Ale jeśli ktoś czuje, że się boi, to znaczy, że sobie zwyczajnie nie ufa.
to nie jest kwestia braku zaufania do siebie
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ale jeśli ktoś czuje, że się boi, to znaczy, że sobie zwyczajnie nie ufa.
to nie jest kwestia braku zaufania do siebie
Wydaje mi się, że Gojka102 jest po prostu uprzedzona do facetów i każde ich "złe" zachowanie generalizuje i przyjmuje jako standard męskiego zachowania. Jasne, że można spotkać wulgarnego i niewychowanego faceta, ale kobiety także takie bywają. Nie wszyscy ludzie, niezależnie od płci, zawsze potrafią się odpowiednio zachować. Jest to kwestia wychowania a nie przynależności do płci. Takie jest moje zdanie.
Chciałabym nawiązać jeszcze do wątku przyjaźni damsko-męskiej. Wiem, że wiele osób uważa, że musi być ona podszyta czymś więcej. Nie wiem, jednak, z czego wynika taki sposób myślenia. Sama mam dwóch przyjaciół, z jednym znam się od dzieciaka, z drugim ok. 5 lat. Jakoś przez ten czas nie odczułam, że może być coś więcej, z którymkolwiek z nich. Tak jak napisała Olinka - z facetami trzeba umieć się przyjaźnić. Ta relacja jest na pewno inna niż z drugą kobietą. Moim zdaniem jest bardziej szczera, prawdziwsza. Nie mam obecnie przyjaciółki, nigdy nie umiałam podtrzymać na dłużej relacji z drugą dziewczyną.
Najlepszym, dla mnie przykładem jest moja mama. Ona przyjaźni się z facetem od ok. 40 lat. Znają się od początku podstawówki i wiem, że między nimi nic nie było. To napawa mnie optymizmem
Może i mnie czeka taka przyjaźń.
Jeśli chodzi o wybór pracownicy na podstawie jej stroju, to pewnie ta ubrana w sposób nieadekwatny do sytuacji miałaby na wstępie dużego minusa. Wiem, o gustach się nie dyskutuje, to co podoba się mi, nie musi podobać się innym, ale są pewne standardy, których należy przestrzegać. Tak jak na pogrzeb nie idzie się w mini z majtkami na wierzchu, albo w jaskrawo różowej bluzce, tak samo na rozmowę kwalifikacyjną trzeba ubrać się odpowiednio.
Chciałabym nawiązać jeszcze do wątku przyjaźni damsko-męskiej. Wiem, że wiele osób uważa, że musi być ona podszyta czymś więcej. Nie wiem, jednak, z czego wynika taki sposób myślenia.
Mi chodzi o wyłączność
Faceci to wzrokowcy.....sępy i tępe narzędzia ![]()
Czesc Gojka102,
Przyko mi ze wlasnie takich facetow spotykasz i tak odbierasz mezczyzn.
Czesc mezczyzn jest wlasnie takich i nawet maja oni swoje amatorki. "Gosc z autobusu- okropny czerwony pysk" to czesto maz, kochanek i glowa rodziny.
Zwroc uwage jak najczesciej wyglada i jak jest ubrana jest wybranka kierowcy pieknego niemieckiego sporowego samochodu. Co w tym zlego?
Nie uwazam ze sposob ubierania, temperamet czy zboczenia oddaja inteligencje danej osoby. Fakt ze czesto moga dawac wybrazenie na ten temat.
Mam nadzieje ze nie mieszasz z zadnym z "pograzonych facetow" i takowy nie zrobil Ci dziecka, na ktore byc moze bedziesz przenosic swoje frustracje.
Zastanawialas sie moze, dlaczego wsrod takich wlasnie osob(facetow) zyjesz?
Mussuka- ciekawe co byś zrobiła mając dwa podobne CV- profesjonalne i dwie kobietki: jedna ubrana stosownie a druga w siatkowych pończochach,mini zakrywającej majtki i dekoldem do pępka?:)
Zdecydowalaby rozmowa kwalifikacyjna a tu juz dwa klony na pewno nie siedzialyby przede mna i moglabym dokonac wyboru. Swoja droga, dekolty mnie nie draznia, brak kompetencji, glupota i zawisc tak:)
No i jak zyje nie widzialam ANI razu tak ubranej kobiety na zadnej rozmowie kwalifikacyjnej, jak Ty tu opisalas:) Chyba w innych branzach obracamy sie;)
A to, ze mezczyzni reaguja na walory kobiecego ciala uwazam za calkiem naturalne i zdrowe zachowanie, takie jak samcom natura dala. Niech tylko reaguja grzecznie, delikatnie i dyskretnie to wszystko gra.
gojka102 napisał/a:Mussuka- ciekawe co byś zrobiła mając dwa podobne CV- profesjonalne i dwie kobietki: jedna ubrana stosownie a druga w siatkowych pończochach,mini zakrywającej majtki i dekoldem do pępka?:)
Zdecydowalaby rozmowa kwalifikacyjna a tu juz dwa klony na pewno nie siedzialyby przede mna i moglabym dokonac wyboru. Swoja droga, dekolty mnie nie draznia, brak kompetencji, glupota i zawisc tak:)
Ja bym nagrodziła pracą za odwagę, że się tak ubrała ![]()
Zresztą na jakieś kreatywne stanowisko, to pewno miałaby spore szanse.
Swoja droga, dekolty mnie nie draznia, brak kompetencji, glupota i zawisc tak:)
Przyznaję się, potrafiłam kiedyś strasznie stereotypowo niesłusznie oceniać. Zdarzało mi się na podstawie wyglądu, decydować o przyznaniu kobiecie miana mało rozgarniętej. Młoda i głupia byłam. Tak sobie myślę, że może wtedy po prostu zazdrościłam tym kobietom odwagi.
Szybko jednak zrewidowałam swoje stanowisko i przestało mi absolutnie przeszkadzać, co kto ma na sobie. Zresztą sama się do tego stosuję i zakładam, co mi się podoba.
Kwestia czyjegoś ubioru, to po pierwsze nie moja sprawa, po drugie to absolutnie nie rzutuje na ilość sprawnie działających komórek. Jak się ich nie ma, to nawet najbardziej profesjonalnie wyglądająca kobitka, pozostanie tylko takową z wyglądu ![]()
Kwestia czyjegoś ubioru, to po pierwsze nie moja sprawa, po drugie to absolutnie nie rzutuje na ilość sprawnie działających komórek. Jak się ich nie ma, to nawet najbardziej profesjonalnie wyglądająca kobitka, pozostanie tylko takową z wyglądu
Oscara za to zdanie ![]()
Co do tego to macie rację, ale jednak dla mnie rozmowa kwalifikacyjna to jakieś standardy i pewnych rzeczy po prostu nie wypada założyć. Co nie zmienia faktu, że jak ktoś będzie chciał, to sobie założy, tyle że mimo wszystko chyba nie tak samo chyba ocenimy osobę w dresie z gumą do żucia, a ubraną stosownie, prawda? Choć oczywiście, na pewno jest ważne to jak ta osoba dalej się zaprezentuje.
Czesc Gojka102,
Przyko mi ze wlasnie takich facetow spotykasz i tak odbierasz mezczyzn.
Czesc mezczyzn jest wlasnie takich i nawet maja oni swoje amatorki. "Gosc z autobusu- okropny czerwony pysk" to czesto maz, kochanek i glowa rodziny.
Zwroc uwage jak najczesciej wyglada i jak jest ubrana jest wybranka kierowcy pieknego niemieckiego sporowego samochodu. Co w tym zlego?Nie uwazam ze sposob ubierania, temperamet czy zboczenia oddaja inteligencje danej osoby. Fakt ze czesto moga dawac wybrazenie na ten temat.
Mam nadzieje ze nie mieszasz z zadnym z "pograzonych facetow" i takowy nie zrobil Ci dziecka, na ktore byc moze bedziesz przenosic swoje frustracje.
Zastanawialas sie moze, dlaczego wsrod takich wlasnie osob(facetow) zyjesz?
Skąd ta opinia,że faceci przyprawiają mnie o frustracje? Ja po prostu jestem pogodzona z faktami.
I o to co i czy będę przenosić na dziecko niech Cię głowka nie boli bo to nie Twój problem.
Tak,zastanawiałam się dlaczego żyję wśród takich taksówkarzy,kierowców autobusów,sprzedawców,lekarzy,współpracowników.Pewnie ja wyłacznie takich generuję albo co nie daj Boże zatrudniam w tych taksówkach,w tym MZK itd...Mało tego, ja generuję takich pasażerów w MZK:))
Skąd ta opinia,że faceci przyprawiają mnie o frustracje? Ja po prostu jestem pogodzona z faktami.
Fragmenty Twoich wczesniejszy wpisow:
"Kobieta patrzy realnie i ma swiadomosc swoich braków.Facet- wrecz przeciwnie.Dostrzega braki wylacznie u innych."
"jej ego nie przeslania jej racjonalnego myslenia"
"Po takich akcjach mam smutna swiadomosc,ze facet widzi tylko nogi,tylek czy co tam innego i tylko to wystarcza mu by prowadzic intelektualna konwersacje."
Czy wyznacznikiem "racjonalnego myslenia" kobiet jest to ze czesto leca na kase, stanowisko, pozycje spoleczna, a wyznacznikiem "inteligencji" mezczyzn to, ze czesto leca na latwy seks? Czy ma sens uzywanie w tym kontekscie slow "racjonalny" lub "inteligentny"?
Moze podobnie jak wielu facetow masz obsesje na punkcie seksu?
I o to co i czy będę przenosić na dziecko niech Cię głowka nie boli bo to nie Twój problem.
Uwazam, ze to takze moj problem.
Tak,zastanawialam sie dlaczego zyje wsród takich taksówkarzy,kierowców autobusów,sprzedawców,lekarzy,wspólpracowników.Pewnie ja wylacznie takich generuje albo co nie daj Boze zatrudniam w tych taksówkach,w tym MZK itd...Malo tego, ja generuje takich pasazerów w MZK:))
Nie powiedzial bym, ze ich generujesz, ale:
Dlaczego podrozujesz w MZK (samochod?, tramwaj?, pociag?, rower?)
Dlaczego nie zmienisz pracy?
Dlaczego nie idziesz do pani dokor tylko do pana doktora wyjatkowo ubrana tylko w krótka sukienke?
Pisalas wczesnej: "No sorki,gdybym ja zatrudniala kobiete to na pewno nie taka, która przyszlaby w mini i z wielkim dekoldem" - czy to nie dyskryminacja?
Dalej "tak szczerze to wali mnie to czy faceci beda mnie "rozbierac" wzrokiem w sukience czy w spodniach bo nie robi to na mnie wrazenia" - no ale jak inna (mlodsza) kolezanka sie ubierze w mini to juz niedobrze?
"Dresscode to naprawde nie jest przesad:))" - ja tam uwazam ze to przesad, z tym ze na co dzień przestrzegam dresscodeu, bo mi miedzy innymi za to (nienajgorzej) placa.
Mnie Twoje przeslanie z pierwszego postu do tego nie zacheca, ale uwazam, ze firmy, szczegolnie techniczne zatrudniaja zbyt malo kobiet. Wiem, ze madre firmy staraja sie zatrudniac wiecej kobiet i ze jest to swietny pomysl.
Nie chce oceniac, czy to jest fair gdy zatrudniamy kobiete a nie faceta, bo chcemy miec diversity w zespole. Nie jestem odpowiedzialny ze rekrutacje i wiem co bym w takiej sytuacji zrobil.
Podoba mi sie ten temat ;-)
Dla przeciętnej kobiety atrakcyjny facet, to facet z grubym portfelem i kaloryferkiem, dla przeciętnego faceta atrakcyjna kobieta, to kobieta z obfitym biustem i fajnym tyłkiem.
Kiedy inteligentny, będzie poszukiwał inteligentnej partnerki, to głupiemu wystarczą cycki.
Niestety inteligencji ukrytej pod czaszką nie widać równie wyraźnie jak pupy odzianej w skąpą miniówkę.
Miliony lat ewolucji sprawiły, że faceci są wzrokowcami i ładna pupcia i buzia podziała na każdego (nie geja).
Każdy facet zwróci uwagę na ładną dziewczynę. Ale TYLKO zwróci uwagę.
Bo bardzo ładna, skąpo ubrana, ale głupia kura ma znikome szanse zostać życiowa partnerką tych inteligentnych doktorków które chciały Ci pomóc.
Owszem, może i chętnie poszliby z nią do łóżka, ba, romansowali mając żony i dzieci. Ale nigdy nie związaliby się z głupią kurą na stałe.
Nie mieliby z nią o czym rozmawiać, drażniłaby ich jej banalność i prymitywizm.
Jeśli jesteście bardzo ładne i drażni Was, że ciągle jesteście zaczepiane przez facetów, to o prostu ubierajcie się skromniej, używajcie stonowanego makijażu, tak aby swoją aparycją nie deklarować "jestem puszczalska, lubię to i chętnie się bzyknę"
Jeśli jesteście niezbyt urodziwe, to zapewne nie macie powyższego problemu, a raczej przeciwny.
W takim przypadku zawsze możecie próbować oczarować faceta inteligencją i osobowością.
A co do przepaści mentalnej, to ciężko o niej mówić w pojedynczych przypadkach, bo różnice między ludźmi są ogromne. Natomiast uśredniając, to chyba rzeczywiście jakaś przepaść między płciami istnieje. Ot wystarczy porównać ilość noblistów i noblistek, czy procent kobiet autorek patentów lub odsetek płci pięknej wśród wybitnych twórców, lub choćby popatrzeć na tłum na ulicy - kto bardziej próbuje przyciągać wzrok swą aparycją - kobiety czy mężczyźni ?
To nie my farbujemy włosy
To nie my nosimy skąpe ciuszki odsłaniające ciało
To nie my malujemy sobie usta, paznokcie, oczy.
To nie my doklejamy sobie rzęsy.
Sporadyczne są przypadki żeby facet wszczepił sobie silikon, żeby mieć coś większe.
Dla przeciętnej kobiety atrakcyjny facet, to facet z grubym portfelem i kaloryferkiem, dla przeciętnego faceta atrakcyjna kobieta, to kobieta z obfitym biustem i fajnym tyłkiem.
Kiedy inteligentny, będzie poszukiwał inteligentnej partnerki, to głupiemu wystarczą cycki.Niestety inteligencji ukrytej pod czaszką nie widać równie wyraźnie jak pupy odzianej w skąpą miniówkę.
Miliony lat ewolucji sprawiły, że faceci są wzrokowcami i ładna pupcia i buzia podziała na każdego (nie geja).
Każdy facet zwróci uwagę na ładną dziewczynę. Ale TYLKO zwróci uwagę.
Bo bardzo ładna, skąpo ubrana, ale głupia kura ma znikome szanse zostać życiowa partnerką tych inteligentnych doktorków które chciały Ci pomóc.
Owszem, może i chętnie poszliby z nią do łóżka, ba, romansowali mając żony i dzieci. Ale nigdy nie związaliby się z głupią kurą na stałe.
Nie mieliby z nią o czym rozmawiać, drażniłaby ich jej banalność i prymitywizm.Jeśli jesteście bardzo ładne i drażni Was, że ciągle jesteście zaczepiane przez facetów, to o prostu ubierajcie się skromniej, używajcie stonowanego makijażu, tak aby swoją aparycją nie deklarować "jestem puszczalska, lubię to i chętnie się bzyknę"
To nie my farbujemy włosy
To nie my nosimy skąpe ciuszki odsłaniające ciało
To nie my malujemy sobie usta, paznokcie, oczy.
To nie my doklejamy sobie rzęsy.
Sporadyczne są przypadki żeby facet wszczepił sobie silikon, żeby mieć coś większe.
Uśmiałam się jak norka:))Sugerujesz,że jak ubieram krótką spódniczkę to po to by składać deklarację facetowi,że chętnie się z nim pobzykam???A Ty to masz dobrze w główce?
Ja nigdzie nie napisałam,że tych dwóch doktorków,którzy oferowali mi nachalnie pomoc byli inteligentni.Wręcz przeciwnie- robić z siebie takiego kretyna widząc mnie w krótkiej spódnicy,mając pewnie żony czy narzeczone,będąc w sowim miejscu pracy.No obciach po prostu.
Ja ZAWSZE maluję się dyskretnie i zazwyczaj chodzę w spodniach,więc tym bardziej zaskoczyło mnie,że jak założyłam wełnianą,nie prześwitującą i lekko przed kolano sukienkę tak zostałam odebrana.Ja naprawdę mam w d...... postrzeganie mnie przez facetów bo opinię na ich temat wyraziłam w poście tytułowym więc skąd ten pomysł,że ja i jakakolwiek inna kobieta ubiera się tak by prowokować facetów do podobnych stwierdzeń.
Ocknij się troszkę- naprawdę my kobiety nie myślimy tylko o tym jak skusić na wdzięki jakiegokolwiek faceta i nie wszystko kręci się wokół seksualności.
W jakim celu zakładasz krótką spódniczkę ?
Ludzie zwykle dobierają strój do okazji. Ot, np. na ślub nie idą w wytartym dresie, bo to stanowiłoby deklarację w jak głębokim poważaniu mają to wydarzenie.
Podobnie idąc do pracy w banku i obsługując klientów. Za to panienki z agencji nie zakładają zwykle kostiumiku biurowego (no chyba że klient ma taką fantazje)
Do prac w ogródku ludzie nie zakładają sukni balowej....
Jakie studia skończyłaś, że kwestionujesz inteligencję doktorków ?
Jeśli masz doktorat z fizyki i potrafisz wykonywać obliczenia dla funkcji falowych, to masz do tego prawo, jeśli skończyłaś "studia dla dyrektorów" tzw. "zarządzanie" - to nie.
Aby dostać się medycynę i ja ukończyć trzeba mieć IQ mocno powyżej średniej krajowej.
Dlatego zakładam, że doktorki były dosyć inteligentne.
Sama sobie odpowiedz, czy twoje osiągnięcia w dziedzinie edukacji uprawniają Cię do kwestionowania tego.
Powinnaś cieszyć się i docenić to, że zdarzają się faceci na których robisz wrażenie jedynie swoim wyglądem i którzy są skłonni oferować Ci pomoc.
Za 10-20 lat pewnie będziesz bardzo za tym tęskniła, kiedy zestarzejesz się, pomarszczysz i utyjesz, a biust będzie oklapły.
Wtedy nawet bardzo krótka miniówa i bardzo prześwitująca bluzeczka nic nie wskórają.
Taka smutna ludzka dola.
Korzystaj z tego co masz i doceniaj to.
Jesli o doktorków chodzi- wiem co piszę.Obracam się w tym środowisku i znałam niektórych kiedy jeszcze studentami byli- i to kiepskimi.A teraz są kiepskimi lekarzami.
Znam JEDNEGO lekarza z IQ powyżej przeciętnej średniej.Ty chyba po prostu nie masz pojęcia kto Cię leczy:)
Według Ciebie chodzenie do lekarza w sukience lekko przed kolano jest nieodpowiednie?Zaraz zajadów dostanę....:)))
Nie bardzo rozumiesz temat, w którym się wypowiadasz,skoro każesz mi się cieszyć tym,że na jakichś mydłkach zrobiłam wrażenie swoim wyglądem.
I na tym może zakończmy bo jesteś tu gościem a Twoje zachowanie zaczyna wykraczać poza normy kulturalnego gościa:)
łolaboga !
Tak, gojka102 masz 100% racji, faceci to dzikie, bezmyślne prymitywne bestie, które jeśli czasem myślą, to tylko o tym co masz pod sukienką. Do niczego więcej nie są zdolni - no może czasami do "puszenia" się przed Tobą zaczesem i intelektualną (?! jak to możliwe?) konwersacją pod wpływem widoku twojej nogi, w beznadziejnej próbie zaciągnięcia Cię do łóżka...
Nie jestem kulturalny! Jestem tylko bardzo prymitywnym urządzeniem niezdolnym do wyższych uczuć nieudolnie skupiającym brudne myśli pod zaczesem w celu wyimaginowania co możesz mieć między nogami, bo co masz między uszami pokazałaś na tyle wyraźnie, że nawet jako facet dostrzegłem to już z pierwszej wypowiedzi.
-------------------------------------------
PS. Od obracania przez lekarzy IQ nie rośnie.
....
....
Po upływie dłuższej chwili i tuzina momentów :
....
....
O! O! Olśniło mnie w końcu ! Gojka, wpadłem na to co masz między nogami !
Między nogami masz denim jeśli jesteś w jeansach, lub powietrze, jeśli jesteś w szpitalu
(w spódniczce, ale bez rajstop). Możesz też mieć skórę jeśli nosisz białe kozaczki.
I co nadal wątpisz w zdolności intelektualne facetów ? Sama Skłodowska by tego nie wymyśliła ;-)
Dlaczego nie idziesz do pani dokor tylko do pana doktora wyjatkowo ubrana tylko w krótka sukienke?
Pisalas wczesnej: "No sorki,gdybym ja zatrudniala kobiete to na pewno nie taka, która przyszlaby w mini i z wielkim dekoldem" - czy to nie dyskryminacja?
Dalej "tak szczerze to wali mnie to czy faceci beda mnie "rozbierac" wzrokiem w sukience czy w spodniach bo nie robi to na mnie wrazenia" - no ale jak inna (mlodsza) kolezanka sie ubierze w mini to juz niedobrze?
Ale ja nie byłam ani u pani doktór ani u pana doktora- ja byłam na oddziale szpitalnym i czekałam na zapisanie się na badania.A że akurat podeszło do mnie dwóch lekarzy zamiast dwóch lekarek- no to chyba świadczyć może o tym,że lekarki były zajęte pracą a panowie się wulgaryzm? ![]()
Nie byłam ubrana TYLKO w krótką sukienkę.Sukienka była lekko przed kolano,miałam kryjące rajstopy i płaszcz do kostek,który zdjęłam bo było gorąco.
Do pracy nie chodzę wydekoltowana ani w kusej mini i podobnie moje koleżanki.Gdyby tak ubrane przyszły do pracy dostałyby naganę.
Podoba mi sie ten temat ;-)
Między nogami masz denim jeśli jesteś w jeansach, lub powietrze, jeśli jesteś w szpitalu
Genialna "groteska"
Ale ja nie byłam ani u pani doktór ani u pana doktora- ja byłam na oddziale szpitalnym i czekałam na zapisanie się na badania.
Czekanie jest ponoć najgorszym mankamentem polskiej służby zdrowia.
A że akurat podeszło do mnie dwóch lekarzy zamiast dwóch lekarek- no to chyba świadczyć może o tym,że lekarki były zajęte pracą a panowie się wulgaryzm?
Może też świadczyć o tym, że lekarki popijały w dyżurce kawę, nawiązując przy tym do swoich uniesień/rozterek minionej nocy. Zastanawia mnie, przerażająca jednokierunkowość feministycznej myśli ![]()
Jesli o doktorków chodzi- wiem co piszę.Obracam się w tym środowisku i znałam niektórych kiedy jeszcze studentami byli- i to kiepskimi.A teraz są kiepskimi lekarzami.
Znam JEDNEGO lekarza z IQ powyżej przeciętnej średniej.Ty chyba po prostu nie masz pojęcia kto Cię leczy:)
Poznanie "niektórych" to nie powód do globalnych uogólnień. Poza tym, w jakim stopniu " poznajesz " innych aby wiedzieć jakimi osobami są w rzeczywistości? Czy twoje poznanie jest na tyle pełne i prawdziwe abyś mogła komukolwiek wystawiać plakietkę?
Podsumowaniem tego tematu może być stwierdzenie- " kobieta ma zawsze racje " ![]()
Nie uogólniam.Ja po prostu odpowiadam na to co napisał poprzedni interlokutor,uogólniając i owszem:
"Aby dostać się medycynę i ja ukończyć trzeba mieć IQ mocno powyżej średniej krajowej.
Dlatego zakładam, że doktorki były dosyć inteligentne"
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024