Taja nie znam takiej miejscowosci na Mazurach, ale to chyba malutka miejscowość.
Ja bywałam w większych jak Mikołajki, Giżycko, Ruciane-Nida, Mrągowo.
I nie chodzilo mi o ilość dzieci, a o to, że w wakacje, jest tam dużo turystów i zawsze coś się dzieje, m.in codzienne koncerty szantowe, różne rejsy statkami, łódkami i motorówkami z których można korzystać itp
Co do nauki to mi najlepiej wchodziły zawodowe przedmioty, bo mnie ciekawiły, najgorzej miałam ze ścisłymi ![]()
I co Ty gadzasz
nie będziesz mogła chodzić na zajęcia teatralne
strasznie szkoda, bo wiem, że je bardzo lubiłaś ![]()