maxi napisał/a:Jak jeszcze parę miesięcy temu weszłam na to forum byłam pełna nienawiści, zalu, bólu, rozpaczy, ciskałam gromy i chciałam się mścić na nim na niej, teraz patrzę się na to swoje dawne zachowanie z niedowierzanim i ze zdziwiniem, ze doprowadziłam sie kiedyś do takiego stanu, ja sama, dziś jestem spokojna, wyciszona, i biorąca to wszystko co przynosi mi los, bedzie jak ma być, trawa rośnie sama...
Maxi, u mnie jest dokładnie tak samo. Złość, nawet wściekłość pozwoliła mi przeżyć te najgorsze chwile. Ale potem zobaczyłam, że w ten sposób krzywdzę siebie, ten gniew zatruwa MNIE, nie jego. Zaczęłam się zastanawiać, neurony w mózgu mało nie padły od wysiłku
I wtedy, a najbardziej potrzebnym momencie kupiłam "Koniec współuzależnienia". Czytałam i przeżywałam szok. Z każdym zdaniem. Zobaczyłam, jak bardzo zakłamany obraz rzeczywistości sobie zafundowałam. JA SAMA.
Ta książka dosłownie "dała mi po pysku" - podeszłam do niej na maksymalnej szczerości; było mnóstwo rzeczy, które sama przed sobą ukrywałam.
I wtedy zrozumiałam, że M. nie kocha, a nawet jeśli kocha to jest nieszczęśliwy z ta miłością. I nie zmuszę go do kochania mnie i życie wg moich reguł, bo on tego nie chce. Muszę Wam powiedzieć, że kiedy sobie to głośno powiedziałam ogarnął mnie SPOKÓJ. Dawno się tak nie czułam. Teraz wiem, że dużo pracy przede mną, ale jest szansa. I ja jej nie zmarnuję. Jeszcze długie życie przede mną. A faceci? Bardzo chętnie, ale nic na siłę. I na pewno nieprędko. Obserwuję ich, przyglądam się bardzo uważnie. I zadziwia mnie, na jak wiele rzeczy nie zwracałam wcześniej uwagi.
A tak w ogóle, to mam dziś bardzo dobry nastrój. Miałam spotkanie zawodowe (raz na 2 m-ce) i niektóre osoby widziały mnie po raz pierwszy z obciętymi włosami. Otrzymałam wiele komplementów - tych najbardziej cennych - bo od kobiet. I tak się też czuję - młodsza, radośniejsza. Po ulicy maszerowałam z siatami i uśmiechem na twarzy. I prawie każdy mi ten uśmiech oddawał - kurcze, jak w amerykańskim filmie 
Przesyłam Wam cząstkę tej mojej radości. Jesteście wspaniałe, kochane, piękne i zasługujecie na wszystko, co najlepsze.
Buziaki