi, że ona tu będzie spała. Rozumiem, że wyrażasz zgodę? Nie prosisz o numer do rodziców, nie dzwonisz tylko zgadzasz się.
15 latka raczej nie zrobi tego co jej matka sobie życzy, tylko zakochana robi to co jej ułatwiają inni, w tym wypadku przypodobanie się chłopakowi bo myśli, że jest zakochana. Ja jej przyzwolenia na sypianie po za domem nigdy nie dałam, tamta rodzina tak.

Czy dalej uważasz, że tylko moja córka jest winna zaistniałej sytuacji, a może jednak szanowni rodzice dorosłego mężczyzny też?

Wiesz co, ja żyję z tymi ludźmi w zgodzie, nigdy nie powiedziałam im złego słowa, nigdy nie psułam atmosfery nawet jak matka zarządziła, że należy dawać mniej na utrzymanie dziecka. Jestem bardzo zadowolona, że zaczęli małą zabierać do siebie i nawet dziś tej pani podziękowałam za to, że dali mi chwilę wytchnienia. Jestem ugodowa, za bardzo i życie mnie doświadcza przez ten durny charakter.
Ale jestem też silna i tego się trzymam.

Tu chcę tylko się wyżalić i podzielić swoimi emocjami, odczuciami, których nie pokażę im bo i po co. Impulsywność to nic dobrego.

maugosha, mojej córce nie należą się alimenty bo jest nieletnia. Sąd jednak uświadomił ojca, że jako jedyny prawny opiekun dziecka jest zobowiązany do utrzymania go w 100% i w końcu zrozumieli, sędzina powiedziała też, że ma się cieszyć, że ja zajmuję się małą i takie tam.

27 551

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

ooooooooo  alez tu tłoczno dzisiaj o_O

wybaczcie nie ogarnę dokładnie dzisiaj .....

Edytafos spokój, spokój , spokój  ......  tego ci teraz potrzeba bo w stresie i afekcie podejmuje się złe decyzje ..... wiem że mówi się łatwo jak się stoi z boku, ale uwierz musisz się zdystansować, uspokoić żeby zacząć myśleć "normalnie" 

teraz twój czas żeby wylać ile chcesz łez, wściekać się bo masz o co, poużalać się nad sobą, wykrzyczeć co na wątrobie i uspokoić bo czasu nie cofniesz choć być dusze sprzedała ....

a z czasem przyjdzie pora na decyzje smile


xmama nie wiem co powiedzieć, masz przegwiazdane .......  mam nadzieję że chociaż ułoży sie po twojej myśli jak najszybciej ....

27 552

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
blanka11 napisał/a:

xmama nie wiem co powiedzieć, masz przegwiazdane .......  mam nadzieję że chociaż ułoży sie po twojej myśli jak najszybciej ....

Nie zgadzam się z tą opinią, mam tylko trudniej:-) i tej teorii uparcie będę się trzymała.

edytafos, witaj. Przeczytam jeszcze raz ze zrozumieniem Twój post i może coś mi do głowy wpadnie.

27 553 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-07-23 22:59:56)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
xmama napisał/a:

maugosha - zadam Ci jedno pytanie.

Przypuśćmy, że masz dorosłego syna, przyprowadza Ci on do domu nastolatkę, którą przedstawia jako swoją dziewczynę i mówi, że ona tu będzie spała. Rozumiem, że wyrażasz zgodę? Nie prosisz o numer do rodziców, nie dzwonisz tylko zgadzasz się.
15 latka raczej nie zrobi tego co jej matka sobie życzy, tylko zakochana robi to co jej ułatwiają inni, w tym wypadku przypodobanie się chłopakowi bo myśli, że jest zakochana. Ja jej przyzwolenia na sypianie po za domem nigdy nie dałam, tamta rodzina tak.

Czy dalej uważasz, że tylko moja córka jest winna zaistniałej sytuacji, a może jednak szanowni rodzice dorosłego mężczyzny też?.

Alez oczywiscie  ze  to jego wina tez , ja go  wcale nie zwlaniam od winy ale nie  do konca uwazam  ze musi  to byc wina tych rodzicow  ... ale jakby moj syn przyprowadzil dziewczyne  to  wiek nie jest pierwsza sparawa o jaka ja zapytam a 15 latka moze wygladac na wiecej, zreszta naprwde trudno jest  ustalic wiek na oko .... a potem  to moge  uslyszec  rozne opowiesci  o dziewczynie  jej  rodzicach i t d ...i moja reakcja zalezy  czy  "lykne" opowiadanie czy nie ...zreszta nie pisze ze ona opowiadala zle o was ale ze to wcale nie takie nie mozliwe  ze im sie wydawala ze ratuja ja...

I ja wcale niekogo nie bronie  Xmamo, zeby nie bylo, tylko z  boku wcale nie musi byc takie oczywiste to co ty myszlisz , czujesz ....i jak sama oceniasz sytuacje ...

xmama napisał/a:

Wiesz co, ja żyję z tymi ludźmi w zgodzie, nigdy nie powiedziałam im złego słowa, nigdy nie psułam atmosfery nawet jak matka zarządziła, że należy dawać mniej na utrzymanie dziecka. Jestem bardzo zadowolona, że zaczęli małą zabierać do siebie i nawet dziś tej pani podziękowałam za to, że dali mi chwilę wytchnienia. Jestem ugodowa, za bardzo i życie mnie doświadcza przez ten durny charakter.
Ale jestem też silna i tego się trzymam..

A to  ze jestes  taka ugodowa to moze faktycznie nie najlepiej,bo ale jak cos nie  wyjdzie , np ta chwila wytchnieia  to masz zal, zlosc, mimo to robisz/czujesz sie zmuszonado czegos,czego nie chesz zrobic  jak tym razem  kiedy  dziecko  zachrowalo ... A ze jestes silna to  pewne  i  oszczedzaj sily zeby na dlugo  starczyly smile

xmama napisał/a:

Tu chcę tylko się wyżalić i podzielić swoimi emocjami, odczuciami, których nie pokażę im bo i po co. Impulsywność to nic dobrego.

Pewnie ze mozesz sie  wyzalic ... i  ja  wcale nie namawim ci na to zeby robic sobie  z nich wrogow - ja tylko tak  sobie mysle ze jak przestaniesz obwinica siebie , innych  i  w jakims  stopniu zaakceptujesz ze jest tak jak jest to moze latwiej  bedzie ci znlesc droge  wyjscia z tej sytuacji  - ze  powiedzenie tym ludzia ze apteka jest na  ulicy X  i ze maja kupic tabletki Y  i podac  dziecku  w razie goraczki tyle i tyle , a nie pedzic z lekami ktore masz w domu  do nich nie musi byc impulsywnie i arogoncko zalatwione ....moze tylko zaoszczedzic  ci pracy

xmama napisał/a:

maugosha, mojej córce nie należą się alimenty bo jest nieletnia. Sąd jednak uświadomił ojca, że jako jedyny prawny opiekun dziecka jest zobowiązany do utrzymania go w 100% i w końcu zrozumieli, sędzina powiedziała też, że ma się cieszyć, że ja zajmuję się małą i takie tam.

Tego to ja  wcale nie rozumim ...moze otworze  watek o  alimentach to znajdzie sie ktos tu na forum,  kto sie zna ciut na prawie,  bo mnie sie  w glowie nie miesci ze  nie ma zasadzonej miesiecznej kwoty  dla dziecka   jesli ten opiekun sie nie zajmuje nim .

xmama napisał/a:
blanka11 napisał/a:

xmama nie wiem co powiedzieć, masz przegwiazdane .......  mam nadzieję że chociaż ułoży sie po twojej myśli jak najszybciej ....

Nie zgadzam się z tą opinią, mam tylko trudniej:-) i tej teorii uparcie będę się trzymała.
.

wlasnie , masz trudniej ...a to  nie  znaczyc ze  nie bedzie  lepiej smile

Xmam to co pisze to nie jest ze  zlej woli, tylko najprawdopodobniej z innego zrozumienia  sytuacji opisywanej przez ciebie ... ja wiem ze ty  robisz jak najlepiej potrafisz  i ze cigniesz ten wozek  z sila  wielka ... i ja ci  zycze zeby   ci  tej sily starczylo  do unormawania sytuacji ...bo  ze  wkoncu  dociagniesz to do konca  i sytuacje sie unormuje to napewno smile

27 554 Ostatnio edytowany przez xmama (2012-07-24 08:58:12)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Jestem. Jeszcze funkcjonuję. Czekam na listonosza bo znajoma z forum ogrodniczego wysłała mi po kawałku swoich liliowców. Przynajmniej tyle mam z życia - ogród i kwiatki. No i porządkujemy w domu skoro malutka u dziadków drugich.
Zaraz jadę rowerkiem do wiejskiego sklepiku po chlebek i potem do roboty w ogrodzie żeby nie myśleć o głupotach.

Miłego dnia dla wszystkich.

A, zagram dziś w totolotka, czasami puszczam 1 zakład bo dawno temu pani wróżka powiedziała mi, że będę bogata:-)

27 555

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzien dobry nowym i "starym" forumowiczkom!
mamy piekna pogode wieczaraz ide na sloneczko.

MALGOSIU jestes madra kobieta!

XMAMA zycze ci najwiekszej wygranej,nie tylko w totka ale takze w zyciu,

jestes silna kobieta i na pewno dla ciebie tez w koncu zaswieci sloneczko

Milego,slonecznego dnia wszystkim!!!

27 556

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witaj Wiolettas. Tobie również wszystkiego co najlepsze! Wygrzewaj się na słoneczku. Ja już po nadmorskim, długim urlopie. Ale słoneczka nie brakowało! Pozdrawiam!

27 557

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzien dobry , pozdrawam wszystkich i zycze  milego dnia!!!!!

xmama, z tego co opisujesz jest ciezko, ale jestem przekonana ze te ciezkie chwile rowniez dla ciebie sie skoncza. pamietaj :w zyciu nie zawsze swieci slonce i nie zawsze pada deszcz!!!

Jestem przekonana ze nie od razu ale powoli ulozy sie a ty odetchniesz z ulga na ktora sobie 100% zasluzylas.

xmama istnieje mozliwosc zeby oprocz forum mogly bysmy tylko w dwojke porozmawiac???


pozdrawiam czymam kciuki smilesmile

27 558

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
czarny bez1 napisał/a:

Dzien dobry , pozdrawam wszystkich i zycze  milego dnia!!!!!

xmama, z tego co opisujesz jest ciezko, ale jestem przekonana ze te ciezkie chwile rowniez dla ciebie sie skoncza. pamietaj :w zyciu nie zawsze swieci slonce i nie zawsze pada deszcz!!!

Jestem przekonana ze nie od razu ale powoli ulozy sie a ty odetchniesz z ulga na ktora sobie 100% zasluzylas.

xmama istnieje mozliwosc zeby oprocz forum mogly bysmy tylko w dwojke porozmawiac???


pozdrawiam czymam kciuki smilesmile

czarny bez1 - u mnie od zawsze niebo jest przynajmniej zachmurzone (z niewielkimi przejaśnieniami), ale staram się i pomimo przeciwności idę dalej, to dla tej małej istotki, którą bardzo kocham i której mi bardzo żal. Zresztą zawsze wynajduję sobie cel i wmawiam, że tym razem coś się zmieni, jeszcze trochę.

A jak wejdziesz w mój profil to tam jest opcja wyślij maila i można gadać.

Mojej córki nie ma w domu znowu od soboty, nawet nie daje znaku życia.Wczoraj jeżdżąc z malutką do lekarza przejechaliśmy się po miasteczku, ale nigdzie jej nie było widać. Nie wiem czy powinnam iść na policję żeby ją zlokalizowali, z kim przebywa, gdzie. Tylko czy oni zechcą?
Nigdy nie zrozumiem dlaczego tak ładna i zdolna młoda dziewczyna za wszelką cenę chce się pogrążyć w nędzy.

Wiecie, jak byłam w sobotę na policji to policjant dyżurny zadzwonił do kryminalnych, którzy byli w terenie i powiedział - córka pani wróciła po tygodniu z melanżu....- czy to takie zwyczajne teraz zjawisko - melanż.

27 559

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam:) bardzo dziękuję za wypowiedzi do mojego postu.Kazda z nas ma tutaj własny problem, a jednak znajduje się czas, żeby coś napisać, pocieszyć.Fajnie mieć ludzi koło siebie, którzy rozumieja, którzy maja podobne problemy i potrafią coś na ten temat powiedzieć, bo wiedzą, jak się mozna czuć, i co trzeba teraz zrobic.zaczekam z decyzjami, teraz moja głowa jest pełna mysli, pesymistycznych i optymistycznych.Tych mysli jest ciagle natłok i nie umiem z tym sobie poradzić, dlatego takie forum, rozmowy mogą mi pomóc, zeby nie podejmować pochopnych decyzji.Jest to potwornie trudne, gdy emocje panują nad nami a nie my nad nimi, ale przeciez każda z nas coś podobnego czuje lub czuła.Teraz wydaje mi ię, ze nikt bardziej ode mnie nie cierpi, że nikogo to tak bardzo nie dosięgło jak mnie.Wiem, że z Wami to przetrwam lub przynajmniej nie będzie to takie tragicznie bolesne.Pozdrawiam i zyczę miłego dnia.Za parę dni mam nadzieję, że na tyle ochłonę, ze będe mogla brać czynny udział w waszych rozmowach.

27 560

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Pozdrawiam wszystkich!!! zycze milego wieczoru, unas pogoda ladna swieci sloneczko!!!

Witaj xmama, probowalam na twoim profilu, ale jakos nie wychodzi. prosze podaj pojedyncze kroki abym mogla sie z toba skontaktowac osobiscie. Pozdrawiam.pa

Posty [ 27 496 do 27 560 z 86 039 ]

Strony Poprzednia 1 … 422 423 424 425 426 … 1 324 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026