seks, slub, dzieci. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » seks, slub, dzieci.

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 97 z 97 ]

66

Odp: seks, slub, dzieci.

Był onan, więc stosunek przerywany, a więc antykoncepcja. Poza tym Izrael to nie cały świat, Bóg jest wszędzie, nie tylko tam gdzie spisywano Biblię i nie tylko wtedy gdy to robiono.
Jak można mieszac księdza i jego kobietę jako argument, skoro to jest grzech i pewne zaprzeczenie tej funkcji, jej skaza, upośledzenie. Ależ katoliczką możesz się nazwać, nie mów tylko, że wierzysz w Boga lub że go kochasz. Grzech księdza z kobietą wynika z jego ludzkiej słabości i z pociągu natury, jako że jest mężczyzną. Z jakiej natury wynika nie pójście do kościoła w niedzielę? Z lenistwa. Jak wielką hipokryzją jest mówienie, że jest się lepszą katoliczką, a w innym zdaniu, że nie wolno nam osądzać kto jest lepszy?

Można być gejem i katolikiem. Bóg go stworzył gejem. W biblii jest przecież cytat , też o oddawaniu własnej żony i córki dziewicy, żeby goście przybyli nie chcieli obcować z gościem gospodarza (obcować znaczy uprawiać seks).

To ma być żart? Można się urodzić gejem i być katolikiem, jak i nie grzeszyć, to nie urodzenie się gejem jest grzechem, a obcowanie z osobą tej samej płci. Teraz dobre, powiedz mi po co tam jest słowo 'przecież' skoro następne zdanie niczego nie udowadnia, mówi o czymś innym. Ten cytat z Biblii o którym piszesz akurat jest związany z gośćmi gospodarza, z którymi tubylcy chcieli obcować, a gospodarz chciał im wydać dwie córki, a nie żonę i córkę, poza tym ten fragment opowiada o tym jakim obrzydzeniem jest homoseksualizm w oczach Boga. Chcesz udowodnić to że gej może być katolikiem fragmentem o tym jak to w Sodomie męzczyźni chcieli zgwałcić przybyłych? Obłęd. Dziwię się że Catwoman jeszcze na to przyklaskuje.
Kpł 18; 22:"Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!" - to nie są słowa ani opinia ludzi, to nie nasza ocena, to słowa Boga, nie mów mi więc o tym jak to nie można mieć zdania na ten temat. Poza tym takie infantylne traktowanie, gdzie tłumaczysz mi znaczenie słów języka polskiego jest po części obraźliwe. Widzisz, obcowanie mężczyzny z mężczyzną to wg Boga (!) obrzydliwość, jeśli Ty nie widzisz w tym nic złego, nie oznacza że to nie jest grzech. Wyżej w wątku Catwoman podała cytat o ludzkiej nauce zamiast wypełnianiu przykazań, który bardzo dokładnie odnosi się do tego jaki pogląd wyrażasz. Komórki macierzyste i ratowanie nimi ludzi wg ludzi nie jest złe, nie jest złe względem Boga jeśli chodzi o samo ratowanie, tutaj chodzi o pewną ludzką pychę, pychę ludzi nauki. Poczytaj pierwszy list do Koryntian, jest tam o tym. Rozbawiłaś mnie tym swoim dawaniem w ukryciu. Tu nie chodzi o ukrycie, nie obnosić się z czymś, a ukrywać to dwie różne sprawy! Chodzi tylko o to, aby nie chwalić się czymś przez ludźmi, bo uczynki w duchu są ważniejsze niż te w oczach ludzi, ale w żadnym wypadku nie chodzi o dawanie czegoś potajemnie. Co za interpretacja... Do tego dawanie komuś na alkohol czy narkotyki jest czymś złym, prowadzi do jego dalszego upadku. Pomoc to nie pieniądze, a wyciągnięcie go z nałogu, pokazanie przykładu, umocnienie w duchu, pomoc przy znalezieniu pracy. To jest pomoc, a nie Twoje opaczne danie na fajki i oczekiwanie na zbawienie. Pomoc to to, co by zrobiła matka tego człowieka, a nie jego szef czy alfons, bo kasę dają alfonsi. To jego życie, ale się w tym życiu zagubił, dając mu kasę mnożysz jego plany, zamiast zmienić je na odpowiednie. Uzależnienie jest zatraceniem odpowiednich priorytetów, dając kasę umożliwiasz mu właśnie spełnianie tych obecnych, alkoholu czy papierosów, zamiast naprawić jego system priorytetów.
"To nie do nas należy sądzić." - "Lepszą katoliczką jest matka , która..." - Gubisz się we własnych słowach, zaprzeczasz sobie.

Jestem katoliczką. Nie chodzę do kościoła, wolę rozmowę z księdzem moim wybranym w 4 oczy

Tu nie chodzi o to co Ty wolisz. 'Będziesz dzień święty święcił' o to chodzi, a w byciu księdzem chodzi o to głownie, aby służyć Bogu, odprawiać nabożeństwa, udzielać sakramentow, a nie o prywatną rozmowę z kimś! To nie jest katolicyzm! Jesteś najlepszym przykładem dewotki, która tylko mówi, do tego źle rozumie Pismo, uważa się za lepszą, kiedy jest pełna pychy i ocenia przez to wszystko ludzką miarą, która sama chce decydować o tym co jest grzechem a co nie. Gdzie tu niepojętość Boga, jeśli sama chcesz widzieć zło w każdym grzechu, a gdy go nie widzisz uznajesz, że to nie grzech? Wierzysz w szatana? Widocznie mało skutecznie, bo to widać nie wystarcza do tego abyś nie interpretowała wiary opacznie i nie grzeszyła pod własnym usprawiedliwieniem, nie ma miejsca na swoje usprawiedliwienia jeśli chodzi o definicje grzechów. Katolicyzm nie piętnuje gejów, jak to się Tobie może dziwne wydawać, uważa się, że należy im współczuć i modlić się o nich. Uznawanie tego za normalne byłoby złe tak samo jak piętnowanie. NIE MOŻNA być wierzącym, z odpowiednią wiedzą na temat Boga i pozostać niepraktykującym. Jeśli kochasz Boga, wiesz że grzech rani Boga a Ciebie samą spotka za to kara, wiesz że grzechem jest nie pójście w niedzielę do kościoła, to nie ma możliwości, poza wypadkami losowymi, abyś tam na tę mszę nie poszła. Nie usprawiedliwiaj się więcej swoją własną interpretacją Boga i wiary, bo szatanowi w którego rzekomo wierzysz na tym bardzo mocno zależy, ponieważ nawet większym zwycięstwem jest uznanie grzechu za coś nieszkodliwego sprowadzając człowieka na drogę grzechu niż samo myślenie że szatana nie ma, nie grzesząc przy tym. Nie ma praktykujących niewierzących, co najwyżej są ludzie zmuszani do pójścia presją innych i to jest jedyny przypadek, ale nie można nazwać tak skrajnej postawy 'częstą'.
Kizia opiera się na piśmie, ma inne wyznanie niż katolicyzm, nie uznaje tradycji jako takiej, ale jest to element rozłamu ludzkiego. Zaprzeczenie ludzkim decyzjom, choc piszący Biblię też byli ludzmi i ludzie decydowali co do tej Biblii zaliczyć, no ale to widocznie protestantom umknęło big_smile Jednak nie jest to zaprzeczenie bożym przykazaniom wedle własnego poczucia zła. Sądzisz że Bóg dałby nam 10 przykazań gdyby uznał, że każdy z nas powinien kierować się własną moralnością i tylko i wyłącznie wraz z własnym poczuciem zła? Na każde zło jest jakieś wytłumaczenie, inaczej nie byłoby popełnione. Sytuacja gdzie morderca tłumaczyłby się chęcią osiągnięcia przyjemności czy komfortem psychicznym byłaby oszałamiająca. I nie mieszaj proszę tego, że jeżeli ktoś czyni jakies dobro to jego grzechy się nie liczą. To jest najlepsza droga do potępienia, własne przekonania, a własciwie podpowiedzi szatana usprawiedliwiające zło. Za grzech śmiertelny grozi duchowa śmierć, obojętnie czy dasz pijakowi 5zł czy nie, choć sens tego wyjaśniłem wyżej. Gdzieś dzwoni, ale nie wiadomo w którym kościele... Musisz przyjąć do wiadomości, że istnieją pewne twarde zasady, a nie tylko Twoje przekonania. Skończ z hipokryzją, z ocenianiem i zabranianiem oceniania. Nie mów która matka jest lepszą katoliczką, bo to zależy od sytuacji, czy matka musi pracować czy nie, matka ma dziecku PRZEKAZAĆ wiarę, matka nie zbawia dziecka w żaden sposób! A najlepszym przekazaniem wiary, zarówno w psychologii i praktyce jest głęboka wiara rodzica, bojaźń boża, wyższy autorytet Boga niż kogokolwiek innego, nie grzeszenie, bo dziecko widzi to wszystko i naśladuje. Z Kizią można jakoś rozmawiać nt. Boga, bo się orientuje w sprawach potrzebnych, w tym przypadku, niedouczenie, hipokryzja, własne mądrości i brak logiki to niestety uniemożliwiają. Przepraszam za mocne słowa jeśli Cię urażą, bo nie mam zamiaru Ciebie urazić, ale będę mówił co myślę, bo taki już szczery jestem.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: seks, slub, dzieci.

Chcesz udowodnić to że gej może być katolikiem fragmentem o tym jak to w Sodomie męzczyźni chcieli zgwałcić przybyłych? Obłęd. Dziwię się że Catwoman jeszcze na to przyklaskuje.  Nie przyklaskuję. Wiem o czym jest fragment Sodomy i Gomory i nie był to fortunny przykład akurat Autorki na popieranie rozpusty.

68

Odp: seks, slub, dzieci.

V- man każdy cywilizowany człowiek wie w dzisiejszych czasach , że stosunek przerywany nie jest formą antykoncepcji smile dzień swięty święcić, nie polega tylko na odbyciu 45 min mszy, ale na całej otoczce niedzieli. Nie jestem leniwa do kościoła mam dosłownie 100 m i jestem tam, ale nie w trakcie mszy.

Nie interpretuje Biblii bo moim zdaniem człowiek tego robić nie powinien. Żyje tak jak uznaje to za stosowne, to co wedle mojego sumienia jest dobre a co jest złe, ba staram się zmieniać. Wiec jak już zdarzy mi się spowiadać, choć jednego grzechu nie popełniam znów. A kiedyś grzeszyłam bardzo...moja spowiedź potrafiła trwać 3 h( chodzę tylko na spowiedzi w 4 oczy). Nie będe się natomiast spowiadać z antykoncepcji bo stosuję ją jako leki inaczej nie mogę funkcjonować. Jedyne za co mogę się spowiadać to seks- ale nie uważam go za grzech jak i wyżej napisałam.

Chrześcijanie wyśmiewają gejów... hmm ileż razy słyszałam " to psychiczni ludzie powinno ich się zamknąć za murem" , " nie powinni się pokazywać"... a o pijakach jakie rzeczy się słyszy... jakie słowa wychodzą z ust katolików.

Nie oceniam ludzi w życiu codziennym przykład z matką miał Ci uzmysłowić coś. Normalnie tego nie robie, a teraz zmuszasz mnie do kolejnego oceniania. Niedziele się świeci wiec czy kasy brakuje czy nie nie powinna siedzieć.Sam napisałeś. Tak rodzice powinni przekazywać wiarę, ale i dawać miłość. Moja matka jest fanatyczką i szczerze powiem , że swoim fanatyzmem bardzo często mnie rani. Jest bardzo dobrą osobą, ale brak jej przy mojej młodszej siostrze bo to chór bo to gospel, bo to krąg bibilijny...moja siostra nie ma matki obok... Moja siostra w wieku 3 lat pościła w popielec i w wielki piątek. Bardzo pościła. Ja w niedziele chodziłam sama do kościoła za dziecka, moja mama dzięki mnie odzyskała wiarę, ja ją błagałam aby ze mną chodziła... ja miałam mame moja siostra jej nie ma. To jest złe. Co z tego ze mama w niedziele nie pracuje...jak idzie na 2 msze bo na jedna idzie a na drugiej śpiewa, potem coś tam i coś tam... Co z tego , że ma popołudnia wolne jak musi iść na msze.
To jest złe. Przekazuje wiarę, ale dziecko potrzebuje miłości. Czytanie dziecku zamiast bajek, biblii i to nawet nie dla dzieci, jest złe.
Zdaje sobie sprawę z twardych zasad, szanuje je, nie wyśmiewam. Jednak się z nimi nie zgadzam.
Wiekszośc katolików to osoby nietolerancyjne. Mam z nimi duża styczność, ze względu na mamę.

Zdania nie zmienie. Seks jest dobry gdy robi się to z ukochaną osobą wiedząc ze za rok wychodzi się za mąż. A gdy kiedyś bedzie mi dane zrezygnować z anty i zdrowie mi na to pozwoli , a i moi bliscy bedą w stanie ze mna wytrzymać z miła chęcia to rzuce i bede mogła przyjać komunie. Narazie nie mogę, nie dlatego , że nie chce, dlatego że nie moge. Nie zrezygnuje z czegoś co dla mnie jest dobre.

Nie obrażaj mnie i nie traktuj tak twierdząc , że nie wierze w Boga bo w niego wierzę. Nie znasz mojej przeszłości i nie wiesz ile dobrego od niego dostałam.
Być może przeszłam wżyciu wiecej niż Ty. Nie wiem, ale nie mów , że jestem infantylna . Nie jestem.

69 Ostatnio edytowany przez Vman (2012-04-08 18:38:21)

Odp: seks, slub, dzieci.

W tym momencie jeszcze udowodniłaś, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Traktować kogoś infantylnie to nie to samo co być infantylnym to po pierwsze. Stosunek przerywany nie jest formą antykoncepcji? Lol. Formą jest, może jego skutecznośc pozostawia wiele do życzenia, ale formą antykoncepcji na 100% jest. Święcić dzień święty polega przede wszystkim na pójściu na mszę i co już trochę mniej ważne powstrzymaniu się od prac niekoniecznych. Jesteś w kościele ale nie w trakcie mszy, hmm to jak być w stołówce nie podczas posiłku, tylko jak się wtedy najeść bo de facto o POSIŁEK właśnie chodzi, a nie o przebywanie w stołówce dla samego przebywania. Człowiek nie powinien interpretować Biblii? Łahahaha, a to dla kogo jest Biblia? Może mnie oświecisz bo zawsze myślałem, że dla ludzi i to właśnie ludzie powinni Biblię interpretować. Właśnie pisałem o tym, że Ty masz swoją własną wersję przykazań, religii i Boga. Nie wiem kto się spowiada w więcej niz w 4 oczy w katolicyzmie, spowiedź powszechna zresztą też nie trwa 3h. Nie wiem na co stosujesz antykoncepcję, czy może jakieś problemy z pewnymi narządami, jednak wg KK antykoncepcja w formie antykoncepcji a nie terapii jest grzechem. No ale oczywiscie masz swój pogląd na to wszystko i nie będziesz się spowiadać z tego co nie jest złe wg Ciebie. Seks też nie jest grzechem bo go za taki nie uważasz, ciekawe, bo Bóg nie kazał nam wybierać grzechów wedle własnego uznania.
No i przepraszam co z tego że katolicy mówią tak o gejach? To co mówią ludzie wiążesz z religią? No brawo, więc Kościół każe zabijać, zdradzać, kraść itd? na to wygląda idąc tym tropem. Widzisz z niedzielą to ma się tak, że prac NIEKONIECZNYCH się nie wykonuje. Napisalem więc że to ZALEŻY od sytuacji, nie napisałem że nie wolno pracować. Jeśli musisz przeżyć sama, bądź chodzi o pożywienie dla zwierząt czy służbę zdrowia czy cokolwiek związane z żywymi ogranizmami czy czymś czego po prostu nie można przełożyć to się to robi, niezależnie czy jest to niedziela czy inny dzień. Jeśli praca przy komputerze jest konieczna dla przeżycia rodziny nie jest grzechem pracować w niedzielę, a głupotą byłoby nie pracować.
Dlaczego wtrącasz mi miłość do sprawy przekazania wiary skoro mowa była o wierze? Mogłaś jeszcze wrzucić utrzymanie, odpowiedzialność, opiekę i inne zupełnie niezwiązane z meritum, byle tylko zejść z tematu. Nie opisywaliśmy roli rodzica, a element przekazywania samej wiary jako że mowa była o katoliczce. To że matka nie widzi, że krzywdzi swoje dzieci też jest złe, nie można iść na mszę jeśli np trzeba ratować czyjeś życie - tu przykład o obowiązkowej. Tak samo jak nie mozna zaniedbywać dzieci całkowicie oddając się kościołowi, 3letnie dzieci nie powinny pościć, nie jest to sprawa religii ale tylko Twojej matki.
Właśnie cały sęk w tym, że te zasady nadane przez Boga musisz zaakceptować i nie ma że się z nimi nie zgadzasz. Nie musisz ich rozumieć ani popierać, masz ich przestrzegać. Katolicy są nietolerancyjni, ale i Stary Testament tolerancyjny nie jest, poza tym nie widzę tego specjalnie w moim otoczeniu. Co innego jeśli Twoja mama obraca się w środowisku fanatyków, jakieś kółka itd przy hipokryzji grzesząc samemu. Tacy ludzie pamiętając o bożych przykazaniach zapominają o tym, że oni sami mają kochać bliźniego i widzą tylko jego winę, jest to element niedoskonałości ludzkiej a nie religii. Ludzie na prawdę pochłonięci religią są tolerancyjni, oczywiscie w odpowiednim stopniu. Sam nie zgadzam się żeby homo mieli prawa do dzieci czy paradowali swoje zboczenie na ulicach, są, ok, ich sprawa, ale nie muszą się z tym obnosić, bo nikt hetero sie nie obnosi.
Właśnie w taki sposób trwa się w grzechu, coś jest grzechem ale dla nas jest dobre. Bardziej psychologicznie, musisz sądzić tak jak sądzisz żeby czuć się komfortowo, nie widzisz w tym zła sama, nie zgadzasz się z przykazaniami, do tego twierdzić że na pewno Bóg Ci to wybaczy, bo to przecież złe nie jest. Wygodniej się zyje zaprzeczając złu czy grzechowi które się popełnia. To jest własnie najlepszy przykład podkręcania religii pod własny system wartości mieszając w to Boga i swoje własne poczucie. Teraz sprawa tego co jest złe, dlaczego to miałoby nie być złe, a seks z różnymi osobami miał być zły? Miłość nie ma nic wspólnego z seksem pod względem fizjologicznym. Jest jak powiedzieć 'dzień dobry' przechodząc koło kogoś. Można przejśc i się nie odezwać, jak i powiedzieć dzien dobry nie będąc obok nikogo. Seks jest popędem zwierzęcym wręcz do rozmnażania, miłość jest uzależnieniem od drugiej osoby, różne jej rodzaje są przy tym, jednak sama miłośc nie ma nic wspólnego z seksem, a seks z miłością. Jest po prostu taki związek zwyczajowy że najczesciej te dwie rzeczy występują w parze. Nikt nie zabrania Ci kogoś kochać bez ślubu, grzechem jest seks pozamałżenski. Prawo ludzkie, osąd co do zła jest zupełnie inny niż boski. Bo czy złe w sensie zła absolutnego złe jest np. wyrób, posiadanie: narkotyków, materiałów wybuchowych, broni i innych karalnych rzeczy. Złe może być tylko ich nieprawidłowe użycie. Nasze prawo natomiast nie karze za grzechy które dotykają nas samych jak i wszystkich nie czyniących wyraźnej krzywdy innym. Tutaj właśnie wiesz czego brakuje w Twoim przypadku, gdzie nie akceptujesz zasad które zostały nadane a kierujesz się własną moralnością? Bojaźni bożej, bo straszny strach sprawiałoby Ci uprawianie grzesznego seksu jako że za grzechy jest kara. A pewien jestem że w domu z tykającą bombą seksu byś nie uprawiała, ze strachu właśnie. Więc nie powiedz mi teraz tylko, że bojaźń jest, bo dowodem na to że nie ma jest Twoja postawa. Przy czym wg mnie brak bojaźni sprzężony jest z brakiem głębokiej wiary.
Ciekawy jestem jeszcze ile dostałaś od Boga skoro o tym tak piszesz, bo jeśli weźmiemy pod uwagę to, że dał nam wszystko to każdy dużo dostał, a może to były jakieś cudowne łaski?

70 Ostatnio edytowany przez MyDestiny (2012-04-08 22:21:20)

Odp: seks, slub, dzieci.

dostałam drugie życie dosłownie. Nie atakuj mnie. Nie obrażaj bo ja tego nie robię. Tak wiąże słowa z religia. Dlatego, że jako chrześcijanin uznaje wszystkich za równych sobie.Wyśmiewając/obrażając kogoś jestem hipokrytką. V-man nie chodze do kościoła bo nie przyjmuję komuni, nie przyjmuję bo uprawiam seks i stosuję hormony mimo wcześniejszych prób leczenia się inaczej, sięgnęło nawet psychotropów. Starałam się ich nie brać. Wiec według kościoła grzeszę podwójnie. Nie będę wiecznie chodzić do spowiedzi wiedząc, że dalej będę brać tabletki i uprawiać miłość ( wybacz ale dla mnie seks nie jest zwierzęcym popędem, kiedyś tak było. Co poniektórzy mają takie zapędy). Nie będę szła spowiadała się i robiła tego samego ze świadomością, że Bóg mi wybaczy. Bo to najgorszy grzech przeciwko Duchowi Świętemu. Pracuje nad innymi grzechami , które kiedyś się zdarzały. Nie spoczywam na laurach, a seks i antykoncepcje zostawię na koniec. Bo wyrzeczenie się seksu dla przyjemności jest ciężkiei w sumie dla mnie niemożliwe.

Uważasz mnie za gorszą od siebie, bo mam swoje poglądy. Kompletnie o mnie nic nie wiesz. Spowiedź w 4 oczy to spowiedź poza konfesjonałem w formie rozmowy, przepełnione emocjami, płaczem. Wierz mi , ze spowiedź może trwać tyle godzin gdy ktoś kiedyś był w stanie w którym byłam ja.

Biblia jest słowem Boga spisanym przez człowieka. Bóg jest czymś czego ludzki umysł nie jest w stanie ogarnąć. Biblia nie powinna być interpretowana, bo nie jesteśmy w stanie odgadnąć przesłania w niektórych fragmentach. Nie jesteś w stanie zgrać interpretacji wiersza z dużą ilościa ludzi, bo każdy widzi go inaczej. Gdy wiersz jest pełny metafor, pradawnego języka.  ( to przykład , żebyś znów zle tego nie odebrał i nie zaczął mnie obrażać)

P.S Nie do Ciebie nalezy nawracanie mnie, atakowanie. To moja subiektywna opinia. Opinia człowieka , żyjącego i wierzącego w badania, prawa fizyczne, historyczne i wierzącego w Boga.


btw nie wiem czy wiesz , ale są różne rodzaje komórek macierzystych. Najlepsze są te z wczesnego życia płodowego wink co znaczy zniszczenie przyszłego życia.
W sumie wiesz co, dam Ci kolejny powód do obrażenia mnie. Strasznie mnie rozbawiasz, swoim fanatyzmem, próbą wmówienia i wymuszenia na mnie zmiany decyzji. Jestem za legalną aborcją. Wiesz czemu? Temu bo nie chce , aby kobiety robił to w standalicznych warunkach. To ich sumienie ich decyzja . Mnie nic do tego. Ja wiem jedno. Nigdy tego nie zrobię- bo to jest złe. Jak złym jest oszukiwanie w podatkach, piractwo. Jak wiele rzeczy na tym świecie, które ty robisz nieświadomie, bądź świadomie grzesząc.

W 100 % nie zgadzam się z seksem przed ślubem w formie miłości z 1 partnerem oraz stosowaniem antykoncepcji i ratowaniem życia poprzez wykorzystanie komórek macierzystych. Tylko widzisz myślisz, że ja bym zabijała te dzieci. Cóż gdybym mogła wybrała bym inne źródło, bądź zabite dziecko po przez aborcje z kraju gdzie jest to legalne. Nie zdajesz sobie sprawy jakie daje to możliwości. Antykoncepcje wybieram z konieczności nie z wygody. Seks uprawiam, bo jest to wyznanie miłości. Rzecz piękna miedzy dwojgiem ludzi. Nigdy jednak nie pójdę i nie zadźgam, nie ukradnę, nie oszukam, nie zdradzę, nie wyśmieje Boga, nie wyrzeknę się go, nie wyśmieje geja. Wejdę do kościoła, gdy msze odprawia prawdziwy ksiądz. Uwielbiam za to zakonnice i zakonników. Msze w zakonie z rańca porańca. To są msze. Ludzie nie mylą się w słowach modlitwy, młodzież nie gada, rodzice nie paplają do dzieciaczków, telefony nie dzwonią i nikt nie ziewa nikt nie patrzy na mnie gdy zaczynam śpiewać. Nie chodze do konfesjonału z wcześniej wymienionych  powodów, gdy raz chciałam ksiądz powiedział , że nie usiądzie ze mną w ławce, bo on chce w konfesjonale. Cóż... przyszłam z potrzebą, jest moim mentorem, powinien zrobic tak abym czuła się swobodnie i powiedziała wszystko, nie odklepała, jednym uchem wysłuchała kazania, wyszła z kościoła i po 2 tyg zrobiła to samo.

Księża jakoś bardziej szanują moje przekonania niż Ty.

Pamiętaj, że nasza religia została ukształtowana przez ludzi, Biblia składała się z o wiele wiekszej liczby ewangelii. Pismo zostało spisane w pradawnych czasach, gdzie ludzie byli mniej wykształceni, znali mniejszy zasób słów, przedewszystki została spisana kilkadziesiat lat po śmierci Jezusa(mówie o NT). Jak ktoś wcześniej napisał została po cześci napisana na potrzeby literackie. Nie mniej jednak Bóg miał swoje do powiedzenia w trakcie jej pisania, pytanie na ile dał wolną rękę ludziom, którzy ją pisali. Dał nam sumienie abyśmy się nim kierowali, wolną wole abyśmy podejmowali decyzje. Nie dajmy się zwariować, nie idźmy ślepo. Pamiętajmy, że kościół tak często zmieniał swoje poglądy, pamiętajmy , że o wielu ciemnych sprawach kościoła nie zdajemy sobie sprawy i nigdy ich nie poznamy. Kościół tworzą ludzie, rządzą nim ludzie. Papierzem jest człowiek, równie dobrze może nagle stwierdzić , że Poncjusz Piłat nie umył rąk , tylko skazał Chrystusa. Biblia ukazuje go słabym, a historia pokazuje co innego.

Powtarzam nie dajmy się zwariować, wierzmy módlmy się, kochajmy, szanujmy siebie i ludzi dookoła. Stajmy się lepsi , powoli . Nie na gwałt, bo to nie będzie trwała zmiana. Ja tak robię i jestem szczęśliwa. V-man co Ty robisz, to twoja broszka. Pracuj nad sobą , nie światem. Idź do hospicjum dla dzieci, wywołaj uśmiech, pomóż babci w zakupach, zabierz swoją matkę na spacer, swoje dziecko kochaj, nie krzycz , pokazuj piękno wiary i tradycji kościoła. Nie obrażaj i nie wmuszaj swojej opinii agresją innym.

71

Odp: seks, slub, dzieci.

Pozwólcie, że coś zacytuję....
"Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego,większego przykazania ponad to, nie masz" Mk 12,30-31.

więc please.....

72 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2012-04-08 23:02:33)

Odp: seks, slub, dzieci.
Catwoman napisał/a:

Pozwólcie, że coś zacytuję....
"Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego,większego przykazania ponad to, nie masz" Mk 12,30-31.

więc please.....

Kiedyś spotkałem się z bardzo ciekawym stwierdzeniem, przytaczam je tutaj: "szanuję ludzi a nie ich poglądy. One zawsze podlegają dyskusji".

73

Odp: seks, slub, dzieci.

Tylko nie zawsze w dyskusji szanuje się człowieka. V-man tego nie robi. Catwomen właśnie o to mi chodzi.  O miłość i szacunek do każdego człowieka, jakim by nie był. A praca nad czczeniem Boga według jego przykazań, życiem według jego woli jest ciężką pracą, wyrzeczeniem dla jednych, dla drugich zasadami dzięki , którym łatwiej się żyje. Brak mszy , nie znaczy , że nie kocham, nie szanuję , nie miłuję, że się nie modlę, nie dziękuję w modlitwie, a przede wszystkim NIE PRACUJĘ NAD SOBĄ, ABY ŻYĆ DLA BOGA.

tyle ode mnie w tym temacie.

74

Odp: seks, slub, dzieci.

milo czytac smile fajne ze post sie az tak rozwinal smile

75

Odp: seks, slub, dzieci.
Vman napisał/a:

Kizia opiera się na piśmie, ma inne wyznanie niż katolicyzm, nie uznaje tradycji jako takiej, ale jest to element rozłamu ludzkiego. Zaprzeczenie ludzkim decyzjom, choc piszący Biblię też byli ludzmi i ludzie decydowali co do tej Biblii zaliczyć, no ale to widocznie protestantom umknęło big_smile

Nie wiem kto cię uczył na religii o Biblii, ale chyba się nie popisał, skoro jako katolik twierdzisz, że Biblia to po prostu dzieło człowieka. Biblia to coś więcej, to Słowo samego Boga (napisane ręką człowieka). Protestantom nic nie umknęło smile

76

Odp: seks, slub, dzieci.
MyDestiny napisał/a:

dzień swięty święcić, nie polega tylko na odbyciu 45 min mszy, ale na całej otoczce niedzieli.

Zgadzam się. Obowiązek chodzenia na mszę to kolejna nadinterpretacja moim zdaniem. Pójście do kościoła w celu wspólnej modlitwy to przywilej a nie obowiązek.

MyDestiny napisał/a:

Nie interpretuje Biblii bo moim zdaniem człowiek tego robić nie powinien.

A kto?


MyDestiny napisał/a:

Wiec jak już zdarzy mi się spowiadać, choć jednego grzechu nie popełniam znów. A kiedyś grzeszyłam bardzo...moja spowiedź potrafiła trwać 3 h( chodzę tylko na spowiedzi w 4 oczy). Nie będe się natomiast spowiadać z antykoncepcji bo stosuję ją jako leki inaczej nie mogę funkcjonować. Jedyne za co mogę się spowiadać to seks- ale nie uważam go za grzech jak i wyżej napisałam.

Więc po co w ogóle chodzisz do spowiedzi? Nie rozumiem. Albo się jest katolikiem, a bycie katolikiem oznacza uznawanie zwierzchności papieża, dogmatów (w tym o nieomylnosci papieża) i posłuszeństwo nauczaniu katolickiemu albo nie uznajesz, ale wtedy nie nazywaj sie katoliczką. Ty uznajesz sakrament pokuty w formie katolickiej, przyjmujesz rozgrzeszenie od katolickiego księdza ale okłamujesz go w kwestii swoich grzechów. Taka spowiedź jest nieważna.

77

Odp: seks, slub, dzieci.

To wszystko prawda. Jesli jest się w danej denominacji to sie godzisz na wszystko z nią związane. Jeśli nie odpowiada, droga wolna, można zmienić wyznanie, można byc osobą poza jakimkolwiek Kosciołem smile

78 Ostatnio edytowany przez Vman (2012-04-10 22:13:18)

Odp: seks, slub, dzieci.

Kizia twierdzisz że chociażby ewangeliści nie byli ludzmi? Ciekawe... Chyba slaby katecheta był. Natchnienia Ducha Świetego juz mu tu nie tłumacz. Tak samo ludzie decydowali co do Biblii zaliczyć, to musiało umknąc protestantom, a jeśli tamci byli natchnieni, dlaczego obecny papież czy jakikolwiek duchowny ma nie być natchniony?
MyDestiny.
Przepraszam Ciebie bardzo, ale powiedz mi w czym wyraża się mój brak szacunku w rozmowie? Że twardo twierdzę, że grzechy to te uczynki które zakazał Bóg a nie nasze sumienie czy prawo i wytykam to Tobie? Mówisz że piractwo jest grzechem przy czym jesteś za aborcją, ciekawe poglądy. Gdyby zakazać piractwa w obojętnie jakiej postaci, opatentować wszystko, to wiedz, że nawet algebry byś nie znała, gdyby Twoi przodkowie nie mieli kasy aby Ci do niej prawo kupić. Nie byłoby medycyny, historii niczego by nie było, nawet powtarzanie zasłyszanych zwrotów byłoby piractwem jako nielegalne kopiowanie, więc sam język bez pozwolenia byłby piracki. Komórki macierzyste i aborcja... Nie zdaję sobie sprawy ile do daje możliwości? A wiesz ile możliwości daje magia? W cholerę możliwości daje. W kraju gdzie byłoby to legalne? hahaha myślałem, że rozmawiamy o Bogu, a nie o prawie RP. Jesteś za legalną aborcją rozważmy to. Uważasz, że jest to złe, ale decyzją matki jest to czy zabije dziecko. Więc czy jesteś za morderstwem legalnym jeśli tylko dotyczy ono mordercy i ofiary, nie tykając Ciebie? Przecież to morderca, jego sumienie jego decyzja, dlaczego by nie? Bóg będzie go sądził i tak i tak, prawda? No taaak, ale prawo chroni ofiary poza karaniem winnych, więc dlaczego prawo ma nie chronić dzieci jeszcze nie narodzonych? Wierzysz w Boga i nie wiesz że takie dziecko ma dusze i takie samo prawo do życia jak Ty? No tak, pewnie znów Ciebie nie szanuje, porównuje Cię z jakimś płodem i ogólnie... Rozbawiam Cię swoim fanatyzmem, więc czym ? ślepym pójsciem w jakąs stronę? Prosze podaj przykład bo póki co tylko mnie bezpodstawnie atakujesz, atakujesz mnie za to, że wytykam Ci błędy w logicznym myśleniu, jak to że najeżdzasz na katolików, a ja mówię że są ludzmi a ludzie grzeszą, przy czym religia nie ma nic do tego. Nie wspomniałaś już o tym jak nielogicznie wcześniej napisałaś? Nie przyznałaś się? Nie argumentowałas? Po prostu wątek znikł i nagle stałem się napastliwym fanatykiem, który rzekomo Ciebie atakuje i obraża. Z komórkami macierzystymi to tak gdybys mogła to byś wybrała inne źródło, więc czemu nie kraść bo nie ma innego źródła na tę chwilę?
"Uważasz mnie za gorszą od siebie, bo mam swoje poglądy" no faktycznie, każdego z jakimiś poglądami uważam za gorszego... Pokazuję Ci brak logiki w działaniach, mówię że robisz 'swoją' religię i to znaczy że uważam Cię za gorszą? Widzę że umiesz czytać w myślach.. przyznaję że nabrałem respektu... Atakuję Cię i poniżam mówiąc Ci że kilka złotych (w ukryciu xD) dla alkoholika to nie jest nic dobrego bo prowadzi do dalszego upadku? Twoje słowa są tak puste i oderwane od wsześniejszych wypowiedzi. Chodzi Ci o miłość i szacunek dla każdego człowieka, oprócz tych nienarodzonych. Zauważ, żebyś nie napisała że Ciebie atakuję, nie napisałem nic o Tobie w kontekscie aborcji, same pytania i ukazanie hipokryzji, ale pewnie i tak sobie odpowiednio zinterpretujesz podobnie jak religię.
Nie pójdziesz do spowiedzi ze świadomością że zrobisz to znów? Ciekawe, ja idę i jestem świadomy że jeszcze mi się to zdarzy bo jestem grzeszny. Ty natomiast spowiadasz się z jednego grzechu tylko raz, to podziwiam, to zaprzeczenie grzeszności ludzkiej Twoją doskonałością. Grzechem przeciw Duchowi Świętemu jest grzeszenie z nadzieją że po wyspowiadaniu i tak będzie dobrze, szczególnie po odpuście, natomiast nie grzeszenie tak samo po spowiedzi, grzechy zwiazane sa ze stylem życia i powtarzają się. Przeciw Duchowi Świętemu jest tutaj 'sprytne' wykorzystanie sakramentów, brak żalu za grzechy i postanowienia poprawy. Mówiłem że tkwisz w grzechu ale Ty wolisz to nazywać tak, że po prostu ciężko Ci rezygnować z przyjemności i po prostu tak się potoczyło jakoś samo i teraz nie chodzisz do kosciola i sie nie spowiadasz do tego sądzisz ze seks przedmałrzenski nie jest grzechem i całkowicie odrywasz się od wyznania, ale fakt, bez postanowienia poprawy i tak do spowiedzi nie warto chodzić. Pewnie Ty w tych faktach i tak znajdziesz cos obraźliwego, bo przecież na Twoje musi wyjść i ogólnie ja jestem fanatykiem z wykutymi zasadami, Ty wiesz że każdy powinien mieć swoje i swoją listę grzechów, ogólnie peace, miłość, marihuana i reggae.
"Nie do Ciebie nalezy nawracanie mnie" - więc nie mam Ci mówic co powinnas zrobić, natomiast Ty tak; mówisz mi żebym szedł do hospicjum, na spacer itd. Mam pracować nad sobą a nie światem, nie sądzisz że jednak jeśli radzenie komuś w dobrej wierze jako chęć pokazania mu błędów w jego poglądach jest pracowaniem nad światem to wywoływanie u kogoś uśmiechu również? Jedno tylko jest krytyczne i ma na celu poprawę długotrwałą jego życia, drugie jest tylko strzałem hormonalnym.
Nadal nie wiem w czym objawiło się to drugie życie i jakie te dary są, tak samo jak to czy jest coś leczone hormonalnie czy to tylko antykoncepcja. Ostatnie zdanie z długiego posta mówi, żebym po prostu nie starał się nikogo zmieniać wg własnych poglądów/wzorców. Widzisz taka postawa zaprzecza jakiemukolwiek wychowaniu i sensowi dyskusji. Jeśli Ty krytykę, pytania w miejscach błędów logicznych i pokazywanie faktów uważasz za obrażanie i chęć wmuszenia czegoś agresją to nasza dalsza rozmowa nie ma sensu.

79 Ostatnio edytowany przez MyDestiny (2012-04-11 06:59:57)

Odp: seks, slub, dzieci.

Czytaj uważnie. Nie jestem za aborcją. Jestem za wprowadzeniem, ale nie popieram tego. Z wielu różnych powodów. Aborcja zalegalizowana nie spowoduje nagłego wzrostu. Bo kobiety i tak wyjeżdżają, albo proszą swoich kolegów studentów medycyny o zrobienie tego w piwnicy. Dzieci 14 letnie nie będą się kopać w brzuch, aż im krew poleci. W życiu bym się tego nie podjęła
i nikomu bym nie poradziła się poddać temu.

(Btw koleżanka moja w 2 klasie liceum wpadła, cóż facet dał jej 3 tys. Wiadomo po co... Już była w gabinecie. Wyciągnęłam ją  stamtąd. Teraz mimo, że dziecko straciła poprzez stres (matka cały czas ją namawiała i w ogóle nie szanowała) i problemy hormonalne jest z siebie dumna , że tego nie zrobiła. Wiec proszę Cie nie obrażaj mnie twierdząc , że jestem morderczynią i nie OCENIAJ mnie bo stwierdziłeś , że skoro legalizacja tego dla mnie spowoduje, że będę wszystkich pchać do gabinetów wink.

Nie chodze do spowiedzi , że świadomością zrobienia tego jeszcze raz- bo jak napisałam wcześniej to grzech najgorszy. Popytaj księdza( kazał mi nie przychodzić i tyle)

Przeczytaj swoje wyśmiewanie mnie odnośnie spowiedzi w 4 oczy i 3 h spowiedzi. Może Twój mózg pojmie czemu uważam ,że mnie nie szanujesz. Być może nie poznałeś takiej spowiedzi. Idź zobacz jakie to niesamowite przeżycie.


Jesteś odemnie młodszy i nie powinieneś mnie wychowywać.
Drugie życie. Byłam anorektyczką, potem zostałam świadomie bądź nie wplątana w sekte czczącą Diabła ( z resztą do tej pory ciężko mi to określić). Cóż prawie umarłam w przekonaniu , że samobójstwo to idealna ofiara , a ja pozbędę się myślenia anorektyczki. Nie zdajesz sobie sprawy ilu ludzi fizycznie i psychicznie zraniłam. Stąd wiele tylogodzinnych spowiedzi, poza ramami kościoła. Byłam młoda i głupia, zakochana w przywódcy. Latami wychodziłam i wychodzę z tego jak mnie zniszczyli. Mój spowiednik każe mi się zmieniać powoli, latami eliminuje naleciałości z tamtego okresu. Rozumiem, że coś mi wytykasz, ale wytykaj to inaczej. Gdybym stała obok Ciebie zapewne byś krzyczał. Zdania co do seksu nie zmienie. Antykoncepcja jest dla mnie jedynym wyjściem na chwilę obecną, chyba że mam latami brać silne leki uspakajające lub stracić rodzinę. Gdybym chciała ją wziąść nie próbowałabym innych "nie katolickich " sposobów leczenia.
Teraz przynajmniej mogę funkcjonować, anie krzyczeć i kopać co popadnie, lub leżeć 2 tyg w bólach w miesiącu.

Pozdrawiam.

80

Odp: seks, slub, dzieci.
Vman napisał/a:

Kizia twierdzisz że chociażby ewangeliści nie byli ludzmi? Ciekawe... Chyba slaby katecheta był. Natchnienia Ducha Świetego juz mu tu nie tłumacz. Tak samo ludzie decydowali co do Biblii zaliczyć, to musiało umknąc protestantom, a jeśli tamci byli natchnieni, dlaczego obecny papież czy jakikolwiek duchowny ma nie być natchniony?

Idąc dalej tym tropem, może dojdziesz do wniosku, że Marcin Luter też był natchniony Duchem św. a może i Józef Smith? smile Nie wiesz jak powstawał kanon Biblii, coś tam słyszałeś, ale ogólnie to nikłe masz o tym pojęcie. Protestantom nic nie umknęło. Marcin Luter, który chciał zreformować Kościół Katolicki był teologiem biblistą właśnie (przełożył Biblię na j. niemiecki, żeby każdy jego rodak miał dostęp do Słowa Bożego), więc miał Biblię i genezę jej powstawania w małym palcu.

Vman napisał/a:

MyDestiny.
Mówisz że piractwo jest grzechem przy czym jesteś za aborcją, ciekawe poglądy. Gdyby zakazać piractwa w obojętnie jakiej postaci, opatentować wszystko, to wiedz, że nawet algebry byś nie znała, gdyby Twoi przodkowie nie mieli kasy aby Ci do niej prawo kupić. Nie byłoby medycyny, historii niczego by nie było, nawet powtarzanie zasłyszanych zwrotów byłoby piractwem jako nielegalne kopiowanie, więc sam język bez pozwolenia byłby piracki. Komórki macierzyste i aborcja... Nie zdaję sobie sprawy ile do daje możliwości? A wiesz ile możliwości daje magia? W cholerę możliwości daje. W kraju gdzie byłoby to legalne?

Poczytaj trochę o tym czym jest piractwo, bo wypisujesz brednie. Zarzucasz komuś stosowanie podwójnej moralności a sam robisz dokładnie to samo.

Vman napisał/a:

hahaha myślałem, że rozmawiamy o Bogu, a nie o prawie RP. Jesteś za legalną aborcją rozważmy to. Uważasz, że jest to złe, ale decyzją matki jest to czy zabije dziecko. Więc czy jesteś za morderstwem legalnym jeśli tylko dotyczy ono mordercy i ofiary, nie tykając Ciebie? Przecież to morderca, jego sumienie jego decyzja, dlaczego by nie? Bóg będzie go sądził i tak i tak, prawda? No taaak, ale prawo chroni ofiary poza karaniem winnych, więc dlaczego prawo ma nie chronić dzieci jeszcze nie narodzonych?

Dlatego, że kwestia istnienia duszy płodu jest kwestia wiary w te duszę, a nie każdy obywatel w to wierzy. Dlatego właśnie aborcja wywołuje takie emocje, bo dla wielu osób kilkutygodniowy płód z ogonkiem i wielkości fasoli nie jest jeszcze dzieckiem a dla innych jest. Dla mnie jest, dlatego aborcji nie dokonałabym, ale uważam, że prawo nie powinno jej całkowicie zakazywać. Nasze Królestwo jest nie z tego świata, tak powiedział Chrystus i miał w nosie ustrój i prawa Rzymskie. Nie nawoływał do zmiany prawa bo ono bylo POZA ZASIĘGIEM JEGO ZAINTERESOWANIA. Nawoływał do zmiany naszego prawa wewnetrznego, naszej duszy.

81

Odp: seks, slub, dzieci.

Nie nawoływał do zmiany prawa bo ono bylo POZA ZASIĘGIEM JEGO ZAINTERESOWANIA. Nawoływał do zmiany naszego prawa wewnetrznego, naszej duszy.  dokłądnie tak. a człowiek, który w centrum swoich myśli ma Jezusa a w sercu Jego miłość, jakże ponadczasową, jest człowiekiem wolnym i nie potrzebuje nikogo osądzać smile .

82

Odp: seks, slub, dzieci.

V-man myślisz, że lagalna aborcja w Polsce była by refundowana przez NFZ? Że nagle ludzie zapisywali by się w kolejkę na skrobankę?
Było by to związane po 1 ze znalezieniem lekarza , który by się tego podjął, po 2 z dużą kwotą pieniędzy. Za zachodzie, jest inna mentalność i łatwiej o lekarza, a i cena nie jest specjalnie wygórowana. Dlatego ludzie jadą, bo lepsze warunki bo to bo tamto. Tak czy siak jadą i skrobią. Prawo Polskie nie chroni dzieci. Bo jak kobieta chce to i tak to zrobi, tu czy za granicą. Z tym , że tu jest to prowadzone w skandalicznych warunkach, przez niewykwalifikowane osoby, z narażeniem pacjenta. Albo jak to mój kumpel kiedyś opowiedział jak to kopał swoją dziewczynę w brzuch bo wpadli. Cóż ona miała 15 lat on 16. No i dziewczyna ma problemy. Bo dzieciaczki myślały , że to musi krew chlusnąć. I może to głupie, ale wole żeby dziewczyna poszła do matki powiedziała , że wpadła , że nie chce i albo zdecydowała się oddać, albo matka z nią poszła i jeszcze puki fasolka ( jeżeli nie uznaje go za dziecko) usunęła , niż kopała się brzuch, dźgneła nożem, lub popełniała samobójstwo. Ze strachu, głupoty itd. Ona i tak całe życie potem będzie się męczyć ze świadomościa, ale może nie zejdzie gdzieś w piwnicy , albo na fotelu, nie tracąc możliwości posiadania dzieci w przyszłości.

Nie mniej jednak zaznaczam, że choćbym nie wiem co nie zrobiła bym tego. To po prostu MOJA SUBIEKTYWNA OCENA.

83

Odp: seks, slub, dzieci.

a ja mam pytanie, związane z tematem tego wątku:
Vman, jaki ty masz pogląd na seks, ślub i dzieci? tylko twoje własne zdanie, postawa wg której chcesz ułożyć sobie życie.

84

Odp: seks, slub, dzieci.
Catwoman napisał/a:

a ja mam pytanie, związane z tematem tego wątku:
Vman, jaki ty masz pogląd na seks, ślub i dzieci? tylko twoje własne zdanie, postawa wg której chcesz ułożyć sobie życie.

Dokładnie.
Czy go nie uprawiasz, nie uprawiałeś i nie będziesz uprawiał, aż do ślubu. Czy w trakcie chwili np całowania się z dziewczyną nie pozwalasz sobie świadomie na coś wiecej. Widzisz uczono mnie , że pocałunek który prowadzi do czegoś wiecej (nie tylko seksu) jest grzechem. No i najlepsze stwierdzenie jakie usłyszałam " Czy gdy całujesz to tak jakbyś całował mopa" W sensie wiesz, tak bez uczucia... Bo to też grzech.

85

Odp: seks, slub, dzieci.

ciekawe odp, dziekuje na nie smile

86 Ostatnio edytowany przez Inori (2012-04-20 15:04:27)

Odp: seks, slub, dzieci.
Vman napisał/a:

Właśnie cały sęk w tym, że te zasady nadane przez Boga musisz zaakceptować i nie ma że się z nimi nie zgadzasz. Nie musisz ich rozumieć ani popierać, masz ich przestrzegać. Katolicy są nietolerancyjni, ale i Stary Testament tolerancyjny nie jest, poza tym nie widzę tego specjalnie w moim otoczeniu. Co innego jeśli Twoja mama obraca się w środowisku fanatyków, jakieś kółka itd przy hipokryzji grzesząc samemu. Tacy ludzie pamiętając o bożych przykazaniach zapominają o tym, że oni sami mają kochać bliźniego i widzą tylko jego winę, jest to element niedoskonałości ludzkiej a nie religii. Ludzie na prawdę pochłonięci religią są tolerancyjni, oczywiscie w odpowiednim stopniu. Sam nie zgadzam się żeby homo mieli prawa do dzieci czy paradowali swoje zboczenie na ulicach, są, ok, ich sprawa, ale nie muszą się z tym obnosić, bo nikt hetero sie nie obnosi.Właśnie w taki sposób trwa się w grzechu, coś jest grzechem ale dla nas jest dobre. Bardziej psychologicznie, musisz sądzić tak jak sądzisz żeby czuć się komfortowo, nie widzisz w tym zła sama, nie zgadzasz się z przykazaniami, do tego twierdzić że na pewno Bóg Ci to wybaczy, bo to przecież złe nie jest. Wygodniej się zyje zaprzeczając złu czy grzechowi które się popełnia. To jest własnie najlepszy przykład podkręcania religii pod własny system wartości mieszając w to Boga i swoje własne poczucie.

Zasady nadane przez Boga? Te "zasady" istniały na długo przed ich spisaniem, ludzie po prostu wiedzieli, że np zabijanie jest złe, okradanie jest złe. Później zostały spisane, z podkreśleniem, że pochodzą one od Boga/ i innych bogów. Jak można popierać i przestrzegać coś czego się nie rozumie, nawet jeśli chodzi o boskie zasady? Mamy wierzyć ślepo bo tak mówi istota wyższa niż ja? Przykład: Mam wierzyć głupiemu Tuskowi ślepo we wszystko co powie bo stoi wyżej jak ja i ma większą władzę niż ja? Katolicy są nietolerancyjni, ale i Stary Testament tolerancyjny nie jest to przepraszam, od kiedy katolicy kierują się ST? Bóg przecież zmienił się o 180 stopni i teraz tylko NT wchodzi w grę, gdzie Bóg jest miłosierny, kochający i doskonały bo w ST doskonały nie był. Chyba, że jacyś fanatycy.

Wiecie czego nie lubię w religii chrześcijan? Wszystko, normalnie wszystko jest grzechem i praktycznie za wszystko pójdziesz się smażyć. I Alleluja! Chwalmy Pana bo jest miłosierny i kochający! I jak ktoś tak jak powyżej pisze o grzechu, to mnie osobiście śmiać się chce. Cokolwiek powiesz, cokolwiek zrobisz, pomyślisz, katolik powie - grzech. Masz takie myślenie, a nie inne - katolik powie, że paplasz się właśnie w grzechu albo kierujesz się w stronę grzechu i tradycyjnie powoła się na Biblię, wszak Biblia to Święta Księga. Owszem piękna i wyjątkowa, ale nie najważniejsza. Po za tym kto mi zagwarantuje, że wschodzący Kościół nie mieszał w jej tekstach? Widzisz, Bóg stworzył homoseksualistów, oni byli zawsze, przemykają się często w kartach historii średniowiecznej czy starożytnej, ale religie i zakazy jakie sobie ludzie tworzyli zabraniało im ujawniania się bo zaraz "ciach" i głowy nie ma. Teraz mamy inne czasy, można walczyć się o równouprawnienie, szacunek i wolność której w naszej religii nie ma. Dlatego wychodzą na ulicę, żeby pokazać że są tacy jak my, kochają tak jak my, chcą żyć godnie jak my, oczekują szacunku jak my. Ale ty tego nie rozumiesz. bo nikt hetero sie nie obnosi jajć, i to cię tak boli? I Jak to się nie obnosi?n A te wszystkie obciskujące się pary na ulicach, całujące się namiętnie w każdym miejscu, trzymające się za rękę i spacerujące? To jest naturalne, nikogo to nie drażni, nikt kogoś takiego nie wyklina, ale jak już geje się przejdą, to matko moja! No i dlatego organizują pochody aby takim jak TY pozwolić to zrozumieć.

Vman napisał/a:

Nie pójdziesz do spowiedzi ze świadomością że zrobisz to znów? Ciekawe, ja idę i jestem świadomy że jeszcze mi się to zdarzy bo jestem grzeszny.

Jak to potulnie zabrzmiało "bo jestem grzeszny". Widzisz, nam pewien ksiądz na religii powiedział, że jeśli ktoś chodzi do spowiedzi, i zawsze przychodzi z tym samym grzechem i nie widać żadnej poprawy z jego strony, i tłumaczy się właśnie tak jak ty, bo on jest grzeszny, i choć żałuje to on i tak wie, że jeszcze to zrobi, to taka spowiedź jest nieważna. Dlatego osoba która napisała, że nie pójdzie do spowiedzi bo wie, że i tak będzie dalej tak postępować robi dobrze, i wykazuje większą świadomość niż ty, który w tym momencie bierzesz pod uwagę to iż Bóg jest miłosierny i będzie ci wybaczać za każdym razem ten grzech, bo ty chodzisz do spowiedzi. Co z tego, że chodzisz i się spowiadasz jak i tak nie widać żadnej poprawy? Nie ładnie go tak wykorzystywać, nieładnie.

Vman napisał/a:

Seks jest popędem zwierzęcym wręcz do rozmnażania, miłość jest uzależnieniem od drugiej osoby, różne jej rodzaje są przy tym, jednak sama miłośc nie ma nic wspólnego z seksem, a seks z miłością. Jest po prostu taki związek zwyczajowy że najczesciej te dwie rzeczy występują w parze.

To mnie rozwaliło. Jesteś taki bezuczuciowy! Oh, i mam nadzieję, że nie powiesz tego swojej partnerce. Oh, i jeszcze jedno, nie zauważyłam by w Biblii seks sprowadzano tylko do rozmnażania. Oglądasz za dużo Animal Planet. Ludzie to nie zwierzęta. pozdro

87

Odp: seks, slub, dzieci.

Inori....tyś jeszcze islamistów nie widziała- tam to dopiero jest wszystko grzechem! big_smile

88

Odp: seks, slub, dzieci.

big_smile

89

Odp: seks, slub, dzieci.

oj tam, oj tam ^^

90 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2012-04-20 21:16:17)

Odp: seks, slub, dzieci.
Vman napisał/a:

Seks jest popędem zwierzęcym wręcz do rozmnażania, miłość jest uzależnieniem od drugiej osoby, różne jej rodzaje są przy tym, jednak sama miłośc nie ma nic wspólnego z seksem, a seks z miłością. Jest po prostu taki związek zwyczajowy że najczesciej te dwie rzeczy występują w parze.

Miłość jest także odczuwana przez zwierzęta. Chyba jednak nie masz racji, te dwie rzeczy są ściśle ze sobą powiązane. Seks jak piszesz będący popędem ma za zadanie służyć prokreacji, a miłość w tym układzie jako więź dwóch osób ma za zadanie ułatwić przetrwanie potomstwa. To moim zdaniem najlogiczniejsze wytłumaczenie odnośnie ich funkcjonalności. Ewolucja nie wie, co to uczucia, wytworzony mechanizm miał być przede wszystkim skuteczny, i jest taki jak się okazuje w dużej mierze, bo ludzie potrafią kochać przez wiele lat, czasem jeszcze długo po opuszczeniu przez dzieci domu.
To wszystko w wymiarze biologicznym wink

91

Odp: seks, slub, dzieci.

chcialam z seksem poczekac az do slubu. Ale niestety dalam sie pociagnac tej aromatycznej milosnej chemi wink

92

Odp: seks, slub, dzieci.

:d

93

Odp: seks, slub, dzieci.

disti po co odkładać każdą przyjemność na później? ;p żyjemy zbyt krótko by wszystko odkładać i czekać ;p

94

Odp: seks, slub, dzieci.
Inori napisał/a:

disti po co odkładać każdą przyjemność na później? ;p żyjemy zbyt krótko by wszystko odkładać i czekać ;p

haha!:) ....ale warto zaczekac na właściwy SOBIE czas wink

95

Odp: seks, slub, dzieci.

Po co odkładać przyjemność na później.  :>

Znam jednego, co zaczął za wcześnie, i tak naprawdę nigdy nie przeżył z tego tytułu żadnej przyjemności tylko krótkotrwałe strzały morfiny w łeb po których pozostawał po sobotnich wyskokach jedynie strach o życie ból i wycie do księżyca.

96

Odp: seks, slub, dzieci.
kms33 napisał/a:

Po co odkładać przyjemność na później.  :>

Znam jednego, co zaczął za wcześnie, i tak naprawdę nigdy nie przeżył z tego tytułu żadnej przyjemności tylko krótkotrwałe strzały morfiny w łeb po których pozostawał po sobotnich wyskokach jedynie strach o życie ból i wycie do księżyca.

To dobrze, że tylko jednego smile

Posty [ 66 do 97 z 97 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » seks, slub, dzieci.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024