dlaczego zdradzani sa glupi... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dlaczego zdradzani sa glupi...

Strony Poprzednia 1 40 41 42 43 44 55 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,666 do 2,730 z 3,559 ]

2,666

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

No to może wystarczy inteligentny i wierny, z tymi przystojnymi jest zawsze pewien kłopot. Są obiektem pożadania innych kobiet big_smile

Zobacz podobne tematy :

2,667

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
niekochana72 napisał/a:
Batrix napisał/a:

Jak myślicie...kochający zdradzeni są głupi bo chcą wybaczyć i wierzą partnerowi w jego cudowną odmianę??..czy są głupi bo tak kochają ,ze nie są w stanie wybaczyć i mimo szansy na naprawienie związku odchodzą...i rozstaja się definitywnie nie dając sobie i partnerowi szans???
Ciekawa jestem co odpiszecie;)...

Zdradzani są głupi, bo ponad miłość do siebie przedkładają miłość do innego człowieka. Jeśli kochasz siebie - nie pozwolisz się krzywdzić - i będziesz wiedzieć, które z tych rozwiązań jest dla Ciebie najlepsze. Nie brakuje im zdolności do racjonalnego ocenienia sytuacji - czy ktoś naprawdę się zmienił, czy "bajeruje".

madre slowa smile

2,668

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Monia139 napisał/a:

No to może wystarczy inteligentny i wierny, z tymi przystojnymi jest zawsze pewien kłopot. Są obiektem pożadania innych kobiet big_smile

Monia, przecież to nie kwestia ich "przystojniactwa", tylko braku kręgosłupa big_smile

2,669

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Monia139 napisał/a:

No tak, ale nie znam wielu przystojnych, inteligentnych, wiernych!!! bardzo wysokich facetów  big_smile

Monia..uważasz ,że razem ze wzrostem maleje rozum i uroda faceta?:O ..hmmmm ciekawe stwiedzenie:P
Czyli w małym ciele duży duch;D..jak będę szukała nowego faceta ....wezme to pod uwagę;)
Ja mam 175..wiec też maluszkiem nie jestem big_smile

2,670

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
hardy_man napisał/a:

Skromność nie pozwala mi mówić o sobie big_smile , więc wspomnę tylko o wzroście - 190 wink
Także są, nie trać wiary wink

A co to za obcas 5cm?! big_smile

Wyciagnelam bardzo NAUKOWY wniosek z Waszej rozmowy. "Kochanie za bardzo" dotyczy ludzi o roznym wzroscie. Jednym slowem wzrost nie determinuje wystapienia dolegliwosci big_smile

Batrix,
mysle, ze nie jest to kwestia ilosci razow wybaczania. To raczej kwestia Twojej gotowosci na NOWY zwiazek. Nie da sie wejsc dwa razy do tej samej rzeki big_smile Czas uplynal, wszystko sie zmienilo. Ty sie zmienilas i on tez.
Jesli zdecydujesz, ze chcesz go przyjac to po pierwsze przemysl swoja opinie na temat "roli kobiety w zyciu czlowieka", sprawiedliwosci w zwiazku, Twojej wizji jego ojcostwa. Rozmowa z nim musi byc jak kontrakt... On nie moze miec zludzen, ze stare wroci... nie wroci bo Ty (zreszta przez niego) sie zmienilas. Jestes dojrzalsza osoba, wiec mozesz byc dyrektorem budowy nowego zwiazku.

Zastanow sie czy Ty jestes gotowa.Czy potrafisz byc konsekwentna i twarda.
.. i najwazniejsze, czy jestes w stanie udzwignac jeszcze raz porazke?
Bierzesz faceta z wadami (powypadkowy) nie mozesz udawac, ze to nowka bo lakier sie blyszczy big_smile
Nabywca powypadkowego faceta musi miec tego swiadomosc i nie zakladac dlugich tras bez okresu ograniczonego zaufania (probnego). Zaufany warsztat tez by sie przydal. Czasem ciekawa moze byc ocena fachowca.



Dziewczyny usmialam sie setnie znajoma przeslala mi ten link:
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Alkoholik

2,671

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
niekochana72 napisał/a:

No przecież wiem, że jak ktoś zadaje pytanie, to przeważnie pyta o konkretna sytuację. Nawet jak długo zaprzecza - były tu takie oporne egzemplarze wink

ojjj były były  wink
dzieki za pouczajacą lektóre, która otworzyła mi oczy na pewne problemy:)
fajna kbieta jesteś...ale ty wiesz big_smile

2,672

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

wydawalo mi sie, ze ktos gratulowal mi 1500 postu hmm

2,673

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Zazdrosc napisał/a:

wydawalo mi sie, ze ktos gratulowal mi 1500 postu hmm

ja wolał bym Ci pogratulować 50go  SPA smile

2,674

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

ha ha ha.... tylko zauwazylam, ze mi sie posty skurczyly...

2,675

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Koliber napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

No przecież wiem, że jak ktoś zadaje pytanie, to przeważnie pyta o konkretna sytuację. Nawet jak długo zaprzecza - były tu takie oporne egzemplarze wink

ojjj były były  wink
dzieki za pouczajacą lektóre, która otworzyła mi oczy na pewne problemy:)
fajna kbieta jesteś...ale ty wiesz big_smile

Doceniam samokrytykę big_smile

2,676

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Zazdrosc napisał/a:

ha ha ha.... tylko zauwazylam, ze mi sie posty skurczyly...

Heh.... Jak tylko posty, to nie jest najgorzej wink

2,677

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
niekochana72 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

ha ha ha.... tylko zauwazylam, ze mi sie posty skurczyly...

Heh.... Jak tylko posty, to nie jest najgorzej wink

mam paniczny strach przed zostaniem ponownie cioteczka big_smile
zle mi sie to kojarzy... jak pani wozna albo jeszcze gorzej

2,678 Ostatnio edytowany przez Monia139 (2011-01-16 00:39:21)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Batrix napisał/a:
Monia139 napisał/a:

No tak, ale nie znam wielu przystojnych, inteligentnych, wiernych!!! bardzo wysokich facetów  big_smile

Monia..uważasz ,że razem ze wzrostem maleje rozum i uroda faceta?:O ..hmmmm ciekawe stwiedzenie:P
Czyli w małym ciele duży duch;D..jak będę szukała nowego faceta ....wezme to pod uwagę;)
Ja mam 175..wiec też maluszkiem nie jestem big_smile

Batrix, absolutnie tak nie mysle. Po prostu chodziło mi o to, że z racji swojego wzrostu, interesują mnie tylko wysocy faceci. Myslałam, że mecz poprawi mi humor, ale niestety był tak slaby, ze nadal mam kiepski nastrój.

2,679

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Monia wspieram Cie w decyzjach calym sercem smile
I tez do niskich nie naleze, wiec w szpilkach nie chodze. Tym bardziej, ze znalesc szpilki w rozmiarze 41 graniczy z cudem hmm Dodam, ze ŁADNE szpilki smile
Co do wysokosci facetow to zauwazylam, ze ci wysocy sa bardziej zrownowazeni... niscy sa jacys tacy...nerwowi. Nie wiem jak to wytlumaczyc.
Ach - i moj ulubiony tekst: "w lozku wszystko sie wyrównuje" big_smile

2,680

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Wiesz Median,
niscy faceci chyba mają kompleks. Nieraz się nad tym zastanawiałam. Niscy są zbyt ambitni (tak, wiesz niezdrowo), nie znoszą krytyki, mają się za lepszych niż reszta ludzkości ( ta wyższa), a wysokich kobiet, to boją się jak ja gryzoni. Ale ja mała jestem, więc mnie raczej nie.

2,681 Ostatnio edytowany przez Monia139 (2011-01-16 09:51:05)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Dzięki Median, wspierasz mnie od samego początku a ja bardzo to sobie cenie.
R. zadzwonił około północy, ze jest w domu, że bardzo się stęsknił i bardzo mnie prosi abym wsiadła w samochód i przyjechała do Niego. Powiedziałam, że jasne, że przyjadę, co tam, że północ, że 80 km. Kazałam Mu otworzyć dobre wino, przygotować romantyczną kolację, zapalić świeczki, po czym wyciszylam dźwięk w telefonie i poszlam spać. Mam trzynaście nieodebranych połączeń, może i nie pomyslał, że Go wkreciłam, może się wystraszył, że coś się stało po drodze, ale jakoś mnie to nie wzrusza.
Znalazłam taką funkcję w telefonie i zablokowałam połączenia i smsy z Jego numeru, nie chcę by znowu probował mną manipulować, bo jest w tym niezły.

Co do niskich facetów, chyba faktycznie tak jest, że boją się wysokich kobiet. Gdy uprawiałam sport, mój wzrost był moim sprzymierzeńcem, a teraz, cóż po prostu trudno mi się wtopić w tłum  wink

A Median, w łóżku faktycznie się wyrównuje tongue

2,682

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

ha ha ha... zmieniasz sie Monia big_smile
Czy on nie przyjechal do Ciebie sprawdzic co sie stalo?
Olal to? Zamowil sobie Ciebie o polnocy i tyle? Zadnej troski i zaniepokojenia czy nie mialas wypadku?
WOW!!! to mnie scielo.....

Nawet go nie wspominaj. Szkoda czasu.

2,683

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Zmieniam się zmieniam, myslę, że dzieki temu forum właśnie.
Zapomniałam wywalic Go ze Skypa, zobaczył, że jestem online. Nie odebralam połączenia więc napisal, że się denerwował,  nie mogł przyjechac do mnie ze względu na procenty, ale teraz bardzo chce przyjechać i porozmawiać. Taaa, wiem jak te rozmowy się kończą. Ale tak jak napisałaś Zazdrośc, szkoda czasu.

2,684

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Monia, jesteś super! bardzo mi zaimponowałaś kochana!!!!!

2,685

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Dzięki Maxi,

napisz proszę co u Ciebie. Jak Twój nastrój w ten niedzielny poranek?

2,686

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Monia, całkiem niezły, nie nakrecam się, po moim ataku w zeszłym tygodniu muszę zając sie własnym zdrowiem które daje mi oczywiste sygnały ze coś jest nie tak, no niestety musiałam zapisać się do paru specjalistów: kardiolog, ortopeda itp bo dalej lekarze na izbie przyjęć nie wiedzą co to jest a leki dostałam na wszystko i na serce i na kregosłup i na refluks, cała jestem jakaś wybrakowana, ale będzie dobrze, nie jestem pesymistką i zawsze widzę jasne strony zycia, a jak Ty się trzymasz kochana?

2,687

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Maxi,
pewnie, że będzie dobrze. Najważniejsze, to dbaj teraz o siebie. Wiem, że przy naszej służbie zdrowia, która niestety pozostawia wiele do zyczenia to trudne, ale jak mus to mus. Jesteś na zwolnieniu? A co z przeprowadzką, poradzisz sobie?

2,688

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Tak, jestem na zwolnieniu, a sprawy z przeprowadzką na razie muszę zawiesić, właśnie ze wzgledu na zdrowie, wprawdzie ex chciał mi pomóc i dzwoni aby przypomnieć mi o braniu leków czy innych sprawach bardziej technicznych, ale podziękowałam, a jak tam R?

2,689

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

No tak, przeprowadzka może poczekać, zdrowie ważniejsze. Maxi, co myslisz o tym, że eks tak bardzo stara się teraz Tobie pomagać?
Co do R. to tak jak pisałam, zablokowałam połaczenia i smsy z Jego numeru, wykasowałam z kontaktów na Skypie. Nie zrobilam tego ze złości, tylko aby całkowicie odciąć kontakt, by nie próbował mną manipulować. Gorsze, że młody ma dzisiaj mecz w Jego miejscowości, a ja jestem umówiona z innymi mamuśkami- kibickami na wspólny wyjazd i nie mogę Ich wystawić do wiatru. On wie, że jest ten mecz i boję się, że przyjdzie na halę.

2,690 Ostatnio edytowany przez maxi (2011-01-16 11:57:34)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Może tak zrobić i "uzyć" Twojego syna do manipulacji, eh porąbane to wszystko, co do exa to uważam że jego plany z tamtą nie wypaliły i nie wiadomo czy kiedykolwiek wypalą i teraz przeciera sobie szlaki do mnie, cierpliwie tzw dobrocią i cierpliwością, robi czasem takie rzeczy, ze nigdy bym nie pomyslała że może sie aż tak "poświęcać", ale ma w tym tylko sobie znany cel, czy jesteś pewna że chcesz skończyć z R czy tylko go tak postraszyć?

Nie doczytałam, teraz widzę że i Ty jedziesz na ten mecz, to oczywiście że przyjdzie.

2,691

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

To, że przyjdzie na mecz jest pewne jak w banku. Zawsze lubił chodzić ze mną na mecze młodego i bardzo Mu imponowało, że młody tak dobrze gra. Zabronić Mu tego nie mogę, w końcu mecz jest w Jego miejscowości. Nie chcę Go postraszyć, chcę zakończyć to definitywnie. Nie zmienię Go, a On najwyraźniej też nie ma takiego zamiaru.

Maxi Jesteś na tyle silna, by być odporną na tą eksia dobroć i poświęcenie?

2,692

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Median napisał/a:

Co do wysokosci facetow to zauwazylam, ze ci wysocy sa bardziej zrownowazeni... niscy sa jacys tacy...nerwowi. Nie wiem jak to wytlumaczyc.
Ach - i moj ulubiony tekst: "w lozku wszystko sie wyrównuje" big_smile

Chcecie wytłumaczenie? Dobra, tylko uprzedzam, że nie jest romantyczne.
Wysoki facet ma tylko niewiele większą ilość krwi niż ten niski. Jak się człowiek wkurza - ciśnienie krwi mu rośnie. U małego krew w takiej sytuacji w momencie dochodzi do wszystkich najważniejszych organów - SZYBKA REAKCJA. A o wysokiego, zanim krew dotrze do wszystkich organów i da reakcję - ciśnienie już spada.
Mało romantyczne, nie? big_smile

2,693

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Monia, nie wiem, widzę jakieś podobieństwo w naszych historiach, cały czas taka szarpanina, góry i dołki, wzloty i upadki, widzę nawet to jak bardzo chcemy sie obie odciąć od nich już tyle razy i nam się to nie udaje, więc pytanie czy naprawdę chcemy się odciąć czy tylko im coś pokazać?

2,694

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Niekochana,

rozumiem, że z wysokimi kobietami jest identycznie?

2,695 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-01-16 12:36:22)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Monia139 napisał/a:

R. zadzwonił około północy, ze jest w domu, że bardzo się stęsknił i bardzo mnie prosi abym wsiadła w samochód i przyjechała do Niego. Powiedziałam, że jasne, że przyjadę, co tam, że północ, że 80 km. Kazałam Mu otworzyć dobre wino, przygotować romantyczną kolację, zapalić świeczki, po czym wyciszylam dźwięk w telefonie i poszlam spać. Mam trzynaście nieodebranych połączeń, może i nie pomyslał, że Go wkreciłam, może się wystraszył, że coś się stało po drodze, ale jakoś mnie to nie wzrusza.
Znalazłam taką funkcję w telefonie i zablokowałam połączenia i smsy z Jego numeru, nie chcę by znowu probował mną manipulować, bo jest w tym niezły.

Malutka, brawo. Nokaut - liczenie niepotrzebne.
Na meczu wykorzystaj obecność innych mam - powiedz, że jesteś zajęta. Że przecież wszystko już sobie wyjaśniliście.
Naprawdę kochana - SZACUNEK.


Monia139 napisał/a:

Niekochana,

rozumiem, że z wysokimi kobietami jest identycznie?

Oczywiście - ja jestem, a właściwie byłam najlepszym przykładem. big_smile big_smile

Bo nie napisałam najważniejszego - to "ciśnienie" można zniwelować. Pracą nad sobą. Polecam.

2,696

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Znam wysokich wybuchowych i niskich anemików smile

Chyba zależy gdzie ta krew się kumuluje big_smile
A na ciśnienie polecam bieganie.

2,697

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Maxi,

pewnie, że jest jakieś podobieństwo. Tyle, że Twój związek był o wiele dłuższy, no i mieszkaliście razem. Układ z R. mi pasowal, na razie nie czuje potrzeby dzielenia z kimś mieszkania i wspolnego życia. Podobały mi sie wspolne weekendy, ale w tygodniu miałam swoje życie i za nic nie chciałam tego zmienic. Od Niego wymagałam jedynie szczerości. Co by nie mówić, naprawdę mi pomagał, wspierał i zaczęłam sie do tego przyzwyczajać. Jednakże skoro naduzył mojego zaufania, to już za nic nie jest w stanie tego przywrócic. Może i naprawdę był na jakieś męskiej imprezie, ja tez mam swoje życie, swoich przyjaciół i znajomych ale nie chcę przez cały czas zadręczać się pytaniami czy mówi prawdę, czy tylko dobrze się maskuje.

2,698

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Niekochana,

tak właśnie zrobię. Ale i tak się denerwuję, niestety.

2,699

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Monia brawo! ja tez jestem z Ciebie dumna smile Jestem rowniez zaskoczona, bo mimo wszystko nie pomyslalabym, ze zrobisz mu taki numer smile Tlumaczenie sie procentami na mnie nie dziala - jesli czloweik jest przerazony i boi sie o kogos to bierze taksowke, albo prosi kogos znajomego o pomoc, albo dzwoni na policje. A R. poszedl spac. Cala troske diabli wzieli..
Super, wkret pierwsza klasa! smile
Z reszta kurcze..co to jest? Przyjedz do mnie w srodku nocy, bo sie stesknilem... O nie, nawet ja z klapkami na oczach nie zrobilabym czegos takiego. Zbyt leniwa jestem smile Czerwona lampka w glowie przede wszystkim.

Maxi mam nadzieje, ze nie przemeczasz sie co? Moja mama zawsze jak jest chora to obiecuje, ze bedzie grzeczna, a zachowuje sie zupelnie odwrotnie...

2,700

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Monia139 napisał/a:

Niekochana,

tak właśnie zrobię. Ale i tak się denerwuję, niestety.

No pewnie, że się denerwujesz. W końcu to ktoś, z kim byłaś mocno związana.
Oddychaj, kochana, oddychaj.

2,701

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Zazdrosc napisał/a:
hardy_man napisał/a:

Skromność nie pozwala mi mówić o sobie big_smile , więc wspomnę tylko o wzroście - 190 wink
Także są, nie trać wiary wink

A co to za obcas 5cm?! big_smile

Wyciagnelam bardzo NAUKOWY wniosek z Waszej rozmowy. "Kochanie za bardzo" dotyczy ludzi o roznym wzroscie. Jednym slowem wzrost nie determinuje wystapienia dolegliwosci big_smile

Batrix,
mysle, ze nie jest to kwestia ilosci razow wybaczania. To raczej kwestia Twojej gotowosci na NOWY zwiazek. Nie da sie wejsc dwa razy do tej samej rzeki big_smile Czas uplynal, wszystko sie zmienilo. Ty sie zmienilas i on tez.
Jesli zdecydujesz, ze chcesz go przyjac to po pierwsze przemysl swoja opinie na temat "roli kobiety w zyciu czlowieka", sprawiedliwosci w zwiazku, Twojej wizji jego ojcostwa. Rozmowa z nim musi byc jak kontrakt... On nie moze miec zludzen, ze stare wroci... nie wroci bo Ty (zreszta przez niego) sie zmienilas. Jestes dojrzalsza osoba, wiec mozesz byc dyrektorem budowy nowego zwiazku.

Zastanow sie czy Ty jestes gotowa.Czy potrafisz byc konsekwentna i twarda.
.. i najwazniejsze, czy jestes w stanie udzwignac jeszcze raz porazke?
Bierzesz faceta z wadami (powypadkowy) nie mozesz udawac, ze to nowka bo lakier sie blyszczy big_smile
Nabywca powypadkowego faceta musi miec tego swiadomosc i nie zakladac dlugich tras bez okresu ograniczonego zaufania (probnego). Zaufany warsztat tez by sie przydal. Czasem ciekawa moze byc ocena fachowca.



Dziewczyny usmialam sie setnie znajoma przeslala mi ten link:
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Alkoholik

Zazdrość Kochana...i właśnie ja to wszystko co mi napisałaś niby wiem....tylko potwierdzasz moje obawy.
Jestem osobą która ma wzmożoną intuicję.Niestety nie zawsze działa ona ,jesli chodzi mi o rzeczy które dotyczą bezpośrednio mnie...najgorsze (lub w sumie najlpepsze) jest to..że kazde sytuacje choc podobne są trochę inne i ludzie nie są jak zaprogramowane roboty i działają jakby byli zaprogramowani..więc stąd bierze się tzw."nadzieja",że ten przypadek byc moze jest inny ..a twój partner..postąpi inaczej niż tych 99 pod rząd...Myslałam ,ze najgorszy mętlik miałam w głowie przez ten ponad rok wiedzy..ale teraz choć już nerwy mi opadły i niby czuję jakis taki spokój(Bo wszystko jest tak jak myslałam ,że bedzie)..to wiem,że teraz...wszystko prawie zalezy ode mnie...że tak naprawdę ja rozkładam karty...ciężko być dyrektorem swojej przyszłosci ,gdy są 2 drogi...2 niewiadome.Wiem jedno ,ze ja będę szczęśliwa z nim czy bez niego...teraz mam jak taki okres zawieszenia i obserwacji.

2,702

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Batrix napisał/a:

.Wiem jedno ,ze ja będę szczęśliwa z nim czy bez niego...teraz mam jak taki okres zawieszenia i obserwacji.

Beatrix szczęście to taki stan ducha ,który trwa tu i teraz w czasie rzeczywistym!

Dlatego myslę ,że my  bardziej sie skupiamy na tym co było i co bedzie !  ja jak sie łapie na takim myśleniu to mam taka swoją maxymę;


                          Wczoraj już umarło ,jutro jeszcze nie nadeszło więc skup się  na życiu tu i teraz w tej chwili !


i jeszce cytat ;
                           
                           Przyczyną połowy naszych błędów życiowych jest to, że odczuwamy tam, gdzie powinniśmy myśleć, a myślimy tam, gdzie powinniśmy odczuwać ...

2,703

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Monia139 napisał/a:

R. zadzwonił około północy, ze jest w domu, że bardzo się stęsknił i bardzo mnie prosi abym wsiadła w samochód i przyjechała do Niego. Powiedziałam, że jasne, że przyjadę, co tam, że północ, że 80 km. Kazałam Mu otworzyć dobre wino, przygotować romantyczną kolację, zapalić świeczki, po czym wyciszylam dźwięk w telefonie i poszlam spać.

MONIA !!! Mniód i malina big_smile Uhahałam się po pachy. Poprawiłaś mi humor na cały dzień. big_smile
Oby więcej takiego rozsądku w naszych czynach big_smile

2,704 Ostatnio edytowany przez takie_życie (2011-01-16 15:04:05)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Hej wam dziewczynki, a ja mam dzisiaj w końcu dobry humor smile wczoraj byłam na imprezie popiłam potańczyłam i pośpiewałam, hehe aż mi się gęba śmieje jak z sąsiadem na parkiecie wymiatałam smile

Monia139 napisał/a:

R. zadzwonił około północy, ze jest w domu, że bardzo się stęsknił i bardzo mnie prosi abym wsiadła w samochód i przyjechała do Niego. Powiedziałam, że jasne, że przyjadę, co tam, że północ, że 80 km. Kazałam Mu otworzyć dobre wino, przygotować romantyczną kolację, zapalić świeczki, po czym wyciszylam dźwięk w telefonie i poszlam spać.

Toż to zrobione klasycznie, brawo Moniu smile

2,705

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

z poradnika babuni...
moj znajomy byl leczony na kregoslup i serce bo nie wiadomo bylo co mu dolega... mial nawet zabiegi na kregoslup... wszystko trwalo 7 miesicy az odkryto, ze to trzustka.
Lekarz powiedzial, ze trzustka daje czasem dziwne objawy.

2,706

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

czyżbyś miała już wnuczęta gratuluję
Zazdrość   ja jeszcze nie jestem dziadkiem  nie spieszno temu pokoleniu do potomstwa może to i lepiej tylko aby  nie z długo wink

2,707

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Zazdrosc napisał/a:

z poradnika babuni...

Babcia Zazdrość? Brzmi co najmniej dyskusyjnie wink

2,708

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

obejrzalam schodzaca po schodach 14 letnia corke od stop do glow...
nie jestem babcia i sie nie zanosi jeszcze big_smile

2,709

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

He he dobre, na wszelki słuczaj dostałam leki na serce, kręgosłup i refluks, bo nic nie wiadomo.

2,710 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-01-16 21:44:47)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Zazdrosc napisał/a:

obejrzalam schodzaca po schodach 14 letnia corke od stop do glow...
nie jestem babcia i sie nie zanosi jeszcze big_smile

Ha,ha,ha.... Moja 15-latka też jeszcze (na szczęście) nie ma zapędów w tym kierunku wink
I tak sobie pomyślałam, że Ci Ich wybrankowie, to jeszcze nie wiedzą, że mają przerąbane wink
Szczerze im współczuję - nie będzie łatwo big_smile

2,711

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

wiesz, ja mysle, ze one sa madrymi dziewczynami wiec nikt nie moze miec z nimi przerabane... one nie dadza sobie wejsc na glowe. Znaja swoja wartosc i od razu wyznacza zdrowe granice.
Z taka dziewczyna nie mozna miec przerabane... ale zapewne nie mozna byc charakteropata big_smile

2,712

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Zazdrosc napisał/a:

wiesz, ja mysle, ze one sa madrymi dziewczynami wiec nikt nie moze miec z nimi przerabane... one nie dadza sobie wejsc na glowe. Znaja swoja wartosc i od razu wyznacza zdrowe granice.
Z taka dziewczyna nie mozna miec przerabane... ale zapewne nie mozna byc charakteropata big_smile

Kochana, ty moja..... Ja myślałam o nas - potencjalnych teściowych big_smile

2,713

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
niekochana72 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

wiesz, ja mysle, ze one sa madrymi dziewczynami wiec nikt nie moze miec z nimi przerabane... one nie dadza sobie wejsc na glowe. Znaja swoja wartosc i od razu wyznacza zdrowe granice.
Z taka dziewczyna nie mozna miec przerabane... ale zapewne nie mozna byc charakteropata big_smile

Kochana, ty moja..... Ja myślałam o nas - potencjalnych teściowych big_smile

Dziewczyny dołacze sie do rozmowy i powiem, nie bez zazdrosci - że i tak macie lepiej.  Bedziecie teściowymi dla facetów, a z nimi mimo wszystko łatwiej się dogadać niz z synową. A ja mam nadzieję być teściową dla jakiejś dziewczyny.
Chciałabym być taka teściową jak moja mama dla moich dwoch bratowych. Zawsze ją podziwiałam, jak moi bracia kłocili się , to ona wychodziła z domu żeby nie slyszeć i nie daj Bóg nie wtrąciła sie do tej dyskusji.
    I dzisiaj to procentuje, moje bratowe mimo że nie mieszkają z moimi rodzicami, to bardzo ich szanują. Chciałabym być kiedyś taka teściową.
    A w prezencie dam im wszystkie Wasze ksiązki.Niech sie dzieci dokształcą na początku drogi.  Ostatnio jak syn był w domu dorwał " Nie zależy mu na mnie" i wiecie co przeczytał przez jedną noc - az byłam zaskoczona

2,714

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
niekochana72 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

wiesz, ja mysle, ze one sa madrymi dziewczynami wiec nikt nie moze miec z nimi przerabane... one nie dadza sobie wejsc na glowe. Znaja swoja wartosc i od razu wyznacza zdrowe granice.
Z taka dziewczyna nie mozna miec przerabane... ale zapewne nie mozna byc charakteropata big_smile

Kochana, ty moja..... Ja myślałam o nas - potencjalnych teściowych big_smile

I tu sie nie zgadzam!!! 
Uwazam, ze osoby intensywnie pracujace nad soba, chodzace na terapie nie moga byc zlymi tesciami.
Za duzo w nas determinacji i pragnienia zmian, checi pracy nad soba. Za bardzo jestesmy otwarci na swiat  by nie zawalczyc o bycie dobra tesciowa.
Zadalam kiedys takie pytanie w innym watku dla pan 50+ lecz odpowiedz mnie nie zadowolala gdyz ograniczala sie do ?nie wtracania? sie.
Dlatego na wlasny uzytek przemyslalam kwestie dobrego ?tesciowania? i ponizej napisalam co zamierzam robic w tej sprawie:
1.    Czytac ksiazki o rodzicielstwie (typu ?Toksyczni rodzice? i inne)
2.    Dbac o swoje zdrowie fizyczne (profilaktyka, gimnastyka) zeby nasze dzieci nie mialy z nami klopotu z powodu naszych zaniedban, obzarstwa, lenistwa. No i zeby samemu moc w pelni korzystac z zycia.
3.    Miec wlasne zainteresowania i wlasne zycie (nie oplatamy sie bluszczem na rodzinie naszych dzieci)
4.    Pokazywac dzieciom, ze zycie starszej kobiety nie jest czekaniem na smierc lecz jest okresem w zyciu, ktory mozna bardzo tworczo wykorzystac i nauczyc sie czegos nowego. Pokazac, ze bycie starsza kobieta ma swoje atuty jak kazdy wiek w zyciu kobiety.. i byc zywym dowodem na to, ze nie musimy wszyscy zmierzac do tego by wygladac jak 20latka?. Kazdy wiek ma swoje atuty. Zapominamy o atutach bycia dojrzala kobieta? jakby tylko napieta skorka liczyla sie w zyciu.
5.    Zabezpieczyc sie (w miare mozliwosci )finansowo na starosc tak by nie siedziec w portfelu dzieci.
6.    Nie uczyc dzieci, ze starszy czlowiek niczego nie potrzebuje i zyje tylko po to by odkladac na potrzeby dzieci, splacac ich pozyczki, dlugi i robic kosztowne prezenty.
7.    Wymagac szacunku i okazywac szacunek wszystkim czlonkom rodziny (pamietac o waznych datach w rodzinie wlasnego dziecka)
8.    Spotykac sie z radoscia i rozmawiac z synowymi i zieciami jak z kumplami o wszystkim.  Unikac narzekania na swoj los, zdrowie etc . Nie wzbudzac litosci jako sposobu na zdobycie zainteresowania.
9.     Wspierac rodziny wlasnych dzieci w dbalosci o zdrowie i zdrowym trybie zycia.
10.    Byc samodzielna. Przelamywac wlasne strachy przed nowoczesnoscia i nowymi technologiami.
11.    Przestac byc matka a zaczac byc najlepsza przyjaciolka ich i ich domu.
12.    Nie odmawiac pomocy i byc w tym pomaganiu realista. Nie poswiecac sie bez potrzeby a w razie poswiecenia nie wypominac.
Taka chce byc?

2,715

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Przypuszczałam,ze jesteś już przygotowana na wszelka ewentualność big_smile
Przyznam się, że ja mam obawy na inny temat:że trafi jej się dobrze maskujący drań, że się zakocha, że poczwórne różowe okulary wpełzną na oczęta. Niby wiem, że ma wpojone dobre "podstawy", że to mądra kobietka, że umiemy ze sobą rozmawiać. Ale... wiem też, że "haj" zakochania rządzi się swoimi prawami....

2,716

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Założyłam nowy wątek - "Konsekwencje rozstania dla rodziny - czy i jak sobie z tym radzimy". Zapraszam do dyskusji.

2,717

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Dobry wieczór kochane smile

Co tam u Was słychać? Maxi, Median...Gdzie jest Fajka?

Dzisiaj jest mi tak strasznie smutno, mam dziwne uczucia w sobie, nie moge sobie z tym poradzić sad Czyżby wielkimi krokami zbliżało się przesilenie wiosenne? Czy to ze mną coś nie tak i mam nawroty dawnego myślenia o sobie? sad

2,718

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Cóż - ja jestem chora. Po prostu czuję, że mój organizm dał znak - więcej nie mogę, muszę to wypluć (w przenośni i dosłownie) big_smile
Chyba te gwałtowne zmiany pogody powodują, że generalnie nastrój pikuje w dół.

2,719

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
niekochana72 napisał/a:

Cóż - ja jestem chora. Po prostu czuję, że mój organizm dał znak - więcej nie mogę, muszę to wypluć (w przenośni i dosłownie) big_smile
Chyba te gwałtowne zmiany pogody powodują, że generalnie nastrój pikuje w dół.

Zyczę szybkiego powrotu do zdrowia

2,720

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Epoka napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Cóż - ja jestem chora. Po prostu czuję, że mój organizm dał znak - więcej nie mogę, muszę to wypluć (w przenośni i dosłownie) big_smile
Chyba te gwałtowne zmiany pogody powodują, że generalnie nastrój pikuje w dół.

Zyczę szybkiego powrotu do zdrowia

Dziękuję Epoczko. Wiesz, mam teraz chwilę dla siebie (pomimo złego samopoczucia), nie mogę wychodzić z domu. Przystopowałam pracę - i świat się nie zawalił. Już mam pewność, że to była UCIECZKA. Ucieczka w pracę. A ciało upomniało się o swoje. Bardzo je zaniedbałam - obiecałam mu poprawę. I słowa dotrzymam.

2,721

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
niekochana72 napisał/a:

Dziękuję Epoczko. Wiesz, mam teraz chwilę dla siebie (pomimo złego samopoczucia), nie mogę wychodzić z domu. Przystopowałam pracę - i świat się nie zawalił. Już mam pewność, że to była UCIECZKA. Ucieczka w pracę. A ciało upomniało się o swoje. Bardzo je zaniedbałam - obiecałam mu poprawę. I słowa dotrzymam.

Myślę ze my wszystkie tak robimy, że wszystko jest ważne, a my gdzieś tam na końcu. Ale kiedyś trzeba zmienić te priorytety.
Ja też sie dopieszczam w tym tygodniu. Robię okresowe badania, a przy okazji fryzjer, kosmetyczka - poprawia humor.

I jeszcze jedno  - uczę się przyjmować komplementy ( zawsze mnie peszyły i nie bardzo w nie wierzyłam)

2,722

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Bo wszystkiego od razu nie ogarniesz. Wali Ci się na skołataną głowę tyle na raz. Trzeba powoli porządkować, ustalać nowe (właściwe priorytety). Po kolei, pomalutku. Bywa, że choroba, wyciszenie, odpoczynek od "galopu", to wszystko jest potrzebne, jest jednym z etapów odzyskiwania siebie.
Życzę zdrowia i realizacji zamierzeń.
Wszystkim!

2,723

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
marynarka napisał/a:

Bywa, że choroba, wyciszenie, odpoczynek od "galopu", to wszystko jest potrzebne, jest jednym z etapów odzyskiwania siebie.

Jest niezbędne.
Witajcie kochane big_smile
Skoro same siebie miałyśmy na końcu listy własnych priorytetów ( sic sad ) to jak inni mieli nas mieć za ważnych i godnych uwagi? Organizm niegłupi jest i sygnały nam daje. A jak je ignorujemy, stają się bolesne - wiecie, że zdrowe zęby mogą boleć "z nerwów"?
Zdrowiej spokojnie Niekochana smile

2,724

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Dziękuję Wam kochane big_smile
Antybiotyk zdecydowanie zaczął działać, sterydy też - łatwiej mi się oddycha.
Kurcze, na początku nie mogłam się pozbyć idiotycznych wyrzutów sumienia, że NIC nie robię. Ale dałam sobie na to pozwolenie - świat się nie zawalił wink Jak tak sobie sięgam wstecz, ile brałam na siebie dodatkowej pracy, to szlag mnie trafia na samą siebie. Jeszcze taka byłam z siebie dumna - IDIOTKA!
Ale koniec z tym - teraz JA! big_smile

2,725

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
niekochana72 napisał/a:

Jak tak sobie sięgam wstecz, ile brałam na siebie dodatkowej pracy, to szlag mnie trafia na samą siebie. Jeszcze taka byłam z siebie dumna - IDIOTKA!
Ale koniec z tym - teraz JA! big_smile

Nie idiotka, tylko SIŁACZKA big_smile W mojej babskiej rodzinie to przypadłość od 3 pokoleń!!! Babcia wojenna wdowa, matka samotna, bo mąż za granicą... Ech, szkoda słów.
GRUNT, że "złapałyśmy" samoświadomość i w tej dziedzinie. smile
To tak trudno dać sobie prawo być czasem słabszym, nie w formie do walki z codziennymi trudami! Bo my takie zaradne, takie rozważne i rozsądne - do bólu.
ALE Niekochana - bądź dalej dumna, bo jest z czego, tylko czasem trzeba dać sobie "na luz". Coś tam odłożyć na później - to nie grzech. A robota nie zając - nie ucieknie, spokojna głowa big_smile Trzymaj się cieplutko i zadbaj o siebie big_smile

2,726

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Monia139 napisał/a:
Batrix napisał/a:
Monia139 napisał/a:

No tak, ale nie znam wielu przystojnych, inteligentnych, wiernych!!! bardzo wysokich facetów  big_smile

Monia..uważasz ,że razem ze wzrostem maleje rozum i uroda faceta?:O ..hmmmm ciekawe stwiedzenie:P
Czyli w małym ciele duży duch;D..jak będę szukała nowego faceta ....wezme to pod uwagę;)
Ja mam 175..wiec też maluszkiem nie jestem big_smile

Batrix, absolutnie tak nie mysle. Po prostu chodziło mi o to, że z racji swojego wzrostu, interesują mnie tylko wysocy faceci

hihihi a ja mam przystojnego, prawie dwumetrowego mężczyznę a ja taki mały koliberek zaledwie 162 big_smile

2,727

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Witajcie,
znowu dol hmm Kurcze..moze ja opetana jestem?

2,728

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Czemu dół Median ? Konkretny czy ogólnotematyczny ? No może nie opętana od razu wink  Tylko problemów za dużo naraz czasem...

2,729

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

niestety ogolnotematyczny. Jakby byl konkretny to bym wiedziala (chyba) jak sie z nim rozprawic, a z takim ogolnym to ciezej, pomysly sie skonczyly smile Po prostu MOJE ŻYCIE.
Bo widzisz... najpierw ja sama nie moglam sobie pomoc, potem psycholog nie mogl, psychiatra i jego tabletki tez na niewiele sie zdaly. Wiec tak sobie pomyslalam, ze to moze cos tam z dolu mnie opetalo. Uczepilo sie i nie chce odejsc, a wszystkie moje porazki to przez to... smile Moze ktos kiedys rzucil na mnie urok (chyba sie kiedys z jakas cyganka poklocilam big_smile )? Bo to chyba niemozliwe, zebym tak sama z siebie spier***la swoje zycie.

2,730

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Median nakręcasz się samoistnie, może za duzo analizujesz i porównujesz życie swoje z jakimś tam i wg Ciebie Twoje życie wypada słabo, trzeba zyc tu i teraz, nie przeszłością nie przyszłością tylko dniem dzisiejszym, może i te dni są w tej chwili podobne do siebie, może nic się nie dzieje, może to dla Ciebie za nudne i jałowe, ale to się zmieni tylko trzeba w to wierzyć i być optymistką wtedy przyciągasz coś dobrego, a jak ciągle się nakręcasz i biadolisz jest inaczej i własnie stąd sie bierze twój dół i słaba wiara w swoje siły.

Posty [ 2,666 do 2,730 z 3,559 ]

Strony Poprzednia 1 40 41 42 43 44 55 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dlaczego zdradzani sa glupi...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024