rybka28 napisał/a:Oen_242 napisał/a:No, prawie jak sekta.
No właśnie. denerwuje mnie to że katolicy mówią o tych którzy nie są w ich kościele, lecz np w kościele zielonoświątkowców że to SEKTA. A sektą to właśnie wydaje mi się KK i cała ta armia księży.
No nie przeginajmy. Cytuję za wikipedą: "Sektę, według encyklopedystów z PWN, charakteryzuje zespół wybranych cech, które często uznawane są za negatywne przez oficjalne instytucje państwowe lub religijne, m.in. autorytarne sprawowanie władzy przez przywódcę sekty, traktowanie członków sekty w sposób instrumentalny przez jej kierownictwo, łączenie celów politycznych i ekonomicznych (czerpanie korzyści materialnych z działalności sekty przez wybrane osoby lub grupy osób) z celami religijnymi lub parareligijnymi, brak samokrytycyzmu, dążenie do uniezależnienia się od uznawanych przez społeczeństwo czynników kontroli (np. rodzina lub media)".
I dalej:
"Najczęściej wśród wyznawców tradycyjnego kościoła termin "sekta" ma znaczenie pejoratywne, choć współczesna teologia i język Kościoła na określenie "odłamu" lub "oderwania" nie używa słowa "sekta", lecz "schizma".
I jeszcze: "Stolica Apostolska w wydanym w 1986 raporcie "Sekty albo nowe ruchy religijne. Wyzwanie duszpasterskie" dystansuje się od zwykłego zwalczania sekt, nakazując dialog z nowymi ruchami religijnymi w duchu tolerancji i szacunku dla osoby ludzkiej. Dokument jednocześnie stwierdza iż dialog ten może być utrudniony gdyż zachowania i metody niektórych z sekt mogą wywierać destrukcyjny wpływ na osobowości, przyczyniać się do dezintegracji rodzin i społeczności, zaś ich doktryny często bywają bardzo odległe od nauczania Chrystusa i Kościoła".
Nie sądzę, żeby komantarz był potrzebny. KK to nie sekta, no chyba że ktoś subiektywnie rozumie pewne pojęcia ignorując ich powszechne znaczenie. Zielonoświątkowcy nie są w KK uznawani za sektę, tylko za jeden ze współczesnych odłamów protestantyzmu.
No wiem że teraz przesadziłam z tą sektą. Ale to nie prawda co piszesz, że katolicy nie mówią tak o innych. Wiele razy próbowałam się dowiedzieć na temat KZ i mówili że to sekta, na szczęście nie słuchałam ich i sama się zapoznałam z tą religią i jak dla mnie jest całkiem ok. Tam wszystko dzieje się według biblii, nikt nic nie dodał, żadnych modlitw, ani sakramentów, nikt nie płaci za ślub itp. A już na pewno nie chodzi tam jakiś ksiądz i zbiera na tackę. Ostatnio byłam na ślubie, ślub fajny .. kościół przytulny, ciepły .. znajoma tyle kasy zapłaciła a on jeszcze chodził z tacką. Oburzyło mnie to na maksa. Jeszcze im mało. Póżniej byłam na pogrzebie. Po pogrzebie odmawiali codziennie różaniec, jej to było dla mnie straszne ... nie wiem ale wyszłam stamtad przybita i zaczęłam się właśnie zastanawiać dlaczego oni to robią. W biblii Jezus mówił że Bóg jest dla ludzi żywych a nie umarłych, więc po co się modlić za zmarłego skoro go już z nami nie ma.