ale wtedy kiedy wy będziecie mieć po 30 lat i zmagać się z macierzyństwem, to ja będę miała odchowaną córkę i czas dla siebie, męża i na swoje zachcianki
W utopijnym świecie tak, ale patrząc teraz na Twoje podejście to w wieku 30 lat, kiedy my, wyszalałe kobiety, które korzystały z życia będziemy się "zmagać" z macierzyństwem to Ty będziesz młodą- starą dewotką zamkniętą z teściową i mężem- nierobem w domu. Bez znajomych z poczuciem straconego życia.
Nie bierz tego za bardzo do siebie, ale wierz mi w tym wieku wydaje Ci się, że dasz radę i będzie dobrze, ale nie będzie jeżeli nie pomyślisz o sobie i swoich potrzebach. Jesteś młoda, widać, że teściowa wywiera na Ciebie duży wpływ, ale powinnaś poustawiać ich wg swojej modły. Mąż wraca z pracy, niech odpocznie, a potem zajmie się dzieckiem. Jak jest bardzo zmęczony to teściowa może się zająć, a Ty idź gdzieś czasem, wyrwij się, choćby do fryzjera. Nie można siedzieć w domy 24/7 w wieku 20 lat, bo się zwariuje!!