Marka wcale nie chodzi o to że lubisz upały, ja też kocham lato, i też nie narzekam na upał dla samej siebie, a to co jest wokół mnie, już wypowiedziałam się wyżej,
wiesz co ? dobrze że masz swoje zdanie, tylko ujęłaś to tak ( ja też tak to odczułam) ze postrzegasz exstremę upału wyłącznie z własnej perspektywy, nie wiesz jak to jest być czynnym zawodowo, i pracować w niesprzyjających warunkach, o tym piszą dziewczyny, piszesz o dantejskim gorącu jak o czymś luxusowym, które tylko Tobie pasuje, wszystkie inne wpisy ignorujesz, a wystarczy być tylko empatycznym i kontrolowania dominacji w dyskusji.
Mareczko kochana TY
z drugiej strony ,mamy zupełnie inne spojrzenie na tę sprawę i to się nie zmieni, bo na tym polegają dyskusje
często mam ochotę pierdolnąć słowem, w trakcie tutejszych dyskusji, "" bo wiem więcej, bo byłam, bo mam, macałam, bo.. bo itd.. ""
ale odpuszczam, wyciszam się i idę kawy się napić ![]()
jak się nie idzie dogadać, zmieniamy temat, np; dipladenie, moje to burza kwiatów
a u Ciebie ...
85,216 2026-08-18 10:06:01
85,217 2026-08-18 10:31:25 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-08-18 10:32:19)
Kamoa może faktycznie za rozwlekłe są moje posty i za dużo słów używam, przez to traci się to co tak naprawdę czuję i co chcę powiedzieć.
A ujmując to jednym zdaniem, to co napisała Czytka w mojej glowie zabrzmiało tak: jakim prawem możesz lubić upalne lato, podczas kiedy my na polu się męczymy, to jest chore i jak śmiesz wogóle o tym pisać"
A, że ja jestem jaka jestem,( mam nerwicę lękową) od razu podniosło mi się ciśnienie ![]()
Ja też lubie podyskutować, ale wiem, że tu nie zawsze się da i też się hamuję, żeby uniknąć kłótni ![]()
Ale dobra koniec tematu pogodowego, chociaż dzisiaj jest mi zimno i już to czuję w stawach ![]()
Co do dipladenii, u mnie kwitną jak szalone, są piękne, zakochałam się w tych kwiatach, chyba ze wzajemnością, bo udaje mi się je przezimować ![]()
A mam ich 9 sztuk w różnych kolorach, mam nawet żółtą, co rzadko się zdarza w dipladeniach, masz też w swojej kolekcji pełnokwiatową, która wygląda jak mała różyczka ![]()
85,218 2026-08-18 10:56:40
Witam po raz drugi bo wcześniejszy wpis gdzieś mi zwiał....
U mnie w nocy trochę popadało ale spokojnie, nic złego się nie działo.
Teraz jest trochę chmur trochę słońca, taka przyjemna pogoda.
W tych obecnych zmianach pogody najbardziej dokuczliwe jest chyba to, że są radykalne i niosą często wiele szkód i zniszczeń.
Ja też lubię ciepłe i słoneczne dni ale deszcze też są potrzebne i dobrze, że są.
Czytko dziękuję za pięknie podaną wtorkową kawę.
Ja pochodzę ze wsi i znam trud pracy rolnika i to jaki duży wpływ ma pogoda.
Tajka, Bulinka życzę powodzenia w szukaniu pracy.
To nigdy nie było łatwe a ważne aby praca dawała nam satysfakcję i żeby były dobre relacje ze współpracownikami.
Marka masz szczęście, że Twoje dipladenie tak pięknie kwitną.
Moja niestety tylko ma liście; zielone, dorodne ale nawet pąków tam nie widzę.
Mam znajomą, która uważa się za super ogrodniczkę i patrzy na mnie z góry ale u niej też dipladenia nie kwitnie.
Ma paki więc szansa na to, że zakwitnie jest duża.
Na dziś mam umówione spotkanie z fryzjerką, odrosły mi już włosy i trudniej nad nimi zapanować.
Dziewczyny, dobrego dnia życzę.
85,219 2026-08-18 11:06:19
Asterko aż dziwne, że u Ciebie nie kwitnie, bo ja nic takiego nie robię, tylko podlewam
codziennie i tak raz w tygodniu do podlewania dodaję odżywkę do kwitnących.
A Ty dodajesz odżywki? Może tego potrzebuje, żeby pobudzić kwitnienie.
Ja właśnie wczoraj na relacji na fb wstawiłam 3 moje dipladenie, też tą pelnokwiatową i moją największą, którą mam już 3 lata, możesz sobie zobaczyc, dopóki te fotki nie znikną ![]()
85,220 2026-08-18 11:17:01 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2026-08-18 11:18:16)
Marka, mam 3 szt. białą, różową i czerwoną, dopiero drugi rok, zakupiłam po waszych wpisach, dwa lata temu
i też mnie ujmują pięknością. Żółtych nie widziałam, ale będę się rozglądać, choć mam w miarę duże moje imperium, to mam wyjątkowo mało miejsca na zimowanie kwiatów, a nie lubię zastawionych pokoi, więc po jednym, dwa, kwiatki owszem mogą stać, reszta jest upchana w łazience na piętrze, tam nie ma podłogowego i jest okno dachowe, więc w sam raz, zimą kwitnie mi tam większość kwietków, a szczególnie lipka.
Asterko wyczytałam że dipladenia to roślina pustynna, która nienawidzi stale mokrej ziemi
trochę dziwne to, moje są wystawione w szczerym słońcu i podlewam codziennie, ale wiesz zaczęły kwitnąć od niedawna, w lipcu były ino zielone.
85,221 2026-08-18 11:35:50 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-08-18 13:25:27)
Kamoa ja mam 3 czerwone, 2 białe, 2 różowe, w tym 1 pełnokwiatową i 1 żółtą, tą żółtą i pełnokwiatową, zamówiłam sobie przez neta, bo w sklepach też nie widziałam.
Ta żółta jest jeszcze malutka, ale juz kwitnie, ma wiecej kwiatków niż liści ![]()
A na zimę wszystkie kwiatki, które chcę przezimować, stawiam na parapetach i pod drzwiami balkonowymi.
I też się dziwię, że wyczytałaś, że to rośliny pustynne, bo z kolei ja czytałam, że lubią częste podlewanie, więc podlewam codziennie, no chyba, że jest chłodno i nie ma słońca, wtedy podlewam co drugi, a nawet 3 dzień.
Edit:
To moja młodziutka żółta ![]()

A to pełnokwiatowa ![]()

Kocham te kwiaty, prawie jak storczyki ![]()
85,222 2026-08-18 14:26:05 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2026-08-18 14:27:58)
Bacha> my zawsze tak planujemy, aby przed długim weekendem być w domu
Dziewczyny> dziękuję za słowa otuchy.
Ja aż napisałam wiersz na cześć nowej pracy, aby ją w ten sposób szybciej do siebie przyciągnąć
Oda do nowej pracy
O, praco moja nowa!
Chwało wyzwania mego.
Gdzieś nieopodal jesteś,
czekasz na mnie cierpliwie.
A ja tęsknię za tobą,
w gotowości spotkania.
O, praco moja nowa
i bramo mego jutra.
Chcę oddać swoją duszę
tak na wskroś artystyczną.
I karmić ludzkie serca
tą sztuką co uzdrawia.
O, praco moja nowa
i ścieżko mej profesji.
Ogień w sercu się żarzy
na myśl, że cię odnajdę.
Losie co mną kierujesz,
niech gmach sukcesu wzniosę.
85,223 2026-08-18 14:46:05
Taja jesteś świetna. Będę ten wiersz czytać teraz codziennie.
Dziewczyny piękne te dipladenie. Ja jeszcze nie mam, ale może w końcu sobie sprawię.
85,224 2026-08-18 14:57:28
Bulinko> czytaj głośno, to ważne!
85,225 2026-08-18 16:16:02
Marka tak pięknie to ujęła Kama
wiesz co ? dobrze że masz swoje zdanie, tylko ujęłaś to tak ( ja też tak to odczułam) ze postrzegasz exstremę upału wyłącznie z własnej perspektywy, nie wiesz jak to jest być czynnym zawodowo, i pracować w niesprzyjających warunkach, o tym piszą dziewczyny, piszesz o dantejskim gorącu jak o czymś luxusowym, które tylko Tobie pasuje, wszystkie inne wpisy ignorujesz, a wystarczy być tylko empatycznym i kontrolowania dominacji w dyskusji.
Tylko to chciałam ci przekazać.
Niech słońce ci świeci i grzeje.
Co do kwiatków są śliczne i te kolory....
Taju wiersz na czasie i na temat.
Już za chwileczkę, już za momencik praca wychyli się zza rogu.
Asterko u nas właśnie jest radykalna zmiana pogody dzisiaj.
Aż na takie skoki temperatur mój organizm żle reaguje.
Nawet godzinkę spałam.
Ta moja koleżanka, która leży w szpitalu ma przepiękne kwiaty na dworze.
Zdobią dom i podwórko.
Jest ich mnóstwo, ale to cudowne, olbrzymie kobierce kwiatów - chyba surfinie.
Teraz dba o nie synowa .
Jadąc lub idąc nie sposób przejść obojętnie.
Chciałam zgłosić ich do jakiegoś konkursu na najpiękniejsze podwórko, ale nic takiego
w naszej gminie nie ma.
85,226 2026-08-18 17:59:58
Dzień dobry Neteczki , witam serdecznie .
Ostatnio nie klikałam ale Was czytałam jednym okiem które mniej boli . Wykorzystałam już kropelki ale nic nie pomogło więc muszę znowu iść d"o okologa" tzn okulisty ,
Niestety znowu prywatnie bo jakbym czekała na NFZ to oślepłabym .
Taju po przeczytaniu Twojej " Ody do nowej pracy " humor od razu mi się poprawił i mimo bolącego oka nie mogłam być obojętna dla Twojej twórczości . Tobie i Bulince życzę abyście dostały pracę swoich marzeń i to jak najszybciej , trzymam kciuki.
Licha praca nie popłaca , rozważania emerytki !
Praca cieszy moje Panie
gdy już za nią zjesz śniadanie
gdy zapłacą za nią godnie
gdy ubierzesz się też modnie.
Płacę zbieraj wciąż na kupki
by się nie czepiały dupki
że za mało masz na starość
bo też starość to nie radość .
Emerytura to mit
płacisz składki a to kit
więcej kasy by się zdało
a szczęśliwych jest wciąż mało .
85,227 2026-08-18 18:26:18 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-08-18 18:26:59)
Czytko dziękuję za Twój wpis, czyli sprawa się wyjaśniła, a ja może też zbyt nerwowo podeszłam do tego co napisałaś, za co Cię przepraszam ![]()
Ja mam poprostu też inne poczucie temperatury, niż większość ludzi, bo mimo, że już nie jestem najmłodsza, mogę długo siedzieć na słońcu i nie robi to na mnie większego wrażenia, natomiast jestem bardzo wrażliwa na chłód i zimno.
Podczas kiedy wiekszość ludzi przy temp.20-22 stopni potrafi chodzić w krótkim rękawku, ja musze zakładać dłuższe spodnie i dłuższy rękaw, bo mi zimno, dzisiaj na spacer z psem wyszłam w ciepłym dresie.
Dlatego czasem myśle, że w poprzednim wcieleniu pewnie mieszkalam w Afryce ![]()
Taja świetny wierszyk ![]()
Życzę Tobie i Bulince żebyście szybko znalazły wymarzoną pracę ![]()
Klaudynko Twój wierszyk też fajny, dawno nie pisałaś nam wierszy, rób to częsciej ![]()
A ja miałam niespodziewane odwiedziny, przyjechał mój tato, z całą dużą torbą śliwek z działki.
Chyba z 5 kilo ich jest i zastanawiam się, co mam z nimi zrobić ![]()
Ciasto upiekłam w sobotę, dałam tacie kawałek i jeszcze trochę zostało, kompotów z węgierek nie lubię, więc pomyślałam, że zrobię powidła śliwkowe, muszę tylko kupić cukier żelujący ![]()
85,228 2026-08-18 19:44:33
To sprawa się rozwiązała i dobrze.
Powidła z węgierek własnoręcznie robione mmmmm....
Klaudunia Twój wiersz też extra, a szczególnie ta zwrotka o emeryturze heh...
85,229 Wczoraj 06:34:59
Dzień dobry
Zapraszam na kawę.

85,230 Wczoraj 07:12:01
HEYka DZIEWUSZKI
Czytka skoro zapraszasz na kawkę to przybywam senks
Taja - Klaudynka wiersze odjazdowe
Markadia ładne te Twoje cwietki
Ranki są rześkie
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
85,231 Wczoraj 09:29:22
Witajcie w środku tygodnia ![]()
U mnie pochmurno, w zapowiedziach jest deszcz, a ja muszę iść na zakupy, muszę kupić cukier żelujący do tych śliwek i trochę innych sprawunków.
Teraz przydałoby się auto, bo chodzenie w deszczu nie należy do najprzyjemniejszych ![]()
Na szczęście nie muszę gotować obiadu, bo wczoraj zrobiłam cały gar łazanek, więc będę mogla zająć się dzisiaj robieniem powideł, a to sporo roboty jest ![]()
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę pogodnego dnia ![]()
85,232 Wczoraj 09:48:00
Witam dziewczyny! Dzięki za kawkę.
Jak ja dawno łazanek nie jadłam.
85,233 Wczoraj 10:09:21
Baśku i u nas poranki chłodne.
Córka wyjeżdżając do pracy rano zawsze przynosi mi kawę z expresu.
Taka z czubatą pianką , jest super.
Marka czy te śliwki będziesz blendować, czy tylko rozgotujesz.
Też mamy śliwki na drzewie, więc może zrobię.
A jakie są te łazanki ?
Pewnie ich nie jadłam.
Dziewczyny kupiłam ten bób jak były żniwa.
I wtedy przyjechała też siostra.
Nie miałam czasu go ugotować i potem musiałam go wyrzucić.
Nie spróbowałam, a szkoda.
Mam już ugotowany rosół na obiad.
umyję włosy i pojadę do miasta.
Odwiedzę również koleżankę w szpitalu.
Wczoraj żle się czuła, bo miała silne zawroty głowy.
Mam też sporo zakupów.
Zamówiłyśmy sobie z córką piękne kozaczki, raczej na jesień i lekką zimę.
W sklepie nie było naszych rozmiarów i pani zamówiła nam.
Dzisiaj zadzwoniła, że już są .
Odbiorę je .
Tak naprawdę kupiłyśmy już kolor brązowy, a teraz zamówiłyśmy czarny.
No to lecę do łazienki pod prysznic.
85,234 Wczoraj 12:09:54
Czytka miłych zakupów.
Łazanki to makaron do łazanek,kapusta kiszona, kiełbasa , pieczarki i cebula. Oczywiście wszystko podsmażone, ugotowane i razem pomieszane.
85,235 Wczoraj 12:58:54
HEY
Czytka - Baśku gdzie Ty się uchowałaś ,że nie znasz łazanek ???
Makaron gotowy do łazanek to ten w kwadraciki
Najbardziej lubię z kapustą kiszoną wcześniej podsmażoną z cebulką - ludzie robią ze wszystkim co popadnie nawet z mięsem mielonym
U mnie też bardzo popularne danie
Pogoda jakotaka
wyrobiła się
Bużka dla WSZYSTKICH
85,236 Wczoraj 13:27:21
HEYKA
Straszyli pogodą ale jest ok; ciepło, słonecznie. Skwaru nie ma ale taka odpowiednia pogoda na spacery czy pogaduszki na ławce w parku.
Załatwiłam zakupy głownie owoce a po powrocie nałożyłam farbę a właściwie szampon koloryzujący na włosy.
Po wczorajszym strzyżeniu było to już konieczne bo uwidoczniły się odrosty i byle jak to wyglądało.
Ze strzyżenia jestem raczej zadowolona, mogłoby trochę więcej tych włosów na głowie zostać ale będą odrastać.
Łazanki też bardzo lubię oczywiście w wersji wege, nawet nie pomyślałam, że można do nich dodawać wędlinę.
Nigdy się z czymś takim nie spotkałam. Najwidocznej w mojej okolicy inaczej się jada.
Czytko z Ciebie to zapobiegliwa kobietka, jeszcze lato a Ty już buty na zimę kupujesz.
Ale skoro trafiłyście na właściwy fason to oczywiście dobra decyzja.
Napisz jak dziś czuje się ta chora koleżanka. To gorsze samopoczucie to pewnie w związku ze zmianą pogody.
Miłego popołudnia życzę.
85,237 Wczoraj 13:39:22
Cześć,
Słyszę jak dzieci mówią o łazankach na obiad w szkole, i tyle u mnie w temacie, tak samo z pierogami ![]()
Marka uwielbiam śliwki, najlepsze to gdy odchodzą od pestki i są słodkie ![]()
85,238 Wczoraj 15:02:28
Dziewczyny wyczytałam, że łazanki też z mięsem robią. Ciekawa wersja. Jakby dał piersi,to by było dietetyczne heh...
Co do pierogów to tak polubiłam te z owocami i mascarpone, że co rusz kupuję.
Teraz wcinam wczorajsze leczo. Wnuków wczoraj nakarmiłam i starszą córkę ( tylko Ona bez papryki) i jeszcze mi na dziś zostało.
85,239 Wczoraj 15:33:48 Ostatnio edytowany przez Markadia (Wczoraj 16:47:42)
Czytko też się dziwię, że nie znasz łazanek, bo to przecież bardzo popularna, polska potrawa, nie jakaś regionalna.
U mnie robi się je z makaronu, te kwadraciki, kapusty kiszonej, kiełbasy i cebuli, pychota ![]()
Co do powideł, przesmażam je z niewielką ilością cukru, aż zmiękną i się rozpadną, zajmuje to nawet kilka godzin, potem blenduję, żeby nie było skórek i na koniec dodaję cukru żelującego, żeby miało to mazistą konsystencję, no i do słoików ![]()
Kiedyś nie bendowałam i potem te skórki nam przeszkadzały, dlatego teraz zblenduję ![]()
85,240 Wczoraj 18:48:23
Cześć.
Klaudynko> miło, że poprawiłam Ci humor, fajny Twój wierszyk ![]()
Ja łazanki lubię z kapustą świeżą-nie kiszoną. Też dodaję mięso, bo mój mąż musi mieć mięsne obiady
Wybaczcie, że się nie wypowiem wiecej, ale nie mam natchnienia. Słucham muzyki i czytam książkę. Potrzebuję dziś unikać bodźców.
Pozdrawiam serdecznie każdą z osobna, miłego wieczoru.
85,241 Dzisiaj 07:12:36
Dzień dobry
Kawa świeżo parzona, zapraszam.

85,242 Dzisiaj 07:24:43
Dziewczyny nie jadłam nigdy łazanek.
U nas o tym nie słyszałam.
Ani moja matka, ani ja, ani moje dziewczyny też tego nie jadły.
Sama kapusta, bigos to tak, ale łazanki nigdy nie były gotowane.
Zrobię kiedyś to danie.
Chyba ze świeżej kapusty będzie dla mnie smaczniejsze.
Córka pojechała do drugiego sklepu- 60 km od nas.
Zadzwoniła do mnie, że stoi na poboczu bo jest oberwanie chmury.
U nas też pada deszcz, ale taki normalny.
Kupiłam już pieczywo.
Mąż powiózł wnuczka do przedszkola.
Asterko pytałaś o koleżankę.
Są lekkie postępy np sama położy się do łóżka z pozycji siedzącej z opuszczonymi nogami.
Chodzi przy takim wysokim chodziku na którym oparta jest łokciami.
Trudne to chodzenie .
Odblokowały się sprawy fizjologiczne.
Wożą ją do łazienki i sama się załatwia.
To jest dużo, a jednocześnie malutko.
Może przedłużą jej rehabilitację do 16 tygodni.
85,243 Dzisiaj 08:32:47
Cześć ![]()
Czytko
cudownie, że odczucia wypróżniania wracają i może korzystać z toalety...to dla chorego przełom, bardzo poprawia komfort życia i motywację do tego by wstawać, ćwiczyć, próbować.
Trzymam kciuki za przedłużenie rehabilitacji szpitalnej
Dobrego dnia Dziewczyny.
Działam dzisiaj na zewnątrz.
Dobrze być w domu ![]()
85,244 Dzisiaj 08:42:50
HEYka DZIEWUSZKI
Czytka witaj z MAJOWĄ kawką
ojjjj chciałoby się ,żeby był majowy czwartek
Bulinka bardziej od kurczaka dałabym mięso wieprzowe mielone podsmażane
łazanki jemy w różnych wersjach - co komu spasuję
Po wpisach MYCH czytamy ,że każda lubi w inny sposób
My Polacy jemy łazanki a przykładowo Italiance jedzą swoje "macaroni" też z czym popadnie nawet z owocami morza
a fujjj
Kamoa nie lubisz ??
i nie robisz obiadów mącznych - też tak bywa
Idę dziś na targ - wystać się w kolejce po kiełbachy - potem Lidla zaliczę
Muszę zaopatrzyć lodówkę
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
85,245 Dzisiaj 09:48:39
Witajcie w czwarteczek ![]()
U mnie ładna pogoda i cieplutko, zrobię więc pranie, bo lubię kiedy suszy się na słoneczku ![]()
Wczoraj zrobilam te powidla, wyszło mi 8 słoiczków, a dzisiaj zrobię paprykę marynowaną, bo wczoraj udało mi sie kupić, piękną, czerwoną paprykę po 5.99.
Czytko dziękuję, za majową kawkę, to znaczy, że wakacje jeszcze przed nami, ale fajnie ![]()
Co do łazanek, to jak widzisz, mieszkamy w przeróżnych regionach Polski i wszystkie znamy to danie, aż dziw, że do Ciebie ono nie dotało.
Oryginalny przepis na łazanki, to makaron kwadraciki, kapusta kiszona, kiełbasa, pieczarki i cebula.
Ale ludzie czasem zmieniają przepis pod siebie, ja nie dodaje pieczarek, resztę robie tak jak w przepisie ![]()
BaChasiu ja aż tak nie zmieniam łazanek, jak wyżej pisałam, nie dodaję tylko pieczarek.
A stało się to dlatego, że jak dzieci były małe, nie lubiły grzybów, no i tak już zostało.
Taja jakoś nie wyobrażam sobie łazanek ze świeżej kapusty, bo na tym właśnie polega to danie, że ta kapusta ma być kwaskowata.
No, ale co kto lubi ![]()
A swoją drogą, nie wiedziałam, że mój wtorkowy obiad, wzbudzi takie zainteresowanie ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnego dnia ![]()
85,246 Dzisiaj 09:50:31 Ostatnio edytowany przez Kamoa (Dzisiaj 09:59:35)
Heloł kobitki ![]()
Dosiadam do "majowej" kawy Czytki ![]()
Czytko powolutku do przodu, jeszcze będziecie kafejkować i klekotać
Bulinko w wieku przedszkolnym byłam niejadkiem, jestem wzrokowcem i to danie nie podobało mi się, więc nie jadłam, i tak mam do dzisiaj, często i gęsto będąc na imprezach, przyjęciach, wzrokiem i zapachem szacuję danie, może byś za milion zł. a i tak nie zjem. Druga rzecz to ograniczam bardzo mączne, czasami pozwolę sobie, np; wczoraj jadłam pizzę, a szczególnie przypieczone i hrupackie jej boki, chyba wszystkim z mojego grona wyjadłam ranty, zresztą , oni i tak by te ranty zostawili ![]()
Cześć Marka
85,247 Dzisiaj 10:23:48 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (Dzisiaj 10:24:55)
Witam!
Jak już o jedzeniu mowa,to ja dziś pulpetową serwuję. Kto chętny, bo ja dla jednej osoby nie umiem gotować zupy.
Bachasiu,a jak tam Jolka, bo dawno nic nie pisałaś?
85,248 Dzisiaj 10:29:31 Ostatnio edytowany przez Markadia (Dzisiaj 10:31:35)
Cześć Kamoa
ja ze szkolnych obiadków, zapamiętałam sobie zupę owocową, wiśniową ![]()
Ohyda, do tej pory nie mogę na zupy owocowe patrzeć ![]()
Te twarde ranty z pizzy zostawiam, a jeśli jemy pizze w domu, mąż je zjada ![]()
Bulinko a ja z kolei nie znam zupy pulpetowej, co to za zupa?
Pulpety znam, ale w sosie, na drugie danie, ale zupa?
85,249 Dzisiaj 10:32:38
Dziewczyny ja dopiero po waszych wpisach zobaczyłam, że to majowa kawa.
Byłam zaspana jeszcze i pierwszą z brzegu kawę wstawiłam.
Ale może to i lepiej, bo cofnęłam się w czasie i przybliżyłam majową pogodę.
Męża jeszcze nie ma, bo miał do kilku lekarzy pójść.
Jak wróci to ja pojadę do apteki leki wykupić.
Mąż dzisiaj zobaczył, że połknął ostatnią tabletkę jednego leku.
Dobrze, że mam już kody do recept, więc pozostaje tylko apteka.
Marka ja zrobię te łazanki.
Skoro mówisz, że kapusta ma być kiszona to ja taką kupię.
No i ten makaron też kupię.
Kama Mamuśka ja też myślę, że jeszcze będę pić z koleżanką kawę.
Teraz zaprasza mnie koleżanki syn z żoną i np wczoraj u nich byłam na kawie.
Masz racjęMamuśka, że sprawy fizjologiczne są niezmiernie ważne.
Na początku ona nic nie czuła, a teraz jest już dobrze.
Przed chorobą koleżanka miała przeróżnych znajomych u których bywała, a oni u niej.
Cóż, ona w szpitalu i znajomi już nie są znajomymi.
Odwiedza ją tylko syn i synowa i ja .
Jej syn wszystko robi dla matki.
Sam pracuje, ale jeżdzi do matki raz lub dwa razy dziennie.
Wszystko tam w szpitalu przy niej robi razem ze swoją żoną.
Jest niezwykłym synem.
Ma tylko matkę, bo ojciec zmarł , gdy on był dzieckiem.
85,250 Dzisiaj 11:00:03 Ostatnio edytowany przez Markadia (Dzisiaj 11:01:56)
Czytko żeby byla jasność, to nie jest tak, że MUSI być to kapusta kiszona, bo jak widzisz można i ze świeżej zrobić, jeśli się taką woli.
Ale w oryginale jest kiszona i tak mi się właśnie łazanki kojarzą, ze smakiem kiszonej kapusty ![]()
Z tym, że przed jej ugotowaniem, trzeba ją lekko przepłukać, chyba, że lubisz bardziej kwaśną, to nie trzeba, a do gotowania dodaję jeszcze pieprz w ziarnach, zieleni angielskie i liść laurowy.
85,251 Dzisiaj 15:20:51
Ja już kupiłam kapustę kiszoną,bo byłam na ryneczku, ale jutro i pojutrze jestem zaproszona do córki na obiad, a w niedzielę zostaję z wnukami, więc też nie będę ryzykować. Obiad muszę zrobić pod Nich.
Pulpetową robię tak: ziemniaczki w kostkę,trio warzywne mrożonka gotuję. Robię malutkie pulpeciki i wrzucam do zupy. Dodaję dużo koperku i serki topione mleczne bez dodatków np gouda. Oczywiście doprawiamy.Trzeba uważać z solą,bo serki już mają sól. Ja dodaję trochę wegety, ale nie trzeba.