nie jestem szczupla... czy bede juz sama? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 61 do 120 z 131 ]

61 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-01-27 00:28:46)

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

olakot,
Ty jeszcze się łudzisz mimo postów, które otrzymałaś w swoim wątku http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=34031?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski
Zobacz podobne tematy :

62

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Wlasnie tez mnie to zastanawia....

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

63

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

olakot mam nadzieje, że to, co napisałaś to tylko prowokacja yikes?
Napisałaś, że każdy facet patrzy na wygląd to ciekawa teoria hmm, bo ja patrzyłem na oczy i w oczy big_smile.
To w nich się zakochałem zanim pokochałem ich właścicielkę tongue.
Właścicielka tych przepięknych brązowych oczu jest krąglutka, bo przy wzroście 158cm waży 85kg, ale kocham Jej każdy centymetr big_smile.
Jak pewnie zauważyłaś też jestem facetem i też mam swoje potrzeby żeby nie było tongue, ale nigdy nie użyłbym słów, jakich on użył mad.
Wybacz, ale gdybym to ja był kobietą to odebrałbym te słowa, jako zniewagę sad.
Są pozycje, które przy takiej budowie są problematyczne fakt, ale przecież istnieją inne równie ciekawe i przyjemne wink.
Wracając do Ciebie, to przy wzroście 168cm i wieku 23l Twoje 60-61kg to według kalkulatora BMI waga idealna tongue.
Jesteś w środeczku pomiędzy najniższą dopuszczalną wagą 52kg, a najwyższą dopuszczalną wagą 71kg.
Jeśli przyjąć wykres tabelaryczny to jesteś bliżej niedowagi niż nadwagi hmm.
O co więc cały ten harmider?
Masz taką budowę ciała a nie inną i już, a tak na marginesie to "gruszeczki" są seksi big_smile, mnie zawsze podobały się kobiety o szerokich biodrach i wąskich ramionach tongue.

64

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

jak to dobrze, że są jeszcze mężczyźnie, których nie kręcą 'kościotrupy' (nie mam na celu nikogo obrazić)

...dążąc do szczęścia....

65

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Wspominałaś coś o "wieszakach"? Zostałem wywołany do "tablicy"? big_smile
Oczywiście ja również nie mam zamiaru nikogo urazić mad, choć sam wyglądam trochę jak "wieszak" tongue

66

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

miałam na myśli bardziej kobiece 'wieszaki'
szczupły czy nawet chudy facet inaczej wygląda jak kobieta takiej postury smile
kobieta powinna mieć zaokrąglenia z niektórych miejscach smile

...dążąc do szczęścia....

67

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?
RoBaCeK78 napisał/a:

miałam na myśli bardziej kobiece 'wieszaki'

Czepiasz się słówek? tongue

RoBaCeK78 napisał/a:

szczupły czy nawet chudy facet inaczej wygląda jak kobieta takiej postury smile

Masz rację chudy facet wygląda jak sosnowa deska tyle tylko, że bez sęków lol.
Chudy facet wygląda jak hipochondryk, a chuda kobieta jest po prostu szczupła big_smile. Oczywiście nie mam na myśli anoreksji, bo to skrajne przypadki wink.   

RoBaCeK78 napisał/a:

kobieta powinna mieć zaokrąglenia z niektórych miejscach smile

Ty masz jakieś kompleksy? hmm Przecież każda kobieta ma zaokrąglenia w odpowiednich miejscach. Jedna mniejsze druga większe, ale ma big_smile.

68

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

oj czepiam się słówek i to strasznie big_smile

ja? kompleksy...? masę big_smile

...dążąc do szczęścia....

69

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Duromito smile dziękuję za tego posta ! smile naprawdę, już myślałam, że każdy taki jest, a tu proszę smile
Pozdrawiam.

70

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

duromito, wlascicielka pieknych oczu, o ktorych pisales, musi byc prawdziwa szczesciara, majac obok siebie takiego faceta jak Ty. Tak trzymaj! wink

olakot, moja odpowiedz na Twoje pytanie brzmi: NIE. Chamstwa i prostactwa u mezczyzn nie da sie wyleczyc i tacy mezczyzni sie nie zmieniaja. Ewentualnie na troche, a potem jak znowu kumple im powiedza, ze Jolka z drugiego pietra jest ladniejsza od Ciebie, to ponownie beda wylewac Ci na glowe wiadro pomyj. Po co Ci to? Ja na Twoim miejscu kupilabym na odchodne Twojemu facetowi dmuchana lale z sex shopu i podarowala ze slowami: "To idealna kobieta dla ciebie, ona nigdy nie przytyje".

71

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?
olakot napisał/a:

Bo moim zdaniem, to każdy patrzy na wygląd. Chociaż, nie jestem otyła, ale mój typ budowy to gruszka.

Czyli masz najbardziej pożądany przeze mnie typ budowy ciała smile. I tak jak napisał duromito- Wąskie ramiona i szerokie biodra mmmmm tongue. A tego ''mężczyznę'' kopnij w..... sama wiesz w co i niech spada.

72

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

mówia że kochanego cialka nigdy za wiele:) Spójrz na Kamela i jego obecna partnerke, przyklady mozna mnożyc....

lepiej potknąć się w biegu niż stać w miejscu:)

73

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Kobieto nie tylko wygląd się liczy! Oczywiście faceci są wzrokowcami, ale co z tego że kobieta jest super szczupła i piękna a nie ma z nią o czym gadać? Także nie można się załamywać z powodu paru kg więcej. Tak czy inaczej spotkasz chłopaka, który pokocha Cię taką jaką jesteś.

74

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Oczywiście, że znajdziesz swoją drugą połówkę. Waga nie jest żadną przeszkodą. Twój problem zapewne polega na tym, że Ty sama nie czujesz się w swoim ciele pewnie, czujesz się gorsza itp... ? Ja miałam podobną sytuację kilkanaście lat temu. Miałam problemy z nadwagą (była to dość spora nadwaga) można powiedzieć otyłość, przy wzroście 160 było to strasznie widoczne. Czułam się źle, trzymałam się z boku, czułam się gorsza od tych szczuplejszych dziewczyn. Któregoś razu postanowiłam wziąć się za siebie i coś zrobić z tą otyłością... Był okres wakacyjny, w ciągu niecałych dwóch miesięcy schudłam prawie 20 kg. Był to szok dla moich znajomych i rodziny gdy zobaczyli mnie po wakacjach - pytali mnie czy nie jestem chora:)

Wszystkie ubrania które miałam były do wyrzucenia:) A ja? ja byłam zadowolona z siebie a raczej z własnego ciała. Odzyskałam trochę pewności siebie, zaczęłam częściej umawiać się ze znajomymi. Ogólnie było w porządku...  Ale teraz muszę uważać co jem gdyż problemem jest efekt jo-jo. A to wszystko dlatego, że tak szybko schudłam. Dietą tą była głodówka (o ile można to nazwać dietą) - nie jadłam żadnych obiadów, chleba, mięsa. Piłam dużo płynów i jadłam owoce i warzywa, biegałam, ćwiczyłam...
Po schudnięciu ważyłam 54 - 56 kg (jakoś tak) tej wagi do dziś nie utrzymałam niestety.... ale nie jest tak źle.  Ostatnio znów trochę przytyłam, mam pracę domową (zdalną) wykonuję strony internetowe / sklepy / grafiki / retusze zdjęć i mało się ruszam sad na dodatek jeszcze zima - nie chce się nigdzie wychodzić. Ale postanowiłam, że jak będzie lato to wezmę się za siebie...

Podsumowując. Jeśli nie czujesz się dobrze w swoim ciele możesz spróbować zrzucić parę kg (nie stosuj tylko głodówek - bo nie wyjdzie Ci to na dobre). Spróbuj jeść niskokaloryczne posiłki, pij dużo płynów, jedz owoce i warzywa i przede wszystkim ćwicz, biegaj (co wolisz) smile Na pewno pomoże.

Pozdrawiam.

Wszyscy chcą stać przy sterze. Nikt nie chce wiosłować...

75

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?
dagunia90 napisał/a:

chyba zadnemu facetowi nie podobaja sie dziewczyny ktore maja troche wiecej kg... czy musze byc szczupla zeby mnie ktos pokochal?

bez przesady smile
dla udowodnienia: gdy ja poznałam mojego faceta ważyłam ok 70 kg przy 170 cm, w międzyczasie przez brak umiarkowania i hormony przytyłam do 86 kg. Ciągle zapewnia mu, że jestem dla niego piękna. Owszem, biorę się za dietkę, ale to dla siebie i swojego zdrowia. Nie zależy mi na tym szczególnie, by pasować do kanonu.

Dlatego bez przesady. Owszem, jeżeli np ważysz 120 kg i masz 160 czy 170 cm wzrostu, to może być ciężko. Ale nawet jeżeli powiedzmy, masz 160 cm wzrostu i ważysz 70 czy 80 kg, to być może zdrowiu nie popłaca, ale spotkać miłość życia jak najbardziej. Wiele krągłych babek ma facetów, mimo że od kanonu odbiegają.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

76 Ostatnio edytowany przez wezyr27 (2012-02-03 23:01:24)

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Właśnie to jest najbardziej irytujące... Wy kobiety wystarczy, że trochę o siebie zadbacie, tzn. zrzucicie trochę kilo (nie do tego "wieszaka", ale żeby wyglądać normalnie), do tego dłuższe włosy do ramion i tyle co Wam trzeba, żeby zwrócić na siebie uwagę.

Jak do tego nie będziecie ubierać się jak zakonnica, ani "tirówki", tylko skromnie, ale elegancko i stosując takie proste, skuteczne i sprawdzone od stuleci wabiki, jak spódnice/sukienki, rajstopy/pończochy plus uśmiech na twarzy, to możecie przebierać i odganiać się od adoratorów.

Mężczyzna ma o niebo trudniejsze zadanie sad Trwa to latami, a i tak nie osiągnie takiego sukcesu jak Wy, po tak prostych zabiegach... w zasadzie bez większego wysiłku.

man [krk]

77

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

wezyr27, skoro to takie proste, to dlaczego posiadamy tyle kobiet z nadwaga?

78

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Prosze , utworzył sie szereg kobiet, które mimo nadwagi i faktu nieposiadania sylwetki modelki znalazły mezczyzn, którzy kochaja i akceptuja kazdy kilogram=autorko wątku jesli jestes sama, to chyba nie z powodu nadwagi.

Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez trwogi.
E.M. Remarque

79

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?
Iskra1221 napisał/a:

wezyr27, skoro to takie proste, to dlaczego posiadamy tyle kobiet z nadwaga?

To pytanie powinno być skierowane do tych kobiet, które źle się czują ze swoją sylwetką i nie mają złudzeń, że przez nią ich powodzenie u płci przeciwnej jest niesatysfakcjonujące. Brak silnej woli.

Sama oceń co jest łatwiejsze - pół godziny na siłowni (na którą musisz dojechać, plus czas na przebranie, opłaty, itd.) czy zwykłe ograniczanie się w ilości spożywanych posiłków i pora ich spożywania. Bo do uzyskania atrakcyjnej sylwetki to pierwsze musimy my, a to drugie wystarczy dla Was, zatem u mężczyzn jest to dużo wkładu, a u kobiet wystarczy samokontrola. Trochę uprościłem to, ale sens jest taki, że znacząco możecie podkręcić swoją atrakcyjność w bardzo łatwy sposób - wystarczy silna wola, ale jak widać dla "tylu kobiet" nawet to jest zbyt wiele.

man [krk]

80

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Jakis Ty naiwny. Znam kobiety z nadwaga, ktore nie tylko stosuja diete, ale rowniez regularnie uprawiaja sport. I nie chudna. Twoja teoria upadla.

81

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Dietę? wink

Jeśli będziesz regularnie zmniejszała ilość kalorii to nie ma takiej siły sprawczej, żeby nie stracić kilogramów. Nie ma.
Nie wiem czy widziałaś zdjęcia wyzwolonych z Auschwitz.

Cuda-diety to tylko wymówka dla tych co wyłącznie marzą o schudnięciu.

man [krk]

82

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

a czy te osoby z Auschwitz wyszły stamtąd zdrowe? nie.

nadwaga nie zawsze wynika z zaniedbania. jest to też przekazywane genetycznie...
i taka osoba naprawdę choćby nie wiem co robiła będzie miała skłonności do tycia. dobra, może schudnie, ale to wróci, choćby po ciąży, na starość...
genetyki nie oszukasz

...dążąc do szczęścia....

83 Ostatnio edytowany przez duromito (2012-02-23 06:11:41)

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?
RoBaCeK78 napisał/a:

nadwaga nie zawsze wynika z zaniedbania. jest to też przekazywane genetycznie...
i taka osoba naprawdę choćby nie wiem co robiła będzie miała skłonności do tycia.

Dobrze prawisz kobieto.:D Odpuście sobie te męki z odchudzaniem drogie Panie. Chcecie wszystkie wyglądać tak samo?
Jak pewnie wiecie (albo i nie) moja partnerka jest krąglutka, ale kocham Ją nie za Jej ciało, lecz za to, że jest wspaniałą kobietą i że jest zemną, i przymnie.:D
Pryszcze, cellulitis, jakieś tam zmarszczki czy co tam jeszcze to tylko atuty oznaki tego, że żyjecie, jesteście.:)
Choć z drugiej strony nikt Wam nie może zabronić bycia plastikowymi androidami,:P jeśli tego chcecie.:/
Tylko nie rozumiem, po co to robicie?:/ Macie w sobie tyle czaru i piękna,:) że naprawdę niepotrzebna Wam żadna obróbka plastyczna.:D

84

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Dołączam do grona nieszczupłych i niesamotnych ;-)

Gruba/puszysta/otyła kobieta ma rzeczywiście więcej problemów ze znalezieniem tego jedynego, ale nie jest to niemożliwe. Może tylko więcej cierpliwości i odporności psychicznej potrzeba na płytkich ludzi, kierujących się w swoich wyborach wyglądem. No i pomyślcie, że gruba kobieta nie usłyszy od męża po ślubie, że się roztyła, że ma wielką dupę i że to koniec ;-) żarcik taki ...

Mam za sobą bolesne doświadczenia, nie ukrywam. Ale mam też cudowne, byłam ze wspaniałymi mężczyznami, z mężczyznami plasującymi się w kategorii przystojniaków, kilka razy "wygrałam" też ze szczupłą kobietą.

Nasze własne nastawienie zmienia bardzo dużo. Akceptacja siebie jest decydująca, chociaż nie należy mylić tego ze spoczęciem na laurach i tłumaczeniem sobie otyłości chorobą kiedy wiemy doskonale, że to nasz tryb życia powiększa oponę na brzuchu. Dbajmy o siebie, uśmiechajmy się, spróbujmy odnaleźć wewnętrzny spokój, z tym spokojem idzie mądrość, idzie dystans do świata i ludzi.

85

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

duromito jak zwykle podnosi na duchu i znów muszę się z nim zgodzić wink

sierpniowa ty tez masz rację. samoakceptacja tez jest ważna, bo jeśli ludzie widzą, że Tobie to nie przeszkadza to i im nie będzie sprawiać kłopotu smile są mężczyźni których nawet bardziej kręcą kobiety z kształtami większymi niż ogólne 90-60-90, niż te 'szczupłe lalunie'

...dążąc do szczęścia....

86

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Hejka.Ja też jestem dziewczyną dobrze zbudowaną i też mam problem żeby sobie kogoś znaleźć.Od paru lat jestem sama.Znajomi mi zawsze mówią,że"przyjdzie głupi co kupi" ale ja już tracę nadzieję,że kogoś sobie znajdę.Pozdrawiam cieplutko:):)

87

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?
blondi33 napisał/a:

Znajomi mi zawsze mówią,że"przyjdzie głupi co kupi"

To w ramach pocieszania tak mówią? o_O

88

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Pewnie tak-trudno wyczuć.

89

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Nadwaga u kobiet jest masakryczna chodza takie rebeki o ladnej buzi a w biodrach opasle zaniedbane kobiety, wina za to mozna obarczyc fast foody, kiedys tego nie bylo........................................

90

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?
martyrs napisał/a:

Nadwaga u kobiet jest masakryczna chodza takie rebeki o ladnej buzi a w biodrach opasle zaniedbane kobiety, wina za to mozna obarczyc fast foody, kiedys tego nie bylo........................................

Fast foodów czy grubych ludzi?
Skąd Ty się urwałeś?

91

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

i tego i grubych ludzi teraz robi sie powoli male usa

92 Ostatnio edytowany przez RoBaCeK78 (2012-02-26 23:43:44)

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

istnieje jeszcze genetyka, która od wieków daje o sobie znać. i od zawsze byli 'grubi ludzie'. tylko nie w takiej ilości jak teraz.
teraz może i fast foody się do tego przyczyniają, ale NIE MOŻNA wrzucać wszystkich ludzi do jednego worka tylko dlatego, że mają podobną czy zbliżoną budowę ciała

...dążąc do szczęścia....

93

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Pewnie, że byli, sprawa nie podlega dyskusji, tak samo jak to, że są powody genetyczne. Chodzi o akceptację, a nie szukanie powodu i "uszczęśliwianie" grubasa odkryciami i radami, szczególnie przekazywanymi w sposób pozbawiony taktu. Gruba osoba dobrze wie, że jest gruba.

94

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Zgadzam  się z Sierpniową,że grubi ludzie wiedzą jacy są.Odżywiam się dobrze,niezdrowego żarcia nie jadam.Po prostu mam taką przemianę materii.Jeżeli sama się nie zaakceptuję i nie polubię to nikt w około tego nie zrobi.Bo niby gruby to jest brzydki głupi itd.............

95

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

No bez przesady ale jest malo atrakcyjny, co do genow coz to tylko prcent reszta to zaniedbanie , choc juz widzialem takie koszmarki ktore znalazly swojego potwora ze szok  wiec powodzenia

96

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

I wzajemnie martyrs, komu jak komu, ale Tobie to powodzenie będzie w życiu potrzebne.

97

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Widzę Martyrs,że ocenianie kogoś kogo się nie widziało na oczy to ty masz we krwi.Powodzenia.

98

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

martrys, podejrzewam, ze z takim charakterem bedziesz mial o wiele wieksze trudnosci ze znalezieniem partnerki niz kobieta a nadwaga ze znalezieniem partnera smile.

99

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

skad ty mozesz wiedziec jaki mam charakter? to ze wybieram piekne i madre kobiety to moja sprawa a ze nigdy nie mialem doczynienia z osobami powiedzmy "brzydkimi" lub grubymi to nie moja wina, nigdy nie bylem z osoba otyła, zreszta..... po ...j ja pisze //heheheheh

100

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?
martyrs napisał/a:

zreszta..... po ...j ja pisze //heheheheh

Doskonala puenta, wpisz to sobie jako motto ;-)

101

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Martyrs to ma szczęscie-wybiera same "piękne i szczupłe" kobiety.Tylko się zastanawiam jak on sam wygląda?I masz rację po co ty w ogóle udzielasz się kolego!?Pozdrawiam cieplutko.

102

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Ja ? jestem przystojnym facetem, jesli chodzi o wyglad i dbanie o sobie a na powodzenie wsrod kobiet nie narzekam, korzystam jak narazie z bycia singlem, jesli Ci chodzi czy mam nadwage to musze Ciebie zmartwic, nie mam, zdrowo sie odzywiam, nie jadam weglowodanow od dobrych kilku lat howk howk, haha

103

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

martyrs, przypominam, że to jest forum dedykowane kobietom. Takie prowokacje nie są mile widziane, więc bardzo Cię proszę, żebyś darował sobie wypowiedzi, które nie wnoszą nic pozytywnego na forum.

104

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Powiem Ci ze sie mylisz, moze dadza cos tym dziewczynom ze zaczna o siebie dbac, osobiscie nie mam nic do osob otylych, nie oceniam ich ze wzgledu na wyglad, sa mi obojetni emocjonalnie jak reszta osob ktorych nie znam ale widze, jak juz napisalem nigdy nie bylem z kims z nadwaga po prostu mam inny gust, jesli kogos urazilem to przepraszma tez nie chce wyjsc na jakiegos sobka egoiste, bo taki nie jestem ale jestem niestety a moze stety esteta jak i intelektualnym tudziez fizycznym.......

105

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

A z kąd wiesz że ja się zdrowo nie odżywiam?Ty to jesteś naj naj naj.......................

106

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Bedzie off, ale musze to napisac:

martrys, patrzac na poziom i skladnie Twoich wypowiedzi moge wnioskowac, ze jesli jestes takim samym esteta fizycznym, jak intelektualnym, to w Twoim typie sa prawdopodobnie najwieksze pasztety z mozliwych.

Swoja droga, jesli zdjecie na Twoim avatarze jest Twoim zdjeciem, to smiem twierdzic, ze obok przystojnego mezczyzny nawet nie stales. Osobiscie zycze Ci, abys kiedys zachorowal na chorobe spowalniajaca metabolizm (a jest ich mnostwo) i aby Twoja ukochana/narzeczona/zona zostawila Cie, twierdzac, ze jest fizyczna estetka. Zobaczymy, czy wtedy powiesz jej: "Alez oczywiscie, kochanie! Masz w pelni racje! Kocham cie, ale musisz odejsc, bo pewnie dostajesz odruchu wymiotnego, jak widzisz mnie nago! Wspaniale, kochanie! Kocham cie za twoja decyzje, jestes cudowna!".

107

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Brawo brawo Iskro1221.Pozdrawiam cieplutko:)

108 Ostatnio edytowany przez Remi (2012-02-29 21:13:40)

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Wypowiem się w temacie - osobiście znałem dziewczyny mające problem jak tarczyca. Choroba ta sprawia, że szybko na wadze się przybiera i potem już ciężko coś zmienić. Są i dziewczyny, które musiały brać leki wzmacniające organizm, po prostu sterydy. Choroba nie wybiera.

Szczupła, nieszczupła - to tylko waga. Przeszkadza, próbować zmienić. Jednak faceci lubią szczupłe, lubią puszyste, lubią blond, czy brunetki... tu nie ma wzorca uniwersalnego, który zapewnia sukces. Choć jeśli o sukces chodzi - dobry humor, optymistka, dba o siebie, ładnie ubierze, ma hobby - tędy droga.

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

109

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Fakt,ale grube i tak jest beee a co do iskry,, nie znasz sie, chyba ze jestes pasztetem..................... dobra koncze, bo bede musial nicka zmieniac.......
ps. zabawa przednia a teraz time is out... movie

110

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Węglowodanów wcale nie jadasz? Hehe, jednak choć śladowe porcje na pewno jadasz. A zresztą, można jeść, ale mniej dla zdrowej diety i te bardziej wartościowe np nie wyobrażam sobie samego mięsa i surówki, dlatego często dobieram teraz (przy diecie) trochę makaronu razowego i jest ok smile. Masz prawo do swojego gustu, ale nikogo nie obrażaj wink. Niektóre choroby naprawde spowalniają metabolizm i może niewiele jeść, a ważyć więcej niż się powinno.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

111

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Nawet sladowych dziecko nie jadam jak to okreslilas, odzywiam sie chudym miesem,nabialem,warzywami, oprocz ziemniakow fasoli ryzow etc, nie jadam chleba,makaronow i innych dziwnych rzeczyl, moim jedynym weglowodanem jaki jadam to otreby, truskaweczka ja nikogo nie obrazam zreszta jak juz napisalem, chorobe rozumiem ale lenistwa i obzarstwa nie.... zakonczylem juz pisanie w tym temacie , stalo sie to zbyt nudne... dobrej nocy grubaski hahaha(zart)

112

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Heyaaa laseczki tutaj grubaska smile ważę 75kg przy 154 cm smile Do niedawna nie wierzylam, ze bede w szczesliwym zwiazku, a jednak smile ! Co prawda schudlam ponad 12kg w ciagu 3mscy, ale wlasciwie to kwestia zmiany myslenia - odnalazlam w sobie odwage smile Moj facet jest zachwycony - wyznal mi, ze nie kreca go te chude laski, jest zadowolony z moich pelnych bioder, piersi, ud, z czuloscia bawi sie moim brzuszkiem a co najwazniejsze: kocha mnie. Kazdy ma prawo do milosci smile

I w ogole to myslalam ze beda problemy jakies ale jednak natury nie oszukam - jestem kobieta wiec mimo wagi bez problemu mnie podnosi, nosi i w ogole smile

113

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Tylko pogratulować:)

114

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?
martyrs napisał/a:

Ja ? jestem przystojnym facetem, jesli chodzi o wyglad i dbanie o sobie a na powodzenie wsrod kobiet nie narzekam, korzystam jak narazie z bycia singlem(?)

Witaj martyrs jak widać z tego korzystania z bycia singlem niezbyt długo się cieszysz bo raptem 290 parę dni.:P

post z: 2011-08-17 11:11:38   martyrs napisał/a:

(?)po czwarte to rozumiem goscia jestem juz ponad 3 mc po rozstaniu i jakos nie widze celu w zyciu(straciłem wszystko), choc wracam do Breslaui pragne zaczac do poczatku ale jak bedzie nie wiem, mam na glowie lokum, prace i k cholera wie co jeszcze.pozdrawiam

Źródło: http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=28313&p=4

martyrs napisał/a:

(?)wybieram piekne i madre kobiety to moja sprawa(?)

I właśnie, dlatego, że wybierasz te "piękne" i mądre kobiety one Cię zostawiają? Fakt muszą być mądre, bo?:lol:

martyrs napisał/a:

Smiesza mnie wypowiedzi dziewczat w wieku 20 kilku lat i dajacych rady to jest masakra, tak a propos jesli Ci dobrze badz z dwoma, jesli oczywiscie mozesz, tylko nie mow nic mezowi, bo co oczy nie widza temu sercu nie zal, stan sie mistrzynia manipulacji. Pozdrawiam i trzymam kciuki

Źródło: http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=34626&p=2

martyrs napisał/a:

(?)ja bylem z dwoma kobietami i powiem Ci ze bylo fantastycznie, nikogo nie krzywdzilem a 3 osoby mialy same korzysci, no ale koniec koncow musialem wybrac no i wybralem ale jakos nie wyszlo... ... ale wspominam to jako super zycie

Źródło: http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=34626&p=2

Fakt Ty za to udzielasz dobrych rad.:lol:

Nie wiem, dlaczego do truskaweczki19 zwracasz się słowami "dziecinko" do Joli(RoBaCeK78) w innym wątku podobnie uważasz, że jeśli są młode to głupie?:mad:
Może One powinny się do Ciebie zwracać nie martyrs, ale dziadku, dziadygo, sklerotyku czy wręcz stary pierdziochu?:D
Żal Ci tego, że już nigdy nie będziesz taki młody jak One?:P A może dzięki temu po prostu czujesz się młodziej?:lol: Masz jakąś awersję na punkcie młodych ludzi?:/

martyrs napisał/a:

Droga autorko, są także meżczyzni tacy kiedy milosc ustaje do kobiety co za tym idzie do dzieci, trzeba pamietac ze zazwyczaj prokreacja nastepuje w imie "miłości" tudzież wpadki ale to osobny temat. A co do twoich dzieci, zonglujesz nimi jak jakas karta przetargowa, pamietaj zycie to nie jest bajka a zazwyczaj litosc to zbrodnia i nie pisz ze chcieliscie 4 dzieci bo to raczej malo prawdopodobne ......... dalej tematu nie rozwijam bo moge otrzymac banana hahahaha(patologia)

Źródło: http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=34933&p=2

Jest wiele takich Twoich doświadczonych "złotych rad". Za każdym razem nie pomagasz tylko starasz się dowalić człowiekowi, który prosi o jakąś radę.
Bawi Cię to? Lubisz prowokować, bo chcesz by ktoś Cię zauważył? Dowartościowujesz swoje ego tym sposobem?

Nie wiem skąd masz takie informacje: "są także meżczyzni tacy kiedy milosc ustaje do kobiety co za tym idzie do dzieci, trzeba pamietac ze zazwyczaj prokreacja nastepuje w imie "miłości" tudzież wpadki ale to osobny temat."
Czyżbyś Ty do takich facetów należał? Żyję na świecie 2 lata dłużej od Ciebie i nie spotkałem żadnego mężczyzny z takim podejściem.
Nie wiem może to Ty obracasz się w patologicznych kręgach?

Ps. Baw się dalej w singla jak najdłużej dla obopólnej korzyści tak Twojej jak i tej potencjalnej partnerki, bo z Twoim podejściem do ludzi, a zwłaszcza uczuć tylko możesz kogoś skrzywdzić.:(

115

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Duromito, mistrzu!  Mam nadzieję, że Twoja wypowiedz skutecznie wymiotła tego ćwierćgębka z forum.

116

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

duromito UWIELBIAM CIĘ big_smile
prawdę powiedziawszy ja już odpuściłam sobie dyskusję z Panem martyrs'em, bo przecież jestem młoda i głupia. więc nie ma sensu. jak to mówią mądry głupiemu ustępuje, czyli to on powinien, ale widać w ocenie siebie, mnie i innych "młodych i głupich dwudziestolatek" się pomylił, nie po raz pierwszy zresztą wink

alaclaudie a mnie się wydaję, że martyrs sobie nie odpuści, bo nie pozwoli splamić swojego 'honoru' lol

...dążąc do szczęścia....

117

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Na pewno Martyrs nie odpuści bo on jest:najmądrzejszy,najpiękniejszy i w ogóle naj naj naj......Kolo myśli,że jest bóg wie kim i może obrażać wszystkich.Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie:)

118

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

duromito czy ty jetses otyly? co do moich rad, coz zycie to nie czekolada....... a ja sie poprostu bawie .....

119

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

A ja mam propozycje: po prostu olewajmy posty martrysa. Teraz okres wywiadowek, moze mama zabierze komputer i nie bedzie sie juz tu pojawial.

120 Ostatnio edytowany przez duromito (2012-03-02 16:39:55)

Odp: nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Martyrs nie jestem otyły żeby nie powiedzieć chudy (BMI 21.3) lecz gdybyś zadał sobie trochę trudu i tylko w tym temacie cofnął się do drugiej strony to wiedziałbyś, że uderzyłeś w mój najczulszy punkt?:mad:

martyrs napisał/a:

co do moich rad, coz zycie to nie czekolada.......

Dla mnie może być to nawet czekolada z orzechami.:D
Już wiesz, że moja partnerka należy do kobiet otyłych a Jej otyłość wynika z choroby, ale wiesz, co ja nie odmawiam Jej tych drobnych przyjemności, jakimi są dla Niej słodycze.
Nie dbam o to czy przybędzie Jej kolejny kilogram, trzy czy pięć. Wiem, że trudno Ci to zrozumieć, bo dla Ciebie kobieta musi mieć "idealne" rozmiary byś raczył dostrzec w niej kobietę a nie grubaskę.

martyrs napisał/a:

a ja sie poprostu bawie .....

Bawisz się? To teraz po tym Twoim niewidzeniu celu w życiu nagle nabrałeś ochoty na zabawę? Szkoda tylko, że bawisz się tak "świetnie" cudzym kosztem, co wyraźnie widać w Twoich postach.
Wiem odgrywasz się teraz na kobietach, bo to one traktowały Cię a może i dalej traktują jak zwykłą zabawkę. Ale zapomniałeś już chyba, że Ty do tej pory też je tak traktowałeś.
Manipuluj dalej ludźmi i baw się w najlepsze wszak jesteś w tym "mistrzem".:lol:

Posty [ 61 do 120 z 131 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » nie jestem szczupla... czy bede juz sama?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021