Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Strony Poprzednia 1 223 224 225 226 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14,561 do 14,625 z 14,688 ]

14,561

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
jea1 napisał/a:
Miklosza napisał/a:
jea1 napisał/a:

Jak się podoba miklosza o film o  Karolu ?; P

No fajny ale są lepsze smile

Wiesz miałam obsesję na punkcie tej całej ich piosenki

,,Karol ja cię dobrze znam ''uuu
Itd xDd

Wykon-kukulska

Fajna piosenka ale ja lubie inną muzyke

Zobacz podobne tematy :

14,562 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-09-03 18:54:21)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:

"Dawno temu w Ameryce jest wspaniały, ale faktycznie lepiej się go ogląda na raty. Nawiasem mówiąc, porwałam się na to bodajże ubiegłej zimy i właśnie dlatego, że podzieliłam to sobie na trzy seanse, to wyciągnęłam z niego o wiele więcej, w tym miałam większą przyjemność.

Pamiętam jak byłam w kinie na "Tańczący z wilkami" - piękny obraz, wspaniałe plenery, gra aktorska, interesująca fabuła, ale 180 minut to była cała wiecznośc, pomimo że w tamtym czasie i tak miałam większą tolerancję na siedzenie na tyłku przez trzy godziny wink Nie no, było to trudne lol

Wrócę jeszcze do filmów, a przede wszystkim do oprawy muzycznej, której rola jest wręcz bezcenna. I właśnie oprę się na przykładzie filmów "Dawno temu w Ameryce" i "Dawno temu na Dzikim Zachodzie", do których muzykę skomponował Ennio Morricone. Uważam, że właśnie m.in. dopasowana idealnie muzyka bardzo mocno przysłużyła się obu produkcjom. Dziś, z perspektywy czasu, można powiedzieć, że zarówno oba filmy jaki i sam kompozytor przeszli na stałe do historii świata filmu i muzyki. Takich historii jest znacznie więcej. Z kompozytorów to chociażby Hans Zimmer, z filmowych produkcji wspomniany powyżej "Tańczący z wilkami", także Ojciec chrzestny" czy "Pulp fiction". Oczywiście to jedynie przykłady. Poza tym gra aktorska, którą określiłbym mianem "starej szkoły" także przyczyniła się do sukcesów poszczególnych produkcji. Dla mnie takim przykładem jest film "Stąd do wieczności" z 1953r.

14,563

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Kur de zostały mi 3 fajki hmm

14,564 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-09-03 21:50:59)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Kur de zostały mi 3 fajki hmm

A masz ode mnie

Na zdrowie

14,565

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Może dam rade do jutra hmm

14,566

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Może dam rade do jutra hmm

Przecież masz aż 3 papierosy. To ile palisz dziennie,skoro już niedługo północ i spać idziesz?

14,567

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

20 do 30 stu

14,568 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-09-03 22:52:25)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:

Wrócę jeszcze do filmów, a przede wszystkim do oprawy muzycznej, której rola jest wręcz bezcenna. I właśnie oprę się na przykładzie filmów "Dawno temu w Ameryce" i "Dawno temu na Dzikim Zachodzie", do których muzykę skomponował Ennio Morricone. Uważam, że właśnie m.in. dopasowana idealnie muzyka bardzo mocno przysłużyła się obu produkcjom. Dziś, z perspektywy czasu, można powiedzieć, że zarówno oba filmy jaki i sam kompozytor przeszli na stałe do historii świata filmu i muzyki. Takich historii jest znacznie więcej. Z kompozytorów to chociażby Hans Zimmer, z filmowych produkcji wspomniany powyżej "Tańczący z wilkami", także Ojciec chrzestny" czy "Pulp fiction". Oczywiście to jedynie przykłady. Poza tym gra aktorska, którą określiłbym mianem "starej szkoły" także przyczyniła się do sukcesów poszczególnych produkcji. Dla mnie takim przykładem jest film "Stąd do wieczności" z 1953r.

Oj tak, dobra muzyka filmowa potrafi ogromnie podnieść wartość całego filmu i to do tego stopnia, że to właśnie dzięki niej niektóre sceny zostają z nami na długo. Czasem zresztą jej siła jest tak duża, że zaczyna żyć własnym życiem, niezależnie od filmu, z którego pochodzi. Wtedy staje się samodzielnym, rozpoznawalnym dziełem.
Obok wspomnianych, w tym kultowego zresztą "Pulp Fiction", osobiście uwielbiam ścieżkę dźwiękową z "Zagubionej autostrady" (oryginalny "Lost Highway") Davida Lyncha i cudowne " Waiting for a Miracle" Leonarda Cohen z "Urodzonych Morderców" (oryginalny: Natural Born Killers). I choć jest tego mnóstwo, to te jako pierwsze przychodzą mi do głowy.

Nawiasem mówiąc, od lat mamy z partnerem taką coroczną tradycję, że jak wracamy do domu po spędzonym gdzieś na zewnątrz Sylwestrze, to zamykamy drzwi, ściągamy buty, włączamy muzykę i we własnych czterech ścianach, już tylko we dwoje, tańczymy sobie właśnie do  "Waiting for a Miracle". To jest dosyć długi utwór i stanowi naszą kropkę nad "i" całego wieczoru wink


         

14,569

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Może dam rade do jutra hmm

Przecież masz aż 3 papierosy. To ile palisz dziennie,skoro już niedługo północ i spać idziesz?

Wieczór jak wieczór, ale pobudkę i spacer do Żabki to Miklosza pewnie będzie miał o bladym świcie big_smile

14,570

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Może dam rade do jutra hmm

Przecież masz aż 3 papierosy. To ile palisz dziennie,skoro już niedługo północ i spać idziesz?

Wieczór jak wieczór, ale pobudkę i spacer do Żabki to Miklosza pewnie będzie miał o bladym świcie big_smile

big_smile wstanie wcześniej niz kogut z kurami na gospodarstwie i bedzie pierwszy pod sklepem stał i czekał na otwarcie(chyba,że ma calodobowy)

14,571

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:

big_smile wstanie wcześniej niz kogut z kurami na gospodarstwie i bedzie pierwszy pod sklepem stał i czekał na otwarcie(chyba,że ma calodobowy)

Zawsze może jeszcze podejść na stację beznzynową, te najczęściej czynne są całodobowo wink big_smile

14,572

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Alessandro napisał/a:

Wrócę jeszcze do filmów, a przede wszystkim do oprawy muzycznej, której rola jest wręcz bezcenna. I właśnie oprę się na przykładzie filmów "Dawno temu w Ameryce" i "Dawno temu na Dzikim Zachodzie", do których muzykę skomponował Ennio Morricone. Uważam, że właśnie m.in. dopasowana idealnie muzyka bardzo mocno przysłużyła się obu produkcjom. Dziś, z perspektywy czasu, można powiedzieć, że zarówno oba filmy jaki i sam kompozytor przeszli na stałe do historii świata filmu i muzyki. Takich historii jest znacznie więcej. Z kompozytorów to chociażby Hans Zimmer, z filmowych produkcji wspomniany powyżej "Tańczący z wilkami", także Ojciec chrzestny" czy "Pulp fiction". Oczywiście to jedynie przykłady. Poza tym gra aktorska, którą określiłbym mianem "starej szkoły" także przyczyniła się do sukcesów poszczególnych produkcji. Dla mnie takim przykładem jest film "Stąd do wieczności" z 1953r.

Oj tak, dobra muzyka filmowa potrafi ogromnie podnieść wartość całego filmu i to do tego stopnia, że to właśnie dzięki niej niektóre sceny zostają z nami na długo. Czasem zresztą jej siła jest tak duża, że zaczyna żyć własnym życiem, niezależnie od filmu, z którego pochodzi. Wtedy staje się samodzielnym, rozpoznawalnym dziełem.
Obok wspomnianych, w tym kultowego zresztą "Pulp Fiction", osobiście uwielbiam ścieżkę dźwiękową z "Zagubionej autostrady" (oryginalny "Lost Highway") Davida Lyncha i cudowne " Waiting for a Miracle" Leonarda Cohen z "Urodzonych Morderców" (oryginalny: Natural Born Killers). I choć jest tego mnóstwo, to te jako pierwsze przychodzą mi do głowy.

Nawiasem mówiąc, od lat mamy z partnerem taką coroczną tradycję, że jak wracamy do domu po spędzonym gdzieś na zewnątrz Sylwestrze, to zamykamy drzwi, ściągamy buty, włączamy muzykę i we własnych czterech ścianach, już tylko we dwoje, tańczymy sobie właśnie do  "Waiting for a Miracle". To jest dosyć długi utwór i stanowi naszą kropkę nad "i" całego wieczoru wink


         


Fajne smile

PS. Na spotify ma całą playlistę z muzyką filmową. Przeróżne - trochę tego powstało. Niektóre ładne inne związane z jakimiś wspomnieniami

14,573

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:
Priscilla napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Przecież masz aż 3 papierosy. To ile palisz dziennie,skoro już niedługo północ i spać idziesz?

Wieczór jak wieczór, ale pobudkę i spacer do Żabki to Miklosza pewnie będzie miał o bladym świcie big_smile

big_smile wstanie wcześniej niz kogut z kurami na gospodarstwie i bedzie pierwszy pod sklepem stał i czekał na otwarcie(chyba,że ma calodobowy)

Jak po małpeczkę

14,574

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Ja dziś mam gorszy dzień psychicznie się zle czuje sad

14,575

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Ja dziś mam gorszy dzień psychicznie się zle czuje sad

Przykro mi sad... mam nadzieję,ze niedługo Ci się poprawi..a czemu zle sie czujesz psychicznie?

14,576

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Ja dziś mam gorszy dzień psychicznie się zle czuje sad

Przykro mi sad... mam nadzieję,ze niedługo Ci się poprawi..a czemu zle sie czujesz psychicznie?

Tęsknie za bliskimi których już nie ma sad

14,577

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Ja dziś mam gorszy dzień psychicznie się zle czuje sad

Przykro mi sad... mam nadzieję,ze niedługo Ci się poprawi..a czemu zle sie czujesz psychicznie?

Tęsknie za bliskimi których już nie ma sad

To normalne,że się teskni. Musisz przejść etapy żałoby i będzie inaczej.  Psychoterapia też by się przydała

14,578 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-09-04 16:45:25)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:

Nawiasem mówiąc, od lat mamy z partnerem taką coroczną tradycję, że jak wracamy do domu po spędzonym gdzieś na zewnątrz Sylwestrze, to zamykamy drzwi, ściągamy buty, włączamy muzykę i we własnych czterech ścianach, już tylko we dwoje, tańczymy sobie właśnie do  "Waiting for a Miracle". To jest dosyć długi utwór i stanowi naszą kropkę nad "i" całego wieczoru wink

Wow, świetnie. To niezwykle ładna, miła i bardzo wyjątkowa tradycja smile Co do mistrza Leonarda to bardzo lubię jego twórczość. Nie wiem, czy znasz jego ten kawałek "thousand kisses deep"? smile

14,579

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Teraz jest już lepiej wziołem leki zapasowe i jest można powiedzieć ok smile

14,580

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Teraz jest już lepiej wziołem leki zapasowe i jest można powiedzieć ok smile

To świetna wiadomość smile Dobrze, że masz leki zapasowe. Inaczej byłoby kiepsko.

14,581

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Jak jest zle to je biore i przeważnie jest dobrze

14,582

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Jak jest zle to je biore i przeważnie jest dobrze

Psychoterapia by pomogla najbardziej... leki tylko maskują objawy....psychoterapia by wyleczyła przyczynę

14,583

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Jak jest zle to je biore i przeważnie jest dobrze

Psychoterapia by pomogla najbardziej... leki tylko maskują objawy....psychoterapia by wyleczyła przyczynę

Moim zdaniem w przypadku Mikloszy to właśnie farmakologia najlepiej mu pomaga. Psychoterapia mogłaby ewentualnie wesprzeć leczenie farmakologiczne. Miklosza, a Ty jak myślisz?

14,584

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Jak jest zle to je biore i przeważnie jest dobrze

Psychoterapia by pomogla najbardziej... leki tylko maskują objawy....psychoterapia by wyleczyła przyczynę

Moim zdaniem w przypadku Mikloszy to właśnie farmakologia najlepiej mu pomaga. Psychoterapia mogłaby ewentualnie wesprzeć leczenie farmakologiczne. Miklosza, a Ty jak myślisz?

Psychoterapia nie wiem

14,585

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

No właśnie. Sądzę, że psychoterapia mogłaby pomóc Tobie w radzeniu sobie w różnych sytuacjach, takich codziennych i tych kryzysowych, a szczególnie w tych ostatnich.

14,586 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-04 20:18:17)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:

No właśnie. Sądzę, że psychoterapia mogłaby pomóc Tobie w radzeniu sobie w różnych sytuacjach, takich codziennych i tych kryzysowych, a szczególnie w tych ostatnich.

Bez psychoterapii ani rusz dla mnie... gdybym tylko brała leki na depresje to po pierwsze i po najważniejsze nie rozwiązały by one przyczyny mojego problemu,a po drugie musiała bym się liczyć ze skutkami ubocznymi,które często są również paskudne co sama choroba

14,587

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Byłam dziś w Warszawie, spałam bardzo krótko i chyba właśnie poczułam się zmęczona roll wink <zieeeew>

Alessandro napisał/a:

Wow, świetnie. To niezwykle ładna, miła i bardzo wyjątkowa tradycja smile Co do mistrza Leonarda to bardzo lubię jego twórczość. Nie wiem, czy znasz jego ten kawałek "thousand kisses deep"? smile

Oczywiście, że znam! smile Cały album "Ten New Songs" naszpikowany jest takimi pięknymi kawałkami. Nawiasem mówiąc bardzo kojarzy mi się z wakacjami we Włoszech, bo jakoś tak wtedy nabyłam ten krążek i przesłuchiwałam w samochodzie w podróży i potem krążąc po okolicy.
Dużo mam zresztą takich skojarzeń miejsc, zdarzeń i płyt albo pojedynczych utworów, ale o tym kiedyś już wspominałam.

14,588

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:

Psychoterapia by pomogla najbardziej... leki tylko maskują objawy....psychoterapia by wyleczyła przyczynę

Alessandro napisał/a:

Moim zdaniem w przypadku Mikloszy to właśnie farmakologia najlepiej mu pomaga. Psychoterapia mogłaby ewentualnie wesprzeć leczenie farmakologiczne. Miklosza, a Ty jak myślisz?

Tak zupełnie szczerze, to nie jestem pewna, czy w przypadku Mikloszy terapia przyniosłaby oczekiwany efekt. Sama terapia to przecież nie wszystko, bo ważna jest też gotowość do pracy nad sobą, pewien wgląd w siebie i otwartość na konfrontowanie się z tym, co nie zawsze jest wygodne. I tu mam po prostu wrażenie, że Miklosza mógłby mieć z tym pewien problem.

14,589

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Czas na grzyby. Yes yes yes

14,590

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Psychoterapia by pomogla najbardziej... leki tylko maskują objawy....psychoterapia by wyleczyła przyczynę

Alessandro napisał/a:

Moim zdaniem w przypadku Mikloszy to właśnie farmakologia najlepiej mu pomaga. Psychoterapia mogłaby ewentualnie wesprzeć leczenie farmakologiczne. Miklosza, a Ty jak myślisz?

Tak zupełnie szczerze, to nie jestem pewna, czy w przypadku Mikloszy terapia przyniosłaby oczekiwany efekt. Sama terapia to przecież nie wszystko, bo ważna jest też gotowość do pracy nad sobą, pewien wgląd w siebie i otwartość na konfrontowanie się z tym, co nie zawsze jest wygodne. I tu mam po prostu wrażenie, że Miklosza mógłby mieć z tym pewien problem.

Masz rację. Zgadzam się z tym. Miklosza powinien na początek porozmawiać sam ze sobą. Powinien uświadomić sobie, że są osoby, które dobrze mu życzą, ale jeśli on sam nie zacznie pchać tego swojego wózka zwanego życiem, to nikt inny za niego tego nie zrobi.
Dlatego też uważam, że Miklosza przed kolejną wizytą u swojego lekarza powinien spisać tematy, które chciałby przegadać z lekarzem. Powinien przy tym skupić się na największych swoich bolączkach. Pamiętam, że po ostatniej wizycie Miklosza był naładowany bardzo pozytywną energią. Sam zresztą powiedział, że rozmowa z lekarzem bardzo dużo mu dała i wiele wyjaśniła. Zatem, niech ta magia znów zadziała. W końcu wszystkie nasze sfery wzajemnie się uzupełniają. Jeśli jedna zaczyna kuleć, to taki stan rzeczy przekłada się na pozostałe. Dlatego tak ważne jest utrzymanie balansu, a w tym pomaga dobrze zadbany własny dobrostan.

14,591

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:

Czas na grzyby. Yes yes yes

Za tydzień jak najbardziej big_smile

14,592

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
paslawek napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Czas na grzyby. Yes yes yes

Za tydzień jak najbardziej big_smile

Bylem. Sukces połowiczny. Mało tych grzybów a jak są to duże i zmęczone. Ale pół wiaderka mam.  A najwazniejsze 2 godziny smętania sie po lesie w samotności. Lubię to. Ludzi nie bylo w ogóle.  Tradycyjnie zabłądziłem

14,593

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
paslawek napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Czas na grzyby. Yes yes yes

Za tydzień jak najbardziej big_smile

Bylem. Sukces połowiczny. Mało tych grzybów a jak są to duże i zmęczone. Ale pół wiaderka mam.  A najwazniejsze 2 godziny smętania sie po lesie w samotności. Lubię to. Ludzi nie bylo w ogóle.  Tradycyjnie zabłądziłem

Ja się nie znam na grzybach jedynie to te podstawowe poznaje maslaki i podgrzybki no i muchomory z kropkami xD

14,594

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
paslawek napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Czas na grzyby. Yes yes yes

Za tydzień jak najbardziej big_smile

Bylem. Sukces połowiczny. Mało tych grzybów a jak są to duże i zmęczone. Ale pół wiaderka mam.  A najwazniejsze 2 godziny smętania sie po lesie w samotności. Lubię to. Ludzi nie bylo w ogóle.  Tradycyjnie zabłądziłem

Już samo chodzenie po lesie przez kilka godzin to fajna, zdrowa i relaksująca sprawa. Jeszcze tylko, żeby nie było kleszczy.

14,595

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Hejka człowieki :0

14,596

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Hejka człowieki :0

Cześć cześć, a to co :0?

14,597

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Hejka człowieki :0

Cześć cześć, a to co :0?

pomyliłem się big_smile

14,598

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:
Alessandro napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Hejka człowieki :0

Cześć cześć, a to co :0?

pomyliłem się big_smile

Widzę, że dziś humor dopisuje big_smile

14,599

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

No mam lepszy niż wczoraj

14,600

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

No mam lepszy niż wczoraj

To fajnie.  Ja niestety dziś mam pogorszenie. Tak w kratkę mam raz lepiej,raz gorzej.... wahania nastroju to jest jeden z głównych objawów depresji

14,601

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:
Miklosza napisał/a:

No mam lepszy niż wczoraj

To fajnie.  Ja niestety dziś mam pogorszenie. Tak w kratkę mam raz lepiej,raz gorzej.... wahania nastroju to jest jeden z głównych objawów depresji

Oby się poprawiło smile

14,602

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Miklosza napisał/a:

No mam lepszy niż wczoraj

To fajnie.  Ja niestety dziś mam pogorszenie. Tak w kratkę mam raz lepiej,raz gorzej.... wahania nastroju to jest jeden z głównych objawów depresji

Oby się poprawiło smile

Mam nadzieje

14,603

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:
Miklosza napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

To fajnie.  Ja niestety dziś mam pogorszenie. Tak w kratkę mam raz lepiej,raz gorzej.... wahania nastroju to jest jeden z głównych objawów depresji

Oby się poprawiło smile

Mam nadzieje

Mam nadzieje że przy tej depresji nie miewasz myśli samobójczych ?

14,604

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Oby się poprawiło smile

Mam nadzieje

Mam nadzieje że przy tej depresji nie miewasz myśli samobójczych ?

Na szczęście nie i wspomniałam o tym w moim temacie.  Jest wręcz przeciwnie-ja w końcu chce zacząć normalnie żyć i spelniac swoje cele i marzenia. Tylko,że właśnie częściowo przez zły stan zdrowia,a czesciowo przez stany depresyjne często nie moge się po prostu zebrać i wstać z łóżka co mnie jeszcze bardziej dobija.

14,605 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-09-06 18:10:43)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Julka, skoro tak masz, to czy Twoje kumpele odwiedzają Cię, wiedzą o Twoich problemach, wspierają bądź pomagają Tobie w jakiś sposób? A jak Twoja córka sobie radzi w tej całej sytuacji?

14,606

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:

Julka, skoro tak masz, to czy Twoje kumpele odwiedzają Cię, wiedzą o Twoich problemach, wspierają bądź pomagają Tobie w jakiś sposób? A jak Twoja córka sobie radzi w tej całej sytuacji?

Tak moje kumpele i znajomi wiedza i wspierają mnie na tyle ile mogą. Córka już wiele rzeczy sama potrafi robić,ja jej też wszystkiego nie mowie by jej nie martwić,staram się z nia spędzać czas i już też ma swoj świat jako nastolatka kolezanki,gry ,szkola itd

14,607

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Julcia szkoda że nie mieszkamy blisko wpadł bym wesparł przytulił smile

14,608

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Julcia szkoda że nie mieszkamy blisko wpadł bym wesparł przytulił smile

O bys byl dobrym kolega big_smile... ale juz na szczęście odnowilam psychoterapie,dziś zostalam przyjeta z powrotem do Wspolnoty o czym pisze w moim nowym temacie i ten fakt mi dziś dużo radości dal że mimo zmeczenia i mojej agarofobii i depresji to dzis sie czuje duzo lepiej psychicznie smile

14,609

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Był bym dobrym kolegą ty dla mnie kumpelą siostrą której nie mam wink big_smile smile

14,610

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

big_smile big_smile big_smile

https://www.google.com/search?q=gdzie+s … zEvnU,st:0

14,611

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Nie chcę się z gogle.wlasnie wyświetlić
Coś tam o odsiadce,więzieniu ; d ??

14,612

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

to jest filmik o najbardziej luksusowych więzieniach

14,613

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

to jest filmik o najbardziej luksusowych więzieniach

A co, szukasz sobie luksusowego lokum? wink big_smile

14,614

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

to jest filmik o najbardziej luksusowych więzieniach

Prezes a od kiedy to Ciebie interesują luksusowe więzienia?  big_smile

Nie obejrzałam filmu na linku,ale
Swoją drogą  więzienia luksusowe to powinny być jedynie dla osób,które zostały skazane za dlugi,więc nikogo nie skrzywdziły. Mój kolega kiedyś poszedł do więzienia za dług na 3 miesiące czasu ,bo nie placil podatku ważnego mimo ze pracowal mial swoja firme. Wyszedł za kaucja i musi teraz co miesiac dlug splacac oraz za jakies badziewne przewinienia

Ci najbardziej niebezpieczni przestępcy powinni mieć warunki jak w Korea Północna-miska kukurydzy i robota 20h dziennie

Reszta- zwykle więzienie

14,615

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Nie tak tylko
Tam mają nawet komputery pod celą wink

14,616

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:

Nie obejrzałam filmu na linku,ale
Swoją drogą  więzienia luksusowe to powinny być jedynie dla osób,które zostały skazane za dlugi,więc nikogo nie skrzywdziły. Mój kolega kiedyś poszedł do więzienia za dług na 3 miesiące czasu ,bo nie placil podatku ważnego mimo ze pracowal mial swoja firme. Wyszedł za kaucja i musi teraz co miesiac dlug splacac oraz za jakies badziewne przewinienia

Ci najbardziej niebezpieczni przestępcy powinni mieć warunki jak w Korea Północna-miska kukurydzy i robota 20h dziennie

Reszta- zwykle więzienie

To prawda. Więzienie powinno kojarzyć się z niewygodami i absolutnym brakiem luksusu, nawet jeśli ma być humanitarnie.
Tymczasem jedno z tych więzień spod linka stwarza osadzonym takie warunki, że licznie korzystają z niego imigranci. Ja się nie dziwię, jeśli wziąć pod uwagę, że pewnie mają w nim lepiej niż na co dzień - dach nad głową, jedzenie i poza swobodą poruszania się całkiem fajne życie wink

14,617

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Zdecydowanie wolę chodzić na wolności. Więzienie to więzienie, nawet jeśli będzie kosmicznie luksusowe.

14,618

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:

Zdecydowanie wolę chodzić na wolności. Więzienie to więzienie, nawet jeśli będzie kosmicznie luksusowe.

Dokładnie tak

14,619

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Nie obejrzałam filmu na linku,ale
Swoją drogą  więzienia luksusowe to powinny być jedynie dla osób,które zostały skazane za dlugi,więc nikogo nie skrzywdziły. Mój kolega kiedyś poszedł do więzienia za dług na 3 miesiące czasu ,bo nie placil podatku ważnego mimo ze pracowal mial swoja firme. Wyszedł za kaucja i musi teraz co miesiac dlug splacac oraz za jakies badziewne przewinienia

Ci najbardziej niebezpieczni przestępcy powinni mieć warunki jak w Korea Północna-miska kukurydzy i robota 20h dziennie

Reszta- zwykle więzienie

To prawda. Więzienie powinno kojarzyć się z niewygodami i absolutnym brakiem luksusu, nawet jeśli ma być humanitarnie.
Tymczasem jedno z tych więzień spod linka stwarza osadzonym takie warunki, że licznie korzystają z niego imigranci. Ja się nie dziwię, jeśli wziąć pod uwagę, że pewnie mają w nim lepiej niż na co dzień - dach nad głową, jedzenie i poza swobodą poruszania się całkiem fajne życie wink

To jest i będzie z tego jakas tragedią.  Później tacy imigranci będą popełniać przestępstwa,bo więzienie będzie im się kojarzyć z hotelem 5 gwiazdowym. Jednak władze Europy są glupsze niż można to sobie wyobrazić

14,620

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Il jak solaris pływa z rekinami ? big_smile

14,621

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

To nie problem. Też możesz przecież z nimi popływać big_smile

14,622

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

A wiecie,ze jej ostatnio cos długo tutaj nie ma. Moze faktycznie rekiny zezarli  sad

14,623

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:

To nie problem. Też możesz przecież z nimi popływać big_smile

Sam se popływaj mi jeszcze rzycie miłe big_smile

14,624

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:

A wiecie,ze jej ostatnio cos długo tutaj nie ma. Moze faktycznie rekiny zezarli  sad

Spoko na pewno nie zerzarli  big_smile

14,625 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-09-07 18:40:03)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:
Alessandro napisał/a:

To nie problem. Też możesz przecież z nimi popływać big_smile

Sam se popływaj mi jeszcze rzycie miłe big_smile

Oj tam, to fajna sprawa wink A tak na poważnie, to przecież można pływać razem z rekinami. Poszukaj na YT jak to wygląda, serio.

Posty [ 14,561 do 14,625 z 14,688 ]

Strony Poprzednia 1 223 224 225 226 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024