Wczoraj odszedł mój Kot - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wczoraj odszedł mój Kot

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 167 z 167 ]

131

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Salomonka napisał/a:
Snake napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Snake smile
Zgadłeś smile

Tylko częsciowo smile

Po prostu jestem tak wykończona świętami i towarzystwem, że odpoczywam teraz.

Tak po prostu.

Następny, który próbuje udowodnić mi, że bez chłopa żyć się nie da?

Otóż da się i to nawet całkiem fajnie smile

Ani tego nie napisałem, ani nie to miałem na myśli tzn. chłopa, ale uderz w stół, a nożyce się odezwą.
Jeśli zadowoli to twoje ego, to napiszę, że jesteś ciekawym przypadkiem. Dlaczego ja jestem na tym forum, to wiem. Ot, kiedyś je odkryłem jako miejsce do zwykłych pogaduszek o niczym, a czasem lubię tak pogadać bez samczego pędu do udowodnienia, że ma się największego kutasa w okolicy.
Ciekawe co TY realizujesz obecnością na tym forum?
Moja małżonka przez lata mojej obecności na forum Netkobiety zwracała mi uwagę, że to miejsce, gdzie większość kobiet, to osoby skrzywdzone i połamane przez życie, partnerów i co tam im się w życiu wydarzyło.
Z pewnością niejednokrotnie zdarzyło mi się nie wziąć tego pod uwagę w dyskusjach na różne tematy, ale z całą pewnością zawsze starannie starałem się omijać tematy osobistych dramatów.
Z prostego powodu, bo jako człowiek cokolwiek emocjonalnie okaleczony ani nie miałem woli aby kogoś pocieszać, ani podzielić się dobrą radą. Może nawet miałem to w dupie.
Jednocześnie nie czerpię przyjemności z bezinteresownego skurwysyństwa, żeby w takich chwilach komuś dokładać lub choćby nabijać sobie czyimś kosztem punktów w rankingu na największego skurwysyna na tym forum.
Czy tobie zamarzyło się znaleźć na pudle w tym rankingu?

Dzisssis.. Ale się powymądrzałeś, aż mnie zatkało:)

Raz na 50 lat można, a ponieważ dziś mam 50-te urodziny, to sobie pozwoliłem. Może i jestem często złamanym chujem, ale ogólnie nie lubię jak ktoś się przypierdala do kogoś bez powodu.
Madoi zdechł kot i chciała pogadać o tym, a nie o twoim sąsiedzie, koledze, członku rodziny, pacjentach z hospicjum. Jej martwy kot, jej temat. Twoi martwi ludzie? Załóż sobie temat i czekaj, może cię ktoś przytuli i pocieszy.
Nie wpierdalaj się między wódkę, a zakąskę.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Snake napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Snake napisał/a:

Ani tego nie napisałem, ani nie to miałem na myśli tzn. chłopa, ale uderz w stół, a nożyce się odezwą.
Jeśli zadowoli to twoje ego, to napiszę, że jesteś ciekawym przypadkiem. Dlaczego ja jestem na tym forum, to wiem. Ot, kiedyś je odkryłem jako miejsce do zwykłych pogaduszek o niczym, a czasem lubię tak pogadać bez samczego pędu do udowodnienia, że ma się największego kutasa w okolicy.
Ciekawe co TY realizujesz obecnością na tym forum?
Moja małżonka przez lata mojej obecności na forum Netkobiety zwracała mi uwagę, że to miejsce, gdzie większość kobiet, to osoby skrzywdzone i połamane przez życie, partnerów i co tam im się w życiu wydarzyło.
Z pewnością niejednokrotnie zdarzyło mi się nie wziąć tego pod uwagę w dyskusjach na różne tematy, ale z całą pewnością zawsze starannie starałem się omijać tematy osobistych dramatów.
Z prostego powodu, bo jako człowiek cokolwiek emocjonalnie okaleczony ani nie miałem woli aby kogoś pocieszać, ani podzielić się dobrą radą. Może nawet miałem to w dupie.
Jednocześnie nie czerpię przyjemności z bezinteresownego skurwysyństwa, żeby w takich chwilach komuś dokładać lub choćby nabijać sobie czyimś kosztem punktów w rankingu na największego skurwysyna na tym forum.
Czy tobie zamarzyło się znaleźć na pudle w tym rankingu?

Dzisssis.. Ale się powymądrzałeś, aż mnie zatkało:)

Raz na 50 lat można, a ponieważ dziś mam 50-te urodziny, to sobie pozwoliłem. Może i jestem często złamanym chujem, ale ogólnie nie lubię jak ktoś się przypierdala do kogoś bez powodu.
Madoi zdechł kot i chciała pogadać o tym, a nie o twoim sąsiedzie, koledze, członku rodziny, pacjentach z hospicjum. Jej martwy kot, jej temat. Twoi martwi ludzie? Załóż sobie temat i czekaj, może cię ktoś przytuli i pocieszy.
Nie wpierdalaj się między wódkę, a zakąskę.

Serio masz urodziny w Boze Narodzenie? Ale Ci fajnie.  Wszystkiego najlepszego

133 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2023-12-26 00:31:07)

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot

[quote=Snake
Snake smile
Zgadłeś smile

Tylko częsciowo smile

Po prostu jestem tak wykończona świętami i towarzystwem, że odpoczywam teraz.
]

Salomonka napisał/a:
Snake napisał/a:

Ani tego nie napisałem, ani nie to miałem na myśli tzn. chłopa, ale uderz w stół, a nożyce się odezwą.
Jeśli zadowoli to twoje ego, to napiszę, że jesteś ciekawym przypadkiem. Dlaczego ja jestem na tym forum, to wiem. Ot, kiedyś je odkryłem jako miejsce do zwykłych pogaduszek o niczym, a czasem lubię tak pogadać bez samczego pędu do udowodnienia, że ma się największego kutasa w okolicy.
Ciekawe co TY realizujesz obecnością na tym forum?
Moja małżonka przez lata mojej obecności na forum Netkobiety zwracała mi uwagę, że to miejsce, gdzie większość kobiet, to osoby skrzywdzone i połamane przez życie, partnerów i co tam im się w życiu wydarzyło.
Z pewnością niejednokrotnie zdarzyło mi się nie wziąć tego pod uwagę w dyskusjach na różne tematy, ale z całą pewnością zawsze starannie starałem się omijać tematy osobistych dramatów.
Z prostego powodu, bo jako człowiek cokolwiek emocjonalnie okaleczony ani nie miałem woli aby kogoś pocieszać, ani podzielić się dobrą radą. Może nawet miałem to w dupie.
Jednocześnie nie czerpię przyjemności z bezinteresownego skurwysyństwa, żeby w takich chwilach komuś dokładać lub choćby nabijać sobie czyimś kosztem punktów w rankingu na największego skurwysyna na tym forum.
Czy tobie zamarzyło się znaleźć na pudle w tym rankingu?

Dzisssis.. Ale się powymądrzałeś, aż mnie zatkało:)

Raz na 50 lat można, a ponieważ dziś mam 50-te urodziny, to sobie pozwoliłem. Może i jestem często złamanym chujem, ale ogólnie nie lubię jak ktoś się przypierdala do kogoś bez powodu.
Madoi zdechł kot i chciała pogadać o tym, a nie o twoim sąsiedzie, koledze, członku rodziny, pacjentach z hospicjum. Jej martwy kot, jej temat. Twoi martwi ludzie? Załóż sobie temat i czekaj, może cię ktoś przytuli i pocieszy.
Nie wpierdalaj się między wódkę, a zakąskę.


Nachlałeś się i pierdzielisz  jak potłuczony. Mam swoje przemyślenia i będę je pisała gdzie chcę, nie  będę czekała na twoje pozwolenie że akurat teraz wolno mi cokolwiek napisać.  Pomyliły ci się portale Snake smile
Jak coś ci nie pasuje, to spierdzielaj... tam na gorze masz informację, że to portal dla kobiet. Tylko że z tym portalem jest trochę inaczej jak z domem smile Bo z domu, możesz niechcianego gościa wyprosić, a z tego portalu wredne gnoje nic sobie nie robią z tego, że pokazano im drzwi.

134 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-12-26 00:46:44)

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Salomonka napisał/a:
paslawek napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Kimś, kto kocha ludzi, wspolczuje  zwierzętom, i ma wszystko w swojej głowie uporządkowane.

To marnie ci idzie wyrażanie tego bardzo słabo zwłaszcza od paru miesięcy.
Nie widać tego kochania ludzi i współczucia niestety, widać aroganckie, przemądrzałe,zarozumiałe próżne babsko złośliwe, rozpychające się łokciami w cudzych wątkach i idące w zaparte nie potrafiące przyznać się do błędu.

Tak cię ubodło, gdy napisałam że faceci spowalniają kobiety i po prostu je ograniczają?


Pasławek, wyluzuj smile Ani o tobie ani o twojej żonie to nie był temat więc spasuj. To było tylko o mnie smile

Nie to jakieś twoje domysły tamto o czy piszesz,dla mnie jest bez znaczenia, tu konkretnie w tym wątku narobiłaś bajzlu
i idziesz w zaparte - obciach to jest

135

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Snake napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Snake napisał/a:

Ani tego nie napisałem, ani nie to miałem na myśli tzn. chłopa, ale uderz w stół, a nożyce się odezwą.
Jeśli zadowoli to twoje ego, to napiszę, że jesteś ciekawym przypadkiem. Dlaczego ja jestem na tym forum, to wiem. Ot, kiedyś je odkryłem jako miejsce do zwykłych pogaduszek o niczym, a czasem lubię tak pogadać bez samczego pędu do udowodnienia, że ma się największego kutasa w okolicy.
Ciekawe co TY realizujesz obecnością na tym forum?
Moja małżonka przez lata mojej obecności na forum Netkobiety zwracała mi uwagę, że to miejsce, gdzie większość kobiet, to osoby skrzywdzone i połamane przez życie, partnerów i co tam im się w życiu wydarzyło.
Z pewnością niejednokrotnie zdarzyło mi się nie wziąć tego pod uwagę w dyskusjach na różne tematy, ale z całą pewnością zawsze starannie starałem się omijać tematy osobistych dramatów.
Z prostego powodu, bo jako człowiek cokolwiek emocjonalnie okaleczony ani nie miałem woli aby kogoś pocieszać, ani podzielić się dobrą radą. Może nawet miałem to w dupie.
Jednocześnie nie czerpię przyjemności z bezinteresownego skurwysyństwa, żeby w takich chwilach komuś dokładać lub choćby nabijać sobie czyimś kosztem punktów w rankingu na największego skurwysyna na tym forum.
Czy tobie zamarzyło się znaleźć na pudle w tym rankingu?

Dzisssis.. Ale się powymądrzałeś, aż mnie zatkało:)

Raz na 50 lat można, a ponieważ dziś mam 50-te urodziny, to sobie pozwoliłem. Może i jestem często złamanym chujem, ale ogólnie nie lubię jak ktoś się przypierdala do kogoś bez powodu.

Często? big_smile tongue Wszystkie najlepszego, Snake, po starej znajomości wink.

136

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Salomonka napisał/a:

Rozumiem, że musicie moim kosztem wyrównywać swoje braki smile Naprawdę to rozumiem.

Nie musimy.

Przez przeszłość zostałaś pozbawiona części empatii, to jest ten deficyt.
Masz przez to inne postrzeganie świata i relacji międzyludzkich oraz inny system wartości i to rozumiem.

Szanuję ciebie jako człowieka. Uszanuj proszę też innych.

Wiem, jak to wygląda z twojej perspektywy (jakiś sierściuch zdechł i wszyscy płaku, płaku), ale inni są bardziej empatyczni.
Po prostu nie komentuj.

Korzystaj z życia. Może się jeszcze czegoś nauczysz, a życie jak wiesz bywa bardzo przewrotne.

137

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Snake napisał/a:

Raz na 50 lat można, a ponieważ dziś mam 50-te urodziny, to sobie pozwoliłem.

Wszystkiego najlepszego.

138

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Farmer napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Rozumiem, że musicie moim kosztem wyrównywać swoje braki smile Naprawdę to rozumiem.

Nie musimy.

Przez przeszłość zostałaś pozbawiona części empatii, to jest ten deficyt.
Masz przez to inne postrzeganie świata i relacji międzyludzkich oraz inny system wartości i to rozumiem.

Szanuję ciebie jako człowieka. Uszanuj proszę też innych.

Wiem, jak to wygląda z twojej perspektywy (jakiś sierściuch zdechł i wszyscy płaku, płaku), ale inni są bardziej empatyczni.
Po prostu nie komentuj.

Korzystaj z życia. Może się jeszcze czegoś nauczysz, a życie jak wiesz bywa bardzo przewrotne.


No tak i znowu to samo smile Mam się nauczyć, że bez faceta nie da się żyć smile No bo jak ? Kobieta sama sobie radzi? Bez faceta? To po prostu nienormalne jest smile

Nie rozczula się nad zdechłym kotem? To pewnie nienormalna jest smile

Ależ ja szanuję innych ale tobie innych już nie.
Mam być taka jak wy, bo jak nie to znaczy że jestem jakaś chora.

I gdzie wasza empatia?

No pytam gdzie? Znaleźli się obrońcy życia kociego, bo w innym temacie są słabi jak guma z pękniętych majtek smile Więc gdzieś trzeba się wykazać, to padlo na koty smile Śmieszni jesteście, że nawet nie wiem kiedy przestać się śmiać smile

139

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Salomonka napisał/a:
Farmer napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Rozumiem, że musicie moim kosztem wyrównywać swoje braki smile Naprawdę to rozumiem.

Nie musimy.

Przez przeszłość zostałaś pozbawiona części empatii, to jest ten deficyt.
Masz przez to inne postrzeganie świata i relacji międzyludzkich oraz inny system wartości i to rozumiem.

Szanuję ciebie jako człowieka. Uszanuj proszę też innych.

Wiem, jak to wygląda z twojej perspektywy (jakiś sierściuch zdechł i wszyscy płaku, płaku), ale inni są bardziej empatyczni.
Po prostu nie komentuj.

Korzystaj z życia. Może się jeszcze czegoś nauczysz, a życie jak wiesz bywa bardzo przewrotne.


No tak i znowu to samo smile Mam się nauczyć, że bez faceta nie da się żyć smile No bo jak ? Kobieta sama sobie radzi? Bez faceta? To po prostu nienormalne jest smile

Nie rozczula się nad zdechłym kotem? To pewnie nienormalna jest smile

Ależ ja szanuję innych ale tobie innych już nie.
Mam być taka jak wy, bo jak nie to znaczy że jestem jakaś chora.

I gdzie wasza empatia?

No pytam gdzie? Znaleźli się obrońcy życia kociego, bo w innym temacie są słabi jak guma z pękniętych majtek smile Więc gdzieś trzeba się wykazać, to padlo na koty smile Śmieszni jesteście, że nawet nie wiem kiedy przestać się śmiać smile

Da sie zyc bez faceta,ale pozniej jest nudno jakos. Ja tam nie mam.problemow byc single, ale nie na dlugo,potem.juz musze kogos miec
A zycie kazdej istoty jest wazne

140

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
paslawek napisał/a:
Salomonka napisał/a:
paslawek napisał/a:

To marnie ci idzie wyrażanie tego bardzo słabo zwłaszcza od paru miesięcy.
Nie widać tego kochania ludzi i współczucia niestety, widać aroganckie, przemądrzałe,zarozumiałe próżne babsko złośliwe, rozpychające się łokciami w cudzych wątkach i idące w zaparte nie potrafiące przyznać się do błędu.

Tak cię ubodło, gdy napisałam że faceci spowalniają kobiety i po prostu je ograniczają?


Pasławek, wyluzuj smile Ani o tobie ani o twojej żonie to nie był temat więc spasuj. To było tylko o mnie smile

Nie to jakieś twoje domysły tamto o czy piszesz,dla mnie jest bez znaczenia, tu konkretnie w tym wątku narobiłaś bajzlu
i idziesz w zaparte - obciach to jest

Dla ciebie obciach, dla mnie nie.

141

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
JuliaUK33 napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Farmer napisał/a:

Nie musimy.

Przez przeszłość zostałaś pozbawiona części empatii, to jest ten deficyt.
Masz przez to inne postrzeganie świata i relacji międzyludzkich oraz inny system wartości i to rozumiem.

Szanuję ciebie jako człowieka. Uszanuj proszę też innych.

Wiem, jak to wygląda z twojej perspektywy (jakiś sierściuch zdechł i wszyscy płaku, płaku), ale inni są bardziej empatyczni.
Po prostu nie komentuj.

Korzystaj z życia. Może się jeszcze czegoś nauczysz, a życie jak wiesz bywa bardzo przewrotne.


No tak i znowu to samo smile Mam się nauczyć, że bez faceta nie da się żyć smile No bo jak ? Kobieta sama sobie radzi? Bez faceta? To po prostu nienormalne jest smile

Nie rozczula się nad zdechłym kotem? To pewnie nienormalna jest smile

Ależ ja szanuję innych ale tobie innych już nie.
Mam być taka jak wy, bo jak nie to znaczy że jestem jakaś chora.

I gdzie wasza empatia?

No pytam gdzie? Znaleźli się obrońcy życia kociego, bo w innym temacie są słabi jak guma z pękniętych majtek smile Więc gdzieś trzeba się wykazać, to padlo na koty smile Śmieszni jesteście, że nawet nie wiem kiedy przestać się śmiać smile

Da sie zyc bez faceta,ale pozniej jest nudno jakos. Ja tam nie mam.problemow byc single, ale nie na dlugo,potem.juz musze kogos miec
A zycie kazdej istoty jest wazne

Julia smile Życie na dłuższą metę  bez faceta jest nudne smile Faceci czasem  są potrzebni, ale  broń boże na co dzień.

142

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Salomonka napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Salomonka napisał/a:

No tak i znowu to samo smile Mam się nauczyć, że bez faceta nie da się żyć smile No bo jak ? Kobieta sama sobie radzi? Bez faceta? To po prostu nienormalne jest smile

Nie rozczula się nad zdechłym kotem? To pewnie nienormalna jest smile

Ależ ja szanuję innych ale tobie innych już nie.
Mam być taka jak wy, bo jak nie to znaczy że jestem jakaś chora.

I gdzie wasza empatia?

No pytam gdzie? Znaleźli się obrońcy życia kociego, bo w innym temacie są słabi jak guma z pękniętych majtek smile Więc gdzieś trzeba się wykazać, to padlo na koty smile Śmieszni jesteście, że nawet nie wiem kiedy przestać się śmiać smile

Da sie zyc bez faceta,ale pozniej jest nudno jakos. Ja tam nie mam.problemow byc single, ale nie na dlugo,potem.juz musze kogos miec
A zycie kazdej istoty jest wazne

Julia smile Życie na dłuższą metę  bez faceta jest nudne smile Faceci czasem  są potrzebni, ale  broń boże na co dzień.

Ja bym chciala na co dzien wlasnie. Narazie nie,bo mam inne plany m in dokonczyc mieszkanie do,ktorego sie wprowadze w styczniu oraz moja dzialalnosc, no i wtedy bym znow chciala byc w zwiazku

143 Ostatnio edytowany przez Herne (2023-12-26 01:17:54)

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Salomonka napisał/a:
Farmer napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Rozumiem, że musicie moim kosztem wyrównywać swoje braki smile Naprawdę to rozumiem.

Nie musimy.

Przez przeszłość zostałaś pozbawiona części empatii, to jest ten deficyt.
Masz przez to inne postrzeganie świata i relacji międzyludzkich oraz inny system wartości i to rozumiem.

Szanuję ciebie jako człowieka. Uszanuj proszę też innych.

Wiem, jak to wygląda z twojej perspektywy (jakiś sierściuch zdechł i wszyscy płaku, płaku), ale inni są bardziej empatyczni.
Po prostu nie komentuj.

Korzystaj z życia. Może się jeszcze czegoś nauczysz, a życie jak wiesz bywa bardzo przewrotne.


No tak i znowu to samo smile Mam się nauczyć, że bez faceta nie da się żyć smile No bo jak ? Kobieta sama sobie radzi? Bez faceta? To po prostu nienormalne jest smile

(..)

Bardzo ciekawa część wypowiedzi.
Nie odnosi się bezpośrednio do cytowanego tekstu i nie ma z nim raczej związku, a z jakiegoś powodu została zaakcentowana i przytoczona. Więc jest dla Ciebie bardzo ważna...
Dlaczego,Salomonka ?

144

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Herne napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Farmer napisał/a:

Nie musimy.

Przez przeszłość zostałaś pozbawiona części empatii, to jest ten deficyt.
Masz przez to inne postrzeganie świata i relacji międzyludzkich oraz inny system wartości i to rozumiem.

Szanuję ciebie jako człowieka. Uszanuj proszę też innych.

Wiem, jak to wygląda z twojej perspektywy (jakiś sierściuch zdechł i wszyscy płaku, płaku), ale inni są bardziej empatyczni.
Po prostu nie komentuj.

Korzystaj z życia. Może się jeszcze czegoś nauczysz, a życie jak wiesz bywa bardzo przewrotne.


No tak i znowu to samo smile Mam się nauczyć, że bez faceta nie da się żyć smile No bo jak ? Kobieta sama sobie radzi? Bez faceta? To po prostu nienormalne jest smile

(..)

Bardzo ciekawa część wypowiedzi.
Nie odnosi się bezpośrednio do cytowanego tekstu, a z jakiegoś powodu została przytoczona. Więc jest dla Ciebie bardzo ważna...
Dlaczego,Salomonka ?

Dlaczego? Poczytaj wcześniejsze wpisy panów i nie udawaj glupa.

145 Ostatnio edytowany przez Herne (2023-12-26 01:34:46)

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Salomonka napisał/a:

No tak i znowu to samo smile Mam się nauczyć, że bez faceta nie da się żyć smile No bo jak ? Kobieta sama sobie radzi? Bez faceta? To po prostu nienormalne jest smile

(..)

Herne napisał/a:

Bardzo ciekawa część wypowiedzi.
Nie odnosi się bezpośrednio do cytowanego tekstu, a z jakiegoś powodu została przytoczona. Więc jest dla Ciebie bardzo ważna...
Dlaczego,Salomonka ?

Dlaczego? Poczytaj wcześniejsze wpisy panów i nie udawaj glupa.

Ale Ciebie te wpisy w jakiś sposób mocno obchodzą. Dlaczego? Tylko ty sama zapewne wiesz... Ale: Jeżeli temat w nich poruszany byłby neutralny, nie powodowałby chęci ciągłego powrotu do niego, przypominania i wypominania go na każdym kroku.
A Ty to robisz.
A więc nie jest to dla Ciebie tak neutralne.
Ciekawe...

146

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot

Jestem szczerze i głęboko oburzona postawą Salomonki. W głowie mi się nie mieści jak można być takim wrednym aroganckim babskiem. Osobiście nie wierzę, że jest psychologiem, ale jeśli - to Boże chroń nas przed takimi podwórkowymi psychologami.

147

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
lody miętowe napisał/a:

Rossanko, może i tak lepiej, być ostatnim. Nikt już nie będzie cierpiał po tym jak umrzemy.

Przedwczoraj pochowałam tatę...Tak bardzo pragnął dożyć do ostatnich wspólnych świąt, nie udało się, los jest okrutny. Po tym co przeszedł chciał tak niewiele, tylko spędzić razem te pieprzone święta, nawet to mu nie bylo dane, nie mogę tego przeboleć.

Przykro mi madoja z powodu kotka, trzymaj się.

Przykro mi czytać tego typu wieści.

Głębokie wyrazy współczucia i sił dla całej rodziny.

148

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Olinka napisał/a:
lody miętowe napisał/a:

Dziękuję wszystkim za miłe słowa i wsparcie. Nie ma co już dodawać, wiecie jak to jest.

Na pewno jeszcze przez jakiś czas będzie trudno, czasem zapewne będzie bardzo bolało, ale pozwól sobie na to przeżywanie i po prostu... daj czasowi czas.

-------------

Karmaniewraca napisał/a:

Bardzo mnie poruszyła historia króliczka. Właściwie to nawet zainspirowała do tego, że może bym króliczka wzięła pod opiekę? Tylko ja nigdy nie zajmowałam się żadnym zwierzakiem, ja nie wiem czy bym umiała się zająć zwierzątkiem. Czy jestem dość uważna np jakby chorował, albo czy umiałabym właśnie udźwignąć chorobę. I to Czy może zostać sam i jak długo? Trochę się boję, że będzie kupki robił wszędzie. Muszę poczytać ale byłoby super mieć takie urocze stworzenie

Bardzo polecam, to było najmilsze, najbardziej wdzięczne i przywiązane zwierzątko, jakie mogłam sobie wymarzyć. Oczywiście natury się nie oszuka i pewnych rzeczy nie przeskoczysz, ale można dostać o wiele więcej niż zapewne większość z nas się spodziewa.

Ja, jak wspomniałam, kiedy zdecydowałam się dać mu dom, też nie wiedziałam, jak opiekować się takim króliczkiem, ale okazało się, że nie jest to specjalnie trudne, a z pomocą przychodzą poświęcone miniaturkom strony poradnikowe.
Mnie udało się uszaka nauczyć czystości, swoje potrzeby załatwiał wyłącznie w kuwecie, a nawet gdyby coś się przydarzyło, to kupki są twarde, bez zapachu, bez problemu usuniesz z pomocą papieru toaletowego. Jeśli chodzi o zostawanie samemu, to wychodząc na kilka godzin nawet nie zamykaliśmy go w klatce, bo nie było takiej potrzeby. Dbaliśmy jedynie, żeby miał dostęp do warzyw (nie kupowałam gotowych karm, bo one im nie służą), do sianka (bardzo ważne) i wody.

Dziękuję smile poczytam, zobaczę jak w tym roku moje życie zawodowe się potoczy i jak będę w miarę w jednym miejscu to się zdecyduje.

149

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Salomonka napisał/a:

Nachlałeś się i pierdzielisz  jak potłuczony. Mam swoje przemyślenia i będę je pisała gdzie chcę, nie  będę czekała na twoje pozwolenie że akurat teraz wolno mi cokolwiek napisać.  Pomyliły ci się portale Snake smile
Jak coś ci nie pasuje, to spierdzielaj... tam na gorze masz informację, że to portal dla kobiet. Tylko że z tym portalem jest trochę inaczej jak z domem smile Bo z domu, możesz niechcianego gościa wyprosić, a z tego portalu wredne gnoje nic sobie nie robią z tego, że pokazano im drzwi.

Z tym nachlaniem, to byłoby nawet niezłe, niestety alkohol nie wpływa na trzeźwość moich osądów.
A co do wyrzucania się z tego forum, to nie ty jesteś władna w tej materii. Ja też nie i nie aspiruję wink
Za to choć nie jesteś władna na tym forum, to jesteś panią swoich wypowiedzi. Jeśli podejmujesz decyzję żeby robić gnój na forum, w cudzym wątku dotyczącym czyichś emocjonalnych dramatów, to ty, jak się przedstawiasz psycholog, świetnie zdajesz sobie sprawę z tego jaki gnój robisz. I robisz to celowo, bo tak sobie postanowiłaś, a nawet masz z tego frajdę.
Przychylam się zatem do sugestii, która tu już padła, że powinnaś skorzystać z pomocy kogoś ze swojej profesji, jeśli twoje emocje zaburzają ci trzeźwą ocenę własnego zachowania.
Prośba o pomoc, to żaden wstyd.

150 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2023-12-26 14:49:05)

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Snake napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Nachlałeś się i pierdzielisz  jak potłuczony. Mam swoje przemyślenia i będę je pisała gdzie chcę, nie  będę czekała na twoje pozwolenie że akurat teraz wolno mi cokolwiek napisać.  Pomyliły ci się portale Snake smile
Jak coś ci nie pasuje, to spierdzielaj... tam na gorze masz informację, że to portal dla kobiet. Tylko że z tym portalem jest trochę inaczej jak z domem smile Bo z domu, możesz niechcianego gościa wyprosić, a z tego portalu wredne gnoje nic sobie nie robią z tego, że pokazano im drzwi.

Z tym nachlaniem, to byłoby nawet niezłe, niestety alkohol nie wpływa na trzeźwość moich osądów.
A co do wyrzucania się z tego forum, to nie ty jesteś władna w tej materii. Ja też nie i nie aspiruję wink
Za to choć nie jesteś władna na tym forum, to jesteś panią swoich wypowiedzi. Jeśli podejmujesz decyzję żeby robić gnój na forum, w cudzym wątku dotyczącym czyichś emocjonalnych dramatów, to ty, jak się przedstawiasz psycholog, świetnie zdajesz sobie sprawę z tego jaki gnój robisz. I robisz to celowo, bo tak sobie postanowiłaś, a nawet masz z tego frajdę.
Przychylam się zatem do sugestii, która tu już padła, że powinnaś skorzystać z pomocy kogoś ze swojej profesji, jeśli twoje emocje zaburzają ci trzeźwą ocenę własnego zachowania.
Prośba o pomoc, to żaden wstyd.

Musicie sie zapytac samozwanczego dyrektora soltysa jak chcecie wyrzucic kogos z forum

151

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot

Snake...
Skonczyles 50 lat.
Propagujesz opinie, ze substancje psychoaktywne nie maja wplywu na TWOJ mozg (na trzezwo to napisales?).
Atakujesz kobiete... za to, ze nie zachowala sie racjonalnie krotko po tym jak umarl jej przyjaciel... na forum dla kobiet...

Snake napisał/a:

Jednocześnie nie czerpię przyjemności z bezinteresownego skurwysyństwa, żeby w takich chwilach komuś dokładać lub choćby nabijać sobie czyimś kosztem punktów w rankingu na największego skurwysyna na tym forum.

Wlasnie to robisz.

152

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
JohnyBravo777 napisał/a:

Snake...
Skonczyles 50 lat.
Propagujesz opinie, ze substancje psychoaktywne nie maja wplywu na TWOJ mozg (na trzezwo to napisales?)

Jakiś tam pewnie mają, ale akurat nie w tym zakresie. Choć przyznaję, że jako człowiekowi podłemu zdarzało mi się po spożyciu alkoholu udawać, że mój rozsądek został zaburzony. Z pewnością będzie mi to kiedyś, gdy przyjdzie zdawać rachunki z życia, policzone na minus. Jak każda podłość...

JohnyBravo777 napisał/a:

Atakujesz kobiete... za to, ze nie zachowala sie racjonalnie krotko po tym jak umarl jej przyjaciel... na forum dla kobiet...

Tak szczerze mówiąc, to mam to w dupie, ale wielce szanowna pani PSYCHOLOG miała kilka dni żeby się ogarnąć. No to się ogarnęła i wróciła żeby nikt o jej podłości nie zapomniał.

JohnyBravo777 napisał/a:
Snake napisał/a:

Jednocześnie nie czerpię przyjemności z bezinteresownego skurwysyństwa, żeby w takich chwilach komuś dokładać lub choćby nabijać sobie czyimś kosztem punktów w rankingu na największego skurwysyna na tym forum.

Wlasnie to robisz.

Podłość podłością zwalczaj!

153

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Salomonka napisał/a:

No tak i znowu to samo smile Mam się nauczyć, że bez faceta nie da się żyć smile No bo jak ? Kobieta sama sobie radzi? Bez faceta? To po prostu nienormalne jest smile

Co ty masz za obsesję, że wszyscy mówią, że bez faceta nie da się żyć?
Można, można być szczęśliwym. Sama jesteś tego przykładem.
Skończ to powtarzać. Metoda zdartej płyty nie jest zbyt wyrafinowana.

Salomonka napisał/a:

Nie rozczula się nad zdechłym kotem? To pewnie nienormalna jest smile

Nie musisz się rozczulać. Ale nie musisz też komentować.

Salomonka napisał/a:

Ależ ja szanuję innych ale tobie innych już nie.
Mam być taka jak wy, bo jak nie to znaczy że jestem jakaś chora.

Nie szanujesz innych. Szanujesz tylko silniejszych.
Nie jesteś chora, masz po prostu deficyty.

Salomonka napisał/a:

I gdzie wasza empatia?

No pytam gdzie? Znaleźli się obrońcy życia kociego, bo w innym temacie są słabi jak guma z pękniętych majtek smile Więc gdzieś trzeba się wykazać, to padlo na koty smile Śmieszni jesteście, że nawet nie wiem kiedy przestać się śmiać smile

Nasza empatia polega na tym, że nie wbijamy tobie szpili pod każdym twoim postem wskazując na twoje braki. Nie wyśmiewany wpisów, nie gnoimy ciebie psychicznie.

154 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2023-12-26 23:24:50)

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Farmer napisał/a:
Salomonka napisał/a:

No pytam gdzie? Znaleźli się obrońcy życia kociego, bo w innym temacie są słabi jak guma z pękniętych majtek smile Więc gdzieś trzeba się wykazać, to padlo na koty smile Śmieszni jesteście, że nawet nie wiem kiedy przestać się śmiać smile

Nasza empatia polega na tym, że nie wbijamy tobie szpili pod każdym twoim postem wskazując na twoje braki. Nie wyśmiewany wpisów, nie gnoimy ciebie psychicznie.

Strasznie to było ze strony Salomonki słabe, zresztą cały ten "występ" w wątku. Zabrakło argumentów, to zaczęło się wyciąganie prywatnych problemów, jakby to się miało przekładać na posiadanie, lub nie, empatii.
I jeśli ktoś uważa, że siłę pokazuje się wtedy, gdy wyśmiewa się czyjeś uczucia, to jest w tym bardzo malutki.

155

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Priscilla napisał/a:

Strasznie to było ze strony Salomonki słabe, zresztą cały ten "występ" w wątku. Zabrakło argumentów, to zaczęło się wyciąganie prywatnych problemów, jakby to się miało przekładać na posiadanie, lub nie, empatii.
I jeśli ktoś uważa, że siłę pokazuje się wtedy, gdy wyśmiewa się czyjeś uczucia, to jest w tym bardzo malutki.

No taka już jest.
Ale ma też dużo dobrych cech.

156

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Farmer napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Strasznie to było ze strony Salomonki słabe, zresztą cały ten "występ" w wątku. Zabrakło argumentów, to zaczęło się wyciąganie prywatnych problemów, jakby to się miało przekładać na posiadanie, lub nie, empatii.
I jeśli ktoś uważa, że siłę pokazuje się wtedy, gdy wyśmiewa się czyjeś uczucia, to jest w tym bardzo malutki.

No taka już jest.
Ale ma też dużo dobrych cech.

Kazdy ma dobre i zle cechy

157 Ostatnio edytowany przez madoja (2023-12-27 17:13:28)

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot

Hej.
U mnie życie POWOLI wraca do normy.
Jest mi smutno, ale nie płaczę. Szok jak ten czas leci - wczoraj minął tydzień gdy Maluszek odszedł.
Straszny był ten dzień, było ciemno, zimno, wciąż padało. Brrrrr...
Teraz jest o niebo lepiej.
Święta też miałam udane.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za ciepłe słowa i zrozumienie. :* Wydaje mi się że trochę gorzej bym ten czas znosiła, gdyby nie wpisy ludzi którzy przeszli to co ja.

158

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
madoja napisał/a:

Hej.
U mnie życie POWOLI wraca do normy.
Jest mi smutno, ale nie płaczę. Szok jak ten czas leci - wczoraj minął tydzień gdy Maluszek odszedł.
Straszny był ten dzień, było ciemno, zimno, wciąż padało. Brrrrr...
Teraz jest o niebo lepiej.
Święta też miałam udane.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za ciepłe słowa i zrozumienie. :* Wydaje mi się że trochę gorzej bym ten czas znosiła, gdyby nie wpisy obcych ludzi którzy przeszli to co ja.

To dobrze  ciesze sie, ze czujesz sie lepiej

159 Ostatnio edytowany przez madoja (2024-06-29 15:12:34)

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot

10 dni temu minęło pół roku od śmierci Maluszka.
Pierwsze 4 miesiące były straszne, płakałam prawie codziennie. Od 2 miesięcy jest w miarę ok.

Kilka dni temu natrafiłam na zdjęcie małej Arielki, która od razu skradła moje serce, bo ma plamę na pyszczku identyczną jak Maluszek. Postanowiłam ją adoptować, ale mogę to zrobić dopiero za kilka tygodni, bo póki co jest za mała. Przebywa na razie w fundacji "Kłobudzkie koty do adopcji".
Niestety przedwczoraj odszedł jej brat i okazało się że zarówno ona jak i inne kocięta w tej fundacji mają panleukopenię.
Można je uratować, ale potrzebne są pieniądze.

I stąd prośba, gdybyście mogli wpłacić chociaż 5 zł na zbiórkę:
https://zrzutka.pl/bysgbj
Proszę.
Lub chociaż udostępnijcie zbiórkę na facebooku.
Bardzo z góry dziękuję.

Jest to zbiórka fundacji, nie moja.

PS. Arielka jest na zdjęciu 1/10, ta czarno-biała. Jej brat, ten szary, już nie żyje sad

160

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot

Dziękuję Wam za wpłaty. Niestety Arielka dziś odeszła sad

161

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot

Przykra sprawa z tymi kociętami sad
A jak się mają inne kocięta? Dożo z nich odeszło czy większość się trzyma i ma szansę na powrót do zdrowia?

162 Ostatnio edytowany przez madoja (2024-07-01 16:18:02)

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot
Agnes76 napisał/a:

Przykra sprawa z tymi kociętami sad
A jak się mają inne kocięta? Dożo z nich odeszło czy większość się trzyma i ma szansę na powrót do zdrowia?

Odszedł Florek i Arielka (rodzeństwo). Arielka trzymała się długo, bo aż 3 dni, więc miałam nadzieję ze da radę (jeśli kot przeżyje kilka pierwszych godzin choroby, to jest duża szansa na wyzdrowienie).
Pozostałe żyją i są im podawane leki. Miejmy nadzieję że będzie z nimi okej. smile Nie miały bezpośredniego kontaktu z Florkiem i Arielką, ale wirus panleukopenii jest podstępny, osadza się na przedmiotach, powierzchniach, a nawet na człowieku (na szczęście człowiek jest odporny na działanie wirusa). Wirus może przetrwać nawet do roku, a do tego jest bardzo wytrzymały, bo nie działa na niego odkażanie alkoholem ani ozonowanie.

No ale póki co pozostałe koty się trzymają.

Niestety często jest tak, że wirus wykosi całe stado kotów żyjących w jednej lokalizacji. sad
Zwłaszcza u małych kotów jest niska przeżywalność (bo u dorosłych 50%).

163 Ostatnio edytowany przez madoja (2024-07-03 23:47:11)

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot

dubel

164 Ostatnio edytowany przez madoja (2024-07-03 23:47:29)

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot

Podnoszę temat, ponieważ chcę Was znów prosić o nawet drobne wpłaty na zbiórkę. Proszę, wpłaćcie chociaż po 5 czy 10 zl.

Ta "fundacja" to prywatna osoba, dziewczyna, która zajmuje się bezdomnymi kotami i musi za wszystko płacić sama. Pomóżmy jej.

Oto co napisała:

"Arielka umarła w niedzielę...

Zrobiliśmy wszystko, żeby ją uratować, dostawała codziennie surowicę i antybiotyki, była ciągle nawadniania kroplówkami, miała zapewnioną opiekę weterynaryjną całodobową w izolatce w lecznicy...

Nie mogę pogodzić się ze śmiercią tych kociątek Arielki i Florusia, szczególnie w momencie gdy znalazł się dla nich cudowny dom tymczasowy, w którym otoczeni troską i miłością mieli czekać na swoją rodzinę adopcyjną. Koszmarny wirus zniszczył wszystko, ich kruche życia, wizję długiego i szczęśliwego życia, wszystkie nasze plany względem maluchów... Nie mam siły pomagać dalej po tym co się stało, ale wiem że muszę, bo jeśli nie ja, to kto będzie to robił?

Rozpoczęła się walka o pozostałe kocięta i dorosłe koty, z którymi miałam kontakt i mogłam przenieść na nie wirusa. Muszę kupić zapas surowicy dla nich wszystkich i opłacić wysokie faktury w lecznicy za ratowanie kotków. Błagam Was o pomoc w ochronieniu tych, które do tej pory na szczęście nie zachorowały"

Przypominam link do zbiórki:
https://zrzutka.pl/bysgbj

165

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot

Zapłacę te parę groszy.
Dla mnie, to drobiazg, ale dla naszych braci mniejszych, to dużo, a wciąż za mało.
Miałem dwa pieski. Pierwszy, skrzyżowanie doga niemieckiego,
był moim wychowankiem 
Drugi kundelek, rozkoszny wręcz.
Pierwszego uśpiłem na żądanie weterynarza.
Drugi zmarł w domu. Przy mnie..Jak to bolało.

166

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot

Zapłacę te parę groszy.
Dla mnie, to drobiazg, ale dla naszych braci mniejszych, to dużo, a wciąż za mało.
Miałem dwa pieski. Pierwszy, skrzyżowanie doga niemieckiego,
był moim wychowankiem 
Drugi kundelek, rozkoszny wręcz.
Pierwszego uśpiłem na żądanie weterynarza.
Drugi zmarł w domu. Przy mnie..Jak to bolało.

167

Odp: Wczoraj odszedł mój Kot

Dziękuję, Excop. Przepraszam, dopiero teraz zobaczyłam że napisałeś.
Przykro mi że musiałeś dwa razy przejść coś tak strasznego sad

Posty [ 131 do 167 z 167 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wczoraj odszedł mój Kot

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024