netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

86 032 odpowiedzi5 228 170 wyświetleńzałożony przez aloeska, 25.02.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Strony Poprzednia 1 … 377 378 379 380 381 … 1 324 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 571 do 24 635 z 86 033 ]

24 571

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

ZUZIU chyba jakaś plaga w twoim sektorze, koleżanka też narzeka na przełożonych. Źle się dzieje sad  Mam porównanie, bo moje dziecko do szkół chodziło różnych - od państwowej podstawówki po szkołę dla cudzoziemców. Do państwowej tylko trzy czy cztery lata. Przywykłam do innego systemu, może dlatego te studia mnie tak irytowały? Tyle beznadziejnej straty czasu....

Koma mnie siwe nie postarzają tongue zresztą mnie już niewiele pomoże sad

24 572

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

piątek, piątek.... tralalaaa smile
trochę się tez wypiękniłam, u fryzjera na darmowym modelowaniu byłam...  wink
oddaje się teraz błogiemu nicnierobieniu
okna mi zasypał śnieg z deszczem... raczej mi to lotto big_smile
reszta czeka

Zuzka, rany... masz przerąbane
idź ty może dziś do kina, albo do jakiejś knajpki... byłam w fajnym "dzikim ryżu"

Katolik próbuje wytłumaczyć Ateiście, co to jest cud:
K - Nooo, na przykład jak jakiś człowiek spadnie z 50 m wieży i nic mu się nie stanie.
A - Nooo... to jest przypadek.
K - Ok, a jak on wyjdzie na ta wieżę, skoczy i dalej nic się nie stanie?
A - Mmmm... to jest szczęście.
K - O rany, a jak trzeci raz skoczy z tej wieży i nic??!
A - Przyzwyczajenie.

Wiolaaa... ratuj! Co niektórym trza zapodać big_smile

a gdzie się Betty zagubiła?

24 573 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-03-30 19:25:03)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Też się wybieram do fryzjera, nie wiem po co, ale się wybieram, jutro pójdę się zapisać do naszego osiedlowego - bo ostatnio zaczęłam doceniać zalety osiedlowych usług... Dentysta, fryzjer, sklepik ( aczkolwiek ten ostatni trochę mnie wkurza, bo wielu rzeczy tam nie ma i  drogo)

Katbe, do kina tez mi się nie chce... yikes

Może spać pójdę, ale najpierw jeszcze muszę napisać kolejne przemowy i wysłać guru na maila  , bo teraz znowu będziemy chodzić po szkołach i się promować dla odmiany... Ciekawe dlaczego ja , a nie np i przede wszystkim poloniści?????

Do tego bujam się z tym przedstawieniem i już widzę  i słyszę wszystkie uwagi ..... podczas prób generalnych.... Po co ja z num wyskoczyłam.. . Bo lubię to???? smile No lubię, wkręca mnie taka praca - ale aż się boję, bo jest to bardzo nieprzyjemne!!! yikes


A tak poza tym to do tej pory nie przywiązywałam jakiegoś strasznego znaczenia do pielęgnacji skóry twarzy, w ogóle ja z tych co nie lubią kremów i innych mazideł....

Ale ostatnio widzę jakieś zmarszczki i szczególnie pod oczami tą delikatną skórkę mam jakąś wyszuszoną i pomarszczoną ....

No i wpadłam w panikę i nawilżam ją maseczkami

I nie wiem co jest lepsze??? Krem pod oczy , nawilżający czy może tłusty na to miejsce , bo ogólnie to cery jakiejś suchej nie mam...

Same nieszczęścia ....

Mówiłam,że będę Wam smęcić!!!

24 574 Ostatnio edytowany przez katbe (2012-03-30 20:13:54)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Zuzia z Warszawy napisał/a:

Ale ostatnio widzę jakieś zmarszczki i szczególnie pod oczami tą delikatną skórkę mam jakąś wyszuszoną i pomarszczoną ....

No i wpadłam w panikę i nawilżam ją maseczkami

Same nieszczęścia ....

no faktycznie big_smile:D
nieszczęście jak sto bandytów big_smile:D
ciesz się kobieto, że pierwsze zmarszczki po czterdziestce zauważyłaś
to raczej szczęście albo ..... słaby wzrok big_smile:D

dziś przyszedł mi do głowy pomysł, żebyśmy mogły powieść napisać, bo tak dobrze szło wink
redaktorki naczelne: Honey i Koma
pomysłodawczyni: Katbe

każda pisze jeden rozdział (bez wyjątku)
mam na myśli wszystkie tu obecne, aktywne członkinie
tytuł roboczy: "Szczęśliwe wariatki (40) z plusem"
potem to wysyłamy na konkurs literacki (mamy czas do końca kwietnia)
zdobywamy nagrodę główną... 5000 zł. i fundujemy sobie wspólny wyjazd do SPA!
a jak zdobędziemy wyróżnienie (1500 zł.) to spotkamy się gdzieś ... na kawie big_smile:D

co myślicie?

znalazłam taki konkurs!

Na konkurs należy przesyłać powieści opisujące problemy współczesnych kobiet z różnych środowisk i grup społecznych. Fabuła powinna być osadzona w dzisiejszych realiach i dotyczyć życia kobiet, spraw będących ich udziałem ? miłości, przyjaźni, sukcesu, pracy, macierzyństwa, kulinariów, związków międzyludzkich.

trochę mało czasu .... nie?

24 575

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Zuzia, alez cie dopadlo sad... Jak czytam to wszystko, to nie wyobrazam siebie w takim permamentnym stresie!
Nie ciagnelabym tego - nie zebym tobie cos radzila. Poprostu dla mnie to niewyobrazalne i juz. Jak nie moge rozwiazac takich patowych sytuacji, to je koncze. No ale, moja sytuacja zawodowa troche inaczej wyglada.
Ale woesz co, wbrew temu narzekniu itp jestes twarda kobita, skoro mimo wszystko dajesz rade smile

Wiola, Katbe ma racje. Zaniedbalas nas. Rozpiescilas, przyzwyczailas i zakrecilas kurek. Niedobra dziewczynka big_smile >Tak sie nie robi!

Dziewuszki, a ja znikam. Ide poszalec, jedziemy ze znajomymi na koncert. Pospiewac, potanczyc...A co!... a jutro w pracy bede padac na nos big_smile no coz... czasem trzeba.

...dla was, cos do ponucenia i (moze) podniesienia nastroju?
Pa

24 576

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
katbe napisał/a:

co myślicie?

znalazłam taki konkurs!

Wchodzę w to big_smile


Sara powoli otworzyła oczy. Spała bez poduszki, nauczyła się tego w obawie przed zmarszczkami, nieuchronnie pojawiającymi się u kobiet, które śpią wtulone w puchową miękkość. Trzeba o siebie dbać. Gdyby nie to, że musiała rano wstawać jej życie byłoby po prostu idealne. Jednak należało odwieźć dziecko do szkoły a wcześniej wmusić w nie zdrową zupkę z soczewicy. Nic tak nie dodaje energii i nie zabezpiecza przed chłodem jak miska ciepłej zupy. A dzień był chłodny, prawdziwie jesienna szaruga. Oczywiście Iza będzie kręciła nosem, ale już wie, że tosty z serem w tym domu nie przejdą, zdrowe odżywanie przede wszystkim. Żadnego glutaminianu, żadnych sztucznych barwników, zakupy tylko w ekologicznych sklepach. Dbałość o zdrowie posunęła do tego, że nie kupowała nawet farb do włosów ani lakierów do paznokci zawierających toluen. Tak, dbała o wszystko bardzo drobiazgowo.
    Rozejrzała się po apartamencie. Nie był wystarczająco duży, ale wystarczająco luksusowy, żeby podkreślić jej pozycję, przynależność do elity wybrańców mieszkających w najbardziej prestiżowej lokalizacji. Adres mówi sam za siebie a ten był wyjątkowy. O wystrój wnętrz zadbali architekci, meble przyjechały z Włoch, tylko nadal nie mogła się zdecydować na dekoracje nadające wnętrzu ostateczny wygląd. Nic nie wpadło jej w oko, wszystkie wazony i obrazy, które oglądała nie były wystarczająco ekskluzywne. Nie mogła sobie pozwolić na rzecz, którą każdy mógł mieć, to musiało być coś wyjątkowego. Ona sama była wyjątkowa; świetna figura i regularne wizyty w salonie najbardziej wziętego stylisty robiły swoje. Zadbana, zdrowa, z klasą.
    Klasa to słowo, które przyprawia o miły dreszczyk emocji. Żeby mieć klasę trzeba ciężko pracować. Nie wystarczy fryzjer i jakiś lepszy ciuch, klasa to kurs savoir vivre, to podróże do wyjątkowych miejsc, to karta senatora umożliwiająca spędzenie czasu w najbardziej luksusowej loung na lotnisku. Tak, to kosztuje i sporo pieniędzy i dużo pracy nad sobą. Dlatego nie pracuje, nie może, nie ma czasu. I tak szczęście, że gosposia codziennie zajmuje się mieszkaniem, inaczej w ogóle nie dałaby rady ze wszystkim. Ciągłe podróże, nauka hiszpańskiego, lekcje jazdy konnej, stale coś do załatwienia. Imprezy towarzyskie też są bardzo absorbujące a jest ich całkiem sporo. Wystarczy wyjść na korytarz a zaraz któryś z sąsiadów zaprosi na drinka lub kawę, albo sąsiadka zaproponuje wspólny wypad na zakupy. Poza tym obowiązkowo teatr, opera, koncert jazzowy. Trzeba trzymać klasę, mieć o czym rozmawiać. Sara często wyobrażała sobie, że właśnie tak żyje prawdziwa arystokracja. Namówiła nawet męża na zakup prawdziwego pałacu, dzięki czemu mogli znaleźć się w szacownym gronie organizacji skupiającej właścicieli pałaców. Znalazła już architekta, który zajmie się projektowaniem i nadzorem nad remontem. To będzie cudowne zapraszać znajomych na weekend w pałacu. Takie otoczenie będzie właściwe dla kobiety takiej jak ona. Na idealnym obrazie jej obecnego życia była tylko jedna rysa: rodzice. Żyli w małej miejscowości pod Warszawą. Ojciec mechanik, matka pracownica poczty, teraz oboje na skromnej emeryturze. Sara nigdy nie zaprosiła ich do swojego apartamentu. Nie mogła dopuścić do tego by ktoś ich zobaczył. Odwiedzała ich też sporadycznie, tylko wtedy, kiedy było to naprawdę konieczne. Nigdy nie spędzała z nimi świąt. By uniknąć kłopotliwych sytuacji zawsze wyjeżdżali i spędzali święta w eleganckich hotelach. Dzięki Januszowi mogli sobie na wszystko pozwolić. Z czułością myślała o mężu, nawet przez chwilę nie żałowała, że rozbiła jego poprzednie małżeństwo. Zasługiwał na kogoś takiego jak ona, na kobietę z klasą.
    Sara wyjrzała przez okno. Z wysokości jej apartamentu widok parku był kojący nawet w tak pochmurny dzień. Oczywiście ta wariatka z parteru ze swoimi psami już tam była. Sara nigdy nie zrozumie jak można sobie tak utrudniać życie? Każdego ranka, czy słońce czy deszcz, wstawać o świcie i to tylko po to, żeby psy poszły na spacer. Wiadomo, że takie psy brudzą w domu a na łapach wnoszą Bóg wie jakie bakterie. Aż ją ciarki przeszły na myśl o tym. Tymczasem Zuzanna zamiast pozbyć się tego kłopotu zrywała się o świcie i ryzykowała życie po zmroku spacerując po parku, który owszem był ładny, ale tylko z daleka. Na myśl o sprzątaniu psich kup zadrżała znowu. Nie, to nie mieści się w głowie, tak nie może zachowywać się kobieta z klasą na oczach sąsiadów, to zbyt upokarzające. Nigdy, przenigdy żadnych zwierząt! Co innego koń w reprezentacyjnej stajni, którym zajmują się stosownie opłacani ludzie, to oznaka prestiżu, ale psy? Psy są dobre na wsi.

                            ***
   

    Zuzanna szczelniej otuliła się płaszczem. Trzeba było jednak zdecydować się na sweter, płaszcz założony na piżamę nie był najlepszym pomysłem w taką pogodę. Ale zawsze psy są najważniejsze. Zuzanna wyobraża sobie, jak by się czuła, gdyby rano musiała czekać z wyjściem do toalety aż ktoś litościwie otworzy jej drzwi. I gdyby jeszcze ten ktoś przebierał się godzinami zamiast po prostu wyjść? Kochała swoje psy. Jej mąż mówi, że nawet bardziej niż ludzi. Może coś w tym jest? Pies to takie szczere stworzenie. Jak się cieszy to się cieszy, macha ogonem i wszystko wiadomo. Jak się boi czy jest agresywny to też łatwo rozpoznać. Pies nie udaje, nie kłamie, nie oczekuje. Kocha bezwarunkowo. Zwłaszcza ta rasa, cairn terrier, szczególnie przypadła jej do serca. Te psy pracują nawet jako terapeuci z upośledzonymi dziećmi, był o tym program na animal planet.
    Spacery po parku nie były przyjemnością. Zuzanna nie rozumiała czemu ludzie nie sprzątają po swoich psach? Jak mogą ze spokojem puszczać je na trawnik, który nieustannie wygląda jak jedna wielka kloaka? Nie zdecydowałaby się na psy wiedząc jak wygląda ich życie w mieście, w tej kwestii zgadzała się z Sarą. Psy pojawiły się za czasów domku w małym miasteczku, ale to było dawno. Zuzanna przez ostatnie lata przeprowadzała się dziewięć razy. Miała już szczerze dość pakowania życia w kartony i z nadzieją na dłuższy pobyt urządzała obecne mieszkanie. Budynek był imponujący. Różowe marmury i zawsze świeże kwiaty w holu obiecywały wygodne życie bez trosk. Co prawda na widok złotych wind zapaliło się na chwilę ostrzegawcze światełko, ale jak mawiają w Ameryce: location, location, location! wymieniając trzy najważniejsze warunki, jakie musi spełniać idealna nieruchomość. To było to. Zuzanna wierzyła, że będzie to idealne miejsce na dłużej, jednak jeszcze nie poczuła się tu jak u siebie. Nie pasowała do otoczenia a może nie dorosła? Czuła się skrępowana, nie dopasowana, zupełnie jakby stanęła na scenie teatru nie znając roli, podczas kiedy wszyscy wokół śpiewają zgodnym chórem. Sama nie wiedziała czy towarzyskie pogawędki o niczym bardziej ją nudziły czy przerażały. Nigdy nie poszła na świąteczne party mieszkańców organizowane w klubie. Podobno katering był zawsze wyborny a spotkanie miało uroczą atmosferę, ale to było ponad jej siły. Może Artur ma rację? Jest samotniczką, ?dzikuską? jak ją nazywał, żeby zmotywować do bardziej towarzyskiego zachowania. Nic nie pomagało a wręcz przeciwnie, narastał w niej jakiś bunt. Z prawdziwą niechęcią popatrzyła na budynek, który dla wielu byłby spełnieniem marzeń. Coraz częściej jeździła do domku na działce. Ta chata kryta strzechą stała się ostatnio jej prawdziwym schronieniem, azylem. Odrobina prywatności i luzu zaledwie godzinę drogi od miasta. Zuzanna coraz częściej myślała, żeby przenieść tam swoją pracownię i dojeżdżać tak, jak inni dojeżdżają do miasta. Śliczny, nowoczesny apartament niech pozostanie idealny, jak domek dla lalek, Zuzanna będzie w nim nocowała a prawdziwe życie przeniesie pod strzechę. Tak, koniecznie trzeba się zmobilizować. Psom też dobrze zrobi więcej ruchu w ogrodzie.
    Zauważyła Sarę wyglądającą przez okno. W gruncie rzeczy czuła, że życie Sary podszyte jest jakimś trudnym do określenia smutkiem. Jej dążenie do doskonałości wydawało się wręcz rozpaczliwym wołaniem o akceptację. Jakby drogie ubrania i luksusowe sprzęty miały być zamiast, jakby można było nimi wypełnić jakąś pustkę. To musi być strasznie stresujące cały czas trzymać fason, nie pozwalać sobie na chwile słabości.

cd jest wink

24 577 Ostatnio edytowany przez koma5 (2012-03-30 20:34:02)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Fajna piosenka i fajny chlopak:))

łał, mamy juz poczatek powiesci!! ide czytac.

24 578

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Zuzia z Warszawy napisał/a:

Nie mam nastroju do niczego - sprzątania , gotowania, świąt, weekendu z całą górą papierów...

Beznadzieja!!! A i jeszcze zaraz mam korki...

Buuu, przytulam wirtualnie, można jakoś wesprzeć?

24 579

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
asia65 napisał/a:

Wchodzę w to big_smile

ja pierdzielę yikes:O
Asia, nie powiesz mi, że napisałaś to w 15 minut wink yikes
jeszcze nie czytałam dokładnie
ale na tej stronie, na której ogłoszono ten konkurs, jest też inny, którego termin upływa jutro... big_smile:D
w takim tempie.... zdążysz i kasę na waciki zgarniesz  big_smile:D

24 580 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-03-30 20:47:39)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
koma5 napisał/a:

A powiedziałaś jej to? Zapytałaś, jaka jest różnica między czytaniem z kartki a czytaniem z ekranu?

No pewnie,że jej nie powiedziałam, zwłaszcza w obliczu teraźniejszej sytuacji... do połowy maja ma mi wysmarować co myśli o mojej pracy hi hi , a na to to ja nie mam najmniejszego wpływu , bo co nie zrobiłabym to ona i tak zrobi co będzie chciała... yikes
Powiedziałam tylko ,że dzieci były zestresowane, bo na próbach było ok! W końcu nie każdy rodzi się do publicznych wystąpień!!!

Zresztą, czemu się mnie czepiła???- bo ja ciągle coś robię!!! A tych co nic nie robią nie ma się co czepiać, bo i o co ???

Koma- ja nie mam zamiaru być siwą - farbuję regularnie co 3 tygodnie- no czasem przeciągnę do 4 - ale to już masakra!!! yikes

Katbe - a skąd ten konkurs wytrzasnęłaś???

Musimy się zastanowić nad tym!!!

Choć już widzę entuzjazm innych stałych bywalczyń smile smile smile Szczególnie Komy i Honey : )

Honey- no ostatnio niestety mam permanentny stres!!!
Kurde - jedno się kończy , to drugie się zaczyna!!!

Asia- no właśnie poprzytulaj wirtualnie smile

24 581

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Nie zgarnę, na waciki muszę ciężko  pracować wink

24 582

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Asia!!! Szalejesz!!!! Skąd to wytrzasnęłaś????

24 583

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Napisałam kiedyś, trochę tego mam wink

24 584 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-03-30 21:00:58)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No dobra, to idę czytać!!! tongue

Słuchajcie- dostałam dzisiaj na szkoleniu takiego pendriva- wygląda jak  karta kredytowa i nie ma tego wejścia, w jednym miejscu tylko prostokątne zgrubienie... Nawet nie wiedziałabym ,że to pendrive i pewnie wyrzuciłabym, myśląc ,że to jakaś reklama, ale w pewnym momencie powiedzieli ,że to pendrive i są tam jakieś materiały...

Dobrze,że słuchałam tongue  Bo szczerze, to ponieważ siedziałam tam 6 godzin ( dobrze , że dali kawę i pyszne rogaliki, a potem lunch ( sałatki i kanapki exclusive... no co, w końcu miasto stołeczne Warszawa jest bogate yikes) , to miałam plan wejść na netkobiety przez jakąś sieć otwartą, i nawet tam była ,ale kurde nie łączyło!!!!

Nie wiecie jak go się używa??? On jest jakiś bezprzewodowy czy co????

24 585

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Aśka, skoro ciąg dalszy jest... to znaczy, że ty już powieść uskuteczniłaś smile:)

do szuflady piszesz??

ja poproszę o więcej!
super się czyta!
gratulacje smile:)

Zuzia, jak chcesz to ja cię też poprzytulam wink;)

24 586

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

ZUZIA głowa do góry! nie stresuj się
KATBE są prezesi,redaktorzy a kto poda kawę?
przyjmijcie mnie do spółki
KOMA muszę jutro zadzwonic i zapisac się na sobotę na uczesanie,kolor nie najgorszy po swiętach zrobie

24 587 Ostatnio edytowany przez katbe (2012-03-30 20:57:28)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
PIGWA napisał/a:

KATBE są prezesi,redaktorzy a kto poda kawę?

Pigwa... tu pisać trzeba big_smile:D
całe życie chcesz kawę donosić?
skrobniesz co nieco z punktu widzenia szczęśliwej kobity, co to chciała, ale renty nie dostała.... big_smile:D

Asia, masz całość?
bo wiesz.... Sara mogła jeszcze w necie jakieś koleżanki poznać .... big_smile:D
albo ta druga... Zuzanna
i one mogły jej w głowie namieszać... albo coś w ten deseń big_smile:D

24 588 Ostatnio edytowany przez asia65 (2012-03-30 20:58:41)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No to się polansowałam wink Dzięki Katbe, cmok.

Nie nie, nie mam całości. takie tam luźne notatki. Może kiedyś się wezmę smile A jak najbardziej o necie jest wink

24 589

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
PIGWA napisał/a:

ZUZIA głowa do góry! nie stresuj się

O proszę Pigwa, bez żadnych ceregieli, już mi lepiej!!!

Ale i tak Katbe możesz mnie poprzytulać!!!

24 590

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Nono prosze Asia i z ciebie połetka jest niezła czyta sie fajnie może ja zawiesze na kołku moje pisanie.

A swoją drogą cieszę się że oprócz ploteczek i nasza osobista twórczość  sie wplata.

Anusia łobuziaro jedna jestes kobito.

Komcia wyszła choinka bo pisałam miedzy zmiana jednego pampersa a wrzaskiem małej Basi , bleblaniem maciusia wiec i mnie sie bobasowato zinterpretowało .

Honey nic z tego nie schudłam jednak zarazo kochana możesz sie cieszyc, latam wkurzam sie a waga mnie olewa.

24 591 Ostatnio edytowany przez katbe (2012-03-30 21:17:29)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Zuzia z Warszawy napisał/a:

Ale i tak Katbe możesz mnie poprzytulać!!!

Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresję, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma skutków ubocznych. Przytulanie jest zupełnie naturalne. Jest całkowicie organiczne, naturalnie słodkie, nie zawiera pestycydów, konserwantów ani sztucznych składników i jest w stu procentach odżywcze. Przytulanie jest właściwie doskonałe. Nie ma części, które mogłyby się zużyć, ani baterii, które mogłyby się wyczerpać, nie wymaga okresowych przeglądów. Niewiele energii zużywa, mnóstwo dostarcza, nie tuczy, nie podlega inflacji. Jest wolne od miesięcznych opłat, ubezpieczeń, nie jest narażone na kradzież, nie podlega opodatkowaniu. I, oczywiście, zawsze jest w pełni odwzajemnione.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ewka, kończ tą twoja książkę i wysyłaj!!!
masz miesiąc czasu smile:)

Aśka, tak samo... do dzieła dziołchy big_smile

Zuzka, co do pendrive'a ... nie wiem... poszukaj w necie smile:)

24 592

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Oj do konca Katbus to jeszcze dużo ale staram sie , Asia wyciągaj to dziełko dopisz co trzeba i poczytamy to jest dobra literatura .

Czyta sie lekko warto nad tym popracowac do konca.

Oj gdyby doba była dłuższa .

Dobranoc kobitki jutro jade kompletowac mebelki do kuchni moze mi sie uda.

24 593 Ostatnio edytowany przez asia65 (2012-03-30 22:17:01)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Też się zwijam. Na grafomanię jakoś nie mam weny, ale jakby ten konkurs i spa, to może może smile

Jutro będę musiała stanąć twarzą w twarz z doczepionymi, siwymi pasemkami. Mam obawy Obrazek dodany przez użytkowniczkę

I postanowienie: jutro zedrę lakier i pomaluję dwa krzesła. Zszywki do tapicerki kupię w niedzielę i dokończę dzieła. No, może w poniedziałek, ale mam ciśnienie na krzesła, bo aktualnie siedzę na takich za 39 zł z Ikei. Są ok, ale wyglądają gorzej niż za komuny wink

Śpijcie dobrze i wybaczcie ekshibicjonizm artystyczny Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dzięki Fiona, literatura to chyba za mocno powiedziane, może jakieś czytadło się uda?

24 594

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

weny nie mam stop boli mnie głowa stop pac tez mi się chce stop dobranoc stop

24 595 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-03-30 22:53:21)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Asia, a co Ty się tak czerwienisz i chowasz???:P Przeczytałam i czekam na ciąg dalszy!!! smile Jak się powiedziało a to trzeba powiedzieć b smile

Koma - a Ty co??? No rozumiem głowa....skąd ja to znam? yikes

No dobra , masz dziś pozwolenie na ten krótki telegram!!!

Hi, hi, ja w życiu telegramu prawdziwego nie dostałam!!!

Może to i lepiej!!!

Nie doczytałyście mojego posta o pendrivie!!! Jest na poprzedniej stronie!!!

Wysłałam GURU te teksty, nastukałam 4 strony!!! Jutro o 6 rano już mogę sie spodziewać informacji zwrotnej!!!

24 596 Ostatnio edytowany przez wiolettas (2012-03-31 02:05:23)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dobry wieczór,albo może dzień dobry
coś mocniejszego zamiast kawy na wiosenne smuteczki...

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
By wiolettas (profile.imageshack.us) at 2012-03-30

Składniki
blue curaçao (40 ml)
szampan (50 ml)
sok grejpfrutowy (50 ml)
sok z cytryny (40 ml)
cukier (2 łyżeczki)
plasterek cytryny
listki melisy
zagotowana woda (20 ml)
lód

To tak trochę na przeprosiny,nie gniewajcie się sad

ZUZIU ja też cię gorąco i mocno przytulam-głowa do góry,będzie lepiej...

ASIU powieść rewelacyjna!prosze o dalszą część,już się wciągnełam!!!

Jutro nigdzie sie nie wybieram i jeśli tylko laptopik mi nie zastrajkuje to troszkę poklikam

to jeszcze coś na dobry sen,a na sen to ponoć najlepsze jest mleko wink

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
By wiolettas (profile.imageshack.us) at 2012-03-30

Składniki
Malibu (75 ml)
wódka (25 ml)
mleko (25 ml)
wiórki kokosowe
cukier
sok z cytryny
lód

DOBRANOC!!!

24 597

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

24 598

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam porannie
ale u nas połetycko
KATBE jakbym walła opwowiadanie o odmowie renty,napewno by mnie zbanowali,a może nagroda?
myslę że jak się uporam z tym wszystkim to może cos namaluje,póki co to kawa herbata mi pozostała
muszę was pochwalic ,macie talenty do pisania!
nagroda się należy

24 599

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czołem białegłowy wink

Śnieg pada, masakra, dobrze, że nie muszę z domu wychodzić. Lecę w takim razie do piwnicy szlifować krzesła, jak mi się uda dziś chociaż jedno zrobić to się pochwalę.

Świtem bladym zerknęłam na program: http://sos.wwf.pl/ i podpisałam ekologiczny cyrograf. Oglądałam akurat o sprzątaniu plaż w Belize, dramat.

Dobrego dnia wszystkim!

24 600

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam i ja bladym świtem smile:)
słońca brak stop werwy do pracy brak stop kawa wypita stop big_smile:D

Zuzia z Warszawy napisał/a:

Nie doczytałyście mojego posta o pendrivie!!! Jest na poprzedniej stronie!!!

ja ci dam!!!
przecież napisałam, żebyś zerknęła w necie
wpisałam wczoraj do wyszukiwarki "pendrive w kształcie karty" i kiedy weszłam w grafikę to pojawiło się mnóstwo przykładów

Wiola:):)
dobrze, że się znalazłaś

A Betty? wyłaź.... wink

fajnego dnia dla wszystkich zapracowanych i leniuchujących

Przychodzi dwóch facetów obok Sejmu i słyszą jak krzyczą wszyscy:
Sto Lat! Sto lat!
Jeden do drugiego:
- Ktoś tam ma chyba urodziny.
- Nie. Wiek emerytalny ustalają.

.... big_smile:D ...

24 601

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
katbe napisał/a:

a gdzie się Betty zagubiła?

Obecna, obecna! Witam i ściskam każdą z Was po kolei!

Nie zagubiłam się, ale koszmarna ekonomia mnie powaliła na łopatki... dosłownie!!!
Ślęczałam nad nią do 2 w nocy przez trzy dni, aż mi kark zesztywniał i zaserwowałam sobie prowizoryczny kołnierz z ręcznika...
właśnie dochodzę do siebie neutral i neutral neutral i neutral

24 602 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-03-31 10:28:04)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Jestem z rana...
Ale zaraz muszę iść z psem i po jakieś zakupy...

Rany gdzie Wy mieszkacie ,że u Was śnieg pada ?????:O

U mnie +5 i ewentualnie kropi deszcz, co wyklucza spacer z psem , bo on nie wyjdzie z klatki... Nie toleruje....

katbe napisał/a:

ja ci dam!!!
przecież napisałam, żebyś zerknęła w necie
... big_smile:D ...

Uppps sorry, pewnie zrobiłaś edit, bo czytałam tego posta

A pendriva juz rozszyfrowałam - to zgrubienie - to jest klapka i się to otwiera i tam jest wejście...takie dziwne cieniutkie

I znowu sprawdza się powiedzenie- trochę techniki i człowiek się gubi... smile

Idę...

Wiola dzięki- już mi dziś lepiej!!!

Pigwa, ale apetyczna pianka!!!! smile


Jezu , 5 razy edytowałam , bo jakieś dzikie błędy robię- a Katbe już je wszystkie przeczytała!!! yikes

Ja dziś znowu będę siedziała na modernizacją ogólnoszkolnej dokumentacji... Kurka dlaczego ja znowu??? Widocznie świetna jestem!!!!!

24 603

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam sie  slicznieObrazek dodany przez użytkowniczkę ...
z kawa wpadam na poczytanki Obrazek dodany przez użytkowniczkę
'u mnie snieg nie pada ..jeszcze  wkazdym razie  ale zimno jest  wiec  jest  duza mozliwosc..

Wczoraj bylam na koncercie  starych lisow z lata osiemdziesiaych ..cudna muzyka ...moja  muzyka wink

wieczor byl  udany,  czulam sie jak nastolatka wink big_smile big_smile
moda lat osiemdziesiatych to kicha ..ale muzyka jes  fajna big_smile big_smile

24 604

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

oooo.. zguby się znalazły smile:)

nawet nie wiecie jaka u mnie koszmarna pogoda
przed chwilą był grad a teraz pada śnieg z deszczem yikes

wzięłam się za kuchnię wink
mam zarąbiście czyste meble big_smile kafle, kafelki i fugi!
teraz przerwa na kawę smile
potem jeszcze podłoga... ale pazury do wymiany sad

24 605

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
katbe napisał/a:

ale pazury do wymiany sad

Używasz rękawiczek??

Niedawno pięknie zapachniało w kuchni - jedzonko w piekarnika, w zaroodpornym...ślinka leciała.

Teraz obiadku nie ma:(

Malz wyjął...niby przez ściereczki...nie wytrzymał gorącego gara i wypuścił go, zanim doszedł do stolu.

Żarełko wywalone na podłogę a dłoń poparzona!!!

Katbe, gdybym miała kuchnie tak wysprzątaną jak Ty, to pozbieralabym wszystko na talerze i git.

Ale u mnie sajgon! Przygotowanie do poniedzialkowej wymiany okien.

Zupe gotujemy...

24 606 Ostatnio edytowany przez wild*honey (2012-03-31 18:01:14)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej artystki wink
Potanczylam, nocke zarwalam, w pracy bylam ledwo zywa, po pracy odespalam, jednym slowem: suuuper!
A teraz pije pozna kawe i czytam coscie napisaly. Ale jeszcze jaksa taka niedzisiejsza i zeby nie bylo wypilam 1 (slownie: jednego) niewinnego drinczka. Poprostu osiagnelam te faze zycia, ze w nocy to jednak powinnam spac big_smile .... SKS chyba.
Katbe napisz mi co to za konkurs - konkretnie. Bo w ciemno nie ide. Nazwa, adres kontaktowy itp. na priva.
Kawa nie dziala... chyba potrzebuje skondensowanej kofeiny big_smile

24 607

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Koma, ale się porobiło sad
będzie teraz biedny siedział z ręką w misce z zimną wodą

no... moja podłoga faktycznie na teraz idealna
wszystko lśni i błyszczy
trzeba by było powiesić zakaz wstępu tongue:P

wild*honey napisał/a:

Katbe napisz mi co to za konkurs - konkretnie. Bo w ciemno nie ide. Nazwa, adres kontaktowy itp. na priva.

no proszę!
następna, co powieść w szufladzie trzyma big_smile:D
zadanie wykonane!

24 608 Ostatnio edytowany przez wild*honey (2012-03-31 18:34:22)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
katbe napisał/a:

no proszę!
następna, co powieść w szufladzie trzyma big_smile:D

... sie ma szuflady, to sie trzyma... big_smilewink niektorzy maja trupa w szafie, niektorzy grafomanie w szufladzie big_smile

Ups... Koma - ranny malz przed remontem - zla kombinacja sad Pech! mam nadzieje, ze oparzenie nie jest zbyt powazne.

24 609

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

no ja niestety ani tego ani tego...
a w szufladach zazwyczaj hasie, szkło i beleco big_smile:D

zawsze chciałam coś napisać
i na chceniu się kończyło
za to dyskusji w głowie były już miliony... a ile z tego byłoby książek? big_smile:D

24 610

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Same pisarskie talenty w naszej kafejce...

Ja też kiedyś planowałam napisać... nie, nie powieść, ale coś na kształt wspomnień z Kresów...
ocalić to, co usłyszałam od Mamy i Babci... przesiedlenie i początki życia na ziemiach odzyskanych..., ale jak do tej pory... zebrałam trochę materiałów historycznych związanych i bandami UPA, dostałam z Krakowskiego Archiwum mikrofilmy dokumentów (metryki urodzeniana, akty notarialne...) i ... w ciągu trzech lat napisałam... coś pomiędzy streszczeniem, a esejem tylko

Słowem skoczyłam jak lew...a usiadłam jak...mucha! sad  sad

24 611

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

BETTY nie poddawaj się, takie historie warte są wysiłku.

KOMA wódeczką trzeba było poparzone łapki polać. Kiedyś moja mama taką metodę stosowała, pomagało.


Zapadłam w letarg, jakaś nieobecna się czuję. Z krzesłami się poddałam, zadzwoniłam do taty. Przyjechał, zobaczył i pomoże....po świętach. Czarno to widzę, nie wytrzymam chyba tak długo. Jutro jadę do Leroy po narzędzia. Chcę mieć te krzesła przemalowane już, natychmiast!

24 612

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Komcia wiem z doswiadczenia że jak  sie poparzyłam to oparzoną czesc wkładałam do białka od jajek tylko do bialka i takie biąłeczko scinało sie na ranie i nic nie piekło, robiła sie tam taka skorupa i to miała byc ochrona przed bablami które  tworzą  się jak wkładamy poparzoną częśc  do wody.

Ale to zależy też jaki to jest stopien poparzenia.

Honey prosze prosze ppotanczyła sobie dziewczynka kochana no i ok wyluzowała swoje kosteczki, mam nadzieje że furore zrobiłas swoimi wygibasami ze facety sikały po nogawkach , no chyba nam obciachu bys nie zrobiła tos ty nasza dzieweczko.

24 613

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
asia65 napisał/a:

KOMA wódeczką trzeba było poparzone łapki polać. Kiedyś moja mama taką metodę stosowała, pomagało.

ja pierdzielę
który chłop by pozwolił tak wódeczkę marnować? big_smile
chyba tylko ten, co go bardzo boli ... big_smile:D

Asia... typowa kobieta smile
też tak mam
ja chcę natentychmiast!
rozumiem twoją desperację smile:)

24 614

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
asia65 napisał/a:

BETTY nie poddawaj się, takie historie warte są wysiłku.

ASIA ja się nie poddałam, ale brak czasu mnie powalił...
Nie nadążam już sama za sobą - wiadomo...robota lubi głupiego...

24 615

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Spadam, spać spać spać. Na dobranoc odrobina homo apartamentusa wink


Homo apartamentus z wyglądu bardzo przypomina homo sapiens. Jednak wszelakie podobieństwa do homo sapiens znikają przy bliższym poznaniu.
    O ile bowiem homo sapiens zamieszkuje całą Ziemię, o tyle zbiorowiska homo apartamentus występują zwykle w centrach wielkich miast. Są także spotykane na peryferiach dużych aglomeracji, lecz zazwyczaj jest to etap przejściowy, często związany z wychowywaniem potomstwa. Migracja do miast następuję zazwyczaj wraz z dorastaniem młodzieży.
    Homo apartamentus przywiązuje dużą wagę do umaszczenia. Jego okrycie jest kosztowne, często specjalnie oznakowane w widoczny sposób i często zmieniane. Osobniki tego gatunku migrują często nawet w odległe zakątki świata, by zdobyć unikalne okrycie. Zanotowano nawet osobniki strojące się w cudze piórka co jest niezwykle częste wśród osobników tego gatunku.
    Zarówno samce jak i samice chętnie poruszają się w celu zdobycia stosownego okrycia pojazdami równie kosztownymi jak umaszczenie, po które wyruszają. Szczególnie silny instynkt mają w tym względzie samice. Często porzucają swoje pojazdy blokując przejście lub przejazd zwykłym homo sapiens, albowiem potrzeba nabycia nowego okrycia, lub błyskotek bywa nieznośnie silna. Cechą charakterystyczną samic tego gatunku jest także słabość do rozmów telefonicznych z innymi samicami.
    Homo sapiens mieszka w lokalach zwanych mieszkaniami. Homo apartamentus nigdy nie nazwie swojego nawet małego lokalu mieszkaniem tylko apartamentem, stąd pochodzi nazwa tego gatunku.
    Poza skłonnością do przesady w zmianie okryć, apartamentus ma bardzo ograniczone słownictwo. Najczęściej używanymi przez te osobniki słowami są ?klasa? i ?kasa?, przy czym część osobników myli znaczenie tych słów. Do nadużywanych słów należą także: wspaniale, cudownie, fantastycznie oraz pa.
    Jedną z oznak przynależności do gatunku są częste, okresowe migracje do trudno dostępnych miejsc. Homo apartamentus ponosi znaczne wysiłki zarówno fizyczne jak finansowe aby móc wykazać się odpowiednią ilością migracji. Zaznaczyć należy, że ich ilość i unikalność buduje pozycję homo apartamentus w stadzie.
    Samice homo apartamentus szczególnie dbają o umaszczenie i urodę w obawie przed utratą zainteresowania samca, albowiem wymiana partnerek następuje niezwykle często w obrębie tego gatunku. Samce wymieniają samice zazwyczaj na młodsze, ale zawsze z gatunku homo apartamentus. Żeby uniknąć zamiany samice poświęcają znaczne środki finansowe, sypiają w mało komfortowych pozycjach, często nawet celowo okaleczają się w gabinetach chirurgów plastycznych.
    Dla gatunku homo apartamentus zamieszkanie poza zbiorowiskiem własnego gatunku powoduje spadek nastroju a jednocześnie intensyfikację działań powodujących powrót do własnego środowiska. Samice bywają bezwzględne w tych zachowaniach. Zdarzały się osobniki zasiedlające apartamenty kosztem własnego potomstwa.
    Podobnie rzecz się ma z homo sapiens. Jeśli osobnik tego gatunku zasiedli w wyniku błędu natury zbiorowisko homo apartamentus często ponosi poważne konsekwencje emocjonalne. Tak więc związki pomiędzy tymi gatunkami nie są wskazane.
    Ostatnio zaobserwowano nowe siedlisko homo apartamentus w centrum Warszawy. Analiza grupy osiadłej na granicy warszawskiego Śródmieścia i Powiśla okazuję się niezwykle interesująca, gdyż obserwowane są tam zachowania, które mogą prowadzić do zagłady gatunku.
    Apartamentus posuwa się coraz dalej w podkreślaniu własnej odmienności od pospolitego homo sapiens. Jednak niektóre działania mające na celu izolację wydają się być maniakalnie autodestrukcyjne.
    Po pierwsze lokale, które apartamentus nazywa apartamentami mają coraz mniejszą powierzchnię, niektóre wręcz nie przekraczają 100m2 i można je nazwać jedynie wygodnymi mieszkaniami. To jednak nie przeszkadza apartamentusowi czuć się luksusowo i stawiać bariery w obronie własnej wyjątkowości. Tu także obserwowana jest przesada. Mianowicie apartamentus zamawiający pizzę, może jej nie doczekać, bo dostawca, zwykły homo sapiens, nie będzie w stanie przedrzeć się przez bariery ochronne , tym skuteczniejsze, że nadzorowane przez nadgorliwych homo sapiens, którzy chociaż w ten sposób czują się awansowani do grona wybrańców.
    Kurier, który ma apartamentusowi dostarczyć pilną przesyłkę z najmodniejszym krawatem, w którym ten miał wystąpić wieczorem, również nie dotrze na czas, ba, w ogóle nie dotrze, bo apartamentus tak bardzo dba o własny teren, że uniemożliwia parkowanie obcych pojazdów w rejonie własnego legowiska. W efekcie tego zostaje skazany na samotną egzystencję, izolację nawet od własnego gatunku, gdyż nie może przyjmować gości z uwagi na niemożność parkowania.
    Ogromny dziedziniec siedziby apartamentusa służy jedynie jako wybieg dla homo sapiens dbających o rośliny i czystość. Ani psy, ani dzieci, ani nawet osobniki dorosłe nie mają prawa zakłócać wrażeń wzrokowych związanych z oglądaniem ..... blokowiska, bo inaczej trudno to nazwać.
    No dobrze, żarty żartami, ale ludzie biją już wszelkie rekordy zadęcia, graniczące z paranoją. Jak można ogrodzić blok w środku miasta i uniemożliwić parkowanie dostawcom i gościom? Przecież to jest budynek w środku miasta! Po co komu dziesięciometrowy  pusty chodnik? Jak się chce mieć pusto przed domem to się kupuje dom na przedmieściach lub na wsi a nie mieszkanie upudrowane ?apartamentem?. Kto na to pozwala? Gdzie są władze miasta?
    Obserwowałam przez godzinę zmagania ludzi, którzy ciężko pracują i po postu chcą wykonywać swoje obowiązki. Nie mają gdzie zaparkować! Skandaliczne zachowanie ochrony tylko wzmocniło poczucie niesmaku. Tak bardzo chcą się przypodobać mieszkańcom tych niby apartamentów, że stają się gorsi niż oni sami. Bufonada, żenująco wysokie poczucie własnej wartości określone jedynie zasobnością portfela bądź wysokością kredytu....życzę więcej dystansu do siebie i życzliwości dla otoczenia.

24 616

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
asia65 napisał/a:

odrobina homo apartamentusa wink

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
kobieto, masz talent smile:)
mówię ci!
chyba, że to przedruk tongue

kapitalny felieton do gazety
takiej jak "Twój Styl" czy "Pani"
jestem pod wrażeniem

jeśli nie zdecydujesz się na publikacje w prasie
to możesz spokojnie nam tu zapodawać takowe wink

24 617

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

To jest moja "twórczość" sprzed dwóch lat... wierszyk sadystyczno - ortograficzny dla synka koleżanki...
Wyręczyłam biedaka w zadaniu domowym z j. polskiego, bo ścisłowiec i nijak sobie z tym nie radził.

Jechał Jerzyk na rowerze i przejechał dwa jeże,
Na to jeże się wkurzyły i opony mu przebiły.
Płacze Jerzyk rozżalony - jak mam jechać bez opony?
Jeże słysząc to soę cieszą, no a Jerzyk idzie pieszo.

24 618 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-03-31 22:12:00)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Asia , przeczytałam, też jestem pod wrażeniem smile

Zgromadziłam część produktów na święta...

Kupiłam nawet kaczkę... smile

No Betty- tobie też wierszyk dobrze wyszedł, jak się postaram, to może też sobie coś przypomnę... wink

24 619

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

ZUZIA, chyba sobie kpisz... to nie wierszyk, tylko "zawiązywanie rymom świńskich ogonków"...,

ale ASI twórczość zainspirowała mnie i zaczęłam się zastanawiać, czy na początek nie opublikować mojego eseju książki w formie bloga, tylko nie mam pojęcia jak się do tego zabrać...

Książki pewnie i tak nie napiszę, ale szkoda mi tych dwóch lat, które poświęciłam na zbieranie danych i materiałów...

24 620

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Betty, chyba muszę wrócić na poprzednią stronę i przeczytać jeszcze raz wink

24 621

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

ASIU tekst pierwsza klasa!

BETTY twoja rymowanka niezle mnie ubawiła

ale mam zdolne te netowe koleżanki

ja tak nie potrafię:(

24 622

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
katbe napisał/a:
asia65 napisał/a:

KOMA wódeczką trzeba było poparzone łapki polać. Kiedyś moja mama taką metodę stosowała, pomagało.

ja pierdzielę
który chłop by pozwolił tak wódeczkę marnować? big_smile
chyba tylko ten, co go bardzo boli ... big_smile:D

Oczywiście, że żaden...w każdym razie mój na pewno by nie pozwolil. smile
Zwłaszcza, gdyby go bardzo bolalo - kazałby wtedy nalać sobie podwójnie i leczyłby oparzenie wewnętrznie;)

A poza tym...nic strasznego sie nie stało - najbardziej szkoda obiadu, bo reka już OK, śladu nie ma.

Asia, jestem pod wrażeniem - obserwacja doskonała, tekst również.

24 623

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
witam babeczki)))

24 624

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
zapraszam na sniadanko

24 625 Ostatnio edytowany przez asia65 (2012-04-01 08:24:40)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzień dobry, niedzielna kawa dla wszystkich

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Cieszę się, że wam się podoba, bardzo się cieszę i dziękuję. Wszystkie teksty publikuję w mojej szufladzie wink Ale jeden list do redakcji ukazał się w lokalnej gazecie wink

BETTY blog to dobry pomysł, załóż gdzieś i sobie pisz. Możesz wplatać we wspomnienia aktualne wydarzenia. Może to ci pomoże: http://wordpress-polska.org/

24 626

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

dziękuję za kawkę...
też sobie popijam
rodzinka śpi jeszcze smacznie
zresztą, co się dziwić... śnieg sypie za oknem!
muzyczka w radiu gra, jedynie wiadomości w połowie durne
nigdy nie wiem, co jest prawdą
na pewno to, że PKP zmieniło rozkłady jazdy to żart wink

24 627

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
katbe napisał/a:

na pewno to, że PKP zmieniło rozkłady jazdy to żart wink

Skąd taka pewność??
W naszej prześwietnej kolei wszystko możliwe, nawet kilkakrotna zmiana rozkladow:))

Śnieg nie pada...sloneczko swieci...to dobrze wrózy mojemu remontowi.

24 628

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

yikes

Papiery!!!

yikes

24 629 Ostatnio edytowany przez Różowa Fiona (2012-04-01 13:57:51)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hejka dziewczeta , widze że spokojnie w kafejce jest, Jeżyki były superaste, kawusie owszem wypiję, i dzis jakies lenistwo uskutecznię.

Moja wyprawa do Poznania trwała tylko pół godziny ponieważ tesciowaa raczyła nas poinformować, że ja jutro wypisują tak więc kanapkii zostały skonsumowane w drodze powrotnej przez wkurzonego małża , a okolicva na konsumpcję była urodziwa w tle pasło się potęcjalne pożywienie, lub jak kto woli dawcy nabiału, szumiały romantycznie koła samochodów i bylismy my ,termos ,kanapki,oraz szczere pole.

Tak w romantycznym nastroju patrząc na siebie zabijajac się że złości wzrokiem i obmyślając morderstwo udalismy sie na rozpuste , było nam wszystko jedno co pomysla sobie o nas inni.

Grzeszylismy ile wlazło oblizywalismy nasze łyżeczki lubieżnie a po opróżnieniu pucharów z lodami udalismy sie na spoczynek.

Co opisuję wam już uspokojona na żołądku.

24 630

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

trzymajcie kciuki smile:)
mam dziś koncert
wprawdzie to nie pierwszy, ale jakoś się cykam wink;)
wiem, że nie wszyscy lubią taką muzykę
ale śpiewam dziś m.in. to (utwór jest długi.... wytrzymajcie chociaż pierwsze 3 minuty wink potem się powtarzają sekwencje)
mam nadzieję, że nam się uda tak muzycznie popłynąć...... oby smile:) , bo to piękne jest.... smile:)
załóżcie słuchawki i zamknijcie oczy

24 631

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

HEJ KOBIETY!!!

KATBE trzymam kciuki,na pewno sobie świetnie poradzisz

taką muzykę trzeba mieć w sercu,żeby ją śpiewać

a muzyka płynąca z serca musi brzmieć czysto i pięknie

więc na pewno zatracisz się w niej tak bardzo,że popłynie tak jakbyś chciała...

JEST PIĘKNA....

24 632

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
katbe napisał/a:

trzymajcie kciuki smile:)
bo to piękne jest.... smile:)
załóżcie słuchawki i zamknijcie oczy

...rzeczywiscie - przepiekne!!! Jak miod na zmysly...
Kciuki potrzymam z checia smile

A tak wogole - dzien dobry kafejkowiczki smile

24 633

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Katbe, zlituj się...
i sorry...piękne to jest na pewno, na pewno piekne...
tylko że ja nie mogłam dlużej niż 1 min 32 sek.

Przebaczysz? Obiecaj, że przebaczysz...

24 634

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
katbe napisał/a:

trzymajcie kciuki smile:)
mam dziś koncert
wprawdzie to nie pierwszy, ale jakoś się cykam wink;)

Łał, piękne, podziwiam szczerze smile



Uwielbiam śpiewać, wszystko, zawsze i wszędzie, niestety kompletnie nie mam słuchu....

24 635

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
asia65 napisał/a:

Uwielbiam śpiewać, wszystko, zawsze i wszędzie, niestety kompletnie nie mam słuchu....

ASIA, nie jesteś odosobniona, bo ja też, ale zawsze pocieszam się, że każdy "głuchy" udaje,
że śpiewa....
kulawy, że tańczy...
a jąkała nigdy nie traci nadziei, że będzie Demostenesem lol

Posty [ 24 571 do 24 635 z 86 033 ]

Strony Poprzednia 1 … 377 378 379 380 381 … 1 324 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026