SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 85 z 85 ]

66

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

ale niestety nie dala mi szansy zeby z nia o tym porozmawiac, wiekszosc rzeczy wyjasnialismy przez tel. a to nie to samo co rozmowa, teraz nie chce zebym pisal, przyjezdzal i dzwonil.... odpuscila a wiedziala ile dla mnie znaczy i mowila mi ile ja dla niej znacze

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Kobieta to bardzo skomplikowana istota smile

co innego mówi smile
co innego myśli smile
co innego chce smile
co innego robi smile

i jak was mamy zrozumieć ? smile
Niema , nie było i nigdy nie będzie nic bardziej skomplikowanego na tym świecie od was dziewczyny smile

68

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Jano co z tą 23 latką, w której byłeś tak zakochany, a która kochała Twojego kolegę ??

69

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Witajcie,
wydaje mi się, ze kazdy w pewien sposób ma rację choc patrzy na problem przez pryzmat swych wlasnych doswiadczeń..
Jano, całkowicie wierzę,ze jestes taki jak opisales i rozumiem co znaczy, ze jestes "za dobry". Moj kuzyn ma podobna sytuacje, a ja sama i zreszta nie tylko ja, mowimy mu czasami, ze jest "za dobry". Jego dziewczyna manipuluje nim jak tylko jej sie spodoba, a w dodatku sama tego przed nikim nie ukrywa. On pracuje całymi dniami, stara sie sprostac jej ciaglym wymaganiom, chce zalozyc rodzine a jej ciagle cos nie pasuje. Nie twierdze, ze jest aniolem i nie mowie tak dlatego, ze on jest mym kuzynem, bo nawet jej siostry jak i rodzice twierdza czesto, ze "złapała pana Boga za nogi". Mieszkałam z nimi przez dluzszy czas i wiem ,ze to co pisze, to nie tylko powierzchowna obserwacja z mojej strony.
Ale przyznam szczerze, ze trudno by mi bylo zwiazac sie z takim mezczyzna, gdyz wiem, ze jestem osoba wladcza i ze sama potrzebuje aby ktos od czasu do czasu mna "potrzasnal". Potrzebuje kogos, kto bedzie wyraznie wyrazal swe opinie, bedzie mnie wspieral ale jednoczesnie pomagal dostrzec bledy,ktore popelniam, tak aby ich w dalszym zyciu bylo jak najmniej.
Byc moze,w tym 6-letnim zwiazku,byles tak zapatrzony w ta kobiete,snułes mnostwo idealnych planow na przyszlosc, ze w koncu ją to przerosło, moze obawiala sie, ze nie spelni Twych oczekiwan jako zona, matka czy tez kompan na cale zycie.
Wiele kobiet, ktore sie tu wypowiadało, nazwało Cie idealnym mezczyzna, ale wbrew pozorom nie jest łatwo żyć z ideałem...
Nie ukrywam, ze chcialabym kiedys spotkac osobe o takich przymiotach jak opisujesz, osobe dla ktorej tak wazna jest rodzina i dobro partnera, bo tez bym zrobila wszystko aby ta druga osoba byla ze mna szczesliwa.
Mysle, ze znajdziesz taka osobe, ktora bedzie Ci oddana rownie mocno jak Ty jej!
Zycze Ci tego z calego serca!

70

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)
Samanta napisał/a:

Jano co z tą 23 latką, w której byłeś tak zakochany, a która kochała Twojego kolegę ??

Witaj Samanto !!! smile

Nic się w tej kwestii nie zmieniło ona kocha jego a ja ją. Chyba będę musiał odpuścić sobie, ale jest to strasznie ciężkie dla mnie. Ponieważ zbyt często się widujemy przeważnie na uczelni gdzie spędzamy bardzo wiele czasu na wykładach i ćwiczeniach a jesteśmy razem na roku. Więc będzie ciężko zapomnieć, że ktoś taki istniał. Poza tym mamy wspólnych znajomych i często się z nimi spotykamy a nie chce zrywać znajomości z tymi ludźmi z jej powodu. Lubimy się wszyscy spotykamy pomagamy nawet przyrzekliśmy sobie, że ta znajomość przetrwa wszystko nawet po studiach. Więc nie mogę palić mostów za sobą z powodu jednej osoby. Można, więc rzecz, że sytuacja jest patowa. Ktoś kiedyś powiedział, że najlepszym sposobem na nieszczęśliwą miłość jest inna miłość ? będę musiał spróbować to zastosować, ale czy się uda?? Tego nie wiem smile

71

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)
frania napisał/a:

Witajcie,
wydaje mi się, ze kazdy w pewien sposób ma rację choc patrzy na problem przez pryzmat swych wlasnych doswiadczeń..
Jano, całkowicie wierzę,ze jestes taki jak opisales i rozumiem co znaczy, ze jestes "za dobry". Moj kuzyn ma podobna sytuacje, a ja sama i zreszta nie tylko ja, mowimy mu czasami, ze jest "za dobry". Jego dziewczyna manipuluje nim jak tylko jej sie spodoba, a w dodatku sama tego przed nikim nie ukrywa. On pracuje całymi dniami, stara sie sprostac jej ciaglym wymaganiom, chce zalozyc rodzine a jej ciagle cos nie pasuje. Nie twierdze, ze jest aniolem i nie mowie tak dlatego, ze on jest mym kuzynem, bo nawet jej siostry jak i rodzice twierdza czesto, ze "złapała pana Boga za nogi". Mieszkałam z nimi przez dluzszy czas i wiem ,ze to co pisze, to nie tylko powierzchowna obserwacja z mojej strony.
Ale przyznam szczerze, ze trudno by mi bylo zwiazac sie z takim mezczyzna, gdyz wiem, ze jestem osoba wladcza i ze sama potrzebuje aby ktos od czasu do czasu mna "potrzasnal". Potrzebuje kogos, kto bedzie wyraznie wyrazal swe opinie, bedzie mnie wspieral ale jednoczesnie pomagal dostrzec bledy,ktore popelniam, tak aby ich w dalszym zyciu bylo jak najmniej.
Byc moze,w tym 6-letnim zwiazku,byles tak zapatrzony w ta kobiete,snułes mnostwo idealnych planow na przyszlosc, ze w koncu ją to przerosło, moze obawiala sie, ze nie spelni Twych oczekiwan jako zona, matka czy tez kompan na cale zycie.
Wiele kobiet, ktore sie tu wypowiadało, nazwało Cie idealnym mezczyzna, ale wbrew pozorom nie jest łatwo żyć z ideałem...
Nie ukrywam, ze chcialabym kiedys spotkac osobe o takich przymiotach jak opisujesz, osobe dla ktorej tak wazna jest rodzina i dobro partnera, bo tez bym zrobila wszystko aby ta druga osoba byla ze mna szczesliwa.
Mysle, ze znajdziesz taka osobe, ktora bedzie Ci oddana rownie mocno jak Ty jej!
Zycze Ci tego z calego serca!

Dziękuję Ci Franiu i życzę Ci byś znalazła to czego szukasz smile

72

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Znajdziemy oboje!
Trzeba w to wierzyc,trochę sie postarać i nie patrzeć wstecz!
Pozdrawiam

73

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Przed chwilą znalazłam ten profil nie wiem od czego zacząć , mam problem sama z sobą ......
Nie mogę spać , wiecznie mam obniżony nastrój ,czuję się koszmarnie......
Mam 63 lata i nie mogę się pogodzić z upływem czasu.....
Choruję na opuchnięcie strun głosowych nie wolno mi palić....tysiąc razy próbowałam rzucić palenie ale jestem chyba stuknięta bo mi się to nie udaje.....
Wciąż jestem sama w domu , mąż pracuje całymi dniami , dzieci mają swoje rodziny i domy.
Przez wiele lat cierpię na depresję nawracającą (skutek współuzależnienia od alkoholików)....
-Moje myśli wciąż wracają jak bumerang : jestem stara, chora,nie mam własnego zdania ---obłęd.....
Nie wiem co pisać mętlik w głowie--serce mi się trzepocze .POZDRAWIAM WSZYSTKICH.
                                                                                                   grazynka03

74

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Grazynko03 - a moze jeszcze nie jest tak zle?Na pewno sa ludzie,ktorzy Cie potrzebuja,masz tyle serdecznego ciepla w sobie i wcale nie jestes stara!Nawet nie jestes w podeszlym wieku,ktory sie rozpoczyna ,gdy sie konczy 65 lat.O zdrowko dbaj koniecznie i o siebie tez.Codziennie zrob cos co lubisz,postaraj sie,i badz dobra dla siebie.Uwierz ze zaslugujesz na szczescie i zadowolenie,nawet w sytuacji kruchego zdrowia.Ja tez mam depresje i pare innych schorzen,a jednak codzien walcze, o kogo?- o siebie.Mysle ze warto.Pozdrawiam Cie cieplutko.

75 Ostatnio edytowany przez Gwynbleidd_87 (2014-01-23 14:35:52)

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Takich mężczyzn jak autor wątku istnieje bardzo wielu. Ale są albo mało atrakcyjni (a przy tym często nieśmiali, co jeszcze to potęguje), albo nieśmiali (wtedy nawet przystojniak ma wokół siebie taką barierę, że wiele kobiet się nie zbliży), albo jest.... właśnie za dobry. Sam się o tym niedawno przekonałem. Obdarzyłem pewną osobę troską, zrozumieniem i uczuciem, a co dostałem za to? 2 i pół kilo soczystej olewki, bez kości smile Za to jej serce ubolewało i tęskniło za człowiekiem, który ją odstawił na boczny tor wygaszając wszelkie ciepło. Ot i tak to wygląda. Mam ostatnio łagodną formę mizoginii, więc proszę nie rzucać jabłkami wink

76

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)
Facet napisał/a:

W ogóle jestem typem altruisty, lubię być dobrym, uprzejmym itp i chciałbym takim być też dla tej jednej... Jednakże pozostaje mi tylko być miłym i szarmanckim i.... samotnym wink

jano6412 napisał/a:

powiedziała, że byłem dla niej za dobry

Też to samo przeszedłem... W moim przypadku okazało się, że ona poszukuje macho z nutą brutala, a nie kogoś takiego jak ja wink Chyba za mało dostała po dupie od życia, że szukała mocnych wrażeń, zamiast cieszyć się z tego co miała...

Panowie, a może chodzi o coś innego? Mam dobrego kolegę, który jest właśnie taki, jak opisujecie. Miły, troskliwy, pomocny, uczynny, dobry. Był mną poważnie zainteresowany, ale ja niestety nie odwzajemniałam jego uczuć. Wiecie, dlaczego? Bo w tej swojej dobroci był jakby przeźroczysty. Tak bardzo chciał mi dogodzić, mnie uszczęśliwić, że zatracał siebie. Zgadzał się ze mną we wszystkim, nigdy nie pokazał, że ma swoje zdanie. Pomimo ogromnych pokładów czułości i troski, które w sobie miał, nie był dla mnie autentyczny. Nie był sobą, bo chciał być Ideałem.

I to nie jest tak, że ja czekam na brutalnego chama, który mi przywali przy pierwszej możliwej okazji. Absolutnie nie! Ale mężczyzna musi wiedzieć, czego chce. Musi mieć swoje zdanie. Nie jest możliwe, by druga osoba, która jest Indywidualnością samą w sobie, zgadzała się ze mną w 100 procentach.

77

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Jano

Wydajesz się miłym , inteligentnym facetem. Masz 44 lata, więc wiek w sam raz, myślę że znajdziesz sobie jeszcze kogoś. W wieku 20-kilku lat nie związałabym się raczej z kimś dużo starszym i może to był powód że koleżanka ze studiów zawiodła , natomiast teraz mając 30 bardzo chciałabym znaleźć faceta ok 40-tki (taki właśnie mi się ostatnio podobał), który umiałby docenić mnie jako kobietę i który myślałby poważnie.

78

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Odpowiadacie na post sprzed 5 lat smile

79

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

^^ Mahika74

Jakby nie patrzeć, wątek ożył wink

Dynamitka napisał/a:

(...) Wiecie, dlaczego? Bo w tej swojej dobroci był jakby przeźroczysty. Tak bardzo chciał mi dogodzić, mnie uszczęśliwić, że zatracał siebie. Zgadzał się ze mną we wszystkim, nigdy nie pokazał, że ma swoje zdanie. Pomimo ogromnych pokładów czułości i troski, które w sobie miał, nie był dla mnie autentyczny. Nie był sobą, bo chciał być Ideałem.

Tylko, że wiele z Was - kobiet - właśnie do tego doprowadza poprzez swą niedostępność (nie wiem czy celową, czy podświadomą). Taki facet chce wtedy dosłownie stanąć na głowie, bo wydaje mu się, że inaczej nic z tego nie będzie. Że jak tupnie czasami nogą, to ją odstraszy. Nie wypowiadam się za wszystkich mężczyzn, ale wydaje mi się, że wielu z nas nie jest na tyle głupich i kiedy wie, że kobieta lubi gdy on ma swoje zdanie, to będzie je okazywał. Więc, drogie Panie - nie róbcie z siebie warowni, to wtedy i Panowie nie będą pajacowali przed ostrokołem wink

80

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

ale to włąsnie przez ta niedostępnosc kobieta jest atrakcyjniesza, czyż nie tongue

81

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Do pewnego stopnia. W pewnym momencie zaczyna to się jednak przeradzać w coś zupełnie odwrotnego. To trochę jak z hazardem - jest passa, to zamiast powiedzieć stop, stawia się kolejny zakład. I niektóre kobiety postępują podobnie : "tak się stara, a to jeszcze niech troszkę poskacze wokół mnie...". Aż w pewnym momencie chłopisko albo daje sobie spokój albo staje się takim posłusznym pieskiem, tylko wtedy nie mamy relacji dwojga ludzi a stosunek poddańczo-niewolniczy.

82

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

noo tak poddanczo-niewolniczy to już muszą być naprawde zatwardziałe hard kobiety co szybko  nie miękną

83

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Nie miękną celowo. Im pasuje taki układ, kiedy mężczyzna jest służącym. A żeby sługa był posłuszny musi ciągle mieć dawanie do zrozumienia, że tym sługą jest.

84

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Ah..możliwe coś w tym jest.taka natura

Posty [ 66 do 85 z 85 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024