xmama w którym kierunku od stolicy mieszkasz?
u mnie też wczoraj co chwila burza była,dzis narazie spokój
Pd-wsch-kraniec mazowieckiego
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 416 417 418 419 420 … 1 324 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
xmama w którym kierunku od stolicy mieszkasz?
u mnie też wczoraj co chwila burza była,dzis narazie spokój
Pd-wsch-kraniec mazowieckiego
Podobne tematy
Witajcie dziewczyny ! Jesteście pozytywnie zakręcone i to mi się podoba.
W nocy trochę miałam mętlik w głowie od ilości postów, więc przedstawiam się teraz. Mam 49 lat, mąż ten sam od 25 lat, dwoje dzieci (21 i 17 lat), córka (21 lat) wkurzająca na maxa (rozumiem Xmamę), Młody ok, psa już nie mam (uśpiony - nowotwór), pracuję zawodowo (dużo), kocham swój ogród choć mam mało czasu na jego pielęgnację. Jestem nocnym markiem dlatego pierwszy wpis był tak póżno. Od dziś jestem na urlopie i od razu cały dzień obieranie wiśni - do pomocy chętnych brak. Teraz chwila przerwy na kawę - stawiam wszystkim.
Zanosi się na burzę - Małopolska.
Pozdrowienia
chyba nawet wiem kim jest założycielka wątu
zalozycielka watku glupo nie pisze ... to raczej inne ![]()
Norwegia to specyficzny kraj,
Blanko kazdy kraj jest speceficzny
znam troche mentalnosc skandynawow nawet jak wiem ze norwegia i szwecja maja roznice a dania rozni sie od tych dwuch jeszcze bardziej -mentalnoscia- finow nie znam - tylko z mitow
ludzie sa wszedzie tacy sami ... jedni ok inni mniej ..a prawda jest tak ze emigracja wize sie z ogromna tolerancja i nie tylko dla samej siebie
bo jesli sie wymaga tolerancj dla siebie trzeba byc tolerancyjnym dla innych
a wtedy to powiedznie "wlazlas miedzy wrony ..." nabiera innego kontekstu ...
Xmama ale u ciebie pizdzi ... ![]()
Blanka ja nie mieszkam w Szwecji tylko w Anglii.
to ja w Szwecji mieszkam
Honey to prawie mi sie udlao ..to jednak masz dwie corki - synus twoj mi gdzies umknol ale moje demencja sie poglebia - kluczy jeszcze nie znalazlam - tak dobrze schowalam ze cos ... no powinnam isc i naprawde zrobic test na pamiec ...
![]()
Komcia badz towarzyska, odpoczywaj, odsypiaj bo po to sa wakacje !!
![]()
Luc na ta kawe sie lapie ... na wisnie zreszta tez jaby sie dalo ... wiecie ze tu nie ma wisni ? znaczy cos nie wisnia ni czeresnia ... albo inne badziewi ale takich czystych wisni nie widzialm... znaczy klamie - w moim pierwszym domu posadzilam wisnie i jesli ona rosnie to tam sa wisnie .... ale nie wiem czy sie uchowalo to drzewo - pojde pozniej /kiedys i sprawdze ![]()
Maugosha - przesyłam wirtualne wiaderko wiśni, są pyszne. Będę mieć mniej do drylowania.
Luc smaka narobilas
pamietam jako dziecko u mojej babci zbieralismy wisnie ktore wpychalismy do takich butelek po orezadzie 
zasypywalismy cukrem i trzachalismy az sie sok zrobil ...a potem slomka pilismy to ..... lepsze od cukierkow
![]()
a teraz tam gdzie babcia moja mieszkala tez juz nie ma wisni ...domow nastawiali ...drzewa wycieli ... i juz nie ma tego co bylo ....
Cześć wam
Cytrynówka - kiedyś w prezencie za pomoc, pewien rolnik dał mi takie cuś, i było pyszne...
Z babcią to mi się kojarzą wiśnie też, bo zbierałem u niej. Ale bardziej to tataraki, czy bazie inaczej. Takie na łodydze, brązowe na końcu. Pamiętam jak raz w podchody się bawiłem, i akurat na grupy podzieleni byliśmy. W mojej grupie była pewna dziewczyna, i zamiast bawiąc w te podchody poszedłem nad stawek, tam były tataraki, chciałem jeden złapać bo koleżance się podobały i chlup do stawku...
Tatarak miałem ale i cały mokry plus pijawek parę na sobie, haha. Jak to wspomnę, to zawsze się uśmiecham
Pozdrawiam was serdecznie
Xmama ale u ciebie pizdzi ...
E tam, to byłtaki sobie wiatr, bywa gorzej.
Witam, witam Wszystkie Koleżanki +40
Sorki, że się wcinam w rozmowę ale chcę do WAs dolączyć. Kilka sów o mnie.
Mam zaledwie 41 wiosen, jestem mamą 9letniego mojego syna. Po 10 latach wsólnego życia odeszlam z synem od męża. A dziś odnalazlam Was. Mogę dolączyć? Kawa lepiej będzie smakowala
Witaj walcząca, podoba mi się te zaledwie 41 wiosen, muszę też tak do tego podejść :-).
maugosha napisał/a:Xmama ale u ciebie pizdzi ...
E tam, to byłtaki sobie wiatr, bywa gorzej.
mowisz ze gorzej ? to mozna by bylo pomyslec ze jestes moja sasiadka .... chodz teraz wyjatkow spokojne u mnie ... to jednak pizdzi tutaj czasami jak to tylko w Skandynawii pizdzic moze
ale nie wykluczam ze u ciebie moze byc podobnie
Remi cytrynowka moze byc super - kiedys sama zrobilam nalewke cytrynowa i ......walila z nog ale za to jak dobrze sie pila ...
Walcząca witaj - czytaj i pisz ![]()
Witam, witam Wszystkie Koleżanki +40
Sorki, że się wcinam w rozmowę ale chcę do WAs dolączyć. Kilka sów o mnie.
Mam zaledwie 41 wiosen, jestem mamą 9letniego mojego syna. Po 10 latach wsólnego życia odeszlam z synem od męża. A dziś odnalazlam Was. Mogę dolączyć? Kawa lepiej będzie smakowala
A jaką Ty kawę lubisz - rozpuszczalną, sypaną, mocną, słabą?
Maugosha - to chyba faktem moc miała cytrynówka, hehe. To był twój plan by taką zrobić, czy przypadkiem się złożyło? ![]()
UFF, już myślalam że nie zostanę przyjeta. Kawa sypana to początek mojego dnia, wstaję między 5-6 aby wypić ją spokojnie, bo kolejne w ciągu dnia w pracy to rozpuszczalne,a na koniec dnia wlaśnie teraz znów sypana. Pycha. Podobno 16ta dopiero szkodzi.
Cześć walcząca. To jest nas dwie, które dziś dołączyły.
Cytrynówka jest świetna, ale ostatnio odkryłam pigwówkę - kumpel robi. Już się od niej uzależniłam.
UFF, już myślalam że nie zostanę przyjeta. Kawa sypana to początek mojego dnia, wstaję między 5-6 aby wypić ją spokojnie, bo kolejne w ciągu dnia w pracy to rozpuszczalne,a na koniec dnia wlaśnie teraz znów sypana. Pycha. Podobno 16ta dopiero szkodzi.
Pijesz 16 kaw dziennie?
Nie mów...
A tak to na pewno dziewczyny chętnie Cię poznają i życzę długich rozmów, zrozumienia i wielu kaw ![]()
Witaj, XMAMA! dziękuję za akceptację. Mialam dylemat którą +liczbę wybrać, czy chodzi o wiek metrykalny czy ducha, bo to ogromna różnica.
Ależ nie! Nie przekraczam tej magicznej liczby 16 ale uwielbiam kawę i papieroska do niej. To jak narazie jedyna przyjemność w życiu, nawet nie mam z kim się cytrynówki napić.
Dziękuję za powitanie, wracam do pracy, jutro kto napije się kawy, cytrynówki czy też innego wykwintnego dobrodziejstwa
Hellou nowe kolezanki
"Pozytywnie zakrecone" - przyjmuje w imieniu wszystkich jako wspanialy komplement.
Widze, ze Luc "wkupne" przyniosla - mozna bedzie wisniowke zrobic!... szkoda ze tylko wirtualna ![]()
Walczaca - fajny nick
i chyba odzwierciedla nastawienie do zycia, co?
Xmama - ale wieje! ...ale maluszka w tle wichura nie zagluszyla :)czy mam zwidy? Jestem tak niewyspana i taka duchota, ze wszystko mozliwe.
Remi - do wody, po tatarak dla dziewczyny?... to prawie jak w "Nocach i dniach"... niezamierzony gest, ale kolezanka byla pewnie zachwycona:)
Koma -
zazdroszcze ci.
Blanko - osiedlajac sie w jakims kraju nalezy sie pozegnac z wieloma stereotypowymi wyobrazeniami o ludziach, swiecie i sobie. Mieszkam w Niemczech i powinnam czuc sie zle i wyobcowana i wogole "nie bedzie Niemiec" itp. Oni nie tacy zli i nudni jak nam sie wydaje, my nie tacy idealni - jak nam sie zdaje i jest ok
Dziele ludzi na interesujacych i nie. Wystarczy.
Fiona ......... nie wnerwiaj mnie i daj znak zycia! Sprawdz skrzynke, ogrzyco jedna ![]()
Ależ nie! Nie przekraczam tej magicznej liczby 16 ale uwielbiam kawę i papieroska do niej. To jak narazie jedyna przyjemność w życiu, nawet nie mam z kim się cytrynówki napić.
Sam od niedawna jestem. Ja to uwielbiam Tchibo kawe, ale bardziej to Cappuchino dobre
A cytrynówką kiedyś postawisz virtualnie dziewczynom. A delicje szampańskie - lubi się?
Maugosha - to chyba faktem moc miała cytrynówka, hehe. To był twój plan by taką zrobić, czy przypadkiem się złożyło?
ze spirytusu zrobilam ... dlatego byla mocna ale teraz mam coraz mniej szans na zrobienie podobnej
tu nie kupie spirytusu a z Pl nie przywiaze bo juz kiedys, na lotnisku wyrzucilam litr spirytusu, bo na samolot nie wolno bylo wziasc wicej niz 70% alkohol ... samochodem sie nie wybieram ...zreszta wogole na razie sie nie wybieram ...
![]()
Pijesz 16 kaw dziennie? yikes Nie mów...
to wcale nie takie dziwne - zalezy jakie wielkosci filizanka jest
ja parze kawe dzbankami .... i pije napewno 16 kaw dziennie
czasami wiecej az mi brzusio siada ( ostatnio) ...potem chwila odpoczynku i znowu pije
- lubie po prostu
Walczaca ze mna mozesz sie cytrynowki napic ... jakby co
![]()
Luc slyszalam o pigwowce ...mam przpis ale nie mam spirytusu ale moze sprobuje i zainprowizuje na wodce .... bo lepsze to niz nic ![]()
Honey masz racje z ta emigracja - cytrynowki albo wisniowki ci dac
![]()
nigdy więcej nie będę z facetem uprawiać shoppingu..... never!!!
jestem zajechana ![]()
na całe szczęście kupił chociaż buty....
w szóstej galerii handlowej, w 87-mym sklepie ![]()
witajcie
:) ffffszystkie nowe
:)
czujcie się jak w domu
:)
Podzielę się z Wami Koleżankami moimi dzisiejszymi przeżyciami. Weszlam do sklepu znanej w naszym kraju sieci który jest poddany likwidacji, więc dużo przecen i okazji do zakupu różnych produktów.
Na moje pytanie skierowane do personelu co teraz tu będzie, otrzymalam odpowiedż - wieki salon z czeskim erotycznym masażem. !!?? Zglupialam, bo zielonego pojęcia nie mam co to jest?
A WY WIECIE?
Wild Honey - bywałem w Niemczech. Opinia, ludzie wykształcenie, kulturalni i pomocni, takie jako turysta w sumie mam zdanie. Po tatarak poszedłem, ale wpadłem do wody, kurcze, a miało być inaczej ![]()
Maugosha - kawę lubię. A raz byłem u pewnego pana, na oko 60 lat. Pan z okolic śląska - zaproponował kawę, to sobie myślę - w porządku. A gość wyciągnął starusieńki samowar, wody nagotował, wlał do takiej faktem karafki z wielką ilością kawy i w takie malutkie szklaneczki nalał. I mówi - ja taką pijam... Spojrzałem i myślę - o co chodzi... Myślę dalej - gość mi praktycznie ze 100 mg esensji nalał i dał cukru tylko. Wypiłem to, jak francuska mała czarna, ale po wypiciu to jakby piorun strzelił, byłem pod wrażeniem mocy kawy, zupełnie innej niż wszędzie. Wyjeżdżając pomyslałem - ten facet to ma zdrowie i serce jak dzwon... Szok. ![]()
Walczaca - fajny nick i chyba odzwierciedla nastawienie do zycia, co?
dziękuję, oczywiście masz racje ale każda z nas jest walcząca o coś każdego dnia
witajcie ffffszystkie nowe
czujcie się jak w domu
witojcie, witojcie
dziękować, dziękować
Witaj walcząca, podoba mi się te zaledwie 41 wiosen, muszę też tak do tego podejść :-).
Offline
Różnica mięcy wiosnami a duchem jest ogromna, albo duch taki wolny
albo wiosny tak pędzą
Sam od niedawna jestem. Ja to uwielbiam Tchibo kawe, ale bardziej to Cappuchino dobre A cytrynówką kiedyś postawisz virtualnie dziewczynom. A delicje szampańskie - lubi się?
-też tchibo lubię
-cytrynówkę czemu nie ale kupną bo nie umiem sama zrobić
-delicjeeee powiadasz, luuuubić ![]()
Mam takie małe a'propo. Walcząca - jeśli podajesz co kto pisze, fajnie, jak cytujesz kto napisał co. Bo tak, to czuję dziwnie, bo cytujesz, bez odniesienia do danych słów, to czyni obraz mglisty. Fajnie, jeśli użyjesz ktoś napisał, ty odnosisz.
Katbe - to ja taki co byś na shopping nie zabrała... ![]()
A w wolnych chwilach co dziewczyny czytacie? Może już o tym pisałyście, ale się poddałam - nie przeczytam kilkuset stron.
Mam takie małe a'propo. Walcząca - jeśli podajesz co kto pisze, fajnie, jak cytujesz kto napisał co. Bo tak, to czuję dziwnie, bo cytujesz, bez odniesienia do danych słów, to czyni obraz mglisty. Fajnie, jeśli użyjesz ktoś napisał, ty odnosisz.
matko! Remi, toś jej teraz namieszał
:D
Walcząca, pod każdym postem z prawej strony masz okienko "CYTUJ POST"
jak na niego klikniesz to wyświetla się wypowiedź tej osoby, którą chcesz cytować w takich kwadratowych nawiasach [ quote ]...... [ /quote ]
swój komentarz piszesz pod tym ![]()
jeśli chcesz coś dopisać, do tego co pisałaś wcześniej użyj okienka "EDYTUJ " ![]()
Remi, mój też z takich, co się na shopping nie dają zabierać
ale tym razem to on mnie zabrał ![]()
bo były mu potrzebne buty i szuka jeszcze jasnego garnituru ![]()
masakra.... powinnam po dzisiejszym dniu dostać złotą odznakę turystyczną
tym bardziej, że byłam na obcasach
:D
Luc, ja czytam nałogowo ![]()
najbardziej lubię thrillery, kryminały, sensację... i od czasu do czasu romans!
właśnie lecę do sąsiadki z książkami
:)
maugosha, pewnie te niby wichury u mnie są namiastką skandynawskich:-), na szczęście zdarzają się raz na kilka tygodni i to w konkretnych miesiącach.
Teraz mam za oknem koncert świerszczy, bajka. Zero cywilizacji i świerszcze.
Maleńka śpi, mały kotek też ma dość upałów, zrobiła się nerwowa i troszkę marudna, ale i tak jest kochana.
Córka nie powróciła. I niech nie powraca. Odpoczywam psychicznie i nie mam dodatkowego bałaganu.
A w wolnych chwilach co dziewczyny czytacie? Może już o tym pisałyście, ale się poddałam - nie przeczytam kilkuset stron.
Książki :-), dużo książek, uwielbiam powieści historyczne, biografie, sensację, kryminał, czasami powieść obyczajową. Największą przyjemność sprawia mi kupowanie książek i roślin ogrodowych.
Katbe - nie cierpię chodzić na zakupy, jak jestem w jakimś markecie to prawie biegiem wszystko wrzucam do koszyka i uciekam.
Eee Katbe, to mnie faktem kobieta zabrała, buciki zachwala, nawet przymierzałem 2 razy... Ale to sie jej podobały, nie mnie
To zwlekałem, z 2 godzinki wszystkie inne obejrzalem i w końcu wybrałem - takie co mi spodobały, bo to ja miałem nosić i zadowolony, ale narzekań, kłótnia, to było, a po co? W sumie... To też nie lubię jak kobieta kupuje koszulę - myśli - ale On fajnie będzie wyglądał w niej ( przeważnie fajnie, heh) ale jak on widzi, to myśli - co Ona kupiła i nosi, haha
Jak ja nie cierpię facetów, którzy biernie poddają się temu czego żąda partnerka. A w sklepach takich par jest mnóstwo. Pan stoi jak sierota i mierzy to, co pani wybrała i w końcu kupuje dla świętego spokoju.
Jak mój m. coś kupuje to najczęściej się pyta czy ok, ale ja protestuję tylko wtedy kiedy coś jest wyjątkowo brzydkie i nie wyszłabym z nim gdyby to założył. Nigdy zaś w żaden sposób nie ingeruję w kupno butów i tego samego wymagam w druga stronę, a najlepiej to jak idę sama sobie coś kupić, a nie z m. Często jedziemy razem np. po buty, a w sklepie każdy z nas idzie w swoją stronę i już.
Katbe i Xmama - cieszę się, że są inni nałogowcy (nałogowczynie - ach ta poprawność).
Mnie też największą przyjemność sprawia kupowanie książek (ostatnio mniej bo strasznie drogie), roślin no i niestety (to wg mojego męża) - butów.
W wakacje to coś lżejszego, najchętniej kryminały ("Millenium" mnie powaliło), historyczne lub podróżnicze. Poza wakacjami nieco ambitniej.
Właśnie skończyłam "Zenga, zenga czyli jak szczury zjadły króla Afryki" i zabieram się za "Wpływowe kobiety drugiej rzeczpospolitej".
Co czytacie teraz?
Na moje pytanie skierowane do personelu co teraz tu będzie, otrzymalam odpowiedż - wieki salon z czeskim erotycznym masażem. !!?? Zglupialam, bo zielonego pojęcia nie mam co to jest?
A WY WIECIE?
Jak co?... masaz cieplymi knedliczkami wykonywany (w zaleznosci od preferencji) przez Zwirka i Muchomorka, badz Haneczke z Rumcajsem.
Luc - "nalogowczynek" to tu w brod. Niektore posuwaja sie do tego, ze z braku interesujacych lektur same ksiazki pisza
:D pozdrawiam w tym miejscu wciaz nieobecna Fione ![]()
Katbe, dopoki ograniczasz tylko uprawianie shoppingu, to nie jest jeszcze tak zle... ![]()
Dobry wieczór tym,którzy jeszcze nie śpią
a tak a propos poruszanych tematów:
książki uwielbiam,jestem molem książkowym od najmłodszych lat
czytam thillery medyczne(przeczytałam wszystkie pozycje Robina Cooka),
powieść obyczajową,sagi o wampirach i thiller kryminalny,
spora rozpiętość,co?
Właśnie skonczyłam 6 tomowa sagę o wampirach-"Dom nocy",
sagę "Zmierzch" czytałam juz dwa razy!
Jeśli zaś chodzi o zakupy to moge chodzic godzinami po sklepach
a mój M często mi towarzyszy na kilkugodzinnych wyprawach,
szczególnie jak szukamy czegoś dla niego... ![]()
Jak go poznałam to chodził w dresach i adidasach,a teraz
dobiera sobie ubrania do koloru,chodzi w eleganckich marynarkach
i nosi kolorowe półbuty....
STWORZYŁAM POTWORA!!!:o
LUC ja także mam kilka słabości-książki,kwiaty i ....BUTY!!!!!
Jak ja nie cierpię facetów, którzy biernie poddają się temu czego żąda partnerka. A w sklepach takich par jest mnóstwo. Pan stoi jak sierota i mierzy to, co pani wybrała i w końcu kupuje dla świętego spokoju.
czasami i niektorym taka biernosc moze wyjsc na zdrowie
moj maz teraz juz slucha co mam do powiedzenie na temt jego ubioru - nie bede pisac ze biernie ale slucha ...synu w dalszym ciagu nie .....a szkoda bo chlopaczyna ma taki gust ze az przykro ...
![]()
ja lubie zakupy - lubie tak po prostu czasme objechac wszystko co sie da ...
A co do czytania to czytam wszystko, teraz czytam o czarownicy i wampirze
"A discovery of witches" takie "fantstyczne" romansidlo - podobna to trylogia ....no ja jestem w kazdym razie na pierwszej ksiazce
i teraz lubie Pratchett zakupilam nawet dwie ksiazki o swiecie dyku ostatnio - dwie juz wczesniej przeczytalam ![]()
To jest moje marzenie

By wiolettas (profile.imageshack.us) at 2012-07-05
niestety ze względów finansowych -nieosiągalne... ![]()
to jest Christian Louboutin? czerwona podeszwa jest wiec moze byc
a wogle Wiola to moze byc przecena
nie naprawde - ja patrzylam na jednej szwedzkiej stronie i maja tam jego buty przecenione niekore w kazdym razie
...
Ja lubie wysokie obcasy ale nie lubie/umiem sama chodzic .
Wiolettas - Louboutin'y to rzeczywiście cenowo nieosiągalne. Ale jeśli darować sobie markę to są w zasięgu. Niedawno takie kupiłam. Polska firma - TOMEX. Wyglądają identycznie, a cena bez porównania - 200 zł. Lubię wysokie obcasy, choć z uwagi na haluksy nie powinnam nosić.

dzien dobry,zapraszam
Ja już po porannym spacerku z maluchem. O tej porze jest w ogrodzie chłodno i przyjemnie więc korzystamy.
Miłego dnia dla wszystkich.
Jabłuszka dojrzewają, papierówki. Gałęzie aż się pokładają pod ich ciężarem. Zrywać i jeść prosto z drzewa proszę.
edit:
Z życia rodzinnego.
Przed ósmą zawitała do domu córka. Efekt - wywalone do góry nogami brudy w koszu (szukała swoich rzeczy), powywalane z szafek rzeczy. Bułka pozostawiona pod prysznicem, talerz z kośćmi po kurczaku zawinięty w czysty ręcznik i włożony do szafki. A......zostałam nazwana tłustym, wstrętnym ryjem, a dom pojebanym domem.
Nie rozmawiałam z nią, nie dążyłam do żadnej dyskusji.
Była tu godzinę, nawyzywała mnie, zrobiła bałagan i poszła. Na dziecko nawet nie spojrzała, a przecież malutka wie, że to mama.
Jest mi wyjątkowo przykro, właśnie z powodu maluszka. Wszystko jestem w stanie przeżyć, każde ubliżenie, ale nigdy nie pogodzę się z tym, że odrzuciła całkowicie dziecko.
Zadecydowałam, że nic absolutnie nie będę jej prała, a wszystko co pozostawia wywrócone do góry nogami, pakuję do worków i wynoszę na dwór.
Ale jest piątek, nareszcie. Może jutro wygram w totolotka.....

Witam po dłuuuuuugiej przerwie wszystkie młode - "stare" i młode - "nowe" Babeczki, o przepraszam i Netfaceta też witam.
Mam taką malutką nadzieję, że nie zapomniałyście o mnie tak do końca. Ściskam Was mocno!
oooo... Pigwa kawę zapodała ![]()
ale z tymi słodkościami to wypad!
wczoraj doszłam do wniosku przymierzając sukienkę, że ffffszystkie lustra w przymierzalniach pogrubiają
wredne ![]()
od dziś nic słodkiego!!
moja oponka przybrała rozmiar opony ![]()
dziękuję więc za jabłuszka ![]()
Xmamo.... odpoczywaj
:)
Betty
:)
co się z tobą działo???
to myśmy już stwierdziły, że nas olałaś.... ![]()
opowiadaj!
Betty
:)
co się z tobą działo???
to myśmy już stwierdziły, że nas olałaś....
opowiadaj!
Szybko wyciągacie wnioski, a ja myslałam, że znamy się ciut lepiej...nigdy nikogo nie olewam, bo szanuję ludzi, no może z jednym wyjątkiem...
Co się ze mną działo? Nic, "wyniosłam się" na bezludną wyspę, żeby spojrzeć z dystansu i uporządkować swoje małżeństwo... ot i cała filozofia.
Betty, ale twój wyjazd na bezludną... był taki.... niezapowiedziany...
ostatni post przed przerwą o podjadaniu i tabelkach, co się mają same zrobić ![]()
w kwietniu!!
nieważne... ![]()
i do jakich wniosków doszłaś?
Jak ja nie cierpię facetów, którzy biernie poddają się temu czego żąda partnerka. A w sklepach takich par jest mnóstwo. Pan stoi jak sierota i mierzy to, co pani wybrała i w końcu kupuje dla świętego spokoju.
mój małż to indywidualista, w dodatku wygodny, wiecznie nie ma czasu, nie lubi chodzić po sklepach, ma trudności w podejmowaniu decyzji.... to znaczy zanim kupi musi mieć do wyboru kilka rzeczy...
za tydzień ślub, wszystko przygotowane, ale jeszcze mu się uznało, że może tak jasny garnitur...
(wcześniej kupił ciemny, bo cały czas twierdzę, że to najbardziej klasycznie i elegancko
)
no to zrobiliśmy rajd poszukiwawczy...
ale ładnych, letnich.... nie ma!
jeden nawet pasował, ale był w prążki i z lekkim połyskiem...
nie do wykorzystania.... poza tym dobry dla Chevy Chase'a
a nie dla ojca weselnego
kiedyś go ubierałam, ale jak pokręcił nosem na którąś tam koszulę.... oznajmiłam... koniec!
jesteś już duży chłopczyk
.... od teraz sam!
***********
Xmamo, teraz doczytałam, co dopisałaś ![]()
cieszę się, że się do niej nie odzywasz i nie dajesz się prowokować
a pomysł z rozwalonymi rzeczami... przedni!! ![]()
dajesz radę!
już ci pisałam, że z niej taka matka jak ze mnie kosmonauta ![]()
Malutka ma kogoś, kto ją kocha.... to najważniejsze
:)
Betty, ale twój wyjazd na bezludną... był taki.... niezapowiedziany...
ostatni post przed przerwą o podjadaniu i tabelkach, co się mają same zrobić
w kwietniu!!nieważne...
i do jakich wniosków doszłaś?
Tabelki to praca, a tej staram się nie mieszać z życiem osobistym...
A co do wniosków to właściwie jest jeden - separacja...
od dwóch tygodni jesteśmy na odległość - rozmawiamy, widujemy się oczywiście kłócimy się też, ale nie mieszkamy razem...
Nie do końca mi z tym dobrze, ale doszłam do wniosku, że to jedyny sposób żeby małż uświadomił sobie, że zazdrość jest chorobą i trzeba ją leczyć jak każdą inną.
Idę plewić do ogródka, zanim jest jeszcze ciut chłodniej.
A co do wniosków to właściwie jest jeden - separacja...
od dwóch tygodni nie mieszkamy razem...
kurde, to niefajnie ![]()
jak się trzymasz?
betty45 napisał/a:A co do wniosków to właściwie jest jeden - separacja...
od dwóch tygodni nie mieszkamy razem...kurde, to niefajnie
jak się trzymasz?
W porządku KATBE...co miałam przegryźć to już przegryzłam, a teraz przeżuwam i odpoczywam...
..co miałam przegryźć to już przegryzłam, a teraz przeżuwam i odpoczywam...
a nie myśleliście o terapii?
Witaj Betty -fajnie ze wrocilas - niefajnie ze z problemem ... czasami separacja usidamia wiele rzeczy ... odpoczywaj i zycze ci spokoju przedewszystkim , w spokojnej glowie rodzi sie wiele dobrych zyciowych rozwiazan
uff nadrobiłam posty .... ![]()
betty45 napisał/a:..co miałam przegryźć to już przegryzłam, a teraz przeżuwam i odpoczywam...
a nie myśleliście o terapii?
czasami ktoś z zewnątrz zobaczy coś czego my nie widzimy ...
wiolettas buty świetne jak są w zestawie z dobrym protetykiem to kupuję ![]()
po murze może bym gdzieś doszła na takich obcasach ale jakby się skoczył to nawet red bull nie pomoże ![]()
katbe napisał/a:a nie myśleliście o terapii?
czasami ktoś z zewnątrz zobaczy coś czego my nie widzimy ...
dokładnie tak, Blanka ![]()
a ja zaszalałam ![]()
rozjaśniłam włosy na miodowy blond... może bardziej na spłowiały miedziany ![]()
moja fryzjerka miała nie lada zadanie... ująć mi lat
:D
nie powiem... podoba mi się ![]()
mniej więcej taki... 
kawę robię
:)
a co do czytania....
W wakacje to coś lżejszego, najchętniej kryminały ("Millenium" mnie powaliło)
przeczytałam już dość dawno.... dla mnie też rewelacja
uważam, że najlepsza pierwsza część..
widziałam też film i polecam bardzo, ale szwedzką produkcję
teraz czytam jakąś serię o kobiecie, która zajmuje się sprzątaniem, ma zmysł detektywa i pomaga w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych... fajnie się czyta
Wiola, dorwij Tess Gerritsen.... lepsza w thrillerach medycznych od Cooka ![]()
Katbe - kolor super.
Ja też zaszalałam i zrobiłam się na rudo, ale bez przesady - nie jaskrawo. W końcu mam urlop, a jak uznam, że mi nie pasuje to do pod koniec lata wrócę do własnego koloru. O kurcze! nie pamiętam juz własnego koloru !
Dzien dobry!
MALGOSIA,LUC-tak to Louboutiny...
Marze o wlasnie takich-orginalnych,poniewaz jest to jedna z nielicznych marek,
ktora robi tak dobrze wyprofilowane buty na obcasach.
U nas za takie trzeba dac okolo 500-600 zl ![]()
XMAMA jabluszka super!
Normalnie czuje jak pieknie pachna sloncem...
Lubie jablka ale tylko prosto z drzewa,takich ze sklepu nie lubie,
juz tak nie smakuja...
XMAMA brak mi slow na zachowanie twojej corki!!!
Co za niewdzieczne,paskudne dziecko!!!
Dobrze,ze juz nie wchodzisz z nia w zadne dyskusje,
i swietny pomysl z tymi workami! BRAWO!!!
BETTY bardzo mi przykro z powodu twojej sytuacji...
Czasami separacja jest jedynym sposobem,
zeby facet zrozumial jakie bledy popelnia...
Mam nadzieje,ze uda wam sie jeszcze dogadac...
Trzymaj sie kobieto!!!bedzie dobrze!!!
Rozumiem cie doskonale,bo w tej chwili tez walcze z zazdroscia meza...
Zycze ci duzo spokoju i relaksu przed podjeciem ostatecznych decyzji...
BLANKA te buty tylko tak groznie wygladaja! ![]()
Fakt ze do chodzenia na obcasach trzeba sie przyzwyczaic...
Kiedys tylko takie nosilam,ale z powodu mojej zakrzepicy musialam to ograniczyc ![]()
Nie lubie niskich,bo sie zle w nich czuje i sie potykam ![]()
KATBE kolor super!
Na wlasnie taki kolor namawiam mame,tylko z jasniejszymi pasemkami
Ja od lat nosze sie na jasno-pasemka
Probowalam rudych,kasztanowych,czekoladowy braz ale jednak najlepiej sie czuje w jasnych
o dziewczyny przyszły
:)
a jak tak długo edytowałam wcześniejszy post ![]()
Luc, ja większość fryzur mam rudych ![]()
teraz trochę jaśniejsze, ale tez fajne
muszę się tylko trochę opalić... i będzie ok ![]()
Wiola, namawiaj, bo moja fryzjerka dziś powiedziała, że ten kolor odejmuje lat i ożywia
:D
cokolwiek miało to znaczyć ![]()
Burza, deszcz, grad i znowu nie mam prądu.....uroki wiejskich klimatów.
Burza, deszcz, grad i znowu nie mam prądu.....uroki wiejskich klimatów.
U nas cala noc lalo i grzmialo,nie mialam satelity ale prad byl...
Nie musze podlewac ogrodka! ![]()
u mnie też zbiera się na burzę, na razie grzmi gdzieś daleko....
Honey, jak ty już coś spuentujesz, to nie poprawisz... ![]()
właśnie kulam się ze śmiechu po wyjaśnieniach o czeskim masażu erotycznym
:D
zapomniałaś również skromnie dodać, że ty też jesteś autorką, dotąd nie publikowanych książek...
a propos ..... wysłałaś coś na konkurs literacki?
KATBE czytalam jej trzy pozycje:
KLUB MEFISTA
CHIRURG
MUMIA
jest rewelacyjna!!!
KATBE czytalam jej trzy pozycje:
KLUB MEFISTA
CHIRURG
MUMIA
jest rewelacyjna!!!
też tak uważam
:)
mam w domu jeszcze "Nosiciela" i "Infekcję"
mogę się wymienić
:)
a Alex Kava? znasz?
też mam kilka jej thrillerów....
mam też mnóstwo pozycji z serii książki wybrane z wydawnictwa Reader's Digest
w każdym tomie 4 książki.... każda z innego gatunku
gdybyście czegoś poszukiwały... najczęściej z list bestsellerów to dajcie cynk
może mam...
Tak ALEX KAVA tez znam i uwielbiam,
te akurat kupowalam,ale wiekszosc wypozyczam z biblioteki
wiec trudno mowic o wymianie ![]()
Cześć, ja po pracy już. Przyszła pewna pani klientka, po jej wyjściu poznałem troszkę jej historię. Otóż za młodu ciągle spotykała i widziano ją z jakimś panem, ale drogi rozeszły. Czemu nie wiadomo, przeważnie przez błędy młodości. Lecz owa pani, gdy zmarł jej mąż, po 35 latach zeszła na powrót z owym panem z młodości. I taka refleksja naszła dziś, że miłość, to potrafi się zakonserwować na bardzo długo.
Pozdrawiam
blanka11 napisał/a:katbe napisał/a:a nie myśleliście o terapii?
czasami ktoś z zewnątrz zobaczy coś czego my nie widzimy ...
Terapia? Nie, nie cierpię, jak ktoś obcy babra się w moim życiu... Ja akurat dokładnie wiem czego oczekuję od faceta - broń Boże żadnych cudów - tylko na zasadzie tańca: "to jest mój kawałek, a to twój i nie depczemy sobie po palcach"...
Tolerowałam dąsy, do zazdrości powodów nie dawałam (raz tylko po kryjomu wyrwałam się na spotkanie z kolegą, którego nie widziałam prawie 30 lat, ale powtarzam KOLEGĄ i w dodatku do pubu córki i zięcia...
No, ale jak facet zaczyna być zazdrosny o moje dobre relacje z córkami i zięciami ( moje z pierwszego małżeństwa), bo chce mnie mieć na wyłączność, no to już zaczyna być irytujące i intrygujące (coś z nim nie tak???). Gwoli ścisłości z rodzinką spotykamy się zazwyczaj tylko raz w tygodniu przy niedzielnym obiedzie.
Faktem jest, że z małżem też widywaliśmy się tylko w weekendy, bo taką ma pracę, więc siłą rzeczy musiałam jakoś to łączyć i mieć czas dla każdego, ale małż tego nie rozumiał i uważał, że weekendy powinniśmy spędzać tylko we dwoje. Ot i cała filozofia!
Strony Poprzednia 1 … 416 417 418 419 420 … 1 324 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026