Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 95 z 95 ]

66

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
Emilia napisał/a:
rybka28 napisał/a:
Oen_242 napisał/a:

No, prawie jak sekta.

No właśnie. denerwuje mnie to że katolicy mówią o tych którzy nie są w ich kościele, lecz np w kościele zielonoświątkowców że to SEKTA. A sektą to właśnie wydaje mi się KK i cała ta armia księży.

No nie przeginajmy. Cytuję za wikipedą: "Sektę, według encyklopedystów z PWN, charakteryzuje zespół wybranych cech, które często uznawane są za negatywne przez oficjalne instytucje państwowe lub religijne, m.in. autorytarne sprawowanie władzy przez przywódcę sekty, traktowanie członków sekty w sposób instrumentalny przez jej kierownictwo, łączenie celów politycznych i ekonomicznych (czerpanie korzyści materialnych z działalności sekty przez wybrane osoby lub grupy osób) z celami religijnymi lub parareligijnymi, brak samokrytycyzmu, dążenie do uniezależnienia się od uznawanych przez społeczeństwo czynników kontroli (np. rodzina lub media)".

I dalej:

"Najczęściej wśród wyznawców tradycyjnego kościoła termin "sekta" ma znaczenie pejoratywne, choć współczesna teologia i język Kościoła na określenie "odłamu" lub "oderwania" nie używa słowa "sekta", lecz "schizma".

I jeszcze: "Stolica Apostolska w wydanym w 1986 raporcie "Sekty albo nowe ruchy religijne. Wyzwanie duszpasterskie" dystansuje się od zwykłego zwalczania sekt, nakazując dialog z nowymi ruchami religijnymi w duchu tolerancji i szacunku dla osoby ludzkiej. Dokument jednocześnie stwierdza iż dialog ten może być utrudniony gdyż zachowania i metody niektórych z sekt mogą wywierać destrukcyjny wpływ na osobowości, przyczyniać się do dezintegracji rodzin i społeczności, zaś ich doktryny często bywają bardzo odległe od nauczania Chrystusa i Kościoła".

Nie sądzę, żeby komantarz był potrzebny. KK to nie sekta, no chyba że ktoś subiektywnie rozumie pewne pojęcia ignorując ich powszechne znaczenie. Zielonoświątkowcy nie są w KK uznawani za sektę, tylko za jeden ze współczesnych odłamów protestantyzmu.

No wiem że teraz przesadziłam z tą sektą. Ale to nie prawda co piszesz, że katolicy nie mówią tak o innych. Wiele razy próbowałam się dowiedzieć na temat KZ i mówili że to sekta, na szczęście nie słuchałam ich i sama się zapoznałam z tą religią i jak dla mnie jest całkiem ok. Tam wszystko dzieje się według biblii, nikt nic nie dodał, żadnych modlitw, ani sakramentów, nikt nie płaci za ślub itp. A już na pewno nie chodzi tam jakiś ksiądz i zbiera na tackę. Ostatnio byłam na ślubie, ślub fajny .. kościół przytulny, ciepły .. znajoma tyle kasy zapłaciła a on jeszcze chodził z tacką. Oburzyło mnie to na maksa. Jeszcze im mało. Póżniej byłam na pogrzebie. Po pogrzebie odmawiali codziennie różaniec, jej to było dla mnie straszne ... nie wiem ale wyszłam stamtad przybita i zaczęłam się właśnie zastanawiać dlaczego oni to robią. W biblii Jezus mówił że Bóg jest dla ludzi żywych a nie umarłych, więc po co się modlić za zmarłego skoro go już z nami nie ma.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
ewka3 napisał/a:

Ludzie na jakich księży Wy trafiacie?
Jeżeli jesteśmy w wspólnocie Kościoła Katolickiego to mamy prawo zwrócić uwagę naszym kapłanom na ich nie właściwe zachowanie, nad każdym z nich jest wyższa władza zgodnie z hierarchią.
Moja znajoma była w konflikcie z proboszczem swojej parafii, w skutek czego nie odprawił w jej domu wizyty duszpasterskiej-kolędy. Napisała do biskupa i poprosiła go aby sam to zrobił, bo nie wie jak ma wytłumaczyć dzieciom, że nie mieli kolędy. Biskup nakazał proboszczowi wizytę, dodatkowo zapoznał się z przyczyną konfliktu, ukarał proboszcza i przeniósł do innej parafii.
Inna znajoma od wielu lat jest w trakcie postępowania unieważnienia związku małżeńskiego. Jeden z wyższych duchownych zasugerował, że za sporą kwotę sprawę można rozwiązać szybko. Całe zajście znalazło finał w Watykanie i ten duchowny jakoś znikł z czynnego życia kościoła. Jej sprawa wciąż się toczy, ale nie przeszkadza to jej w wychowani dzieci w wierze i sama ma nadzieję na sakrament eucharystii.
Kolejny przykład proboszcz naszej parafii, często odprawia sakramenty nie pobierając żadnych opłat, zwłaszcza chrzty i pogrzeby a na kolędzie trzeba mu "wciskać" co łaska. Zawsze ma czas dla pojedynczego człowieka i często poproszony o rozmowę, wsparcie odwiedza parafian w dom, żeby nie byli skrępowani. Nasz Kościół zawsze jest pełen ludzi, a zwłaszcza młodzieży. Jak miał nas opuścić, bo otrzymał awans na prośbę parafian zrezygnował i pozostał. Biskup osobiście przyjechał mu podziękować za kapłaństwo, a przecież do kurii z naszej parafii wpływa tylko to co musi.
W każdej dziedzinie życia znajdują się ludzie uczciwi i nie uczciwi, jedna ekspedientka będzie miła i rzetelna, inna będzie kantować. Powiemy do tego sklepu nie idźcie bo oszukują, ciekawe kto wspomni o tej uczciwej? To do nas należy wybór spowiednika, ślub też można wziąć w innym kościele. Na nieuczciwych księży też jest rada, tylko każdy narzeka a nic z tym nie robi, najprościej jest opowiadać jacy oni są nie dobrzy. Na tym tylko cierpią Ci z prawdziwy powołaniem, a wbrew pozorom jest ich dużo.
rybka28 moja rada jest abyś poszukała właściwego duszpasterza, może Ci się nie podobać to co powie (taki z powołanie zazwyczaj jest surowy i nazywa rzeczy po imieniu), ale rację będziesz musiała mu przyznać.
Mam jeszcze jedną refleksje wszyscy używamy słowa "wiara" a nie pamiętamy co ono znaczy cytat z słownika: [przekonanie, że coś jest prawdą; ufność, zaufanie wobec rzeczy niepewnych, nie do końca znanych], dlaczego więc jeśli to słowo odnosi się do religii szukamy dowodów i potwierdzeń, przecież to wiara a nie nauka ścisła.
Emilia, wyjaśnię Ci dlaczego chrzcimy małe dzieci: jesteśmy wierzący i obiecano nam życie wieczne. Nie wiemy czy nasze dziecko dożyje sakramentu bierzmowania, gdy już będzie mogła samo zdecydować, ja nie mam takiej odwagi aby pozbawić moje kochane potomstwo tej "nagrody". Co ono zrobi gdy dorośnie to już jego sprawa, ale ja nie wezmę na siebie odpowiedzialności "nie zmycia grzechu pierworodnego" z mojego maleństwa. Nauka o naszej wierze zaczyna się od stworzenia świata, oraz Adama i Ewy, oraz grzechu pierworodnego, czyżby w innych wiarach chrześcijańskich ten grzech występował? dopiero u dorosłych?

Moja droga .. Ja nigdy nie potrafiłam się dogadać z ksiedzem, zawsze udzielałam im swoje racje a na tym kończyło  się kłótnią. I wyszło na to że nie wierzę w Boga i jestem grzesznicą. To właśnie Ja próbuję otworzyć ludziom oczy, by się tak nie dali .. jeśli się komuś nie podoba to co oni robią, dlaczego się nie odezwą? Tylko bo tak musi być, wiec niech juz tak zostanie. Mam wiele znajomych katolików i wielu z nich uważa że wiara jest ok lecz księża i te sakramenty to jakaś totalna bzdura a mimo to nic się nie odzywają.

68 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2010-12-09 13:45:25)

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Napiszę w prostych słowach:
Gdy prawnik popełni błąd, lub lekarz ich środowisko milczy no chyba, że zapadnie wyrok, wykluczą z palestry itp., wtedy zaczyna się nagonka. Jak, któryś z nich postąpi nie etycznie to społeczeństwo musi to nagłośnić. Od księży oczekujemy, że sami się zlinczują, dlaczego? przecież to też ludzie. To my jako katolicy powinniśmy dbać o nasz wizerunek jako wspólnoty. Duchowni dodatkowo są w o tyle trudniejszej sytuacji,bo sami powinni się wzajemnie kontrolować. Rozumiemy inne środowiska zawodowe, a księży nie, przecież każdy nagłośniony przypadek może wiązać się z odejściem "jakiejś owieczki" mniejszej wiary. Osobiście jeśli coś "spieprzę" to też się z tym jakoś nie obnoszę, biorę odpowiedzialność za swoje błędy, ale nie zależy mi na rozgłosie. Traktujmy księży jak ludzi, a zobaczymy w nich ludzi. Może kiedyś będzie wybór parafii jak ośrodka zdrowia, lekarza i wtedy będą się bardziej starać. Tak na marginesie to chyba nie mają łatwego zadania, co człowiek to racja, opinia. Dobrze, że Bóg dał Nam prawo-mamy jakiś wyznacznik.

69

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
rybka28 napisał/a:
Oen_242 napisał/a:
mensa napisał/a:

z katolicyzmu nie da sie odejsc.jest to religia dozywotnia.

No, prawie jak sekta.

No właśnie. denerwuje mnie to że katolicy mówią o tych którzy nie są w ich kościele, lecz np w kościele zielonoświątkowców że to SEKTA. A sektą to właśnie wydaje mi się KK i cała ta armia księży.

KK z sekta ma duzo wspolnego ale nie przystaje w pelni do definicji sekty.Napewno najwarzniejsza cecha wspolna jest to,ze nie mozna odejsc z kosciola kumus ,kto przyja chrzest.


Emilia napisał/a:
rybka28 napisał/a:
Oen_242 napisał/a:
mensa napisał/a:

z katolicyzmu nie da sie odejsc.jest to religia dozywotnia.

No, prawie jak sekta.

No właśnie. denerwuje mnie to że katolicy mówią o tych którzy nie są w ich kościele, lecz np w kościele zielonoświątkowców że to SEKTA. A sektą to właśnie wydaje mi się KK i cała ta armia księży.

No nie przeginajmy. Cytuję za wikipedą: "Sektę, według encyklopedystów z PWN, charakteryzuje zespół wybranych cech, które często uznawane są za negatywne przez oficjalne instytucje państwowe lub religijne, m.in. autorytarne sprawowanie (...)
Nie sądzę, żeby komantarz był potrzebny. KK to nie sekta, no chyba że ktoś subiektywnie rozumie pewne pojęcia ignorując ich powszechne znaczenie. Zielonoświątkowcy nie są w KK uznawani za sektę, tylko za jeden ze współczesnych odłamów protestantyzmu.

dobrze piszesz ,tylko zapomniałas (tak mysle) ,ze chrzest majacy symbolike dozywotnią kojarzy sie ludziom ,ktorzy chca odejsc od koscioła z sekciarstwem.


ewka3 napisał/a:

Ludzie na jakich księży Wy trafiacie?
Jeżeli jesteśmy w wspólnocie Kościoła Katolickiego to mamy prawo zwrócić uwagę naszym kapłanom na ich nie właściwe zachowanie, nad każdym z nich jest wyższa władza zgodnie z hierarchią.
(...)nie dobrzy. Na tym tylko cierpią Ci z prawdziwy powołaniem, a wbrew pozorom jest ich dużo.
rybka28 moja rada jest abyś poszukała właściwego duszpasterza, może Ci się nie podobać to co powie (taki z powołanie zazwyczaj jest surowy i nazywa rzeczy po imieniu), ale rację będziesz musiała mu przyznać.
(...)
Emilia, wyjaśnię Ci dlaczego chrzcimy małe dzieci: jesteśmy wierzący i obiecano nam życie wieczne. Nie wiemy czy nasze dziecko dożyje sakramentu bierzmowania, gdy już będzie mogła samo zdecydować, ja nie mam takiej odwagi aby pozbawić moje kochane potomstwo tej "nagrody". Co ono zrobi gdy dorośnie to już jego sprawa, ale ja nie wezmę na siebie odpowiedzialności "nie zmycia grzechu pierworodnego" z mojego maleństwa. Nauka o naszej wierze zaczyna się od stworzenia świata, oraz Adama i Ewy, oraz grzechu pierworodnego, czyżby w innych wiarach chrześcijańskich ten grzech występował? dopiero u dorosłych?

to przemysl sobie fakt,ze koscioly ewangelickie(protestanci) nie stosuja chrztu niemowląt ze wzgledu na to,ze w biblii nie ma o tym mowy.


rybka28 napisał/a:
Emilia napisał/a:
rybka28 napisał/a:

No właśnie. denerwuje mnie to że katolicy mówią o tych którzy nie są w ich kościele, lecz np w kościele zielonoświątkowców że to SEKTA. A sektą to właśnie wydaje mi się KK i cała ta armia księży.

No nie przeginajmy. Cytuję za wikipnegatywne przez oficjalne instytucje państwowe lub religijne[/b], m.in. autorytarne sprawowanie władzy przez przywódcę sektedą: "Sektę, według encyklopedystów z PWN, charakteryzuje zespół wybranych cech, które często uznawane są za y, traktowanie członków sekty w sposób instrumentalny przez jej kierownictwo, łączenie celów politycznych i ekonomicznych (czerpanie korzyści materialnych z działalności sekty przez wybrane osoby lub grupy osób) z celami religijnymi lub parareligijnymi, brak samokrytycyzmu, dążenie do uniezależnienia się od uznawanych przez społeczeństwo czynników kontroli (np. rodzina lub media)".

I dalej:

"Najczęściej wśród wyznawców tradycyjnego kościoła termin "sekta" ma znaczenie pejoratywne, [b]choć współczesna teologia i język Kościoła na określenie "odłamu" lub "oderwania" nie używa słowa "sekta", lecz "schizma".

I jeszcze: "Stolica Apostolska w wydanym w 1986 raporcie "Sekty albo nowe ruchy religijne. Wyzwanie duszpasterskie" dystansuje się od zwykłego zwalczania sekt, nakazując dialog z nowymi ruchami religijnymi w duchu tolerancji i szacunku dla osoby ludzkiej. Dokument jednocześnie stwierdza iż dialog ten może być utrudniony gdyż zachowania i metody niektórych z sekt mogą wywierać destrukcyjny wpływ na osobowości, przyczyniać się do dezintegracji rodzin i społeczności, zaś ich doktryny często bywają bardzo odległe od nauczania Chrystusa i Kościoła".

Nie sądzę, żeby komantarz był potrzebny. KK to nie sekta, no chyba że ktoś subiektywnie rozumie pewne pojęcia ignorując ich powszechne znaczenie. Zielonoświątkowcy nie są w KK uznawani za sektę, tylko za jeden ze współczesnych odłamów protestantyzmu.

No wiem że teraz przesadziłam z tą sektą.(...) nie wiem ale wyszłam stamtad przybita i zaczęłam się właśnie zastanawiać dlaczego oni to robią. W biblii Jezus mówił że Bóg jest dla ludzi żywych a nie umarłych, więc po co się modlić za zmarłego skoro go już z nami nie ma.

modlitwy za zmarłych nie maja bibliijnych podstaw,to obrzadek poganski.Biblia mowi jedynie o modlitwach za ludzi zyjacych.Podobnie rzecz ma sie z czysccem,w biblii nie ma ani słowa o nim.

70

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
ewka3 napisał/a:

Emilia, wyjaśnię Ci dlaczego chrzcimy małe dzieci: jesteśmy wierzący i obiecano nam życie wieczne. Nie wiemy czy nasze dziecko dożyje sakramentu bierzmowania, gdy już będzie mogła samo zdecydować, ja nie mam takiej odwagi aby pozbawić moje kochane potomstwo tej "nagrody". Co ono zrobi gdy dorośnie to już jego sprawa, ale ja nie wezmę na siebie odpowiedzialności "nie zmycia grzechu pierworodnego" z mojego maleństwa. Nauka o naszej wierze zaczyna się od stworzenia świata, oraz Adama i Ewy, oraz grzechu pierworodnego, czyżby w innych wiarach chrześcijańskich ten grzech występował? dopiero u dorosłych?

Pojęcie ?grzech pierworodny? w Piśmie Św. nie występuje. Dziedziczymy grzeszną naturę i będziemy ją mieli aż do śmierci, możemy pozwalać sobie na grzech albo z nim walczyć. Dzieci są uświęcane automatycznie nawet jeśli jedno z rodziców jest niewierzące. Czyżby według KK Bóg potępiał dzieci tylko dlatego, że ich rodzice je nie ochrzcili?
Myślę, że najlepsze co możemy dać dzieciom to dobry przykład i miłość. Jeśli nauczymy je szukać Boga to nie będą robić martwych religijnych uczynków. Jeśli wpoimy naszym dzieciom, że Bóg oczekuje jakichś uczynków bez względu na autentyczną wiarę to będziemy mieli kolejne pokolenie obłudników. Chrzest dzieci jest ?powrotem? do Starego Testamentu, jest czymś w rodzaju obrzezania. W Nowym Testamencie przede wszystkim liczy się osobista wiara i przeżycie.
Taki chrzest na wszelki wypadek nie ma sensu.

71

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
mtmtc napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Emilia, wyjaśnię Ci dlaczego chrzcimy małe dzieci: jesteśmy wierzący i obiecano nam życie wieczne. Nie wiemy czy nasze dziecko dożyje sakramentu bierzmowania, gdy już będzie mogła samo zdecydować, ja nie mam takiej odwagi aby pozbawić moje kochane potomstwo tej "nagrody". Co ono zrobi gdy dorośnie to już jego sprawa, ale ja nie wezmę na siebie odpowiedzialności "nie zmycia grzechu pierworodnego" z mojego maleństwa. Nauka o naszej wierze zaczyna się od stworzenia świata, oraz Adama i Ewy, oraz grzechu pierworodnego, czyżby w innych wiarach chrześcijańskich ten grzech występował? dopiero u dorosłych?

Pojęcie ?grzech pierworodny? w Piśmie Św. nie występuje. Dziedziczymy grzeszną naturę i będziemy ją mieli aż do śmierci, możemy pozwalać sobie na grzech albo z nim walczyć. Dzieci są uświęcane automatycznie nawet jeśli jedno z rodziców jest niewierzące. Czyżby według KK Bóg potępiał dzieci tylko dlatego, że ich rodzice je nie ochrzcili?
Myślę, że najlepsze co możemy dać dzieciom to dobry przykład i miłość. Jeśli nauczymy je szukać Boga to nie będą robić martwych religijnych uczynków. Jeśli wpoimy naszym dzieciom, że Bóg oczekuje jakichś uczynków bez względu na autentyczną wiarę to będziemy mieli kolejne pokolenie obłudników. Chrzest dzieci jest ?powrotem? do Starego Testamentu, jest czymś w rodzaju obrzezania. W Nowym Testamencie przede wszystkim liczy się osobista wiara i przeżycie.
Taki chrzest na wszelki wypadek nie ma sensu.

"Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu".
Jak wychowam dziecko w wieże nie zanosząc go do sakramentu chrztu? Co odpowiem nastolatkowi, który spyta: Skoro jesteście wierzący, to czemu mam się ochrzcić sam? Jeżeli w coś wierzę i jestem przekonana o swojej wieże to chcę jak najszybciej dać to dobrodziejstwo swojemu dziecku.
Nikt nie potępia małych dzieci w żadnej mi znanej religii....
Mam tylko pytanie o aborcje, nie mamy do niej prawa bo to morderstwo, co gorsza odrzucenie Błogosławieństwa Bożego i..... No właśnie tu moje pytanie co się dzieje z duszą nienarodzonego dziecka?

72 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-12-18 20:44:19)

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Ewka, po pierwsze, Mtmc ma rację, w Biblii nie ma słowa o grzechu pierworodnym. W ogóle to dziwna teoria, która nie dość że przeczy ewolucji, to jeszcze zrzuca odpowiedzialność za coś co "zrobiła" jakaś alegoryczna postać wieki temu na nowo narodzone, niewinne istoty. Dla mnie śmieszne i kuriozalne.
Po drugie, dziecku możesz powiedzieć, że nie ochrzciłaś go, bo chcesz, żeby sam świadomie wybrał i ufasz mu, że dokona właściwego wyboru smile.
Po trzecie, skoro KK i inne kościoły chrześcijańskie twierdzą, że życie rozpoczyna się od poczęcia, to przecież nie skażą duszy niewinnego dziecka na wieczne potępienie. Do roku 2004 roku wg KK dusze tych dzieci ze względu na ciążący na nich grzech pierworodny - który przypominam, nie był wspomniany w Biblii, więc Bogu nic o nim nie wiadomo, to czysty wymysł - trafiały do otchłani. Ale nagle teolodzy doznali oświecenia i w 2004 roku uradzili, że od tego czasu dusze tych dzieci będą trafiać do raju. Kolejne kuriozum jak dla mnie, szczególnie w obliczu tego, jak bardzo KK broni życia poczętego, jak bardzo obstaje za świętością nasienia i z jaką żywiołowością zwalcza aborcję i antykoncepcję.

73 Ostatnio edytowany przez rybka28 (2010-12-18 12:50:20)

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Witajcie smile. Widzę że wątek że cały czas rozwija smile.
Zgadzam się z Tobą w 100% Mtmtc taki chrzest jest dla mnie bez sensu. Co tu właściwie mówić, wystarczy przeczytać Biblię. Jezus przyszedł do Jana Chrzciciela jako dorosły człowiek, a potem chrzcił wszystkich tych którzy chcieli być ochrzczeni.
Wszystkie małe dzieci są zbawione bo one nie mają grzechu.
Co do aborcji .. no cóż to jest wielki grzech, na szczęście Ja nie musiałam takiej decyzji podejmować. Wiem że Bóg i tak jest z nami cokolwiek zrobimy, jednak trzeba postarać się być lepszym człowiekiem i nie popełniać takich błędów jak np. aborcja.

Powiem wam, że wczoraj obejrzałam fajny film " Ofiara spełniona" czyli " Timber falls" Polecam! To film właśnie o katolikach między innymi. Ludzie takiego bzika mieli na punkcie zasad KK, że mordowali za seks przedmałżeński smile. No film nie jest na faktach .. ale wiem że tacy porąbani ludzie istnieją.

74 Ostatnio edytowany przez allegra90 (2010-12-18 19:40:13)

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Czuję się nie na siłach, żeby stosować kontrargumenty na wszystkie wasze twierdzenia przeciwko Kościołowi, a jak przytaczałam cytaty wypowiedź wyszła zupełnie nieczytelnie.

Rybka napisała: "Póżniej byłam na pogrzebie. Po pogrzebie odmawiali codziennie różaniec, jej to było dla mnie straszne ... nie wiem ale wyszłam stamtad przybita i zaczęłam się właśnie zastanawiać dlaczego oni to robią. W biblii Jezus mówił że Bóg jest dla ludzi żywych a nie umarłych, więc po co się modlić za zmarłego skoro go już z nami nie ma."

No ale te zdanie to już mnie powaliło. Rybko28, w Kościele wszelkie Msze św. odbywające się w czyjejś intencji, także tzw. gregorianki, odpusty i modlitwy generalnie w intencji zmarłych są za ich dusze. Bardzo możliwe, że dusze te cierpią w czyściu a modlitwy (mówiąc w wielkim uproszczeniu) mają im te cierpienia skrócić, ulżyć. Tak więc są one jak najbardziej potrzebne! Różańcem też można się modlić za zmarłych, to powszechny proceder... Chyba,że nie wierzysz w życie po śmierci to dla Ciebie będzie to bez sensu.

A czytając wasze opinię o księżach to zrobiłam tylko wielkie oczy, bo ja znam wielu wspaniałych księży a Ci 'materialiści' jak bym określiła tych windujących wysokie ceny, są przenoszeni często do innych parafii ( żeby nie przezwyczajać się, mówiąc brzydko, do stołka) a czasem upominani przez metropolitę/biskupa/zwierzchnika. Mimo to ceny bywają często wysokie, ale księża też muszą z czegoś żyć, policzcie ich miesięczne dochody, podzielcie przez liczbę księży w parafii i od tego trzeba odjąć koszty utrzymywania Kościoła. W niektórych parafiach wychodzi to krucho, zapewniam was.

75 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2010-12-18 20:26:32)

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Nie wiem co napisać, potrzebuję czasu i rozmowy z moim duszpasterzem.
Właśnie obejrzałam wiadomości i ruszył lub ma ruszyć "cyrk na kółkach", tir który pod przykrywką MOJEGO IDOLA Jana Pawła II zbiera fundusze na muzeum (nie ważne czyjego imienia). Nie umiem się do tego ustosunkować, jestem oburzona, używając imienia WIERNEGO zbijają kasę? Niech Bóg im wybaczy. Nie wszyscy jesteśmy tacy, nie wszyscy to faryzeusze.

Chrzest, jest chrztem niczym zobowiązującym dla dziecka, ale ogromnym wyznaniem wiary dla katolika.

76

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Ewka3, nie znam tej sprawy z tym muzeum, ale jeśli miałoby w jakiś sposób realizować naukę Jana Pawła II to nie widzę w tym nic nieodpowiedniego.
Aa wlaśnie, co do historii o księżach, miałam wam opowiedzieć jedną.
Mam w bliskiej rodzinie księdza który mi opowiedzial ciekawa rzecz. Pewien ksiądz(dobrze znany przez księdza z mojej rodziny)mający parafię w nieciekawej okolicy dostawał propozycję od przestępców (jakieś groźby i rządanie haraczy czy coś w tym guście). Nie zgodzil się. Po jakimś czasie zatrudnił miłą gospodynię która okazała się podstawioną przez tych bandytów. Po jakims czasie pracy owa gosposia posądziła go o molestowanie i niewiadomo co jeszcze, o sprawie napisał poczytny tabloid, choć nie miał żadnych konkretnych dowodów. Oczywiście nikt nie uwierzył księdzu w jego niewinność. Przez dluzszy czas mial duchowny zszarganą reputację i się zalamał bo wielu go wytykalo palcami itp.

Tak więc nie wierzcie brukowcom i wszystkim plotkom bo wielu rozsiewa je z zawiście i nienawiści do Kościoła.

77

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Allegra90 słabo mi się zrobiło jak przeczytałam Twoje posty. Nie komentuję dalej tego ...

78

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Prztoczyłam tylko fakty i napisałam własną opinię smile
Nie musisz mi wierzyć :]

79

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

A czytałaś Ty w ogóle Biblię?

80 Ostatnio edytowany przez allegra90 (2010-12-19 15:43:09)

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Przecież wiesz, że Kościół katolicki nie opiera się tylko na Biblii ale też na tradycji, na Soborach itp. Sama Biblia jest podstawą dla m.in. protestantów. Chyba, że nie wierzysz w czyściec ( a chyba coś takiego pisałaś), choć Jezus mówi (chyba w przypowieściach) o spłacaniu długu aż do ostatniego grosza (a więc dług ten się kiedys kończy, a z piekła się przecież nie wychodzi). Ale jeśli wrócić do Biblii i jej czasów to:
- żydzi modlili się za zmarłych (a z judaizmu wyrosło chrześcijaństwo)
- jest fragment w którym św. Paweł (apostoł) modli się za zmarłego. Nie pamiętam dokładnie gdzie, ale jak to św. Paweł to pewnie w którymś z listów o tym jest
- polecam tez przeczytanie 2 księgi Machabejskiej http://www.biblia.pl/rozdzial.php?id=1081
Jest pare fragmentów które oczywiście nie mówią dosłownie, że zmarli są w czyściu i należy się za nich modlić, ale pośrednio. Gdyby wszystko bylo dosłownie to świat miałby powstałć w 7 dni (jak wierzą np. adwentyści) a raczej wszystko wskazuje na to, że tak nie jest.
Ale trzeba było przyznać, że mielibyśmy troche przerypane gdyby nie było czegoś pomiędzy niebem a piekłem tongue Nawet Ojciec Pio mówił o sobie przed śmiercią, że najwyżej to do czyśca trafi wink

81

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

No właśnie. Sama to napisałaś, że KK nie opiera się na Biblii i tu właśnie mi cały czas o to chodzi!
A ten cały czyściec to jest jakieś po prostu nieporozumienie.

82

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Napisałam, że nie opiera się tylko na Biblii, ale w dużym zakresie jednak się opiera.
Myślę, że nie do końca zrozumiałaś moją wypowiedź, jak pisałam Jezus mówi (chyba w przypowieściach) o spłacaniu swojego długu aż do ostatniego grosza (a więc dług ten się kiedys kończy, a z piekła się przecież nie wychodzi). O tym jest w Biblii, a to jest o czyścu. To, że jak wcześniej pisałam są ślady w Biblii o modlitwie za zmarłych wynika, że 1) gdyby byli w niebie to można się modlić do nich a nie za nich 2)gdyby było w piekle to modlitwa za nich nic by nie dała. Więc jest jakieś miejsce gdzie znajdują się Ci za których wówczas ( i teraz) się modlono. Tym miejscem jest czyściec, miejsce nazwano później. Poza Biblią - są liczne świadectwa ludzi którzy mają w jakiś sposób kontakt z duszami czyśćciowymi( w to akurat nie trzeba wierzyć, ale mnie niektóre z tych historii przekonują) Ale chyba moje argumenty z tego i poprzedniego posta do Ciebie nie przemawiają smile

83

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

A jak to jest z tym świeceniem mieszkania po świętach? Ksiądz przychodzi do Ciebie .. coś tam powie, pokropi a potem mówi " co łaska" .. po co to? Nie dość że to jest chore to jeszcze trzeba płacić im za to. A katolicy jak ksiądz mówi " co łaska", zamiast dać 10zł dają 50zł. No szok ...

84

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Prawde mówiąc nie wiem jakie są przyczyny powstania takich wizyt. Chyba to takie błogosławieństwo domu i domownikom, ale spróbuje się szczegółowiej dowiedzieć smile
Ale myśle, że księża zwyczajnie chcą troche poznać swoich parafian, zobaczyć w jakich warunkach żyją, czym się zajmują, np. w ten sposób odnajduje się ubogie rodziny którym potem można pomóc (np. przez paczki świąteczne, tak jest w mojej parafii przynajmniej).  Prowadzą też zwyczajne statystyki jaka część podległej im parafii jest faktycznie ich 'owieczkami' (nie wiem dokładnie jak to robią ale pewnie odnotowują kto ich zwyczajnie wpuścił do domu:)). Jednak to bardziej moje sugestie wynikające z obserwacji, tak to zawsze rozumiałam tongue
co do pieniędzy wkładanych do koperty - u mnie się nie zdarzyło żeby ksiądz się jakoś dopominał czy coś. Raz było tak, że już wychodził i dopiero sobie rodzice przypomnieli o kopercie tongue U mnie w domu w sumie nigdy niczego nie brakowało więc rodzice nie żałują jakoś strasznie na Kościół. I chyba rybko28 każdy indywidualnie powinien decydować o kwocie, ksiądz w żadnym razie nie powinien naciskać ani podawać kwot, bo dla jednego przykładowe 50zł to spora część emerytury a dla drugiego prawie niezauważalny ubytek. A skoro parafianin mu daje nawet i kilkaset złotych to nikt mu nie kazał tylko sam chce przeznaczyć taką kwote smile

85

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Wiesz .. dla mnie te wizyty są chore. Ale wiem właśnie to że w takiej sytuacji ksiądz nie mówi o kwocie lecz parafianie sami wciskają i tu jest właśnie błąd. Rozpieszczać ich. Pomyśl .. wejdzie taki ksiądz do jednego bloku i każdy mieszkaniec daje kopertę ile on ma kasy? A to tylko jeden blok. Nikt tyle nie zarabia co oni i nie oszukujmy się że te pieniądze są na kościół.
Moje zdanie jest takie że oni wymyślają to wszystko po to właśnie żeby zarobić. Bo to wszystko jest nie potrzebne.

86

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Wizyta Duszpasterska tzw. Kolenda nie jest obowiązkowa, wynika z woli parafian i zapewniam, że żaden ksiądz nie pcha się tam gdzie go nie chcą.

Sens odwiedzin duszpasterskich

Kolęda to nie magia czy sztuczne podtrzymywanie reliktów przebrzmiałej pobożności, ale: zwiastowanie radosnej Nowiny; ufna modlitwa do Boga o uchronienie wiernych od wszelkiego zła; szczególny wyraz wyznania wiary; konkretny sposób przyjęcia Bożego błogosławieństwa na cały rok.
Najkrócej ujmując: kolęda to otwarcie drzwi rodzinnego domu Panu Bogu.
Cele wizyty duszpasterskiej w parafiach można streścić w następujący sposób:
1. Wspólna modlitwa duszpasterza i wiernych, połączona z błogosławieniem mieszkań (domów) i przedmiotów kultu religijnego (krzyże, obrazy itp.).
2. Poznanie wiernych i warunków ich życia ? swoista duchowa ?inwentaryzacja? tego, co stanowi kształt parafii: liczba wiernych, rodzin, małżeństw, dzieci, młodzieży, chorych, niepełnosprawnych itp.; stan duchowy i religijny mieszkańców (np. małżeństwa niesakramentalne, sekty; udział dzieci i młodzieży w katechezie, święcenie Dnia Pańskiego itd.); potrzeby materialne ludzi biednych; potrzeby duchowe parafii.
3. Próba włączenia wiernych w życie wspólnoty parafialnej: odkrywanie charyzmatów parafian i pokazywanie szansy ich wykorzystania we własnej wspólnocie Kościoła lokalnego; tworzenie nowych zespołów, tzw. małych grup w parafii (rada duszpasterska, chór, teatr, ministranci, nadzwyczajni szafarze Eucharystii itp.);
4. ?Działalność misyjna? i ewangelizowanie parafian, stojących daleko od ołtarza i życia sakramentalnego (chrzty, I komunia św., bierzmowanie, śluby, udział w Eucharystii, katechezie dla dzieci, młodzieży i dorosłych itp.).
5. Wsłuchiwanie się w głosy parafian, mających swoje spojrzenie na życie parafii i posługujących w niej kapłanów (serdeczny dialog).
6. Wymiar materialny kolędy, czyli przyjmowanie ofiar pieniężnych od parafian z przeznaczeniem na: potrzeby kościoła parafialnego, kurii, seminarium duchownego i potrzeby własne duszpasterzy.

87 Ostatnio edytowany przez mensa (2010-12-20 20:44:29)

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
allegra90 napisał/a:

Czuję się nie na siłach, żeby stosować kontrargumenty na wszystkie wasze twierdzenia przeciwko Kościołowi, a jak przytaczałam cytaty wypowiedź wyszła zupełnie nieczytelnie.

Rybka napisała: "Póżniej byłam na pogrzebie. Po pogrzebie odmawiali codziennie różaniec, jej to było dla mnie straszne ... nie wiem ale wyszłam stamtad przybita i zaczęłam się właśnie zastanawiać dlaczego oni to robią. W biblii Jezus mówił że Bóg jest dla ludzi żywych a nie umarłych, więc po co się modlić za zmarłego skoro go już z nami nie ma."

No ale te zdanie to już mnie powaliło. Rybko28, w Kościele wszelkie Msze św. odbywające się w czyjejś intencji, także tzw. gregorianki, odpusty i modlitwy generalnie w intencji zmarłych są za ich dusze. Bardzo możliwe, że dusze te cierpią w czyściu a modlitwy (mówiąc w wielkim uproszczeniu) mają im te cierpienia skrócić, ulżyć. Tak więc są one jak najbardziej potrzebne! Różańcem też można się modlić za zmarłych, to powszechny proceder... Chyba,że nie wierzysz w życie po śmierci to dla Ciebie będzie to bez sensu. .

zastanow sie dlaczego w biblii nie ma sowa o czysccu a o zmarłych nikt sie tam nie modli???






ewka3 napisał/a:

Nie wiem co napisać, potrzebuję czasu i rozmowy z moim duszpasterzem.
Właśnie obejrzałam wiadomości i ruszył lub ma ruszyć "cyrk na kółkach", tir który pod przykrywką MOJEGO IDOLA Jana Pawła II zbiera fundusze na muzeum (nie ważne czyjego imienia). Nie umiem się do tego ustosunkować, jestem oburzona, używając imienia WIERNEGO zbijają kasę? Niech Bóg im wybaczy. Nie wszyscy jesteśmy tacy, nie wszyscy to faryzeusze.

Chrzest, jest chrztem niczym zobowiązującym dla dziecka, ale ogromnym wyznaniem wiary dla katolika.

ale jest nie zgodny z biblia.



Dogmat o czyśćcu nie ma za sobą autorytetu Biblii. W niej czytamy: "Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd" (Hbr.9:27). Pismo Święte stoi na stanowisku, że ludzie otrzymują nagrodę lub karę dopiero przy zmartwychwstaniu, nie zaś zaraz po śmierci. Zwróćmy uwagę na dwie wypowiedzi Pana Jezusa: "Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swymi i wtedy odda każdemu według jego postępowania" (Mt.16:27); "Oto przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną, by oddać każdemu według jego uczynku." (Ap.22:12).


Biblia jest całkowicie klarowna w kwestii tego czym jest chrzest, dla kogo on jest i jaką rolę spełnia. W Biblii tylko wierzący, którzy złożyli swą ufność w Chrystusie byli chrzczeni ? jako publiczne świadectwo ich wiary i utożsamienia się z Nim (Dzieje Apostolskie 2:38; Rzymian 6:3-4). Chrzest wodny przez zanurzenie jest krokiem posłuszeństwa po uwierzeniu w Chrystusa. Jest proklamacja wiary w Chrystusa, zaświadczenie o poddaniu się Jemu i zidentyfikowaniu się z Jego śmiercią, pogrzebem, i zmartwychwstaniem.

Mając to na uwadze, chrzest niemowląt nie jest biblijną praktyką.


Wielu chrześcijan praktykuje chrzest niemowląt, ponieważ praktykę tę postrzega jako ekwiwalent obrzezania w Nowym Przymierzu. Z tego punktu widzenia, tak jak obrzezanie przyłączało Hebrajczyków do Abrahamowego i Mojżeszowego przymierza, tak chrzest przyłącza osobę do Nowego Przymierza zbawienia przez Jezusa Chrystusa. Takie spojrzenie nie jest biblijne. Nowy Testament nigdzie nie łączy chrztu i obrzezania. Nowy Testament nigdzie nie obrazuje chrztu jako znaku Nowego Przymierza. To właśnie wiara w Jezusa Chrystusa umożliwia osobie przyłączenie się do błogosławieństw Nowego Przymierza (1 Koryntian 11:25; 2 Koryntian 3:6; Hebrajczyków 9:15).

Chrzest nie zbawia osoby. Nie ma znaczenia czy byłeś ochrzczony przez zanurzenie, pokropienie czy polanie ? jeśli najpierw nie zaufałeś Chrystusowi ku zbawieniu, chrzest (bez względu na metodę) nie ma znaczenia i jest bezużyteczny.

88

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
ewka3 napisał/a:

Emilia, wyjaśnię Ci dlaczego chrzcimy małe dzieci: jesteśmy wierzący i obiecano nam życie wieczne. Nie wiemy czy nasze dziecko dożyje sakramentu (...) Testamentu, jest czymś w rodzaju obrzezania. W Nowym Testamencie przede wszystkim liczy się osobista wiara i przeżycie.
Taki chrzest na wszelki wypadek nie ma sensu.
"Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu"
Jak wychowam dziecko w wieże nie zanosząc go do sakramentu chrztu?.

chrzest ,to symbol.Wychowywac w wierze mozna i bez chrztu do momentu pełnoletnosci.W biblii nikomu sie z tego powodu krzywda nie stała.chrzest noworodkow jest sposobem KK na zwiekszenie liczby wiernych i nie ma nic wspolnego z biblia.

ewka3 napisał/a:

Co odpowiem nastolatkowi, który spyta: Skoro jesteście wierzący, to czemu mam się ochrzcić sam?

powinnas mu odpowiedziec,ze tak mowi biblia i Ty tak zrobiłas a KK jest zakłamany.to prawda.

ewka3 napisał/a:

Jeżeli w coś wierzę i jestem przekonana o swojej wieże to chcę jak najszybciej dać to dobrodziejstwo swojemu dziecku.

no tak ale czy Twpoje dziecko podzieli Twoje poglady odnosnie wiary? jesli nie ,to bedzie miało problem bo chrzest jest dozywoytni.Jesli podzieli ,to nie obrazi sie bo biblia nie mowi,ze niemowleta trzeba chrzcic.

89

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Mensa pozdrawiam Cię smile

90

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
mensa napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Chrzest, jest chrztem niczym zobowiązującym dla dziecka, ale ogromnym wyznaniem wiary dla katolika.

ale jest nie zgodny z biblia.



Biblia jest całkowicie klarowna w kwestii tego czym jest chrzest, dla kogo on jest i jaką rolę spełnia. W Biblii tylko wierzący, którzy złożyli swą ufność w Chrystusie byli chrzczeni ? jako publiczne świadectwo ich wiary i utożsamienia się z Nim (Dzieje Apostolskie 2:38; Rzymian 6:3-4). Chrzest wodny przez zanurzenie jest krokiem posłuszeństwa po uwierzeniu w Chrystusa. Jest proklamacja wiary w Chrystusa, zaświadczenie o poddaniu się Jemu i zidentyfikowaniu się z Jego śmiercią, pogrzebem, i zmartwychwstaniem.

Mając to na uwadze, chrzest niemowląt nie jest biblijną praktyką.


Wielu chrześcijan praktykuje chrzest niemowląt, ponieważ praktykę tę postrzega jako ekwiwalent obrzezania w Nowym Przymierzu. Z tego punktu widzenia, tak jak obrzezanie przyłączało Hebrajczyków do Abrahamowego i Mojżeszowego przymierza, tak chrzest przyłącza osobę do Nowego Przymierza zbawienia przez Jezusa Chrystusa. Takie spojrzenie nie jest biblijne. Nowy Testament nigdzie nie łączy chrztu i obrzezania. Nowy Testament nigdzie nie obrazuje chrztu jako znaku Nowego Przymierza. To właśnie wiara w Jezusa Chrystusa umożliwia osobie przyłączenie się do błogosławieństw Nowego Przymierza (1 Koryntian 11:25; 2 Koryntian 3:6; Hebrajczyków 9:15).

Chrzest nie zbawia osoby. Nie ma znaczenia czy byłeś ochrzczony przez zanurzenie, pokropienie czy polanie ? jeśli najpierw nie zaufałeś Chrystusowi ku zbawieniu, chrzest (bez względu na metodę) nie ma znaczenia i jest bezużyteczny.

Napiszę po raz kolejny: "idźcie i nauczajcie wszystkie narody udzielając im chrztu"
Każdy kto kiedykolwiek czytał biblię w jakiś sposób ją zinterpretował.
Nie będę negować wiary moich rodziców, nie dali mi do tego powodu.

91

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Wierzę w Boga po prostu tak po ludzku go potrzebuje.Jak powiedział pewien ksiądz jest we mnie pragnienie Boga. To czemu dał początek Jezus czym kierował się Jezus - gdzie tego szukać?Jezus ostrzegał przed wilkami w owczych skórach - dla mnie jest to kościół katolicki.Za życia Jezusa wszyscy apostołowie byli sobie równi,( jak to wygląda w kościele -biskupi,acybiskupi...) .Aby nauczać Jezus nie potrzebował ołtarzy,przysiadał na kamieniu i mówił niczego nie żądając w zamian.Mógł mieć bogactwo,władze - nie chciał tego żył jak żył.
  Może ktoś mógłby mi wskazać gdzie w Słowie Bożym tj bibli wspominane jest że matka Jezusa została zabrana do nieba?
  Odnośnie ślubu -ślub w Kanie Galilejskiej -Jezus był zaproszony jako gość a nie jako ktoś kto tego ślubu by udzielał.

92

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
rybka28 napisał/a:

Mensa pozdrawiam Cię smile

dzieki,wzajemnie....chociarz zastanawiam sie nad powodem pozdrowien:-)



daria1968 napisał/a:

Wierzę w Boga po prostu tak po ludzku go potrzebuje.Jak powiedział pewien ksiądz jest we mnie pragnienie Boga. To czemu dał początek Jezus czym kierował się Jezus - gdzie tego szukać?Jezus ostrzegał przed wilkami w owczych skórach - dla mnie jest to kościół katolicki.Za życia Jezusa wszyscy apostołowie byli sobie równi,( jak to wygląda w kościele -biskupi,acybiskupi...) .Aby nauczać Jezus nie potrzebował ołtarzy,przysiadał na kamieniu i mówił niczego nie żądając w zamian.Mógł mieć bogactwo,władze - nie chciał tego żył jak żył.
  Może ktoś mógłby mi wskazać gdzie w Słowie Bożym tj bibli wspominane jest że matka Jezusa została zabrana do nieba?
  Odnośnie ślubu -ślub w Kanie Galilejskiej -Jezus był zaproszony jako gość a nie jako ktoś kto tego ślubu by udzielał.

to swieto zw. wniebowstapieniem ogloszono oficjalnie 1950 roku na soborze ,coprawda obchodzone bylo pod nazwa "spiacej maryii" od 600roku ale bibliijnych dowodow nie ma.czysta ludzka fantazja.

93

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Witaj rybka. Przeczytalam twoje posty i musze ci powiedziec jedno: jestes na dobrej drodze! smile

Widze, że wiesz o co chodzi z KRK i idź tym tropem. Dobrze rozumujesz, ja też w ten sposób pożegnałam się z KK. Katolicy niestety nie znają biblii,bo jej nie czytają, więc muszą wierzyć w to, co im przekazywano od dzieciństwa. KK to mieszanka prawdy z kłamstwem, a to już nie dobrze. Dlatego tylu ludzi tkwi w tym nie zadając żadnych pytań.

W każdym razie, jeśli twój przyszły mąż jest katolikiem, a ty na to wygląda, że do KK się nie przekonasz, to powiem ci z własnego doświadczenia, że może być ciężko. Oboje jesteście wierzący, ale wyobraź sobie, że on chce iść na msze, a ty? Do innej wspólnoty? A co z dziećmi, jaką wiarę przyjmą? wbrew pozorom nie jest to bez znaczenia.  Niektórzy twierdzą, że najważniejsze, że wyznajecie wspólnego Boga. Tak, to ważne, ale może się okazać niewystarczające, kiedy i ty i on będziecie chcieli pogłębiać waszą wiarę i wtedy trzeba się zagłębić w doktryny własnego wyznania..Chcąc przynależeć do KK musisz spełniać jego wymagania, jak ktoś już pisał. Więc chodzić do spowiedzi, przyjmować komunie itd..

Ale być może i twój mąż kiedyś zrozumie o co chodzi w tym systemie katolickim, i na czym tak naprawde polega wiara i kim jest prawdziwie Bóg i czego od nas chce.

My na szczęście razem z mężem przejrzeliśmy przez ten system, i odeszliśmy z KK. Dziękuje za to Bogu, bo oboje wierzymy biblijnie, a nie ma nic piękniejszego niż wspólnie wyznawana wiara..

94

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Witaj Zabcia. Dzięki że napisałaś. Powiem Ci że przestałam się tym przejmować .. co ma być to będzie smile. Pozdrawiam.

Posty [ 66 do 95 z 95 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024