Katbe, ja mam świeże doświadczenie w robieniu kuchni , bo 1,5 roku temu "zrobiłam sama" mamie wszystko od podstaw...
Mama miała chyba jeszcze bardziej masakryczną 40 letnią kuchnię... i miała doła z tego powodu....
No i postanowiłam zrobić jej prezent...
Zrobiliśmy projekt -też w BRW - mama wybrała sobie co chciała , tyle,że mając 70 lat - wybrała nie zupełnie to, co ja bym wybrała sobie... Niby kazała mi wybierać , ale nie miałam , tyle kasy ,żeby robić pod siebie, zresztą i tak nigdy nie będzie to moja kuchnia, więc zrobiłam "TANIEJ" Wyszło ok 5 tys za szafki z montażem...
Potem pojechaliśmy na bazar pod Warszawę i zamówiliśmy to samo- za 2,3 tys z montażem ![]()
Do tego trochę glazury , terakota, gładź i farba na jednej ścianie, przeróbki kontaktów, nowy zlew , bateria, kuchenka - wszystko tańszym nakładem + robocizna- wyszło ok 9 tysięcy - a kuchnia ma jakieś max 8 metrów kw.
Lodówkę akurat mama miała nową , więcto odpadło!!!
Podejrzewam, że moja kuchnia wyszłaby ok 17-18 tys...
Bo szafki wzięlabym sobie trochę droższe + inne blaty + zmywarka + fajniejszza kuchnia +okap + lodówka ... no kurde nie wiem....
Najgorsze jest to ,że mam glazurę naokoło kuchni- nawet za szafkami do podłogi...
Ma 15 lat- i w sumie sie nie rozwala- mało tego to jest w idealnym stanie- kolor - coś beż wpadający w łosoś -mat - płytki jakieś 25cm x25 cm . Nie podoba mi się i nijak nie pasuje do mojej nowej koncepcji - a jak mój mąż usłyszy o skuwaniu jej - to nawet nie chcę myśleć!!! ![]()
Na razie wynegocjowałam nową pralkę i lodówkę.... w tym roku ( kalendarzowym czy szkolnym???? Bo dlamnie to rok kończy się w czerwcu
)
Obawiam się ,że kuchnia musi jeszcze poczekać!!!


