Zazdrosc napisał/a:wszystko co zrobisz czy kupisz, zrob i kup z mysla o sobie... w czym sie dobrze czujesz a nie co bedzie dobra przyneta.... krraaaa
taki dyrektor z basenem tez moze byc dupkiem...
wyjazd pomoze Ci:
-zdystansowac sie od spraw w kraju
-nauczyc sie angielskiego
-sprawdzic sie w paracy przy tasmie 
-zarobic pieniazki
-poznac ludzi
-przelamac swoje "strachy"
i wiem ze to glupie ale nie moge sie powstrzymac... Tylko please!!! Nie oddawaj nikomu swojego paszportu do potrzymania 
tyle sie teraz slyszy.... a Ty potrzebujesz obu nerek 
Tak, to fakt - spowoduje, ze sie zdystansuje i zafunduje sobie nowe problemy
A tak serio to mam nadzieje, ze nie wpadne w nowe klopoty, bo chyba nie dalabym juz rady tego uniesc. Wiesz..na zasadzie "z deszczu pod rynne". Ale coz...gdzies tam przy calym swoim tchorzostwie wierze, ze dam rade i czuje, ze bedzie ok. Ze nie moze byc gorzej niz tu.
Angielski - nie jestem mocna, ale tez mysle, ze sie dogadam. Przede wszystkim bede musiala sie przelamac i zaczac wreszcie mowic w tym jezyku. Nie bede miala innego wyjscia. Holenderskiego tez zamierzam liznac 
Tasma..tu moze byc problem, bo zawsze pracowalam umyslowo i...no ale zawse przeciez moge wrocic prawda? 
Pieniazki tak! Wyjdzie mi na czysto ok 1000eu wiec jest po co jechac.
Poznac ludzi... tak zupelnie serio to staram sie traktowac ten wyjazd nie jak koniecznosc lecz przygode. Musze sobie wmowic przygode, bo inaczej zwariuje. Nie chce poczuc sie jak ostatnia łamaga, ktora musi wyjechac, bo nie potrafi ogarnac swojego zycia w ojczyznie...
Strachy o taaaaak, mam ich tysiace i beda to takie male kroczki. Ale musze sie wreszcie usamodzielnic.
A tak na marginesie to dzis odwiedzialm znajomego. Stanal na wysokosci zadania i zrobil salatke
Nastepnie zrobil cos, o co nigdy w zyciu bym go nie podejrzewala - otoz w trakcie droczenia sie dzis przez telefon zaproponowalam, zeby przywital mnie w samym reczniku... i zrobil to (wprawdzie nie na dzien dobry)..malo tego - z premedytacja uzyl najmniejszego recznika, jaki mial na wyposazeniu
)) Szczerze mowiac dawno nie czulam sie tak zazenowana 
A potem, najedzeni postanowilismy obejrzec film, ale w lozku. I dran mnie smyrał po udzie, ale bylam twarda, nie reagowalam
A po obejrzeniu filmu odwrocilam sie w jego strone i oscentacyjnie ziewnelam, a nastepnie poinformowalam, ze musze juz wracac do domu 