dlaczego zdradzani sa glupi... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dlaczego zdradzani sa glupi...

Strony Poprzednia 1 42 43 44 45 46 55 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,796 do 2,860 z 3,559 ]

2,796

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Zazdrosc napisał/a:

no i o godzinie najpozniej 23:00 big_smile NOCNE MARKI! big_smile

Marzenia.... big_smile Ja wtedy się rozkręcam wink

Zobacz podobne tematy :

2,797

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Tak Zazdrosci, trafilas w sedno - u mnie lenistwo to ucieczka od zycia.

2,798

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

zapytalam wujka Googla o warsztaty, treningi dot. asertywnosci, poczucia wlasnej wartosci itp. Niestety wszystko jest platne i to slono (warszawa). A poniewaz moja aktualna sytuacja finansowa nie jest ok to postanowilam odkladac kasiorke. Znalazlam cos, co wyglada rozsadnie i maja terminy na maj, czerwiec wiec mam punkt odniesienia wink

2,799

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Ja czekam na wiosnę. Nie cierpię zimy sad Jestem zmarzluchem, denerwuja mnie te wszystkie warstwy ubrań, które muszę na siebie wkładać.
Czekaam na zieloną trawkę, bazie i pierwsze tulipany.

2,800

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

ja nie lubie wiosny - wszyscy wtedy piep***a o milosci, a po roztopach ta zielona trawka smierdzi psimi kupami, ktore sie zakonserwowaly pod sniegiem... big_smile

2,801

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Median napisał/a:

ja nie lubie wiosny - wszyscy wtedy piep***a o milosci, a po roztopach ta zielona trawka smierdzi psimi kupami, ktore sie zakonserwowaly pod sniegiem... big_smile

Ja nie kojarzę wiosny z miłością. Jest dla mnie uosobieniem odradzania się. Wiem, że brzmi to dziwacznie, ale jak widzę ten gwałtowny "wybuch" zieleni w ciągu jednej nocy - czuję się lepiej.

2,802 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-02-06 00:21:42)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

A ja czekam na wiosnę. będzie jasno, słoecznie i cieplo. będzie mozna rozwalac szeroko okna, nawet nocą.

Wiecie co mi przyszło do łba?   Pomyslalam, ze jesli ktos ze złych ludzi przycyznil sie do mego rozpadu małżeństwa, to ja tym ludizom życze tylko tego samego.
Dokładnie tego samego , z całego wiecznie mnie kłującego  serca. Czy to złe? Raczej nie, to tylko zwrot wypozyczonego i wysłanego do mnie zla.
Wydmuchuje to samo , jak dmuchawiec w strone nadawcy mego smutku i załamania.

2,803 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-02-06 00:21:50)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
gazia napisał/a:

A ja czekam na wiosnę. będzie jasno, słoecznie i cieplo. będzie mozna rozwalac szeroko okna, nawet nocą.

Wiecie co mi przyszło do łba?   Pomyslalam, ze jesli ktos ze złych ludzi przycyznil sie do mego rozpadu małżeństwa, to ja tym ludizom życze tylko tego samego.
Dokładnie tego samego , z całego kłującego mnie serca.

Gaziu, ja już etap gniewu mam zaa sobą, ale też go przerabiałam. Wiem jak miota człowiekiem wink Ale nie ma sensu tracić energii na złorzeczenia. Bo wiesz co - my ich wcale nie obchodzimy. Ja już się z tym pogodziłam. Ty jeszcze nie, ale kiedyś też to zaakceptujesz.

2,804 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-02-06 00:29:01)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Ja bym tylko chciała, by nadawca lub nadawczyni , czyli reżyser tego zdarzenia pobrał w całosci zwrot tego co mi uczynił. Ci, którzy mnie krzywdza i obwiniaja  oby im sie też uszczkneło tego specyjału : okropnego samopoczucia.

Los zawsze wysyła w strone takich sprawczyń i sprawców paczkę zwrotną.
A w paczce TEN SAM LOS.
Nie wiem czemu, ale ja czuję, ze ktos mu pomógł w tym zamieszaniu. oby szybko do tego kogos to poszło . ponoc wraca ze zdwojona siłą. marna to dla mnie pociecha. nie wiem czy on zostanie ukarany , ale mam nadzieje , że zrozumie co zrobił. Kiedyś i oby to zrozumienie wprawiło go w odpowiedni stan ducha.

2,805

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
gazia napisał/a:

Ja bym tylko chciała, by nadawca lub nadawczyni , czyli reżyser tego zdarzenia pobrał w całosci zwrot tego co mi uczynił. Ci, którzy mnie krzywdza i obwiniaja  oby im sie też uszczkneło tego specyjału : okropnego samopoczucia.

Los zawsze wysyła w strone takich sprawczyń i sprawców paczkę zwrotną.
A w paczce TEN SAM LOS.

Gaziu, szkoda nerwów i energii.

2,806 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-02-06 00:33:19)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Wiem, ze szkoda energii....ale jedyna pociecha, ze to wróci do podłych reżyserów .OBY. jak nie dzisiaj , jutro, to za miesiąc lub dalej, ale wrócic musi.

Nie umiem sie pozbierac, do d. z tym wszystkim.

2,807

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
gazia napisał/a:

Los zawsze wysyła w strone takich sprawczyń i sprawców paczkę zwrotną.
A w paczce TEN SAM LOS.

Coz.. z utesknieniem czekam na zwrot...chce miec to juz za soba sad

2,808

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
gazia napisał/a:

Ja bym tylko chciała, by nadawca lub nadawczyni , czyli reżyser tego zdarzenia pobrał w całosci zwrot tego co mi uczynił. Ci, którzy mnie krzywdza i obwiniaja  oby im sie też uszczkneło tego specyjału : okropnego samopoczucia.

Los zawsze wysyła w strone takich sprawczyń i sprawców paczkę zwrotną.
A w paczce TEN SAM LOS.
Nie wiem czemu, ale ja czuję, ze ktos mu pomógł w tym zamieszaniu. oby szybko do tego kogos to poszło . ponoc wraca ze zdwojona siłą. marna to dla mnie pociecha. nie wiem czy on zostanie ukarany , ale mam nadzieje , że zrozumie co zrobił. Kiedyś i oby to zrozumienie wprawiło go w odpowiedni stan ducha.

Podobno największą zemstą jest przebaczenie i tego Ci życzę Gaziu, wszystko inne to droga na skróty.
A pozatym jak odeślesz to chyba niestety może wrócić?

2,809

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Median? mówisz jak bys to Ty sprawiła mi ten los......jak to rozumiec....czekasz na te paczke.....

2,810 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-02-06 00:36:49)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Orszulik, nawet jak bym nie odesłala, to los wysle pacuszke sam! Tak jest, było i będzie!

2,811

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

nie Gaziu, nie o Ciebie chodzi, po prostu sama mam nieczyste sumienie...

2,812 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-02-06 00:42:09)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

A, no chyba że tak......

jestem teraz na dziwnym etapie złosci. Za co? Czemu? przeciez Ci pomoglam, gdy byłes chory...a on mi odpłacił......porzuceniem, ot tak..dla panienki .....
Drobiazg...kompletny drobiazg......
najgorsze jest to że ja mu wybaczyłam...a obwiniam sprawce , osobe ktora go zmanipulowała.

2,813

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Ale trzymam sie tego, co mi napisalas pare dni temu wink


Zlosc pieknosci szkodzi, pamietaj o tym wink

2,814 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-02-06 00:45:29)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

A co napisałam pare dni temu???<skleroza>
Mnie juz złośc nie zaszkodzi , bom stara i brzydka jak noc listopadowa...ponoc...heh...

Nie moge zrozumieć , czemu on boi sie ze mna gadać.?????
Jak sie obawia , niech przyjdzie z kolegą!!!!!

2,815

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Median napisał/a:

nie Gaziu, nie o Ciebie chodzi, po prostu sama mam nieczyste sumienie...

Wiecie co? Wszystkie chcemy tego, co nam zabrano.
Ja chcę tylko zapewnienia spokoju. Tylko i aż tyle. Ale niestety wiem, że nikt mi tego teraz nie może zagwarantować. sad

2,816 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-02-06 00:53:03)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Niektóre rzeczy posegregowałam , ale tego jest mnóstwo!!!! Kiedy on weźmie choc część, Oprócz rzeczy osobistych , ksiązki, płyty, nawet mnóstwo taśm..torby, drukarka, notesy...a własnie warto przejrzec notesy...., mnóstwo fotek...róznych  hmmmmm...., ale sztuki na tych fotach!!!!!!, .....ale tego jest dużo......Nie mieszka , czy bawi się w uciekiniera, czy odszedeł na prawde, czy czeka na jej ruch ...jaki ruch????Co jest grane????

2,817

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Gaziu, napisalas, ze masz przeczucie, ze w lato poznam kogos.. wink
Idz do lustra, spojrz na siebie i powiedz cos sobie milego, bo i Twoje cialo i Twoja dusza na to zasluguja. A skoro nie ma przy Tobie kogos, kto moze Ci to powiedziec to zrob to sama dla siebie! Marsz do lustra!!!


Niekochana, ale wiesz, ze spokoj jest tylko w nas i to my ten spokoj kontrolujemy? Nie wierze w to, ze jestem od Ciebie lepsza w takiej kontroli... wink

2,818

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Ide spać.

2,819

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

nie! najpierw do lustra! Gaziu, zrob to dla mnie, prosze...

2,820

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Median napisał/a:

Gaziu, napisalas, ze masz przeczucie, ze w lato poznam kogos.. wink
Idz do lustra, spojrz na siebie i powiedz cos sobie milego, bo i Twoje cialo i Twoja dusza na to zasluguja. A skoro nie ma przy Tobie kogos, kto moze Ci to powiedziec to zrob to sama dla siebie! Marsz do lustra!!!


Niekochana, ale wiesz, ze spokoj jest tylko w nas i to my ten spokoj kontrolujemy? Nie wierze w to, ze jestem od Ciebie lepsza w takiej kontroli... wink

Niestety, w moim przypadku chodzi o ten spokój z zewnątrz. Nieleczona choroba M. jest granat z wyciągnięta zawleczką - to tylko kwestia czasu, gdy będzie BUM!

2,821

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Median napisał/a:

nie! najpierw do lustra! Gaziu, zrob to dla mnie, prosze...

Ja za radą Zazdrości codziennie komplementuję się w moich nowych "szafowych" lustrach. To naprawdę działa. Humor od razu jest lepszy.

2,822

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

a powiedz mi..czy Ty nie zyjesz caly czas w zawieszeniu? Bo takie odnosze wrazenie hmm

2,823 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-02-06 01:23:05)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Median napisał/a:

a powiedz mi..czy Ty nie zyjesz caly czas w zawieszeniu? Bo takie odnosze wrazenie hmm

Tak, dokładnie. Jak Windows, który językiem informatyków "nie wstaje" hmm
Decyzje podjęte, żyjemy obok siebie. To nawet mniej niz współlokator. Nic juz nie ma. Ale formalności, które M. miał załatwić - nie załatwione. Więc ja muszę (jak zwykle) wziąć się za to. W przyszłym tygodniu postaram umówić sie na rozmowę z prawnikiem w swojej sprawie. Zastanowiłam się i chyba najlepiej będzie przed separacją sądową (to jednak trwa) zrobiś rozdzielność i podział majątku u prawnika. Jesli oczywiście nie nastąpi ze strony M. gwałtowny zwrot akcji.
Teraz jesteśmy na etapie dogadanego polubownego załatwienia sprawy, ale - jak pisłaam niczego nie mogę być pewna.

Wiesz, pisałam niedawno do znajomej, że to co dla większości kobiet na tym forum jest przekleństwem (odejście męża, zdrada) dla mnie w tym momencie byłoby niejako wybawieniem. Cóż za ironia losu, prawda? hmm

2,824

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Niekochana, wydaje mi się że to co dla większości kobiet jest przekleństwem, jak sama napisałaś, za parę m-cy, lat, same zrozumieją że to dla nich tylko wybawienie, ja to pojęłam trochę wcześniej he he

2,825

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Maxi, napisz proszę co u Ciebie? Eks nadal próbuje powrócić niczym syn marnotrwany? Jak sobie radzisz? Co z przeprowadzką?

2,826

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Dziewczyny - zniknęłyście na troszkę sad
Jak tam Wasze sprawy? Poukładały się?

2,827

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
niekochana72 napisał/a:
Median napisał/a:

a powiedz mi..czy Ty nie zyjesz caly czas w zawieszeniu? Bo takie odnosze wrazenie hmm

Tak, dokładnie. Jak Windows, który językiem informatyków "nie wstaje" hmm
Decyzje podjęte, żyjemy obok siebie. To nawet mniej niz współlokator. Nic juz nie ma. Ale formalności, które M. miał załatwić - nie załatwione. Więc ja muszę (jak zwykle) wziąć się za to. W przyszłym tygodniu postaram umówić sie na rozmowę z prawnikiem w swojej sprawie. Zastanowiłam się i chyba najlepiej będzie przed separacją sądową (to jednak trwa) zrobiś rozdzielność i podział majątku u prawnika. Jesli oczywiście nie nastąpi ze strony M. gwałtowny zwrot akcji.
Teraz jesteśmy na etapie dogadanego polubownego załatwienia sprawy, ale - jak pisłaam niczego nie mogę być pewna.

Wiesz, pisałam niedawno do znajomej, że to co dla większości kobiet na tym forum jest przekleństwem (odejście męża, zdrada) dla mnie w tym momencie byłoby niejako wybawieniem. Cóż za ironia losu, prawda? hmm

Skąd wiesz niekochana , jak sie będziesz wtedy czuła??? pogadamy więc jak odejdzie , ok?

2,828

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Niekochana, ja powróciłam. Nie było mnie trochę, bo tak jak pisałam jestem fanatykiem sportu i jak się coś dzieje ważnego, to po prostu nie ma mnie dla nikogo.

2,829

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
gazia napisał/a:
niekochana72 napisał/a:
Median napisał/a:

a powiedz mi..czy Ty nie zyjesz caly czas w zawieszeniu? Bo takie odnosze wrazenie hmm

Tak, dokładnie. Jak Windows, który językiem informatyków "nie wstaje" hmm
Decyzje podjęte, żyjemy obok siebie. To nawet mniej niz współlokator. Nic juz nie ma. Ale formalności, które M. miał załatwić - nie załatwione. Więc ja muszę (jak zwykle) wziąć się za to. W przyszłym tygodniu postaram umówić sie na rozmowę z prawnikiem w swojej sprawie. Zastanowiłam się i chyba najlepiej będzie przed separacją sądową (to jednak trwa) zrobiś rozdzielność i podział majątku u prawnika. Jesli oczywiście nie nastąpi ze strony M. gwałtowny zwrot akcji.
Teraz jesteśmy na etapie dogadanego polubownego załatwienia sprawy, ale - jak pisłaam niczego nie mogę być pewna.

Wiesz, pisałam niedawno do znajomej, że to co dla większości kobiet na tym forum jest przekleństwem (odejście męża, zdrada) dla mnie w tym momencie byłoby niejako wybawieniem. Cóż za ironia losu, prawda? hmm

Skąd wiesz niekochana , jak sie będziesz wtedy czuła??? pogadamy więc jak odejdzie , ok?

Gaziu - czy uważasz, że można chcieć obecności kata przy swoim boku?

2,830

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Monia139 napisał/a:

Niekochana, ja powróciłam. Nie było mnie trochę, bo tak jak pisałam jestem fanatykiem sportu i jak się coś dzieje ważnego, to po prostu nie ma mnie dla nikogo.

Wrócę do starej sprawy - był wtedy na meczu Twojego syna?

2,831

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Gaziu, uwierz, że niekiedy odejście męża jest błogosławieństwem, choc teraz zapewne trudno jest Tobie w to uwierzyć. Ja odeszłam od swojego męża, chociaż nie mogłam nic Mu zarzucić, po prostu nie chciałam by spędził najlepsze lata swojego zycia z kobietą, która nie kocha Go tak jak na to zasługiwał. I wiesz co, jest teraz naprawdę szczęsliwy z druga zoną, którą notabene bardzo lubię. Można powiedzieć, że jesteśmy sobie nadal bliscy, wiem, że mogę na Niego liczyć, a On na mnie. Tylko nieraz ludzie się dziwią, że siedzimy sobie zgodnie we trójkę na przykład na meczu naszego syna. big_smile Napisałam o tym, bo uważam, że nikt nie zasługuje na to być oszukiwanym i zdradzanym, odchodząc dałam szansę męzowi na to by był szczęsliwy, teraz z perspektywy czasu wiem, że to był słuszny wybór.

2,832

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Oj Niekochana, od tamtego czasu tyle się działo. Pisałam wczoraj Median.
R, był w klinice w mojej miejscowości. Oczywiście prosił mnie bym Go odwiedzała i oczywiście uległam tym prośbom. Poza tym odebrałam Go z kliniki bo przesunęli termin operacji i wstyd sie przyznać, ale znowu uległam Jego czarowi. Spędził u mnie pare dni i ja na to pozwoliłam. Syna nie było, bo akurat w tym czasie był na obozie. Niestety sielanka jak zwykle długo nie trwała, bo wczoraj zostałam poinformowana, że spędzę weekend samotnie, bo On ma imprezę,na którą jak zwykle nie zostałam zaproszona. Chyba nie muszę pisać jak dzisiaj się czuję?

2,833

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Monia139 napisał/a:

Oj Niekochana, od tamtego czasu tyle się działo. Pisałam wczoraj Median.
R, był w klinice w mojej miejscowości. Oczywiście prosił mnie bym Go odwiedzała i oczywiście uległam tym prośbom. Poza tym odebrałam Go z kliniki bo przesunęli termin operacji i wstyd sie przyznać, ale znowu uległam Jego czarowi. Spędził u mnie pare dni i ja na to pozwoliłam. Syna nie było, bo akurat w tym czasie był na obozie. Niestety sielanka jak zwykle długo nie trwała, bo wczoraj zostałam poinformowana, że spędzę weekend samotnie, bo On ma imprezę,na którą jak zwykle nie zostałam zaproszona. Chyba nie muszę pisać jak dzisiaj się czuję?

Przykro mi. Zastanawiam się, czy oni nie mają w ogóle refleksji nad swoim postępowaniem? Takiej zwykłej - ludzkiej.

2,834

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Niekochana, jestem coraz bardziej zagubiona. Cały ten czas od tamtej sytuacji, kiedy pojechałam na mecz do Jego miejscowości, było naprawdę super. Rozmawialismy bardzo długo, zostałam u Niego i praktycznie przegadalismy całą noc. Powiedziałam co mnie boli, On przedstawił swój punkt widzenia i brzmiało to sensownie. Poza tym poznał mnie ze swoją córką i synową, chociaż zawsze sie przed tym broniłam. Powiedział jednak, że bardzo Mu na tym zalezy. Potem jednak miałam znowu chwile zwatpienia i być może naprawdę udało by mi się zakończyc ten związek, ale ten pobyt Jego w klinice, po prostu żal mi się Go zrobiło. Cały czas biję się z myslami, ale nie potrafię podjąć żadnej decyzji.

2,835

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Monia139 napisał/a:

Niekochana, jestem coraz bardziej zagubiona. Cały ten czas od tamtej sytuacji, kiedy pojechałam na mecz do Jego miejscowości, było naprawdę super. Rozmawialismy bardzo długo, zostałam u Niego i praktycznie przegadalismy całą noc. Powiedziałam co mnie boli, On przedstawił swój punkt widzenia i brzmiało to sensownie. Poza tym poznał mnie ze swoją córką i synową, chociaż zawsze sie przed tym broniłam. Powiedział jednak, że bardzo Mu na tym zalezy. Potem jednak miałam znowu chwile zwatpienia i być może naprawdę udało by mi się zakończyc ten związek, ale ten pobyt Jego w klinice, po prostu żal mi się Go zrobiło. Cały czas biję się z myslami, ale nie potrafię podjąć żadnej decyzji.

Wiesz, wydaje mi się, że musisz zaakceptować fakt, że on się nie zmieni. Po prostu taki jest.
I zastanowić się, czy takiego człowieka chcesz dla siebie.

2,836

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Dzięki Niekochana, dwa Twoje zdania a tyle dają do myslenia. Jak dobrze, że tu Jesteś.

2,837

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

W zwiazku z tym, ze sytuacja na forum przez pewne osoby zmienila sie do tego stopnia, ze trzeba sie tlumaczyc z tego, ze sie nie atakuje...to...

Moniu, uprzedzam, ze to nie atak, ale zobacz - przez ostatnie pol roku ile razy postanowilas zakonczyc ten uklad i ile razy sie zlamalas? Jestes dorosla kobieta, madra i zapewne piekna kobieta, ktora pozwala na to, aby byc na kazde skinienie tego faceta. Stracilas juz ponad pol roku ze swojego zycia na nerwy i szarpanie sie z nim i ze soba. Co z tego masz? Pol roku to wystarczajacy czas na to, aby podjac konkretne decyzje w przypadku, kiedy dwoje ludzi, w okolicach 40stki chcialoby ze soba byc. To nie jest uklad w ktorym goni sie kroliczka majac 20 lat (i tak naprawde nie wiedzac jeszcze, czego sie od zycia oczekuje). Masz z tego cos, co zwiazkiem nie jest. Przyjazn to to tez nie jest. Ok, sa te odcienie szarosci, ale kurcze... przeciez Wy sie "bujacie" juz tyle czasu i nic z tego nie wynika (oprocz Twoich nerwow). Wiec?

2,838 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-02-06 14:32:40)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Dziewczyny, jest dla nas nadzieje, zaglądnijcie do wątku Kriss (tak w ogóle - super babka):

http://www.netkobiety.pl/t21363.html

Median - mnie nie musisz uprzedzać ani że to atak, ani, że to żarcik wink
Złe intencje wyczuwam szybko, a pozostałe komentarze (może to naiwność) wierzę, że są w dobrej wierze. Czasem trzeba dostać po pysku, żeby się oczka otworzyły big_smile

2,839

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

A tak, czytalam z zapartym tchem smile

Co do wiary w komentarze - ja rowniez tak uwazam. Pod warunkiem, ze jednak nie obrzuca sie blotem, co niestety ma miejsce w innych watkach. Nie bylabym w stanie pisac komus cos po to, aby zrobic mu na zlosc, umyslnie spowodowac bol itp. I wierze w to, ze Ci, ktorzy pisza do mnie tez nie chca mi z premedytacja zrobic krzywdy. A to, ze czasem szczerosc zaboli coz...(pod warunkiem, ze jest to napisane w sposob delikatny i wywazony, a nie kazdy posiada umiejetnosc dyplomatycznego wypowiadania sie) stawiam na skutecznosc a nie na cackanie sie, chociaz nie powiem - czasem lubie, gdy ktos napisze cos milego, poglaszcze po glowie smile

2,840

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Median,

dobrze, że mnie uprzedziłaś, bo wiesz ja  już się gubię co jest atakiem a co nie jest na tym forum=D
Oczywiście, że masz rację, wiem, że pół roku to wystarczająco duzo czasu aby podjąć jakąś decyzję. Nie wiem, pewnie to przez mój popaprany charakter.
I proszę "atakuj" mnie nadal, może w końcu coś do mnie dotrze. I zapomniałabym dodać, uwielbiam Twoje poczucie humoru.;)

2,841

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Median napisał/a:

chociaz nie powiem - czasem lubie, gdy ktos napisze cos milego, poglaszcze po glowie smile

Zatem wtedy wejdź na stronę:
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=20407&p=3

i odszukaj post #63

big_smile

2,842

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

He, he, własnie o tym przeczytałam.

2,843

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Eeeee, chyba jednak nie o to Niekochanej chodziło:P

2,844

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Monia139 napisał/a:

Eeeee, chyba jednak nie o to Niekochanej chodziło:P

Że o co?

2,845

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

obie dostajecie ode mnie po soczystym buziaku big_smile Dziekuje Wam smile

2,846

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Myslałam o tym co napisała Idela odnośnie głaskania po głowie:

" Ale staram się głaskać po główce, bo kto pogłaszcze jak nie ja sama?
A wiecie, że jak się głaszczę i to konkubiś chce głaskać? I inni też?

ps. głaskanie, to nie użalanie się nad sobą ;-)"

2,847

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Monia139 napisał/a:

Oczywiście, że masz rację, wiem, że pół roku to wystarczająco duzo czasu aby podjąć jakąś decyzję. Nie wiem, pewnie to przez mój popaprany charakter.
I proszę "atakuj" mnie nadal, może w końcu coś do mnie dotrze.

As you wish smile
Nie zwalaj winy na swoj popaprany charakter. Ja wiem, ze to jest najprostsze wyjscie (gdybym ja calkowicie zwalala na charakter to podejrzewam, ze przestalabym istniec w doslownym tego slowa znaczeniu sad ). Pamietaj rowniez o tym, ze bedac myslami w ukladzie, w ktorym obecnie sie znajdujesz powodujesz, ze jakiekolwiek nowe sytuacje w Twoim zyciu (te pozytywne) nie beda mialy miejsca, aby sie o Ciebie zaczepic.

Nie wiem, jak mam do Ciebie dotrzec. Jestes jeszcze bardziej uparta ode mnie. Wiem, ze wszstko juz wiesz i wiesz doskonale, co powinnas zrobic, a mimo to trzymasz sie tego kurczowo. Powiedz mi w jakim celu? Czego sie boisz? Tylko nie mow mi, ze samotnosci, bo jestes bardziej samotna w tym ukladzie niz Ci sie wydaje... Wez gleboki oddech i wypisz mi w punktach po co w tym tkwisz. Wypunktuj rowniez to, co Twoim zdaniem zmieni sie, gdy calkowicie od niego odejdziesz. Bardzo Cie o to prosze.

2,848

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Median obiecuje, że to zrobię, masz moje słowo. W nocy będę miała duzo czasu i jutro o tym przeczytasz.

2,849

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Trzymam smile
Mozesz rowniez zrobic swoje plusy, minusy, wady, zalety i propozycje zmian. Tak, jak z Niekochana zrobilysmy.
Zrob to sobie na spokojnie, a przed wyslaniem na wszelki wypadek zrob ctrl+a i ctrl+c i wyslij smile

2,850

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Monia139 napisał/a:

Median obiecuje, że to zrobię, masz moje słowo. W nocy będę miała duzo czasu i jutro o tym przeczytasz.

Tylko wiesz, uważaj, żeby Ci prądu nie wyłączyli wink big_smile

2,851

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

pffff.. ale naprawde prad wylaczyli smile Tak, ja wiem, ze to brzmi jak klamstwo, ale naprawde tak bylo hmm

2,852

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Wierze, wierzę. Ale nie mogłam się oprzeć wink

2,853

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Zapomnialam dodac do swojej listy punktu, ktory mowi o tym, ze z predkoscia swatla mozna mnie wprowadzic w poczucie winy big_smile
To jest wkurzajace. Wiesz ile ja razy dziennie wstydze sie za cos, czego nie zrobilam? Czasem mam wrazenie, ze wstydze sie i ponosze wine za caly otaczajacy mnie swiat wrrrr... Za to tez moge podziekowac rodzicom...

2,854

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Dziewczyny, gdzie Zazdrość?

2,855

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Kriss napisał/a:

Dziewczyny, gdzie Zazdrość?

strona 111, post #2762

2,856

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Median napisał/a:
Kriss napisał/a:

Dziewczyny, gdzie Zazdrość?

strona 111, post #2762

Noż qrwa mać!

2,857

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Noooo... tak wiec przez pare glupich osob forum stracilo czlowieka, ktory byl ratunkiem dla wielu kobiet (nie umniejszajac innym madrym kobietom)

2,858 Ostatnio edytowany przez Kriss (2011-02-06 16:55:48)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

A może będzie jak Obi Kenobi?
Nie wytrzyma jak zło się będzie panoszyć i wróci?
O, albo Gandalf? Wiecie, wrócił jako biały.
Będzie podglądać, to sama zdecyduje. Ja tam mam nadzieję że nie wytrzyma.

2,859 Ostatnio edytowany przez Median (2011-02-06 16:57:30)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Ale zlo sie wszedzie panoszy, a na tym forum zlo powinno byc ignorowane, a nie jest. Mamy jeszcze Niekochana-naszego buldoga smile
No ja tez mam nadzieje, ze jednak sie zlamie i wroci. Dobrze by bylo, bo nawet jesli komus nie podobalo sie to, co pisala, albo byl zazdrosny to mimo wszystko wiekszosc poniesie strate w zwiazku z wycofaniem sie Zazdrosci z forum.

2,860 Ostatnio edytowany przez Kriss (2011-02-06 17:01:05)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Myślisz żeby ignorować zło? A mnie się wydaje, ze niektórym można "naprostować" sposób myślenia i to zło uświadomić. Fakt czasem spokojne tłumaczenia nie przynoszą efektów i trzeba łopatą i głową o ścianę. Ale, zaśmiecam Wam wątek.
Znikam. Idę "nawracać" Kasandrę.

Posty [ 2,796 do 2,860 z 3,559 ]

Strony Poprzednia 1 42 43 44 45 46 55 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dlaczego zdradzani sa glupi...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024