Chciałam Wam uczulić na kwestię badania poziomu żelaza we krwi. Moje problemy ze stawami się zaczęły w okresie menopauzy. Na początku bolały mnie stawy międzypaliczkowe, a potem już i łokciowe i kolanowe. Niestety zdiagnozowano chorobę zwyrodnieniową stawów. Oprócz tego zaczęłam ogólnie upadać na zdrowiu. Byłam wiecznie zmęczona i osłabiona, bolał mnie brzuch. Zaczęłam szperać i doczytałam się o kwestii nadmiaru żelaza, więc zrobiłam sobie badania krwi. Wyniki mnie przeraziły - ferrytyna 300, żelazo 200. :geek: Trafiłam do lekarza, który podejrzewał hemochromatozę i kazał zrobić badanie genetyczne. Jestem homozygotą C282Y, więc najbardziej predysponującą do przeciążenia. Chodzę na upusty krwi i czuję się lepiej, najważniejsze że bóle stawów już nie są takie dokuczliwe. Juz trochę poczytałam o hemochromatozie (jest trochę literatury o jej związku ze stawami) i jestem przekonana, że warto sprawdzić czy przyczyną Waszych problemów nie jest nadmiar żelaza.
Podobne tematy
67 2018-02-06 23:06:36 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-02-06 23:54:31)
W RZS też jest ważna rehabilitacja, żeby pomóc sobie jak są stany zapalne i ból, ale też żeby się tak stawy nie wykręcały. Bardzo polecają rehabilitację tutaj umieszczanie reklam na naszym forum jest płatne, podobno nie tylko skutecznie, ale i bardzo tanio. Ważne żeby trafić w ręce doświadczonych ludzi.
Moja mam choruje od wielu lat na RZS,metotrexat w zastrzyku25 mgci pelno przeciwbolowych oraz steryd,ja mam pocztki ŁZS .....bardzo nam opmaga olej CBD,zamawiamy z Holandii naprawde polecam
Witam
Możesz powiedzieć coś więcej na temat oleju CBD
69 2018-04-09 13:39:21 Ostatnio edytowany przez wioleta8819 (2018-04-09 13:41:44)
Witam. Ja bym chciała się podzielić z Wami historią mojej
mamy która zachorowała na RZS. Choroba odebrała jej radość życia,
niesamowity ból który uniemożliwiał jej wykonywanie codziennych czynności ,
porobiliśmy badania wykluczono bolerioze, morfologia w porządku ale czynnik zapalny obecny.. N
o i diagnoza RZS. Lekarz włączył leki Steryd, na początku sulfasalazyne ale po miesiącu
stosowania leków żadnej poprawy potem dołożono Metotrexat. taka dawka faszerowania się....
długa lista stuków ubocznych..., powiedziałam NIE. Mama choruje na serce ma rozrusznik wszczepiony
powiedziałam dość więcej chorób, trzeba szukać lepszego rozwiązania żeby nie szkodziło i nie
przyniosło więcej szkody niż pożytku. Na objawy RZS leki by pomagały ale co z przyczyną ona pozostaje,
a skutkiem przyjmowania leków będą kolejny choroby. Pracowałam jakiś czas temu z świetną osoba która
tak jak i ja zgłębia tematykę zdrowia i dba o poprawę jakości życia swojej rodziny i swoje. Od niej
dowiedziałam się jak mogę pomoc mamie ale w sposób który jej nie zaszkodzi mimo jej choroby serca.
Podjęłam decyzje że wycofujemy leki u mamy a zaczynamy walczyć z chorobą produktami naturalnymi. .
I co się okazało po niespełna 2-óch tygodniach stał się cud. Tak tak mogę to tak określić - Bóle
rąk zaczęły ustępować, mama "niedowiarek" sama zauważyła poprawę i nie ma mowy tu o efekcie placebo
bo nie wierzyła ani odrobinę a po prostu zaufała mi . Dlatego kontynuujemy kurację produktami naturalnymi.
Teraz Jestem prze szczęśliwa że tak szybko przyniosło to jej poprawę, podjęłam słuszną decyzję , a o lekach
możemy zapomnieć...
70 2018-04-10 09:55:07 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-04-10 10:02:36)
Jak ktoś chciałby poznać więcej szczegółów odnośnie choroby mojej mamy jak sobie radzimy zapraszam : każdy kto będzie chciał się z Tobą skontaktować, może to uczynić poprzez wysłanie prywatnej wiadomości do Ciebie