dlaczego zdradzani sa glupi... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dlaczego zdradzani sa glupi...

Strony Poprzednia 1 27 28 29 30 31 55 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,821 do 1,885 z 3,559 ]

1,821 Ostatnio edytowany przez Median (2010-11-27 18:36:53)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

bo mysle tylko o kasie i o ucieczce stad. O niczym wiecej, serio. Poza tym moj angielski nie pozwala na to, aby rozmawiac na glebsze tematy, a na migi milosci nie bedzie smile Poza tym mam mala walizke, a stringi mnie uwieraja, wole figi i to bawelniane! tongue smile


Chociaz jakby sie tak mocniej zastanowic to... przeciez faceci nie kochaja za slowa, kochaja za cos innego wink

Zobacz podobne tematy :

1,822

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

wszystko co zrobisz czy kupisz, zrob i kup z mysla o sobie... w czym sie dobrze czujesz a nie co bedzie dobra przyneta.... krraaaa
taki dyrektor z basenem tez moze byc dupkiem...
wyjazd pomoze Ci:
-zdystansowac sie od spraw w kraju
-nauczyc sie angielskiego
-sprawdzic sie w paracy przy tasmie smile
-zarobic pieniazki
-poznac ludzi
-przelamac swoje "strachy"

i wiem ze to glupie ale nie moge sie powstrzymac... Tylko please!!! Nie oddawaj nikomu swojego paszportu do potrzymania neutral
tyle sie teraz slyszy.... a Ty potrzebujesz obu nerek smile

1,823

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Median napisał/a:

bo mysle tylko o kasie i o ucieczce stad. O niczym wiecej, serio. Poza tym moj angielski nie pozwala na to, aby rozmawiac na glebsze tematy, a na migi milosci nie bedzie smile Poza tym mam mala walizke, a stringi mnie uwieraja, wole figi i to bawelniane! tongue smile


Chociaz jakby sie tak mocniej zastanowic to... przeciez faceci nie kochaja za slowa, kochaja za cos innego wink

Gdybym nie miała zobowiązań nie wahałabym się chyba ani minuty,
troszkę zazdroszczę!!
Dasz sobie radę smile Trzymam kciuki smile

1,824 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-11-27 20:37:44)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

No, ja bym sie nie odwazyła wyjechac do pracy za granicę. Po 1 , wiek , slabo opanowany język  obcy, słabe zdrowie, brak kfalifikacji. No, chyba że pod most , tam podobno maja całkiem dobra opieke socjalna. No i to cisnienie skacze chociaz biore tabsy.
W domu mam :
co jeśc,
ciepło,
nie mam :
dobrej atmosfery gdy X ma slaby humor

Napisała do mnie siostra ojca, nie chce mi sie jej odpisywac na razie , po co mam stresowac 80 letnia kobiete swoimi kłopotami. Napisze przed świętami.
Zreszta mam dar zniechecania swoimi listami do mnie ludzi. Moze za bardzo skupiam sie na swoich problemach. Moze jetem egoistką.
Napiszcie mi prosze czy swoimi listami tymi tutaj sprawiam wrazenie egoistki, musze to wiedziec.

1,825

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
niekochana72 napisał/a:
graka napisał/a:

niekochana72 przepraszam za prywatę , ale czy Ty nie jesteś skorpionem. Post wyżej - jakbym czytała o swoim charakterze.

Pozdrawiam

Jestem Strzelcem, jutro mam urodziny big_smile
Ale przez całe życie dokoła mnie pełno było życzliwych Skorpionów. Dobrze się z nimi dogaduję wink

Dziękuję za informację.

Strzelec niedaleko skorpiona :-).

Zatem wszystkiego dobrego życzę.

1,826

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
gazia napisał/a:

No, ja bym sie nie odwazyła wyjechac do pracy za granicę. Po 1 , wiek , slabo opanowany język  obcy, słabe zdrowie, brak kfalifikacji. No, chyba że pod most , tam podobno maja całkiem dobra opieke socjalna. No i to cisnienie skacze chociaz biore tabsy.
W domu mam :
co jeśc,
ciepło,
nie mam :
dobrej atmosfery gdy X ma slaby humor

Napisała do mnie siostra ojca, nie chce mi sie jej odpisywac na razie , po co mam stresowac 80 letnia kobiete swoimi kłopotami. Napisze przed świętami.
Zreszta mam dar zniechecania swoimi listami do mnie ludzi. Moze za bardzo skupiam sie na swoich problemach. Moze jetem egoistką.
Napiszcie mi prosze czy swoimi listami tymi tutaj sprawiam wrazenie egoistki, musze to wiedziec.

Mnie nie dołujesz, wręcz przeciwnie.  big_smile

1,827

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
gazia napisał/a:

Napiszcie mi prosze czy swoimi listami tymi tutaj sprawiam wrazenie egoistki, musze to wiedziec.

ha ha ha Gazia, przy takim altruiscie jak Twoj maz to kazdy wyglada egoistycznie.... On sie tak ofiarnie dzieli miedzy te kobiety.... mozna rzec sklada ofiare.

1,828 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-11-27 21:11:19)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Dzieki Niekochana, dzieki Zazdrośc.

1,829

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Czytam Wasze wypowiedzi i widzę, że mam identycznie rozdartą duszę i te same problemy co Wy. Nie jest to może ładnie z mojej strony, ale przynajmniej wiem że też jeszcze jestem człowiekiem. Piszę ten post i ryczę z rozpaczy, że dałam się mu tak oszukać!!!
Kura domowa i była współwłaścicielka firmy przez 15 lat wg niego nic nie robiła. Nawet nie wiem jak mam wyładować frustrację.
Jest mi niezmiernie przykro, że te cholerne lata były, że teraz nie pamiętam tego dobrego tylko mam przed oczami przykre chwile.

Że kilka dni temu miał czelność powiedzieć mi, że chciał separacji bo to nie jest ostateczne (ale prawie dwa miesiące temu chcąc rozstania kazał mi się wyprowadzić i podzielić wspólny dorobek).
Że dziś powiedział, `że ma  prawie nową partnerkę...
A ja ... słów mi zabrakło, i do tego złożył w tym tygodniu pozew do sądu.
Szukam pracy bez rezultatu, on się ze mnie śmieje, że nie dam sobie rady.
Szykuję się do przeprowadzki i wiem, że to miejsce mnie zdołuje ale nic innego w obecnej sytuacji nie wchodzi w rachubę.
I nie mam kasy, bo wspólna firma to wg niego, jego dochód.
Podział majątku potrwa, a ja do tego czasu ...

Boże, ja go kochałam, a teraz mam pustkę i żal w sobie.
Idą święta a ja nie mogę patrzeć na wszystko to co jest z nimi związane.
Są chwile, że jestem już pogodzona z tą sytuacją ale też są takie dni jak dziś, że siedzę i wyję z rozpaczy.

Żebym choć coś wcześniej podejrzewała!? Może...

1,830

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Rozumiem Ciebie prawie w 100 procentach. Kilka kobiet w podonej sytuacji bedzie na necie w świeta.
Nie opisze swojej sytuacji, bo jest mocno zblizona do Twojej.
Mysle, ze damy radę, musimy, dobre duszki nam pomogą. No i wzajemne wspierania też smile

1,831

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
vikita napisał/a:

Kura domowa i była współwłaścicielka firmy przez 15 lat wg niego nic nie robiła.
A ja ... słów mi zabrakło, i do tego złożył w tym tygodniu pozew do sądu.
Szukam pracy bez rezultatu, on się ze mnie śmieje, że nie dam sobie rady.
Szykuję się do przeprowadzki i wiem, że to miejsce mnie zdołuje ale nic innego w obecnej sytuacji nie wchodzi w rachubę.
I nie mam kasy, bo wspólna firma to wg niego, jego dochód.
Podział majątku potrwa, a ja do tego czasu ..

Żebym choć coś wcześniej podejrzewała!? Może...

Vikita - nie daj się - on tobą manipuluje! Gra na twoich uczuciach.
Idź do prawnika - koniecznie. Nie piszesz nic o sytuacji rodzinnej, czy masz dzieci. Ale nawet jak ich nie masz - to możesz złożyć do Sądu wniosek o alimenty na siebie i to z trybem zabezpieczenia na czas trwania procesu (ale to już musi skonstruować adwokat), To będzie dużo szybciej niż podział majątku - zyskasz czas i samodzielność finansową a potem sądźcie się o ten podział do upojenia.

1,832

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Anhedonia, dzieci nie mam. Walczyłam o dziecko przez 10 lat małżeństwa. Wydałam majątek, ale do tego trzeba dwojga, a kiedy kobieta szuka przyczyny a mężczyźnie jest wszystko jedno... Przeszłam wszystkie etapy od chęci, nadziei, rozczarowania, załamania i depresji w walce o dziecko. Teraz po ludzku jest mi przykro, że nie mam dzieci, że nie będę miała wnuków, że nikt do mnie nie powie mama i że miałam klapki na oczach...
   
Dobrowolnie na nic się nie zgodzi. Kilka tygodni temu w trakcie rozmowy prosiłam go o to aby dał mi pieniądze  (bez sądu) na zakup małego mieszkania tylko dla mnie. Nie będę przytaczać słów jakie wtedy padły,

W tym tygodniu zaproponowałam mu, że wyprowadzę się pod warunkiem, że on będzie płacił mi miesięcznie określoną kwotę do chwili znalezienia pracy. Bardzo mu się to spodobało do momentu, kiedy powiedziałam mu, że to będzie umowa  zawarta  u notariusza i że nie będzie miała ona wpływu na wartość kwoty przypadającej mi do spłaty z mieszkania i firmy.

Dziękuję za tą informację. Muszę się skontaktować z prawnikiem i zacząć działać.

1,833

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
gazia napisał/a:

Rozumiem Ciebie prawie w 100 procentach. Kilka kobiet w podonej sytuacji bedzie na necie w świeta.
Nie opisze swojej sytuacji, bo jest mocno zblizona do Twojej.
Mysle, ze damy radę, musimy, dobre duszki nam pomogą. No i wzajemne wspierania też smile

smile  promyk nadziei.

1,834

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Vikita powiedz mu ze nie pojdziesz do pracy bo dowiedzialas sie od prawnika ze wtedy bedzie musial placic Ci wysokie alimenty... to go troche przystopuje w pewnosci siebie.... a Ty bedziesz miala czas na dzialanie.

1,835 Ostatnio edytowany przez Median (2010-11-28 02:01:41)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Zazdrosc napisał/a:

wszystko co zrobisz czy kupisz, zrob i kup z mysla o sobie... w czym sie dobrze czujesz a nie co bedzie dobra przyneta.... krraaaa
taki dyrektor z basenem tez moze byc dupkiem...
wyjazd pomoze Ci:
-zdystansowac sie od spraw w kraju
-nauczyc sie angielskiego
-sprawdzic sie w paracy przy tasmie smile
-zarobic pieniazki
-poznac ludzi
-przelamac swoje "strachy"

i wiem ze to glupie ale nie moge sie powstrzymac... Tylko please!!! Nie oddawaj nikomu swojego paszportu do potrzymania neutral
tyle sie teraz slyszy.... a Ty potrzebujesz obu nerek smile

Tak, to fakt - spowoduje, ze sie zdystansuje i zafunduje sobie nowe problemy wink A tak serio to mam nadzieje, ze nie wpadne w nowe klopoty, bo chyba nie dalabym juz rady tego uniesc. Wiesz..na zasadzie "z deszczu pod rynne". Ale coz...gdzies tam przy calym swoim tchorzostwie wierze, ze dam rade i czuje, ze bedzie ok. Ze nie moze byc gorzej niz tu.

Angielski - nie jestem mocna, ale tez mysle, ze sie dogadam. Przede wszystkim bede musiala sie przelamac i zaczac wreszcie mowic w tym jezyku. Nie bede miala innego wyjscia. Holenderskiego tez zamierzam liznac wink

Tasma..tu moze byc problem, bo zawsze pracowalam umyslowo i...no ale zawse przeciez moge wrocic prawda? smile

Pieniazki tak! Wyjdzie mi na czysto ok 1000eu wiec jest po co jechac.

Poznac ludzi... tak zupelnie serio to staram sie traktowac ten wyjazd nie jak koniecznosc lecz przygode. Musze sobie wmowic przygode, bo inaczej zwariuje. Nie chce poczuc sie jak ostatnia łamaga, ktora musi wyjechac, bo nie potrafi ogarnac swojego zycia w ojczyznie...

Strachy o taaaaak, mam ich tysiace i beda to takie male kroczki. Ale musze sie wreszcie usamodzielnic.

A tak na marginesie to dzis odwiedzialm znajomego. Stanal na wysokosci zadania i zrobil salatke wink Nastepnie zrobil cos, o co nigdy w zyciu bym go nie podejrzewala - otoz w trakcie droczenia sie dzis przez telefon zaproponowalam, zeby przywital mnie w samym reczniku... i zrobil to (wprawdzie nie na dzien dobry)..malo tego - z premedytacja uzyl najmniejszego recznika, jaki mial na wyposazeniu wink)) Szczerze mowiac dawno nie czulam sie tak zazenowana wink
A potem, najedzeni postanowilismy obejrzec film, ale w lozku. I dran mnie smyrał po udzie, ale bylam twarda, nie reagowalam wink A po obejrzeniu filmu odwrocilam sie w jego strone i oscentacyjnie ziewnelam, a nastepnie poinformowalam, ze musze juz wracac do domu wink

1,836

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Zazdrosc napisał/a:

Vikita powiedz mu ze nie pojdziesz do pracy bo dowiedzialas sie od prawnika ze wtedy bedzie musial placic Ci wysokie alimenty... to go troche przystopuje w pewnosci siebie.... a Ty bedziesz miala czas na dzialanie.

Zazdrość, kochanie....
Ty wiesz, jak wywołać u mnie poranny uśmiech na twarzy big_smile
Vikita, ściskam Cię mocno.
Po raz kolejny 15! To naprawdę jakieś fatum, jak jeszcze napiszesz, że Twój partner to M.???
Wszystkie tu wiemy, jak to boli. Jeśli nie masz lepszej opcji na święta - może jakaś przyjaciółka, przyjaciel - to postaraj się, żeby spędzić je w spokoju. Dopieść siebie.

Wiem, że niektóre nasze rady będą Ci się wydawać jakieś takie oderwane od Twoich realiów wink Ale uwierz - my wszystkie przechodziłyśmy ten początkowy "etap", w którym Ty teraz się znajdujesz. To minie - ale niestety będzie bolało.
A jak skorzystasz z doświadczenia tych, które już troszkę "przepracowały" - może pójdzie szybciej...

1,837

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Wysłałam do niego maila w którym napisałam wszystkie swoje bolączki i żale i podziekowałam mu za 5lat i za to że sie rozstalismy bo tylko dzięki temu poznałam i polubiłam siebie, zaczełam szanować siebie, i teraz wiem jak nie powinien wyglądać związek i jak bardzo siebie krzywdziłam, odpisał mi również szczerze że trzymał parę sroczek za ogon bo bał się zostać sam, więc spotykał się z innymi kobietami bez sexu, przeprosił mnie za wszystko i podziekował za wsparcie finansowe (oddał mi wszystko ) i za olbrzymie poświęcenie z mojej strony które robiłam bo go kochałam, przeprosił mnie za to że jego słowa, gesty, czyny były takie że myslałam że będziemy razem na stałe, a on robił tak z tchórzostwa i dlatego że bał sie że go zostawię, jest i DDA i suchym alkoholikiem od 2 lat, co o tym sądzicie?

1,838

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Maxi, przynajmniej jest szczery, rzadko facet stwierdza, że jest tchórzem.
Czujesz ulgę?

1,839

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
maxi napisał/a:

Wysłałam do niego maila w którym napisałam wszystkie swoje bolączki i żale i podziekowałam mu za 5lat i za to że sie rozstalismy bo tylko dzięki temu poznałam i polubiłam siebie, zaczełam szanować siebie, i teraz wiem jak nie powinien wyglądać związek i jak bardzo siebie krzywdziłam, odpisał mi również szczerze że trzymał parę sroczek za ogon bo bał się zostać sam, więc spotykał się z innymi kobietami bez sexu, przeprosił mnie za wszystko i podziekował za wsparcie finansowe (oddał mi wszystko ) i za olbrzymie poświęcenie z mojej strony które robiłam bo go kochałam, przeprosił mnie za to że jego słowa, gesty, czyny były takie że myslałam że będziemy razem na stałe, a on robił tak z tchórzostwa i dlatego że bał sie że go zostawię, jest i DDA i suchym alkoholikiem od 2 lat, co o tym sądzicie?

No, chociaż na koniec pokazał, że ma HONOR i potrafi się uczciwie przyznać do błędu. Myślę, że Tobie też to pomogło, prawda?
Ale proszę - nie zapominaj, że to zamknięty rozdział. Nie daj się wmanipulować ponownie, dobrze?
To JEST szczęśliwe zakończenie.

1,840

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

No wlasnie - czy jego przeprosiny nie sa kolejna manipulacja, ktora ma na celu ponowne zblizenie sie do Ciebie?

1,841

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Median napisał/a:

No wlasnie - czy jego przeprosiny nie sa kolejna manipulacja, ktora ma na celu ponowne zblizenie sie do Ciebie?

Dziękuję Ci. Cieszę się, że jednak nie tylko ja jestem tak podejrzliwa big_smile
Ale niestety- 20 lat oglądałam takie akcje. Wiem, do czego jest zdolny alkoholik, któremu świat osuwa się spod stóp. Wszystko obieca. I będzie idealny. Aż do następnego razu.

1,842

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Maxi, mam ogromną nadzieję, że to co napisał napisał szczerze i z serca i że naprawdę tak czuje. Dziewczyny podchodzą z dystansem i podejrzliwie i słusznie a ja zawsze bardzo chcę wierzyć w ludzi, w najszczersze intencje, łykam wszystko co mówią inni i za to obrywam po uszach... jak niejedna tutaj....
Dziewczyny, dziś legło w gruzach chyba wszystko co wypracowałam ostatnimi tygodniami. Myślałam, że kryzys nie powróci a powraca. Mam wrażenie, że nie mam po co żyć. Każda rzecz, która spotyka mnie w życiu, którą mam za coś dobrego obraca się w piekło, nie mogę dłużej już tak, mam dość. Chciałabym zamknąć się na wszystko we własnej skorupie i przestać już chcieć czegokolwiek, przestać w ogóle czuć, a jestem jednym wielkim kłębkiem polątanych uczuć.
Mam jeszcze wokół siebie życzliwych ludzi, dla których niby wiem, że coś znaczę a jednak mam poczucie, że mogłabym zdechnąć w kącie i i tak nikogo by to nie obchodziło. Nie mam już siły...

1,843

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Fajka napisał/a:

Dziewczyny, dziś legło w gruzach chyba wszystko co wypracowałam ostatnimi tygodniami. Myślałam, że kryzys nie powróci a powraca. Mam wrażenie, że nie mam po co żyć. Każda rzecz, która spotyka mnie w życiu, którą mam za coś dobrego obraca się w piekło, nie mogę dłużej już tak, mam dość. Chciałabym zamknąć się na wszystko we własnej skorupie i przestać już chcieć czegokolwiek, przestać w ogóle czuć, a jestem jednym wielkim kłębkiem polątanych uczuć.
Mam jeszcze wokół siebie życzliwych ludzi, dla których niby wiem, że coś znaczę a jednak mam poczucie, że mogłabym zdechnąć w kącie i i tak nikogo by to nie obchodziło. Nie mam już siły...

Kochana, napisz coś więcej, może przegadanie coś pomoże?

1,844

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Fajka napisał/a:

(...)
Dziewczyny, dziś legło w gruzach chyba wszystko co wypracowałam ostatnimi tygodniami. Myślałam, że kryzys nie powróci a powraca. Mam wrażenie, że nie mam po co żyć. Każda rzecz, która spotyka mnie w życiu, którą mam za coś dobrego obraca się w piekło, nie mogę dłużej już tak, mam dość. Chciałabym zamknąć się na wszystko we własnej skorupie i przestać już chcieć czegokolwiek, przestać w ogóle czuć, a jestem jednym wielkim kłębkiem polątanych uczuć.
Mam jeszcze wokół siebie życzliwych ludzi, dla których niby wiem, że coś znaczę a jednak mam poczucie, że mogłabym zdechnąć w kącie i i tak nikogo by to nie obchodziło. Nie mam już siły...

Zawsze zostajesz sama ze swoimi smutkami. Mając rodzinę i przyjaciół nie chcesz robić im kłopotu swoim kiepskim humorem. Patrzysz na nich i myślisz - że nie wiedzą co teraz czujesz, mimo najlepszych ich intencji.

Myślę, że to co teraz nas dręczy kiedyś minie... Jestem na samym początku tej drogi. Wzloty i upadki psychiki jeszcze pewnie potrwają. Ale nie ma tego złego...
Uczę się teraz cierpliwości i pokory.
I mimo wszystko mam nadzieję.

Mój mąż szaleje i się bawi, a ja...

1,845 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-11-28 17:13:43)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Tez sie czuje do bani. Cisnie za mostkiem, cisnienie skacze,pomysłu na zycie brak. Ile bym dała, żeby ta osoba czytaj   X - łajza zobaczyła ,że dam sobie rade  bez niego. Niech nawet będe sama byle by dac rade. Ale mam wątpliwości czy sobie poradze.
Z jaka radościa chciała bym zobaczyc jego minę , jak ta jego franca wkleja zdjęcie na nk ze swoim jakis wyrwanym super menem.
Oj to by była najpiekniejsza dla mnie nagroda. Hehe.
A dzisiaj wyobraziłam sobie, że jak będzie na mnie warczał, to  wizualizuje go jako duzego nieforemnego wilka z lasu,  , pochylam sie  i daje mu gnata , wydając komende : DO BUDY ..... O!  A on z podkulony ogonem ucieka z nabytym gnatem. Przed nim drobnym truchtem biegnie ona jako skuns, trzymając w zebach pióropusz z indiańskiego wigwanu.

1,846 Ostatnio edytowany przez takie_życie (2010-11-28 17:18:15)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
gazia napisał/a:

Tez sie czuje do bani. Cisnie za mostkiem, cisnienie skacze,pomysłu na zycie brak. Ile bym dała, żeby ta osoba czytaj   X - łajza zobaczyła ,że dam sobie rade  bez niego. Niech nawet będe sama byle by dac rade. Ale mam wątpliwości czy sobie poradze.
Z jaka radościa chciała bym zobaczyc jego minę , jak ta jego franca wkleja zdjęcie na nk ze swoim jakis wyrwanym super menem.
Oj to by była najpiekniejsza dla mnie nagroda. Hehe.

Hej gaziu chyba póki nie przestaniesz myśleć aby zrobić to wszystko tylko po to aby mu zrzedła mina, to ci się nie uda, wszystko co zrobisz musisz robić dla siebie nieważne czy go to będzie obchodziło czy nie. Czyt. musisz uwolnić się od jego opinii i wyrobić sobie własną.

1,847 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-11-28 17:26:35)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Tak wiem. Ale zobaczyc jego mine  BEZCENNE.

1,848

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Niekochana, nie wiem już sama nawet jak to wszystko opisać z czym się przepycham, mam mętlik w głowie od tego wszystkiego w czym nie mogę się połapać... chyba poczytam sobie, bo opadłam z sił jakichkolwiek.
Vikita... właśnie to jest bezwzględne w tym wszystkim. Ktoś nabruździ nam w życiu i ma się super, szczęście spływa strumieniami. Człowiek, który muchy by nie skrzywdził za to siedzi i obgryza palce ze zgryzoty... gdzie w tym jakiś porządek... Ja cały czas powtarzam, że nie ma sensu skupiać się na tym co ma ktoś, trzeba skupić się na sobie a mimo to denerwuje mnie, że tak to bez sensu wszystko się układa.
Dodało mi otuchy co napisałaś :
Myślę, że to co teraz nas dręczy kiedyś minie... Jestem na samym początku tej drogi. Wzloty i upadki psychiki jeszcze pewnie potrwają. Ale nie ma tego złego...
Uczę się teraz cierpliwości i pokory.
I mimo wszystko mam nadzieję.

Tak bardzo chciałabym żeby minęło. Kiedyś... Całkiem i bez śladu.

1,849 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-11-28 17:31:01)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Co to znaczy wyrobic sobie swoja opinie? A kogo w tym swiecie obchodzi jaks moja opinia
Jutro zagram w totolotka. tongue.

1,850

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Gaziu, Ciebie ma obchodzić smile Motorem do działania powinno być to, że Ty masz być zadowolona z tego co zrobisz, a nie że były się tym przejmie albo nie wink

1,851 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-11-28 17:35:54)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

No tak, jutro zagram w totolotka. Jak trafi mi sie milion, to wtedy porzuce go z gracją. Ha!

Tylko nie wiem czy jeden milion rozwiąze moje problemy, ech....

1,852 Ostatnio edytowany przez takie_życie (2010-11-28 17:51:56)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

tylko gaziu czy on nie będzie miał prawa do połowy tego miliona hmm

heh a mi by choć 10 tys. skórę uratowało i bym się cieszyła jak głupia

1,853

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Niekochana z okazji Twych urodzin życze Ci,
aby każdy dzień miał kształt Twoich marzeń,
aby Twoją drogę ominęły troski i niepowodzenia,
abyś przeszła życie w pełni i zawsze pozostała sobą,
życzę Ci jak najwięcej takich chwil,w których z uśmiechem na twarzy mogłabyś powiedzieć
JESTEM SZCZĘŚLIWA!!

1,854

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
zuczek70 napisał/a:

Niekochana z okazji Twych urodzin życze Ci,
aby każdy dzień miał kształt Twoich marzeń,
aby Twoją drogę ominęły troski i niepowodzenia,
abyś przeszła życie w pełni i zawsze pozostała sobą,
życzę Ci jak najwięcej takich chwil,w których z uśmiechem na twarzy mogłabyś powiedzieć
JESTEM SZCZĘŚLIWA!!

Bardzo dziękuję o mam nadzieję, że wszystko to się spełni big_smile Bardzo tego potrzebuję big_smile

1,855 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-11-28 18:13:29)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

niekochana 120 lat Ci życze  w zdrowiu i przy boku mulrimilionera , przystojniaka i na hamaku.A pod Twoim łózkiem czterech walizek z walutą..jak by cos na te nieznane chwile....oraz  willi na podorędziu.

1,856

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
gazia napisał/a:

niekochana 120 lat Ci życze  w zdrowiu i przy boku mulrimilionera , przystojniaka i na hamaku.A pod Twoim łózkiem czterech walizek z walutą..jak by cos na te nieznane chwile....

Dziękuję za życzenia. 120 lat - taki właśnie mam plan big_smile
Ale to nie do końca moja bajka wink
Hamak owszem, czasami, walizką też. Ale multimilioner - niekoniecznie.

1,857

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Niekochana, życzę CI tylu lat ilu sobie wymarzysz, niezależności finansowej, równowagi psychicznej i tylu kontaktów w płcią przeciwną ile chcesz ale na Twoich warunkach wink.
A przede wszystkim spełnienia wszystkich marzeń smile.

1,858

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
vikita napisał/a:

Niekochana, życzę CI tylu lat ilu sobie wymarzysz, niezależności finansowej, równowagi psychicznej i tylu kontaktów w płcią przeciwną ile chcesz ale na Twoich warunkach wink.
A przede wszystkim spełnienia wszystkich marzeń smile.

Dzięki,
Ufff... jak pomyślałam o tych kontaktach big_smile

1,859

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

a ja znalazlam dzis kolejna odpowiedz na glupote zdradzanych big_smile

Byl kiedys w telewizji taki tasiemiec brazylijski "Niewolnica Izaura"... kiepska i malo przekonujaca gra aktorow, duzo slow typu: wiara, nadzieja i milosc, "gra oczami"
http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRtSNbp3tYkaSRzJFSAbEJv6yn7Cu7rETy8g8oxvuKZBTW0DirDrw
gra mimika
http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT4dxoJAUdcLQeJuvAxjRI7PHtNZf6Hwu9C4pjebpY5zHz4edAwSQ
... i wszyscy wiedzieli, ze to szmira...
Dlaczego ja odgrywalam role niewolnicy Izaury?.... Jak dzis na to patrze.. to zaluje. ze bylam taka glupia

1,860

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Bo wszyscy ja kochali...

1,861

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Boże... gdybym za młodu oglądała tasiemce to może bym doszła do jakiś wniosków i była w życiu mądrzejsza...  a ja się pilnie uczyłam i rozwijałam zainteresowania i myślałam, że inwestuję w siebie a nie nauczyłam się najważniejszego. I siedzę teraz jak kołek i płaczę bo pokładałam nadzieje w palancie i myślę jakie to życie niedobre i czemu mnie to spotkało tylko kto mi kazał w palancie palantowatym nadzieje pokładać neutral

1,862

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Doszłam ostatnio do wniosku, że wykształcenie i inteligencja kobiety w relacjach damsko męskich są mało pożądane...

Kiedyś, moja śp. babcia, powiedziała, że oczy jelonka Bambi załatwią więcej u mężczyzny, niż dyplom uczelni. I teraz twierdzę, że miała rację.

Nie wiem jak Wam, ale mi się marzy taki Jędrula z polsatowskiego serialu wink. Niestety nie umiem być kobietą-bluszczem sad.
Jak na mój znak zodiaku dość twardo chodzę po ziemi, jestem do tego realistką i nie cierpię pochlebstw.
Dziś siostra poleciła mi obejrzeć film "Zmowa pierwszych żon" - to ma poprawić mi psyche ... i nabyć ostatni prezent dla obecnego męża - film "Okrucieństwo nie do przyjęcia".
Nie powiem,  dobór tych filmów wywołał uśmiech.

1,863 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-11-28 20:43:19)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Jelonka bambi to oczy tej baby z sanatorium  nazwał ja gwiazdą pod jedna fotka(że niby taka piekna !  , ja bym powieidzała marionetka w  pióra czesana.
On - lata , kipi energią, cos tam kombinuje , a ja tkwie przy kompie , cisnienie mi skacze , zamiast stać w kolejce od 5 rano, zapisana do komitetu kolejkowego  pod PUP.
Mam nadzieje ze te oczy jelonkowej bambinowej przeobrazą sie obojgu w swińskie oczka. Oby.

p.s. kiedy minie mi złośc? Jego nie cierpie, to czemu sie tak denerwuje?
Żul jeden. kartonowy amant.

1,864

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Kochane, muszę się z Wami tym podzielić:
M -  po raz pierwszy (to już ponad 15 lat) SAM, bez żadnych sugestii, ponagleń, stawiania w przejściu - wyrzucił śmieci.
Wyobrażacie sobie??? Oznacza to, nie mniej nie więcej to, że chyba wytworzyły mu się jakieś nowe połączenia nerwowe w mózgu. Czyli, że terapia wstrząsowa działa. Tyle samodzielnie zainicjowanych myśli i wniosków:
- oczy zobaczyły pełny kosz
- mózg dał sygnał - chyba coś to oznacza?
- wniosek: trzeba wyrzucić
- ręce i nogi zaczęły się poruszać w określonym kierunku
- te same ręce i nogi wiedziały, gdzie wrócić (WOW)

Ale żeby nie było zbyt pięknie - nowego worka już nie wsadził wink

1,865 Ostatnio edytowany przez takie_życie (2010-11-28 20:51:26)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
gazia napisał/a:

Jelonka bambi to oczy tej baby z sanatorium  nazwał ja gwiazdą pod jedna fotka(że niby taka piekna !  , ja bym powieidzała marionetka w  pióra czesana.
On - lata , kipi energią, cos tam kombinuje , a ja tkwie przy kompie , cisnienie mi skacze , zamiast stać w kolejce od 5 rano, zapisana do komitetu kolejkowego  pod PUP.
Mam nadzieje ze te oczy jelonkowej bambinowej przeobrazą sie obojgu w swińskie oczka. Oby.

p.s. kiedy minie mi złośc? Jego nie cierpie, to czemu sie tak denerwuje?
Żul jeden. kartonowy amant.

Bo dużo w tobie emocji, które nie mają ujścia, i za dużo myślisz o nim a za mało o sobie.

1,866 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2010-11-28 21:04:17)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
takie_życie napisał/a:

Bo dużo w tobie emocji, które nie mają ujścia, i za dużo myślisz o nim a za mało o sobie.

Gaziu, my tu sie tak wymądrzamy, bo same już to przechodziłyśmy wink
Och, Boże jak ja nienawidziłam. Chciałam zabić wszelkimi najgorszymi metodami. I dotarło do mnie (za pośrednictwem szanownej mojej zaginionej bliźniaczki Zazdrość), że w ten sposób cały czas moje życie kręci się wokół niego. Znów był Panem mojego życia. I dlatego powiedziałam dość i znalazłam sobie ciekawsze zajęcia.
Dziewczyny podesłały mi mail'em ciekawe książki w pdf. Jeśli chcesz, to mogę Ci przesłać - naprawdę mądre rzeczy w nich można przeczytać. I nabrać oczekiwanego w Twoim przypadku dystansu.
To jak? Chcesz poczytać?

1,867

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
gazia napisał/a:

On - lata , kipi energią, cos tam kombinuje , a ja tkwie przy kompie , cisnienie mi skacze...

p.s. kiedy minie mi złośc? Jego nie cierpie, to czemu sie tak denerwuje?
Żul jeden. kartonowy amant.

Gazia, kochana, mam to samo. Nikt nie wie kiedy ta złość minie. Ale... Zazdrość zawsze radzi, żeby obrócić energię tej złości na własny pożytek. Próbuję...
Cóż "odkochali się" nasi panowie, znaleźli sobie takie, które nadają z nimi na tej samej fali, rozumieją ich... I pies z nimi tańcował, będziesz walczyć z wiatrakami. Na pohybel draniom!

1,868

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Niekochana ok, poproszę . Jesli jest wymagana opłata , zaplace w internecie przelewem.

1,869

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
gazia napisał/a:

Niekochana ok, poproszę . Jesli jest wymagana opłata , zaplace w internecie przelewem.

Opłatą jest uśmiech. Wielokrotny wink
Wyślij proszę do mnie mail'a, żeby mogła zobaczyć, gdzie je wysłać. Do mnie wyślesz mail klikając w "e-mail" pod moim nickiem i zdjęciem.

1,870

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Na pohybel. A co do miłosci, to raczej my nie bylismy zakochani w sobie, tylko powiązani jakos takos.Nie, nie , o zadnym zakochaniu nie było mowy! teraz to juz go nawet nie toleruje.
Kiedy on mi po powrocie obznajmił , że my to papierowe małżenstwo, to ja sie go zapytałam , czemu teraz doznał olśnienia? A przez lata jakos jemu to nie przeszkadzało...a to ciekawe...

1,871

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Gaziu ale skoro tak było to dlaczego masz w sobie tyle złości ?? A może i Ciebie czeka taka normalna prawdziwa miłość ??

1,872

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
gazia napisał/a:

Kiedy on mi po powrocie obznajmił , że my to papierowe małżenstwo, to ja sie go zapytałam , czemu teraz doznał olśnienia? A przez lata jakos jemu to nie przeszkadzało...a to ciekawe...

Toć mówię kobieto - znaleźli swoje "krynice mądrości" i oczy im się otworzyły i zobaczyli jaki świat jest kolorowy i skrzydła im urosły u ramion i ach i och.... I trudno
Teraz MY. Zobaczmy, że POZA nimi świat JEST.

1,873 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-11-28 21:19:23)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Do takie zycie : czemu? Bo po wszystkich latach wspólnego zycia , czytaj obsługi, troski, zamartwiania sie jak o współmałzonka , tak bardziej z obowiązku, poczułam sie jak stary wychodzony  pies wystawiony za drzwi jego zycia .

Anhedonio, wiem to wszystko, znam smak miłości spoko loko, ale wbrew temu poczułam sie jak pies z kulawą nogą u domknietej furtki  płota.
Tylko , jak mu skrzdło pęknie  i nie bedzie komu sklejać, ja zlepiac  , nawet z PAPIERKOWEGO OBOWIĄZKU  nie będe. Przenigdy.

Niekochana -wyslalam prośbę na e-maila.Z góry dziekuje.:)

1,874

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Gaziu rozumiem że możesz się tak czuć
Ale zrozum nie jesteś małym pieskiem jesteś mądrą dojrzałą kobietą, która przez te lata zapomniała o sobie i swoich potrzebach, zacznij lubić siebie i uśmiechać się do siebie, pamiętaj każdy dzień jest pierwszym dniem reszty twojego życia, a to jak będzie ono wyglądać jest tylko w twoich rękach, tylko trochę odwagi, bo mam wrażenie że schowałaś się już jakiś czas temu za jakimś murem i nie pozwalasz nikomu się poznać i polubić za to jaką jesteś naprawdę, czy może się mylę ?

1,875

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
Anhedonia napisał/a:
gazia napisał/a:

Kiedy on mi po powrocie obznajmił , że my to papierowe małżenstwo, to ja sie go zapytałam , czemu teraz doznał olśnienia? A przez lata jakos jemu to nie przeszkadzało...a to ciekawe...

Toć mówię kobieto - znaleźli swoje "krynice mądrości" i oczy im się otworzyły i zobaczyli jaki świat jest kolorowy i skrzydła im urosły u ramion i ach i och.... I trudno
Teraz MY. Zobaczmy, że POZA nimi świat JEST.

Ja myślę, że nie tylko skrzydła im urosły... wink Oczywiście w ich mniemaniu big_smile

Gaziu, już płynie do Ciebie wiedza tajemna.

1,876 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-11-28 21:23:33)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Niekochana dzięki.

1,877

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
gazia napisał/a:

Anhedonio, wiem to wszystko, znam smak miłości spoko loko, ale wbrew temu poczułam sie jak pies z kulawą nogą u domknietej furtki  płota.
Tylko , jak mu skrzdło pęknie  i nie bedzie komu sklejać, ja zlepiac  , nawet z PAPIERKOWEGO OBOWIĄZKU  nie będe. Przenigdy

JA TEZ

1,878

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

czy czuję ulgę? sama nie wiem, raczej smutek a za czym to nie wiem. Już dawno ten rozdział zamknęłam, choć przez długi czas żyłam zemstą, a kiedy to mogę zrobić i zemścić się ( od 2 dni) to jeszcze mu wybaczyłam. Coś za szlachetna jestem, gdzie podziała się moja złość i wściekłość na niego i na nią? sama już nic z tego nie rozumiem. Co do furtki to pisał wprawdzie że z tamtą zaznaje coś takiego jak z żadną inną kobietą ale że się kłócą, też nic z tego nie rozumiem. Nic już nie wiem.

1,879

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...
maxi napisał/a:

czy czuję ulgę? sama nie wiem, raczej smutek a za czym to nie wiem. Już dawno ten rozdział zamknęłam, choć przez długi czas żyłam zemstą, a kiedy to mogę zrobić i zemścić się ( od 2 dni) to jeszcze mu wybaczyłam. Coś za szlachetna jestem, gdzie podziała się moja złość i wściekłość na niego i na nią? sama już nic z tego nie rozumiem. Co do furtki to pisał wprawdzie że z tamtą zaznaje coś takiego jak z żadną inną kobietą ale że się kłócą, też nic z tego nie rozumiem. Nic już nie wiem.

Maxi, kochana dobrze, że wybaczyłaś. Dla Ciebie dobrze. Tak jak już kiedyś napisałam:To zrobienie sobie miejsca w głowie i sercu na inne, lepsze uczucia.
Ściskam Cię mocno.

1,880

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Maxi, a niech się kłócą, skieruj energię gdzie indziej.
Trzymam kciuki smile

1,881

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Maxi,
podziwiam Cię. Nie wiem czy mnie  byłoby stać na wybaczenie. Pewnie nie. Niby jest dobrze, niby R. się stara, ale jak sobie przypomnę te cholerne smsy, to mówiąc kolokwialnie krew mnie zalewa.
Nie radzę sobie z tym, z moją zazdrością i cały czas myślę dokąd mnie to zaprowadzi.

Median,
super, że się odezwałaś. Brakowało mi Twoich celnych uwag i humoru. Musisz przetrwać ten kryzys, a wyjazd wydaje się być dobrym pomysłem. Dasz radę, wierzę w to i trzymam kciuki:)

1,882 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-11-29 10:47:07)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Czy my kobiety odtracone mamy obowiazek dowiadywania sie o miejsce pobytu partnera , jesli np wybędzie z domu powiedzmy na kilka dni , nie powiadamiając nas o tym gdzie przebywa. On zniknał od wczoraj, bo wcozraj był na godzine w domu. Dzisiaj rano zadzwoniłam , a on spokojnym tonem odparł, jestem w pracy, ja pytam czy od od wczoraj po południa jest w pracy , a on nie.od rana..daej nie pytałam gdzie był  .., wiec ja ok i sie wyłaczyłam. Nie chce takiej rozmowy ponownie przerabiac, wiec  ponawiam pytanie CZY SPOCZYWA  na nas obowiazek troski o miejsce pobytu jego lub jej , gdy znikna na czas jakis : 2 , 3 , lub wiecej dni.

Bo załózmy , ze gdzies  cos tam mu sie stanie, zapytaja mnie czemu sie nie dowiadywałam ,po paru dniach jego nieobecnosci ,  gdzie jest mąz. To co, ja im odpowiem, ze on sobie tego nie życzył????? Czy mam prawny obowiązek poszukiwac go , gdy zniknie na pare dni? Czy niekoniecznie?

1,883

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Gazia jakby cos mu sie stalo to zareczam, ze zostalabys o tym powiadomiona przez policje. Nie ma sensu spalac energie na nerwy o faceta. Ze swojego doswiadczenia wiem, ze gdy sie denerwowalam to okazywalo sie, ze facet byl z kolegami, z kochanka itp, a ja glupia odchodzilam od zmyslow... bez sensu. Przy ktoryms kolejnym facecie stwierdzilam, ze nie bede dopytywac gdzie jest i co robi, bo nie chce, zeby swoimi klamstwami robil ze mnie idiotke. Tak wiec nie pytam, nie wnikam. Oczywiscie dotyczylo to aktualnego. Jesli chodzi o eks, to zapewne nie czytalas moich wczesniejszych postow wiec powtorze - nie utrzymuje kontaktow. Nie wiem jak to prawnie wyglada, ale wydaje mi sie, ze prawo nie moze zmusic eks do troski. Jesli ludzie sie rozchodza to nie maja obowiazku utrzymywac ze soba kontaktu, a co za tym idzie - nie musza wiedziec co robi eks. Jest pelnoletni, wiec nie musisz zglaszac zaginiecia.

Maxi to dobrze, ze nie czujesz zlosci. Moge Ci tylko pozazdroscic. Jesli to nie jest tylko chwilowe to znaczy, ze przeszlas do kolejnego etapu smile Dobrze, ze odczuwasz spokoj (szeroko pojety).

Monia decyzje podjelam, ale musze sie jeszcze porozgladac za agencjami pracy. Nie wiem czy bede miec tam dostep do netu, przynajmniej w poczatkowej fazie zycia smile Nie wiem, czy w ogole wezme lapka, bo troche sie boje - niestety duzo zlych rzeczy slyszalam o naszych rodakach, a do lapka jestem przywiazana... Poza tym Ty tez na forum z tego co widze jakos bardzo sie nie udzielasz....a to nie prowokuje do dyskusji smile Tez sie ciesze, ze Cie widze smile

1,884 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-11-29 11:32:59)

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

To nie jest jeszcze formalny ex czyli były, , bo przeciez ze mną formalnie  mieszka!  O eksa bym nie dopytywała przecież
Czyli chodzi o formalnego jeszcze męża. legalnego, formalnego, papierowego ,ale aktualnego! Nie byłego jeszcze.
Czyli nie mam prawnego obowiązku dowiadywania sie gdzie wybył, nawet jak by to miało byc kilka dni lub wiecej?   Jesli będzie formalnym exem to rzecz jasna , że wszelakie obowiązki  znikaja na wieki wieków amen, o tym wiem. Ok.,  dzieki

1,885

Odp: dlaczego zdradzani sa glupi...

Ano nie udzielam się, to prawda. Co prawda czytam wszystko co piszą dziewczyny, ale jakoś sama nie mam weny. Mam jakiś kryzys, muszę podjąć decyzję a tylko odwlekam ją w czasie, choc jej podjęcie jest nieuniknione.

Posty [ 1,821 do 1,885 z 3,559 ]

Strony Poprzednia 1 27 28 29 30 31 55 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dlaczego zdradzani sa glupi...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024