No i po weekendzie... kurcze, jak to blyskawicznie mija...hmmmmm... Szkoda ![]()
A tu widze wiosna idzie, bo wszystkie firanki, albo remonty, albo nie wiem juz co... w kazdym razie "nosi" was na cos nowego.
Pigwa - Jaka wiocha!? Tobie sie musi podobac. Jakby wszyscy mieli podobny gust to dopiero byloby nudnie! A meble do lazienki - naprawde fajne.
Zuzia jak tam twoje kupki testow? Zmniejszyly sie?
Wiesz Koma, ze mam podobnie. Marzy mi sie to i owo, a potem sobie mylse: A w sumie to lepiej by gdzie wybyc... A potem mysle, co ze mna? ... zero praktycyzmu...
... A moze dlatego, ze w ciagu tych ostatnich kilku lat tyle razy sie przeprowadzalam i za kazdym razem trzeba bylo od nowa aranzowac mieszkani i stad u mnie ten przesyt?
No nic - ide sie psychicznie przygotowac na nadchodzacy tydzien.
"Nie lubie poniedzialku"...
23 336 2012-02-26 20:54:11 Ostatnio edytowany przez wild*honey (2012-02-26 20:58:09)
Podobne tematy
23 337 2012-02-26 21:02:09
HONEY, zdradź w jaki sposób psychicznie się przygotowujesz na ten nadchodzący tydzień?
23 338 2012-02-26 21:02:31
Honey...napiszę do Ciebie maila, mam pytanie. Mogę?
23 339 2012-02-26 21:03:12
Honey...napiszę do Ciebie maila, mam pytanie. Mogę?
Oczywiscie.
23 340 2012-02-26 21:06:42
HONEY, zdradź w jaki sposób psychicznie się przygotowujesz na ten nadchodzący tydzień?
Wyciszam sie. Idotycznie brzmi, ale tak jest. Ide tez wczesniej spac, zeby rano miec przed praca czas dla siebie. Spokojnie kawy sie napic, zjesc male sniadanie i calkiem "niewychowanie" poczytac cos lekkiego podczas jedzenia. Napisac cod na forum na "dzien dobry" ![]()
To mi dobrze robi. Zadnego niepotrzebnego pospiechu
. A moge wiedziec dlaczego pytasz.
23 341 2012-02-26 21:11:19 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-02-26 21:12:41)
Honey, zawsze obiecuję sobie,że przygotuję się na nadchodzący tydzień tak jak Ty właśnie- i jeszcze ani razu mi się to nie udało....
Kupki sie nie zmniejszyły
Jakoś same nie chcą ... ![]()
23 342 2012-02-26 21:13:57
Honey, zawsze obiecuję sobie,że przygotuję się na nadchodzący tydzień tak jak Ty właśnie- i jeszcze ani razu mi się to nie udało....
Oj... ja sie tego tez dluuugo uczylam ![]()
Kupki sie nie zmniejszyły
Swinie nie kupki
... ale serio: wspolczuje ![]()
23 343 2012-02-26 21:14:29 Ostatnio edytowany przez wiolettas (2012-02-26 21:13:39)
Dobry wieczór Paniom!
Przejrzałam wasze posty,obejrzałam zdjęcia nowych mebelków PIGWY,
szafki do łazienki mają sliczny kolor,meble do sypialni ładne,tylko ja nie lubię ciemnych,
wolę jasne drewno,ale wzór super!
Mama sie dzisiaj nienajlepiej czuła więc musiałam sie troche zająć domem i pieskiem.
Byłam też na szybkiej kawce u znajomej,
bo mnie przechwyciła jak byłam z pieskiem na spacerze.
23 344 2012-02-26 21:26:30
Dobry wieczór Paniom!
Mama sie dzisiaj nienajlepiej czuła więc musiałam sie troche zająć domem i pieskiem.
Sorry, ze pytam: mama mieszka z wami? czy w poblizu? ... bo chyba cos przeoczylam ![]()
23 345 2012-02-26 21:29:01
Napisałam, Honey:)
23 346 2012-02-26 21:34:02
... chyba "listonosz" ma do mnie pod gorke
...
23 347 2012-02-26 21:35:50
A moge wiedziec dlaczego pytasz.
Bo może mogłabym coś od Ciebie zapożyczyć...
też nie cierpię poniedziałku, bo u mnie z reguły jest tak, że jaki poniedziałek to taki cały tydzień...
więc zaklinam ten poniedziałek już od niedzieli...
Tylko chyba za bardzo się nakręcam z tym zaklinaniem...
23 348 2012-02-26 21:38:30 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-02-26 21:42:10)
Koma, co to za konszachty ???? ![]()
Edytowałam i wykreśliłam "tajne"
w końcu do polonistki piszę ![]()
23 349 2012-02-26 21:40:50
też nie cierpię poniedziałku, bo u mnie z reguły jest tak, że jaki poniedziałek to taki cały tydzień...
Ja to jestem zwoleniczka teorii, opartej zreszta na wiedzy z zakresu ludzkiej psychiki, ze jak sobie czlowek wmawia pewne rzeczy, to je otrzymuje. Myslenie zyczeniowe. Myslisz: ja to mam pecha... to go masz.
Moze i z tym poniedzalkiem tak jest? Od dzis myslimy: poniedzialek jest fajny ![]()
Tylko chyba za bardzo się nakręcam z tym zaklinaniem...
a tu masz 100% racji. Nie warto sie spinac
dystans! do siebie i swiata - najlepsze co czlowiek moze w sobie wypracowac.... ale wiem, ze to nie zawsze wychodzi... My, europejczyczy ze wschodu jestesmy troche inaczej wychowani.
23 350 2012-02-26 21:42:46
Koma, co to za tajne konszachty ????
Tajne! No ba! nawet ja nie wiem - bo jeszcze nic nie doszlo
:D
23 351 2012-02-26 22:01:50
Ja to jestem zwoleniczka teorii, opartej zreszta na wiedzy z zakresu ludzkiej psychiki, ze jak sobie czlowek wmawia pewne rzeczy, to je otrzymuje. Myslenie zyczeniowe. Myslisz: ja to mam pecha... to go masz.
Moze i z tym poniedzalkiem tak jest? Od dzis myslimy: poniedzialek jest fajny
...
:D ....
a to się tak w ogóle da?
:O
ja się dziś wyleniłam ![]()
cały dzień w łóżeczku.... mniam!
czym jestem starsza tym bardziej to lubię... lenistwo znaczy się
:D
23 352 2012-02-26 22:04:59 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-02-26 22:06:56)
Katbe ,co robiłaś w tym łóżku cały dzień???
Myślałam ,że masz gości!!!! ![]()
Kurcze, plamy nie chcą zejść z bluzki !!!! Może ją wygotuję ....
23 353 2012-02-26 22:06:21
Jeszcze nie doszło, Honey??
Dziwne...
Nie , nie konszachty - po prostu miałam do Honey pytanie, związane z jej pracą. Takie sobie pytanie prywatne.
23 354 2012-02-26 22:07:29 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-02-26 22:07:34)
Koma, nie tłumacz się!!!! ![]()
Dobra , biorę się za kupki ![]()
23 355 2012-02-26 22:09:33
Katbe ,co robiłaś w tym łóżku cały dzień???
czytałam, oglądałam TV, drzemałam, surfowałam po necie
obejrzałam kilka odcinków "Dekoratorni"
bo wy ciągle o remontach
ja też muszę wreszcie tę sypialnię zrobić
i tak mi zeszło
no i oczywiście podjadałam coś ciągle...
:D
na całe szczęście nie miałam gości ![]()
23 356 2012-02-26 22:17:09
Koma - doszlo. odpisalam.
Katbe - a ty co sie chichrasz? Jak mowie, ze poniedzialek jest fajny, to jest fajny! Mowisz - masz
:D.
23 357 2012-02-26 22:17:27
wiolettas napisał/a:Dobry wieczór Paniom!
Mama sie dzisiaj nienajlepiej czuła więc musiałam sie troche zająć domem i pieskiem.
Sorry, ze pytam: mama mieszka z wami? czy w poblizu? ... bo chyba cos przeoczylam
HONEY mieszkamy z rodzicami w jednym budynku,
tylko my pietro wyżej-na poddaszu
23 358 2012-02-26 22:22:22 Ostatnio edytowany przez wild*honey (2012-02-26 22:23:52)
HONEY mieszkamy z rodzicami w jednym budynku,
tylko my pietro wyżej-na poddaszu
Aaa! czyli razem, ale jednak osobno. Jezeli to funkcjonuje bezproblemowo to fajnie.
Dobranoc dziewczyny, a ja, jak pisalam - ide wczesniej spac
w ramach oswajania FAJNEGO poniedzialku
czego i wam zycze.
23 359 2012-02-26 22:35:00
HONEY czy bezproblemowo?
trudno powiedzieć,
czasami sie sprawdza,szczególnie w wypadku choroby,
a czasami niekoniecznie...
Dobranoc spij słodko
i aby ta słodycz została na cały poniedziałek.:)
23 360 2012-02-26 22:57:49
Poszła Honey?
Honey, dzięki, trochę mi rozjaśniłaś. Rozmawiałam przed chwilą z młodymi - chyba nie jest źle, bo po pierwszym razie jest dość zadowolona. W kazdym razie nie przestraszona.
Sorry, Dziewczyny, za tę prywatę tutaj, ale mus to mus!
23 361 2012-02-26 23:33:01
A ja zaczęłam inaczej oswajać poniedziałek - poszłam na samotny, wieczorny spacer...
podziwiać gwiazdy i księżyc w nowiu...
Słyszałam dzikie gęsi... wracają, czyli wiosna tuż, tuż...,
Aha, a w ogrodzie zakwitły mi przebiśniegi!
23 362 2012-02-26 23:55:02
Oswajanie poniedziałku...:)
A czy poniedziałek poferyjny wymaga szczególnego oswajania?
Spałam dziś prawie do 10 - jak ja, bidulka, mam teraz iść spać, aby sobie ten poniedziałek oswoić pod względem wczesnego wstawania??
Betty, ja nie lubię pełni. Jakaś nawiedzona jestem czy co?
23 363 2012-02-27 00:14:41 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-02-27 00:16:12)
Nie no , nie mogę, dla mnie to jak z innej planety.... dzikie gęsi...przebiśniegi... cudnie....
Koma, ja spałam prawie do 10.30 ! ![]()
Nie ruszyłam tych kupek...
23 364 2012-02-27 00:16:34
Betty, ja nie lubię pełni. Jakaś nawiedzona jestem czy co?
Mnie pełnia nie przeszkadza, ale pod jednym warunkiem...,
że księżyc nie świeci mi w twarz w czasie snu.
Teraz pilnuję zasłaniania rolet, bo parę razy zapomniałam i miałam takie sny,
że "Koszmar z ulicy Wiązów" to komedia...
23 365 2012-02-27 00:51:57
Nie ruszyłam tych kupek...
ZUZIA, było je chciaż przestawić z miejsca na miejsce...
wiedziałabyś przynajmniej, że je ruszyłaś...
23 366 2012-02-27 00:58:37
E tam, w końcu niedziela,i tak jeszcze przed chwilą machnęłam jedno pismo, w porę sobie przypomniałam....
Jutro tylko wydrukuję... bo przecież tam na nic nie ma czasu....
Kupki wyjmę z torby,żeby nie chodzić w te i wewte z nimi !
I tyle, jutro może coś zdziałam.....
Dobranoc!!!
23 367 2012-02-27 06:14:16 Ostatnio edytowany przez wild*honey (2012-02-27 07:31:21)
HONEY czy bezproblemowo?
trudno powiedzieć,
czasami sie sprawdza,szczególnie w wypadku choroby,
a czasami niekoniecznie...
Dobranoc spij słodko
i aby ta słodycz została na cały poniedziałek.:)
Zapytalam, bo ja sobie, niestety, nie wyobrazam zycia z moimi rodzicami pod jednym dachem. Mamy tak rozne podejscie do zycia, do wszystkiego wlasciwie, na ktore naklada sie jeszcze ich konserwatyzm i , co czeste u rodzicow; ich przekonanie o swojej nieomylnosci + moja niezaleznosc. Moja przyjaciolka spytala kiedys, konstatujac moj sukces wychowawczy, ze tak powiem: A ty skad wiedzialas jak byc matka ? Odpowiedzialam: Nie robilam wiekszosci tych rzeczy,ktore robili moi rodzice.
Smutne to ale prawdziwe.
Wiolu, dziekuje, za wyjatkowo mila i slodka Dobranocke
spalam jak susel.
Kupki wyjmę z torby,żeby nie chodzić w te i wewte z nimi !
No pewnie, kto by sie obnosil z jakimis kupkami...
:D niech leza, tak szybko nie puszcza korzeni...
po pierwszym razie jest dość zadowolona. W kazdym razie nie przestraszona.
No i super. Miejmy nadzieje, ze sytuacja bedzie tylko na lepsze rozwijac ![]()
Babeczki, kawa wypita, muzyczki posluchalam, ide sie zrobic jak nie na bostwo, to przynajmniej na czlowieka
i trzeba bedzie sie zrywac do ujarzmiania kolejnego tygodnia.
A tak swoja droga - jak ten czas zasuwa! Koniec lutego!... ani sie obejrzymy i wakacje przeleca, a my bedziemy swietowac kolejnego sylwestra... Boze!
Wiec moze by tak jak ponizej:
"Naucz się doceniać to, co masz, zanim czas sprawi, że docenisz to, co miałeś."(S. Lenzke - za cholere nie wiem kto zacz, ta Lenzke - wujek Google jej nie zna, ale skoro pisze, ze ona tak rzekla...)
...i rozwijania tej umiejetnosci sobie (i Wam) zycze
Wszystkim milego dnia, szczegolnie "Naszym Paniom Psorkom" po feriach
mam nadzieje, ze nie bedzie
"bolalo" ![]()
23 368 2012-02-27 08:04:05

witam babeczki
miłego dzionka życzę)))
23 369 2012-02-27 08:28:56
witam poniedziałkowo,majster się kręci a ja buszuję w necie
wczoraj troszkę popisaliscie,miałam co poczytac
ZUZIA daj te kupki ja CI sprawdzę,mam werwę do pracy,jak nic nie boli chce się życ,aby tak dalej
WAM wszystkim też życzę dużo,dużo zdrówka , nic nie cieszy jak go nie ma
23 370 2012-02-27 14:35:43 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-02-27 14:38:45)
Witam poniedziałkowo...
Ach, ciśnienie już mi się podniosło w pracy ...
Stwierdziłam,że wychodzę, chociaż jeszcze miałam zrobić to i owo....
Teraz kawka!!!
I wezmę się za jakąś robótkę domową...
Kurczę, muszę coś zrobić z tą córciową plamą na bluzce, opieprzyłam ją wczoraj, bo niech szanuje trochę, a ona nawet nie wie z czego ta plama... i kilka mniejszych- kurde nowa bluzka!!!
No i kupki czekają... Pigwa -ratuj więc!!!!
23 371 2012-02-27 15:47:25
ja też przy kawce, w przerwie między pracą i zajęciami popołudniowymi ![]()
Honey, my mieszkaliśmy z rodzicami dwa lata
never again!
a teraz mój Starszy ma zamiar po ślubie wprowadzić się do swoich teściów
i nie widzi w tym niczego złego ![]()
tak bardzo jest zakochany
:P
najpierw jeszcze muszą zaadoptować poddasze na mieszkanie
już się nie odzywam, bo moja synowa uważa to za całkiem fajny pomysł... ![]()
z tego wniosek... że to ja jestem ta wredna
:D
dużo by pisać
a nie chcę się nakręcać
powtarzam sobie: każdy musi od życia w dupę dostać!
i tyle...
:)
dowcip zostawiam i zmykam
- Wiesz stary, wracam wczoraj wcześniej z pracy, no i oczywiście od razu do szafy patrzę. Pewnie, że siedzi. W samych slipkach i się patrzy na mnie... ten sam co zwykle, kochanek żony, psia jego mać...
- No i co mu powiedziałeś!?
- Powiedziałem mu: "Idioto! Ile razy normalnemu człowiekowi można powtarzać: rok temu się rozwiodłem i żona już tu nie mieszka!?".
...
:D ... miłego poniedziałku
poniedziałek jest fajny
powtarzam to sobie jak mantrę
:D
23 372 2012-02-27 15:56:01
Też przy kawie siedzę, po obiedzie, czekając na korki.
Potem mamy gościa...
Miłego popołudnia:)
23 373 2012-02-27 16:09:03
a teraz mój Starszy ma zamiar po ślubie wprowadzić się do swoich teściów
już się nie odzywam, bo moja synowa uważa to za całkiem fajny pomysł...
z tego wniosek... że to ja jestem ta wredna:D
KATBE, nie wydaje mi się, żebyś była wredna... lepiej dmuchać na zimne...
Wydaje mi się, że nie jest dobrze iż synowa uważa to za fajny pomysł...czyżby nie odcieła jeszcze pępowiny?
Oczywiście wiele zależy od tego jacy są teściowie Twojego syna, a zwłaszcza... teściowa,
bo jeżeli jest władcza i uważa się za wyrocznię to Twój syn może "popaść w nie lada kałabanię". jak mawiał Kaźmirz Pawlak do Władka Kargula...
23 374 2012-02-27 18:21:57 Ostatnio edytowany przez wild*honey (2012-02-27 18:29:19)
Czesc babeczki.
No i jak? FAJNY poniedzialek? Bo u mnie fajny!
Oby i reszta tygodnia byla taka.
Hm... ja nie generalizowalam, ze kilka pokolen nie moze zyc pod jednym dachem. Mysle i wiem, ze to jest mozliwe. Mialam na mysli siebie, bo u mnie - nie dziala. Chyba i ja jakas wredna jestem, Katbe
:D A niby wagi takie mile i spolecznie dostosowane
:D
A moja corka weszla do wielkiej rodziny (zawsze mowie, ze u nich jak u Turkow
nie jak u Niemcow - cale tabuny dzieci
dom tetniacy zyciem). Mieszkaja pod jednym dachem (w dwoch duzych domach obok siebie, ale w kilku niezaleznych mieszkaniach) dzieci, rodzice, dziadkowie plus wnuki. I to naprawde funkcjonuje. Ale mieszkanie, to strefa prywatna. Zadnego wchodzenia bez pukania i kiedy sie chce. Pomoc wzajemna i to jaka! ale bez narzucania sie.
Czasami az jej zazdroszcze, serio. I widze po niej jak jesz szczesliwa.
Zycie w takim "stadzie" wymaga tolerancji i elastycznosci, ale za to jak ulatwia zycie.
Niskie koszty utrzymania, bo zadnego czynszu, tylko do podzialu oplaty za ogrzewanie, wode itp.
Wyjsc do kina bedac mloda mamusia - zaden problem. Babcia badz prababcia (taka ze ho ho - kobita z biglem, ja lubie najbardziej!) czuwaja i jest ok. Ale do wychowania dzieci sie nikt nikomu nie wtraca.
Co jednak nie zmienia postaci rzeczy, ze cora i ziec planuja budowe wlasnego domu za kilka lat.
Kawa? ...chyba jednak Lipton...
to mi sie spodobalo:
Towarzyski mecz Polska-Rosja.
Wygrali nasi 5:0.
Putin przesłał telegram:
Gratulacje STOP Ropa STOP Gaz STOP.
... samo zycie ![]()
23 375 2012-02-27 21:20:05
Betty, mnie się tez wydaje, że nie jestem wredna
:P
ale mam silną osobowość
:O podobno
z doświadczenia widzę, że rzadko młodym i starym się udaje
zawsze są jakieś anse
fajnie, że twojej córce Honey się udało
:)
a z moimi.... czas pokaże
może niepotrzebnie się stresuję
powinno mi to zwisać i powiewać nie??
lekko obolała jestem
znak to, że mięśnie rozruszałam
:D
23 376 2012-02-27 22:57:06 Ostatnio edytowany przez wiolettas (2012-02-27 22:57:35)
Dobry wieczór jeszcze poniedziałkowo...
Miałam dzisiaj troszkę zwariowany dzien
i pare spraw do załatwienia przez internet
dopiero teraz do was zajrzałam,
ale jak zazwyczaj w tygodniu-już was nie ma.
Co do mieszkania u rodziców jest problem z tym,że trzeba tak lawirować,
żeby nie daj Boże nie urazić czymś mamy-no bo w końcu u nich mieszkamy
ale za wszystko płacimy po połowie
i przez to nie pokłócić sie z mężem,bo to on się tu wprowadził...
Moja mama jest osobą dość apodyktyczną i lubi wszystko wiedzieć
Niestety jak na razie nie mamy jeszcze szans iść na swoje...
zaciskam więc zęby i kombinuję...
23 377 2012-02-27 23:59:03
witajcie wieczorkiem....:)
A moja corka weszla do wielkiej rodziny (zawsze mowie, ze u nich jak u Turkow big_smile nie jak u Niemcow - cale tabuny dzieci smile dom tetniacy zyciem). Mieszkaja pod jednym dachem (w dwoch duzych domach obok siebie, ale w kilku niezaleznych mieszkaniach) dzieci, rodzice, dziadkowie plus wnuki. I to naprawde funkcjonuje. Ale mieszkanie, to strefa prywatna. Zadnego wchodzenia bez pukania i kiedy sie chce. Pomoc wzajemna i to jaka! ale bez narzucania sie.
tak sobie mysle ze dobrze ze jej sie udalo i funkcjonuje... w takich ukladach czesto jest bardzo lekko przekroczyc granice. Slyszalam, o podobnych ukaldach mieszkaniowych w Wloszech, no i ni kazda sobie to chwali- no ale to opowiesci z drugiej reki ...ze tak powiem
nie bede opisywac bo nie przezylam tego sama ![]()
Ja tak sobie mysle teraz ze chetnie bym tak sprobowala z moja mama - niby mieszkac bym z ni nie chciala ale jakos mi to tez nigdy nie grozilo .. a teraz kiedy mieszkam tak daleko to mi i troche szkoda...
Katbe ty wredna ? nie no cos ty
wiadomo ze zawsze lepiej jak mlodzi mieszkaja sami ... wogole byloby dobrze zeby dzieci sie z domu wyprowadzalay zanim sie w z kims w pare polacza
... nie jest zle poprobowac wlasnych sil - ale jak sie nie daje to sie nie daje i zasadniczo mogloby byc gorzej ....
może niepotrzebnie się stresuję
powinno mi to zwisać i powiewać nie??
Nie "moze" a napewno niepotrzebnie sie stresujesz - wkoncu co bedzie to bedzie - jak przyjdzie czas na "stres" to wtedy bedziesz go miala pod dosttkim nie musisz teraz niejako na "zapas"
a ze ci nie zwisa i powiewa to normalne - o twoje dziecko tu chodzi i jak sie da to - nie stresuj sie nawet jak myszlisz o tym jak bedzie ![]()
no i wypilam moja nocna kawe i teraz ide do wyrka ... dobranac dziewczyny ![]()
23 378 2012-02-28 00:28:36
Ale pustki dzisiaj! Nawet WIOLA się "zbiesiła" i poszła sobie...
A propos poniedziałku to ja chcę, aby cały tydzień był taki jak dziesiejszy dzień...
i tak się będę nakręcać.
23 379 2012-02-28 06:15:31 Ostatnio edytowany przez wild*honey (2012-02-28 06:50:33)
Czesc ![]()
Nie chce mi sie wychodzic z domu... oj poleniwcowalabym troche, a tu "se ne da".
Wczoraj ogladalam film z J. Deppem "Marzyciel" historia z zycia autora "Piotrusia Pana" (ukochana ksiazka mojego syna,
nie wiem ile razy ja musialam mu ja czytac, a ile razy przeczytal sam. A potem syn urosl i zostal "Wladca pierscieni"
) i historia powstania tej powiesci... Jakiez leki, dramaty i obawy zostaly przetworzone w umysle autora na te barwna bajke... Polecam... chociazby dla Deppa ![]()
Moja mama jest osobą dość apodyktyczną i lubi wszystko wiedzieć
Niestety jak na razie nie mamy jeszcze szans iść na swoje...
zaciskam więc zęby i kombinuję...
Aaa... no i to juz nie jest tak prosto.
To co mnie najbardziej uderzylo po przyjezdzie do Niemiec - to brak tego problemu.
Mieszkanie. Potrzebujesz - szukasz - znajdujesz. No problem. Proste. A taka wolnosc i latwosc - to rzutuje na styl zycia!
Pa piekne nieobecne ![]()
23 380 2012-02-28 09:24:51

dzien dobry
23 381 2012-02-28 09:38:49
poryszyłyscie temat mieszkania z rodzicami,nigdy z moją mamusią,wykonczyłabym się po tygodniu!
nie uwielbiam tesciowej ale wolałabym z nią,mieszkalismy 12 lat i bez żadnych kłótni,co mnie wkurzło to jej nie zdejmowanie łapci!
mieszkalismy w pokoju z kuchnią to zawsze był bałagan,teraz nikt mi nie włazi w buciorach,jestem panią u siebie ,nie u tesciowej
jurto mamuska przyjeżdża na badania i już sie zapowiedziała,już mam stresa
niby jest po szkole przedszkolanek,pracowała krótko po slubie i wróciła na wies,tak wali tą swoją wiejską mową że dostaje apopleksji!!!
jak słyszę wiater nie wiatr to mi się słabo robi
chodzi po domu i robi przegląd,o jak ty masz ładnie ,o jakie to ładne i tak jest zawsze!
rozumiem że przyjeżdzapierwszy raz i to mówi a to jest za każdym razem!
23 382 2012-02-28 10:11:53
fftorek jest ffajny
fftorek jest ffajny..... ![]()
jakbyście nie wiedziały co robię, to zaklinam...
:D
nakręcam się ... znaczy!
Co do mieszkania u rodziców jest problem z tym,że trzeba tak lawirować,
żeby nie daj Boże nie urazić czymś mamy-no bo w końcu u nich mieszkamy
ale za wszystko płacimy po połowie
i przez to nie pokłócić sie z mężem,bo to on się tu wprowadził...
no i właśnie o to chodzi...
między młotem a kowadłem
też miałam tę rolę
nie było żadnych awantur, a ciągle coś wisiało w powietrzu... jakieś niedomówienia czy cuś
najczęściej o pierdoły
dziś już wiem, że to w powietrzu wisiała różnica pokoleń
:D po prostu
młodość ma inne prawa a starość inne przyzwyczajenia
Gosia, Starszy został trochę "zmuszony" do wyprowadzki
tzn. wykopałam go z gniazda....
:D ... dla jego dobra
dziś mieszkają razem w wynajmowanym mieszkaniu
ale niestety zżerają ich koszty... stąd pewnie decyzja o wspólnym mieszkaniu
Honey, taka sytuacja mieszkaniowa jak w Niemczech jest faktycznie idealna
młodzi też tego zazdroszczą.... tym bardziej, że moja synowa ma tam 3 kuzynki
i widzi... jakie tam to jest proste
jurto mamuska przyjeżdża na badania i już sie zapowiedziała,już mam stresa
nauczymy cię zaklinać.... chcesz??
:D:D
mam w nosie mamuśkę
mam w nosie mamuśkę....
fftorek jest ffajny
fftorek jest fajny....
:)
miłego dnia, lecę do pracki
Na wyspie jest trzech rozbitków: dwudziestolatek, czterdziestolatek i siedemdziesięciolatek. Na sąsiedniej wyspie była naga dziewczyna. Dwudziestolatek rzuca się w fale i krzyczy:
- Płyńmy do niej!
Na to czterdziestolatek:
- Zbudujmy najpierw tratwę.
A siedemdziesięciolatek:
- Po co, stąd też dobrze widać.
:D:D .... pa
23 383 2012-02-28 12:33:33
Dzien Dobry.milego dnia.
23 384 2012-02-28 16:35:56
jurto mamuska przyjeżdża na badania i już sie zapowiedziała,już mam stresa
Mamuśka przyjeżdża?
NIK wpada!
Moja sasiadka tak mawiała.
I to był nie "przegląd" a "kontrola"
Poza tym fatalnie...Napadało tego białego na G, potem na to deszcz spadł...i w ogóle jest okropnie ponuro.
Dziewczyny...widziałam Mussukę w którymś wątku. Czyżby od nas odwykła?? Poszła sobie?
23 385 2012-02-28 17:36:33
Dziewczyny...widziałam Mussukę w którymś wątku. Czyżby od nas odwykła?? Poszła sobie?
też ja widzę i podczytuję
bo mądrze pisze...
pewnie wpadnie i do nas
;)
23 386 2012-02-28 17:36:47
mam w nosie mamuśkę
mam w nosie mamuśkę....
...a co ci ten nos zrobil, ze go mamuska chcesz pokarac!?
:D
23 387 2012-02-28 17:38:10
Cześć
Trafiłam tu szukając przyjemnego miejsca do internetowych, babskich pogaduch. Mam 47 lat, mieszkam na Mazowszu i co by to jeszcze dodać? Można się przyłączyć?
23 388 2012-02-28 17:40:39
Honey, jadę śpiewać... ![]()
przejmujesz dowodzenie....
witaj Aśka
:)
siadaj, napij się kawy i pisz, pisz, pisz... ![]()
poczytam wieczorem
pa!
23 389 2012-02-28 17:41:32
Cześć
Można się przyłączyć?
Witaj
Asiu. Mamy nadzieje ze poczujesz sie to dobrze i "zagrzejesz miejsca"
23 390 2012-02-28 17:42:28
Właśnie piję kawę, już nie wiem którą dziś ![]()
23 391 2012-02-28 17:44:14 Ostatnio edytowany przez wild*honey (2012-02-28 17:51:41)
Honey, jadę śpiewać...
przejmujesz dowodzenie....
No tak... "spiewac kazdy moze" - wstydu nam nie zrob, a co do dowodzenia... kiepsko bedzie, bo i ja sie musze zwijac. Betty sie obija, Wiola z matka na zakupach pewnie. Zuzia chyba "korkuje", Koma moze tez. Pigwa remontuje. Maugoscha prace zmienia, Ewa? ... Daria zerka tylko jednym okiem i znika.... a Tobie sie spiewac zachcialo ...szkoda slow ![]()
23 392 2012-02-28 17:44:48
tak wali tą swoją wiejską mową że dostaje apopleksji!!!
jak słyszę wiater nie wiatr to mi się słabo robi
PIGWUŚ to, że Twoja mama tak mówi to wcale nia znaczy, że trąci wiochą...
to raczej gwara z kresów...trudno to wyplenić...
ja jestem trzecie pokolenie kresowian i mieszkam na zachodzie Polski, ale też czasami zdarza mi się pojechać gwarą mojej Mamy i Babci... chociaż obie już nie żyją...
Kiedyś jeszcze za malolaty miałam komiczne zdarzenie...poszłam z chłopakiem na randkę do parku...
potknął się o coś i przewrócił, nic mu się jednak nie stało, ale jak zobaczyłam znowu jakieś wystające korzenie to grzecznie zwróciłam mu uwagę "Uważaj, bo znowu się zaszportasz" - popatrzył na mnie jekoś dziwnie, ale nic nie powiedział...
Po kilku dniach, na kolejnej randce pyta, co znaczyło, że się zaszporta?
A co do kontroli, którą Ci przeprowadza to już inna sprawa...tego też raczej bym nie trawiła...
No cóż, dzieci jak są małe są utrapieniem rodziców, a potem role się zmieniają.
23 393 2012-02-28 17:45:53 Ostatnio edytowany przez wild*honey (2012-02-28 17:50:09)
Właśnie piję kawę, już nie wiem którą dziś
No to zaraz bedziemy ja pily razem. Niestety "Marysia" ma wychodne to musze sie sama obsluzyc ![]()
Napisz cos o sobie - dzieci? maz? praca? hobby?....wystraszylas sie?
niepotrzebnie
Betty - masz racje. Gwara mnie nie razi. Wyroslam pomiedzy "slaskim godaniem" i "gorolskim swiergotaniem".
Rodzina ze slaska, z dziadkiem z samiuskich Tater hej! Lubie i juz.
Wlejam karteczke pozyczona od pani z "Ruchu":
Zaraz wracam ![]()
23 394 2012-02-28 17:52:56
Witaj ASIU rówieśniczko - kwiatek dla ciebie na przywitanie...

HONEY, WCALE SIĘ NIE OBIJAM! Byłam nawet dzisiaj u fryzjera, a teraz się wkurzan, bo kurier miał być przed 16... i chyba zegarek mu stanął, a jak jechał trasą na Lubin to niewykluczone, że coś jeszcze mu stanęło...
23 395 2012-02-28 18:02:30 Ostatnio edytowany przez wild*honey (2012-02-28 18:03:40)
niewykluczone, że coś jeszcze mu stanęło...
....
:D:D wybornie! I kto to mowi? Betty.... a niby ja to ta niegrzeczna....
23 396 2012-02-28 18:08:26
No, jakbyś kiedyś jechała tą trasą to też by Ci niegrzeczne myśli przychodziły do głowy...
np. stoi panienka, nie polskiego pochodzenia z reklamą - anonsem DO USTÓW TYŻ...
23 397 2012-02-28 18:10:54
BETTY!!! ....:D
... serio? Albo w konia mnie robisz?
23 398 2012-02-28 18:14:32
Najzupełniej serio! Dlaczego miałabym Cie robić w konia...? To trasa biegnąca cały niemal czas (22km) przez lasy i tego typu "atrakcji" nie brakuje... a po drodze jeszcze ogromny hotel i zajazd...
23 399 2012-02-28 18:25:19
BETTY to nie gwara ,to niechlujstwo mówienia!
fftorek nawet nie zle mo przeleciał ,nawet zaliczyłam lekarza a w szpitalu powyciągałam karty choroby na czwartkową wielką komisyje!
znów zboczence będą mnie oglądac
23 400 2012-02-28 18:25:20 Ostatnio edytowany przez wild*honey (2012-02-28 18:29:28)
Dlaczego miałabym Cie robić w konia...?
Bo to ... absurdalne!
Ale ok... ok... wierze.
I jak - zdecydowalas sie na ktoras narzute? Koncepcja sypialni sie krystalizuje?