Dzien dobry kolezanki
Jeszcze raz z calego serca dziekuje za te cieple slowa
Nadal mi ciezko...brakuje mi psinki 
Pierwszy raz w zyciu mialam tak dlugo pieska i nie potrafie sobie poradzic z jego strata
Ciagle placze...nie moge normalnie funkcjinowac
lapie sie na tym ze chce sprawdzic co robi,zachowuje sie cicho,
zeby go nie obudzic...mam wrazenie ze zaraz do mnie przyjdzie...
Ostatnio mialam przy nim tyle zajec,ze wczoraj czulam sie dziwnie,
tak jakbym zapomniala o jakims waznym obowiazku...
Dobrze,ze nie pracuje,bo chyba nie dalabym rady...
Dzisiaj wraca moj maz,ale jakos nie potrafie sie z tego cieszyc...
niestety nie nalezy do osob ktore wiedza jak sie w takiej sytuacji zachowac
a ja potrzebuje kogos kto by mnie przytulil i pocieszyl...
brakuje mi przyjaciol,takich prawdziwych
odczulam to szczegolnie wczoraj w klinice,
jak juz moj synek odszedl,siedzialam w gabinecie i plakalam...
nie bylo nikogo obok mnie...
ANULA,FIONKA co wy z tymi bliskimi spotkaniami z powierzchniami plaskimi?
czyzby zwiekszylo sie przyciaganie ziemskie a nam nic nie mowia?
Pozdrawiam was wszystkie bardzo i przytulam do swojego cierpiacego serducha,
dobrze ze was mam...

By wiolettas (profile.imageshack.us) at 2012-05-15