Dlaczego krytykujecie 40-latków? W moim odczuciu to wspaniały okres w życiu, szczególnie dla mężczyzn. To czas, który w pewien sposób odzwierciedla nasze osiągnięcia i ciężką pracę. To moment, w którym możemy zwolnić tempo, odetchnąć i cieszyć się owocami naszych starań.
Należę do osób z tzw. „starą duszą”. Zawsze marzyłem o tym, aby krok po kroku budować swoje życie – najpierw zdobyć wykształcenie, osiągnąć stabilność zawodową i finansową, stworzyć bezpieczny azyl, a w końcu założyć rodzinę, być dominującym mężczyzną opierającym się na wiedzy i doświadczeniu. To dla mnie bardzo ważne, by mieć czas dla bliskich, cieszyć się wspólnymi chwilami i być dumą dla partnerki oraz wzorem dla dziecka.
Chciałbym być wsparciem w trudnych chwilach, jak na przykład w czasie ciąży, spełniając drobne zachcianki partnerki bez negatywnych emocji. Być obecnym przy narodzinach dziecka i obserwować wszystkie etapy jego życia. Chcę być obecny! Nie dopiero zrozumieć, że mnie nie stać na to aby cieszyć się rodziną i ją tracić przez zmęczenie w pracy i niepotrzebne przepychanki.
Ładnie napisane. Trzymam kciuki:)