Dzięki Zuzi????
Nie przypominam sobie ![]()
Sukienka śliczna!!!
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 390 391 392 393 394 … 1 324 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Dzięki Zuzi????
Nie przypominam sobie ![]()
Sukienka śliczna!!!
Podobne tematy
KATBE masz rację bycie mamą weselną zoobowiązuję,ja na weselu córki wyglądałam jak wozna!
miałam zamówioną tam gdzie szyła sobie córka i starsza na przebranie,miesiąc przed weselem zmarł tata,musiałam ją odmówic,była zbyt ekstrawagancka
kupiła długą,ja niska,wyglądałam jak debil!!!!!
jak patrze na zdjecia czy fotki to mi sie słabo robi!!!
nigdy nie lubiłam kiecek ,teraz mam hopla na ich punkcie
ZUZIA podałas mi gdzie kiecke kupiła KATBE,tam jest dużo fajnych firmowych eleganckich rzeczy
Pigwa, uwielbiam Twój autokrytycyzm:)))
Pigwa, woźne to bardzo eleganckie babki... Przynajmniej w Warszawie... ![]()
No brawo Zuzia wloski tez zrobiłam pazurki wszystkie zrobione paczne jak perfumeria jest ok.
Maż z pogotowia wrocił i tak jak mowilam anginka ropna jak u dziecka hahahahaha.
Katbus dzwonie .
masz rację,nie wolno ubliżac woznym
pamiętam jak pracowałam w panstwowym zakładzie a kieroniczką była taka zołza
ja zawsze uczesna doprowadzona do kultury a ona taka jak od pługa! jak ona mnie nie lubiła!
zakład dawno rozwiązany a mi jeszcze nie raz się sni że ide tam do pracy,jak sobie uswiadomię że to tylko sen to dopiero radocha
Maż z pogotowia wrocił i tak jak mowilam anginka ropna jak u dziecka hahahahaha.
Oj, Ty niedobra, niedobra Ty...
Z własnego kolegi - malżonka się śmiać:/
Chociaz prawdą jest, że chop chory to nieszczęście - stęka, aż echo niesie...
Witam 1 majowo
Koncze zupke na obiad i wybieram sie na masaz
Wlazla mi rwa kulszowa i mam nadzieje ze masaz pomoze
boli i ciezko sie spi,bo nie moge lezec na boku,a nie umiem spac na wznak
Niestety u nas pogoda malo spacerowa
wieje ze malo glowy nie urwie,co z tego ze sloneczko jak jest tylko +10
PIGWUS nie moge sie napatrzec na ta twoja kiecke-jest boska!
Tak koronki i pastele to hit tej wiosny!
Komcia na niego nie ma bata on z pod znaku raka jest czyli piec kroków do tyłu jeden do przodu.
Zwariowac mozna , upał jak djabli .
Sukieneczka koronkowa ladniutka na takiego wyszczuplenca w sam raz.
No Katbus szykuj sie .......
Moja Kaska wlasnie dzis zerwal ze swoim oblubiencem , nie wiem czy sie cieszyc ale wiem ze postapila slusznie ,
obraził mnie moja mlodsza córkę zachowal się despotycznie wobec Kasi.
Coż chlopak bierze przyklad ze swojego ojca ,glupio gada a stracil taką wartosciowa osobe jak moje dziecko więc ślubu nie będzie.
Wiecie co szkoda tylko że moja corka musiała przez to przejsc tak bolesnie, krwawi mi serce jedyna pociecha w tym że uswiadomiłam młodego tłumaczac co mnie boli iczego powinien się jeszcze nauczyć nim zdecyduje sie założyć rodzinę.
Sorki że się tak wyzewnętrzniam ale jakos tak lżej.
obraził mnie moja mlodsza córkę zachowal się despotycznie wobec Kasi.
No to się ciesz - baranom mówimy zdecydowane "nie"!
Coż chlopak bierze przyklad ze swojego ojca ,glupio gada
Przykład mówisz...A swój mózg ma??
Dobrze zrobiła i juz.
Wiola, gdzie jest tak zimno??
Niemożliwe...u nas upał.
Jestem tu nowa - 09.06 kończę 42 lata
"nadam się"???? dziewczyny? ![]()
Nadasz się , nadasz się
Witaj lacrima-rosa!!!
Fiona, mimo całego mojego pesymizmu życiowego i tak uważam ,że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!!! ![]()
Lacrima, tylko nie przelatuj z prędkością meteorytu!!!
Chyba obejrzę sobie ten film o papieżu , bo nic innego mi sie nie chce!!!
Witam jestem tu nowa nigdy nie pisałam na forach,ale jestem taka samotna że postanowiłam napisać może jest tu jakaś bratnia duszyczka co zechce porozmawiać ze mną-mam 43 lata i brakuje mi ludzi,że by pogadć,czasem ponażekać
O to witam już dzisiaj drugą osobę !!!
Witaj KimiKimi
O to witam już dzisiaj drugą osobę !!!
Witaj KimiKimi
Witaj zuzia-miło,że ktoś napisał
Napisz coś o sobie ! Skąd jesteś?
Hej wieczorkiem!
Witam nowe neteczki,piszcie...lubimy poczytac ![]()
Tradycyjny drink powitalny dla nowych kobitek,
mam nadzieje,ze zostaniecie,a nie wpadlyscie tylko na drinki ![]()

By wiolettas (profile.imageshack.us) at 2012-05-01
KOMA taka wiosne mamy nad polskim morzem-Swinoujscie sie klania ![]()
Takie sa uroki mieszkania blisko morza-ciagle wieje...
FIONA corka na pewno postapila slusznie,
szkoda tylko jej czasu i uczucia jakie poswiecila temu zwiazkowi...
Chlopak na prawde duzo jeszcze musi nauczyc,
a na pewno kiedys zrozumioe co stracil jak trafi na taka jak on sam
Witam w naszej kafejce nowe dziewczyny , tu wszystkie słodyczaki sa czujcie sie jak u siebie w domku.
My już narkotycznie uzależnione jestesmy od tego miejsca może i wam się rzuci na mózg.
Komcia mózg może i ma ale renowacja potrzebna młokosowi, a ja mogę mu załatwić psychiatryka , najcięższy oddział , staż tam zrobiony mam więc ni ma problema.
Wioletka ja też zapodam sobie twojego drineczka tak dla zdrowotnosci.
u przyjaciółki byłam pogadałam ,posmiałam sie i jest ok.
FIONKA rozowy drink dla rozowej kobiety

By wiolettas (profile.imageshack.us) at 2012-05-01
NA ZDROWKO!
a mi wlasnie brakuje kogos z kim moglabym sie spotkac na kawce,plotkach czy nawet na drineczku.
wszyscy zabiegani,zapracowani nie maja dla mnie czasu...
Jest mi smutno bo widze jak w kawiarniach siedza kolezanki smieja sie zartuja a ja siedze w domu...:(
Mialam taka przyjaciolke od serca ale niestety 2,5 roku temu zmarla na raka
Witam, witam serdecznie nowe twarze ![]()
Fiona ma mądrą córkę, brawo
Ale pewnie jeszcze się piętnaście razy przewali, takie życie ![]()
Upita jestem, więc nie będę dużo gadać...sama się upiłam: białe wino, nagrzany taras i dobra książka...i tyle, matulu! Jutro może być ciężko...oby nie ![]()
Śpijcie dobrze i śnijcie pięknie ![]()
o boże ale się usmiałam,znikają jak meteoryty! ZUZIA jestes straszny aparat!
ciekawe czy cię posłuchają?
ASIA ja wróciłam od sąsiadki,wypiłam 3 piwa i jestem cięzki przypadek
ASIA ja wróciłam od sąsiadki,wypiłam 3 piwa i jestem cięzki przypadek
Nie cięższy niż ja, patrzę na klawiaturę godzinami i ...jakoś ciężko mi zebrać myśli ![]()
Pigwa o tych meteorytach o Koma albo Katbe pisała!!!
połowa skuta
:D
ale jaja!
witajcie nowe kobitki
:)
nadacie się jak nic... tylko piszcie
ja dziś nic alkoholowego, bo jutro do pracy
hurrra
:(
ale jutro znowu grill ![]()
burza chyba się szykuje, grzmi...
Aska ty łobuzie hahaha i nic gadac nie będzie nono żeby mi to było ostatni raz.
Widzisz Katbus co sie wyrabia ale jaja/
Cóż my baby z jajami ooooooooooojjjjjjjjjjprzepraszam z jamnikami.
Cuś mi sie geba plącze.
"Nowe" tylko wpadly, dzień dobry powiedziały i tyle je było widać.
Nie ma to jak stara gwardia.
Co Wy dzisiaj takie alkoholiczne jestescie?
Dla uczczenia?
Hellou ![]()
Widze, ze jedna, wielka majowka w kafeji
no no , a jeszcze kilka dni przed wami (przed wami, bo ja zadnego dlugiego weekendu nie mam)
tak ze prosze sily dobrze rozkladac, co by was nie rozlozylo, dzieweczki.
kuzwa ale mnie łeb nap........la
jeju ,jutro mamy gosci,ekipa która robiła remont i przyszli tescie syna,wypadałoby się napic a ja przez iles nie mogę nawet patrzec na alkoholizm
ASIU o tej sukience mogę pomarzyc,spójrz na długosc 85cm,dla babki nie wypada takie mini,szukam dalej
ale mi szumi,wzięłam tabletkę od cisnienia
to wszystko przez mojego,nie chciał mnie puscic na tance!
po tancach nogi by mnie bolały nie łeb
Cześć, ja jeszcze nie wiem w jakiej jestem formie
Jak skończę kawę to się okaże...
Pigwa - postanowiłam, że dziś polecę na zakupy ciuchowe, sukienki oczywiście pooglądam, dam znać jak mi poszło
A do mini możesz leginsy założyć i będzie ok.
ASIU ona za elegancka żeby założyc leginsy
zamów sobie,jest tania 149 zł,TY jestes mojej postury,jak ci długosc nie przeszkadza to kupuj

głowa nie mysli,przypomniałam sobie o kawie
spróbuje wstawic gdzie nią możesz znalezc
Sukienka Kaya
ASIU to marka Glamdress-972
może tak znajdziesz
ASIU ona za elegancka żeby założyc leginsy
zamów sobie,jest tania 149 zł,TY jestes mojej postury,jak ci długosc nie przeszkadza to kupuj
Ojej, ja o tej w kwiaty myślałam, do koronek to oczywiście, że leginsy nie pasują. Chyba jednak wczorajsze wino zaszkodziło ![]()
ASIA chyba będa nici z tej sukni z kwiatami!!!
kuzwa chyba przestanę oglądac te strony,jakie tam są boskie buty,dostałam oczopląsu!!!
normalnie cuda!
Cześć dziewczynki. Pisze po dłuższym czasie, co nie znaczy ze nie czytam co piszecie.
Pisze żeby w jakimś stopniu wytłumaczyć dziewczyny, które coś napiszą a potem znikają.
Czasami jest tak ,ze chcą sie wygadac,ale jak wglebia sie w problematykę waszego forum to przekonują sie ,ze nie znajda tu zrozumienia. Z tego co zrozumiałam są samotne i moze z problemami. Kochanienkie Wy jesteście wesołe,goscicie sie ,grilujecie i znalazlyscie tu grono koleżanek sobie podobnych
I dobrze bo nie można sie wciąż zamartwiac. Trzeba jednak wiedzieć ze dla niektórych jest to trudne,szukają więc przyjaciół z podobnymi problemami ![]()
W poniedziałek straciłam przytomność,ktoś odwiozl mnie do domu,powiedziałam o tym mężowi,a on nie zapytał sie jak sie czuje,tylko mnie zmieszal z błotem dlaczego nie zawiozlam naszej pracownicy do klienta!!!!Po takim dniu nie chce mi sie pisać nic śmiesznego,ani opowiadać o nowych butach,jestem zgaszona na dłuższy czas. Tylko proszę nie piszcie ze powinnam go rzucić,sama to wiem,ale to nie takie proste i chyba nie jestem gotowa. Moze nigdy nie będę,jest lepszym psychologiem niż mężem.
Przepraszam za moje wypociny.
Pozdrawiam serdecznie cała społeczność baboli.
Jeszcze napisze obiecuje.
Wioletto mogę prosić flaszeczke tym razem ![]()
nnnooooo Becia ... dobrze ze napisalas szczerze.
Nie bede przeprowadzac mojej psychoanalizy na forum.
Podam ci fakty.
7 lat temu przyjechalam do Niemiec.
Z trojka dzieci - najmlodsze mialo 11 miesiecy. Z trzema torbami. Z pozyczonymi na podroz pieniedzmi. Z paskudnym bagazem doswiadczen z ostatnich 5 lat, z 20letniego malzenstwa.
Rodzina - rodzice i bracia - mieszkajaca od lat w Niemczech nie czekala na mnie z otwartymi rekami. Przeciwnie. Na dzien dobry uslyszalam wyrzuty i to gorzkie. Nie znalam jezyka, bo umiejetnosc powiedzenia kilku slow czy prostych zdan to nie umiejetonosc komunikacji.
Moi rodzice maja 3oo metrowy dom. Dobra sytuacje materialna. Przydzieli nam - mnie i dzieciom 1 pokoj w piwnicy(!). Nie zartuje. Mieszkalam 3 miesiace, bo tyle zajelo mi zalatwienie formalnosci i znalezienie mieszkania. Spalismy na materacach, a za szafy robily gwozdie wbite w sciane. Potem byl rozwod i niezloczone korowody w sadzie, takie ze slow brak. Maz rozwodu nie chcial i utrudnial jak mogl. Mialam na karku policje, kuratorow spolecznych - bo choc zarzuty jakie stawial byly wyssane z palca, to tu urzedy sprawdzaja wszystko. Mnie sprawdzali nawet czy dziecko ma dostateczna ilosc bielizny, bo tatus taki donos napisal. Bez zartow.
Pierwsze lata to bylo zaciskanie zebow, lzy, nauka jezyka, zwatpienie i nieustanne dazenie do niezaleznosci. Kazdej. Psychicznej - jak nie dlawalam rady, poszlam do psychologa. Finansowej rowniez.
Teraz pracuje. I jestem dobra w tym co robie, tak dobra, ze otrzymalam propozycje przejscia do innej firmy, za lepsze pieniadz i z mozliwoscia dalszego studiowania.
Mam tysiac powodow by sie osunac w depredsje, pociac i pisac scenariusz mojego zycia wlasna krwia.
A niby dlaczego?
Kazdy jest kowalem naszego losu. Jak bedziesz siedzie w domu i czekac: kiedy wroci i w jakim humorze, obudzisz okolo siedemdziesiatki z poczuciem. ze ci zycie przecieklo przez palce. Jak sie otworzysz na swiat, to zobaczysz, ze ludzie sie ok. Wielu ludzi. A ze nie wszyscy? Boze, wzruszam ramionami i ide dalej.
Tak wiele zalezy tylko i wylacznie od ciebie. Albo cos zrobisz, albo bedziesz sie czula do konca zycia niezrozumiana, niedoceniana, samotna - nawet posrod tlumu ludzi.
Nie mozna byc szczesliwym nie szanujac samej siebie!!!
Koniec. Juz ani slowa. Ales mi cisnienie podniosla... nie ukrywam... co nie znaczy, ze jestem obrazona czy zla na ciebie!
I zebys znow nie zniknela, z poczuciem, ze cie nikt nie rozumie. Pisz. Szczerze. Jak cie opieprze to z dobrego serca, bo jak nikt rozumiem jak to jest. Sciskam cie mocno ![]()
Honey ja Ci ciśnienie podnioslam???
Ja rycze teraz jak bóbr!!!
Dziękuje i absolutnie masz racje!!!
Ale... Nie jestem gotowa na odejście. Gdyby policja przyszła i oowiedziala ze był wypadek i ....na to byłabym gotowa ( niech Bóg mi wybaczy) nawet jego kochanki stwierdziły ze to manipulant i psycholog,lepszy niż z papierkiem!! JAK JA GO NIENAWIDZĘ !!!!
Teraz jestem w pracy ale potem napisze Ci lepsza historie.
JESZCZE RAZ DZIEKUJE
Pigwa, naładowałaś sie wczoraj piwem jak stodoła, to teraz nie marudź, że boli Cie glówka.
Piwo jest dobre, ale w ilości jednej butelki. I chwatit!
Nastepnym razem wypij drinka.
Honey, dobrze prawisz...
Becia, to nie tak, ze my tu same "hajlajfy".
Życie takie nie jest, oj nie...
Każda ma swój bagaż doswiadczen i swoje życiowe dołki.
Ale kawiarenka ma działaś terapeutycznie, stąd nasze zarty, dowcipy, kolorowe buty i drinki Wioli...
Nie pękaj więc, ogarnij się i pisz.
Mnie też kolega m. podniósł cisnienie.
I co mam zrobić?
Zaszlachtowac go?
Powiedziałam, ze może kiedyś...
Miłego dnia.
(po chwili)
Becia...Skoro kochanki, to wymiękam.
Nie mam doświadczenia.
Grzeczny jest lub ja nieświadoma byłam.
Ale gdyby tak było, to walizki stałyby pod drzwiami z wymienionym zamkiem. Innej opcji nie ma.
Koma ,rozumiem Twoj punkt widzenia i rownież sie z nim zgadzam.
Tylko gdzie miałam sie wynieść?? Niczego swojego nie miałam ( i tak pozostało) dom jest teściów,w moim rodzinnym domu brak miejsc.gdybym poszła do pracy (prowadziliśmy razem firmę) to za zarobione pieniądze mogłabym sobie WACIKI kupić.
Odpowiem jeszcze jedna historie
Siedem lat temu przyjechałam do Angli,po dwóch miesiącach zjawił sie mąż ,po trzech zmarła moja mama. Mieszkaliśmy osobno bo byłam niania z zamieszkaniem u ludzi. Mąż atakował mnie smsami tak często ze ludzi to juz denerwowalo,więc wyciszalam tel jak byłam z dziećmi. Wbił sobie do głowy ze zdradzać go z moim szefostwem (we troje
)
Napisałamu ze moja mama nie żyje. Nie odpisał,następnego dnia byliśmy umowieni.
Gdy sie spotkaliśmy,rozmowa zaczęła sie od karczemnej awantury,ze go zdradzam( każdy sądzi po sobie ) nie było:przykro mi kochanie,nie było przytulenia tylko wyrzuty o wyimaginowanej zdradzie ,gdzie sam niespełna kilka miesięcy temu zakończył swój romans!!!!
Kobitki moze tego nie zrozumienie ale facet potrafi bardziej zranic słowami niż za przeproszeniem DUPĄ!
Tego mu nigdy nie wybacze!! Jest tego wiecej,ale po co psuć dzionek.
Jesteście kochane-WSZYSTKIE
Tylko Pigwa proszę o jakieś swiezsze ciasto bo ten serniczkiem nam sie przejadl
Na pogrzeb pojechałam sama
Tylko Pigwa proszę o jakieś swiezsze ciasto bo ten serniczkiem nam sie przejadl
Ja tam mogę serniczek Pigwy codziennie, a co!
Lubię...a i zastawa zawsze piękna.
Becia - rycz... i wyobraz sobie, ze bedziesz tak ryczec jeszcze 10 lat... 20 lat... moze 30 lat...
Potrafisz to sobie wyobrazic? Moja matka ma 70 lat. cale zycie wytrzymala z socjopata, ktory systematycznie wykanczal nas psychicznie. Jeden z moich braci popelbnil samobojstwo, jeden jest uzalezniony od narkotykow, trzeci jest klebkiem nerwow. Byla z nim dla dobra dzieci. Dla wspolnego majatku. Dla pozrow. Bo kosciol tak chce (nie smieje sie w tym momencie z czyjes wiary) czy Bog wie czego...
Teraz, po zatruciu zycia mnie i moim braciom, dojrzala do psychoterapii. Powoli dociera do niej co zrobila ze swoim zyciem... z naszym zyciem. A gdy stanelam wtedy na ich progu, ona pierwsza wyzwala mnie: "idotka, co sie jej glupot na starosc zachciewa. Von do domu i do chlopa. I ciesz sie z tego co masz"... taaa...
Gdy dowiedzialam sie pierwszy raz, ze mnie zdradzil, swiat mi runal. Dwa lata sie podnosilam. Wciaz slyszalam, ze mnie kocha i ze nie wyobraza sobie zycia. Po dwoch latach, poczulam ze wracam do normalnosci. Przestalam sobie wyobrazac, kto do niego dzwoni, przestalam sie niepokoic SMSami. Przypadkowo, cholera zupelnie niespodziewanie zaszlam w ciaze. 41letnia mamusia. Jak bylam 2 tygodnie przed porodem, przypadkiem, glupim zwyczajnym przpadkiem okazalo sie ze mnie znow zdradza. I to byl faktyczny koniec. W mojej glowie klamka zapadla i odwrotu nie bylo. Powiedzialam sobie, z brzuchem pod nosem, ze strachem przed porodem i przyszloscia, z poczuciem obrzydliwego osamotnienia: Ty bedziesz zalowal, a ja bede jeszcze szczesliwa!
Chcial byc przy porodzie, a jakze! Tatus, ma prawo. Chyba bym sie porzygala gdybm musiala go znosic w takiej chwili. I wtedy, w najgorszym momencie zaczelam spotykac ludzi, ktorzy zupelnie bezinteresownie mi pomagali.
Pierwszy byl poloznik. Popatrzyl i zapytal co jest. A ja, chyba wiedziona instynktem powiedzialam wszystko. Jak na spowiedzi, do ktorej zreszta nie chodze. Zabronil, wtedy mezowi, bycia przy porodzie. Postawil mnie i dziecko na pierwszym miejscu i dyskusji nie bylo. Choc byla awantura.
Mozesz wszystko Becia. Wszystko. A ci wielcy manipulanci - jak twoj maz czy moj ex.... zdziwilabys sie jak niewiele potrzeba, by zaczelo z nich powietrze uciekac. I nagle okazuja sie zwyklymi, maloformatowymi tchorzami z masa kompleksow...
Nie ty mnie wzburzalas - jako osoba - rozne sytuacje mi sie przypominialy i tyle. Niestety, pamieci nie da sie wykasowac, jak danych z twardego dysku.
Becia, nie mysl, ze to sytuacja bez wyjscia. I nie powtarzaj sobie w kolko: nie jestem gotowa. Zacznij powtarzac: Jestem gotowa. Slowa maja moc sprawcza.
Kurcze... jakbys byla blizej dupe bym ci skopala... nie doslownie. Mentalnie. Kobietoooo!!!....
Tylko gdzie miałam sie wynieść??
Nie kupuje tego argumentu! Sorry. Poszukaj pracy z mieszkaniem. Bedziesz miala dach nad glowa i ludzi kolo siebie. Nie bedzie sie ukladalo - znajdziesz inne miejsce. Daj sobie czas 1 roku. Odlozysz pieniadze. Wynajmisz mieszkanie i nie mow mi, ze to nierealne!
Nie juz nic dzis nie napisze........ Wybacz, jezeli za ostro. Ale zdania nie zmienie!
Honey...
Powiedz jeszcze o tym "kudłatym"...Postaw ją na nogi, plisss...
Nadasz się , nadasz się
Witaj lacrima-rosa!!!
Fiona, mimo całego mojego pesymizmu życiowego i tak uważam ,że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!!!
Lacrima, tylko nie przelatuj z prędkością meteorytu!!!
Chyba obejrzę sobie ten film o papieżu , bo nic innego mi sie nie chce!!!
czemu mam "nie przelatywac z prędkoscią meteorytu"? ![]()
Witam jestem tu nowa nigdy nie pisałam na forach,ale jestem taka samotna że postanowiłam napisać może jest tu jakaś bratnia duszyczka co zechce porozmawiać ze mną-mam 43 lata i brakuje mi ludzi,że by pogadć,czasem ponażekać
i mnie brakuje
chetnie pogadam - służę e-mailem i tym nasza netkafejką
buziaki ![]()
"Lacrima rosa"...kurcze, kobieta jest jak wino...
Czesc dziewczyny
Przeczytalam co napisalyscie i mam lzy w oczach,przypomnialo mi sie przez co sama przeszlam...
Tak kazda z nas ma w zanadrzu jakas swoja zyciowa historie i rzadko jest ona optymistyczna.
Opowiem wam swoja...
Mialam 23 lata swietna ,dobrze platna prace na recepcji w hotelu u wspanialego szefa
faceta z ktorym mieszkalam od roku w mieszkaniu jego siostry,ktora wyemigrowala i zostawila mu mieszkanie
samochod,po zareczynach ze slubem w planach...
Co prawda moja mama za nim nie przepadala ale pogodzila sie z moja decyzja...
Nie mogla jednak patrzec na to ze on najczesciej mysli o sobie,ze czasami lubi za duzo wypic...
ale ja uwazalam ze skoro nigdy nie podniosl na mnie glosu ani reki to z reszta jakos da sie zyc,o ja naiwna!
Jak to para przed slubem myslelismy ze nie byloby tragedii gdyby trafilo nam sie dziecko,ale po poltora roku
tzw "staran" nic nie wychodzilo,bylam pewna ze cos jest nie tak
Najpierw zbadal sie on bo pozno przechodzil swinke wiec bal sie ze to jego wina ,ale nie.
Czas byl na mnie.Udalam sie do kliniki gdzie okazalo sie ze ginekologicznie jest ok ale mam silna anemie
obawiali sie bialaczki,wiec kolejny szpital,kolejne badania...
i wtedy moj facet pokazal jaka jest swinia!
Potrzebowalam pare groszy jak to w szpitalu,cos do picia,swieza pizame i takie tam..
Mial sie pokazac po wyplacie,nie bylo go,jak zadzwonilam do jego matki to sie dowiedzialam ze wzial wyplate
i go wcielo...znowu pil,a mi bylo wstyd zadzwonic do mamy
Poprosilam kolezanke..Po wielu badaniach wykryli u mnie chorobe nerek i to w takim stanie ze juz nie nadawala sie do leczenia
Kolejny szpital,operacja tarczycy,przetoka do dializ i zaczely sie dializy...
W naszym miescie nie ma stacji dializ wiec trzy razy w tygodniu musialam jezdzic 100 km
Wyjezdzalam 0 5:30 rano a wracalam popoludniu,a co robil w tym czasie mojn facet?
Pil z kolegami i chodzil na obiadki do swoich rodzicow,bo jego matka dosc skutecznie mu tlumaczyla
ze nie powinien sie wiazac z chora dziewczyna,
a ja wracalam do pustego mieszkania,gdzie musialam posprzatac,
ugotowac sobie obiad,a w okresie zimowym napalic w piecu.
On nie mial na to wszystko czasu,chociaz nie pracowal,bo wyjezdzal na kontrakty,
a miedzy nimi siedzial w domu i wydawal pieniadze przeznaczone na zycie.
Raz pamietam ze wyjal mi z portfela ostatnia kase na jedzenie,bo zabraklo na alkohol.
a co ja zrobilam-zagryzlam zeby i brnelam w to dalej...
Miarka sie jednak przebrala gdy przeszlam przeszczep,okazal sie nieudany,
stracilam po trzech tygodniach nerke i to tak niefortunnie,ze przelezalam w szpitalu 3 miesiace
z czego trzy tygodnie w bardzo ciezkim stanie,a moj facet w tym czasie RAZ dom mnie zadzwonil bardzo pijany
w srodku nocy bo chcial sie zapytac jak sie czuje.
ani on ani jego rodzice ani razu mnie nie odwiedzili...
Nie wytrzymalam juz tego i poprosilam mame i siostre,
zeby pojechaly do naszego mieszkania i spakowaly wszystkie moje rzeczy
i zabraly do domu rodzicow.
Wiedzialam kiedy go nie bedzie ,bo mial wyjechac i nie beda mialy problemu
Ze szpitala wrocilam juz do rodzicow.
Mysle,ze sama nie miala bym dosc sily zeby to zrobic,ale rodzina stala za mna murem.
Jak wrocil z wyjazdu to przyszedl do mnie zebym mu oddala dokumenty ubezpieczeniowe,
bo bylam w nich wpisana jako osoba uposazona.
Tak sie skonczyl nasz zwiazek.
Spotkalam go pozniej kilka razy,rozmawiamy ze soba jak znajomi.
Juz nie mam zalu bo wiem ze to takze byla moja wina,naiwnie wierzylam ze sie zmieni...
BECIU wiec jak widzisz nie tylko ty masz popieprzone zycie,wiekszosc z nas ma takie...
a ze piszemy o wesolych sprawach,jak ciuchy,drinki i imprezy
to wlasnie po to zeby ciagle nie myslec o problemach,oderwac sie od nich na chwile,ale jestesmy
tu takze po to zeby wysluchac,poradzic i pocieszyc...
BECIA pisz wiec co cie boli...a to twoje zamowienie ![]()

By wiolettas (profile.imageshack.us) at 2012-05-02
mam tez ciacho dla ciebie na otarcie lez

By wiolettas (profile.imageshack.us) at 2012-05-02
Becia, dobrze, że napisałaś szczerze....
ale ja nie kupuję tego, że my tu taki luz.. kiecki, drinki, buty, żarty..
to nie jest tłumaczenie!
Jeśli ktoś wchodzi tu i pyta czy się nada.. to odpowiadamy jak najbardziej ![]()
Jeśli nie napisze z czym przyszedł, to skąd niby wiadomo czego oczekuje?
Pod postem o ciuchach można przecież napisać: no fajnie kobitki, ale ja mam problem...
jestem wkurzona, walczę z depresją, jestem słaba, mam dość....mąż mnie zdradza, nie radzę sobie....
każda z nas to w jakiś sposób przerabiała...
jednemu wystarczy się wygadać, drugiemu trzeba kopa!
tyle pomysłów ile nas tu!
więc piszcie po prostu...
szczerze... czego chcecie i czego oczekujecie..
ja jestem i poczytuje ale ide sie poopalac jeszcze ciut bo z pogoda u nas to roznie, musze kozystac a slepa jestem na dworku wiec nie moge laptopka ze soba wziasc jak chce na sloncu polezec
..wpaden wieczorem to moze cos popisze ...
Ale zgadzam sie z ogolem ... masz proble to napisz ...nie masz, to o ciuchach pogadamy ...ja w zyciu ..zywa dyskusja raz o dupie a raz o czym innym ![]()
Buziale dla bywalczyn i dla nowych :**
musiałam coś zjeść, dopiero przyszłam z pracy...
wierzę, że nie jest łatwo wbić się z trudnym tematem między banały...
Honey, Wiola... wiele przeszłyście
ale jesteście przecież przykładem, że nie ma sytuacji bez wyjścia
myślę, że to w głowie trzeba sobie zakodować: o nie!!! dość tego!!!!
czasami wystarczy zrobić jeden krok.... zdecydowany
fajne jest stwierdzenie Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.
Becia, może na dziś nie jesteś gotowa
może nie widzisz swojej siły
może nie masz wsparcia, ale walcz o siebie, bo warto!!!!
Jest taki fajny blog, który założyły kobietki z tego forum
http://uciekamdoprzodu.blogspot.com/
Jest też wątek
http://www.netkobiety.pl/t19766.html
na początek czytaj.... myśl, przypominaj sobie...
spisuj swoje przemyślenia
wywalaj na papier swoje żale,
to wszystko sprawi, że zobaczysz rozwiązanie, którego teraz nie widzisz
dopóki nie zaczniesz działać, nic się nie zmieni
i nie pisz proszę
Przepraszam za moje wypociny. Jest tego wiecej,ale po co psuć dzionek.
nie przepraszaj, że żyjesz.... tylko żyj
:)
a teraz zrobię sobie kawę ![]()
Hej... Lamalam sie czy nie skasowac tego wszystkiego, co tak spontanicznie napisalam. Zostawie. Becia, mam nadzieje, ze sie odezwiesz. Kurcze, Becia, babo kochana, porczalam sobie przez ciebie, i przez siebie... Niby tyle lat, a tu prosze. Jabys w tej dalekiej Anglii kamyk do morza wrzucila, co mala fale wywolal i ta fala dotarla az do mojego brzegu i bum... Wywolala taki wybuch emocji! Ech, my kobiety...
Katbe - dobra rada. Pisac. To jedna z form terapii. Brzmi naiwnie, ale dziala. Czlowiek napisze cos pod wplywem jakiejs chwili, emocji, zdarzenia. Wydaje sie, ze to problem, granica nie do przebrniecia. Wroci do tego za jakis czas, przeczyta i zdziwi sie, ze mozna albo zabaczy to w zupelnie innym swietle.
Koma - "kudlacz"
Beciu, jak chcesz mozesz poczytac o kudlaczu w moich postach, w archiwum. Bo zycia samotnej kobiety po przejsciach ma i te sloneczne strony ![]()
Zgadzam, ze z tym, ze takie miejsca maja jakas sile terapeutyczna. To jest troche jak z nieznajomym z pociagu. Ludzie spotykaja sie w ciasnym przedziale, i opowiadaja sobie historie, o ktorych najblizsi nie maja bladego pojecia. Bo mozesz sie bezkarnie otworzyc, wiedzac, ze tej osoby juz nie spotkasz. No i co tu kryc, nasze wirtualne picie jest takie fajne. Kolorowe, wybor do wypeku i kaca nie ma ! Zyc , nie umierac!
:D
... Burza bedzie, Grzmi i ciemno jakos. Wieszcz rzeklby: O! Burzo, co sie w tymze momencie niby symbol przez me zycie przetaczasz, zaplacz deszczem i zmyj moje lzy... a ze ja nie wieszcz to rzekne: Kurka, spac mi sie chce! Ide po kawe! Ciastko bym zjadla. Chrzanic straznika! Bylam w banku i zobaczylam stan mojego konta. I to nie bylo pozytywne
:D no nic. Kawa.
.......ALE GRZMI! ...super! lubie burze!
Hej... Lamalam sie czy nie skasowac tego wszystkiego, co tak spontanicznie napisalam. Zostawie. Becia, mam nadzieje, ze sie odezwiesz. Kurcze, babo kochana, porczalam sobie przez ciebie, i przez siebie... Niby tyle lat, a tu prosze. Jabys w tej dalekiej Anglii kamyk do morza wrzucila, co mala fale wywolal i ta fala dotarla az do mojego brzegu i bum... Wywolala taki wybuch emocji! Ech, my kobiety...
HONEY pieknie to ujelas,lepiej bym tego nie napisala...
Ta fala dotarla tez do mojego brzegu...zle wspomnienia wrocily...ech...
Hej... Lamalam sie czy nie skasowac tego wszystkiego, co tak spontanicznie napisalam. Zostawie.
proszę cię, nie kasuj!
zostaw... dla tych, które tu widzą tylko kiecki, buty i drinki...
poryczałaś się?
to dobrze robi
;)
kto jak kto... ale ty jesteś wańka-wstańka
:)
pisz! bo dobrze prawisz dziołcha
choć przez łzy
przytulam wszystkie
:)
spadam na grilla
Och Viola ... powzdychajmy sobie nad drinkiem
jak w prawdziwym barze.
A tak na marginesie, naprawde ludzie sie tak barmanom zwierzaja? czy to tylko mit?
spadam na grilla
......egoistka!
wez nas ze soba!
Witam ![]()
BECIA na samym początku jak tu przyszłaś pisałam, że jestem po nieciekawych przejściach z mężem.
Rozwiodłam sie po prawie 19 latach,ciężko było ale opłacało się.
A przeszłam przez piekło,2 razy wylądowalam w szpitalu ze wstrząsem mózgu.
Ciągle żyłam w niepewności.
Ale jakoś pozbierałam sie do kupy i wierzę, że i Tobie się uda.
Musisz tylko zebrać się w sobie i coś wreszcie postanowić,bo nikt za Ciebie tego nie zrobi.
A potem to już może być tylko lepiej.
A co Wy tak wczoraj się nadrinkowały,tak beze mnie? ![]()
Oh, widzę,że tu poważne tematy....
No ja się do Was nie przyłączę, bo na szczęście nie mam takich złych przeżyć ... hmmm jeszcze???? ![]()
Co nie znaczy,że mój mąż to cud, miód , słodzio....
Same widziałyście, wczoraj zostawił mnie na cały dzień, tak się wynudziłam,ze hej, a jak jestem w tzw depresji to nic mi się nie chce... Ani sprzątać, ani nadrabiać zaległości z pracy ( klasówki i nne papióry ), no ale w końcu wczoraj Święto Pracy było...
W dodatku twierdzę,że mnie strasznie ogranicza życiowo, bo ja chciałabym TO czy TAMTO , a on nie i juz!!!
I wkurza mnie to okropnie, a jakoś mam za mało siły przebicia i dopiero jak mnie okoliczności zmuszą to zrobię w życiu to TO czy Tamto!!!
Byłam dziś w pracy, kotyliony zrobione!!! Dziecka nie było ani jednego!!! Ale całkiem miło było!!!
Wracając spontanicznie zakupiłam sobie spodenki, sweterek i bluzeczkę... A co tam.... ![]()
A teraz to się chyba zdrzemnę!!! ![]()
HONEY to prawda,ze barman jest jak psycholog...
Duzo sie nasluchalam roznych opowiesci o zyciu ludzi
Czesto staralam sie cos poradzic,co dziwne barmanowi nakjczesciej sie zwierzaja jednak mezczyzni,nie kobiety.
moze dlatego zawsze latwiej bylo mi sie dogadac z facetam (tylko nie swoimi)
Wiesz co mi sie marzy-miec przyjaciela geja...
oni sa wspanialymi ludzmi.
Znam kilku ale nie mieszkaja w moim miescie.
"Nowe" tylko wpadly, dzień dobry powiedziały i tyle je było widać.
Nie ma to jak stara gwardia.
Co Wy dzisiaj takie alkoholiczne jestescie?
Dla uczczenia?
Jestem nowa ale chcę dołączyć ![]()
koma5 napisał/a:"Nowe" tylko wpadly, dzień dobry powiedziały i tyle je było widać.
Nie ma to jak stara gwardia.Jestem nowa ale chcę dołączyć
Och Lacrima rosa (Bozesz ty moj! jaki cudny nick! brzmi wloska opera!) przeciez juz sie przylaczylas! ...chyba ze chodzi o drinczki? Nie miej za zle Komie tego sfromulowania, ale tu juz sie sporo osob przewinelo. A raczej "przeminelo z wiatrem". Ato wiesz, jakby nie bylo, zadanie emocjonalne: nowa powitac
Moze nam ulatwisz to i napiszesz cos o sobie?
Markardia -
jestes kolejnym przykladem, ze mozna! Szacun. Serio!
Zuzia - no i dobrze, ze ty masz spokoj! Zadnego dzieciaka nie bylo!? ... no to fajna lekcja byla ![]()
LACRIMA dolaczaj,dolaczaj...
Pisz kobieto cos o sobie,co porabiasz,co cie trapi,co cieszy...
Doradzimy,posmiejemy sie razem a jak trzeba to i wirtualnie przytulimy...
Strony Poprzednia 1 … 390 391 392 393 394 … 1 324 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026