AAricia, nie chodziło mi o to, że czekała a jednak nie dopuszczała do zbliżenia, tylko że ma już swoje lata i jest na tyle długo z chłopakiem, że taki wyczekany, ąz zaczekany- bo tyle czasu.. Kurczę, nie wiem jak to jaśniej wytłumaczyć. No dobra- niewłaściwie to ujęłam po prostu ![]()
Kazina , ale dalas porownanie : rozmowa kwalifikacyjna , a pierwszy raz ![]()
Tylko zapomnialas o podstawowej roznicy : przebieg rozmowy kwalifikacyjnej nie wplynie w duzej mierze na Twoj stan psychiczny w przyszlosci , a pierwszy stosunek tak.
Seks to nie jest cos , co trzeba odbebnic , to nie jest cos , do czego powinnismy sie zmuszac.
To swiadomy wybor dwoch osob.To przede wszystkim chec zblizenia sie calkowicie do tej drugiej osoby.Ona najwyrazniej nie do konca to czuje.
Nie rozumiem jej za bardzo to jedna sprawa , ale druga , ze nie mozna dziewczyny do niczego zmuszac,bo nie bedzie lepiej, bedzie gorzej.Bedzie traktowala seks jako obowiazek, a nie przyjemnosc.
przykład to przykład, dalej dałam wytłumaczenie
, proszę czytajcie całość posta ![]()
a co do tego nieszczęsnego pierwszego razu, to oczywiście, ze on jest ważny, ja też go kiedyś idealizowałam, ale czasami realia potrafią wszystko popsuć. JA miała bardzo duże problemy z pierwszym razem, chyba każdy psycholog by stwierdził, ze powinien mieć zły wpływ na resztę mojego życia seksualnego. hmm w pewnym sensie ja też działałam pod wpływem przymusu, z tym, że to był mój przymus na sobie samej, trochę to skomplikowane. Tak czy siak teraz jest cudownie
i nie warto wspominać tego co było, za jakiś czas będę się z tego śmiała.
Nie wierzę w cudowną przemianę dziewczyny po pierwszym stosunku, ponieważ z każdej strony widać, że ma jakieś blokady i opory. One nie znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdźki. Jestem ciekawa zresztą jak ona sobie wyobraża ten pierwszy raz bez wcześniejszego stopniowego poznawania własnych ciał i reakcji? Zgasi światło, położy się i powie "jestem gotowa"?
Ale w tym, że się zgodziła widzę promyk nadziei. Bo to prawdopodobnie oznacza, że jej na Tobie zależy, Michael. Należałoby pociągnąć tę passę i zmusić dziewczynę do szczerej rozmowy - dlaczego tak naprawdę unika bliskości fizycznej.
Tez mnie to zastanawia..
już się wszystko chyba wyjaśniło jak porozmawiałem z nią dzisiaj na spokojnie, powiedziała mi, że sama chciała to zrobić w wakacje tylko mi o tym nie mówiła bo chciała żeby to była niespodzianka, a ja trochę przez moją niecierpliwość zepsułem to.. no ale wszystko się wyjaśniło jak dla mnie. Ona nie ma żadnych blokad, po prostu chciała żeby w ten wieczór było wszystko niespodzianką, żebyśmy się wtedy poznali, poznali swoje ciała. Jest mi trochę przykro, że tak pokierowałem tą sprawą no ale co nagle to po diable..
No i wszystko się dobre skończyło
Powodzenia ![]()
73 2011-06-03 22:10:36 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-03 22:11:06)
No jesli przez 2 lata dziewczyna nie chce sie w ten sposob , chociaz czesciowo zblizyc do chlopaka , po to , aby mu zrobic pozniej niespodzianke
to ja nie mam pytan ![]()
Dla mnie to i tak na maxa dziwne,ale skoro Wam to pasuje to nie bede drazyc.
Powodzenia ![]()
@ fammefatal, powiedz co masz na myśli, może jakiś ciekawy wniosek, chętnie posłucham i może czegoś się dowiem, bardzo mi pomogłyście drogie panie oraz panowie, jestem wam bardzo wdzięczny za pomoc.
Nie nie ja juz napisalam wszystko , co mialam napisac ![]()
Dla mnie tylko dziwne jest to , ze nagle po 2 latach sie otworzyla , jak zaczales naciskac , i nagle mowi ze miala niespodzianke ![]()
Ale ok , to Wasza sprawa , skoro twierdzisz,ze sie wyjasnilo,to nie ma o czym mowic ![]()
Do autora postu, proszę, jeżeli chcesz, aby wszystko się udało to nie wchodź już tutaj, bo będziesz tylko czytał o wątpliwościach swojej kobiety, o tym, a może ona tyko się zmusza itd. tym samym będziesz o tym myślał i się wszystko popsuje.
Pamiętaj Ona Cię kocha, powiedziała, że to ma być niespodzianka i tak jest.
Ps. kobiety, też piszące tutaj na forum, lubią wszystko rozkminiać zastanawiać się 5tysięcy razy"a może nie tak tylko inaczej", nie czytaj już tego bo zrobisz sobie wodę z mózgu, ciesz się życiem i związkiem. Będzie dobrze ![]()
Ps2. niech Kobiety się nie obrażają, ale jest udowodnione, że kobiety radzą się w większości przypadków nie po to by uzyskać poradę tylko po to by uzyskać poparcie lub by zwyczajnie się wygadać, natomiast mężczyźni oczekują prawdziwej porady.
77 2011-06-03 23:09:24 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-03 23:13:34)
Dziewczyno ,
Po to jest forum,zeby rozmawiac , zastanawiac sie itd ..
Wlasnie dlatego napisal , chcial wiedziec co moze dziewczynie siedziec w glowie..
Nie kazdy bez zastanowienia robi cos i nie patrzy na innych.Akurat dobrze o nim swiadczy,ze zastanawia sie , co moze byc dziewczynie..
To , ze Tobie sie pewne wnioski nie nasuwaja to nie znaczy , ze komus nie moga..
Poczulam sie teraz tak , jakbym siedziala i wymyslala ,co jej moze dolegac a przeciez kazdy tu przedstawia swoj punkt widzenia , nikomu tego nie narzuca.
Takimi tekstami zniechecasz ludzi do dyskusji-tyle ode mnie dla Ciebie.
Kazina, kobiety szukają możliwości wygadania się, a jak się wygadają to same znajdują rozwiązanie. Mężczyzna oczekuje jasno sprecyzowanego rozwiązania, a takiego nie ma w tym przypadku, bo nie znamy jego dziewczyny i nie wiemy, co siedzi jej w głowie. Ja jednak podzielam wątpliwości Fammefatale i zachęcam autora do zgłębiania tematu ze swoją dziewczyną zamiast spoczynku na laurach i radości, że ona chciała mu zrobić niespodziankę. Jeżeli ona nie traktuje seksu jako własnej przyjemności tylko jako niespodziankę (nagrodę?) dla faceta to o czym tu rozmawiać? Podejrzewam, że w przyszłości raz na x czasu zrobi mężowi niespodziankę i łaskawie zgodzi się na seks...
No mi sie wlasnie zawsze wydawalo,ze to nie jest przyjemnosc tylko dla jednej osoby ![]()
80 2011-06-04 00:20:31 Ostatnio edytowany przez tommy88 (2011-06-04 00:23:04)
Michael fajną będziesz miał niespodziankę nie ma co.Sam sobie ją wywalczyłeś.
Jak dla mnie,to możesz sobie miedzy bajki włożyć to,że ona planowała to na wakacje,niby dlaczego wtedy?Będziecie na wakacjach poznawać swoje ciała bo musi być odpowiedni nastrój,a taki nastrój można stworzyć tylko wtedy heh.
Takiej " niespodzianki"to w życiu nie chciałbym.Widzę,że nie znasz swojej dziewczyny Michael.
Jeśli o mnie chodzi to w ogole nie czerpałbym satysfakcjii nawet z najmniejszych pieszczot które sobie w pewien sposób wywalczyłem,ale nie wiem jak Ty.
chodzi mi o to, że właśnie tak jak napisałyście, nie znamy tej dziewczyny, najlepiej założyć w tym momencie opcje optymistyczną, a jak w tym momencie będziemy mu podrzucać jakieś negatywne co do niej opinie, to chłopak zacznie kombinować i tylko na złe mu to wyjdzie. Ona podjęła taką decyzję i już.
To forum jest BARDZO potrzebne, nie neguję tego, ale z czasem ludzie tutaj spędzają więcej czasu, kombinując, wysnuwając tysiące teorii, zamiast w tym czasie skoncentrować się na prawdziwym ratowaniu związku, macierzyństwie, czy zdrowiu, studiach itp. Forum jest idealnym rozwiązaniem gdy ma się mętlik w głowie, a taki mętlik ma się na początku pojawienia się problemu, wtedy chcemy wiedzieć co ktoś inny o tym myśli. Z czasem sami nabieramy do tego dystansu bo tak po prostu już jest, a poza tym pomocne są opinie innych osób. I kiedy w końcu człowiek sam pisze, że np "ok mój facet/ kobieta mnie zdradził/a teraz już jest między nami świetnie, ale ja psychicznie sobie nie radze, problem tkwi we mnie, nic co napisaliście nie pomogło, MUSZĘ SAM/A się z tym uporać", to podejście osób piszących nadal w takich wątkach "twój mąż/żona to idiota/ka zawsze będziesz się tak czuł/a" jest co najmniej nieprofesjonalne i to co to wnosi do rozmowy? NIC. Tylko może tyle, że robi się temu komuś wodę z mózgu.
Podsumowując FORUM JEST BARDZO POTRZEBNE, POMOCNE etc. Ale nie należy mówiąc kolokwialnie przeginać w drugą stronę, bo człowiek całe życie się będzie niepotrzebnie babrał w danym problemie.