Julia life in UK napisał/a:Miklosza napisał/a:Umnie ok gadam z jedną laską z forum a raczej gadałem bo się nie odzywa
Moze jutro napisze a jak nie to na randkowy profil i nowej szukać
U mnie jest 3 dni max czekaniq jak by do tego czasu nie odpisala to nawet gdyby odpisala na 4 dzien to juz bym pisala z innym...zycie mi ucieka,lata leca nie mam czasu na czekanie na jasnie krolewiczow
To jest desperacja troche. Ja kiedys gonilem za kobietami z kwiatami, miliony wiadomosci sms co chwila i zero efektu. Co prawda teraz nie podrywam nic ani nie gadam z nikim. Ale podobno najlepiej wlasnie odpisywac co kilka dni i olewac troche, to niby przyciaga kobiety jak sie jest takim niedostepnym.
Na dwoje babka wróżyła:) Kobiety tak samo jak faceci, są różne i co innego je kręci. Poznając jakąś nie wiesz co na nią działa, więc udajac niedostępnego możesz trafić jak kulą w płot i laska pomyśli - aha, kolesiowi chyba nie bardzo zależy. I się zawinie.
Takie gierki, że on udaje niedostępnego a ona też w coś gra (nie mogę być łatwa) sprawiają tylko, że w tym teatrzyku nigdy nie spotkacie się tak naprawdę bo mijacie się już na starcie.
Lepiej zaryzykować i być sobą, ale jednocześnie mieć jakieś wyczucie:) a nie, że znasz laskę trzy dni i czwartego stoisz pod jej balkonem i śpiewasz serenady ![]()
(No chyba, że masz glos jak Brian Adams!)
![]()