ja zdradziłam, on się zemścił tym samym. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 293 ]

196

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

amore,nie oszukiwalas swojej swiadomosci,bo ja mialas..a meza ?he. . Jak to nikogo...

Zobacz podobne tematy :

197 Ostatnio edytowany przez amore (2011-03-26 00:39:38)

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
paulla777 napisał/a:

amore,nie oszukiwalas swojej swiadomosci,bo ja mialas..a meza ?he. . Jak to nikogo...

Paulla777 nie chce mi się tego tłumaczyc ale ja nie oszukiwałam nikogo. Nie znacie mnie a oceniacie jak potwora. Ludzie są różni i różne rzeczy robią . Ja nie będę sie tłumaczyc przed nikim.

198

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Amore
przedstawiasz różne wersje na różne okazje, robisz z siebie coraz bardziej skrzywdzoną Wybacz, ale ta pierwsza wersja jakoś mi się bardziej wiarygodna wydaje.
Zresztą dwie wersje ze sobą sprzeczne, nie mogą być prawdziwe. Za którymś razem - będę delikatny - mijałaś się z prawdą, a to dobrego świadectwa Twej wiarygodności nie wystawia...
Prawda jest taka, że gdy w związku było dobrze, zaczęłaś zdradzać faceta po wypadku.

199

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

skoro tak uwazasz...ja jestem innego zdania...nie potrafie tez zrozumiec twojego braku sumienia...i czytajac twoje posty tak jak lupus wydaje mi sie,ze krecisz amore...niewazne..twoje zycie...

200

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Amore,
lepiej nie tłumacz bo z każdym postem pogrązasz się coraz bardziej. Zdrada jest cholernym oszustwem i gratuluję takiego podejścia do tematu, bo zapewne lepiej się żyje bez wyrzutów sumienia. Poza tym to jednak jest wątek Tolerancyjnej.

201

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
Lupus napisał/a:

Amore
przedstawiasz różne wersje na różne okazje, robisz z siebie coraz bardziej skrzywdzoną Wybacz, ale ta pierwsza wersja jakoś mi się bardziej wiarygodna wydaje.
Zresztą dwie wersje ze sobą sprzeczne, nie mogą być prawdziwe. Za którymś razem - będę delikatny - mijałaś się z prawdą, a to dobrego świadectwa Twej wiarygodności nie wystawia...
Prawda jest taka, że gdy w związku było dobrze, zaczęłaś zdradzać faceta po wypadku.

Wiesz jak już mówiłąm nie będę się tłumaczyc czy oszukiwałam czy nie. Nie robie z siebie skrzywdzonej napisałąm fakty, a że one są sprzeczne z Twoimi myślami trudno. Ja nie czuję sie skrzywdzona bo doskonale wiem ,ż emam to na co sobie zasłużyłam. Prawde znam tylko Ja i nikt więcej. Nie jestem aż tak wyrachowana aby zostawic męża chorego bez środków do życia , dlatego go utrzymuję i będe to nadal robic nawet po rozwodzie. Na temat mojego związku moge sie wypowiedziec jedynie Ja i mój mąż nikt więcej bo nikt nie wie jak było naprawde. A teraz ulżyj sobie Lupus i powyzywaj mnie od najgorszych. Prosze bardzo.

202 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-26 00:47:57)

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Amore
ale umówmy się, że jeśli mamy dwie wersje sprzeczne ze sobą, to nie ma takiej opcji, że obie są prawdziwe. Są trzy możliwości: prawdziwa wersja A, prawdziwa wersja B, obie wersje nieprawdziwe. Opcji: obie wersje prawdziwe po prostu nie ma.

Jeśli nie chciałas być oceniana - jak Ci już napisałem - trzeba było nie oceniać innych, i to tak niesprawiedliwie.

203

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
Lupus napisał/a:

Amore
ale umówmy się, że jeśli mamy dwie wersje sprzeczne ze sobą, to nie ma takiej opcji, że obie są prawdziwe. Są trzy opcje: prawdziwa wersja A, prawdziwa wersja B, obie wersje nieprawdziwe. Opcji: obie wersje prawdziwe po prostu nie ma

Myśl jak chcesz Ja wiem swoje i to mi wystarcza.

204

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Poza tym nikt nie twierdzi, że Jestes potworem, po prostu nie widzisz niczego złego w kłamstwie, zdradzie. To Twoje zycie, każdy ma prawo zyć tak jak chce, tylko niektórzy chcą przeżyc je tak by nikogo nie krzywdzić.

205

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Sluchajcie, w sumie to po cholere wygrzebujecie historie amore i krytykujecie w tym watku?
Jej historia nie ma tutaj znaczenia.

Ma swoje zdanie, na podstawie swoich doswiadczen, swoich wartosci i po cholere po niej jezdzicie, bo inaczej juz tego nazwac sie nie da...

206

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

i nikt tu z ciebie potwora nie robi..sama sie tak czujesz? My tylko wypowiadamy sie na to co ty piszesz...chyba po to jest forum..a jesli nie kazdy zgadza sie z drugim ,to zaczyna sie dyskusja,nieprawdaz? Mnie natomiast zadziwil twoj brak sumienia .panow tutaj twoje podejscie do tej sprawy z tolerancyjna i innych rzeczy...czy ktos cie ocenia?mowi ci,ze taka siaka i owaka jestes?ze jestes tym potworem?absolutnie..

207

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
Monia139 napisał/a:

Amore,
lepiej nie tłumacz bo z każdym postem pogrązasz się coraz bardziej. Zdrada jest cholernym oszustwem i gratuluję takiego podejścia do tematu, bo zapewne lepiej się żyje bez wyrzutów sumienia. Poza tym to jednak jest wątek Tolerancyjnej.

Monia139 dokładnie tak jak mówisz to jest post Tolerancyjnej nie mój. Wywiązałą sie dyskusja na mój temat tylko dlatego , że Ją rozumię to wszystko. Celnie to ujełaś tak lepiej się żyje bez wyrzutów sumienia , a zwłąszcza mnie.

208

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
paulla777 napisał/a:

i nikt tu z ciebie potwora nie robi..sama sie tak czujesz? My tylko wypowiadamy sie na to co ty piszesz...chyba po to jest forum..a jesli nie kazdy zgadza sie z drugim ,to zaczyna sie dyskusja,nieprawdaz? Mnie natomiast zadziwil twoj brak sumienia .panow tutaj twoje podejscie do tej sprawy z tolerancyjna i innych rzeczy...czy ktos cie ocenia?mowi ci,ze taka siaka i owaka jestes?ze jestes tym potworem?absolutnie..

paulla777 po za tym ,że zostałąm nazwana ,,świnią ,, ,,dziwką ,,,,kłamczuchą,, to nikt mnie nie ocenił. Tak foru jest po to aby wyrażac swoje poglądy i ja tak zrobiłam. Co do mojego sumienia to je mam możesz byc pewna.

209

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

un hombre
chodzi o to, że sytuacje Tolerancyjnej i Amore są bardzo podobne. Tu nawet nie chodzi o to, że obie zdradziły, ale o to, że zrobiły to w bardzo podobnym stylu. A skoro Amore tak zajadle broni Tolerancyjnej i - co gorsza - pluje tu na jej chłopaka, to warto wiedzieć dlaczego.

210

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
un hombre napisał/a:

Sluchajcie, w sumie to po cholere wygrzebujecie historie amore i krytykujecie w tym watku?
Jej historia nie ma tutaj znaczenia.

Ma swoje zdanie, na podstawie swoich doswiadczen, swoich wartosci i po cholere po niej jezdzicie, bo inaczej juz tego nazwac sie nie da...

Dokładnie widocznie dziś wieczorem nikt nie ma nic ciekawego do roboty to trzeba sobie użyc na amore.

211

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
Lupus napisał/a:

un hombre
chodzi o to, że sytuacje Tolerancyjnej i Amore są bardzo podobne. Tu nawet nie chodzi o to, że obie zdradziły, ale o to, że zrobiły to w bardzo podobnym stylu. A skoro Amore tak zajadle broni Tolerancyjnej i - co gorsza - pluje tu na jej chłopaka, to warto wiedzieć dlaczego.

Lupus ulżyło Ci jak wygrzebałeś moją historie. Napewno lepiej będziesz spał w nocy. Wyżyłes się i jest ok.

212

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Amore
Naplułas sobie na zdradzonego faceta, ulżyło Ci, to teraz będziesz dobrze spać. Czego Ci życzę smile

213

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
Lupus napisał/a:

Amore
Naplułas sobie na zdradzonego faceta, ulżyło Ci, to teraz będziesz dobrze spać. Czego Ci życzę smile

Boli Lupus? Ja nie naplułam bo to nie Ja Cię zdradziłam ani nie wyzywałąm tak jak Ty mnie.

214

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Amore
ależ ja nie jestem facetem Tolerancyjnej, chyba cuś Ci się pomyliło. Więc na mnie nie, ale na jej faceta naplułaś i nie zmuszaj mnie, żebym znowu cytował... Masz okazję zamilknąć i już nie nakręcać swojego tematu smile

215

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
Lupus napisał/a:

Amore
ależ ja nie jestem facetem Tolerancyjnej, chyba cuś Ci się pomyliło. Więc na mnie nie, ale na jej faceta naplułaś i nie zmuszaj mnie, żebym znowu cytował... Masz okazję zamilknąć i już nie nakręcać swojego tematu smile

Lupus to Ty nkręciłeś mój temat co świadczy o tym jak bardzo rozumiesz ludzi . Nie mów mi co mam robic bardzo prosze. Zamilkne kiedy będę chciała to nie mój wątek tylko Tolerancyjnej. Ja wedłóg Ciebie naplułam na faceta Tolerancyjnej ale Ty naplułes na mnie.

216

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Amore, w żaden sposób nie próbuję się na Tobie wyżyć, jak to napisałaś, bo nigdy tego nie robię, ani tutaj ani w realnym świecie. Tolerancyjna jest bardzo młoda osobą, wchodzącą dopiero w dorosłe życie. To dorosłe życie zaczeła od oszustwa i zdrady. Parę osób próbowało Ją przekonać, że żle postąpiła i poniosła konsekwencję swoich czynów. Odebrała to jako atak na swoją osobę, to również można wytłumaczyć Jej młodym wiekiem. Ale nie rozumiem Ciebie, swoimi postami ukazujesz zdradę jako cos zupełnie nieznaczącego. Dlaczego nie mamy wspólczuć chłopakowi, dlaczego Jego zachowanie jest takie oburzające? Tego również nie rozumiem.

217

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Amore
Pas. Sądzę, że pozostali zrozumieli o co mi chodzi, a Ty pozostań sobie w nieświadomości... Papa

218

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

amore,pewnie,ze masz sumieníe. Nie watpie w to..po prostu go nie uzywasz,bo dla ciebie jest tak lepiej...kumam...a moje zastrzezenia co do twoich wypowiedzi,to to,ze jak mozna tych wyrzutow nie miec zrobiwszy to czy tamto...dla mnie to niepojete,az do teraz,bo widze,ze jednak mozna...no niewazne..twoje zycie..twoja sprawa..ja cie tu nie obrazam..mam nadzieje,ze zrozumialas o co mi chodzilo..a wszystkim milej nocki...tolerancyjna jak jutro wstanie,to sie pewnie nie polapie ,ze to jej watek smile

219 Ostatnio edytowany przez un hombre (2011-03-26 01:17:47)

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
Lupus napisał/a:

un hombre
chodzi o to, że sytuacje Tolerancyjnej i Amore są bardzo podobne. Tu nawet nie chodzi o to, że obie zdradziły, ale o to, że zrobiły to w bardzo podobnym stylu. A skoro Amore tak zajadle broni Tolerancyjnej i - co gorsza - pluje tu na jej chłopaka, to warto wiedzieć dlaczego.

Pierdziele, dla mnie to juz wyglada jak publiczne linczowanie osoby.
Dla mnie to juz nie wyglada na probe poznania jej zdania i opinii, ale na jakas zbiorowa psychoanalize jej osoby a nie wymiane pogladow...

220

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
Monia139 napisał/a:

Amore, w żaden sposób nie próbuję się na Tobie wyżyć, jak to napisałaś, bo nigdy tego nie robię, ani tutaj ani w realnym świecie. Tolerancyjna jest bardzo młoda osobą, wchodzącą dopiero w dorosłe życie. To dorosłe życie zaczeła od oszustwa i zdrady. Parę osób próbowało Ją przekonać, że żle postąpiła i poniosła konsekwencję swoich czynów. Odebrała to jako atak na swoją osobę, to również można wytłumaczyć Jej młodym wiekiem. Ale nie rozumiem Ciebie, swoimi postami ukazujesz zdradę jako cos zupełnie nieznaczącego. Dlaczego nie mamy wspólczuć chłopakowi, dlaczego Jego zachowanie jest takie oburzające? Tego również nie rozumiem.

Dlatego ,że oni nie byli ze soba jak on to zrobił. Co chciał jej udowodnic. Wedłóg mnie to nie była żadna zemsta z jego strony. Dlamnie moja zdrada osobista była nieznacząca i tak pozostanie.

221

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
paulla777 napisał/a:

amore,pewnie,ze masz sumieníe. Nie watpie w to..po prostu go nie uzywasz,bo dla ciebie jest tak lepiej...kumam...a moje zastrzezenia co do twoich wypowiedzi,to to,ze jak mozna tych wyrzutow nie miec zrobiwszy to czy tamto...dla mnie to niepojete,az do teraz,bo widze,ze jednak mozna...no niewazne..twoje zycie..twoja sprawa..ja cie tu nie obrazam..mam nadzieje,ze zrozumialas o co mi chodzilo..a wszystkim milej nocki...tolerancyjna jak jutro wstanie,to sie pewnie nie polapie ,ze to jej watek smile

Dokładnie tak będzie nie pozna swojego wątku.

222

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Un hombre, ja znam zdanie Amore na temat zdrady i z tym się nie zgadzam. Moje prawo, dla mnie zdrada nie ma usprawiedliwienia i będę bronić swojego stanowiska.
A Lupus cytował posty Amore aby pokazac Jej niekonsekwencję w wypowiedziach.

223

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
un hombre napisał/a:

Nie wiem, moze ma skacowana glowa ma dzisiaj problemy z czytaniem, ale ja sie nie dowiedzialem jakie sa przyczyny tego, ze amore ja broni a tez jestem cholernie ciekaw.

Obie nie tylko zdradzały (bo to nie były pojedyncze zdrady), ale obie robiły to nie dlatego, że poznały kogoś nowego, w kim się zadurzyły, tylko dlatego, że sobie zapragnęły podwójnego życia.
To podobieństwa, a różnice - Tolerancyjna potrafiła wyznać prawdę i poniosła konsekwencje. Amore nie.

un hombre napisał/a:

Mam tez wrazenie, ze nawet nie staracie sie poznac jej zdania tylko z gory dyskredytujecie jej opinie wylacznie dlatego, ze popelnila podobne bledy w przeszlosci jak tolerancyjna no i oczywiscie ma odmienne zdanie od Waszych.

Tu nie chodzi o to, że jest wyrozumiała dla Tolerancyjnej, ale o to, że odwraca sytuację - ze sprawcy robi ofiarę, a z ofiary sprawcę. To dla mnie jest nie do przyjęcia.

224

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
Monia139 napisał/a:

Amore, w żaden sposób nie próbuję się na Tobie wyżyć, jak to napisałaś, bo nigdy tego nie robię, ani tutaj ani w realnym świecie. Tolerancyjna jest bardzo młoda osobą, wchodzącą dopiero w dorosłe życie. To dorosłe życie zaczeła od oszustwa i zdrady. Parę osób próbowało Ją przekonać, że żle postąpiła i poniosła konsekwencję swoich czynów. Odebrała to jako atak na swoją osobę, to również można wytłumaczyć Jej młodym wiekiem. Ale nie rozumiem Ciebie, swoimi postami ukazujesz zdradę jako cos zupełnie nieznaczącego. Dlaczego nie mamy wspólczuć chłopakowi, dlaczego Jego zachowanie jest takie oburzające? Tego również nie rozumiem.

dokladnie...wiecie co ,ja swoj powazny pierwszy zwiazek,pierwsza milosc zaczelam takze od drobnych klamstewek.tu sie calowalam z innym raz..ale tak cholernie zaluje tego wszystkiego.niby nic,a wien,ze zrobilam bardzo zle,bo klamalam drugiego czlowieka.skrzywdzilam go..i do tak bardzo pozwolilo mi wkoncudojrzec,ze tez nie rozumiem amore..jej wypowiedzi NIEKTORYCH..na temat zdrady,na temat sumienia..

225 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-26 01:22:49)

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

no wlasnie paulla777, bo błędów nie da się w życiu uniknąc, ale trzeba umieć spojrzeć z właściwej perspektywy i umieć przyjąć konsekwencje swoich błędów. Tego Tolerancyjna nie umie - jeśli pisze: Ja go zdradziłam, ale on nie musiał się mścić - to znaczy, że sobie uzurpuje w związku znacznie większe prawa niż daje drugiej stronie. I pokazuje, że nie potrafi zrozumieć dlaczego tak się stało, co on jej chciał przekazać, i że właściwie to ona ponosi winę za wszystko od swej zdrady do jego zemsty włącznie.

226

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Lupus Ona ma tylko 19 lat. Nawet dojrzali ludzie nie zawsze to potrafią. Oby tylko wyniosła z tego nauczkę na przyszłość.

227

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Wiem Moniu, dlatego próbuję jej to uświadomić i robiłbym to znacznie delikatniej, gdyby nie obecność osób pokroju Amore, które jeszcze jej tu klaskają. Czytałem poprzedni wątek Tolerancyjnej i przyznam, że było mi jej nawet żal, bo rzeczywiście nie miał dziewczynie kto oczu otworzyć na wiele spraw. Ale znacznie od niej starsze panie mogłyby choć jej w błędach nie utwierdzać...

228

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Dokładnie jest tak jak piszesz. I tym akcentem kończę na dzisiaj. Ciekawa jestem jak dalej potoczy się dyskusja w owym watku.

229

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

no wlasnie.miejmy nadzieje,ze tolerancyjna zrozumie swoje bledy(chociaz wydaje mi sie,ze zrozumiala poniekad), i ze zrozumie to,ze nikt tu nie jest winny procz niej...nie jej chlopak..wiadomo,ze taki widok jaki ona miala,nie jest niczym przyjemnym,ale mogla sobie oszczedzic zakladajac ten watek..jak on mogl tak mi zrobic...ano mogl..bo to nie niczyja wina niz samej 'poszkodowanej'ta cala akcja...

230

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

amore jeżeli moge cos radzić nie dyskutuj z lupusem, nie musisz tu nic nikomu udowadniać tym bardziej ,że to nie Twoj watek, ignoruj jego posty i nie daj sie wiecej wykorzystywać mężowi i jego kochance, zakręć kurek i poczekaj na wyrok sądu.
Co do chlopaka Tolerancyjnej to co zrobił jest żałosne i prymitywne tak jak żałosna i prymitywna jest zemsta i niestety zdrada.Ktoś kto kocha nie mści się, między wami zwyczajnie nie bylo milosci bo takie odbijanie piłeczki zdradami to raczej urażona duma niż pękniete serce.
I jeszcze jedno, sa sprawy o których męzczyzna nigdy nie powinien wiedzieć, zdrada jest jedną z nich.

231

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
maja 84 napisał/a:

I jeszcze jedno, sa sprawy o których męzczyzna nigdy nie powinien wiedzieć, zdrada jest jedną z nich.

Nie odniosę się do tego co nasmarałaś, bo musiałbym zareagować wyzwiskami i wulgaryzmami, a to skończyłoby się dla mnie banem. W każdym razie zatkało mnie, nie sądziłem, że dorosły człowiek może mieć takie poglądy, że ktoś może być takim zakłamanym hipokrytą i nawet się tego nie wstydzić...
Kończę, bo faktycznie zarobię na tego bana.

232 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2011-03-26 03:48:34)

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Abstrahujac od oceny Tolerancyjnej (ktorej wielu juz dokonalo) - nie rozumiem oceny chlopaka przez niektorych. ''megacohones''? zchowanie na ''piatke z plusem''? Wlasnie wg mnie zachowal sie jak 'ostatnia ciota', uzywajac waszej terminologii. Pokazal tylko, jak bardzo jest niedojrzaly i jaki jest jego ''poziom'. Ze zranieniem mozna sobie radzic w inny sposob - mscic sie, odplacac tym samym kazdy potrafi. Byc ponad to - to wymaga ''jaj''.

W ten sposob mozna w sumie tlumaczyc kazdy 'zly' ludzki czyn - a bo mial ciezkie dziecinstwo, a bo mial zly dzien, a bo mu tamten nadepnal na odcisk. Przypomnialo mi sie nawet (bo dzisiaj Batman: Mroczny Rycerz ogladalam tongue), ze wszystkie te zle charaktery z komiksow maja swoj poczatek w jakims zranieniu (traca dziewczyne/wuja/syna/ojca itp). Nie wszyscy po byciu zranionym zaczynaja sie mscic, wyzywac na innych. Mysle, ze jest lepszy sposob na radzenie sobie z bolem, ale on wymaga wielkiej dojrzalosci i samoswiadomosci.

Ogolnie na wytlumaczenie chlopaka mam tylko to, ze 'nie umial inaczej'. Ale tak czy siak nie oceniam tego zachowania jako dobre.
Bardzo zdziwilo mnie takie spojrzenie na sprawe, szczegolnie przez Kriss - mialam ja za ''madra zyciowo'' babke i troche sie powiedzmy, zawiodlam..





EDIT: Zwlaszcza biorac pod uwage post Kriss ze str 3 (dalej nie czytalam!):

Kriss napisał/a:

Mamy szybki zwrot akcji - chciałaś żeby się nad Tobą poużalać bo miałaś trudne dzieciństwo - co absolutnie daje prawo do robienia wszelkich możliwych świństw bliźniemu. Jak kulą w płot. Każdy pospolity łamacz prawa będzie zwalał że mu wujek pchał łapy w spodnie a tato pil i wogóle rodzina dysfunkcyjna.
Tyle że jak naprawdę chcesz sobie z tym poradzić to idziesz do terapeuty a nie wskakujesz komuś do wyra.

Jej nie dajesz prawa do rozgrzeszania sie. Za to jemu zdrada ''absolutnie daje prawo do robienia wszelkich możliwych świństw bliźniemu''? A przeciez mozna bylo - no wlasnie - isc do terapeuty, zamiast sprowadzac prostytutki..

233 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-26 03:52:26)

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Paulino, bo pies mi nie daje spać, to jeszcze Ci odpowiem:

To co napisałaś, to dla mnie takie walenie kotka za pomocą młotka, domaganie się, żeby ofiara była szlachetna wobec sprawcy. Moim zdaniem, to głupota, która jeno rozzuchwala sprawców. Sprawca - skoro brak mu empatii - musi na własnej skórze zobaczyć, że zło nie popłaca.

A wybaczanie, nadstawianie drugiego policzka itp. to dobre dla frajerów i chrześcijańskich mięczaków. Człowiek z jajami, bity w gębę, oddaje tak, że bijący zmienia ksywkę na Szczerbaty, albo jeszcze lepiej na Bezzębny. Z czego pożytek i dla oddającego - bo ma trochę rozrywki, i dla zaczynającego - bo dostaje pouczającą lekcję smile

paulina20 napisał/a:

Jej nie dajesz prawa do rozgrzeszania sie. Za to jemu zdrada ''absolutnie daje prawo do robienia wszelkich możliwych świństw bliźniemu''? A przeciez mozna bylo - no wlasnie - isc do terapeuty, zamiast sprowadzac prostytutki..

Nie dostrzegasz zasadniczej rzeczy - to ona zaczęła i sama pozbawiła się prawa do szacunku. A do terapeuty... taaa, a może jeszcze do księdza, albo na telefon zaufania?
Jest bardzo prosta droga, żeby czegoś takiego jak Tolerancyjna nie przeżywać - pamiętaj o zasadzie: Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie

234 Ostatnio edytowany przez comete (2011-03-26 12:29:37)

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Tolerancyjna Twój mężczyzna po prostu, szybciej pociągnął za spust, niż myślał. Możliwe, że nie jest z tego dumny, i pewnie doskonale wie, że nie było to mądre posunięcie.
Naiwnie wierzył, że obdzieliliście się po równo swoimi wzajemnymi atrybutami, wierząc, że nie będziecie więcej dwoma odmiennymi osobowościami, tylko swoimi bliźniaczymi odbiciami a kiedy złamałaś mu serce, rozżalony, w perfidny sposób, odwdzięczył Ci się dokładnie tym samym.
I szczerze myślałam, że przynajmniej on, będzie w tej historyjce mądrzejszy, cóż widocznie bardzo mu na Tobie zależało skoro dał Ci poczuć, jak smakuje zdrada. Oboje, jedziecie na tym samym wózku - nieistotne, czy się przyznałaś - zdradziłaś, i nic tego nie zmieni. A wystarczyło tylko, siedzieć przy jednym mężczyźnie albo jak tak bardzo Wam się nie układało - rozstać z nim.   
Zresztą, oboje powinniście odwiedzić dobrego specjalistę, bo to co wyprawiacie, jest przerażające. Dla mnie, jego zdrada była uzasadniona. Mężczyzna, nie jest Twoją własnością, ma prawo do rozkoszy z innymi kobietami czy tego chcesz czy nie. To tylko od niego zależy czy z nich skorzysta. Zapomnij o nim, zajmując główkę czymś pożytecznym, np. nauką. A kiedy dorośniesz, otwórz na kolejny związek. I zapamiętaj sobie, że wierność jest podstawą normalnego związku.
Powodzenia.


Lupus Nie zapominaj, że jesteś na kobiecym forum. Słówka "dziwka", oraz inne prostackie teksty, zachowaj wyłącznie dla siebie, ponieważ zaczynają mnie delikatnie irytować.
W tym wątku, również dałeś kilku osobom do zrozumienia, że są delikatnie pisząc - bezmyślne. Twoje kolejne posty, były coraz bardziej niesmaczne. Dziwię się, że jeszcze nie dostałeś upomnienia.

235

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
paulina20 napisał/a:

Wlasnie wg mnie zachowal sie jak 'ostatnia ciota', uzywajac waszej terminologii. Pokazal tylko, jak bardzo jest niedojrzaly i jaki jest jego ''poziom'. Ze zranieniem mozna sobie radzic w inny sposob - mscic sie, odplacac tym samym kazdy potrafi. Byc ponad to - to wymaga ''jaj''..

Po pierwsze - trąci homofobią ta "ciota". Ty sobie radzisz tak - on sobie poradzil inaczej. Tolerancyjna z brakiem zrozumienia ze strony faceta i jego zaborczym charakterem radzila sobie jeszcze inaczej. Po drugie - gdzie jest napisane że miał się zachować "dojrzale"? Tzna. jak? Upić się, pisać smętne wiersze, siąść jak 50 letni tatuś który dużo w życiu przeżył i przytulić do serduszka? Chyba sama nie wierzysz w to co piszesz. Poziom? Taki sam - horyzontalny. Nie pobił, nie zgwalcil, nie nakradł, NIE ZDRADZIŁ. Był wolny jak ptaszek i jego ptaszek też był wolny.

paulina20 napisał/a:

Ogolnie na wytlumaczenie chlopaka mam tylko to, ze 'nie umial inaczej'...

A tu się zgodzę absolutnie. Mlody chlopak z dziewczyną zaczął związek w wieku 22 lat - nie miał się gdzie nauczyć "dojrzałości". Ale tu go właśnie mogę spokojnie rozgrzeszyć - 22 lata, wierny swojej dziewczynie.
Nauka dopiero przed nim.

paulina20 napisał/a:

EDIT: Zwlaszcza biorac pod uwage post Kriss ze str 3 (dalej nie czytalam!):...

Ale perke, why, paciemu, warum??? Przeczytaj - a potem opiniuj. Teraz Ty mnie powiedzmy zawiodłaś...

Kriss napisał/a:

Mamy szybki zwrot akcji - chciałaś żeby się nad Tobą poużalać bo miałaś trudne dzieciństwo - co absolutnie daje prawo do robienia wszelkich możliwych świństw bliźniemu. Jak kulą w płot. Każdy pospolity łamacz prawa będzie zwalał że mu wujek pchał łapy w spodnie a tato pil i wogóle rodzina dysfunkcyjna.
Tyle że jak naprawdę chcesz sobie z tym poradzić to idziesz do terapeuty a nie wskakujesz komuś do wyra.

paulina20 napisał/a:

Jej nie dajesz prawa do rozgrzeszania sie. Za to jemu zdrada ''absolutnie daje prawo do robienia wszelkich możliwych świństw bliźniemu''?.

Skąd wiesz, jak nie czytałaś? Moje posty w tym wątku są pewnym continuum - tak jak zresztą w większości gdzie się udzielałam.  Mój przedostatni post w tym wątku - powinien rozwiać Twoje obawy dotyczące "linczowania" biednej dziwczyny.
Zresztą - mam nadzieję że również posty tolerancyjnej przeczytalaś w obydwu jej wątkach i stąd Twe opinie.

Czytanie "po łebkach" jest do bani jeśli naprawdę chcesz komuś pomóc.

236 Ostatnio edytowany przez vinnga (2011-03-26 12:58:28)

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Post zdecydowanie poniżej poziomu forum. Moderatorka Vinnga

237

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Tolerancyjna A Ty co taka rozjuszona? W każdym poście, konflikt. Napij się melisy na uspokojenie lub idź pobiegać. Nie trzeba się rzucać do każdego, można spokojnie wytłumaczyć.
A jeśli odbiorca, dalej swoje - napisz do jednej z wielu moderatorek, inaczej - jeszcze sama, zostaniesz upomniana, za szczeniackie słowne przepychanki smile.

238

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

"Wybrańcy" otrzymali ode mnie upomnienia mailowe. Wszystkich wypowiadających się w tym wątku proszę o zachowanie kultury wypowiedzi oraz o trzymanie się tematu wątku. Wątek dotyczy problemu Tolerancyjnej, więc proszę definitywnie zakończyć spór o życie erotyczne Amore (ona ma swój wątek), dociekanie przyczyn braku chęci publicznej psychoterapii Lupusa (nikt nie ma obowiązku dzielić się problemami na forum - jeśli ktoś to robi to musi się liczyć z tym, że nie każdy będzie odpowiadał zgodnie z jego przekonaniami) i wszelkich innych przepychanek słownych

239

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

już właśnie dostałam upomnienie smile

bo mnie denerwuje że ktoś wyzywa kogoś, a lupus sam się boi napisać swojego wątku

a Dlaczego???

bo boi się czyjejś krytyki smile i tyle....

bo inne sprawy pewnie załatwia tylko pięściami.

a tutaj nie mógł by nikogo pobić....

i takie jest moje zdanie...

smile:):) xDD

240

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Tolerancyjna, Ty opisałaś swój problem na forum. Nie każdy musi mieć na to ochotę. Za to każdy może się wypowiedzieć w wątku już istniejącym. Lupus nie ma ochoty zakładać swojego wątku i wcale nie musi. Za to ma pełne prawo wypowiedzieć się w Twoim wątku.

Proszę po raz kolejny o powrót do tematu.

241

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Lupus , to ,że uważam ,że o pewnych sprawach meżczyzna nie powinien sie nigdy dowiedzieć,nie daje Ci prawa do obrażania mnie, bo mimo, ze nie zastosowałeś wulgaryzmow dobitnie o nich napisałeś o nich i czuje sie tu zwyzywana.
Jesteś wykształconym człowiekiem i wiesz dobrze, że odwoływanie sie w dyskusji do cudzych watków to sposób na brak argumentów a wyzwiska i wulgaryzmy ( pisanie o nich) o czym świadczą?
Bardzo cie proszę o zachowanie poziomu dyskusji, bo o ile pewnien cynizm  w Twoich wypowiedziach jest bardzo celny, to jednak zacietrzewienia i pisania o wulgaryzmach już nie da sie tolerować.
Konie mogą ponieść, nie nerwy, nie zapominaj o tym.

242

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Tolerancyjna zdradzałaś swojego chłopaka i nie miałaś żadnych wyrzutów sumienia ( domyślam się , że z tego wynika twój nick) dopiero jak ktoś Ci napisał , że to co robisz to nie jest właściwe zachowanie ( bo nie miał Cię kto nauczyć co dobre a co złe ) to dopiero zaczęłaś się zastanawiać nad tym ,że ranisz swojego chłopaka.
Teraz cierpisz bo On zrobił to co zrobił i ja myślę , że jest z tego dumny bo jak na samym początku obecnego wątku napisałaś, że gada z tobą normalnie jak gdyby nigdy nic się nie stało a Ty przeżywasz katusze bo to widziałaś na własne oczy.
Twój były chłopak nauczył Cię co dobre a co złe ale musiałaś przeżyć to na własnej skórze inaczej samo gadanie nic by nie dało.
Jesteś młoda i jeszcze nie raz popełnisz błąd i zrozumiesz jeszcze więcej
Łatwo jest osądzać innych i ile osób tyle opinii ale to twoje życie i tylko od Ciebie samej zależy jak dalej się potoczy .

243

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
comete napisał/a:

Lupus (...)
W tym wątku, również dałeś kilku osobom do zrozumienia, że są delikatnie pisząc - bezmyślne. Twoje kolejne posty, były coraz bardziej niesmaczne. Dziwię się, że jeszcze nie dostałeś upomnienia.

No i widzisz Comete, bo zaraz będziesz mieć pretensje. A sama piszesz:

comete napisał/a:

Dla mnie, jego zdrada była uzasadniona

To proszę, wyjasnij mi, jeśli jesteś w stanie, jak można zdradzić kogoś z kim się nie jest w związku (a chłopak Tolerancyjnej, zanim poszedł z innymi do łóżka, najpierw z Tolerancyjną zerwał).

tolerancyjna napisał/a:

bo mnie denerwuje że ktoś wyzywa kogoś, a lupus sam się boi napisać swojego wątku
a Dlaczego???
bo boi się czyjejś krytyki smile i tyle....
bo inne sprawy pewnie załatwia tylko pięściami.
a tutaj nie mógł by nikogo pobić....

1. Zakladając wątek na co liczyłaś - że wszyscy Ci przyklasną pisząc: Super, że go zdradziłaś, a on świnia, bo Ci pokazał jak to fajnie? To polecam inne forum, na gazeta.pl jest bodajże: ZDRADZAJĄCY. Tam zapewne mogłabyś liczyć na klakę.
2. Lupus nie zakłada swojego wątku, bo nie ma takiej potrzeby, a do tego nie jest ekshibicjonistą.
3. Lupus, niestety, od kilku lat nie rozwiązuje problemów siłowo, bo mu nie wypada - taką ma pracę. Nad czym zresztą Lupus bardzo ubolewa, bo nieraz najłatwiej dać sobie po razie w gębę i mieć problem z głowy.


Maja84
Lupus jest bardzo konfrontacyjny, bardzo bezczelny i trochę cyniczny. Ale po przeczytaniu Twojego postu, z którego wynika, że zdradzać można, tylko należy się do tego nie przyznawać, Lupus poczuł się jak Matka Teresa. Takie pokłady cynizmu, bezczelności i zakłamania Lupusowi się w głowie nie mieszczą. Być może Lupus powinien wymienić głowę na większą...

244

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Witajcie kobitki! chyba nie przestraszyłyście sie "złych" słów Lupusa?????

245 Ostatnio edytowany przez comete (2011-03-26 16:52:48)

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
Lupus napisał/a:

To proszę, wyjasnij mi, jeśli jesteś w stanie, jak można zdradzić kogoś z kim się nie jest w związku (a chłopak Tolerancyjnej, zanim poszedł z innymi do łóżka, najpierw z Tolerancyjną zerwał).

Jeśli masz na myśli prawdziwe zerwanie, to nie ma mowy o zdradzie.

Ex, "zerwał" z Nią - jednak, jeśli to wyłącznie jedna ze stron podejmuje decyzję, że czas zakończyć związek, to mamy do czynienia wyłącznie z zerwaniem więzi a Tolerancyjna, postawiona przed faktem dokonanym miała prawo, poczuć się pokrzywdzona, nieszczęśliwa, odbierając Jego postanowienie wyłącznie jako kare, myśląc, że jak ochłonie, to znów się zejdą (chciał do niej wrócić, czyż nie?). Widząc Go, z dziewuchami na łożu, mogła stwierdzić, że ją zdradził zarówno emocjonalnie jak i fizycznie - nawet, jak wcześniej pod wpływem emocji, postanowił odejść. Prawdziwe rozstanie, nie jest bowiem walką, ale obustronną zgodą. Skoro był starszy (sądziłam, że mądrzejszy), to powinien naprawdę rozstać się z klasą.
Tolerancyjna, nie była święta - jednak ( moim zdaniem), swoje przeżyła (ból, rozpacz, złość, łzy...) a chore myślenie: "Ja Ci jeszcze pokaże." jest podwójnie bolesne i niepotrzebne. Osoba, czerpiąc z tego typu gierek radochę, uświadamia mi, jak bardzo jest słaba psychicznie.


A tak poza tym, to jesteś niezłą Szelmą smile. Dobrze wiesz, że niektóre osoby nie potrafią czerpać korzyści z inteligencji emocjonalnej, nie radząc sobie z własnymi emocjami jak i ze zrozumieniem innych ludzi a jednak - wciąż wiercisz.

246 Ostatnio edytowany przez vinnga (2011-03-26 17:08:37)

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Post został edytowany, ponieważ nie miał związku z tematem

247

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Paulina 20 - a dlaczego do terapeuty, a nie do prostytutki? Koles jest wolny, ma prawo robić co chce...

No i nie rozumiem, dlaczego używasz okreslenia "ostatnia ciota'?... Widzę, że generalnie kobiety są nastawione w taki sposób, że facet powinien przyjąć zdradę do wiadomości i uznac "błędy" tolerancyjnej... Bardzo proste. Ciekawe tylko, czy Ty byś była taka stonowana, jakby Ciebie ktoś zdradził...?

Ja generalnie uważam, że "prawo Hammurabiego" nie jest złe. Zabójców zabić, złodziejom poobcinac ręce... Nie w ramach zemsty, tylko "odwdzięczenia się". Nie byłoby łatwiej na tym świecie? facet przespał się z prostytutkami, zaprosił Tolerancyjną żeby jej "dokopać" za to, co jemu zrobiła... No Boże, jak ktoś mnie bije na ulicy to co? Mam stać i wołać o pomoc? Nie, sam też przypieprzę... Rzecz normalna, Tak sądzę...

248

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

"Koles jest wolny, ma prawo robić co chce..."   -Lupus jest wolny,Ja jestem wolna,Ty i tolerancyjna też -  każdy z nas ma prawo robić co chce i dlatego nie mamy prawa nikogo oceniać,obrażać ... Nikt z nas tak naprawdę nie wie co siedzi w drugim człowieku.

249 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-26 21:21:20)

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
daria1968 napisał/a:

"Koles jest wolny, ma prawo robić co chce..."   -Lupus jest wolny,Ja jestem wolna,Ty i tolerancyjna też -  każdy z nas ma prawo robić co chce i dlatego nie mamy prawa nikogo oceniać,obrażać ... Nikt z nas tak naprawdę nie wie co siedzi w drugim człowieku.

Chyba czegoś nie zrozumiałaś - koleś jest wolny, bo ZERWAŁ z Tolerancyjną.
MC ma świętą rację - kolo jest wolny i ma prawo robić co chce, zresztą po jej zdradzie miałby to prawo nawet, gdyby z nią nie zerwał. Ona mu to prawo dała.
A Lupus ma prawo oceniać, bo prawo to dała mu Matka Natura wsadzając do czaszki mózg.

comete napisał/a:

Jeśli masz na myśli prawdziwe zerwanie, to nie ma mowy o zdradzie.

Ex, "zerwał" z Nią - jednak, jeśli to wyłącznie jedna ze stron podejmuje decyzję, że czas zakończyć związek, to mamy do czynienia wyłącznie z zerwaniem więzi a Tolerancyjna, postawiona przed faktem dokonanym miała prawo, poczuć się pokrzywdzona, nieszczęśliwa, odbierając Jego postanowienie wyłącznie jako kare, myśląc, że jak ochłonie, to znów się zejdą (chciał do niej wrócić, czyż nie?).

Comete
Ale nie ma sztucznego zerwania, nawet takie zerwanie, że zrywam z myślą, że może kiedyś się zejdziemy i tak jest zerwaniem. DO zerwania nie trzeba dwojga, taką decyzję może podjąć jedna strona w związku. A co sobie myślala Tolerancyjna... no wybacz, ale sądzę, że tego faceta to - i słusznie - tyle obchodziło co zeszłoroczny śnieg.

comete napisał/a:

chore myślenie: "Ja Ci jeszcze pokaże." jest podwójnie bolesne i niepotrzebne. Osoba, czerpiąc z tego typu gierek radochę, uświadamia mi, jak bardzo jest słaba psychicznie.

Rozumiem, że siłę by okazał cierpiąc w milczeniu, pisząc wiersze, dzwoniąc na telefon zaufania, a może podejmując próbę samobójczą... Moim zdaniem zalatwił ją jak "debeściak" - pokazał jak to boli i że do niczego mu nie jest potrzebna. MAJSTERSZTYK smile

I wiem, że niektórzy mają niedostatek tzw. inteligencji emocjonalnej, ale - wybacz - jako były belfer mam taki pogląd, że jak ktoś intelektualnie nie nadaje się na dany poziom nauczania, to się go ulewa, a nie przepycha z litości.

250

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

A więc jak ocenić mężczyzn którzy chodzą do prostytutek aby się" zwierzać".?

251

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Prostytutka nie musi byc idiotką tylko ze wzgledu na swój "zawód"...
Chce się "zwierzać", to idzie...

252 Ostatnio edytowany przez un hombre (2011-03-27 00:56:19)

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Fajnie, temat zaczal sie od zdrady a poki co ostatni post juz o prostytucji smile
Normalnie zostawic was samych na caly dzien, to takie efekty.

Facetow, ktorzy chodza do prostytutek sie zwierzac, nie ma co oceniac, co najwyzej mozna im wspolczuc, ze nie maja przyjaciela/znajomego/ osobnika z rodziny (albo czuja, ze nie ma takiej osoby), ktoremu mogliby sie wygadac nie czujac zagrozenia, ze beda oceniani, krytykowani a nawet jesli tak, to bez konsekwencji.
Dla takich kolesi sesje dyskusyjne z takimi paniami, to jak to forum dla niektorych z nas, mozna sie wygadac, pogadac a nawet jak ktos kogos obrazi albo mocniej skrytykuje to chrzanic to, co najwyzej mozna sie zastanowic i ewentualnie cos nauczyc albo zrozumiec o sobie.

Lupus napisał/a:
comete napisał/a:

chore myślenie: "Ja Ci jeszcze pokaże." jest podwójnie bolesne i niepotrzebne. Osoba, czerpiąc z tego typu gierek radochę, uświadamia mi, jak bardzo jest słaba psychicznie.

Rozumiem, że siłę by okazał cierpiąc w milczeniu, pisząc wiersze, dzwoniąc na telefon zaufania, a może podejmując próbę samobójczą... Moim zdaniem zalatwił ją jak "debeściak" - pokazał jak to boli i że do niczego mu nie jest potrzebna. MAJSTERSZTYK smile

I wiem, że niektórzy mają niedostatek tzw. inteligencji emocjonalnej, ale - wybacz - jako były belfer mam taki pogląd, że jak ktoś intelektualnie nie nadaje się na dany poziom nauczania, to się go ulewa, a nie przepycha z litości.

To jest kwestia indywidualna, jak kto zareaguje na chamska zdrade drugiej osoby. Zreszta caly ten temat nie jest jednoznaczny moralnie dla wszystkich, dlatego wzbudza takie emocje w dyskusji, ale to fajnie smile
Kazdy inaczej moze sobie radzic z takimi sytuacjami, on czul potrzebe uzewnetrznienia swojej zlosci i frustracji w taki sposob, ktos inny po prostu by przeszedl obok tego obok, zacisnal zeby i dal sobie spokoj.

Ja wam powiem, ze dla mnie ta cala sytuacja nie jest jednoznaczna moralnie i budzi mieszane uczucia, dlatego z ciekawoscia sobie czytam co tam piszecie.
Z jednej strony w pewnym sensie uzasadnione to bylo, nawet troche moralizatorskie - akt upustu negatywnych uczuc polaczony z checia zemsty i udzielenia nauczki.
Z drugiej strony styl, w  jakim to sie odbylo, forma - budza we mnie opinie typu brak dojrzalosci emocjonalnej, pewna prymitywna rzadza zemsty. Zemsta sama w sobie przewaznie nie niesie ze soba dobrych rzeczy, moze zaspokaja nasza potrzebe upodlenia drugiej osoby do stopnia co najmniej rownego temu, co my sie czulismy, ale czasem moze niesc wiele konsekwencji.

253

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
Lupus napisał/a:
comete napisał/a:

Lupus (...)
W tym wątku, również dałeś kilku osobom do zrozumienia, że są delikatnie pisząc - bezmyślne. Twoje kolejne posty, były coraz bardziej niesmaczne. Dziwię się, że jeszcze nie dostałeś upomnienia.

No i widzisz Comete, bo zaraz będziesz mieć pretensje. A sama piszesz:

comete napisał/a:

Dla mnie, jego zdrada była uzasadniona

To proszę, wyjasnij mi, jeśli jesteś w stanie, jak można zdradzić kogoś z kim się nie jest w związku (a chłopak Tolerancyjnej, zanim poszedł z innymi do łóżka, najpierw z Tolerancyjną zerwał).

tolerancyjna napisał/a:

bo mnie denerwuje że ktoś wyzywa kogoś, a lupus sam się boi napisać swojego wątku
a Dlaczego???
bo boi się czyjejś krytyki smile i tyle....
bo inne sprawy pewnie załatwia tylko pięściami.
a tutaj nie mógł by nikogo pobić....

1. Zakladając wątek na co liczyłaś - że wszyscy Ci przyklasną pisząc: Super, że go zdradziłaś, a on świnia, bo Ci pokazał jak to fajnie? To polecam inne forum, na gazeta.pl jest bodajże: ZDRADZAJĄCY. Tam zapewne mogłabyś liczyć na klakę.
2. Lupus nie zakłada swojego wątku, bo nie ma takiej potrzeby, a do tego nie jest ekshibicjonistą.
3. Lupus, niestety, od kilku lat nie rozwiązuje problemów siłowo, bo mu nie wypada - taką ma pracę. Nad czym zresztą Lupus bardzo ubolewa, bo nieraz najłatwiej dać sobie po razie w gębę i mieć problem z głowy.

He he smile nasz lupusik chyba trochę się zdenerwował smile

1. już pisałam z jakiego powodu założyłam ten wątek. Zauważam, że ktoś tu nie uważnie czytał posty smile no no no....
Dziękuje, że poleciłeś mi inne forum, ale jednak nie skorzystam, a skąd wiesz o takim forum ??? smile
może tam rozwiązywałeś swoje problemy smile

2. Lupusik nie zakłada swojego wątku, bo się boi krytyki innych ludzi... smile

ha ha smile

254

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

"mozna im wspolczuc, ze nie maja przyjaciela/znajomego/ osobnika z rodziny (albo czuja, ze nie ma takiej osoby), ktoremu mogliby sie wygadac nie czujac zagrozenia, ze beda oceniani, krytykowani a nawet jesli tak, to bez konsekwencji."  -

nie chcę mówić tutaj o prostytucji tylko o lęku przed oceną ,odrzuceniem czy nawet strachem przed drugim człowiekiem.Dlatego łatwiej jest kochać psa bo cóż jakoś my ludzie stworzeni jesteśmy do kochania więc kochać kogoś trzeba.Z psem łatwiej prawda Lupus? Tolerancyjna ma szanse spotkać przyjaciela Tobie pozostanie pies i panie którym wcale na Tobie nie zależy

255 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-27 14:02:08)

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
tolerancyjna napisał/a:

Lupusik nie zakłada swojego wątku, bo się boi krytyki innych ludzi...

Lupus Ci to 2 razy tłumaczył i nie pojęłaś, więc nie sądzę, być pojęła za trzecim razem, ale spróbuję smile
Lupus nie ma potrzeby obnażania swojego życia na forum, tak samo jak nie ma potrzeby chodzenia bez majtek po parku.

daria1968 napisał/a:

Dlatego łatwiej jest kochać psa bo cóż jakoś my ludzie stworzeni jesteśmy do kochania więc kochać kogoś trzeba.Z psem łatwiej prawda Lupus? Tolerancyjna ma szanse spotkać przyjaciela Tobie pozostanie pies i panie którym wcale na Tobie nie zależy

Jakbyś poczytała moje posty, to byś zauważyła, że i vice versa, Lupusowi na "sparowaniu" nie zależy, a wręcz tego nie chce, bo mu dobrze samemu smile To że człowiek potrzebuje związku, to dla mnie jakiś dziwaczny przesąd. Od czego niby ma być mi lepiej, jak z kimś zamieszkam?

256

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Może człowiek potrzebuje związku kiedy jest mu żle z samym sobą?Sama już nie wiem dlaczego ja wciąż tęsknię nie za tym żeby z kimś mieszkać ale właśnie za kimś kto mimo moich błędów ,niedoskonałości będzie ze mną.Bez oceniania czy oskarżania powie mi " tutaj się mylisz".Myślę że to ważne tak jak napisał un hombre :
  " to jak to forum dla niektorych z nas, mozna sie wygadac, pogadac a nawet jak ktos kogos obrazi albo mocniej skrytykuje to chrzanic to, co najwyzej mozna sie zastanowic i ewentualnie cos nauczyc albo zrozumiec o sobie."  - i już...

257

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Widze, ze ty bardziej cenisz sile fizyczna, ja zas sile psychiczna. (Co wymaga wiekszej sily - wybaczenie komus czy mszczenie sie na nim? Co jest trudniejsze?)

Ogolnie to widze, ze mamy totalnie odmienny swiatopoglad, dlatego nie bede cie na sile przekonywac do swoich racji. Odmiennosc naszego zdania lezy w roznych zalozeniach co do natury ludzkiej i ''wartosci'' czlowieka. Ja nie zakladam, ze temu, kto czyni zle, brak empatii (albo ze przestaje byc godny szacunku). Jesli zastosujesz wobec niego to samo, co on wobec ciebie, to staniesz sie taki jak on. A jego nauczysz, ze to jedyna regula, ktora sie mozna w zyciu kierowac. Nie zapoczatkujesz 'dobrych' zmian, czlowiek najwyzej 'wysublimuje' swoja agresje.
Jesli potraktujesz kogos z szacunkiem jest wieksze prawdopodobienstwo, ze odplaci sie tym samym (nie, nie uwazam, ze 'danie w zeby' powoduje szacunek, tylko strach). To takie wychowywanie czlowieka, ktore moim zdaniem trwa cale zycie. Np. dziecka nie nauczy sie respektu do innych przemoca - przemoca nauczy sie go tylko strachu i agresji.

Mozesz sadzic, ze jestem naiwna. Ogladalam jednak nawet wywiad z seryjnym morderca niemal pozbawionym uczuc - i mimo to pozostaje przy swoim zdaniu wink Bo wg mnie predzej mozna by go ''uczlowieczyc'' dobrem,a nie nienawiscia.

Lupus napisał/a:

Nie dostrzegasz zasadniczej rzeczy - to ona zaczęła i sama pozbawiła się prawa do szacunku. A do terapeuty... taaa, a może jeszcze do księdza, albo na telefon zaufania?

Czyli przy rozwiazywaniu problemow naprawde uznajesz jedynie rozwiazania silowe?

258

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
paulina20 napisał/a:

Widze, ze ty bardziej cenisz sile fizyczna, ja zas sile psychiczna. (Co wymaga wiekszej sily - wybaczenie komus czy mszczenie sie na nim? Co jest trudniejsze?)

wybaczanie jest dla jeleni, którzy lubią jak się ich kopie.

paulina20 napisał/a:

Ja nie zakladam, ze temu, kto czyni zle, brak empatii (albo ze przestaje byc godny szacunku). Jesli zastosujesz wobec niego to samo, co on wobec ciebie, to staniesz sie taki jak on.

A niby w jaki sposób? Jeśli ktoś mnie walnie a ja mu oddam, to jesteśmy tacy sami? Bzdura totalna.

paulina20 napisał/a:

Jesli potraktujesz kogos z szacunkiem jest wieksze prawdopodobienstwo, ze odplaci sie tym samym (nie, nie uwazam, ze 'danie w zeby' powoduje szacunek, tylko strach).

Tak jak Tolerancyjna odpłaciła swojemu facetowi...
Jeśli ktoś mi robi kuku, to nie interesuje mnie czy przestanie, bo nagle nabierze szacunku, czy ze strachu. A są ludzie tak durni, że tylko na własnym tyłku się czegoś uczą. I takim właśnie trzeba pokazać, jak coś może boleć.

paulina20 napisał/a:

Mozesz sadzic, ze jestem naiwna. Ogladalam jednak nawet wywiad z seryjnym morderca niemal pozbawionym uczuc - i mimo to pozostaje przy swoim zdaniu wink Bo wg mnie predzej mozna by go ''uczlowieczyc'' dobrem,a nie nienawiscia.

Tak, oczywiście, a potem już "uczłowieczonego" wypuścimy na wolność, a on znowu się "zezwierzęcy"...

paulina20 napisał/a:

Czyli przy rozwiazywaniu problemow naprawde uznajesz jedynie rozwiazania silowe?

Zależy jakich problemów i na ile szacunek mi okazała druga strona. Zdrada jest zrównaniem zdradzanego do poziomu śmiecia i na pewno nie mam wobec takiej osoby żadnych obowiązków. Sama się pozbawiła prawa do szacunku i "ludzkiego" rozwiązania problemu.

259 Ostatnio edytowany przez comete (2011-03-28 09:44:46)

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
Lupus napisał/a:
paulina20 napisał/a:

Widze, ze ty bardziej cenisz sile fizyczna, ja zas sile psychiczna. (Co wymaga wiekszej sily - wybaczenie komus czy mszczenie sie na nim? Co jest trudniejsze?)

wybaczanie jest dla jeleni, którzy lubią jak się ich kopie.

Tylko niedojrzałe, słabiutkie "jelonki", próbują się na kimś zemścić, ponieważ są za dumni, aby komuś wybaczyć. Przywalić, każdy potrafi - jednak wybaczyć, już tylko nieliczni (np. znający swoją wartość, mężczyźni). I w ten oto prosty sposób, włóczy się po świecie stado "jelonków", którzy za wszelką cenę, próbują być przebojowi, zauważeni i najlepiej, za ich głupotę - chwaleni.

A kobiety (wbrew pozorom), nie są kruche. Mogą być, jak wierzbowa witka, która może się ugiąć ale nie da się tak łatwo złamać (rozbawił mnie sex z dziewuchami). Tolerancyjna, po prostu potrzebuje więcej czasu, aby zrozumieć, że to co uczynił jej Ex, było beznadziejne, i tak naprawdę, to powinna się z tego cieszyć, ponieważ już wie, jak słabiutkiego miała kochasia (sex, z ladacznicami (brr..) i to pewnie za kasę - co w tym jest takiego rewelacyjnego? to, że musi płacić za sex? czy to, że mogły go czymś poczęstować? (brr..) tongue) A mógł jej tylko powiedzieć, że jest wstrętną egoistką, którą teraz się brzydzi (okrutne, jednak prawdziwe), i zwyczajnie odejść.
A dopiero później, zabawiać ile wlezie.

Ogólnie, to coś mi tu brzydko pachnie. Historyjkę, wrzucam do "niewiarygodnych".

W tym wątku, to znów niepotrzebnie błyszczy Lupus. Wątek jest zupełnie o kimś innym. Więc, jeśli nie chcecie dostać kolejnego upomnienia, to lepiej już się słodko nie przekomarzajcie tongue

260 Ostatnio edytowany przez un hombre (2011-03-28 08:30:01)

Odp: ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.
Lupus napisał/a:
paulina20 napisał/a:

Widze, ze ty bardziej cenisz sile fizyczna, ja zas sile psychiczna. (Co wymaga wiekszej sily - wybaczenie komus czy mszczenie sie na nim? Co jest trudniejsze?)

wybaczanie jest dla jeleni, którzy lubią jak się ich kopie.

Czyli najbardziej swietli, rozwinieci emocjonalnie i duchowo ludzie w historii tego swiata, sa "jeleniami"?

To ja tez chce byc takim jeleniem jak Buddha, albo Gandhi (moze nie koniecznie z fizycznego punktu widzienia, ale umysly te podziwiam). Gandhi zreszta powiedzial kiedys takie oto ciekawe slowa:

"The weak can never forgive. Forgiveness is the attribute of the strong." smile

Ja sie z nimi calkowicie zgadzam, mnie o wiele wiecej sil i nerwow kosztowalo wybaczanie ludziom nie mowiac juz, ze kazdy czlowiek popelnia bledy i zasluguje na druga szanse.

Posty [ 196 do 260 z 293 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ja zdradziłam, on się zemścił tym samym.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024