Fajnie, ze Atnisarz i Koliber zajrzaly na nasz watek.
Jako ze jestem zwoleniczka szukania dobrych stron zycia......
Co nam daly ich wypowiedzi?
Pokazaly jak wielkie parcie mamy na "tlumaczenie", jak bardzo nam zalezy by ktos zrozumial, zeby zobaczyl, ze mowi sprzeczne ze soba rzeczy.... jednym slowem "pracujemy" nad nimi i staramy sie dotrzec i byc wreszcie zrozumiane. Poswiecamy im uwage i nasz czas...Zastanawiamy sie w jaki sposob przekazac im to co chcemy powiedziec by nas zrozumialy... nie poddajemy sie...
Cos Wam to mowi?![]()
Trzeba odpuscic... Jak juz kiedys napisalam i nadal tak uwazam- zakonczmy dyskusje ![]()
Maxi,
myslalam duzo o przyjazni z bylym partnerem.
Myslenie to jeden z moich ulubionych sportow ekstremalnych.. ha ha ha
Kazdy zwiazek jest inny i nie da sie zapewne wymyslic zasady pasujacej do kazdego...
Mysle jednak, ze mozna wyodrebnic takie powody dla ktorych taka przyjazn jest toksyczna (czyli w zasadzie nie jest przyjaznia) i dla swojego dobra powinnismy przestac udawac, ze jest to cos czym nie jest:
wymyslilam trzy powody po ktorych mozna rozpoznac toksyczno-przyjacielska relacje :
- chcemy udawac przyjazn bo mamy wielki problem z radzeniem sobie ze soba gdy ktos nas nie lubi albo ma wrogi do nas stosunek. Staramy sie wtedy zaskarbic sobie jego wzgledy i przymykamy oko na wszystko byleby zachowac wizerunek "dziewczyny z klasa". Niektorzy bardzo zle znosza fakt, ze sa przez kogos nielubiani albo sa zwyczajnie dla kogos nikim ![]()
- chcemy nadal miec nad nim kontrole, wiedziec co mysli, co robi. Damy sie torturowac swiadomoscia, ze on ma dziewczyne(zone) byleby nie stracic tej kontroli. Robi nam sie strasznie zle i pusto na sama mysl, ze juz nigdy wiecej go nie zobaczymy.
- nie rozumiemy pobudek dla ktorych "ciagniemy" ta przyjazn ale z cala pewnoscia rozpoznajemy, ze nas rani. Cierpimy gdy opowiada o swojej dziewczynie i swoim szczesciu bez nas.
W Twoim przypadku Maxi, wydaje mi sie, ze to nie przyjazn tylko zwykla znajomosc. Kumpelas, ktory Cie skrzywdzil i z ktorym mozesz mniej lub bardziej swobodnie i szczerze porozmawiac..
On nie ma problemu z bigamicznymi zapedami, wiec to dla niego pestka.. czym dla Ciebie jest ta pseudo przyjazn czlowieka , ktory Cie sprzedal?
dla mnie uklad wyglada tak: on jest cool, ma dwie laski.. i obydwie zapatrzone
Ty... cierpisz i udajesz, ze cieszysz sie ochlapami, nie widzisz, ze to nie fair wobec Ciebie...
Proponuje Ci moja przyjazn zamiast jego... nie zdradze Cie, a jak doradze to z mysla o tym, zeby Tobie bylo dobrze a nie zeby wyciagnac z tego korzysci dla siebie,
Przyjaciel to ktos kto pragnie Twojego dobra... on nie pragnie ![]()
On mysli tylko o sobie...
Ciezko uciac milosc... nieprawdaz?
Mozna odejsc, mozna wyjechac na koniec swiata. Ciezko przestac kochac.
Ciezko postanowic, ze ktos dla nas umarl.