Tak, uwazam, ze czasem zlo trzeba zignorowac.
I nie zasmiecasz watku, kazdy ma prawo sie w nim wypowiadac.
Choc to nie moj watek i nie pamietam jakim cudem wlasnie na nim sie znalazlam to traktuje go jak swoj "dom"
Mam do niego sentyment bo to wlasnie tu przezywalam swoj bol i to tu zaczynalam rozumiec siebie. I sa tez osoby, ktore darze szczegolnym sentymentem, ktore postawily mnie na nogi ![]()
2,861 2011-02-06 17:07:10
2,862 2011-02-06 17:50:21
Median napisał/a:Kriss napisał/a:Dziewczyny, gdzie Zazdrość?
strona 111, post #2762
Noż qrwa mać!
Powiem tak - większość z nas weszła na to forum, bo była/jest w gównie po uszy. Ja tak miałam. Szambo stulecia i ja - dosłownie o krok od załamania. I zdarzył się cud. A nawet kilka. Po pierwsze ja się otworzyłam i opisałam swoją historię. Po drugie - natychmiast otrzymałam dawkę pozytywnej energii od dziewczyn. I po trzecie - weszłam na wątek "Grupa wsparcia...".
I tam natrafiłam na Zazdrość. Dla nikogo nie jest tajemnicą, jak bardzo ją cenię i kocham. Bo uratowała mi życie.
Nie potrafię ogarnąć, jakim człowiekiem trzeba być, że z taką ironią pisać o tym, jak pomagała innym - w kontekście "po co to robiła". Dla mnie te osoby przestały istnieć - we wszystkich postaciach, w których pojawiały się na tym forum.
Najżałośniejsze w tym wszystkim jest to, że chyba nie było na tym forum drugiej tak tolerancyjnej osoby jak Zazdrość. Owszem - jej pytania były często brutalne, ale zawsze były pytaniami, a nie ocenami. Ale zawsze miały jeden cel - POMOC. A co niektórych tak bolało? Ano treść odpowiedzi, na te pytania. Tak, jakby to ona odpowiadała za ich treść...
Sama wiele takich pytań od niej usłyszałam. A jeśli nawet nie były skierowane do mnie - czerpałam z nich garściami. Podobnie, jak wiele innych osób.
Zazdrość była jak przysłowiowy wrzód na dupie - nie dało się Ciebie zignorować, siostro! Jej celne uwagi waliły w te najgłębiej ukryte i najmroczniejsze sfery. Ale zawsze potrafiła wyciągnąć rękę do osób, które nawet jak mocno nabroiły, oczekiwały pomocy. Jak nikt inny potrafiła wyczuć fałsz czający się czarnymi literkami
No cóż, taka jest jej decyzja. Na szczęście zostały jej posty, które pewnie pomogą jeszcze nie jednej zagubionej. Pozostały też te posty, które pozwalają ocenić sytuację, która miała miejsce.
Mnie się chce rzygać, jak czytam jak co po niektórzy dziękują jej za "uratowanie", a parę dni później wylewają pomyje.
Oberwało się jej za naszą "siostrzana więź" - to już chyba jakaś forma OBSESJI.
Po prostu te osoby nie mogły znieść myśli, że komuś się udało wydostać z gówna. Że warto walczyć - bo one się poddały.
Obrażała ich jej siła, bo obnażała ich słabość. Rozsądny człowiek skorzystałby z pomocy, ale one wolały obryzgać tym swoim gównem.
Heh... Zazdrości pewnie nie spodobałoby się to, co napisałam. Ale cóż - to moje zdanie.
Ja zyskałam prawdziwą siostrę i nikt mi tego nie odbierze - choćby pluł i tupał nóżkami.
2,863 2011-02-06 18:05:37
Ale tu na forum jest tak, jak i w zyciu realnym - chcesz pomoc to dostaniesz za to po dupie, ktos obroci przeciwko Tobie to, ze chcesz pomoc. Niestety.
W realu jesli ktos na mnie warczy tzn, ze nie chce mojej pomocy wiec sie usuwam i dlatego nie rozumiem czemu marnujecie energie na kogos, kto nie chce tej pomocy. Wyciagacie dlon, ktora w tempie ekspresowym zostaje pogryziona. Ja rozumiem, ze mozna dac szanse, ale ile tych szans? Dwie, piec, piecdziesiat? Jelsi chodzi o nowe dziewczyny - watpie, zeby chcialo im sie czytac dziesiat, set stron zanim dokopia sie po postow Zazdrosci. Nie dokopia sie, bo odpuszcza czytajac wczesniej saczace sie jadem posty.
2,864 2011-02-06 18:15:41
Mam nadzieję, że te najbardziej zdesperowane (czyli najbardziej otwarte na pomoc) - nie odpuszczą. I będę przeszukiwać te tysiące stron ![]()
2,865 2011-02-06 19:18:14
Mam nadzieję, że te najbardziej zdesperowane (czyli najbardziej otwarte na pomoc) - nie odpuszczą. I będę przeszukiwać te tysiące stron
Jeżeli naprawdę potrzebują pomocy to się dokopią i przeczytają wszystko uważnie. Część osób która tu przychodzi jest agresywna bo nie potrafią poradzić sobie z tym co im w duszy się dzieje, i na początku potrzebują trochę kopa aby się wygadać i "wyszumieć", by się okazało że to dobre osoby tylko strasznie pogubione i to właśnie im ta pomoc jest najbardziej potrzebna.
2,866 2011-02-06 19:18:37
Maria Pawlikowska- Jasnorzewska;
Miłość
Nie widziałam Cię już od miesiąca
I nic. Jestem może bledsza, trochę śpiąca,
trochę bardziej milcząca.
Lecz widać można żyć bez powietrza.
2,867 2011-02-06 19:20:38
hmmm.. a czy ktos wie co sie dzieje ze slodka i takaja?
2,868 2011-02-06 19:21:03
Maria Pawlikowska- Jasnorzewska;
MiłośćNie widziałam Cię już od miesiąca
I nic. Jestem może bledsza, trochę śpiąca,
trochę bardziej milcząca.
Lecz widać można żyć bez powietrza.
Uwielbiam Pawlikowską-Jasnorzewską.
Pięknie pisze - i jak prawdziwie.
2,869 2011-02-06 19:22:51
hmmm.. a czy ktos wie co sie dzieje ze slodka i takaja?
Nie wiem, nie widziałam.
2,870 2011-02-06 19:27:01
Slodkiej nie widzialam juz uuuuuuu... pare miesiecy, a nie byla w dobrym stanie z tego, co pamietam. A Takaja... bylo chyba dobrze ![]()
2,871 2011-02-06 19:32:22
Idę się wymoczyć w bąbelkach z książką w rękach. ![]()
2,872 2011-02-06 22:55:13
Hej, przeprowadziłam się na mniejsze i gitesik jest, bo wczesniej miałam totalny bałagan i nic nie wiedziałam gdzie jest, były mi pomagał, prosił mnie abym zrobiła mu pranie i zrobiłam oczywiście rzeczy a nie mózgu, pomoc za pomoc i tylko tyle i az tyle i tak niech pozostanie. Nie wejdę już w zadne układy, układziki bo na wiele kilometrów wiem czym to pachnie, od razu w mózgu mam czerwone światło. Monia, wytworzyłam już gruby pancerz wokół siebie i ex nie ma do mnie dostepu. Co do Zazdrości zgadzam się z Niekochaną, jest mi cholernie przykro ze tak sie stało. Swoją obecność na forum pół roku temu zaczęłam od właśnie tego wątku, przekopałam się przez te wszystkie strony, posty i było to jak kubeł zimnej wody, głównie dzięki niej, oczywiście musiałam wszystko to przetrawić, przejść przez wszystkie stadia po rozstaniu, wyć z bólu, rozpaczy, upokorzenia, odtrącenia, samotności itp ale przez to przeszłam i jest dobrze, głównie fajnie mi jest ze sobą, lubię siebie, stałam się jeszcze bardziej gadatliwa niż byłam, nad czym parę osób ubolewa, a mi z tym dobrze, ostatnio w dziwnych okolicznościach poznałam fajne babki też po przejściach i spotykam się z nimi, jest ich 5, więc mam gdzie chodzić i co robic, od facetów jak na razie stronię, na dzień dzisiejszy facet dla mnie to kłopot, tak to widzę, Median uśmiejesz się ale wróciłam do dawnej swojej pasji - robienie na drutach, siedzę sobie w fotelu jak emerytka i robię kapę na łózko i sprawia mi to ogromną frajdę he he he
2,873 2011-02-06 23:07:55
oooo...a zrobisz mi gruby, cieply szalik? ![]()
Powiem tak... ciesze sie, ze jestes kolejna osoba, ktora sie pozbierala i doszla do siebie. Bardzo Ci tego zazdroszcze (w pozytywnym sensie) i mam nadzieje, ze reszta potluczonych (w tym i ja) tez za pare miesiecy napisze cos optymistycznego ![]()
Ciesze sie Maxi baaardzo ![]()
2,874 2011-02-06 23:15:18
Maxi,
gratuluję, podążam za Tobą. Mam nadzieję na przeprowadzkę na mniejsze, mam nadzieję, że nie będę potrzebowała pomocy byłego i nie będę musiała się rewanżować. Na drutach też kiedyś robiłam, może wrócę, ale na razie nie mam czasu (i dobrze!)
Miło widzieć, że można przeżyć trudne chwile, nie zwariować i mieć się naprawdę dobrze.
Tego Tobie, sobie i Wszystkim życzę.
2,875 2011-02-06 23:15:25
Swoją obecność na forum pół roku temu zaczęłam od właśnie tego wątku, przekopałam się przez te wszystkie strony, posty i było to jak kubeł zimnej wody, głównie dzięki niej, oczywiście musiałam wszystko to przetrawić, przejść przez wszystkie stadia po rozstaniu, wyć z bólu, rozpaczy, upokorzenia, odtrącenia, samotności itp ale przez to przeszłam i jest dobrze, głównie fajnie mi jest ze sobą, lubię siebie, stałam się jeszcze bardziej gadatliwa niż byłam, nad czym parę osób ubolewa, a mi z tym dobrze, ostatnio w dziwnych okolicznościach poznałam fajne babki też po przejściach i spotykam się z nimi, jest ich 5, więc mam gdzie chodzić i co robic, od facetów jak na razie stronię, na dzień dzisiejszy facet dla mnie to kłopot, tak to widzę, Median uśmiejesz się ale wróciłam do dawnej swojej pasji - robienie na drutach, siedzę sobie w fotelu jak emerytka i robię kapę na łózko i sprawia mi to ogromną frajdę he he he
Maxi - bardzo się cieszę, że Tobie się układa. Każda taka wiadomość daje mi siłę i nadzieję.
Buziaki, kochana.
2,876 2011-02-06 23:38:31
Dziewczyny, uwierzcie w to, naprawdę można czuć się dobrze w swoim towarzystwie, czasem tak mam że i nie chce mi się nigdzie wychodzić i nie odbieram żadnych telefonów, czytam mądre psychologiczne ksiązki, robię sobie gorącą czekoladę do łóżka i naprawdę jest mi dobrze, jak na razie trwam sobie w takim stanie i oby jak najdłuzej, zobaczymy. A z przeprowadzką miałam ogrom pracy i jeszcze mam, dlatego czytam więcej niż piszę na forum, bo zwyczajnie jestem zmeczona.
2,877 2011-02-07 09:15:19
Heh, wprawdzie mi prądu nie wyłączyli, ale znajomi wpadli tłumnie na wieczorny mecz i nie zrobili tego z pustymi rękoma. Po Ich wyjściu nie bardzo nadawałam się do pisania czegokolwiek, więc Median wybacz, pliss ![]()
Co się odwlecze to, sama wiesz, więc dzisiaj to zrobię.
Maxi, buziaczki, strasznie się cieszę, że Jesteś w świetnej formie. Tyle optymizmu jest w Twoich postach. Oby tak dalej.
2,878 2011-02-07 20:30:28 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-02-07 20:30:48)
A nie mówiłam
Moniu - ja też czekam z niecierpliwością.
2,879 2011-02-08 00:15:46
Co do adrenaliny to powiem Ci, ze po tych wszystkich historiach, ktore tu przyczytalam nie bede w stanie zaufac zadnemu mezczyznie. Coraz czesciej mysle o tym, ze mezczyzni po prostu nie potrafia byc wierni.
Do Median ![]()
Widzisz moja Droga, wiem doskonale, że życie weryfikuje nasze poglądy. Czasem bywa tak, że robimy coś, czego same po sobie byśmy się nie spodziewały i potem myślimy sobie: ,,zawsze mówiłam, że nigdy (..)" Tak to już jest.
Czytając to forum czasem boję się odezwać, bo mam taką kobiecą cechę, którą opiszę słowami: << Wiem czego chcę, dopóki nie zmienię zdania>> Wiele forumowiczek pilnuje tu konsekwencji w poglądach, a ja mając lepszy dzień i różowe okulary na nosie, nieco inaczej wypowiem się na dany temat, niż w dniu, w którym nad nosem wiszą mi czarne chmury.
Median jesteś bardzo interesującą kobietą, z bagażem związkowych doświadczeń. Ukształtowały one Twoje zapatrywania, a kolejne doświadczenia je zmienią
Święty spokój istnieje, trzeba tylko go odnaleźć. Odnaleźć swoje miejsce w świecie! Nie wchodzić w niepewne relacje, z góry skazane na wysoki poziom adrenaliny. Wiem, że to trudne, ale jednak możliwe.
Moja bliska znajoma mówi: ,,dla mnie na świecie może istnieć tylko kilka osób (..)" i potrafi je wymienić. ,,Gdy Ktoś ma okazać się nieszczery, nielojalny, nieprawdziwy, to niech Bóg uchroni mnie od takich znajomości.
Dlaczego On podjął taką decyzję? Może od początku nie był do końca szczery, może jest wygodny, może widział, że będąc z Tobą, będzie musiał być wyłącznie Twój, a tego nie chciał, może przerosły go Twoje oczekiwania, a może Twój wysoki poziom inteligencji..
Teraz ja się naprodukowałam ![]()
Pytanie: Czy już w porządku? Doszłaś do siebie po tym, co Ci się przytrafiło?
2,880 2011-02-08 00:22:30
Smołka, rozlozylas mnie na obie lopatki
Zawzieta bestia z Ciebie ![]()
Szczerze? Nie doszlam i chyba nigdy nie dojde, to bedzie siedziec we mnie jak zadra. Owszem, z czasem przyblednie, ale gdzies tam bedzie sie pojawiac znienacka taka mysl, ze to nie moglo sie tak skonczyc, ze mialo byc inaczej, a nie jest...
I bardzo prosze sie czesciej udzielac na forum ![]()
2,881 2011-02-08 00:29:15
Median - założyłas wątek i co? Moderuj!
2,882 2011-02-08 00:56:19
uu.. kochana...jakbym miala wladze moderacji to uuuuh ![]()
2,883 2011-02-10 19:55:11
Nie żebym była upierdliwa, ale ktoś miał tu jakąś listę trzasnąć, nie?
2,884 2011-02-10 19:56:49
a tak, juz wczoraj mialam cos na ten temat napisac, ale stwiedzilam, ze nie bede upierdliwa.. ![]()
2,885 2011-02-17 20:47:09
Witam wszystkie netkobietki! Jak wiele z Was od kilku miesięcy mozolnie przedzieram się przez wszechogarniającą mnie rozpacz, przez uczucie kompletnego osamotnienia i lęku przed przyszłością. Na szczęście, jakiś czas temu trafiłam na ten wątek. Przeczytałam wszystkie Wasze posty, a śledzenie Waszych historii bardzo mi pomogło. Wy już przebrnęłyście przez setki poradników psychologicznych, uczestniczyłyście w różnego rodzaju terapiach, macie wiele trafnych przemyśleń i co najważniejsze, dzielicie się swoimi doświadczeniami, aby pomóc innym kobietom w podobnej do ich sytuacji. Znalazłam tu, między innymi, bardzo trafne spostrzeżenie na temat relacji dawca ? pasożyt i jestem przerażona, że ja, moje jedenastoletnie małżeństwo doskonale wpisywało się w ten schemat! Poza tym, ciągle się zastanawiam, czy ja też należę do grupy tzw. kobiet kochających za bardzo, kobiet które zabiegając o miłość, sympatię innych, gotowe są do wszelkiej pomocy, kosztem własnych potrzeb i często wbrew własnym chęciom? Zadaję sobie też pytanie, tak jak wiele z Was, jak odróżnić chęć pomocy podyktowaną jedynie życzliwością i dobrym sercem od chorego, wikłającego nas w rolę ofiary działania mającego na celu zasłużenie sobie na czyjąś miłość?
2,886 2011-02-17 23:50:04
Epoczko - wszystko OK? Jakoś zamilkłaś....
2,887 2011-02-19 22:50:27
Median - trzeba było mi szepnąć, że "Czarny Łabędź" jest o lekkim odwale psychicznym! Mało mam w domu? ![]()
A poważnie - mnie się podobało. Mroczny, ale piękny. No i uwielbiam grę Natalie Portman.
2,888 2011-02-19 22:53:59
ja ja lubilam tylko w jednym filmie - Leon Zawodowiec
Natrectw nie masz wiec nie uznalam za konieczne informowanie Cie o tresci filmu
A teraz pytanie za 100pkt - GDZIE JEST MONIA? ![]()
2,889 2011-02-19 22:56:13
j
A teraz pytanie za 100pkt - GDZIE JEST MONIA?
Cały czas pisze? ![]()
2,890 2011-02-19 22:58:06
Median - popisałabym, ale jadę do mamy.
Zatem do jutra, kochana.
2,891 2011-02-19 23:02:23
oj juz mnie opuszczasz? To jedz ostroznie dobrze? Dobrej nocy ![]()
2,892 2011-02-20 02:50:13
Hej dziewczyny jest mi źle jest mi bardzo źle i nie wiem co mam ze sobą zrobić, to życie jest paskudne...
2,893 2011-02-20 09:58:04
Epoczko - wszystko OK? Jakoś zamilkłaś....
Witaj Niekochana - wszystko u mnie w porzadku. Trzymam sie.
2,894 2011-02-20 10:20:33
Hej dziewczyny jest mi źle jest mi bardzo źle i nie wiem co mam ze sobą zrobić, to życie jest paskudne...
Takie_życie, napisz coś więcej - może coś zadziałamy razem?
2,895 2011-02-20 11:16:03 Ostatnio edytowany przez takie_życie (2011-02-20 11:17:19)
Hej niekochana ja chyba jestem teraz już wszystkim zmęczona, tą całą historią co była, pracą i w tej chwili jest historia która może się rozwinie a może nie ale chyba jeszcze jestem na nią za słaba jeszcze za mało się pozbierałam.
I przydały by mi się wakacje, wyspać się i nie myśleć za dużo.
2,896 2011-02-20 11:19:34
Hej niekochana ja chyba jestem teraz już wszystkim zmęczona, tą całą historią co była, pracą i w tej chwili jest historia która może się rozwinie a może nie ale chyba jeszcze jestem na nią za słaba jeszcze za mało się pozbierałam.
I przydały by mi się wakacje, wyspać się i nie myśleć za dużo.
Kochana, bo my musimy teraz wszystko bardzo małymi kroczkami robić. Wierz mi, parę dni temu sama się o tym przekonałam. Nic na szybko, bez pośpiechu i po mega zastanowieniu.
I dbać o siebie. Wyśpij się. Mnie to bardzo pomaga.
2,897 2011-02-20 11:25:43
Z moim byłym kilka dni temu spaliłam ostatnie mosty, już nie ma możliwości abyśmy porozmawiali, a dziś za nim tęsknię i chciałabym chociaż usłyszeć co tam u niego słychać. Teraz też siedzę i mi łezki sobie kapią, ja chyba na końcu to w psychiatryku skończę.
2,898 2011-02-20 11:40:28
Z moim byłym kilka dni temu spaliłam ostatnie mosty, już nie ma możliwości abyśmy porozmawiali
Kochana, więc masz tą pewność, której możesz się trzymać.
Teraz czas na żałobę - musisz dać sobie zgodę na smutek i łzy. Taka kolej rzeczy - nie przeskoczysz tych emocji, choćbyś nie wiem jak chciała.
2,899 2011-02-20 11:45:37
Ja wiem niekochana ale to ogólnie skończyło się już prawie pół roku temu, już był smutek i łzy dlaczego znów musi mnie to dopadać.
Cieszę się również że w odpowiednim momencie znalazłam to forum, bez niego byłoby dużo gorzej.
2,900 2011-02-20 11:51:51
koleżanko po pół roku to juz temat powinien byc zamkniety. nie nakrecaj sie sama coś się skonczylo, nie cofamy się tylko idziemy do przodu.
zajmij sie soba, swoim życiem, postaw sobie cel i dąż do jego osiagnięcia. palenie mostów to czasem jedyna możliwość, masz wtedy pewność że nikt nie zaatakuje cię w plecy od tyłu.
2,901 2011-02-20 12:00:44
Problem w tym że ja to wiem, gorzej z wykonaniem
Ogólnie na co dzień jest dobrze, ale przychodzą czasami takie chwile jak ta dzisiaj i wolę to tu z siebie wyrzucić mając nadzieję że szybciej mi przejdzie ![]()
2,902 2011-02-20 12:18:39
w plecy od przodu raczej ciezko by bylo ![]()
takie zycie czasu Ci trzeba. Latwo sie mowi - zapomnij, zajmij sie zyciem itp. Czas. Kazdego dnia dzieje sie cos nowego. Kazdego dnia te mysli sa coraz mniej intenstywne...
2,903 2011-02-20 12:20:34
Takie_życie, niestety takie chwile przychodzą i odchodzą, czy to po miesiącu czy po pół roku, z czasem pozostają tylko te dobre wspomnienia, o złych nie chcemy mysleć, robimy coś pod wpływem emocji, czego później żałujemy, wszystko mija i zły nastroj też, to coś co sami tworzymy i sami wymyslamy jakieś dziwne scenariusze, tylko po to aby same sie dołować.
2,904 2011-02-20 13:30:48
ale przychodzą czasami takie chwile jak ta dzisiaj i wolę to tu z siebie wyrzucić mając nadzieję że szybciej mi przejdzie
I tak jest. Jak zrzucisz "z wątroby" to jest lżej - wszystkie tak mamy.
Nadchodzi gorszy dzień i znów potwory wychodzą z szafy lub spod łóżka
Czasu nam wszystkim trzeba...
Median: jadłam ostrożnie, jak sobie życzyłaś
![]()
2,905 2011-02-20 13:32:45
grzeczna dziewczynka ![]()
2,906 2011-02-20 13:35:23
grzeczna dziewczynka
Jak zawsze ![]()
2,907 2011-02-21 01:11:30
Median, poważnie zastanawiam się, co z monią?
2,908 2011-02-21 01:12:42
Moze Monia sie wstydzi wejsc bo wie, ze dala plame i boi sie odkrecic?
2,909 2011-02-21 01:17:13
Moze Monia sie wstydzi wejsc bo wie, ze dala plame i boi sie odkrecic?
Monia- wybaczamy ![]()
2,910 2011-02-21 01:18:08
hyhy ![]()
2,911 2011-02-21 01:20:41
Myślisz, że czai się niezalogowana? ![]()
2,912 2011-02-21 01:22:14
nie, nie sądze... kurcze, mam nadzieje, ze nic zlego sie nie wydarzylo
2,913 2011-02-21 01:25:37
nie, nie sądze... kurcze, mam nadzieje, ze nic zlego sie nie wydarzylo
Nawet tak nie myśl.
Monia - daj znać, ze wszystko OK.
Śnił mi sie dziś ten fragment z "Czarnego Łabędzia" - jak jej się nogi łamały. Dobrze to pokazali - niezwykle "dogłębnie"
2,914 2011-02-21 02:01:18
Szczerze mowiac to juz nie pamietam tego filmu ![]()
Ja mialam za to dzis sny o tematyce erotycznej
ze swoim znajomym, ktory wyemigrowal juz jakis czas temu, a odezwal sie ostatni raz jakies 2 miesiace temu. I dzis w poludnie zadzwonil..dziwnie sie poczulam ![]()
2,915 2011-02-21 02:05:49
Ty jesteś jakaś czarownica ![]()
No cóż - Twój sen na pewno był przyjemniejszy ![]()
2,916 2011-02-21 02:07:50
Tak, byl cholernie przyjemny...szkoda, ze byl tylko snem.. ![]()
2,917 2011-02-21 02:10:29
Idę do spanka - może i mnie się przyśni coś przyjemnego? Muszę mocno wierzyć....
A za oknem -10 i śnieg.
2,918 2011-02-21 02:11:49
to cieplosci pod koldra zycze i.. i sie w jezyk ugryze
Dobranoc ![]()
2,919 2011-02-21 02:12:32
to cieplosci pod koldra zycze i.. i sie w jezyk ugryze
Dobranoc
Wszystko jasne - Tobie tego samego ![]()
2,920 2011-02-21 22:00:55
Dziewczyny kochane.
Dziś był, a właściwie jeszcze jest DOBRY DZIEŃ. Dobre wieści dały mi nadzieję, że się uda.
Mam nadzieję, że Wy tez miałyście dobry dzionek.
P.S. Zabrzmiałam, jakbym coś "wzięła" Tak - to serotonina i endorfiny - słowem jestem na "pozytywnym haju"
(skopiowałam mój post z innego watku - przyznaję się bez bicia, bo tam się tez pochwaliłam ) ![]()
2,921 2011-02-21 23:27:43
a coz sie wydarzylo? opowiadaj ![]()
2,922 2011-02-21 23:28:15 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-02-22 00:05:01)
a coz sie wydarzylo? opowiadaj
Napisze do Ciebie.
Napisałam.
2,923 2011-02-22 00:17:34
Median - jesteś?
2,924 2011-02-22 10:37:10
Padlam wczoraj dosc szybko ![]()
Dizen dobry ![]()
2,925 2011-02-22 23:33:46
aaa... mam problem, znowu moj mozg pakuje sie w jakies chore historie i czuje, ze jestem na krawedzi wariactwa.
Niekochana, pamietasz jak pisalam o tym, ze mialam przyjemne sny? A on sie odezwal tego dnia?
No to dzis mi powiedzial, ze pffff... az mi glupio o tym pisac
Znamy sie wiele lat i znamy sie jak lyse konie. Miedzy nami nigdy nie bylo nic ponad zwykla przyjazn. Czasami mielismy przerwy w kontakcie, ale nie dluzej niz miesiac, dwa..Zawsze "do siebie wracalismy". W zasadzie te przrwy pojawily sie dopiero wtedy, kiedy wyjechal za granice czyli jakies 3 lata temu.
Wiem, ze jest mu tam dobrze, chociaz ostatnio marudzil, ze ma dosyc, ze nie chce wracac do pl, ale tam tez mu nie do konca jednak dobrze. Bedac tam poznal dziewczyne, ktora tez wyemigrowala ze swojej ojczyzny i poniewaz dobrze sie dogadywali, a grozila jej deportacja to hajtnal sie z nia. Zawsze twierdzil, ze chcial jej po prostu pomoc, ale jak bylo naprawde tego nigdy sie nie dowiem, wiadomo - facet ![]()
Przez ostatnich pare dni mamy no hmm... dosc intensywny ze soba kontakt i czuje, ze to zaczyna isc w zla strone. W strone pozadania czyli czegos, co jest baaardzo zakazane, choc nie powiem, przyjemne
Jest daleko, wiec teoretycznie grozny nie jest, ale cholera... to jakos tak wszystko sie wymyka spod kontroli. Tyle lat bylo normalnie a teraz sie zmienia i nikt nie wie dlaczego...