Daria - współczuję Ci. Naprawdę. Ale powiedz dlaczego wskakujesz w buty 19latki? Naprawdę nie widzisz subtelnych różnic w scenariuszu (pomijając fakt że zdrada jest zdradą koniec kropka)?
Piszesz że żałujesz, wyciągnęłaś wnioski, mąż wybaczył - Wasze życie = Wasza sprawa.
Tu jest inna tyrada - młodziutka dziewczyna NIE CHCE wyciągnąć wniosków, nie chce słuchać krytyki, uparcie mamy jazdę po facecie - który nie jest Twoim mężem. Ani niczyim. To młody, wolny chłopak, który był wierny swojej dziewczynie.
Nie był latami alkoholikiem, nie sprzątała jego wymiocin w łazience, nie prała ufajdanych spodni (jak moja mama na przykład).
Podejrzewam że jeśli cyferka w Twoim nicku jest datą urodzenia, to Twój mąż ma datę do niej zbliżoną.
Sam wcześniej grabił - może uznał że mu się należy. Nie wiem. Nie znam. Nie pisałaś.
We mnie wszystko się buntuje że babki - dorosłe - ba dojrzałe kobiety nijak nie chcą tej dziewczyny wyprowadzić na prostą.
Idź i nie grzesz więcej - z tego co wiem jest poprzedzone RACHUNKIEM SUMIENIA, ŻALEM ZA GRZECHY I OBIETNICĄ POPRAWY. Jak na razie w wątku tolerancyjnej - nie pasuje.
Poczytaj sobie - dziewczyna gdzieś tam pisze że nie miała matki, że nie miał jej kto wytłumaczyć i takie tam. Może po to tu weszła żeby oprócz kłócenia się i przepychanek słownych - coś wynieść - może właśnie opinie dojrzalych babek na ten temat.
Ja zdrady nie przeżyłam - nie zdradziłam - opinię mam popartą doświadczeniem niezdradzania i obserwacją osób które zdradziły i ich męczarni samych ze sobą (mówię o osobach z w miarę prostym kręgosłupem moralnym).
A te osoby - żadna tu z nich na forum - nie powiedzialy - dziewczyno, fakt, nie potrafiłam się oprzeć, nie utrzymałam nóg razem, nieważne powody - to co jest później przechodzi ludzkie pojęcie. Ból, niechęć do siebie, nie można spojrzeć w lustro. Osoba którą kocham - kochałam, ojciec moich dzieci cierpiał i pewnie cierpi nadal. Może ból jest mniejszy - ale pamięta. Gdybym mogła - cofnęłabym czas. Dziecko, nie rób tego więcej bo największą krzywdę robisz sobie.
Ja tu nic takiego nie słyszałam, tylko: aaa dajcie dziewczynie spokój, potknęła się, przecież się przyznała, ojej młoda jest jeszcze niejedno głupstwo zrobi, nic się nie stało. A facet pajac i sukinkot. Bo mężczyźni nie rozumieją kobiet, inaczej myślą i dlatego tak straszliwie nas ranią. - CAŁA KURNA WASZA LEKCJA.
Niekochana72 - Ajlawju tu.