Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Strony Poprzednia 1 214 215 216 217 218 226 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13,976 do 14,040 z 14,688 ]

13,976 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-07-31 19:43:32)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:

Było nie było to mamy wakacje, lato w pełni. Afrykańskie temperatury to jedno, ale dodając do tego zestawu bardzo wysoki poziom wilgotności, to całość jest masakryczna.
Co do ostatnich temperatur, ja także uważam, że były optymalne. Jak najbardziej pasują mi one, chociaż również bez tych nieustannych deszczy, bo i one potrafią dobić. Co za dużo, to niezdrowo, ale nigdy pogodowo nie ma tak w sam raz.
Na szczęście obecne upały mają potrwać kilka dni to jakoś je przeżyjemy. Cóż, nie ma innego wyjścia. Można jakby co przeprowadzić się do piwnicy lub ziemianki big_smile

No tak, lato rządzi się swoimi prawami wink
Powiem szczerze, że mimo wszystko te obecne upały mniej mi dokuczają niż poprzednio. Może jakoś się uodporniłam, a może mury mieszkania nie zdążyły się jeszcze tak bardzo nagrzać i da się jakoś znośnie funkcjonować.

Tak czy siak najchętniej zamieszkałabym na klatce schodowej big_smile - tam panuje cudownie chłodny klimat. Ewentualnie, jak już będzie nieznośnie, będę spać w łazience, bo tam też jest wyraźnie chłodniej big_smile

Mimo wszystko teraz najlepiej mi w plenerze, więc jak tylko mogę się wyrwać, to korzystam. Właśnie wróciłam z działki, a jutro wybywam do znajomych na grilla. Ma być ciepły wieczór, do tego fajne towarzystwo, dobre jedzonko, coś do picia, muzyka i... będzie pięknie smile



Yupi, 216 moja! big_smile

Zobacz podobne tematy :

13,977

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Alessandro napisał/a:

Było nie było to mamy wakacje, lato w pełni. Afrykańskie temperatury to jedno, ale dodając do tego zestawu bardzo wysoki poziom wilgotności, to całość jest masakryczna.
Co do ostatnich temperatur, ja także uważam, że były optymalne. Jak najbardziej pasują mi one, chociaż również bez tych nieustannych deszczy, bo i one potrafią dobić. Co za dużo, to niezdrowo, ale nigdy pogodowo nie ma tak w sam raz.
Na szczęście obecne upały mają potrwać kilka dni to jakoś je przeżyjemy. Cóż, nie ma innego wyjścia. Można jakby co przeprowadzić się do piwnicy lub ziemianki big_smile

No tak, lato rządzi się swoimi prawami wink
Powiem szczerze, że mimo wszystko te obecne upały mniej mi dokuczają niż poprzednio. Może jakoś się uodporniłam, a może mury mieszkania nie zdążyły się jeszcze tak bardzo nagrzać i da się jakoś znośnie funkcjonować.

Tak czy siak najchętniej zamieszkałabym na klatce schodowej big_smile - tam panuje cudownie chłodny klimat. Ewentualnie, jak już będzie nieznośnie, będę spać w łazience, bo tam też jest wyraźnie chłodniej big_smile

Mimo wszystko teraz najlepiej mi w plenerze, więc jak tylko mogę się wyrwać, to korzystam. Właśnie wróciłam z działki, a jutro wybywam do znajomych na grilla. Ma być ciepły wieczór, do tego fajne towarzystwo, dobre jedzonko, coś do picia, muzyka i... będzie pięknie smile



Yupi, 216 moja! big_smile

To u was upały sa w Polsce?

13,978

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

No niestety ale mniejsze niż wcześniej smile

13,979 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-07-31 21:30:01)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

216. strona. Leci wszystko niczym pendolino big_smile Julka, u Ciebie jaka pogoda?

13,980 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-07-31 22:44:49)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Dlaczego nie którzy staraj a się poznać kogoś latami i gówno wychodzi a inni tylko wyjdą z domu od razu kogoś znajdują czy toferomony czy człowie wydziela coś odpychajcego no chyba że ktoś jest brzydki jak ja to rozumiem ale nie którzy nie są i nie poznają nikogo hmm

Miklosza, ale tak szczerze - jak bardzo Ty się właściwie starasz? Bo ja tego starania odkąd tu jesteś jakoś nie widzę. Samo marudzenie i narzekanie, że jest się samym, to naprawdę NIE jest żadne staranie.

Przecież dopiero co założyłeś konto na portalu randkowym. Zresztą też nie z własnej inicjatywy, tylko po lekkich naciskach, bo już robiłeś uniki. Trudno więc mówić o latach bezskutecznych prób. Teraz z kolei masz za sobą jedną krótką, nieudaną korespondencję i już wyciągasz wniosek, że "g**no z tego wychodzi"? Naprawdę uważasz, że po jednej nieudanej próbie można stwierdzić, że nic z tego nie będzie?

13,981

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Dlaczego nie którzy staraj a się poznać kogoś latami i gówno wychodzi a inni tylko wyjdą z domu od razu kogoś znajdują czy toferomony czy człowie wydziela coś odpychajcego no chyba że ktoś jest brzydki jak ja to rozumiem ale nie którzy nie są i nie poznają nikogo hmm

Miklosza, ale tak szczerze - jak bardzo Ty się właściwie starasz? Bo ja tego starania odkąd tu jesteś jakoś nie widzę. Samo marudzenie i narzekanie, że jest się samym, to naprawdę NIE jest żadne staranie.

Przecież dopiero co założyłeś konto na portalu randkowym. Zresztą też nie z własnej inicjatywy, tylko po lekkich naciskach, bo już robiłeś uniki. Trudno więc mówić o latach bezskutecznych prób. Teraz z kolei masz za sobą jedną krótką, nieudaną korespondencję i już wyciągasz wniosek, że "g**no z tego wychodzi"? Naprawdę uważasz, że po jednej nieudanej próbie można stwierdzić, że nic z tego nie będzie?

Mikolsza. Slyszal?

13,982

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Wiecie gdy by była z łodzi to ok ale nie była teraz gadam z inną panią ale jest też z innego miasta

13,983 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-07-31 23:32:47)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:

To u was upały sa w Polsce?

Tak, w tej chwili jest bardzo ciepło. W ciągu dnia samochód pokazywał 42 stopnie. W tym momencie, a mamy prawie godzinę 23:30, termometr za oknem wciąż 28 stopni.
Na szczęście w mieszkaniu mam całkiem znośnie.

Dodam, że piszę ze Śląska, w innych częściach kraju może być nieco inaczej. Niemniej chyba wszędzie mamy prawdziwe lato wink

13,984

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:

Mikolsza. Slyszal?

Sam widzisz jak słyszał tongue lol

13,985

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

To u was upały sa w Polsce?

Tak, w tej chwili jest bardzo ciepło. W ciągu dnia samochód pokazywał 42 stopnie. W tym momencie, a mamy prawie godzinę 23:30, termometr za oknem wciąż 28 stopni.
Na szczęście w mieszkaniu mam całkiem znośnie.

Dodam, że piszę ze Śląska, w innych częściach kraju może być nieco inaczej. Niemniej chyba wszędzie mamy prawdziwe lato wink

Siedze sobie na tarasie w krotkich rekawkach. Drink, muzyczka, spokoj.

Ale wlasnie pomyslalem ze po koc pójdę.  Cudownie

13,986 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-08-01 11:51:14)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Wiecie gdy by była z łodzi to ok ale nie była teraz gadam z inną panią ale jest też z innego miasta

Czy na tym portalu jest opcja zawężenia miejsca do Twojego miasta i ewentualnie okolic? Rozumiem, że wszelkie podróże nie wchodzą w rachubę? Nie lubisz jeździć, chociażby turystycznie?

13,987

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Fajnie Mikloszo jakby gdzies w połowie trasy spotkali z tą babka..

Ale wiadomo z tym różnie wychodzi,.

13,988 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-08-01 13:21:01)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Wiecie gdy by była z łodzi to ok ale nie była teraz gadam z inną panią ale jest też z innego miasta

Czy na tym portalu jest opcja zawężenia miejsca do Twojego miasta i ewentualnie okolic? Rozumiem, że wszelkie podróże nie wchodzą w rachubę? Nie lubisz jeździć, chociażby turystycznie?

Tak sobie myślę, że jeśli do tego wszystkiego w grę wchodzi tylko Łódź i najbliższe okolice, to powoli robi się z tego mission impossible wink

Jak my się poznaliśmy z moim partnerem, to ja mieszkałam w innym mieście, on w innym, dzieliła nas odległość godziny jazdy samochodem. On w tym czasie pracował, robił podyplomówkę, ja też miałam zajęć po kokardy, a jednak widywaliśmy się zwykle co najmniej dwa razy w tygodniu i dodatkowo spędzaliśmy ze sobą weekendy. Miklosza zaś nudzi się jak mops, a mimo to nie chce mu się ruszyć pupki.
Sorry, ale ja tego nie ogarniam.

13,989

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:

Siedze sobie na tarasie w krotkich rekawkach. Drink, muzyczka, spokoj.

Ale wlasnie pomyslalem ze po koc pójdę.  Cudownie

Bajka! smile
Ja niestety nie mam tarasu (pozytywnie zazdroszczę), ale za to klimat, który tutaj mam, w pełni oddaje wakacyjny, letni sezon. Naprawdę można poczuć się jak w kurorcie wink

13,990

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Wiecie gdy by była z łodzi to ok ale nie była teraz gadam z inną panią ale jest też z innego miasta

Czy na tym portalu jest opcja zawężenia miejsca do Twojego miasta i ewentualnie okolic? Rozumiem, że wszelkie podróże nie wchodzą w rachubę? Nie lubisz jeździć, chociażby turystycznie?

Chyba jest zobaczę jeszcze smile

13,991

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Alessandro napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Wiecie gdy by była z łodzi to ok ale nie była teraz gadam z inną panią ale jest też z innego miasta

Czy na tym portalu jest opcja zawężenia miejsca do Twojego miasta i ewentualnie okolic? Rozumiem, że wszelkie podróże nie wchodzą w rachubę? Nie lubisz jeździć, chociażby turystycznie?

Tak sobie myślę, że jeśli do tego wszystkiego w grę wchodzi tylko Łódź i najbliższe okolice, to powoli robi się z tego mission impossible wink

Jak my się poznaliśmy z moim partnerem, to ja mieszkałam w innym mieście, on w innym, dzieliła nas odległość godziny jazdy samochodem. On w tym czasie pracował, robił podyplomówkę, ja też miałam zajęć po kokardy, a jednak widywaliśmy się zwykle co najmniej dwa razy w tygodniu i dodatkowo spędzaliśmy ze sobą weekendy. Miklosza zaś nudzi się jak mops, a mimo to nie chce mu się ruszyć pupki.
Sorry, ale ja tego nie ogarniam.

Spokojnie, lepiej skup się na dzisiejszej imprezie towarzyskiej i oby deszczowy front ominął Waszą miejscówkę smile Baw się wyśmienicie, ogarniaj szampański humor smile
Natomiast co się tyczy przedmiotowej kwestii to Miklosza sam jest sterem i okrętem w każdej własnej sprawie. To, jak będzie przedstawiać się sytuacja na tym całym portalu, to wyłącznie od Niego zależy. Jeśli będzie chciał przyjąć jakieś rady, od kogokolwiek, to dobrze, a jeśli nie, to życie toczy się dalej.
Miklosza, tak a propos, jak sytuacja na Twoich froncie randkowym?

13,992

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

na razie nie wchodze na portal teraz rozmawia ja na razie z pewn a kobietą z forum

13,993

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

na razie nie wchodze na portal teraz rozmawia ja na razie z pewn a kobietą z forum

I jak idzie rozmowa?

13,994

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Julcia dobrze się rozmawia poruszamy ćiężki temat jej zdrowia i zwykłe

13,995

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Julcia dobrze się rozmawia poruszamy ćiężki temat jej zdrowia i zwykłe

Ok to dobrze ze dobrze się wam rozmawia może z tego coś będzie  big_smile

13,996

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

No Prezes
Konkretnie jest zajęty ,
Ale to bardzo dobrze; ))

13,997

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
jea1 napisał/a:

No Prezes
Konkretnie jest zajęty ,
Ale to bardzo dobrze; ))

Tak no coś czuję miłość i wesele w powietrzu big_smile

13,998

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Ktoś coś chyba rozpylił w powietrzu. Jakiś gaz rozweselający czy cuś? roll big_smile

13,999

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Łał, jakiś ślub wisi w powietrzu?;)
Miklosza, nie poznaję kolegi! tongue

Z jedną nie wyszlo, moze z drugą wyjdzie a jak nie to może z trzecią albo ósmą;))

Gdybyś miał więcej zainteresowań, może w internecie byś jakieś rozwijał to miałbyś większe szanse na naturalne poznawanie ludzi.
Może jakieś gry społecznościowe? Ja gram w taką od 2 lat i poznaję tam ciągle nowych ludzi.  Zawsze jakieś interakcje są:) Ostatnio napisał do mnie facet na priv (mamy tam czata i priva) że podobają mu się moje piosenki i wymienił jakie. Wrzucam tam czasem linki do nich. Ujął mnie tym, że wysłuchał tych, których nie wrzucałam:) 
Wykazał się taką autentyczną ciekawością, nie czekał, aż dostanie wszystko pod nos, tylko sam zadał sobie trud, żeby wejść w mój świat i sprawdzić, co mi w duszy gra. Co więcej zadał mi takie pytania, na które nie ma prostej i szybkiej odpowiedzi:) Dla mnie taka bezinteresowna proaktywność i zainteresowanie to najfajniejsza rzecz, jaka może spotkać człowieka przy poznawaniu kogoś nowego. To buduje naturalne poczucie, że druga strona naprawdę cię dostrzega. To fajne jest:)


No a poza tym, jakby to napisal Prezes, co tam? big_smile

14,000

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:

Łał, jakiś ślub wisi w powietrzu?;)
Miklosza, nie poznaję kolegi! tongue

Z jedną nie wyszlo, moze z drugą wyjdzie a jak nie to może z trzecią albo ósmą;))

Gdybyś miał więcej zainteresowań, może w internecie byś jakieś rozwijał to miałbyś większe szanse na naturalne poznawanie ludzi.
Może jakieś gry społecznościowe? Ja gram w taką od 2 lat i poznaję tam ciągle nowych ludzi.  Zawsze jakieś interakcje są:) Ostatnio napisał do mnie facet na priv (mamy tam czata i priva) że podobają mu się moje piosenki i wymienił jakie. Wrzucam tam czasem linki do nich. Ujął mnie tym, że wysłuchał tych, których nie wrzucałam:) 
Wykazał się taką autentyczną ciekawością, nie czekał, aż dostanie wszystko pod nos, tylko sam zadał sobie trud, żeby wejść w mój świat i sprawdzić, co mi w duszy gra. Co więcej zadał mi takie pytania, na które nie ma prostej i szybkiej odpowiedzi:) Dla mnie taka bezinteresowna proaktywność i zainteresowanie to najfajniejsza rzecz, jaka może spotkać człowieka przy poznawaniu kogoś nowego. To buduje naturalne poczucie, że druga strona naprawdę cię dostrzega. To fajne jest:)


No a poza tym, jakby to napisal Prezes, co tam? big_smile

Hej jak tam na wakacjach?

Tak naszego prezesa też nie poznaje big_smile

Jaka to gra co grasz?

14,001

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:

Łał, jakiś ślub wisi w powietrzu?;)
Miklosza, nie poznaję kolegi! tongue

Z jedną nie wyszlo, moze z drugą wyjdzie a jak nie to może z trzecią albo ósmą;))

Gdybyś miał więcej zainteresowań, może w internecie byś jakieś rozwijał to miałbyś większe szanse na naturalne poznawanie ludzi.
Może jakieś gry społecznościowe? Ja gram w taką od 2 lat i poznaję tam ciągle nowych ludzi.  Zawsze jakieś interakcje są:) Ostatnio napisał do mnie facet na priv (mamy tam czata i priva) że podobają mu się moje piosenki i wymienił jakie. Wrzucam tam czasem linki do nich. Ujął mnie tym, że wysłuchał tych, których nie wrzucałam:) 
Wykazał się taką autentyczną ciekawością, nie czekał, aż dostanie wszystko pod nos, tylko sam zadał sobie trud, żeby wejść w mój świat i sprawdzić, co mi w duszy gra. Co więcej zadał mi takie pytania, na które nie ma prostej i szybkiej odpowiedzi:) Dla mnie taka bezinteresowna proaktywność i zainteresowanie to najfajniejsza rzecz, jaka może spotkać człowieka przy poznawaniu kogoś nowego. To buduje naturalne poczucie, że druga strona naprawdę cię dostrzega. To fajne jest:)


No a poza tym, jakby to napisal Prezes, co tam? big_smile

Bierz go. Mocno sie angazuje a to dobrze.

PS tu tez mialas wrzucic swoje piosenki ale obiecanki cacanki

14,002 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-08-02 19:54:17)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:

Bierz go. Mocno sie angazuje a to dobrze.

PS tu tez mialas wrzucic swoje piosenki ale obiecanki cacanki

Mówisz? Ok, to zaraz go ubiegnę i mu się oświadczę big_smile 
Nie, no żartuję:) Rozmawiamy sobie tak po prostu. Fajny facet, bardzo ciepły, może dziwnie to zabrzmi ale działa na mnie uspokajająco;) Nie mylić z usypiająco! Ma 55 lat. I podoba mi się jak zdrabnia moje imię:))


PS Bert, tu to znaczy gdzie? Na forum od dawna wrzucam, ostatnio przestałam bo i tak nikt nie słucha;) 
Ale tu i teraz wrzucę jedną, bo tu dokładnie dostałam natchnienia haha. Jak Alessandro raz "rzucił" Barrym White'em:))
I wtedy mi zakiełkował pomysł na piosenkę, gdzie wplotę właśnie Barry'ego White'a:)
Także Alessandro, masz w tym swój udział:))

To klimat na wieczór, jazz noir/R&B

https://suno.com/s/BUMCK668JDP2xvS4

14,003

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:

Hej jak tam na wakacjach?

Tak naszego prezesa też nie poznaje big_smile

Jaka to gra co grasz?

Dziękuję, dobrze, jeszcze się nie skończyły:)

Nudna;) Siejemy marchewki, zbieramy buraki, łowimy ryby i takie tam:)) Gra dla farmerów lub działkowiczów haha

14,004 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-08-02 20:09:17)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Bierz go. Mocno sie angazuje a to dobrze.

PS tu tez mialas wrzucic swoje piosenki ale obiecanki cacanki

Mówisz? Ok, to zaraz go ubiegnę i mu się oświadczę big_smile 
Nie, no żartuję:) Rozmawiamy sobie tak po prostu. Fajny facet, bardzo ciepły, może dziwnie to zabrzmi ale działa na mnie uspokajająco;) Nie mylić z usypiająco! Ma 55 lat. I podoba mi się jak zdrabnia moje imię:))


PS Bert, tu to znaczy gdzie? Na forum od dawna wrzucam, ostatnio przestałam bo i tak nikt nie słucha;) 
Ale tu i teraz wrzucę jedną, bo tu dokładnie dostałam natchnienia haha. Jak Alessandro raz "rzucił" Barrym White'em:))
I wtedy mi zakiełkował pomysł na piosenkę, gdzie wplotę właśnie Barry'ego White'a:)
Także Alessandro, masz w tym swój udział:))

To klimat na wieczór, jazz noir/R&B

https://suno.com/s/BUMCK668JDP2xvS4

Mowi do Ciebie Solariska, Solaria, Solarka? To ostatnie mi sie podoba. Jak zimowa maszyna do posypywania drog. A w ogole to ile masz lat? Jak daleko jest 55 pd Ciebie?

W tym kawalku Twoj glos? Bo o to przecierz chodzi

14,005

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Hej jak tam na wakacjach?

Tak naszego prezesa też nie poznaje big_smile

Jaka to gra co grasz?

Dziękuję, dobrze, jeszcze się nie skończyły:)

Nudna;) Siejemy marchewki, zbieramy buraki, łowimy ryby i takie tam:)) Gra dla farmerów lub działkowiczów haha

Nawet fajna gra... to super pisz jak tam.jest co zwiedziłaś ciekawego?

14,006 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-08-02 20:32:37)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Bierz go. Mocno sie angazuje a to dobrze.

PS tu tez mialas wrzucic swoje piosenki ale obiecanki cacanki

Mówisz? Ok, to zaraz go ubiegnę i mu się oświadczę big_smile 
Nie, no żartuję:) Rozmawiamy sobie tak po prostu. Fajny facet, bardzo ciepły, może dziwnie to zabrzmi ale działa na mnie uspokajająco;) Nie mylić z usypiająco! Ma 55 lat. I podoba mi się jak zdrabnia moje imię:))


PS Bert, tu to znaczy gdzie? Na forum od dawna wrzucam, ostatnio przestałam bo i tak nikt nie słucha;) 
Ale tu i teraz wrzucę jedną, bo tu dokładnie dostałam natchnienia haha. Jak Alessandro raz "rzucił" Barrym White'em:))
I wtedy mi zakiełkował pomysł na piosenkę, gdzie wplotę właśnie Barry'ego White'a:)
Także Alessandro, masz w tym swój udział:))

To klimat na wieczór, jazz noir/R&B

https://suno.com/s/BUMCK668JDP2xvS4

Mowi do Ciebie Solariska, Solaria, Solarka? To ostatnie mi sie podoba. Jak zimowa maszyna do posypywania drog. A w ogole to ile masz lat? Jak daleko jest 55 pd Ciebie?

W tym kawalku Twoj glos? Bo o to przecierz chodzi


Aaaaa, o to biega:) Nie, no nie mój, takiego ładnego to nie mam big_smile Na razie jeszcze nie ogarnęłam tej opcji na Suno. Mam chyba zepsuty mikrofon w laptopie bo nie mogę przejść weryfikacji głosowej.
Mój jest tylko tekst i pomysł na aranż.
No, ale jak w końcu mi się uda to jasne, że wrzucę. Sama jestem ciekawa jak to wyjdzie. 
Muszę chyba zadzwonić do znajomego komputerowca i zaprosić go na obiad, żeby mi ogarnął tego laptopa bo ja jestem dupa wołowa. No nie mogę mieć wszystkich talentów tongue


Solarka? big_smile big_smile No i elegancko, uniwersalna opcja! Zimą dbam, żeby nie było ślisko a latem grzeję jak słońce w lipcu;)

Nie będę zdradzać ściśle tajnych rzeczy tongue

14,007

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Hej jak tam na wakacjach?

Tak naszego prezesa też nie poznaje big_smile

Jaka to gra co grasz?

Dziękuję, dobrze, jeszcze się nie skończyły:)

Nudna;) Siejemy marchewki, zbieramy buraki, łowimy ryby i takie tam:)) Gra dla farmerów lub działkowiczów haha

Nawet fajna gra... to super pisz jak tam.jest co zwiedziłaś ciekawego?

Julka, ja do rekinów dopiero we wrześniu!:))

14,008

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:

Dziękuję, dobrze, jeszcze się nie skończyły:)

Nudna;) Siejemy marchewki, zbieramy buraki, łowimy ryby i takie tam:)) Gra dla farmerów lub działkowiczów haha

Nawet fajna gra... to super pisz jak tam.jest co zwiedziłaś ciekawego?

Julka, ja do rekinów dopiero we wrześniu!:))

Wyszlo ze bede tam przed Toba. Dokarmie zawczasu jak Ci zalezy

14,009 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-08-02 20:59:26)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:

Mój jest tylko tekst i pomysł na aranż

A jesli tak to przesuchalem. Klimatyczne i fajne

14,010

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Ogladaliscie naszych siatkarzy? Kocham ich

14,011

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Nawet fajna gra... to super pisz jak tam.jest co zwiedziłaś ciekawego?

Julka, ja do rekinów dopiero we wrześniu!:))

Wyszlo ze bede tam przed Toba. Dokarmie zawczasu jak Ci zalezy

Wystarczy jak im szepniesz, żeby się ode mnie trzymały z daleka, bo im płetwy z dupy powyrywam!

14,012

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:

Ogladaliscie naszych siatkarzy? Kocham ich

Nie krecą mnie;)

14,013

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ogladaliscie naszych siatkarzy? Kocham ich

Nie krecą mnie;)

Też nie lubię wogole sportu oglądać nudy są ciągle w te sama scenerie się patrzeć u mnie to się muszą zmieniać obrazki plus i tak tv nie oglądam

14,014

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:

Dziękuję, dobrze, jeszcze się nie skończyły:)

Nudna;) Siejemy marchewki, zbieramy buraki, łowimy ryby i takie tam:)) Gra dla farmerów lub działkowiczów haha

Nawet fajna gra... to super pisz jak tam.jest co zwiedziłaś ciekawego?

Julka, ja do rekinów dopiero we wrześniu!:))

Nie boisz się ze Cie zjedzom? big_smile i jaki to kraj ?

14,015 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-08-02 21:33:36)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:

Julka, ja do rekinów dopiero we wrześniu!:))

Wyszlo ze bede tam przed Toba. Dokarmie zawczasu jak Ci zalezy

Wystarczy jak im szepniesz, żeby się ode mnie trzymały z daleka, bo im płetwy z dupy powyrywam!

Po pierwsze nie maja pletw w dupie.

Po drugie co im mam powiedziec? Taka laska co sypie sól na drogi zima (one nie wiedza co to zima nie mowiac o drogach). A wiec tak wiek w przyblizeniu nieznany, wyglad nieznany, kolor wlosow i dlugosc nieznane, wzrost nieznany. Ale fajne pioseki pisze wiec zanim zjecie poslchajcie

A one na to: k...wa to co mamy jesc przeciez kazda do opisu pasuje....A pod woda nie śpiewają

Zreszta atakuja na slepo nie widza a nie uslysza tez

14,016 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-08-02 22:05:33)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Wyszlo ze bede tam przed Toba. Dokarmie zawczasu jak Ci zalezy

Wystarczy jak im szepniesz, żeby się ode mnie trzymały z daleka, bo im płetwy z dupy powyrywam!

Po pierwsze nie maja pletw w dupie.

Oj, nie oglądało się national geographic! Właśnie, że mają! Płetwa odbytowa znajduje się dokładnie tam. Więc moje groźby są jak najbardziej precyzyjne!

Bert44 napisał/a:

Po drugie co im mam powiedziec? Taka laska co sypie sól na drogi zima (one nie wiedza co to zima nie mowiac o drogach). A wiec tak wiek w przyblizeniu nieznany, wyglad nieznany, kolor wlosow i dlugosc nieznane, wzrost nieznany. Ale fajne pioseki pisze wiec zanim zjecie poslchajcie

A one na to: k...wa to co mamy jesc przeciez kazda do opisu pasuje....A pod woda nie śpiewają

Zreszta atakuja na slepo nie widza a nie uslysza tez

No to już szczyt, pokazałam tu więcej niż wy wszyscy razem a piszą, że NN big_smile
Zareklamuj mnie jakoś tak, żeby zębów nie szczerzyły! Liczę na Ciebie, po znajomości!

14,017 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-08-02 22:10:19)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Nawet fajna gra... to super pisz jak tam.jest co zwiedziłaś ciekawego?

Julka, ja do rekinów dopiero we wrześniu!:))

Nie boisz się ze Cie zjedzom? big_smile i jaki to kraj ?

Pewnie do wrzesnia jeszcze zapytasz 3 razy bo skleroza nie boli big_smile tongue
Turcja, Antalya.


Idę na film, bo ostatnio w ogóle tv nie włączałam. Zapomniałam już jak się pilota obsluguje big_smile

14,018

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:

Julka, ja do rekinów dopiero we wrześniu!:))

Nie boisz się ze Cie zjedzom? big_smile i jaki to kraj ?

Pewnie do wrzesnia jeszcze zapytasz 3 razy bo skleroza nie boli big_smile tongue
Turcja, Antalya.

Ok dzięki
A ja nie wiedziałam wcześniej tyle tych postów potraficie tu naklepać ze się czasem.czlowiek musi 10 stron cofać żeby wiedzieć o co chodzi  big_smile

Turcja jest piękny kraj do zwiedzania. Morze tam piekne jest i pełno kotów. Słodycze Turcja ma najlepsze zaraz obok belgijskich

14,019

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:

Julka, ja do rekinów dopiero we wrześniu!:))

Nie boisz się ze Cie zjedzom? big_smile i jaki to kraj ?

Pewnie do wrzesnia jeszcze zapytasz 3 razy bo skleroza nie boli big_smile tongue
Turcja, Antalya.


Idę na film, bo ostatnio w ogóle tv nie włączałam. Zapomniałam już jak się pilota obsluguje big_smile

Ajaki film będziesz oglądać ?

14,020

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:

Spokojnie, lepiej skup się na dzisiejszej imprezie towarzyskiej i oby deszczowy front ominął Waszą miejscówkę smile Baw się wyśmienicie, ogarniaj szampański humor smile
Natomiast co się tyczy przedmiotowej kwestii to Miklosza sam jest sterem i okrętem w każdej własnej sprawie. To, jak będzie przedstawiać się sytuacja na tym całym portalu, to wyłącznie od Niego zależy. Jeśli będzie chciał przyjąć jakieś rady, od kogokolwiek, to dobrze, a jeśli nie, to życie toczy się dalej.

Napisałeś "spokojnie", jakbym miała się uspokoić big_smile

Dziękuję, było naprawdę bardzo przyjemnie, ale nie mogło być inaczej. Co prawda w środku grilla złapała nas burza, ale przenieśliśmy się na taras, a potem do domu. Działo się, było wesoło, dlatego wróciłam bardzo późno, a dziś chodzę jak śnięta mucha. Jedyne co, to poszłam na działkę, bo tam mogłam robić... nic. 

Jeśli zaś chodzi o Mikloszę, to zgadzam się w 100%, że to on kieruje swoim życiem, ale sam widzisz, że czasem potrzebuje bodźca do działania. Być może dzięki temu teraz powoli się rozkręca.

14,021 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-08-02 23:25:47)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:

Ogladaliscie naszych siatkarzy? Kocham ich

Nie, ale z relacji wiem, co się działo. Brawo chłopaki!

Ja za to śledziłam relację na żywo u Bartosza Kubkowskiego. To co zrobił pokazuje, że niemożliwe nie istnieje. To historia o człowieku, który cztery razy usłyszał od morza "jeszcze nie”, a mimo to wrócił po raz piąty - po to, żeby pokazać do czego jest zdolny człowiek, który się nie poddaje. Przepiękna chwila, wspaniały wyczyn! Jak Bartosz do końca miał takieś 15 kilometrów, to już miałam ciary, czy na pewno nie powtórzy się sytuacja z poprzednich prób, zwłaszcza ostatniej, i tym razem ukończy wyzwanie, ale jak dopłynął, to ogarnęło mnie autentyczne wzruszenie. On jest naprawdę niezwykły. Właściwie to nadczłowiek!

Teraz trzymam jeszcze kciuki za Karolinę Szczepaniak. Na ten moment zostało jej ok. 45 km, a najtrudniejsze są przecież ostatnie kilometry.

14,022 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-08-02 23:49:08)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:

(...) Ja gram w taką od 2 lat i poznaję tam ciągle nowych ludzi.  Zawsze jakieś interakcje są:) Ostatnio napisał do mnie facet na priv (mamy tam czata i priva) że podobają mu się moje piosenki i wymienił jakie. Wrzucam tam czasem linki do nich. Ujął mnie tym, że wysłuchał tych, których nie wrzucałam:) 
Wykazał się taką autentyczną ciekawością, nie czekał, aż dostanie wszystko pod nos, tylko sam zadał sobie trud, żeby wejść w mój świat i sprawdzić, co mi w duszy gra. Co więcej zadał mi takie pytania, na które nie ma prostej i szybkiej odpowiedzi:) Dla mnie taka bezinteresowna proaktywność i zainteresowanie to najfajniejsza rzecz, jaka może spotkać człowieka przy poznawaniu kogoś nowego. To buduje naturalne poczucie, że druga strona naprawdę cię dostrzega. To fajne jest:)

Hmm... wyczuwam jakąś nutkę wirtualnego zauroczenia wink I tak coś czuję, że się nie mylę wink
Ale to fakt, że właśnie w taki sposób pokazuje się drugiej osobie, że jest się nią naprawdę zainteresowanym - bez względu na to, na jakim poziomie. Podobnie jest z pogłębionymi pytaniami, rozmowami, które zahaczają o jakieś głębsze wartości czy ogólnie treści. Wtedy między ludźmi tworzy się to słynne flow. Ja zresztą bardzo lubię rozmawiać w taki sposób.

14,023

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Solaris napisał/a:

(...) Ja gram w taką od 2 lat i poznaję tam ciągle nowych ludzi.  Zawsze jakieś interakcje są:) Ostatnio napisał do mnie facet na priv (mamy tam czata i priva) że podobają mu się moje piosenki i wymienił jakie. Wrzucam tam czasem linki do nich. Ujął mnie tym, że wysłuchał tych, których nie wrzucałam:) 
Wykazał się taką autentyczną ciekawością, nie czekał, aż dostanie wszystko pod nos, tylko sam zadał sobie trud, żeby wejść w mój świat i sprawdzić, co mi w duszy gra. Co więcej zadał mi takie pytania, na które nie ma prostej i szybkiej odpowiedzi:) Dla mnie taka bezinteresowna proaktywność i zainteresowanie to najfajniejsza rzecz, jaka może spotkać człowieka przy poznawaniu kogoś nowego. To buduje naturalne poczucie, że druga strona naprawdę cię dostrzega. To fajne jest:)

Hmm... wyczuwam jakąś nutkę wirtualnego zauroczenia wink I tak coś czuję, że się nie mylę wink
Ale to fakt, że właśnie w taki sposób pokazuje się drugiej osobie, że jest się nią naprawdę zainteresowanym - bez względu na to, na jakim poziomie. Podobnie jest z pogłębionymi pytaniami, rozmowami, które zahaczają o jakieś głębsze wartości czy ogólnie treści. Wtedy między ludźmi tworzy się to słynne flow. Ja zresztą bardzo lubię rozmawiać w taki sposób.

Nie, zauroczenie to nie. Nie czuję nic z tych rzeczy. Ale jakaś ciekawość się pojawiła:)
To po prostu miłe doświadczenie, że ktoś potrafi i chce Cię słuchać i przyjmuje wszystko tak naturalnie, że czujesz totalny luz i bezpieczną przestrzeń.
Zaraz go przetestuję i wrzucę jakiś zmysłowy akcent żeby sprawdzić czy ta jego uważność działa też w tej sferze;)) bo bez tego nic się nie rozwinie, gdy będę się przy nim czuła jak koleżanka;)

14,024 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-08-03 00:12:12)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ogladaliscie naszych siatkarzy? Kocham ich

Nie, ale z relacji wiem, co się działo. Brawo chłopaki!

Ja za to śledziłam relację na żywo u Bartosza Kubkowskiego. To co zrobił pokazuje, że niemożliwe nie istnieje. To historia o człowieku, który cztery razy usłyszał od morza "jeszcze nie”, a mimo to wrócił po raz piąty - po to, żeby pokazać do czego jest zdolny człowiek, który się nie poddaje. Przepiękna chwila, wspaniały wyczyn! Jak Bartosz do końca miał takieś 15 kilometrów, to już miałam ciary, czy na pewno nie powtórzy się sytuacja z poprzednich prób, zwłaszcza ostatniej, i tym razem ukończy wyzwanie, ale jak dopłynął, to ogarnęło mnie autentyczne wzruszenie. On jest naprawdę niezwykły. Właściwie to nadczłowiek!

Teraz trzymam jeszcze kciuki za Karolinę Szczepaniak. Na ten moment zostało jej ok. 45 km, a najtrudniejsze są przecież ostatnie kilometry.

Świetny gość! Podziwiam jego determinację! Super, że w końcu mu się udało. Jej, nawet nie wyobrażam sobie tego, co zrobił, jak przetrwał...

14,025

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:

Nie, zauroczenie to nie. Nie czuję nic z tych rzeczy. Ale jakaś ciekawość się pojawiła:)
To po prostu miłe doświadczenie, że ktoś potrafi i chce Cię słuchać i przyjmuje wszystko tak naturalnie, że czujesz totalny luz i bezpieczną przestrzeń.
Zaraz go przetestuję i wrzucę jakiś zmysłowy akcent żeby sprawdzić czy ta jego uważność działa też w tej sferze;)) bo bez tego nic się nie rozwinie, gdy będę się przy nim czuła jak koleżanka;)

Czyżbyś zatem liczyła na jakieś rozwinięcie? wink Jeśli tak, to będę Ci mocno kibicować.
Z tym zauroczeniem oczywiście przesadziłam, ale takie niczym nieskrępowane rozmowy bardzo często kończą się zauroczeniem, więc... wszystko przed Tobą wink

Nutka spod linka bardzo nastrojowa, ma dobry klimat i jest miła dla ucha. Ma też ten rzeczony zmysłowy akcent, o którym wspominasz powyżej wink Jednym słowiem, ja jestem na TAK smile

Barry White od razu na myśl mi przywodzi "Ally McBeal" - swego czasu uwielbiałam ten kultowy serial. Oglądaliście?

14,026 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-08-03 01:56:16)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:

Świetny gość! Podziwiam jego determinację! Super, że w końcu mu się udało. Jej, nawet nie wyobrażam sobie tego, co zrobił, jak przetrwał...

Prawda? Na Insta widziałam moment jego wyjścia z wody - nadludzki wysiłek, brak snu, walka z zimnem i bólem, do tego halucynacje, które tym razem mimo wszystko nie pozwoliły mu odwieść go od celu - to złożyło się na ten niezwykły moment. On wydawał się być emocjonalnie zamrożony, ale wszyscy dookoła, zwłaszcza ci najbliżsi, aż drżeli z wrażenia. Myślę, że kolejne dni mogą być dla niego trudne, w końcu organizm i psychikę trzeba teraz wyprowadzić na prostą, ale jak już dojdzie do siebie, to będzie mógł w pełni świadomie cieszyć się ze swojego osiągnięcia. Teraz najbardziej cieszą się inni.
Finał razem z nami obserwowało równocześnie grubo ponad 40 tys. osób, a to tylko YouTube. W decydującym momencie transmisja się zacięła i to było bardzo stresujące. Na szczęście szybko okazało się, że szczęśliwie ukończył swój ultraswim.

Nie pamiętam, czy pisałam, ale mam dobrego kolegę, przyjaciela z dawnych lat, który biega ultramaratony. Jakieś dwa tygodnie temu przebiegł 140 km, a to nie jest jego najdłuższy dystans.

14,027

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Solaris napisał/a:

Nie, zauroczenie to nie. Nie czuję nic z tych rzeczy. Ale jakaś ciekawość się pojawiła:)
To po prostu miłe doświadczenie, że ktoś potrafi i chce Cię słuchać i przyjmuje wszystko tak naturalnie, że czujesz totalny luz i bezpieczną przestrzeń.
Zaraz go przetestuję i wrzucę jakiś zmysłowy akcent żeby sprawdzić czy ta jego uważność działa też w tej sferze;)) bo bez tego nic się nie rozwinie, gdy będę się przy nim czuła jak koleżanka;)

Czyżbyś zatem liczyła na jakieś rozwinięcie? wink Jeśli tak, to będę Ci mocno kibicować.
Z tym zauroczeniem oczywiście przesadziłam, ale takie niczym nieskrępowane rozmowy bardzo często kończą się zauroczeniem, więc... wszystko przed Tobą wink

Nutka spod linka bardzo nastrojowa, ma dobry klimat i jest miła dla ucha. Ma też ten rzeczony zmysłowy akcent, o którym wspominasz powyżej wink Jednym słowiem, ja jestem na TAK smile

Barry White od razu na myśl mi przywodzi "Ally McBeal" - swego czasu uwielbiałam ten kultowy serial. Oglądaliście?

Nie wiem sama na co liczę;) Na razie tylko miło rozmawiam, patrzę i obserwuję. Też siebie, jak się czuję w kontakcie z nim.

O, dzięki za wysluchanie:) Bert, Tobie też:)


Co do B.W i Ally McBeal, dawno oglądałam, ale pamiętam:)))

14,028

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Solaris napisał/a:

Świetny gość! Podziwiam jego determinację! Super, że w końcu mu się udało. Jej, nawet nie wyobrażam sobie tego, co zrobił, jak przetrwał...

Prawda? Na Insta widziałam moment jego wyjścia z wody - nadludzki wysiłek, brak snu, walka z zimnem i bólem, do tego halucynacje, które tym razem mimo wszystko nie pozwoliły mu odwieść go od celu - to złożyło się na ten niezwykły moment. On wydawał się być emocjonalnie zamrożony, ale wszyscy dookoła, zwłaszcza ci najbliżsi, aż drżeli z wrażenia. Myślę, że kolejne dni mogą być dla niego trudne, w końcu organizm i psychikę trzeba teraz wyprowadzić na prostą, ale jak już dojdzie do siebie, to będzie mógł w pełni świadomie cieszyć się ze swojego osiągnięcia. Teraz najbardziej cieszą się inni.
Finał razem z nami obserwowało równocześnie grubo ponad 40 tys. osób, a to tylko YouTube. W decydującym momencie transmisja się zacięła i to było bardzo stresujące. Na szczęście szybko okazało się, że szczęśliwie ukończył swój ultraswim.

Nie pamiętam, czy pisałam, ale mam dobrego kolegę, przyjaciela z dawnych lat, który biega ultramaratony. Jakieś dwa tygodnie temu przebiegł 140 km, a to nie jest jego najdłuższy dystans.

Obejrzałam jak wychodził z wody. Jakby grawitacja była dwa razy silniejsza. No ale po tak dlugim czasie w wodzie to nie dziwne, że ledwo człapał. Normalnie bohater. Mnie by chyba musieli wynosić;)

A jak stawy Twojego kolegi? Ponoć takie wyczynowe bieganie jest szkodliwe dla stawów.

14,029

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:

Obejrzałam jak wychodził z wody. Jakby grawitacja była dwa razy silniejsza. No ale po tak dlugim czasie w wodzie to nie dziwne, że ledwo człapał. Normalnie bohater. Mnie by chyba musieli wynosić;)

To był jeden z warunków zaliczenia wyzwania - sam musiał wyjść na brzeg. Dlatego nawet najbliżsi trzymali się w lekkim oddaleniu. Nie wolno było go nawet dotknąć. Wystarczyłby jeden nierozgarnięty, spontanicznie reagujący fan i całe wyzwanie poszłoby na straty, przynajmniej w temacie oficjalnie potwierdzonego dystansu.

Solaris napisał/a:

A jak stawy Twojego kolegi? Ponoć takie wyczynowe bieganie jest szkodliwe dla stawów.

Oczywiście, że szkodliwe, jak zresztą wszystko, co stanowi nadmiernie obciążenie dla organizmu. Są takie okresy, które musi poświęcić na naprawę zdrowia i dopiero jak dostaje zielone światło na powrót zaczyna biegać, zwłaszcza jeśli chodzi o duże odległości.

14,030 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-08-03 16:12:38)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:

Nie wiem sama na co liczę;) Na razie tylko miło rozmawiam, patrzę i obserwuję. Też siebie, jak się czuję w kontakcie z nim.

Ale pięknie i jakże dojrzale do tego podchodzisz! <3

solaris napisał/a:

O, dzięki za wysluchanie:) Bert, Tobie też:)

Cała przyjemność po mojej stronie wink

14,031

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Phi co mnie obchodza rekiny. Innych ludzi tez zazarli rekiny i ŻYJA  big_smile

A wogole to przestancie sie tu wszyscy nad soba uzalac big_smile

14,032

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Julka gorzej Ci? big_smile
A kto tu się użala i nad czym?;)

14,033

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:

Phi co mnie obchodza rekiny. Innych ludzi tez zazarli rekiny i ŻYJA  big_smile

Jak ich zeżarły, to raczej nie żyją tongue

14,034 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-08-03 17:16:00)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:

Julka gorzej Ci? big_smile
A kto tu się użala i nad czym?;)

No.jak to kto a nasz prezes to co? Inni tez nie moga sobie znaleźć dziewczyny i ZYJA a on tylko tu szuka atencji nie pomysli ze innym prawiczkom jest ciezko o tym pisać i mówić a on z taka lekkoscia do tego podchodzi i sobie jak niby nigdy nic pisze ze jest brzydki i zadna na niego nie spojrzy  big_smile

14,035

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Solaris napisał/a:

Obejrzałam jak wychodził z wody. Jakby grawitacja była dwa razy silniejsza. No ale po tak dlugim czasie w wodzie to nie dziwne, że ledwo człapał. Normalnie bohater. Mnie by chyba musieli wynosić;)

To był jeden z warunków zaliczenia wyzwania - sam musiał wyjść na brzeg. Dlatego nawet najbliżsi trzymali się w lekkim oddaleniu. Nie wolno było go nawet dotknąć. Wystarczyłby jeden nierozgarnięty, spontanicznie reagujący fan i całe wyzwanie poszłoby na straty, przynajmniej w temacie oficjalnie potwierdzonego dystansu.

Solaris napisał/a:

A jak stawy Twojego kolegi? Ponoć takie wyczynowe bieganie jest szkodliwe dla stawów.

Oczywiście, że szkodliwe, jak zresztą wszystko, co stanowi nadmiernie obciążenie dla organizmu. Są takie okresy, które musi poświęcić na naprawę zdrowia i dopiero jak dostaje zielone światło na powrót zaczyna biegać, zwłaszcza jeśli chodzi o duże odległości.

A to nie wiedzialam, że musi sam wyjść. Boże, ale by było gdyby ktoś się rozpędził z entuzjazmu i mu chciał pomóc łapiąc za rękę. Facet chyba by się załamał. Ja bym na jego miejscu zatlukła takiego tongue

Mój znajomy biegał rekreacyjnie tylko, ale ortopeda mu odraził z powodu kolan. Ale on wczesniej coś tam z nimi chyba nie do końca miał ok.

14,036

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Phi co mnie obchodza rekiny. Innych ludzi tez zazarli rekiny i ŻYJA  big_smile

Jak ich zeżarły, to raczej nie żyją tongue

Zyja w Niebie ale jak zwykle nie masz kompetencji w wypowiadaniu sie na tematy o ktorych nie masz pojęcia

14,037

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:

Julka gorzej Ci? big_smile
A kto tu się użala i nad czym?;)

No.jak to kto a nasz prezes to co? Inni tez nie moga sobie znaleźć dziewczyny i ZYJA a on tylko tu szuka atencji nie pomysli ze innym prawiczkom jest ciezko o tym pisać i mówić a on z taka lekkoscia do tego podchodzi i sobie jak niby nigdy nic pisze ze jest brzydki i zadna na niego nie spojrzy  big_smile

No Prezes nie raz dostał za swoje gdy zakładał kolejny wątek o swoim prawictwie czy wacku big_smile
Poza tym on jest stały w swoich przekonaniach i wiarygodny. Wczoraj, dzisiaj, jutro - pisze to samo.

14,038 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-08-03 17:24:23)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Priscilla napisał/a:
Solaris napisał/a:

Obejrzałam jak wychodził z wody. Jakby grawitacja była dwa razy silniejsza. No ale po tak dlugim czasie w wodzie to nie dziwne, że ledwo człapał. Normalnie bohater. Mnie by chyba musieli wynosić;)

To był jeden z warunków zaliczenia wyzwania - sam musiał wyjść na brzeg. Dlatego nawet najbliżsi trzymali się w lekkim oddaleniu. Nie wolno było go nawet dotknąć. Wystarczyłby jeden nierozgarnięty, spontanicznie reagujący fan i całe wyzwanie poszłoby na straty, przynajmniej w temacie oficjalnie potwierdzonego dystansu.

Solaris napisał/a:

A jak stawy Twojego kolegi? Ponoć takie wyczynowe bieganie jest szkodliwe dla stawów.

Oczywiście, że szkodliwe, jak zresztą wszystko, co stanowi nadmiernie obciążenie dla organizmu. Są takie okresy, które musi poświęcić na naprawę zdrowia i dopiero jak dostaje zielone światło na powrót zaczyna biegać, zwłaszcza jeśli chodzi o duże odległości.

A to nie wiedzialam, że musi sam wyjść. Boże, ale by było gdyby ktoś się rozpędził z entuzjazmu i mu chciał pomóc łapiąc za rękę. Facet chyba by się załamał. Ja bym na jego miejscu zatlukła takiego tongue

Mój znajomy biegał rekreacyjnie tylko, ale ortopeda mu odraził z powodu kolan. Ale on wczesniej coś tam z nimi chyba nie do końca miał ok.

Phi a co mnie obchodzi jakis zalamany facet inni faceci tez sie zalamali i ŻYJA moze nie dawajmy mu atencji i co mnie interesuja czyjes kolana? Inni tez maja kolana i zyja  big_smile

14,039

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:

Julka gorzej Ci? big_smile
A kto tu się użala i nad czym?;)

No.jak to kto a nasz prezes to co? Inni tez nie moga sobie znaleźć dziewczyny i ZYJA a on tylko tu szuka atencji nie pomysli ze innym prawiczkom jest ciezko o tym pisać i mówić a on z taka lekkoscia do tego podchodzi i sobie jak niby nigdy nic pisze ze jest brzydki i zadna na niego nie spojrzy  big_smile

No Prezes nie raz dostał za swoje gdy zakładał kolejny wątek o swoim prawictwie czy wacku big_smile
Poza tym on jest stały w swoich przekonaniach i wiarygodny. Wczoraj, dzisiaj, jutro - pisze to samo.

No niewiem czy taki stały raz chce miec dziewczyne a innym razem nie chce sie z nia nawet spotkac big_smile

14,040

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:
Priscilla napisał/a:

To był jeden z warunków zaliczenia wyzwania - sam musiał wyjść na brzeg. Dlatego nawet najbliżsi trzymali się w lekkim oddaleniu. Nie wolno było go nawet dotknąć. Wystarczyłby jeden nierozgarnięty, spontanicznie reagujący fan i całe wyzwanie poszłoby na straty, przynajmniej w temacie oficjalnie potwierdzonego dystansu.

Oczywiście, że szkodliwe, jak zresztą wszystko, co stanowi nadmiernie obciążenie dla organizmu. Są takie okresy, które musi poświęcić na naprawę zdrowia i dopiero jak dostaje zielone światło na powrót zaczyna biegać, zwłaszcza jeśli chodzi o duże odległości.

A to nie wiedzialam, że musi sam wyjść. Boże, ale by było gdyby ktoś się rozpędził z entuzjazmu i mu chciał pomóc łapiąc za rękę. Facet chyba by się załamał. Ja bym na jego miejscu zatlukła takiego tongue

Mój znajomy biegał rekreacyjnie tylko, ale ortopeda mu odraził z powodu kolan. Ale on wczesniej coś tam z nimi chyba nie do końca miał ok.

Phi a co mnie obchodzi jakis zalamany facet inni facetious tez sie zalamali i ŻYJA moze nie dawajmy mu atencji i co mnie interesuja czyjes kolana? Inni tez maja kolana i zyja  big_smile

Nie musi Cię obchodzić, zwłaszcza, że nie zaklada tu pińcet wątków o swoich kolanach tongue
Dzieci w Afryce też nie musza Cię obchodzić, ale nie wiem co to ma do rzeczy?;) Tzn rozumiem, tak tylko się przekomarzam big_smile big_smile

Posty [ 13,976 do 14,040 z 14,688 ]

Strony Poprzednia 1 214 215 216 217 218 226 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024