Związek z marynarzem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 73 z 73 ]

66

Odp: Związek z marynarzem

mój Ukochany też często wyjeżdza tak na miesiąc , półtora.. tak mi go teraz brakuje.
nie ma go tydzień.
jeszcze miesiąc..

no ale nie jest marynarzem, tylko do pracy jeździ.

mąż mojej koleżanki jest marynarzem i on wyjeżdza na misje na cztery miesiące. to straszne.


bardzo Wam współczuje, bo po części wiem co to znaczy sad

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Związek z marynarzem

Mój chłopak jest marynarzem... Znamy się 7 lat, jesteśmy ze sobą od 3... Jest jeszcze na studiach ale już miał rejs, a w przyszłym tygodniu wypływa na 4 miesiące...
Gdy zaczynaliśmy ze sobą być on już wiedział, że będzie pływał... Ze mną podejmował decyzję o kierunku studiów i wybrał Akademię Morską w Gdyni.  A ja zostałam w Olsztynie... i tak było 2 lata... teraz ja studiuję w Gdańsku, mieszkamy razem... miesiąc temu w moje urodziny pojechał do stoczni w Szczecinie doszkalać się... a teraz wypływa... Jest mi ciężko, nawet bardzo. Pewnie dlatego, że wszyscy moi bliscy zostali w Olsztynie a ja sama w Gdańsku. Na studiach nie ma na tyle zaufanej osoby, której mogłabym się wypłakać...

Byłam świadoma jak zaczynałam z nim być... szczerze nie myślałam, że będziemy ze sobą tak długo... a teraz muszę to wszystko przetrwać...

68

Odp: Związek z marynarzem
jolciaa113 napisał/a:

Mój chłopak jest marynarzem... Znamy się 7 lat, jesteśmy ze sobą od 3... Jest jeszcze na studiach ale już miał rejs, a w przyszłym tygodniu wypływa na 4 miesiące...
Gdy zaczynaliśmy ze sobą być on już wiedział, że będzie pływał... Ze mną podejmował decyzję o kierunku studiów i wybrał Akademię Morską w Gdyni.  A ja zostałam w Olsztynie... i tak było 2 lata... teraz ja studiuję w Gdańsku, mieszkamy razem... miesiąc temu w moje urodziny pojechał do stoczni w Szczecinie doszkalać się... a teraz wypływa... Jest mi ciężko, nawet bardzo. Pewnie dlatego, że wszyscy moi bliscy zostali w Olsztynie a ja sama w Gdańsku. Na studiach nie ma na tyle zaufanej osoby, której mogłabym się wypłakać...

Byłam świadoma jak zaczynałam z nim być... szczerze nie myślałam, że będziemy ze sobą tak długo... a teraz muszę to wszystko przetrwać...

szczerze współczuje, wiem co przeżywasz. jedna wielka masakra. może i 4 miesiące to nie tak dużo ale dla nas kobiet czekających to jest wieczność. dla nich pewnie też ale z reguły wiem że chłopaki zabijają smutki na morzu.
ja wiem że nie nadaje się do życia w ciągłej samotności. nie wszystkie kobiety są na tyle silne i samodzielne i nie potrzebują wsparcia. może to kwestia domu w jakim się zostało wychowanym nie wiem

69

Odp: Związek z marynarzem

fakt... 4 miesiące to dużo... ja też z moim sie widzę nieraz co 4 a nawet 5 miesiecy (mieszakmy daleko) teskni się... fakt ale jak sie kocha to jakoś sie wytrzymuje smile wynajduje sobie jakieś zajęcia bo niestety pracy ciagle nie ma u mnie w mieścinie:)

70

Odp: Związek z marynarzem

drogie netkobietki:) temat dawno nie ruszany, ale dla mnie stał się bardzp aktualny, może zaczne od początku. Jesteśmy razem prawie 3 lata, czasem było źle czasem dobrze, teraz jest cudownie. Jednak jeśli chodzi o finanse to mamy mały kłopot, mój M. otworzył firmę , wziął kredyt i się nie udało, teraz został z długami i wpadł na pomysł, że te długi może spłacić idąc na statek (jakby nie patyrzeć to jedyne sensowne wyjście z sytuacji). Jego ojciec też jest marynarzem stąd pewnie ten pomysł. Zgodziłam się, jednak wiem , że na kilku kontraktach się nie skończy, że weźmie przyskład ze swojego taty i zrobi z tego sposób na życie, bo kasa jest niezła. No , ale nie wyobrażam sobie tego, że przez 3 tyg możemy nie mieć wogóle kontaktu, potem jeden sms, a potem znów 3 tyg. bez znaku życia bo dodam, że chodzi o statki pływające na wszystkich kontynentach tylko nie w europie. już rycze w poduszkę, a co dopiero jak on wypłynie.
zastanawia mnie czy to jest wogóle możlwie zeby taki związek przetrwał jak nie jest się małżeństwem, czy po takim czasie ludzie nie staja sie dla siebie obcy, czy wiezi się przeywają?

71

Odp: Związek z marynarzem

Jesteś pewna, że po spłacie długu on dalej będzie pływał? Powiedział Ci to, czy to tylko Twoje domysły?

72

Odp: Związek z marynarzem

powiedział mi to. powiedział, śe to dobry sposób na życie, żebym spojrzała na jego rodziców, że stać ich na wszystko i  że to przeciez jest fajne.

Posty [ 66 do 73 z 73 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024