MOJE POSTANOWIENIA. PISMO ŚWIĘTE czytam każdego dnia. To jest moje pierwsze Postanowienie
Jestem taka szczesliwa i wdzięczna Bogu ,że przeszłam już taki "kawał drogi" w mojej psychoterapii z sukcesem i to bez brania żadnych leków
Idę dokończyć kłaść podloge do salonu. Później w ciągu dnia położe cały dywan i podłoga będzie już gotowa w salonie
Odkryłam,że bycie malarka i artystka to była moja ukryta pasja,która odkryłam dopiero po wielu latach życia
Dzięki celom zyciowym zaczynam czuć sens życia,lecz jeszcze nie czuje go w pełni i czuje,że czegoś mi jeszcze w życiu brakuje...
Chciała bym,żeby moje zycie bylo bardziej ciekawe
72 2026-09-19 13:59:52 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-19 14:00:29)
Chciala bym zwiedzac piekne parki na mojej wsi,bo kocham przyrode. Chciala bym w koncu zacząć malować i robić rozne ozdoby na płótnie i to sprzedawać . Nie szukam ekstremalnych rzeczy,chce życie spokojne,ale ciekawe. Nie potrzebuje jeszcze na tym etapie nowych znajomości,ani nowego związku. Chce zaczac porządkować i uprawiac ogród kwiatowy. Poczucie celu to cos bez czego czuje pustke w życiu totalna
Od poniedziałku zaczne swoj biznes artystyczny. A teraz idę na spacer moja ulubiona sciezka
74 2026-09-19 15:58:29 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-19 15:58:46)
Pieknie jest na mojej ścieżce spacerowej...Idę klasc dywan
Teraz zaczyna się prawdziwy etap mojej psychoterapii... obecnie coraz czesciej wychodze z łóżka i wykonuje codzienne czynnosci. Jestem też w trakcie realizacji swoich celów oraz kontynuuje Postanowienia... Mam natomiast nadal czesto chroniczne zmęczenie przez co musze czesto odpoczywac po większym wysiłku...powoli zaczynam lepiej spać,ale nadal zdarzaja mnie się nieprzespane noce,ktore logicznie skutkuja jeszcze wiekszym zmęczeniem...
Wiecie mój salon będzie w stylu minimalistycznym,ale też będzie mieć elementy drewna i to drewna rustykalnego,bo takie mnie się najbardziej podoba
W końcu nadszedl ten dzień. Po odpoczynku idę wlasnie na ogród zacząć wyrywac zielsko. Dużo roboty mnie z tym czeka,wiec bede musiała sobie to podzielić na więcej dni
Wiecie ja będę też innych materiałów używać,a nie tylko farb do swojej artystycznej kwiatowej sztuki na płótnie
Postanowiłam zadbać o zdrowie i zrezygnować ze słonych przekąsek
Mogę spytać jakie to będą materiały do obrazów? Przeglądałam już coś na necie??
Temat rzeka,ciekawy ,ludzie wiesz poddają sobie różne pomysły np, jakieś klejenie kamyczków na płótnie,kolaże,cuda niewidy ..
Mogę spytać jakie to będą materiały do obrazów? Przeglądałam już coś na necie??
Temat rzeka,ciekawy ,ludzie wiesz poddają sobie różne pomysły np, jakieś klejenie kamyczków na płótnie,kolaże,cuda niewidy ..
Rozne farby,drewno,kamyki,cekiny,krysztalki,włóczka, papier kolorowy-wszystko co tam sobie wymyślę na dany obraz
Idę do cieplej kapieli. Dzisiaj mialam dość dużo pracy w ogrodzie
Wogole tak sobie myślę o całym moim domu to podoba mnie się styl minimalistyczny,wiejski z elementami drewna rustykalnego
Idę podziekowac Bogu za piękny dzień i pora spania...
Zdecydowanie bede miała drewno rustykalne w salonie. Lubię ten rodzaj drewna.
85 2026-09-20 09:47:47 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-20 09:48:21)
Wiem,ze dzisiaj niedziela i takich prac sie nie wykonuje,ale niestety musze. Idę do ogrodu kontynuowac wycinanie kolejnego krzaka,ktory tak zarosl,że zablokowal sciezke na ogrodzie. Musze to wycinac każdego dnia az dojde do pnia(juz w sumie widziałam pien wczoraj) bo jak zostawie jeden dzien to po deszczu znow moze bardziej urosnac. Tak,wiec idę na ogród brac sie za robote
Dobrze nawet Palec gdzieś poszedł sobie ,chwila oddechu przynajmniej jest albo grasuje oo innych forach
Dobrze nawet Palec gdzieś poszedł sobie ,chwila oddechu przynajmniej jest albo grasuje oo innych forach
I bardzo dobrze
Jutro zaczynam biznes atystyczny...
Wychodze teraz na spacer po okolicy. Na wsi przyroda jest piekna o każdej porze roku. Nie wyobrażam już sobie życia w mieście,mimo,że kiedyś twierdziłam na odwrót
Teraz to mam trochę wolnego czasu i idę oglądać fajne vlogi na yt
Musze teraz odpoczywac trochę dluzej,mialam zjazd energii pewnie po tych pracach w ogrodzie-tam naprawde mam duzo roboty
Ja tutaj teraz pisze opowiesc mojego życia:
U mnie juz jesienna pogoda jest,chlodno w dodatku od poludnia zaczął padać deszcz,a teraz to nawet pada jeszcze bardziej. Dobrze,że wczesniej nie padał deszcz to troche zrobiłam porządków w ogrodzie i zdarzylam spacer zaliczyc... teraz siedze w kuchni i rozpisuje wydatki na ten miesiac. W tym miesiacu mialam troche wydatkow zwiazanych z salonem,ogrodem i nowym biznesem;dlatego w tym miesiacu tez musze z córką skromniej żyć,ale damy rade. Tez sprawdzilam co mam w kuchni juz do jedzenia z produktow spozywczych i z tego bede przygotowywac posilki to sie na tym chociaz kilka dni oszczedzi...córka oczywiscie w swoim pokoju w swiecie nastoletnich przyjazni rozmawia online i gra eh czasem tesknie jak byla mała i wolała ze mna czas spędzać,no ale coz takie życie z nastolatkami,że zamiast starej matki wybieraja kolezanki i kolegow do towarzystwa ... Idę obiad szykowac,bo juz popoludnie jest,ale ten czas zapierdziela xD
...dobra teraz pisze na poważnie,że od jutra zaczynam byc bizneswomen i artystka
93 2026-09-20 18:21:32 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-20 18:26:35)
Chcialam napisac,ze dzisiaj mam ostatni taki luzny dzien,gdzie moge dluzej posiedzieć tutaj na forum,ponieważ... od jutra zaczynam moj artystyczny biznes i jedynie wieczorami bede miec wiecej czasu,zeby byc tutaj na forum... oprocz tego oczywiscie
-kontynuuje zadania psychoterapii. Myślę,ze zrobiłam z tym duzy postęp. Z etapu,gdzie prawie calymi dniami leżałam w lozku i wychodzilam tylko,gdy musiałam zaczęłam na poczatku coraz czesciej wychodzic z lozka,by wykonywac proste codzienne czynności,a teraz juz jestem na etapie realizacji moich celów. Takze widzę duze postepy w depresji i ciesze sie,ze poszłam za glosem swojej intuicji i nie zgodzilam sie na leczenie farmakologiczne tylko na sama psychoterapie,poniewaz z tego co wiem od innych osob na grupie wsparcia to skutki uboczne potrafia być tak paskudnie ciezkie,ze wiele osob pisalo "ze sa gorsze od samej depresji"... Ja rozumiem,ze nie każdy moze sobie pozwolic na leczenie depresji bez leków tym bardziej jezeli ma ciezka depresje. Natomiast ja sie wypowiadam tylko za siebie i napisze,ze żadna tabletka nie rozwiaze życiowych problemów. Psychoterapia duzo mi pomaga. Pomaga mnie rowniez na agarofobie,poniewaz gdy wychodze z domu to nie mam juz tak czesto atakow paniki co wcześniej ... również z chronicznym zmęczeniem sa postępy,ale to pewnie dzięki zmianie diety tez
Moj salon wymaga jedynie poprawki jednej sciany i myślę,ze na tym kawalku tez poloze tapete samoprzylepna,zeby nie ubrudzic klejem nowego dywanu oraz pozostaje mi juz tylko stopniowo kupowac nowe meble,dekoracje itd
Ogrod dopiero wczoraj zaczelam porzadkowac,ale mam zamiar poswiecic codziennie czas na ogród i napisze,że dużo pracy mnie z tym czeka
Jeżeli chodzi o moją Wspólnotę to od następnej soboty zaczynam wolontariat oraz bede miec uroczyste przyjęcie do Wspolnoty w następną niedzielę
Jestem też gotowa codziennie zapisywać sobie po jednym Postanowienu dotyczącym zdrowia i wszystkich kategorii z tym związanych poniewaz wiem,że muszę zadbać o zdrowie
To by było na tyle. Bede tu pisać moje postępy...
Niestety przez ukryte koszty mam w tym miesiacu nici z biznesu. Jedynie co moge zrobić to zaczac malować obrazki ![]()
95 2026-09-21 16:14:27 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-21 16:15:06)
Kontynuuje tu pisać. Jestem zalamana tym,że biznes sie nie udał. Więcej bym na tym stracila niz zyskala. Nie jest latwo byc bizneswomen artystkom
Po za tym mialam też dzisiaj kolejna sesje psychoterapii online... I dostalam kolejny zestaw zadań,ktory juz okresla prawidlowe,a nie wstepne leczenie depresji
●Postanowilam wlasnie skupić się przede wszystkim na psychoterapii i leczeniu depresjii... nawet moj psychoterapeuta mi dzisiaj powiedzial "że pomysł biznesu powinnam z nim skonsultowac i,że w czasie leczenia by mi odradził ten pomysł "
❤️
Tak,wiec w koncu zaczynam prawidlowe leczenie depresji
Julia, jak mija dzisiejszy dzień? Trzymam kciuki za powodzenie terapii i wyjście z depresji.
Musiałam dzisiaj przejść test psychologiczny,który określił czy powinnam być leczona w szpitalu i czy powinnam zacząć brac leki... na szczęście nic takiego test nie wykazał,a była nawet poprawa w porównaniu do wyniku wstępnego przed pierwszą psychoterapia
Julia, jak mija dzisiejszy dzień? Trzymam kciuki za powodzenie terapii i wyjście z depresji.
Dziękuję... wiesz dzięki psychoterapii jest stopniowo lepiej. Mam lepsze i gorsze dni,ale ponoć to normalne przy depresji
101 2026-09-21 18:18:25 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-21 18:20:00)
Z depresji wychodze stopniowo tzn krok po kroku-mój psychoterapeuta po wstępnej rozmowie określił,że jest to dla mnie najlepsza metoda leczenia depresji tzw terapia CBT
Nadal mam zaburzenia snu,mimo,że jest już trochę poprawy z tym i zdarzają mnie się dobrze przespane noce. O 23:00 codziennie pora spania,ale niestety nie zawsze daje rade łatwo zasnąć. Czasem to jestem wtedy wręcz rozbudzona i nie chce mnie się spać. I wiem,że zaburzenia snu to po prostu jeden z moich objawów depresji-wrecz książkowy
Z moim stanem zdrowia psychicznego mój psychoterapeuta mnie uświadomił ,że o pracy na etacie,a tym bardziej o własnym biznesie nie ma narazie mowy.
Nadal nie czuje potrzeby towarzystwa ludzi w realu po prostu nie mam na spotkania towarzyskie jeszcze wystarczająco energii i psychicznej gotowości. Na szczęście moje przyjaciolki i znajomi to rozumieją i mamy ze soba kontakt online
Dalej dużo czasu spędzam w łóżku,chociaż już mniej niż na początku
Chciala bym najbardziej kontynuować realizacje swoich celów(oprócz biznesu tym razem oczywiscie)wtedy mam.poczucie większego sensu życia i moje dni wyglądają lepiej. Niestety depresja ma to do siebie ,że nie każdego dnia sie da realizowac własne cele i dzisiaj mam wlasnie taki dzień,że wiekszosc czasu leżę w lozku znowu- niewiem dlaczego pewnie mnie ten biznes dobił,bo już mialam plany i wielkie.nadzieje,a tu takie rozczarowanie ![]()
102 2026-09-21 19:14:31 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-21 19:16:12)
Ja pomimo tego,ze nadal mam depresje i zdaje sobie z tego sprawe,pomimo poprawy to sie nie poddaje. Ja nawet NIE dopuszczam do siebie takiej myśli,że mogla bym się poddać i przegrac walke z depresja
Mam lepsze i gorsze dni-takie uroki depresji. Dzisiaj mam ten gorszy dzień. W gorszych dniach większość dnia spędzam w łóżku,a w lepszych dniach realizuje swoje cele mając przerwy na odpoczynek
A moje obecne cele to po prostu remont salonu i urządzenie ogrodu,ktore kontynnuje w lepsze dni i w miare możliwosci finansowych. A takze chciala bym pokonac agarofobie i moc znowu zwiedzac piekne parki w okolicy oraz inne ciekawe miejsca Myślę,żeby kontynuować po trzy cele,zamiast mieć ich więcej,bo później też mam tego wszystkiego na głowie do realizacji i za dużo na siebie biore celów do realizacji. Gdy zrealizuje te trzy cele to wezmę się za kolejne trzy itd
Musze tez miec świadomość tego,że przez chroniczne zmęczenie moja energia jest ograniczona,wiec nie jestem w stanie zrobic tyle ile robi zdrowy człowiek na codzien. Na szczęście jest juz lepiej,bo nauczylam się zarzadzac energią. I tak chroniczne zmęczenie moze tez byc objawem depresji,chociaz u mnie częściowo to tez kwestia niedoboru żelaza i b12. Może też być długotrwałym skutkiem leczenia nowotworu- przyczyn może być więcej niż jedna mojego zmeczenia i zdaje sobie z tego sprawe
Najbardziej się teraz chce skupić na ogrodzie i w lepsze dni powoli go porządkuje,a mam naprawdę dużo pracy z tym i niewiem kiedy skończę
Jeżeli chodzi o moją agarofobie to nadal mam tez terapie ekspozycyjna,która tez stopniowo przynosi dobre efekty,bo mam rzadziej duże ataki paniki na zewnątrz. Obecnie w lepsze dni jestem w stanie wyjść na dłuższy spacer po wsi. Natomiast nie jestem jeszcze w stanie regularnie jeździć do miasta,gdzie ludzi jest znacznie więcej niż na wsi. Z tego powodu tez od jakiegoś czasu moje spotkania w urzędzie pracy odbywają się poprzez videorozmowe co jest dla mnie wielka ulga,bo zawsze mnie to dużo stresu kosztowało taka wyprawa do miasta... jezeli zdarzy mnie się atak paniki,bo mimo poprawy to nadal się zdarzają niestety to najbardziej boję się tego,że nagle padne na ziemię i zemdleje,bo mam wtedy nogi jak z waty i mam to dziwne uczucie ,że za chwile zemdleje. Oczywiście nigdy nie zemdlałam i psychoterapeuta mnie wyjaśnił"ze to tylko objaw ataku paniki i wiele osób tak ma". Gdy mój atak paniki jest silny i mam możliwość powrotu do domu to robie to szybko jak to możliwe,a jeżeli nie mam takiej możliwości to może głupio to zabrzmi ,ale zawsze jedzenie lizaka mnie pomaga i po tym ataki paniki ZAWSZE ustepuja. Na poczatek myślałam,że ma to związek z poziomem cukru,ale gdy go mierzyłam to cukier mialam w normie. Nie jestem w stanie więc pojąć dlaczego jedząc lizaka mój atak paniki ustępuje. Może glukoza ma jakies niezbadane przez naukowców działanie antystresowe no niewiem. Nawet mój psychiatra i psychoterapeuta nie do końca pojmują ten mechanizm. Ja bez lizakow nie ruszam się z domu. Chociaż ostatnio ich tak czesto już nie potrzebuje.
Nie będę się tutaj zajmować moimi atakami paniki,ponieważ widzę duży postęp i mam je coraz rzadziej dzięki ćwiczeniom psychoterapii
Chce się skupić przede wszystkim na moich celach,bo one dają mi większy sens w życiu
Dlatego od jutra też postanowiłam codziennie oprócz niedzieli kontynuować porządki w ogrodzie i tak wiem długo mi to zajmie czasu przy moim chronicznym zmęczeniu,ale to zrobię
Jeżeli chodzi o moj poziom energii to po większym wysiłku fizycznym musze potem długo odpoczywac w lozku i czesto na drugi dzień mam wiecej zmeczenia. Zauważyłam tez ,ze po wiekszym wysilku puchną mi lekko palce u rąk i czuje sie slabo-niewiem moze to dlugotrwaly skutek uboczny leczenia nowotworu ale musze to sprawdzić u lekarza.
Wracajac do mojego chronicznego zmeczenia przy depresji to nauczylam sie również i z nim lepiej radzic. I myślę tez ,ze jednak bylo by lepiej robic porzadki na ogrodzie co drugi dzien minus niedzielę,zamiast codziennie,żeby właśnie nie mieć zbyt dużych zjazdów energii . I tak właśnie zrobię
Dzisiaj niestety praktycznie prawie cały dzień przeleżałam w łóżku
... takie są uroki depresji i jej leczenia raz jest lepiej,a raz gorzej. Jutro mam nadzieję bede miała lepszy dzień
106 2026-09-21 23:06:50 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-21 23:07:25)
Ja dopiero teraz idę kolację jeść,bo wcześniej jakoś mnie się nie chciało i trochę ogarne w pokoju porzadku,bo akurat mam wiecej energii teraz(jak zwykle przed pójściem spać)... no i zrobię kolorowankę,bo mnie to odstresowuje,a dziś mnie ten glupi biznes zestresowal
... no a potem już wiadomo odpoczynek i pora spania...
Nauczyłam się też,zeby nie nadrabiac zaległości w lepsze dni,bo robie za duzo i na drugi dzien mam zjazd energii i znowu prawie caly dzien leze w lozku i to błędne kolo jest.
Gdy tak leze calymi dniami w lozku to myślę o swoich celach o tym.co jeszcze musze zrobic,żeby je osiągnąć. Martwię się też swoim zdrowiem,no wiadomo,że teraz się bede czesto martwić,ale głównie myślę o swoich celach,które realizuje i chce osiągnąć
107 2026-09-22 00:04:47 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-22 00:06:56)
Mam cele w życiu,ale moje cialo/poziom energii nie pozwalają mi tego zawsze realizować.
To jest takie wkurzające,gdy się CHCE,a się NIE MOŻE
Ja się nigdy psychicznie nie poddam,bo ja znam przyczynę wszystkich swoich problemów o ktorej tu napewno pisac nie bede ,a poddanie się to by było najgorsze co mogę zrobić
No i pora spania juz,a mnie się spać nie chce... może ja naprawdę sobie wykrakalam i jestem jak ten nietoperz xD
Gdy mam lepsze dni to realizuje swoje cele i mam nadzieje,ze jutro taki dzień będzie
Kolejny dzień mojej walki z depresją i czuje,że dzięki psychoterapii uda mnie sie pokonać depresję i zmienic swoje życie na lepsze.... teraz z rana jestem zmęczona,ale czuje,że dzisiaj bedzie wlasnie ten lepszy dzień i pozniej pojde do ogrodu kontynuować porzadki
Nadal sa chwilę,gdy mi ciezko jest,ale już lepiej sobie z nimi radzę... Nadal leze w lozku i oglądam fajny vlog na yt,ale niedługo wstanę,bo musze iść do sklepu lokalnego
Od dawna rano mam chroniczne zmeczenie(czasami się tylko zdarzają poranki,gdzie mam wiecej energii). Idę teraz do lokalnego sklepu,bo czuje już troche więcej energii. Postanowilam,że będę już żyła na zasiłkach do końca życia. Z moim stanem zdrowia ani praca,ani biznes nie są dobrym rozwiązaniem,mimo,że zapewne wielu twierdzilo by inaczej. Ja jednak nigdy nie uwierze w te bzdure,że pójście do pracy mnie cudownie uleczy z depresji,chronicznego zmeczenia i agarofobii,bo gdyby tak bylo to ludzie zamiast do psychiatry ustawiali by się po kazdej probie samobojczej,po kazdej tragedii,po kazdym kryzysie psychicznym i po kazdym ataku paniki itd w urzedzie pracy w kolejce,a nie u psychiatry xD
111 2026-09-22 10:59:49 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-22 11:00:31)
❤️ Postanowilam kontynuować moja opowiesc:
Cisza w domu. A mój dzien się dopiero zaczął,bo dopiero teraz mam energie,żeby cos robic. Leczenie depresji i jej objawów potrafi być trudne ![]()
112 2026-09-22 11:15:35 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-22 11:17:31)
NIE MA SENSU PISAĆ W TYM TEMACIE.... Nie ma sensu zakładać nowych tematów.... ale JEST SENS wyleczyc depresje i juz NIE CHCE mnie sie o tym pisać ●
113 2026-09-22 17:25:34 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-22 17:25:54)
Jednak bede tutaj pisać. Wczesniej mialam chwile zalamania nerwowego i mnie sie nic nie chcialo już. A teraz juz jest ok i byłam dzisiaj porzadki robic na ogrodzie i ciezka to praca mam po niej zjazd energii i musze dlugo odpoczywac
Dzisiaj potrzebowalam porozmawiac z moim psychoterapeuta na grupie wsparcia i mu powiedzialam"ze juz mam dość tego zmęczenia i leczenia depresji" i że wogole wszystko prawie musze sama robić i zalatwiac i mi niektóre plany w zyciu nie wychodza.
Moj psychoterapeuta duzo mi pomaga...
Nadal lecze depresję i czasami jest ciezko,ale ja mam duza wole życia i wierze,że mnie się uda wyjsc z depresji
Obecnie w depresji najgorsze sa wlasnie te gorsze dni,gdzie musze dlugo lezec w lozku i czuje pustke ,bo nie realizuje swoich celów. Natomiast widze juz poprawe. Wcześniej mialam same gorsze dni,a teraz to tak w kratke mam trochę dobrych i trochę gorszych dni. Takze widzę ze jest juz postęp dzięki psychoterapii.
Dla mnie najgorsze jest wlasnie brak realizacji moich celów w gorsze dni. Wtedy czuje,że życie mi ucieka
Gdy mam dobry dzień i realizuje swoje cele to jestem dużo szczęśliwsza nawet pomimo depresji
Gdy leżę w łóżku w gorsze dni to najbardziej boję się wlasnie tego,że życie mi ucieka,a ja mam rozne cele do zrealizowania w życiu. Narazie mam tylko trzy,ale jak je zrealizuje to pojawia sie kolejne i kolejne az zrealizuje wszystkie życiowe cele,ktore chce osiagnac i boję sie,że nie zdarze w życiu przez te gorsze dni
Gdy leżę w łóżku w gorsze dnie to mam takie poczucie, że życie mi ucieka.
A moje trzy cele to oczywiscie
1. Remont salonu
2. Uporządkowanie ogrodu i zalozenie kwiatowego ogrodu
3. Zwiedzanie pieknych parkow i miejsc w okolicy
Te na poczatek leczenia depresji wystarcza. Pozniej beda kolejne
Wszystkie moje cele mnie ciesza i dają nadzieje na lepsze życie... teraz pora spania,ale i tak pewnie pozniej zasne
Mam depresje i jestem w trakcie leczenia(mam tez psychoterapie online)... obecnie w depresji najtrudniejsze są właśnie te gorsze dni,bo mam lepsze i gorsze dni i te gorsze dni są właśnie najtrudniejsze. Dzisiaj natomiast czuje wiecej energii z rana,a to znak,ze dzisiaj jest lepszy dzień
122 2026-09-23 09:06:26 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-23 09:07:20)
W te gorsze dni najtrudniej mnie jest wlasnie wstać z łóżka,bo mam chroniczne zmęczenie i czuje wtedy pustke i nude,że nie realizuje swoich celów
Dzisiaj na szczęście jest ten lepszy dzień i moge dzisiaj realizowac moje cele i dzisiaj mam w planie pójść znowu do ogrodu robic więcej porządków. Dluga mnie praca czeka w ogrodzie,zastanawiam się czy kogos nie zatrudnic,ale poki moge to robie sama te porzadki i wyrywanie zielska itd,bo jednym z moich celów jest miec piekny,kwiatowy ogród
Idę wlasnie do ogrodu wyrywac zielsko... (a pozniej mój psychoterapeuta ma mnie wyslac plan na te gorsze dni,zeby i one byly troche lepsze)
Musze odpoczywac teraz,masakra zaraz padne tyle roboty w tym ogrodzie,a konca nie widac,ale jestem dumna z siebie,bo dzisiaj wyrwalam cala sciezke zielska.
Jeszcze potrzebuje wiecej odpoczynku po tej ciezkiej pracy w ogrodzie. Dzisiaj juz nie bede robic żadnych wiekszych obowiązków. Oglądam teraz yt i moze później pojde na spacer.
A jeszcze chce skonczyc salon i,gdy juz skoncze ogród to zaczne zwiedzac piekne parki i inne ciekawe miejsca
126 2026-09-23 13:02:36 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-23 13:02:49)
Jeszcze musze trochę odpoczywac po tej pracy w ogrodzie mialam duzy zjazd energii. Czekam aż psychoterapeuta wysle mi plan działania na te trudniejsze dni
Dostalam juz plan od psychoterapeuty na te gorsze dni...
128 2026-09-23 15:07:22 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-23 15:08:13)
Postanowilam,że w weekend dodam więcej tapety na ścianę w salonie,jednak postanowiłam mieć więcej ściany w tapecie... w nastepnym miesiącu kupię nowa sofe oraz nowe beżowe zasłony
A teraz głównie musze skupić się na porzadkach w ogrodzie. Mam dużo pracy z tym i pewnie będę musiała po tym codziennie długo odpoczywac,ale zrobię i będę mieć już spokój na zawsze. Kwiatki to nie warzywa,zeby mialo byc przy nich duzo roboty plus wybiore takie kwiaty i rosliny,ktore łatwo znosza zime,więc nie będzie przy nich dużo pracy
I niestety po tej pracy w ogrodzie caly czas musze odpoczywac.... Nie lubię tego. Czuje pustkę,gdy nic nie robię ciekawego tylko leżę... czuje,że marnuje swoje życie na tym leżeniu ![]()
Żałuję,że nie mogę realizować swoich celów,gdy dopada mnie chroniczne zmęczenie ![]()