Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 95 ]

1 Ostatnio edytowany przez rybka28 (2010-11-29 12:21:51)

Temat: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Witam wszystkich.
Mam 28 lat i do dzisiaj jakoś nie przekonał mnie kościół katolicki. Nie dlatego że nie wierzę w Boga, lecz nie potrafię przyjąć tej tradycji jaka tam jest. Chrzest małego dziecka, komunie, bierzmowanie, spowiedzi u księdza ( to już jest dla mnie chore ), ślub za którego trzeba sporo zapłacić, modlitwy do Marii i innych świętych itp. Każdy ma swoje zdanie, dziwie się tylko ludziom że tak dają się robić w balona i płacą za to że się modlą. Wydaje mi się że księża mają niezły w tym interes ale katolicy to zaakceptowali. Nie o tym mówi biblia, co wymieniłam wyżej! Ale zmiejsza z tym. Ostatnio dużo czytałam o tych wyznaniach i najbardziej przekonuje mnie kościół zielonoświątkowców. Nie byłam jeszcze na nabożeństwach ale zamierzam to zrobić.
Problem jednak mam w tym że mój ukochany mężczyzna jest katolikiem. Myślimy o ślubie i jak to teraz pogodzić? Mam wziąść ślub katolicki? Wszystko bym zniosła ale na pewno nie spowiedż u ksiedza, nauczki i przed wszystkim to że trzeba zapłacić za taki ślub około 1100zł. Za co? powiedzcie mi? Dlaczego oni tak dużo biorą? Nie rozumiem tego, bierzesz ślbu cywilny i płacisz 50zł, a w Kościele aż tyle?
Zapraszam do rozmowy na ten temat!
Pozdrawiam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Zgadzam się z tobą w jednej kwestii. Istnieją księża którzy wystawiają tzw cenniki za sakramenty święte. Ale to się zdarza w każdej grupie ludzi, są ci dobrzy i ci źli. W mediach zazwyczaj nagłaśnia się te złe przypadki, a szkoda:( Bo znam wielu księży którzy dbają o swoją parafię i ludzi w nich mieszkających, zakładają szkółki parafialne w których dzieci mogą odrabiać zadanie, organizują pomoce żywnościowe dla potrzebujących itp. Jednak o takich księżach się nie mówi, bo to mało interesujące.

Ja jestem wierząca i praktykująca. Moi dziadkowie byli katolikami, moi rodzice są, ja jestem i wiem że postaram się tę wiarę swoim przyszłym dzieciom przekazać. Ja widzę w tym sens. Nie wyobrażam sobie zmiany religii. Bo albo się w coś wierzy albo nie. Ja wierzę i nikt mnie do tego nie zmuszał. Tak czuję i taką religię wyznaję. Religia to kwestia przekonań i głębokiej wiary.

Wybacz za szczerość, ale kościół zielonoświątkowców kojarzy mi się tylko z akwizytorem. Tylko chodzą po domach i namawiają do swojej wiary i to przeważnie przed najważniejszymi świętami katolickimi. Ja akurat takie nakłanianie tego wyznania uważam za coś niegodnego. Mówię z doświadczenia, bo znam rodzinę zielonoświątkowców.

3

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Nie wiem, ale mnie się to nie zdarzyło żeby ktoś namawiał mnie do ich wiary, to prędzej świadkowie Jehowy tak chodzą po domach i namawiają co akurat mnie nie przekonało.
A powiedz mi co w tym kościele zielonoświątkowców jest złego? skoro udzielasz się jednak na ten temat no musisz mieć jakieś informacje. Ja tam nie widzę nic złego .. złe rzeczy widzę właśnie w kościele katolickim, gdzie zmuszają małe niemowlęta do tej wiary, są tam rzeczy zupełnie nie zgodne  z biblią.
Jezus nauczył swoich uczniów jedynej modlitwy do Pana Boga, a w kościele katolickim przeważnie modlą się do Marii i innych świętych, tam Bóg jest na drugim miejscu.
Jak kapłan może być pośrednikiem Boga? Czy Maria?
Pośrednikiem Boga jest tylko Jezus i tak mówił o tym w Biblii.
Dużo by tu wymieniać.

4

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
rybka28 napisał/a:

Nzłe rzeczy widzę właśnie w kościele katolickim, gdzie zmuszają małe niemowlęta do tej wiary

Aż dziwne, że nikt nie protestuje, że rodzice zmuszają dzieci do chodzenia do szkoły i uczenia się. I w ogóle nasze państwo też jest złe, bo przecież nakłada obowiązek nauki szkolnej!

|Nikt nie zmusza niemowlęta do wiary. Przecież jak dziecko dorasta i mówi, że nie wierzy, to nikt nie chłosta jes żeby odwołało swoje słowa.

5

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Większość ludzi są katolikami bo tak właśnie zostali wychowani i tak już zostanie.
Moi rodzice nigdy nie zmuszali mnie chodzić do koscioła, choć próbowałam na prawdę ale nie przekonał mnie kościół katolicki.
Ludzie chrzczą dzieci bo tak musi być, dzieci idą do komuni bo tak musi być, bierzmowania, spowiedzi ... bo tak musi być. TRADYCJA. Bo przecież co by powiedzieli ludzie gdybyś robiła inaczej?

6

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

W każdej wierze wierzy się w Boga ale w każdej na inny sposób. Skoro wierzysz, przejrzyj na czym polega jaka wiara i przejdź na daną religię. Ja np wierzę w Boga ale oczywiście nie uznaję zbytnio kościoła bo większość doktryn wymyślili sobie księża. Jak dla mnie biblia powinna być jedyną księgą, gdzie spisane są prawa i obowiązki chrześcijanina, tak jak żydzi mają torę, muzułmanie koran. Wiele rzeczy jest uważane za grzechy a w biblii nawet nie ma o tym wzmianki. Wierzę. Uznaję przykazania Boże, nie kościelne, Boże. "Dzień święty święcić", tak więc na pasterkę chodzę ( także, że to rocznica śmierci ojca), oraz na Wielkanoc. Że niby conajmniej raz w roku w okresie wielkanocnym musimy się spowaidac i przyjąć komunię... Bóg dał nam wolną wolę, dał nam sumienia, więc uważam, że to sprawa moja i mojego sumienia. Jak będę chciała sama Bogu wyznam grzechy, sama sobie zadam pokutę. Przedmałżeński seks... tym tak na prawdę rządzi kultura danych czasów, kiedyś tylko po ślubie bo jak panna nie była dziewicą to nikt jej nie chciał. Dziś jest inaczej. Poza tym skoro się ludzie kochają, to czemu nie mogą dać tej drugiej osobie całego siebie.

Bóg jest Bogiem. Wierzę w Jego obecność. Z resztą Jezus był postacią historyczną, więc jest to jakiś dowód dla niedowiarków. Modlić się mogę wszędzie, Bóg kocha wszystkie swoje dzieci. Gdzie tu kościół? Rolą kościoła było nawracanie, wierzę po co on mi i Wam wyżej piszącym?

7

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Ja wierzę w Boga. Do kościoła nie chodzę bo uważam, że księża kłamią i myślą tylko swojej kieszeni. Wkurza mnie fakt, że w trakcie mszy świętej są ogłoszenie duszpasterskie, w których ksiądz nakazuje do datków np na nowy dach... Naiwne babcie oddają swoje renty/emerytury bo myślą, że jak zapłacą to pójdą do nieba.
Zawsze marzyłam o ślubie kościelnym przed Panem Bogiem. Gdy poszliśmy do księdza, nie zapytał nas o wiarę, miłość albo cokolwiek innego tylko poinformował ile i kiedy trzeba zapłacić za sakrament... byłam wściekła ale z naszym proboszczem nie ma co zadzierać bo stawki mogą wzrosnąć hmm zapytaliśmy o nauki przedmałżeńskie, a on dał nam książkę i kazał poczytać w domu... ale tak dla samych siebie bo on rozmawiać z nami o tym nie ma czasu... porażka
książki nie przeczytałam w całości bo nie dałam rady... nie było słowa o miłości takiej ludzkiej... było tylko krytykowanie antykoncepcji, aborcji, a przede wszystkim in vitro...
Nie zmieniło to mojej wiary w Boga. Ale do kościoła i księży się nie przekonam.

Co do Twojego problemu rybka28 to nie powinnaś się do zmuszać. Proponowałabym Wam ślub cywilny. Porozmawiaj z narzeczonym szczerze i powiedz mu o swoich wątpliwościach co do jego wiary. Nie sądzę żeby Cię nie zrozumiał. Tak naprawdę Boga się ma w sercu i ważne jak będziecie żyli, a nie jaki ślub weźmiecie smile

8

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

No właśnie. Ja też byłam wściekła na księdza gdyż nie chciał ochrzcić mi syna, tradycyjnie .. choć teraz żałuję że to zrobiłam. A czemu nie chciał? Bo nie miałam ślubu koscielnego ... zaznaczę że dzis jestem rozwiedziona. Krzyczał na mnie i powiedział że jestem grzesznicą. Wyszłam z stamtąd ale po roku wróciłam, bo byłam już po rozwodzie, Słyszałam że matki samotne prędzej ochrzczą, więc poszłam. Dalej nie chciał mi ochrzcić mi syna, powiedział ze nie jestem praktykującą katoliczką, paranoja .. nawet nie wiesz z jaką pogardą na mnie patrzył, jak krzyczał strasznie. Zaczęłam się z nim kłócić, bo już nie wytrzymałam tego aż w końcu sie zgodził ... a na koniec zapytałam go ile płacę, to powiedział ze coś muszę bo płaci za mnie jakieś podatki .. to już całkiem mnie rozbawiło.
Większość księży tak robią .. niestety ... większosć ludzi boi się iść do spowiedzi bo ksiądz wyzywa Cię.
A sami grzeszą .. myślą że to co robią jest dobre. A juz nie mówię o tym że znało sie takie przypadki, że ksiądz został przyłapany na seksie lub zrobił dziecko jakiejś pannie.
Nauczki przedmałżeńskie? a po co to? zresztą co ksiądz może powiedzieć o małżeństwie jak on nie ma o tym pojęcia... nie wyobrażam sobie tego żeby miała w tym uczestniczyć.
Mój partner wie o tym jakie mam zdanie na ten temat i w niektórych rzeczach zgadza się ze mną ale tak jak pisałam został wychowany w rodzinie katolickiej i pewnie byłoby mu przykro że nie chcę brać ślubu w tym kościele.

9

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Znajomi niejednokrotnie namawiali nas aby pójść na jedno z ich spotkań. Nie czuliśmy jednak takiej potrzeby, aczkolwiek przez te ich natarczywe namowy- nasze stosunki wyraźnie się oziębiły. Dla naszej rodziny nie ma znaczenia religia, lubimy kogoś ze względu na to jakim jest człowiekiem, a nie jaką religię wyznaje. Nigdy nie namawialiśmy ich do naszej religii i nie podważaliśmy naszej wyższości, albo ich niższości. Więc trochę nie fair nas traktowali tymi ciągłymi namowami.
Nie znam wielu ludzi z tego wyznania, tylko tę jedną rodzinę. Trudno tu mówić więc o ogóle tej wspólnoty.
Jednakże nie mam żadnych zastrzeżeń do tej rodziny, to dobrzy ludzie. Jak wiadomo ludzie są różni i na pewno w tej wspólnocie znajdą się też jakieś czarne charaktery.

Nie mam zamiaru ciebie przekonywać do swojej religii, ani odmawiać innej, to twoje decyzja i twoja wiara. I w sumie nie o to tu chodzi.
Ja tylko piszę co myślę na ten temat i jakie mam doświadczenia z tym związane.

10

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
rybka28 napisał/a:

Mój partner wie o tym jakie mam zdanie na ten temat i w niektórych rzeczach zgadza się ze mną ale tak jak pisałam został wychowany w rodzinie katolickiej i pewnie byłoby mu przykro że nie chcę brać ślubu w tym kościele.

katoliczką nie jestem, ale jestem chrześcijanką. z tego co wiem, to możesz wziąć ślub w kościele, tylko nie wypowiadasz końcówki przysięgi. tak robił mój znajomy.

wydaje mi się, ze to jest do zrobienia. pójdź do księdza i szerze z nim porozmawiaj. powiedz jakie masz stanowisko. chyba nie wszyscy są tacy okropni. ktoś na pewno cię zrozumie smile   

a tak i partner będzie zadowolony, jego rodzina i mam nadzieję, że ty również smile

11

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

I jeśli powiem że nie chcę się spowiadać, ani bierzmowania nie bede robiła lub nie będe uczestniczyła w nauczkach przedmałżeńskich to da się wziąść ślub kościelny w kościele Katolickim?

12

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

tak jak pisałam katoliczką nie jestem, więc trochę też jestem nie w temacie smile najlepiej pójdź do księdza i dowiedz się u źródła. jeśli jeden ksiądz cie pogoni, to pójdź do drugiego. może w końcu ktoś cię zrozumie. a nawet jeśli nie jest to możliwe, to przynajmniej będziesz wiedziała, ze próbowałaś.

13

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Ok .. dzięki ... i tak właśnie chyba zrobię .. na szczęście mam jeszcze trochę czasu.

14

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Mi się wydaje że bez tych sakramentów nic się nie da zrobić w kościele katolickim.
Jeśli chcesz uszczęśliwiać innych, to jaki w tym sens? Pogadaj z narzeczonym, może dojdziecie do jakiegoś kompromisu? A może zwykły ślub cywilny też was uszczęśliwi?
Nie wiem co ci więcej poradzić, trudna sprawa.

15

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
Aguśka20 napisał/a:

Mi się wydaje że bez tych sakramentów nic się nie da zrobić w kościele katolickim.
Jeśli chcesz uszczęśliwiać innych, to jaki w tym sens? Pogadaj z narzeczonym, może dojdziecie do jakiegoś kompromisu? A może zwykły ślub cywilny też was uszczęśliwi?
Nie wiem co ci więcej poradzić, trudna sprawa.

Ale widzisz Ja też chcę ślub przed Bogiem, cywilny już miałam.
Może ktoś tutaj był w podobnej sytuacji i wie jak to jest ... bo właśnie tych sakramentów nie jestem w stanie przyjąć, to będzie dla mnie bardzo trudne.

16

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Rybka, jeżeli Twój narzeczony będzie jako ta storna wierząca, a ty niewierząca, to ślub będzie. Ale jeżeli obydwoje powiecie, ze nie wierzycie, nie macie sakramentów, nie będziecie się spowiadać, nauk nie zrobicie, to raczej nikt Wam ślubu kościelnego nie udzieli. Chyba, ze znajdziecie sobie takiego, któremu wszystko jedno, byle kasa była. Ale nawet w takim przypadku wątpię.

17

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
Aguśka20 napisał/a:

Zgadzam się z tobą w jednej kwestii. Istnieją księża którzy wystawiają tzw cenniki za sakramenty święte. Ale to się zdarza w każdej grupie ludzi, są ci dobrzy i ci źli. W mediach zazwyczaj nagłaśnia się te złe przypadki, a szkoda:( Bo znam wielu księży którzy dbają o swoją parafię i ludzi w nich mieszkających, zakładają szkółki parafialne w których dzieci mogą odrabiać zadanie, organizują pomoce żywnościowe dla potrzebujących itp. Jednak o takich księżach się nie mówi, bo to mało interesujące.

Ja jestem wierząca i praktykująca. Moi dziadkowie byli katolikami, moi rodzice są, ja jestem i wiem że postaram się tę wiarę swoim przyszłym dzieciom przekazać. Ja widzę w tym sens. Nie wyobrażam sobie zmiany religii. Bo albo się w coś wierzy albo nie. Ja wierzę i nikt mnie do tego nie zmuszał. Tak czuję i taką religię wyznaję. Religia to kwestia przekonań i głębokiej wiary.

Wybacz za szczerość, ale kościół zielonoświątkowców kojarzy mi się tylko z akwizytorem. Tylko chodzą po domach i namawiają do swojej wiary i to przeważnie przed najważniejszymi świętami katolickimi. Ja akurat takie nakłanianie tego wyznania uważam za coś niegodnego. Mówię z doświadczenia, bo znam rodzinę zielonoświątkowców.

aguśka zgadzam się z tobą

Nie uogólniajcie!!! W każdym środowisku-czy to lekarzy,policjantów,urzędników itp. znajdą się jakieś wyjątki.
Tak samo jeżeli chodzi o grupę księży też zdarzają się jacyś źli-ale są to wyjątki których nikt nie popiera. No niestety tak się czasami zdarza,ale całe szczęście są to tylko nieliczne sztuki.

18

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
a_normalna napisał/a:

Rybka, jeżeli Twój narzeczony będzie jako ta storna wierząca, a ty niewierząca, to ślub będzie. Ale jeżeli obydwoje powiecie, ze nie wierzycie, nie macie sakramentów, nie będziecie się spowiadać, nauk nie zrobicie, to raczej nikt Wam ślubu kościelnego nie udzieli. Chyba, ze znajdziecie sobie takiego, któremu wszystko jedno, byle kasa była. Ale nawet w takim przypadku wątpię.

A kto powiedział że Ja jestem niewierząca?
Wierzę w Boga i pana Jezusa, nie wierzę w Kościół!

19

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Ale to w kościele będziesz brać ślub i musisz ugiąć się do Jego zasad. A one mówią, że wierzący majązrobi nauki i przyjąć sakramenty.

20

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
GORKA napisał/a:
Aguśka20 napisał/a:

Zgadzam się z tobą w jednej kwestii. Istnieją księża którzy wystawiają tzw cenniki za sakramenty święte. Ale to się zdarza w każdej grupie ludzi, są ci dobrzy i ci źli. W mediach zazwyczaj nagłaśnia się te złe przypadki, a szkoda:( Bo znam wielu księży którzy dbają o swoją parafię i ludzi w nich mieszkających, zakładają szkółki parafialne w których dzieci mogą odrabiać zadanie, organizują pomoce żywnościowe dla potrzebujących itp. Jednak o takich księżach się nie mówi, bo to mało interesujące.

Ja jestem wierząca i praktykująca. Moi dziadkowie byli katolikami, moi rodzice są, ja jestem i wiem że postaram się tę wiarę swoim przyszłym dzieciom przekazać. Ja widzę w tym sens. Nie wyobrażam sobie zmiany religii. Bo albo się w coś wierzy albo nie. Ja wierzę i nikt mnie do tego nie zmuszał. Tak czuję i taką religię wyznaję. Religia to kwestia przekonań i głębokiej wiary.

Wybacz za szczerość, ale kościół zielonoświątkowców kojarzy mi się tylko z akwizytorem. Tylko chodzą po domach i namawiają do swojej wiary i to przeważnie przed najważniejszymi świętami katolickimi. Ja akurat takie nakłanianie tego wyznania uważam za coś niegodnego. Mówię z doświadczenia, bo znam rodzinę zielonoświątkowców.

aguśka zgadzam się z tobą

Nie uogólniajcie!!! W każdym środowisku-czy to lekarzy,policjantów,urzędników itp. znajdą się jakieś wyjątki.
Tak samo jeżeli chodzi o grupę księży też zdarzają się jacyś źli-ale są to wyjątki których nikt nie popiera. No niestety tak się czasami zdarza,ale całe szczęście są to tylko nieliczne sztuki.

Ale wszyscy księża postępują żle!
W ogóle skąd się wzięli Ci księża? I skąd wytrzasnęli te sakramenty i modlitwy do Marii?

21

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
a_normalna napisał/a:

Ale to w kościele będziesz brać ślub i musisz ugiąć się do Jego zasad. A one mówią, że wierzący majązrobi nauki i przyjąć sakramenty.

No właśnie i tu jest problem. Dla księdza jeśli wierzysz musisz przyjąć sakramenty, a jeśli nie jesteś grzesznicą i nie wierzysz w Boga. A to jest totalna bzdura.

22

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Ja od kościoła ( w sensie księży, budynków i ich nawoływania do głosowania na jednego słusznego, bronienia krzyża itd) odwróciłam się tak na prawdę w liceum ( prowadzonym przez zakonnice). Dlaczego nie będę się rozpisywać ale powiem że takiego zakłamania i udawanego ubóstwa jeszcze nigdzie nie widziałam. I w sumie nie zamierzam wrócić. Może i jest jakiś tam bóg, ale ktoś kiedyś powiedział (chyba mój nauczyciel od historii w katolickiej szkol big_smile) że tak na prawdę to człowiek musi w coś wierzyć bo zwariował. Więc sobie wymyślił piekiełko, niebo, reinkarnację itd. A w co wierzy to tak na prawdę nie ma znaczenia. Ja osobiście uważam że coś jest ale na pewno nie to co mówią panowie w sukienkach.
Dla mnie chore jest to że ktoś mówi mi jak mam żyć. Skoro mam wolną wolę to dlaczego nakłada się na mnie zakazy i nakazy? Dlaczego już zaraz ktoś po urodzeniu narzuca mi wiarę, zmusza mnie do uczestniczenia w całej szopce przed komunią, bierzmowaniem a później wymaga ode mnie ślubu kościelnego na całe życie? Nie liczy się to że jestem dobrym człowiekiem, staram się nie krzywdzić innych. Ważne jest to żebym dawała na tacę, na kościół, na nowy samochód proboszcza, na wizytę jakiegoś ważniejszego w sukience co ukrywał afery pedofilskie, na Caritas (który wielkie G robi) itd.
Kościół głosi by niby szanować/kochać bliźniego swego jak siebie samego. Ciekawe jak się ma to do księży pedofilów, którzy za swoje występki zostają przeniesieni po cichu do innej parafii??
Życie z jednym i tym samym mężczyzną?A co jeśli wyjdę na alkoholika który będzie mnie co noc prał i gwałcił? Mam być z nim tylko dlatego że ktoś (w sensie człowiek) sobie tak wymyślił? Dawać się bić, poniżać? Z jakiej racji?
Dlaczego ktoś mi zagląda pod kołdrę i publicznie mnie krytykuje? Nawet jeśli owszem chcę wziąć ślub to nie muszę brać kościelnego. Dlaczego? Urządził ktoś kiedyś ślub kościelny za 50-100zł? (Przykładowe wydatki mojej kuzynki w podrzędnej mieścinie - ksiądz 1000zł, organista 500zł,kościelny 200zł, do tego pani sprzątająca kościół, kwiaty, dar dla kościoła).  Nie mówiąc już o naukach przedmałżeńskich ( sprawdzone na własnej skórze - ksiądz chwalący się że prowadzi jedne z największych kursów przedmałżeńskich - ja byłam na lokalnych - nie powiedział nic interesującego czy logicznego- czytał jakiś swój kajecik, w sumie odniosłam wrażenie że byłam tam tylko żeby zdobić papier - za 100zł od osoby).
Nie wspomnę już o kultowych naukach o tym iż "żona zawsze musi być uległa mężowi, spełniać wszystkie jego zachcianki i chodzić trzy kroki za nim bo to on jest panem i władcą i ma prawo decydować o kobiecie" czy o tym "jak kobieta ma dni płodne i nie chce mieć potomstwa to ma nie zakładać podniecających ubrać tylko długą obszerną szarą koszulę nocną, chodzić na paluszkach unikać swego męża i najlepiej spać w innym pokoju".
Ktoś mi powie nie chcesz nie musisz ale:
- zdecydowano za mnie już zaraz po urodzeniu, a z bycia katolikiem nie można się wypisać " bo nawet człowiek wykluczony ze wspólnoty" i tak zostanie na zawsze katolikiem
- zdecydowano za mnie w szkole, bo na religie nie chodzić nie wypada, bo to grzech, bo inne dzieci chodzą, bo trzeba do pierwszej komunii
- "bierzmowania nie weźmiesz nie możesz być świadkiem na ślubie, nie możesz wziąć ślubu" - czy ktoś 16 latce wytłumaczył że ślub będzie mogła wziąć ale nie kościelny tylko cywilny?
- " jak to bez ślubu kościelnego - co ludzie powiedzą" - moja mama
   " rodzina na pewno będzie nam wypominać do końca świata że nie wzięliście kościelnego, będziemy ofiarami docinków przy każdym spotkaniu "- mój tato
   " katechetka na pewno mi to wypomni przy całej klasie że nie miałaś kościelnego, a była z ciebie w podstawówce taka zdolna i grzeczna dziewczynka, co rok w jasełkach grałaś" - moja siostra lat 9
   " będę się musiała się za was spowiadać że nie macie kościelnego. z resztą już się spowiadam że nie macie jeszcze ślubu a mieszkacie sami" - moja potencjalna teściowa

Więc może mi się ktoś dziwić ale ślub kościelny konkordatowy wezmę ( niestety ze względu na koszty nie już i nie teraz) by mieć święty spokój i nie być wytykana palcami. I przy okazji by zasilić konto pana w sukience, by miał za co utrzymywać swoje dzieci, a budynkowi kupię kolejny złoty kielich czy obrusik.

Jeśli teraz miałabym wybór jakiego dokonali moi rodzice, na pewno bym nie zrobiła tak jak oni. Zostałabym sobą bez przymuszanej modlitwy do krzyża,koronek,  bez obowiązku wzięcia kościelnego, z wolnym własnym wyborem.

23

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
rybka28 napisał/a:

Większość ludzi są katolikami bo tak właśnie zostali wychowani i tak już zostanie.
Moi rodzice nigdy nie zmuszali mnie chodzić do koscioła, choć próbowałam na prawdę ale nie przekonał mnie kościół katolicki.
Ludzie chrzczą dzieci bo tak musi być, dzieci idą do komuni bo tak musi być, bierzmowania, spowiedzi ... bo tak musi być. TRADYCJA. Bo przecież co by powiedzieli ludzie gdybyś robiła inaczej?

rybka trochę przesadzasz.
Jesteś niewiadomo z jakich przyczyn nastawiona anty do kościoła-ok,uszanuj to że wiele milionów ludzi na świecie myśli odwrotnie niż ty.Po co od razu walisz z grubej rury same negatywy?
Nikt nie zmusza cię do wiary w Kościół Cheścijański (i bardzo dobrze).
Nie przekonał cię Kościół? --Od samego wejścia do Kościoła nikt jeszcze nie został wierzącym Chrześcijaninem.
A z kąd ty wiesz dlaczego ktoś idzie do komuni????????? I dlaczego piszesz że wszyscy to robią bo tak musi być??????????

BZDURY!!!!

24

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
karol_cia_s napisał/a:

Ja od kościoła ( w sensie księży, budynków i ich nawoływania do głosowania na jednego słusznego, bronienia krzyża itd) odwróciłam się tak na prawdę w liceum ( prowadzonym przez zakonnice). Dlaczego nie będę się rozpisywać ale powiem że takiego zakłamania i udawanego ubóstwa jeszcze nigdzie nie widziałam. I w sumie nie zamierzam wrócić. Może i jest jakiś tam bóg, ale ktoś kiedyś powiedział (chyba mój nauczyciel od historii w katolickiej szkol big_smile) że tak na prawdę to człowiek musi w coś wierzyć bo zwariował. Więc sobie wymyślił piekiełko, niebo, reinkarnację itd. A w co wierzy to tak na prawdę nie ma znaczenia. Ja osobiście uważam że coś jest ale na pewno nie to co mówią panowie w sukienkach.
Dla mnie chore jest to że ktoś mówi mi jak mam żyć. Skoro mam wolną wolę to dlaczego nakłada się na mnie zakazy i nakazy? Dlaczego już zaraz ktoś po urodzeniu narzuca mi wiarę, zmusza mnie do uczestniczenia w całej szopce przed komunią, bierzmowaniem a później wymaga ode mnie ślubu kościelnego na całe życie? Nie liczy się to że jestem dobrym człowiekiem, staram się nie krzywdzić innych. Ważne jest to żebym dawała na tacę, na kościół, na nowy samochód proboszcza, na wizytę jakiegoś ważniejszego w sukience co ukrywał afery pedofilskie, na Caritas (który wielkie G robi) itd.
Kościół głosi by niby szanować/kochać bliźniego swego jak siebie samego. Ciekawe jak się ma to do księży pedofilów, którzy za swoje występki zostają przeniesieni po cichu do innej parafii??
Życie z jednym i tym samym mężczyzną?A co jeśli wyjdę na alkoholika który będzie mnie co noc prał i gwałcił? Mam być z nim tylko dlatego że ktoś (w sensie człowiek) sobie tak wymyślił? Dawać się bić, poniżać? Z jakiej racji?
Dlaczego ktoś mi zagląda pod kołdrę i publicznie mnie krytykuje? Nawet jeśli owszem chcę wziąć ślub to nie muszę brać kościelnego. Dlaczego? Urządził ktoś kiedyś ślub kościelny za 50-100zł? (Przykładowe wydatki mojej kuzynki w podrzędnej mieścinie - ksiądz 1000zł, organista 500zł,kościelny 200zł, do tego pani sprzątająca kościół, kwiaty, dar dla kościoła).  Nie mówiąc już o naukach przedmałżeńskich ( sprawdzone na własnej skórze - ksiądz chwalący się że prowadzi jedne z największych kursów przedmałżeńskich - ja byłam na lokalnych - nie powiedział nic interesującego czy logicznego- czytał jakiś swój kajecik, w sumie odniosłam wrażenie że byłam tam tylko żeby zdobić papier - za 100zł od osoby).
Nie wspomnę już o kultowych naukach o tym iż "żona zawsze musi być uległa mężowi, spełniać wszystkie jego zachcianki i chodzić trzy kroki za nim bo to on jest panem i władcą i ma prawo decydować o kobiecie" czy o tym "jak kobieta ma dni płodne i nie chce mieć potomstwa to ma nie zakładać podniecających ubrać tylko długą obszerną szarą koszulę nocną, chodzić na paluszkach unikać swego męża i najlepiej spać w innym pokoju".
Ktoś mi powie nie chcesz nie musisz ale:
- zdecydowano za mnie już zaraz po urodzeniu, a z bycia katolikiem nie można się wypisać " bo nawet człowiek wykluczony ze wspólnoty" i tak zostanie na zawsze katolikiem
- zdecydowano za mnie w szkole, bo na religie nie chodzić nie wypada, bo to grzech, bo inne dzieci chodzą, bo trzeba do pierwszej komunii
- "bierzmowania nie weźmiesz nie możesz być świadkiem na ślubie, nie możesz wziąć ślubu" - czy ktoś 16 latce wytłumaczył że ślub będzie mogła wziąć ale nie kościelny tylko cywilny?
- " jak to bez ślubu kościelnego - co ludzie powiedzą" - moja mama
   " rodzina na pewno będzie nam wypominać do końca świata że nie wzięliście kościelnego, będziemy ofiarami docinków przy każdym spotkaniu "- mój tato
   " katechetka na pewno mi to wypomni przy całej klasie że nie miałaś kościelnego, a była z ciebie w podstawówce taka zdolna i grzeczna dziewczynka, co rok w jasełkach grałaś" - moja siostra lat 9
   " będę się musiała się za was spowiadać że nie macie kościelnego. z resztą już się spowiadam że nie macie jeszcze ślubu a mieszkacie sami" - moja potencjalna teściowa

Więc może mi się ktoś dziwić ale ślub kościelny konkordatowy wezmę ( niestety ze względu na koszty nie już i nie teraz) by mieć święty spokój i nie być wytykana palcami. I przy okazji by zasilić konto pana w sukience, by miał za co utrzymywać swoje dzieci, a budynkowi kupię kolejny złoty kielich czy obrusik.

Jeśli teraz miałabym wybór jakiego dokonali moi rodzice, na pewno bym nie zrobiła tak jak oni. Zostałabym sobą bez przymuszanej modlitwy do krzyża,koronek,  bez obowiązku wzięcia kościelnego, z wolnym własnym wyborem.

I Ty sie z Tobą zgadzam. Ja przejrzałam na oczy i odwróciłam się od kościoła. Ale denerwuje mnie to że katolicy wytykają właśnie palcem tych ludzi którzy nie są tacy jak oni i nie robią to według nich powinno się robić.

25

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
rybka28 napisał/a:
GORKA napisał/a:
Aguśka20 napisał/a:

Zgadzam się z tobą w jednej kwestii. Istnieją księża którzy wystawiają tzw cenniki za sakramenty święte. Ale to się zdarza w każdej grupie ludzi, są ci dobrzy i ci źli. W mediach zazwyczaj nagłaśnia się te złe przypadki, a szkoda:( Bo znam wielu księży którzy dbają o swoją parafię i ludzi w nich mieszkających, zakładają szkółki parafialne w których dzieci mogą odrabiać zadanie, organizują pomoce żywnościowe dla potrzebujących itp. Jednak o takich księżach się nie mówi, bo to mało interesujące.

Ja jestem wierząca i praktykująca. Moi dziadkowie byli katolikami, moi rodzice są, ja jestem i wiem że postaram się tę wiarę swoim przyszłym dzieciom przekazać. Ja widzę w tym sens. Nie wyobrażam sobie zmiany religii. Bo albo się w coś wierzy albo nie. Ja wierzę i nikt mnie do tego nie zmuszał. Tak czuję i taką religię wyznaję. Religia to kwestia przekonań i głębokiej wiary.

Wybacz za szczerość, ale kościół zielonoświątkowców kojarzy mi się tylko z akwizytorem. Tylko chodzą po domach i namawiają do swojej wiary i to przeważnie przed najważniejszymi świętami katolickimi. Ja akurat takie nakłanianie tego wyznania uważam za coś niegodnego. Mówię z doświadczenia, bo znam rodzinę zielonoświątkowców.

aguśka zgadzam się z tobą

Nie uogólniajcie!!! W każdym środowisku-czy to lekarzy,policjantów,urzędników itp. znajdą się jakieś wyjątki.
Tak samo jeżeli chodzi o grupę księży też zdarzają się jacyś źli-ale są to wyjątki których nikt nie popiera. No niestety tak się czasami zdarza,ale całe szczęście są to tylko nieliczne sztuki.

Ale wszyscy księża postępują żle!
W ogóle skąd się wzięli Ci księża? I skąd wytrzasnęli te sakramenty i modlitwy do Marii?

Po pierwsze nikt w Kościele nie modli sie do Marii tylko do Maryi!!!

Wszyscy księża postępują źle? Nie no to śmieszne.
Tak wogóle to po co chcesz wziąść ślub?

26

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
GORKA napisał/a:
rybka28 napisał/a:
GORKA napisał/a:

aguśka zgadzam się z tobą

Nie uogólniajcie!!! W każdym środowisku-czy to lekarzy,policjantów,urzędników itp. znajdą się jakieś wyjątki.
Tak samo jeżeli chodzi o grupę księży też zdarzają się jacyś źli-ale są to wyjątki których nikt nie popiera. No niestety tak się czasami zdarza,ale całe szczęście są to tylko nieliczne sztuki.

Ale wszyscy księża postępują żle!
W ogóle skąd się wzięli Ci księża? I skąd wytrzasnęli te sakramenty i modlitwy do Marii?

Po pierwsze nikt w Kościele nie modli sie do Marii tylko do Maryi!!!

Wszyscy księża postępują źle? Nie no to śmieszne.
Tak wogóle to po co chcesz wziąść ślub?

hehe .. Maria czy Marya .. co to za różnica i tak nie powinno się tego robić.
Moja droga ślub nie tylko bierze się w kościele katolickim.

27 Ostatnio edytowany przez GORKA (2010-11-29 14:58:07)

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Tak rybko - skoro nie pasuje ci kościół kat. to jaki masz problem. ???
Weż sobie ślub gdzie chcesz i przed kim tylko chcesz.
Nikt, żaden ksiadz nie będzie cię zmuszał żebyś chodziła do kościoła-nie chcesz to ja nie wiem w czym problem???
Nie pasuja ci księża to po prostu uszanuj że niektórym pasują i już!!!!
Żyj sobie jak chcesz,wierz też w co chcesz a sprawy które ci nie pasują ---w tym przypadku CHRZEŚCIJAŃSTWO---zostaw w spokoju bo świata nie zmienisz----moja droga!!!!

28

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Chcesz wziąć ślub kościelny dla świętego spokoju, żeby wszyscy byli zadowoleni. Tak się nie da. Nie masz zamiaru zaakceptować zasad tej religii, to nie masz szans na zyskanie ślubu w religii tego kościoła.
Kościół katolicki ma swoje zasady, dzięki którym po ich spełnieniu można dostać taki ślub. Piszesz że nie wierzysz w kościół, czyli chcesz wziąć ślub żeby był i żeby się inni nie czepiali.

Czy to jest w porządku?

29

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

No pisałam wcześniej w czym problem, że wzięłabym ślub w kościele katolickim ze względu na swojego faceta. Nie chcę zmieniać jego wiary właśnie i chcę by miał taki ślub jak każdy z jego rodziny. Jestem w stanie się poświęcić lecz nie nie chcę przyjąć sakramentów ani płacić 1200zł za ślub .. nie żebym była skąpa bo nie jestem, jednak uważam że to jest chore pchać w kieszeń księdzu, bo oni właśnie na to liczą!
Ja nie zamierzam zmieniać u innych zdanie .. wręcz przeciwnie .. piszę tylko to co mi się nie podoba i dlaczego oraz prosiłam wcześniej o radę.
A Ty Gorka nie wiadomo dlaczego się denerwujesz, bronisz księży .. proszę Cię bardzo ..

30

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
Aguśka20 napisał/a:

Chcesz wziąć ślub kościelny dla świętego spokoju, żeby wszyscy byli zadowoleni. Tak się nie da. Nie masz zamiaru zaakceptować zasad tej religii, to nie masz szans na zyskanie ślubu w religii tego kościoła.
Kościół katolicki ma swoje zasady, dzięki którym po ich spełnieniu można dostać taki ślub. Piszesz że nie wierzysz w kościół, czyli chcesz wziąć ślub żeby był i żeby się inni nie czepiali.

Czy to jest w porządku?

Nie, to właśnie nie jest w porządku i dlatego tutaj jestem i piszę z wami.

31

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Gorka, w Polsce najczęściej chrzci się małe dzieci, do komunii też idą takie nie rozumne. Często rodzice to robią bo "co rodzina powie". Tak zrobiła moja mama ze mną i siostrami, bo upierała się przy tym jej teściowa, chociaż moja mama nie jest zagorzałą katoliczką. A ta sytuacja to nie jest wyjątek od reguły.
Podoba mi się sposób chrzczenia np w kościele baptystów gdzie do chrztu idą już starsze dzieci, po samodzielnym zdecydowaniu, czy tego chcą.
Moja rodzina jest wierząca, ale nie jest katolicka, chociaż chodziłam na religię i mam wszystkie sakramenty. I mam je nie dlatego, bo sama chciałam. Mnie na nich nie zależy, czuję się dzieckiem bożym bardziej niż wszystkie osoby, które chodzą do kościoła "bo trzeba". Ale ktoś już z góry za mnie zadecydował, bo inaczej nie wypada, z resztą tradycją polską jest zaprosić wszystkich na kościelne, wystawne wesele, chrzciny dziecka i inne okazje.

32

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

KK ma takie zasady - jeżeli jesteś nie wierząca i nie masz sakramentów, to ksiądz jest dla Ciebie urzędnikiem. Jeżeli jesteś wierząca i masz chociaż chrzest, to masz spełniać określone warunki.

Ja bym Wam radziła znaleźć mądrego księdza i wypytać go jak by to miało wyglądać i jakie są dla was szanse.

33

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

wg mnie niech każdy wierzy w co chce i niech żyje zgodnie ze swoimi przekonaniami.

jako osoba prawosławna jestem mniejszością w polsce. nie raz słyszałam jak mówili o mnie "ruska", wtedy grzecznie odpowiadałam, że jestem stuprocentowa polką, wierzę w tego samego Boga co pan/pani tylko modle się w innym języku. bolało mnie, ze ludzie oceniają mnie ze względu na to jak się żegnam, a nie jakim jestem człowiekiem. myślę, ze to wynika również z ich nieświadomości. po prostu nie wiedzą co to prawosławie. pierwsze skojarzenia - ruskie, wojna, komunizm, raczej nie są pozytywne.

teraz jestem już duża, sporo rozumiem i śmieszy mnie czasami jak ludzie mówią, że chrześcijaństwo to tylko KK, że prawdziwy polak jest katolikiem. jak dla mnie to bzdura.

rybko, jeśli jesteś negatywnie nastawiona do KK, to trochę nie rozumiem dlaczego chcesz brać w nim ślub. jednak w dalszym ciągu namawiałabym cię na rozmowę z księdzem. on rozwieje twoje wszelkie wątpliwości i odpowie na pytania.

34 Ostatnio edytowany przez karol_cia_s (2010-11-29 15:22:06)

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
GORKA napisał/a:

Po pierwsze nikt w Kościele nie modli sie do Marii tylko do Maryi!!!

Maria z Nazaretu, Miriam, Maryja (aram. ???? Marjam; gr. ??????, ????? María; arab. ???? marjam) (ur. przed 20 p.n.e. w Jerozolimie[1] lub Sefforis[2], zm. po 30 n.e. wg tradycji w Efezie[3]) ? Żydówka, żona cieśli Józefa i matka Jezusa Chrystusa, czczona w wielu wyznaniach chrześcijańskich i islamie. - WIKIPEDIA
"A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria.", " Jednak tylko dwa z nich w znaczącej części poświęcone były Marii, matce Jezusa." kosciol.pl


Tak chcę wziąć. I jest to moja decyzja. Może nie wywnioskowałaś z mojej decyzji ale nie zależy mi na "ważności ślubu kościelnego" tylko na tym żeby mieć ślub ( bo bez tego życie w RP jest bardzo utrudnione) i żeby rodzina była zadowolona i nikt mnie nie wytykał palcami i nikt nie "musiał się za mnie spowiadać". No i oczywiście że dlatego bo taka jest tradycja ( jak już ktoś tak napisał) i wypada. Wtedy i wilk będzie syty ( ksiądz i rodzina) i owca cała ( czyli ja będę mieć z głowy pytania i pretensje nt. kościelnego).
Co do wierzących, to dla mnie osobiście śmieszni jesteście w tym ślepym podążaniu i narzucaniu już od niemowlaka woli innych, ale nawracać Was nie mam zamiaru, macie wolną wolę i czynicie co chcecie( jeśli ktoś się poczuł urażony, to przepraszam, wypowiadam tylko swoje zdanie i odczucia na ten temat).Dla mnie lepiej by było żebyście się jeszcze w moje sprawy nie wtrącali i w to jak żyję ale może tego doczekają się kiedyś moje wnuki/prawnuki.

35

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
polsza napisał/a:

wg mnie niech każdy wierzy w co chce i niech żyje zgodnie ze swoimi przekonaniami.

jako osoba prawosławna jestem mniejszością w polsce. nie raz słyszałam jak mówili o mnie "ruska", wtedy grzecznie odpowiadałam, że jestem stuprocentowa polką, wierzę w tego samego Boga co pan/pani tylko modle się w innym języku. bolało mnie, ze ludzie oceniają mnie ze względu na to jak się żegnam, a nie jakim jestem człowiekiem. myślę, ze to wynika również z ich nieświadomości. po prostu nie wiedzą co to prawosławie. pierwsze skojarzenia - ruskie, wojna, komunizm, raczej nie są pozytywne.

teraz jestem już duża, sporo rozumiem i śmieszy mnie czasami jak ludzie mówią, że chrześcijaństwo to tylko KK, że prawdziwy polak jest katolikiem. jak dla mnie to bzdura.

rybko, jeśli jesteś negatywnie nastawiona do KK, to trochę nie rozumiem dlaczego chcesz brać w nim ślub. jednak w dalszym ciągu namawiałabym cię na rozmowę z księdzem. on rozwieje twoje wszelkie wątpliwości i odpowie na pytania.

Chcę wziąść ślub bo kocham go i chcę z nim być przez całe życie. Mi to nie przeszkadza ze on jest katolikiem. To znaczy trochę tak, ale na szczęście on mnie rozumie. Jednak mowa jest cały czas o kościele katolickim. Na razie nie wiem co zrobię ...

36

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

To już zgubiłam wątek...
Zgodziłaś się ze mną że to co chcesz zrobić- wziąć ślub kościelny, jest bez znaczenia dla ciebie. Chcesz tylko zrobić narzeczonemu przyjemność. Nie chcesz pogodzić się z zasadami kościoła i ich wyznawać. To przecież nie ma sensu!

Ty chcesz zwyczajnie dostać "coś" za "nic". A tak się nie da. To nie w porządku wobec twojego partnera jak i kościoła katolickiego.

37

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
Aguśka20 napisał/a:

To już zgubiłam wątek...
Zgodziłaś się ze mną że to co chcesz zrobić- wziąć ślub kościelny, jest bez znaczenia dla ciebie. Chcesz tylko zrobić narzeczonemu przyjemność. Nie chcesz pogodzić się z zasadami kościoła i ich wyznawać. To przecież nie ma sensu!

Ty chcesz zwyczajnie dostać "coś" za "nic". A tak się nie da. To nie w porządku wobec twojego partnera jak i kościoła katolickiego.

Aguśka do kogo był ten post? Do mnie czy do Karolci?

38

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

jeśli mój chłopak by chciał, wzięłabym dla niego ślub katolicki, chociaż nie zgadzam się z jego doktryną. Po prostu jeśli dla niego byłoby to ważne, mogę się poświęcić, dla mnie jest ważny tylko ślub, jaki to już nie ma znaczenia. W sumie, Aguśka, ja się trochę czuję obrażona przez kościół za sposób w jaki udzielą mi łaskawie ślubu, ale to już tylko moje zdanie

39

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
rybka28 napisał/a:
Aguśka20 napisał/a:

To już zgubiłam wątek...
Zgodziłaś się ze mną że to co chcesz zrobić- wziąć ślub kościelny, jest bez znaczenia dla ciebie. Chcesz tylko zrobić narzeczonemu przyjemność. Nie chcesz pogodzić się z zasadami kościoła i ich wyznawać. To przecież nie ma sensu!

Ty chcesz zwyczajnie dostać "coś" za "nic". A tak się nie da. To nie w porządku wobec twojego partnera jak i kościoła katolickiego.

Aguśka do kogo był ten post? Do mnie czy do Karolci?

Do ciebie rybka28

40

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
Aguśka20 napisał/a:
rybka28 napisał/a:
Aguśka20 napisał/a:

To już zgubiłam wątek...
Zgodziłaś się ze mną że to co chcesz zrobić- wziąć ślub kościelny, jest bez znaczenia dla ciebie. Chcesz tylko zrobić narzeczonemu przyjemność. Nie chcesz pogodzić się z zasadami kościoła i ich wyznawać. To przecież nie ma sensu!

Ty chcesz zwyczajnie dostać "coś" za "nic". A tak się nie da. To nie w porządku wobec twojego partnera jak i kościoła katolickiego.

Aguśka do kogo był ten post? Do mnie czy do Karolci?

Do ciebie rybka28

Kocham swojego faceta i nie zamierzam zmieniać jego wiary ... chcę by był szczęśliwy a szczególnie w tym wspaniałym dniu ... Zawsze marzyłam o ślubie kościelnym, jestem w stanie się poświecić dla niego ... wiem ze to nie jest fair ale wybacz że to powiem że większość katolików przyjmuje sakramenty na pewno nie z chęci lecz z przymusu bo inaczej ślubu nie dostaną.

41

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
karol_cia_s napisał/a:

Co do wierzących, to dla mnie osobiście śmieszni jesteście w tym ślepym podążaniu i narzucaniu już od niemowlaka woli innych, ale nawracać Was nie mam zamiaru, macie wolną wolę i czynicie co chcecie( jeśli ktoś się poczuł urażony, to przepraszam, wypowiadam tylko swoje zdanie i odczucia na ten temat).Dla mnie lepiej by było żebyście się jeszcze w moje sprawy nie wtrącali i w to jak żyję ale może tego doczekają się kiedyś moje wnuki/prawnuki.

Rodzice wychowują swoje dzieci według swojego uznania, przekazując im to w co sami wierzą. A dziecko gdy dorośnie przecież samo może wybrać religie. Może wybrać inną drogę. Nikt go do tego nie zmusza w życiu dorosłym.

42

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Aguśka ... powiedz mi w takim razie skoro jesteś katoliczką po co to wszystko? te sakramenty, bierzmowanie .. nauczki?
Masz rację każdy może wybrać inną drogę ... masz mój przykład .. Ja byłam chrzczona jak byłam niemowlęciem była u komunii ale dziś mam żal do rodziców że w takiej wierze próbowali mnie wychować.

43

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
Aguśka20 napisał/a:

Rodzice wychowują swoje dzieci według swojego uznania, przekazując im to w co sami wierzą. A dziecko gdy dorośnie przecież samo może wybrać religie. Może wybrać inną drogę. Nikt go do tego nie zmusza w życiu dorosłym.

myślę dokładnie tak samo.

44

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Rybka28 ja niczego nie robię wbrew sobie i swoim zasadom. Jestem wierna swoim przekonaniom.
Ale też jestem świadoma tego, że w życiu są rzeczy, które trzeba spełniać, jeśli chcesz uzyskać rezultat. Jeśli nie jesteś w stanie spełnić stawianych ci kryteriów niczego nie osiągniesz.

W twoim przypadku sprawa jest jasna, albo przyjmiesz warunki księdza konieczne do ślubu i weźmiesz ten ślub, albo nie zgodzisz się na te warunki i możesz się pożegnać ze ślubem kościelnym. Pewne rzeczy są nie do przeskoczenia i ta sytuacja właśnie taka jest.

45

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
Aguśka20 napisał/a:

Rybka28 ja niczego nie robię wbrew sobie i swoim zasadom. Jestem wierna swoim przekonaniom.
Ale też jestem świadoma tego, że w życiu są rzeczy, które trzeba spełniać, jeśli chcesz uzyskać rezultat. Jeśli nie jesteś w stanie spełnić stawianych ci kryteriów niczego nie osiągniesz.

W twoim przypadku sprawa jest jasna, albo przyjmiesz warunki księdza konieczne do ślubu i weźmiesz ten ślub, albo nie zgodzisz się na te warunki i możesz się pożegnać ze ślubem kościelnym. Pewne rzeczy są nie do przeskoczenia i ta sytuacja właśnie taka jest.

No niestety ale to prawda sad

46 Ostatnio edytowany przez Aguśka20 (2010-11-29 15:51:39)

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
rybka28 napisał/a:

Aguśka ... powiedz mi w takim razie skoro jesteś katoliczką po co to wszystko? te sakramenty, bierzmowanie .. nauczki?
Masz rację każdy może wybrać inną drogę ... masz mój przykład .. Ja byłam chrzczona jak byłam niemowlęciem była u komunii ale dziś mam żal do rodziców że w takiej wierze próbowali mnie wychować.

No właśnie teraz dorosłaś i wybrałaś swoją wiarę.
Tylko czemu masz żal do rodziców? Zapewne chcieli cię wychować w swojej wierze bo uważali to za dobre dla ciebie. Gdyby wiedzieli wcześniej że taka wiara by ci nie odpowiadała, to może ukierunkowaliby cię inaczej. Bo w końcu rodzice chcą dobra swoich dzieci, chcą, aby one były szczęśliwe.

Znam przypadek gdzie to rodzice są katolikami, a ich syn wybrał inną wiarę i jest pastorem. Czy kochają go przez to mniej? NIE! Cieszą się że znalazł w życiu swoje miejsce. Że to daje mu więcej radości. I ów syn nie ma żalu do rodziców że jest ochrzczony, przyjął komunię i bierzmowanie w wierze katolickiej.

47

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Ja wszystko właśnie rozumiem, że chcieli dla mnie dobrze. Ale właśnie próbuje wam przedstawić wielki błąd jaki est popełniany w kosciele katolickim ... że nie powinno się chrzcić małe dzieci bo one nie są tego świadome. Założyłam ten wątek, by porozmawiać o tym dlaczego w KK są rzeczy których nie ma w biblli, chciałabym to właśnie zrozumieć, tę wiarę ...
A czego nie rozumiem to już pisałam wcześniej. Jednak dużo rzeczy jest tam nie zgodnych z biblią, żeby być temu pewnym czytałam niedawno pismo święte i właśnie przekonałam się o tym.
Dlaczego katolicy modlą się do Maryi, do wszystkich świętych, do zmarłych?
Skąd ta modlitwa " Zdrowaś Mario .."? ( w piśmie jest tylko " Ojcze nasz .. "
Skąd te sakramenty właśnie, bierzmowanie itp? ( tego w piśmie nie ma )
Dlaczego trzeba płacić za ślub i za to że się modlimy?
Dlaczego trzeba się spowiadać przed księdzem, gdyż pośrednikiem jest tylko Pan Jezus?
Po to właśnie założyłam ten wątek, ale nikt jeszcze nie odpowiedział na moje pytania.

48

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

ja właśnie nie rozumiem tej obrzędowości. Komu to pomaga i na czym polega? Nie ma nigdzie powiedzianego, że bez komunii idzie się do piekła! Jest chrzest, jako jedyny z sakramentów, a reszta jest taka "dopowiedziana", nie koniecznie dobrze wywnioskowana z PŚ. I najdziwniejsze jest to, że w PŚ we wszystkich wydarzeniach w których uczestniczą wierzący, z których potem mogą się brać sakramenty, nie ma dzieci. Są dorośli, dojrzali w wierze.

49

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

To wszystko właśnie dopowiedzieli sobie księża i oni uważają sie za Bogów.

50

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

zupełnie się zgadzam z Twoim poglądem na KK, mam bardzo podobny. Dlatego wolę mieć białą sukienkę w brzydkim urzędzie niż w miejscu, w którym przysięga nie jest najważniejsza, a kasa

51

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Mam nadzieję że znajdzie się chociaż jeden katolik, który nam to wytłumaczy dlaczego robią to co księża karzą?

52

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
rybka28 napisał/a:

Mam nadzieję że znajdzie się chociaż jeden katolik, który nam to wytłumaczy dlaczego robią to co księża karzą?

pytanie trochę dziwne. jeżeli żyje się zgodnie z religia katolicką, to chyba naturalnym jest, że wypełnia się zasady panujące w KK. rybko, jeśli chcesz tylko sprawić przyjemność swojemu partnerowi, chcesz założyć białą suknię to zrób to. jak pisał ktoś wcześniej, ze skoro tylko jedna strona jest niewierząca to ślub taki jest możliwy.

a co do reszty twoich pytań - idź do księdza. on będzie najlepszym źródłem wiedzy. nie my, forumowiczki, dlatego że na forum często gramy emocjami, przedstawiamy swój punkt widzenia, który różni się od innych. to są tylko nasze subiektywne uczucia.

myślę, ze rozsądny duchowny będzie potrafił, w sposób satysfakcjonujący, odpowiedzieć na wszystkie twoje pytana.

53

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Można wziąć ślub katolicki i zrobić to dla partnera, ale co później kiedy na świecie pojawią się dzieci? Przyjdzie czas chrzcin,komunii,bierzmowania... Teraz o tym się nie myśli, ale jeśli jedna osoba w związku ma tak wiele wątpliwości odnośnie KK to potem będzie jeszcze więcej takich dylematów i sporów na tym tle... Pamiętajmy o tym!

54

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

No właśnie, nawet jeśli się przełamiesz spełnisz wszystkie warunki i weźmiesz ten ślub kościelny, to co dalej? Twój mąż zapewne będzie chciał dalej praktykować swoją religię, a ty? Skoro wzięłaś świadomie ślub kościelny, to należy nadal żyć zgodnie ze swoją religią. A tak jak powiedziała poprzedniczka: "jak pojawią się dzieci?" W jakiej wierze będziecie je wychowywać? Myślisz że po ślubie kościelnym twój mąż i teściowie wyobrażą sobie aby nie ochrzcić dziecka?
Musisz się teraz zastanowić nad dalszymi konsekwencjami, nad przyszłością, bo od tego co teraz zrobisz zależą dalsze losy twojego życia i waszego związku.

55

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

a ja radze przeczytać  biblie i glorie polo 
i dzienniki Faustyny

co księża każa to przecież oni   sami tego nie wymyślili  ale z biblii wzięli
ślub  Adam i Ewa   , bierzmowanie- pięćdziesiątnica    i tak dalej

56

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
krzysztof 12 napisał/a:

a ja radze przeczytać  biblie i glorie polo 
i dzienniki Faustyny

co księża każa to przecież oni   sami tego nie wymyślili  ale z biblii wzięli
ślub  Adam i Ewa   , bierzmowanie- pięćdziesiątnica    i tak dalej

tak tak .. i małe dzieci powiedz że jeszcze chrzcili? To Tobie radzę przeczytać właśnie biblię.

57 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-11-29 22:32:13)

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Ja bym tylko chciała coś wyjaśnić. Możesz Rybko wiząć ślub w kościele katolickim nie przyjmując sakramentów i nie podchodząc do tego jak do sakramentu. Po prostu nie wypowiesz na ślubie "Taki mi dopomoż Panie Boże itd...". Przeczytałam Twój wątek od początku i myślę, że trafiałaś w życiu na okropnych księży, współczuję Ci. Ja kiedy się rozwodziłam byłam nękana telefonami przez pewnego księdza, który krzyczał na mnie i mnie obrażał, nakazywał mi natychmiastowy pwrót do byłego, chociaż wiedział że były miał pewne cechy psychopatyczne. Strasznie mnie to wtedy dołowało i sprawiło że, mimo iż spotkałam wielu katolików, którzy udzielili mi wsparcia, przestałam chodzić do kościoła i wierzyć ślepo w to, co KK każe. Nie dość, że eks wykończył mnie psychicznie i duchowo, to jeszcze tamten ksiądz doprowadził do pogorszenia się u mnie depresji. Przestał mnie nękać, dopiero gdy zagroziłam mu, że oddam sprawę do kurii do jego przełożonych i że wszystkie rozmowy nagrałam. Odczepił się wtedy raz na zawsze. Ja miałam już ślub kościelny, ale jako że eks miał nie po kolei w głowie i małżeństwo trwało krótko i było straszne, to w moim subiektywnym odczuciu to małżeństwo jest nie ważne. I nie mam zamiaru przeprowadzać kościelnego procesu o stwierdzeniu nieważności małżeństwa, ponieważ uważam, że kilku kolesi nieświadomych w ogóle tego, jak wyglądało podówczas moje życie, w dodatku starych dziadów, nie ma moralnego prawa oceniać czy związek był ważny czy nie. Co więcej, ich subiektywne zdanie na ten temat - bo któż jest obiektywny - totalnie mnie nie obchodzi. Od pewnego czasu nie znajduję już w Kościele wsparcia moralnego i duchowego. Nie wiem, czy kiedykolwiek znajdę dla siebie inną wspólnotę. Nie szukam póki co. Moim kościołem są góry i skały, uczę się moralności z prawa naturalnego, czuję jedność z naturą, ze światem materialnym i duchowym.
Poruszyłyście też w tym wątku problem chrzczenia małych dzieci. W Biblii chrzczeni byli dorośli, z wyjątkiem tego, że ktoś tam przyjął chrzest razem z całym domem, rodziną etc. Na pewno jest to podyktowane tradycją. Tak jak wiele osób robi to dlatego, że tak wypada i w obawie o opinię innych. Zostawmy tych ludzi samych sobie, to ich sprawa. Jeśli wierzą na pokaz i żyją na pokaz - trudno.
I jeszcze jedna kwestia - czy katolikiem jest się całe życie. Po pierwsze, niewiele z nas mogło świadomie przyjąć wiarę, raczej została nam ona narzucona w niemowlęctwie. Więc powinniśmy mieć przynajmniej możliwość samodzielnego zdecydowania w życiu dorosłym, czy katolicyzm to nasza religia. Tymczasem KK nie dość, że uzurpuje sobie monopol na zbawienie, to jeszcze narzuca innym swoje niczym nie poparte zdanie, że katolikiem jest się na całe życie. Nawet akty apostazji nie są przez Kościół uznawane. Ale czy ważne jest dla nas to, co głoszą ci, w których część słów i tak nie wierzymy? Czy ważne dla nas to, co powtarzają ślepo niektórzy katolicy? Dla mnie ważne i wiążące jest to, co sama o sobie myślę, moje subiektywne zdanie na swój temat, a nie to, co myślą inni, kimkoliwek by nie byli.
Dlatego Rybko28, jeśli wierzysz w Boga, ale nie czujesz się katoliczką to po prostu nią nie jesteś. Weźmiesz ślub w KK jako osoba innego wyznania. Ty po prostu ciągle szukasz swojej drogi, wspólnoty, która da Ci wsparcie i gorąco życzę Ci, żebyś takową znalazła smile.

58 Ostatnio edytowany przez rybka28 (2010-11-30 11:23:19)

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Emilio .. bardzo dziękuje Ci że napisałaś. To Ja Ci współczuje że tyle przeszłaś w życiu a ksiądz zamiast pokazać że masz w nim wsparcie to Cię gnębił. To straszne i w głowie mi się to nie mieści. Wiesz, może i są księża, którzy obdarzają ludzi sympatią i dobrocią ale oni chyba sami nie wiedzą w jakim są błędzie.
Różaniec .. czasami jadę sobie pociągiem i widzę dużo ludzi, którzy trzymają różaniec i modlą się do Marii .. przyznam się że nie mogę patrzeć na to. Ale nie ważne, masz rację .. jeśli chcą tak robić proszę bardzo. Ja na tym forum chciałam właśnie zrozumieć KK, ale niestety nic to nie pomogło. Chciałam by mnie ktoś przekonał i spróbował wytłumaczyć dlaczego to akurat w kościele katolickim znależli wsparcie?
Ja miałam podobną sytuację z księdzem .. tylko Ja wzięłam ślub cywilny, nie układało mi się ... mąż był alkoholikiem i znęcał się nade mną a ksiądz nakazywał mi wziąść ślub kościelny, bo inaczej mam zapomnieć o chrzcinach. Mówiłam jaka jest moja sytuacja, ze nie chce brać takiego ślubu bo nie wiem czy tak na prawdę będe z nim do końca, ale gdzie tam nic nie zrozumiał, tylko krzyczał jaka jestem zła i jaką krzywdę robię swojemu dziecku.
Nigdy w  życiu nie przekonam się do Kościoła Katolickiego ... nigdy.
Nie mam zamiaru akceptować tej całej tradycji. A ludzie jak chcą, niech wytykają mnie palcami.
Jezus powiedział do ludzi, że jeśli macie się modlić z poganami, tylko po to żeby pokazać że się wierzy w Boga, to lepiej się w ogóle nie modlić ... lepiej znależć sobie swoje spokojne miejsce i modlić się samemu do Boga.
Więc tak właśnie dzisiaj robię .. modlę się .. czasami czytam biblię i wierzę że Bóg nade mną czuwa.

59

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

to może poszukaj księdza, który nie weźmie nic za ślub.(może zakonnika? chociaż nie wiem czy oni mają prawo udzielać ślubów)tylko nie licz wtedy na wielki,ślub ale na skromną ceremonię dla najbliższych.

60 Ostatnio edytowany przez Bożena (2010-12-08 23:06:31)

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
Aguśka20 napisał/a:

Zgadzam się z tobą w jednej kwestii. Istnieją księża którzy wystawiają tzw cenniki za sakramenty święte. Ale to się zdarza w każdej grupie ludzi, są ci dobrzy i ci źli. W mediach zazwyczaj nagłaśnia się te złe przypadki, a szkoda:( Bo znam wielu księży którzy dbają o swoją parafię i ludzi w nich mieszkających, zakładają szkółki parafialne w których dzieci mogą odrabiać zadanie, organizują pomoce żywnościowe dla potrzebujących itp. Jednak o takich księżach się nie mówi, bo to mało interesujące.

Bo mówi się o tym co jest do napiętnowania i tak powinno być. O dobrych rzeczach się tez mówi ale mniej. Rolą mediów jest nagłaśnianie złego i chwała im za to, wadą jest, że często robią "z igły widły" i jeszcze jedno...nie ma mediów obiektywnych. A to co napisałaś w ostatnim zdaniu powinno być normą, więc się nie dziw ,ze mało się o tym mówi bo w zasadzie nie ma o czym skoro jest ok.

Aguśka20 napisał/a:
karol_cia_s napisał/a:

Co do wierzących, to dla mnie osobiście śmieszni jesteście w tym ślepym podążaniu i narzucaniu już od niemowlaka woli innych, ale nawracać Was nie mam zamiaru, macie wolną wolę i czynicie co chcecie( jeśli ktoś się poczuł urażony, to przepraszam, wypowiadam tylko swoje zdanie i odczucia na ten temat).Dla mnie lepiej by było żebyście się jeszcze w moje sprawy nie wtrącali i w to jak żyję ale może tego doczekają się kiedyś moje wnuki/prawnuki.

Rodzice wychowują swoje dzieci według swojego uznania, przekazując im to w co sami wierzą. A dziecko gdy dorośnie przecież samo może wybrać religie. Może wybrać inną drogę. Nikt go do tego nie zmusza w życiu dorosłym.

Z katolicyzmu nie da się odejść. Jest to religia dożywotnia. Można jedynie unieważnić sakrament chrztu podpisując akt apostazji. Wykluczyć Cię z kościoła na dożywocie może jedynie papież przez ekskomunikę.

CookieBitch napisał/a:

W każdej wierze wierzy się w Boga ale w każdej na inny sposób. Skoro wierzysz, przejrzyj na czym polega jaka wiara i przejdź na daną religię.

Z punktu widzenia religioznawczego piszesz ok. natomiast jako katoliczka piszesz "herezje" i to tylko dlatego,że katolicyzm głosi ,ze tylko w Jezusie może być zbawienie a Jezus to Bóg chrześcijański.

CookieBitch napisał/a:

Ja np wierzę w Boga ale oczywiście nie uznaję zbytnio kościoła bo większość doktryn wymyślili sobie księża. Jak dla mnie biblia powinna być jedyną księgą, gdzie spisane są prawa i obowiązki chrześcijanina, tak jak żydzi mają torę, muzułmanie koran. Wiele rzeczy jest uważane za grzechy a w biblii nawet nie ma o tym wzmianki. Wierzę.(...)   Przedmałżeński seks... tym tak na prawdę rządzi kultura danych czasów, kiedyś tylko po ślubie bo jak panna nie była dziewicą to nikt jej nie chciał. Dziś jest inaczej. Poza tym skoro się ludzie kochają, to czemu nie mogą dać tej drugiej osobie całego siebie.

Wszystko ok ,po za tym ,że seks przedmałżeński jest potępiony przez Jezusa-cudzołóstwo.A co do twoich poglądów to jesteś bardziej nimi zbliżona do protestantyzmu niż katolicyzmu ale to tylko takie moje spostrzeżenie:-)

CookieBitch napisał/a:

Bóg jest Bogiem. Wierzę w Jego obecność. Z resztą Jezus był postacią historyczną, więc jest to jakiś dowód dla niedowiarków. Modlić się mogę wszędzie, Bóg kocha wszystkie swoje dzieci. Gdzie tu kościół? Rolą kościoła było nawracanie, wierzę po co on mi i Wam wyżej piszącym?

Żaden rozsądny człowiek nie zaprzecza historyczności postaci Jezusa. Do podważenia jest jego boskość a nie fakt autentyczności.

rybka28 napisał/a:

I jeśli powiem że nie chcę się spowiadać, ani bierzmowania nie bede robiła lub nie będe uczestniczyła w nauczkach przedmałżeńskich to da się wziąść ślub kościelny w kościele Katolickim?

Nie ma takiej możliwości, no chyba ,ze trafisz na księdza ,który ma gdzieś zasady religii katolickiej.Szanse masz praktycznie zerowe.


rybka28 napisał/a:
a_normalna napisał/a:

Ale to w kościele będziesz brać ślub i musisz ugiąć się do Jego zasad. A one mówią, że wierzący majązrobi nauki i przyjąć sakramenty.

No właśnie i tu jest problem. Dla księdza jeśli wierzysz musisz przyjąć sakramenty, a jeśli nie jesteś grzesznicą i nie wierzysz w Boga. A to jest totalna bzdura.

Tak ,to prawda,bo KK jest najbardziej "niebiblijny" .najbardziej "biblijnym" odłamem chrześcijaństwa są protestanci

rybka28 napisał/a:

Ja wszystko właśnie rozumiem, że chcieli dla mnie dobrze. Ale właśnie próbuje wam przedstawić wielki błąd jaki est popełniany w kosciele katolickim ... że nie powinno się chrzcić małe dzieci bo one nie są tego świadome. Założyłam ten wątek, by porozmawiać o tym dlaczego w KK są rzeczy których nie ma w biblli, chciałabym to właśnie zrozumieć, tę wiarę ...
A czego nie rozumiem to już pisałam wcześniej. Jednak dużo rzeczy jest tam nie zgodnych z biblią, żeby być temu pewnym czytałam niedawno pismo święte i właśnie przekonałam się o tym.
Dlaczego katolicy modlą się do Maryi, do wszystkich świętych, do zmarłych?
Skąd ta modlitwa " Zdrowaś Mario .."? ( w piśmie jest tylko " Ojcze nasz .. "
Skąd te sakramenty właśnie, bierzmowanie itp? ( tego w piśmie nie ma )
Dlaczego trzeba płacić za ślub i za to że się modlimy?
Dlaczego trzeba się spowiadać przed księdzem, gdyż pośrednikiem jest tylko Pan Jezus?
Po to właśnie założyłam ten wątek, ale nikt jeszcze nie odpowiedział na moje pytania.

Hm...pretensje i pytania to trzeba mieć do biskupów uczestniczących w soborach watykańskim i nicejskim. To tam i wtedy wymyślono to wszystko o co pytasz. Jeśli chodzi o bierzmowanie ,to w NT jest pewien moment ,gdy jeden z apostołów wkłada ręce na głowę Szawła i przechodzi na niego Duch Święty.To jest biblijne źródło bierzmowania.

GORKA napisał/a:

Tak rybko - skoro nie pasuje ci kościół kat. to jaki masz problem. ???
Weż sobie ślub gdzie chcesz i przed kim tylko chcesz.
Nikt, żaden ksiadz nie będzie cię zmuszał żebyś chodziła do kościoła-nie chcesz to ja nie wiem w czym problem???
Nie pasuja ci księża to po prostu uszanuj że niektórym pasują i już!!!!
Żyj sobie jak chcesz,wierz też w co chcesz a sprawy które ci nie pasują ---w tym przypadku CHRZEŚCIJAŃSTWO---zostaw w spokoju bo świata nie zmienisz----moja droga!!!!

Jej nie pasuje katolicyzm ani chrześcijaństwo. Ma dziewczyna racje,KK jest najdalszy od treści biblii z pośród wszystkich odłamów.



krzysztof 12 napisał/a:

a ja radze przeczytać  biblie i glorie polo 
i dzienniki Faustyny

co księża każą to przecież oni   sami tego nie wymyślili  ale z biblii wzięli
ślub  Adam i Ewa   , bierzmowanie- pięćdziesiątnica    i tak dalej

Ja bym radził poczytać trochę o papieżach,soborach itd...... A bierzmowanie ma podstawy biblijne ale KK nie przestrzega zasady świadomości religijnej. Bierzmowanie biblijne przyjmował np. Szaweł ale świadomie ,był dorosły. Nie miał 14 lat wtedy. KK i prawosławny maja  jednak to gdzieś. Adam i Ewa to tylko mit a jeśli miałeś na myśli chrzest,to KK "wykrzywił" go podobnie jak bierzmowanie bo w biblii nie mam mowy o chrzcie dzieci. KK celowo chrzci dzieci , nie czeka do pełnoletności bo wtedy liczba ochrzczonych byłaby dużo mniejsza. A tak chrześcijaństwo to najliczniejsza religia świata, choć liczba wyznawców nie idzie w parze z jakością ich wiary, nie mówiąc już o przestrzeganiu zasad religijnych. Najtragiczniejsza sytuacja jest w państwach ,gdzie działają misjonarze bo tam powstał miks rodzimych wierzeń ludowych z prawosławiem, protestantyzmem lub katolicyzmem w zależności od tego jakiego odłamu misjonarze "nawracają niewiernych" Ogólnie mówiąc ...jeden wielki kocioł.
A dzienniki Faustyny nie są niczego wyznacznikiem. Biblia nic nie mówi o kulcie świętych.

Nie pisz posta pod postem. Zacznij przestrzegać zasad ortografii i interpunkcji. Ułatwisz mi dzięki temu moją pracę. Moderatorka Bożena.

61 Ostatnio edytowany przez toffee (2010-12-08 22:06:50)

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

To, jakie wyznanie jest dla Ciebie odpowiednie możesz wiedzieć tylko Ty sama. Z resztą nie każdemu jakakolwiek wiara jest potrzebna do szczęścia.

Uważam jednak, że niesłusznie krytykuje się księży za to, że oczekują zapłaty za ślub. Po pierwsze zwykle w Polsce jeśli ktoś organizuje wesele to z rozmachem i sama suknia panny młodej więcej kosztuje, niż kwota, którą podałaś, jako tę należną duchownemu. A przecież często się jeszcze rzuca w oczy ogromna rozrzutność oprawy uroczystości, więc jeśli na samą uroczystość się żałuje i to jest po prostu obciach. Przecież chyba ważniejsza jest ceremonia niż dajmy na to strojna suknia z nowej kolekcji?

Edytuję jeszcze swoja wypowiedź, żeby dodać, że wyższa opłata może jeszcze niektórym wyjść na dobre bo ludzie dziś często pochopnie biorą ślub i równie śpieszno im potem do rozwodu (a przecież nie dają go sady gratis), więc niech się wcześniej zastanawiają a nie dopiero po
wychodzi na to, że dłużej się zastanawiali nad modelem lodówki do kuchni niż nad zasadnością wiązania się węzłem małżeńskim.

Za byle wypowiedzenie kilku zdań w centrum handlowym, byle spiker liczy sobie dużo więcej. Może rozsądnie byłoby spytać ile kosztuje usługa mistrza ceremonii bo jeśli chodzi o urzędnika cywilnego to będzie taniej ale wszystko trwa 5-15 minut,czasem nawet nie ubierze się porządnie i nie powie nic poza znaną, suchą formułką no i otrzymuje za to pensję z naszych podatków. Dla każdego co lubi smile

Inna sprawa jest taka, że niewielu katolików w ogóle wie w co wierzy i swoją wiedzę o religii zatrzymało na poziomie drugiej klasy podstawówki, więc wiedzą o katolicyzmie tyle, co w wieku 7 lat wiedzieli o matematyce albo historii. Widać to np. w dyskusjach dotyczących ślubu. Prawda jest taka, że to nie ksiądz udziela ślubu jak się powszechnie mniema ale małżonkowie ślubują sobie wzajemnie przed Bogiem a ksiądz jest tylko ważnym światkiem, który powagą kościoła katolickiego potwierdza, że taki sakrament został zawarty.

62

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
mensa napisał/a:

z katolicyzmu nie da sie odejsc.jest to religia dozywotnia.

No, prawie jak sekta.

63

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
Oen_242 napisał/a:
mensa napisał/a:

z katolicyzmu nie da sie odejsc.jest to religia dozywotnia.

No, prawie jak sekta.

No właśnie. denerwuje mnie to że katolicy mówią o tych którzy nie są w ich kościele, lecz np w kościele zielonoświątkowców że to SEKTA. A sektą to właśnie wydaje mi się KK i cała ta armia księży.

64

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?
rybka28 napisał/a:
Oen_242 napisał/a:
mensa napisał/a:

z katolicyzmu nie da sie odejsc.jest to religia dozywotnia.

No, prawie jak sekta.

No właśnie. denerwuje mnie to że katolicy mówią o tych którzy nie są w ich kościele, lecz np w kościele zielonoświątkowców że to SEKTA. A sektą to właśnie wydaje mi się KK i cała ta armia księży.

No nie przeginajmy. Cytuję za wikipedą: "Sektę, według encyklopedystów z PWN, charakteryzuje zespół wybranych cech, które często uznawane są za negatywne przez oficjalne instytucje państwowe lub religijne, m.in. autorytarne sprawowanie władzy przez przywódcę sekty, traktowanie członków sekty w sposób instrumentalny przez jej kierownictwo, łączenie celów politycznych i ekonomicznych (czerpanie korzyści materialnych z działalności sekty przez wybrane osoby lub grupy osób) z celami religijnymi lub parareligijnymi, brak samokrytycyzmu, dążenie do uniezależnienia się od uznawanych przez społeczeństwo czynników kontroli (np. rodzina lub media)".

I dalej:

"Najczęściej wśród wyznawców tradycyjnego kościoła termin "sekta" ma znaczenie pejoratywne, choć współczesna teologia i język Kościoła na określenie "odłamu" lub "oderwania" nie używa słowa "sekta", lecz "schizma".

I jeszcze: "Stolica Apostolska w wydanym w 1986 raporcie "Sekty albo nowe ruchy religijne. Wyzwanie duszpasterskie" dystansuje się od zwykłego zwalczania sekt, nakazując dialog z nowymi ruchami religijnymi w duchu tolerancji i szacunku dla osoby ludzkiej. Dokument jednocześnie stwierdza iż dialog ten może być utrudniony gdyż zachowania i metody niektórych z sekt mogą wywierać destrukcyjny wpływ na osobowości, przyczyniać się do dezintegracji rodzin i społeczności, zaś ich doktryny często bywają bardzo odległe od nauczania Chrystusa i Kościoła".

Nie sądzę, żeby komantarz był potrzebny. KK to nie sekta, no chyba że ktoś subiektywnie rozumie pewne pojęcia ignorując ich powszechne znaczenie. Zielonoświątkowcy nie są w KK uznawani za sektę, tylko za jeden ze współczesnych odłamów protestantyzmu.

65 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2010-12-09 11:11:23)

Odp: Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Ludzie na jakich księży Wy trafiacie?
Jeżeli jesteśmy w wspólnocie Kościoła Katolickiego to mamy prawo zwrócić uwagę naszym kapłanom na ich nie właściwe zachowanie, nad każdym z nich jest wyższa władza zgodnie z hierarchią.
Moja znajoma była w konflikcie z proboszczem swojej parafii, w skutek czego nie odprawił w jej domu wizyty duszpasterskiej-kolędy. Napisała do biskupa i poprosiła go aby sam to zrobił, bo nie wie jak ma wytłumaczyć dzieciom, że nie mieli kolędy. Biskup nakazał proboszczowi wizytę, dodatkowo zapoznał się z przyczyną konfliktu, ukarał proboszcza i przeniósł do innej parafii.
Inna znajoma od wielu lat jest w trakcie postępowania unieważnienia związku małżeńskiego. Jeden z wyższych duchownych zasugerował, że za sporą kwotę sprawę można rozwiązać szybko. Całe zajście znalazło finał w Watykanie i ten duchowny jakoś znikł z czynnego życia kościoła. Jej sprawa wciąż się toczy, ale nie przeszkadza to jej w wychowani dzieci w wierze i sama ma nadzieję na sakrament eucharystii.
Kolejny przykład proboszcz naszej parafii, często odprawia sakramenty nie pobierając żadnych opłat, zwłaszcza chrzty i pogrzeby a na kolędzie trzeba mu "wciskać" co łaska. Zawsze ma czas dla pojedynczego człowieka i często poproszony o rozmowę, wsparcie odwiedza parafian w dom, żeby nie byli skrępowani. Nasz Kościół zawsze jest pełen ludzi, a zwłaszcza młodzieży. Jak miał nas opuścić, bo otrzymał awans na prośbę parafian zrezygnował i pozostał. Biskup osobiście przyjechał mu podziękować za kapłaństwo, a przecież do kurii z naszej parafii wpływa tylko to co musi.
W każdej dziedzinie życia znajdują się ludzie uczciwi i nie uczciwi, jedna ekspedientka będzie miła i rzetelna, inna będzie kantować. Powiemy do tego sklepu nie idźcie bo oszukują, ciekawe kto wspomni o tej uczciwej? To do nas należy wybór spowiednika, ślub też można wziąć w innym kościele. Na nieuczciwych księży też jest rada, tylko każdy narzeka a nic z tym nie robi, najprościej jest opowiadać jacy oni są nie dobrzy. Na tym tylko cierpią Ci z prawdziwy powołaniem, a wbrew pozorom jest ich dużo.
rybka28 moja rada jest abyś poszukała właściwego duszpasterza, może Ci się nie podobać to co powie (taki z powołanie zazwyczaj jest surowy i nazywa rzeczy po imieniu), ale rację będziesz musiała mu przyznać.
Mam jeszcze jedną refleksje wszyscy używamy słowa "wiara" a nie pamiętamy co ono znaczy cytat z słownika: [przekonanie, że coś jest prawdą; ufność, zaufanie wobec rzeczy niepewnych, nie do końca znanych], dlaczego więc jeśli to słowo odnosi się do religii szukamy dowodów i potwierdzeń, przecież to wiara a nie nauka ścisła.
Emilia, wyjaśnię Ci dlaczego chrzcimy małe dzieci: jesteśmy wierzący i obiecano nam życie wieczne. Nie wiemy czy nasze dziecko dożyje sakramentu bierzmowania, gdy już będzie mogła samo zdecydować, ja nie mam takiej odwagi aby pozbawić moje kochane potomstwo tej "nagrody". Co ono zrobi gdy dorośnie to już jego sprawa, ale ja nie wezmę na siebie odpowiedzialności "nie zmycia grzechu pierworodnego" z mojego maleństwa. Nauka o naszej wierze zaczyna się od stworzenia świata, oraz Adama i Ewy, oraz grzechu pierworodnego, czyżby w innych wiarach chrześcijańskich ten grzech występował? dopiero u dorosłych?

Posty [ 1 do 65 z 95 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Kościół katolicki? ... czy to dobre odpowiednie wyznanie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024