Było nie było to mamy wakacje, lato w pełni. Afrykańskie temperatury to jedno, ale dodając do tego zestawu bardzo wysoki poziom wilgotności, to całość jest masakryczna.
Co do ostatnich temperatur, ja także uważam, że były optymalne. Jak najbardziej pasują mi one, chociaż również bez tych nieustannych deszczy, bo i one potrafią dobić. Co za dużo, to niezdrowo, ale nigdy pogodowo nie ma tak w sam raz.
Na szczęście obecne upały mają potrwać kilka dni to jakoś je przeżyjemy. Cóż, nie ma innego wyjścia. Można jakby co przeprowadzić się do piwnicy lub ziemianki
No tak, lato rządzi się swoimi prawami ![]()
Powiem szczerze, że mimo wszystko te obecne upały mniej mi dokuczają niż poprzednio. Może jakoś się uodporniłam, a może mury mieszkania nie zdążyły się jeszcze tak bardzo nagrzać i da się jakoś znośnie funkcjonować.
Tak czy siak najchętniej zamieszkałabym na klatce schodowej
- tam panuje cudownie chłodny klimat. Ewentualnie, jak już będzie nieznośnie, będę spać w łazience, bo tam też jest wyraźnie chłodniej
Mimo wszystko teraz najlepiej mi w plenerze, więc jak tylko mogę się wyrwać, to korzystam. Właśnie wróciłam z działki, a jutro wybywam do znajomych na grilla. Ma być ciepły wieczór, do tego fajne towarzystwo, dobre jedzonko, coś do picia, muzyka i... będzie pięknie ![]()
Yupi, 216 moja! ![]()