Opieka naprzemienna - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Opieka naprzemienna

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 494 ]

131

Odp: Opieka naprzemienna
JuliaUK33 napisał/a:
Kateji napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Zakładam wątek tutaj, bo dział właściwy.
Chociaż mnie tak bezpośrednio i teraz nie dotyczy, bo dzieci mam już samodzielne.
Otóż z powodów rodzinnych mieszkam na przemian w dwóch miejscach.
I wiecie co? To jest naprawdę hardkorowe dla mnie, dorosłej osoby, a co dopiero dla dzieci.
Pewnie za 10 lat będzie modne leczenie się z tego jak DDA.
Nie róbcie im tego, please..


Opieka naprzemienna może mieć wiele korzyści dla dziecka, jeśli jest dobrze zorganizowana i oparta na współpracy i szacunku między rodzicami. Niektóre z tych korzyści to:

Dziecko ma możliwość utrzymywania bliskiego kontaktu z obydwoma rodzicami i innymi członkami rodziny, co sprzyja jego poczuciu bezpieczeństwa, stabilności i tożsamości.

Dziecko nie czuje się odrzucone ani winne za rozstanie rodziców, ponieważ widzi, że oboje się nim interesują i troszczą.

Dziecko uczy się elastyczności, tolerancji i umiejętności dostosowywania się do różnych sytuacji i środowisk.

Dziecko nie jest narażone na konflikty i napięcia między rodzicami, ponieważ ci muszą się porozumiewać i współpracować w sprawach dotyczących dziecka.

Dziecko ma szansę na rozwój własnych zainteresowań i pasji, ponieważ ma dostęp do różnych zasobów i możliwości w obu domach.

Opieka naprzemienna mogłaby się sprawdzić w Polsce, jeśli byłaby poparta odpowiednią regulacją prawną, która określałaby jej warunki i zasady.

Zgadzam sie z tym. Tym bardziej,ze alimenty czesto ciezko wywalczyc, a tak ojcowie moga sie rowniez poczuwac do opieki nad dziecmi i odpowiedzialnosci finansowej za nie. Wg mnie calkiem dobry pomysl by byl zniesc alimenty i wprowadzic obowiazek opieki naprzemiennej tydzien z matka,tydzien z ojcem i na zmiane maja oboje rodzicow obowiazki i czas wolny a nie facet rzuci ochapy z alimentow i korzysta z zycia,a kobieta przy dziecku roboty przez minimum 18 lat.

Sama jestem mamą po rozstaniu i opiekuję się synem. Ojciec nie chce opieki naprzemiennej bądź zbliżonej do tego wzorca.
Nie mogę jednak powiedzieć, że sprawowanie opieki nad dzieckiem, w dużo większym zakresie niż ojciec, jest dla mnie ciężarem.
Właściwie to nie chciałabym być na jego miejscu.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Opieka naprzemienna
Kateji napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Kateji napisał/a:

Opieka naprzemienna może mieć wiele korzyści dla dziecka, jeśli jest dobrze zorganizowana i oparta na współpracy i szacunku między rodzicami. Niektóre z tych korzyści to:

Dziecko ma możliwość utrzymywania bliskiego kontaktu z obydwoma rodzicami i innymi członkami rodziny, co sprzyja jego poczuciu bezpieczeństwa, stabilności i tożsamości.

Dziecko nie czuje się odrzucone ani winne za rozstanie rodziców, ponieważ widzi, że oboje się nim interesują i troszczą.

Dziecko uczy się elastyczności, tolerancji i umiejętności dostosowywania się do różnych sytuacji i środowisk.

Dziecko nie jest narażone na konflikty i napięcia między rodzicami, ponieważ ci muszą się porozumiewać i współpracować w sprawach dotyczących dziecka.

Dziecko ma szansę na rozwój własnych zainteresowań i pasji, ponieważ ma dostęp do różnych zasobów i możliwości w obu domach.

Opieka naprzemienna mogłaby się sprawdzić w Polsce, jeśli byłaby poparta odpowiednią regulacją prawną, która określałaby jej warunki i zasady.

Zgadzam sie z tym. Tym bardziej,ze alimenty czesto ciezko wywalczyc, a tak ojcowie moga sie rowniez poczuwac do opieki nad dziecmi i odpowiedzialnosci finansowej za nie. Wg mnie calkiem dobry pomysl by byl zniesc alimenty i wprowadzic obowiazek opieki naprzemiennej tydzien z matka,tydzien z ojcem i na zmiane maja oboje rodzicow obowiazki i czas wolny a nie facet rzuci ochapy z alimentow i korzysta z zycia,a kobieta przy dziecku roboty przez minimum 18 lat.

Sama jestem mamą po rozstaniu i opiekuję się synem. Ojciec nie chce opieki naprzemiennej bądź zbliżonej do tego wzorca.
Nie mogę jednak powiedzieć, że sprawowanie opieki nad dzieckiem, w dużo większym zakresie niż ojciec, jest dla mnie ciężarem.
Właściwie to nie chciałabym być na jego miejscu.

Dlaczego nie chce? Bo wie jaka to odpowiedzialnosc. A dlaczego bys nie chciala byc na jego miejscu?

133

Odp: Opieka naprzemienna
JuliaUK33 napisał/a:
Kateji napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Zgadzam sie z tym. Tym bardziej,ze alimenty czesto ciezko wywalczyc, a tak ojcowie moga sie rowniez poczuwac do opieki nad dziecmi i odpowiedzialnosci finansowej za nie. Wg mnie calkiem dobry pomysl by byl zniesc alimenty i wprowadzic obowiazek opieki naprzemiennej tydzien z matka,tydzien z ojcem i na zmiane maja oboje rodzicow obowiazki i czas wolny a nie facet rzuci ochapy z alimentow i korzysta z zycia,a kobieta przy dziecku roboty przez minimum 18 lat.

Sama jestem mamą po rozstaniu i opiekuję się synem. Ojciec nie chce opieki naprzemiennej bądź zbliżonej do tego wzorca.
Nie mogę jednak powiedzieć, że sprawowanie opieki nad dzieckiem, w dużo większym zakresie niż ojciec, jest dla mnie ciężarem.
Właściwie to nie chciałabym być na jego miejscu.

Dlaczego nie chce? Bo wie jaka to odpowiedzialnosc. A dlaczego bys nie chciala byc na jego miejscu?

Ojciec jest zajęty swoim nowym życiem. Myślę, że brakuje mu wyobraźni i zrozumienia, że nie będzie w stanie nadrobić straconego czasu.

Wolę być na swoim miejscu. Bardzo dobrze mi się "współpracuje" z dzieckiem i jest to dla mnie wartość dodana:):).
Nie chciałabym być rodzicem "dochodzącym".

134

Odp: Opieka naprzemienna
Kateji napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Kateji napisał/a:

Sama jestem mamą po rozstaniu i opiekuję się synem. Ojciec nie chce opieki naprzemiennej bądź zbliżonej do tego wzorca.
Nie mogę jednak powiedzieć, że sprawowanie opieki nad dzieckiem, w dużo większym zakresie niż ojciec, jest dla mnie ciężarem.
Właściwie to nie chciałabym być na jego miejscu.

Dlaczego nie chce? Bo wie jaka to odpowiedzialnosc. A dlaczego bys nie chciala byc na jego miejscu?

Ojciec jest zajęty swoim nowym życiem. Myślę, że brakuje mu wyobraźni i zrozumienia, że nie będzie w stanie nadrobić straconego czasu.

Wolę być na swoim miejscu. Bardzo dobrze mi się "współpracuje" z dzieckiem i jest to dla mnie wartość dodana:):).
Nie chciałabym być rodzicem "dochodzącym".

To tez prawda

135

Odp: Opieka naprzemienna

Wrzucę tu swój kamyczek. Od dwóch lat mam dzieci w opiece naprzemiennej. Z tego co obserwuję to póki co działa, przy czym my się generalnie dogadujemy co do dzieci, mieszkamy dosyć blisko siebie, a dzieci mają kilka lat (jedno zaczęło szkołę). I tak, mam dla nich czas, nie potrzebuję do pomocy opiekunek, ciotek, babć itd.
Jak będzie za parę lat - nie wiem, obstawiam że dzieci będą wolały wybrać jedno miejsce zamieszkania i... ok, bo czemu nie? Potrzeby dzieci z wiekiem się zmieniają i rolą rodziców jest się do tego sensownie adaptować. Na gniazdowanie bż się zgodzić nie chciała (odradzała mi to też psycholog dziecięca), weekendowym tatusiem też wolałbym nie być (prędzej mógłbym wziąć dzieciaki na stałe, ale starając się patrzeć obiektywnie wydaje się, że w miarę równy kontakt z obojgiem rodziców jest dla kilkulatka najlepszy).
Za 30 lat okaże się co i jak:)

136

Odp: Opieka naprzemienna

U mnie córka 11 lat ale oboje mieszkamy przy jej szkole, w zasadzie ulice od siebie. Jak ma potrzebę podczas pobytu u taty wpaść do mnie bo np akurat robię placki a lubi to wpada, jak ma potrzebę pójścia do taty bo leci film który lubią razem oglądać to idzie. Żyjemy z tatą córki trochę jak sąsiady ale nie ma mowy o jakimś życiu na walizkach, ma swoją przestrzeń u mnie i zupełnie inną ale swoją u taty. Uważam, że bliskość zamieszkania i nie toczenie wojny między rodzicami są tu kluczowe żeby dziecko nie czuło się zmęczone i obciążone taką opieką.
https://www.zaufanyterapeuta.eu/porady- … i-wyzwania

Więcej informacji o tym rodzaju opieki jest na stronie.

137

Odp: Opieka naprzemienna

Jestem właśnie w trakcie rozwodu, czytam o tym, czym jest opieka naprzemienna (https://adwokatrodzinny.wroclaw.pl/na-c … rzemienna/) i zastanawiam się, czy to jest dobre rozwiązanie dla naszego dziecka. Jak to wygląda w waszym przypadku?

138

Odp: Opieka naprzemienna
deniscooper napisał/a:

Jestem właśnie w trakcie rozwodu, czytam o tym, czym jest opieka naprzemienna (https://adwokatrodzinny.wroclaw.pl/na-c … rzemienna/) i zastanawiam się, czy to jest dobre rozwiązanie dla naszego dziecka. Jak to wygląda w waszym przypadku?

Ja nie mam typowe opieki naprzemiennej, bo u mnie porozumienie z ex odbylo sie bez sadu w sprawie dziecka. Z racji tego, ze on pracuje to bierze corke od wielu lat do siebie na weekendy. Wszyscy lacznie z dzieckiem sa zadowoleni, corka ma bardzo dobra wiez z ojcem, ja mam pomoc finansowa tez dla corki. Z moim drugim ex tak samo sie umowilam... jezeli chodzi o typowe opieke naprzemienna zasadzona przez sad to jestem jak najbardziej za-uwazam, ze dziecko powinno miec wiez z obojgiem rodzicow, a nie widziec ojca raz do roku na swieta. Oczywiscie pod warunkiem, ze zadno z rodzicow nie dopuszcza sie przemocy,nie ma nalogow i jest zdrowy psychicznie

139 Ostatnio edytowany przez minnie.89 (2025-06-01 14:20:49)

Odp: Opieka naprzemienna

Tamat dość stary, ale ...

Po rozstaniu z ojcem mojej córki który bardzo chciał opieki naprzemiennej zgodziłam się, on chciał wręcz liczyć minuty żeby przypadkiem stratny nie był, z czasem odpuścił ale i tak jest to blisko pół na pół.

Aktualnie 11 letnia córka nie chce tak żyć. Chce mieć jeden dom, może iść do drugiego na jakiś czas ale nie tak trochę tu trochę tam.
On nie akceptuje tego, bo mu się przecież należy i jest problem.
Żadne z nas nie ma nowego partnera, ja nie mam nic przeciwko, żeby on był nawet codziennie u niej, jak jest u mnie, ale on uważa że jest alienowany.
Nie żyję z nim w kłótni, może nawet się u mnie stołować.
Córka nie mówi że woli mamę, bo mama ją nastawia, tylko tu gdzie ja mieszkam ma koleżankę, a tam już nie. Siedzą razem przed blokiem i nagrywają filmy, później zajmują się ich obróbką techniczną, nie publikują ich, ale animacja techniki tworzenia produkcji filmowych to jest coś co ją niezwykle interesuje. Jak oglądamy coś razem, to ja nie zauważę połowy detali z tego co ona. Ma jakiś zmysł do tego chociaż nie mamy nic wspólnego z tą branżą. Myśle, że to właśnie relacja z koleżanką wspólne zainteresowania powodują, że bardziej chce być u mnie. Nie jest tak, że ja ją nastawiam. Gdyby wolała mieszkać u ojca, bo tam jest nie wiem lepszy dojazd do szkoły ja byłabym w stanie to zaakceptować.

W każdym domu ma swój pokój, swój komputer z kontem iCloud, żeby wszystko się zapisywało. W każdym domu jest zbliżony standard, oboje staramy się tak samo, z każdym ma dobre relacje, dla mnie najważniejsze jest dobro dziecka a nie moja wygoda i poczucie sprawiedliwości.

W ocenie córki czuje się jak walizka która nigdzie nie ma miejsca ;/

140 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-06-01 14:42:41)

Odp: Opieka naprzemienna
minnie.89 napisał/a:

Tamat dość stary, ale ...

Po rozstaniu z ojcem mojej córki który bardzo chciał opieki naprzemiennej zgodziłam się, on chciał wręcz liczyć minuty żeby przypadkiem stratny nie był, z czasem odpuścił ale i tak jest to blisko pół na pół.

Aktualnie 11 letnia córka nie chce tak żyć. Chce mieć jeden dom, może iść do drugiego na jakiś czas ale nie tak trochę tu trochę tam.
On nie akceptuje tego, bo mu się przecież należy i jest problem.
Żadne z nas nie ma nowego partnera, ja nie mam nic przeciwko, żeby on był nawet codziennie u niej, jak jest u mnie, ale on uważa że jest alienowany.
Nie żyję z nim w kłótni, może nawet się u mnie stołować.
Córka nie mówi że woli mamę, bo mama ją nastawia, tylko tu gdzie ja mieszkam ma koleżankę, a tam już nie. Siedzą razem przed blokiem i nagrywają filmy, później zajmują się ich obróbką techniczną, nie publikują ich, ale animacja techniki tworzenia produkcji filmowych to jest coś co ją niezwykle interesuje. Jak oglądamy coś razem, to ja nie zauważę połowy detali z tego co ona. Ma jakiś zmysł do tego chociaż nie mamy nic wspólnego z tą branżą. Myśle, że to właśnie relacja z koleżanką wspólne zainteresowania powodują, że bardziej chce być u mnie. Nie jest tak, że ja ją nastawiam. Gdyby wolała mieszkać u ojca, bo tam jest nie wiem lepszy dojazd do szkoły ja byłabym w stanie to zaakceptować.

W każdym domu ma swój pokój, swój komputer z kontem iCloud, żeby wszystko się zapisywało. W każdym domu jest zbliżony standard, oboje staramy się tak samo, z każdym ma dobre relacje, dla mnie najważniejsze jest dobro dziecka a nie moja wygoda i poczucie sprawiedliwości.

W ocenie córki czuje się jak walizka która nigdzie nie ma miejsca ;/

Chyba by musiała poczekać do trzynastego roku życia, bo wtedy dziecko może zdecydować z jakim rodzicem chcę mieszkać.
Podejrzewam, że ojciec dziecka nie zgodzi się teraz, tym bardziej, że jest sam.
Edit.
Jak żyjecie w dobrych stosunkach, to może on by do ciebie się wprowadził, może jest szansa, że będziecie jeszcze razem?

141

Odp: Opieka naprzemienna

Obawiam się, że w pewnym momencie eks może posunąć się do szantażu finansowego. Minnie kiedyś powiedziała, że to on opłaca szkołę prywatną ich córki. Ale nawet jeśli zrobiłby to, wtedy zawsze można rozważyć opcję pozwu o alimenty.

142

Odp: Opieka naprzemienna

Ja jestem gotowa odpuścić alimenty, w zamian za to, żeby dziecko było zadowolone, tak jak pisałam, ja byłabym gotowa gdyby to u niej było jej lepiej, żeby był podział 60 do 40 chociaż na początek. Ona nie chce mieć grafiku, że to jest parzysty czy nieparzysty weekend tylko chce mieć jedno miejsce.
Absolutnie nie jest to kwestia pieniędzy.

143

Odp: Opieka naprzemienna
minnie.89 napisał/a:

Ja jestem gotowa odpuścić alimenty, w zamian za to, żeby dziecko było zadowolone, tak jak pisałam, ja byłabym gotowa gdyby to u niej było jej lepiej, żeby był podział 60 do 40 chociaż na początek. Ona nie chce mieć grafiku, że to jest parzysty czy nieparzysty weekend tylko chce mieć jedno miejsce.
Absolutnie nie jest to kwestia pieniędzy.

A ja nie mam takiej typowej opieki naprzemiennej,  tylko po prostu ojciec córki zabiera ja na weekendy no dzisiaj jest ze mna w Dzien Dziecka wyjatkowo, ale pozniej tez czas z ojcem spedzi... ja uwazam,ze opieka naprzemienna zalezy tez od dziecka np moja corka lubi jezdzi w weekendy do ojca od wielu lat, niewiem moze z przyzwyczajenia też. Jakos nie widze, zeby 2 dni w tygodniu beze mnie, a z ojcem zawazylo na jej psychice

144

Odp: Opieka naprzemienna

Julka przekaz jest dokładnie odwrotny od tego co piszesz eh...

145

Odp: Opieka naprzemienna

Ja dokładnie nie czytałam twoich postów, nie wiedziałam, że powodem rozstania była  przemoc.
Pewnie będziesz musiała wytłumaczyć córce, że jeszcze musi się przemęczyć dwa lata.
Nikt tu ci nie da złoty recepty.

146

Odp: Opieka naprzemienna
wieka napisał/a:

Ja dokładnie nie czytałam twoich postów, nie wiedziałam, że powodem rozstania była  przemoc.
Pewnie będziesz musiała wytłumaczyć córce, że jeszcze musi się przemęczyć dwa lata.
Nikt tu ci nie da złoty recepty.

Liczę na to, że on sobie kogoś znajdzie i sam będzie wolał, żeby była mniej u niego, bo dwa lata trochę długo.

147

Odp: Opieka naprzemienna
minnie.89 napisał/a:
wieka napisał/a:

Ja dokładnie nie czytałam twoich postów, nie wiedziałam, że powodem rozstania była  przemoc.
Pewnie będziesz musiała wytłumaczyć córce, że jeszcze musi się przemęczyć dwa lata.
Nikt tu ci nie da złoty recepty.

Liczę na to, że on sobie kogoś znajdzie i sam będzie wolał, żeby była mniej u niego, bo dwa lata trochę długo.

Czas szybko leci, ja bym nie radziła robić rewolucji.
Ela radzi żebyś coś zrobiła, tylko nie podaje narzędzi. Ja uważam, że to też nie czas, żebyś przyprowadzała faceta do domu, jak już to raczej bym widziała relacje fwb.
Ja mam gdzieś z tyłu głowy opowiadanie koleżanki, że jej facet z którym już miała kilkuletniego syna, dobierał się do jej nastoletniej córki, wiem, że nie ma reguły, ale jestem za tym, że jak ma się dziecko to lepiej szukać partnera też z dzieckiem, kilka innych względów też za tym przemawia.
Choć też wszystko zależy od człowieka.
I tak źle i tak niedobrze wink

148

Odp: Opieka naprzemienna

minnie.89, pierwszy lepszy artykuł w necie o opiece naprzemiennej i takie konkluzje:
-częste zmiany miejsca pobytu dziecka i w konsekwencji środowiska wychowawczego mogą przełożyć się na brak jednolitości sposobu wychowania,
-poczucie tymczasowości u dziecka,
-brak poczucia posiadania własnego domu przez dziecko,
-brak stabilizacji.

Co jeszcze widziałam na szybko, to zbyt dużą odległość z jednego domu do szkoły.

Wyszukania takich argumentów i podanie byłemu na tacy raczej nic nie da? A twoje dziecko - myślisz, ze gdy ojcu wprost zaprotestuje, że nie chce u niego mieszkać, to zostanie usłyszane czy nie?

149

Odp: Opieka naprzemienna
Samba napisał/a:

minnie.89, pierwszy lepszy artykuł w necie o opiece naprzemiennej i takie konkluzje:
-częste zmiany miejsca pobytu dziecka i w konsekwencji środowiska wychowawczego mogą przełożyć się na brak jednolitości sposobu wychowania,
-poczucie tymczasowości u dziecka,
-brak poczucia posiadania własnego domu przez dziecko,
-brak stabilizacji.

Co jeszcze widziałam na szybko, to zbyt dużą odległość z jednego domu do szkoły.

Wyszukania takich argumentów i podanie byłemu na tacy raczej nic nie da? A twoje dziecko - myślisz, ze gdy ojcu wprost zaprotestuje, że nie chce u niego mieszkać, to zostanie usłyszane czy nie?

Sa tego plusy i minusy.  Napewno duzym plusem jest fakt, ze dziecko ma kontakt z ojcem i matka,a nie cale zycie przy matce, a tatus od święta prezenty drugie kupi. Dzieci tez potrzebuja kontaktu z ojcem, a  niektore to ojcow tylko ze zdjecia znaja.

150

Odp: Opieka naprzemienna

Nie, nie, nie róbcie tego małym dzieciom. Maluch powinien mieć jedno miejsce, które kojarzy mu się z bezpieczeństwem i stałością a nie być przerzucanym jak paczka. Niech rodzice się zamieniają i mieszkają w domu z dzieckiem, raz jedno, raz drugie.

151 Ostatnio edytowany przez złoto (2025-06-03 14:54:55)

Odp: Opieka naprzemienna
Solaris napisał/a:

Nie, nie, nie róbcie tego małym dzieciom. Maluch powinien mieć jedno miejsce, które kojarzy mu się z bezpieczeństwem i stałością a nie być przerzucanym jak paczka. Niech rodzice się zamieniają i mieszkają w domu z dzieckiem, raz jedno, raz drugie.

Tylko musieli by mieć zapasowe mieszkanie, albo mieszkać przez czas, gdy u dziecka mieszka jeden rodzic, że swoimi z kolei rodzicami. Albo w hotelu, ale to generuje bardzo duże koszta.

152 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-06-03 14:58:11)

Odp: Opieka naprzemienna
Solaris napisał/a:

Nie, nie, nie róbcie tego małym dzieciom. Maluch powinien mieć jedno miejsce, które kojarzy mu się z bezpieczeństwem i stałością a nie być przerzucanym jak paczka. Niech rodzice się zamieniają i mieszkają w domu z dzieckiem, raz jedno, raz drugie.

Wiesz moja corka od 1 roku zycia do dzisiaj w  kazdy weekend(po za kilkoma wyjatkami) jest u ojca i serio nie spowodowalo to u niej jakies traumy,ze w soboty i niedzielę jest w innym mieszkaniu. Tym bardziej,ze tam zawsze miala część swoich ubran i zabawek oraz inne rzeczy przygotowane

153 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-06-03 15:02:48)

Odp: Opieka naprzemienna
złoto napisał/a:
Solaris napisał/a:

Nie, nie, nie róbcie tego małym dzieciom. Maluch powinien mieć jedno miejsce, które kojarzy mu się z bezpieczeństwem i stałością a nie być przerzucanym jak paczka. Niech rodzice się zamieniają i mieszkają w domu z dzieckiem, raz jedno, raz drugie.

Tylko musieli by mieć zapasowe mieszkanie, albo mieszkać przez czas, gdy u dziecka mieszka jeden rodzic, że swoimi z kolei rodzicami. Albo w hotelu, ale to generuje bardzo duże koszta.

Ostatnie zdanie napisałam trochę złośliwie. Uważam, ze opieka naprzemienna to nie jest dobry pomysł. Lepiej jak dziecko mieszka z jednym rodzicem a drugie aktywnie uczestniczy w jego życiu. Byłam takim dzieckiem z opieką naprzemienną i nie wspominam tego miło. Nie czułam, że mam swoje miejsce w życiu tylko jestem jak ta paczka właśnie.

154

Odp: Opieka naprzemienna
Solaris napisał/a:
złoto napisał/a:
Solaris napisał/a:

Nie, nie, nie róbcie tego małym dzieciom. Maluch powinien mieć jedno miejsce, które kojarzy mu się z bezpieczeństwem i stałością a nie być przerzucanym jak paczka. Niech rodzice się zamieniają i mieszkają w domu z dzieckiem, raz jedno, raz drugie.

Tylko musieli by mieć zapasowe mieszkanie, albo mieszkać przez czas, gdy u dziecka mieszka jeden rodzic, że swoimi z kolei rodzicami. Albo w hotelu, ale to generuje bardzo duże koszta.

Ostatnie zdanie napisałam trochę złośliwie. Uważam, ze opieka naprzemienna to nie jest dobry pomysł. Lepiej jak dziecko mieszka z jednym rodzicem a drugie aktywnie uczestniczy w jego życiu. Byłam takim dzieckiem z opieką naprzemienną i nie wspominam tego miło. Nie czułam, że mam swoje miejsce w życiu tylko jestem jak ta paczka właśnie.

Kazde dziecko jest inne. Moja corka bardzo lubi jezdzic do ojca plus ma tez tam inne kolezanki, które zna od lat, wiec tym bardziej lubi do niego jezdzic  smile

155

Odp: Opieka naprzemienna
Solaris napisał/a:
złoto napisał/a:
Solaris napisał/a:

Nie, nie, nie róbcie tego małym dzieciom. Maluch powinien mieć jedno miejsce, które kojarzy mu się z bezpieczeństwem i stałością a nie być przerzucanym jak paczka. Niech rodzice się zamieniają i mieszkają w domu z dzieckiem, raz jedno, raz drugie.

Tylko musieli by mieć zapasowe mieszkanie, albo mieszkać przez czas, gdy u dziecka mieszka jeden rodzic, że swoimi z kolei rodzicami. Albo w hotelu, ale to generuje bardzo duże koszta.

Ostatnie zdanie napisałam trochę złośliwie. Uważam, ze opieka naprzemienna to nie jest dobry pomysł. Lepiej jak dziecko mieszka z jednym rodzicem a drugie aktywnie uczestniczy w jego życiu. Byłam takim dzieckiem z opieką naprzemienną i nie wspominam tego miło. Nie czułam, że mam swoje miejsce w życiu tylko jestem jak ta paczka właśnie.

A nie czulas, że poświęcają ci tyle sami czasu? To nie to samo niż weekendowe widzenia z ojcem. Czyli to się nie sprawdza?

Idealnie ślą dziecka byłoby, utopia, zakaz rozwodu małżeństwa, które na dzieci, do 18rz dziecka i najaz mieszkania razem. Może to głupie, ale miałoby rodziców razem. Przy sobie. Pomijając patologię, gdzie jedno z rodziciw się znęca. Ale przecież nie wszystkie rodziny,  gdzie jest rozwód są patologiczne

156

Odp: Opieka naprzemienna
Julia life in UK napisał/a:


Kazde dziecko jest inne. Moja corka bardzo lubi jezdzic do ojca plus ma tez tam inne kolezanki, które zna od lat, wiec tym bardziej lubi do niego jezdzic  smile

Ale opieka naprzemienna to nie jest pojechanie na weekend do rodzica, tylko mieszkanie i życie na 2 domy.

157

Odp: Opieka naprzemienna
Solaris napisał/a:

Nie, nie, nie róbcie tego małym dzieciom. Maluch powinien mieć jedno miejsce, które kojarzy mu się z bezpieczeństwem i stałością a nie być przerzucanym jak paczka. Niech rodzice się zamieniają i mieszkają w domu z dzieckiem, raz jedno, raz drugie.

Tak by było najlepiej, tylko nie wiem czy rodzice na to idą…

158

Odp: Opieka naprzemienna
złoto napisał/a:

A nie czulas, że poświęcają ci tyle sami czasu? To nie to samo niż weekendowe widzenia z ojcem. Czyli to się nie sprawdza?

Idealnie ślą dziecka byłoby, utopia, zakaz rozwodu małżeństwa, które na dzieci, do 18rz dziecka i najaz mieszkania razem. Może to głupie, ale miałoby rodziców razem. Przy sobie. Pomijając patologię, gdzie jedno z rodziciw się znęca. Ale przecież nie wszystkie rodziny,  gdzie jest rozwód są patologiczne

Nigdy nie czułam, gdzie jest mój prawdziwy dom, moje miejsce na świecie, czułam się bezdomna. Wolałam mieszkać na stałe u ojca. I mam żal do niego, że tak nie było. 
Niestety, rozwodów dużo a najwięcej cierpią zawsze dzieci.

159

Odp: Opieka naprzemienna
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:


Kazde dziecko jest inne. Moja corka bardzo lubi jezdzic do ojca plus ma tez tam inne kolezanki, które zna od lat, wiec tym bardziej lubi do niego jezdzic  smile

Ale opieka naprzemienna to nie jest pojechanie na weekend do rodzica, tylko mieszkanie i życie na 2 domy.

No tak to prawda co piszesz

160 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-06-03 16:53:48)

Odp: Opieka naprzemienna

Solaris jesteś doskonałym (przepraszam za to określenie) przykładem na to, co ja intuicyjnie czułam i powtarzam niemal od początku istnienia instytucji naprzemiennej opieki po rozwodzie.

Usiłując spojrzeć na siebie oczami tego dziecka, którym byłam, też nie wyobrażam sobie nie mieć jednego domu, pokoju, tych samych zabawek, podwórka i koleżanek, z którymi łączą mnie ważne, dziecięce sprawy. Ja już wtedy bardzo przywiązywałam się do ludzi i miejsc, dlatego jestem przekonana, że dla mnie taka sytuacja byłaby naprawdę unieszczęśliwiająca.

I jasne, że dzieci są różne, ale rodzice to naprawdę nie jest wszystko, czego dziecko potrzebuje, aby było mu w życiu dobrze.

161

Odp: Opieka naprzemienna

Największa krzywda dla dziecka to rozejście się rodziców. Choć mniejsze dzieci nie zdają sobie z tego sprawy i potem to dla nich jest pewnie norma.
Do tego rodzic, wchodząc w nowy związek, funduje dziecku kolejną traumę.
Przyjmując, że większość zakłada nowe rodziny, więc wprowadzanie się do specjalnego mieszkania na tydzień do dziecka, trzeba zostawić swojego partnera i co drugi tydzień mieszkać z dzieckiem, to jakaś paranoja, więc jest to w sumie nierealne, chociaż by było najlepsze dla dziecka.
Pozostaje więc opieka naprzemienna, czy to się komuś podoba czy nie, ale dziecko ma równy kontakt z matką i z ojcem, a to jest ważne w wychowaniu dzieci.
Tak dużo mu się mówi o tym, że ojcowie nie chcą zajmować się dziećmi po rozwodach, a jak ktoś chce, to też niedobrze. Wszystkim się nie dogodzi.
Dobre chociaż dla dziecka jest to, że od 13 go roku życia może zdecydować z kim chce mieszkać na stałe.
Współczuję wszystkim.

162 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-06-03 18:46:27)

Odp: Opieka naprzemienna
wieka napisał/a:

Współczuję wszystkim.

To prawda. Tu nie ma idealnego rozwiązania. Niemniej uważam, że na ile jest to możliwe, to warto wziąć pod uwagę zarówno dobro, jak i wolę dziecka. Choć w sumie jedno z drugim ściśle się łączy.

163

Odp: Opieka naprzemienna

Jak tak patrzeć, to jedynie w sytuacji , gdy rozwód jest wybawieniem dla dzieci, bo odchodzi rodzic, który sie nad nimi znęcał, moze był pijany, agresywny, może stosował przemoc słowną, poniżanie, albo fizyczną.
W innych wypadkach, gdy rodzice po prostu rozminęli się, doszło do zdrady, wygasło uczucie, któreś poznało kogoś innego - ale dla dzieci obydwoje byli dość dobrymi rodzicami, nie idealnymi, bo takich nie ma, to to zawsze będzie krzywdzące dla dzieci.
Gdy jest opieka naprzemienna - dzieci są przerzucane jak worki z jednego domu do drugiego co tydzień, czy dwa.
Gdy opiekę dostaje jeden rodzic, a drugi jest  "z doskoku", to dzieci tak naprawdę wychowuje na co dzień jeden rodzic.
Gdy rodzice po rozwodzie ponownie ułożą sobie życie z kimś innym - niekoniecznie dzieci są z tego powodu szczęśliwe.
Idealnie by było, aby nie było rozwodów, ale to nierealne.

164 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-06-04 08:39:46)

Odp: Opieka naprzemienna
złoto napisał/a:

Jak tak patrzeć, to jedynie w sytuacji , gdy rozwód jest wybawieniem dla dzieci, bo odchodzi rodzic, który sie nad nimi znęcał, moze był pijany, agresywny, może stosował przemoc słowną, poniżanie, albo fizyczną.
W innych wypadkach, gdy rodzice po prostu rozminęli się, doszło do zdrady, wygasło uczucie, któreś poznało kogoś innego - ale dla dzieci obydwoje byli dość dobrymi rodzicami, nie idealnymi, bo takich nie ma, to to zawsze będzie krzywdzące dla dzieci.
Gdy jest opieka naprzemienna - dzieci są przerzucane jak worki z jednego domu do drugiego co tydzień, czy dwa.
Gdy opiekę dostaje jeden rodzic, a drugi jest  "z doskoku", to dzieci tak naprawdę wychowuje na co dzień jeden rodzic.
Gdy rodzice po rozwodzie ponownie ułożą sobie życie z kimś innym - niekoniecznie dzieci są z tego powodu szczęśliwe.
Idealnie by było, aby nie było rozwodów, ale to nierealne.

U mnie była taka sytuacja, ze doszlo do zdrady moj ex mnie zdradzil(bo uwaga jemu sie chcialo, a ja w pologu mu nie dalam to on nie wytrzymal i poszedl do innej) o zdradzie dowiedzialam sie,gdy corka miała 3 miesiace. Po prostu wzelam corke,spakowalam sie i wyszlam z domu,  przez jakis okres czasu mieszkalam w hostelu.  Pozniej u kumpeli też. Gdy corka miała rok ustalilam.z ex ,ze widuje ja co weekend. Ojcem jest dobrym. Natomiast w zyciu bym się tak nie.ponizyla, zeby spać w jednym lozku ze zdrajca,wiec tak czy siak zwiazek by sie rozlecial. Czy to.krzywdzace dla dziecka? Niewiem byc może.  Ja nie zauwazylam zadnej krzywdy z tego powodu. W koncu nie bede zyc ze zdrajca pod jednym dachem i jeszcze mu moze uslugiwac, zeby dziecko mialo pelna rodzine na pokaz

165 Ostatnio edytowany przez minnie.89 (2025-06-04 15:03:29)

Odp: Opieka naprzemienna

Generalnie tak, on chciał się rozstać, z czym ja musiałam sobie poradzić, ale ja jestem osobą dorosłą i jakoś to wzięłam na klatę, chociaż nie było to łatwe.
Nigdy nie chciałam żeby mu ograniczać kontakt, a może powinnam, celowo się mścić.
On oczywiście od samego początku chciał od linijki bo mu się należy.
Dziś dziecko tak jak pisze Solaris

Solaris napisał/a:

Nigdy nie czułam, gdzie jest mój prawdziwy dom, moje miejsce na świecie, czułam się bezdomna. Wolałam mieszkać na stałe u ojca. I mam żal do niego, że tak nie było. 
Niestety, rozwodów dużo a najwięcej cierpią zawsze dzieci.

Córka raczej wskazuje, że wolałaby u mnie, co wynika z lepszej lokalizacji z jej perspektywy, mimo że jego mieszkanie jest dużo większe z pięknym ponad 100 metrowym tarasem.

Ja chciałabym mu zaproponować, aby u niego była w poniedziałki po szkole i wtorki a w środę po szkole jechała do mnie i powiedzmy 1- 2 weekendy u niego, to uwaga policzył godziny, że mu wychodzi mniej. W weekend to on i tak pracuje, ale ma siedzieć u siebie w pokoju i być u niego bo jemu się godziny nie zgodzą.
Ja nie mam nic przeciwko, żeby był u dziecka jak jest u mnie nawet codziennie.
Mogę zadeklarować u notariusza, że nie będzie w domu innych dorosłych mężczyzn z wyłączeniem tych z rodziny jak mój brat czy ojciec czyli jej dziadek najprościej tych z którymi  pozostawałabym w relacji intymnej jeśli to by go bolało.
Mnie zależy tylko na dobru dziecka.
Nie chce od niego alimentów i tak nie daje, więc gorzej miał nie będzie.
Córka 24 czerwca rozpoczyna terapię bo już nie było innego wyjścia może po kliku spotkaniach będzie lepiej, umówiłam się z psycholog, że po ok 5 spotkaniach z córką spotka się też z nami.
Córce powiedziałam, że wszelkie zmiany mogą być od września, bo teraz są wakacje, wiec i tak będzie to wyglądać inaczej.

Solaris, bardzo mi przykro, ale co ma zrobić kobieta kiedy słyszy nie kocham Cię, nie chce Cię, siedzieć z nim i widzieć jak jej córka to słyszy każdego dnia, że on nie kocha mamy.

Co do życia u niego, trochę by było ciężko, bo on nie ograni za specjalnie obowiązków domowych. Miał odrabiać z nią lekcje z polskiego to napisała pracę w której co trzecie zdanie rozpoczyna się od "ponieważ" a podobnież sprawdził. W jego oczach nie byłoby problemu jakby przyjechała co drugi dzień kiedy ona jest u niego, odrobiła z nią lekcje i posprzątała. To nie byłoby problemu, że ona nie ma się w co ubrać, że jest syf i projekt semestralny do szkoły nie zrobiony, bo ojciec nie wie skąd można mieć lapbooka, no z nieba zazwyczaj spadają.

Gdyby u niego było jej lepiej, on ogarniałby temat, to ja mimo bólu zaakceptowałabym mieszkanie u niego.

Córka jest jeszcze przed okresem dojrzewania i ale przy systemie, że ona nie ma stanika, spodziewam się ze podpasek czy tamponów też ojciec nie ogranie.

166 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-06-04 16:05:43)

Odp: Opieka naprzemienna

Współczuję Minnie sad Nie jestem za tym, aby ludzie żyli ze sobą na siłę, dla dobra dziecka, bo dziecko przecież ma oczy i uszy i widzi, czuje tę kiepską energię. I nie wynosi dobrych wzorców potem jak ma wyglądać relacja damsko męska. Dziecko powinno widzieć, jak rodzice się kochają, przytulają...i czuć spokój, bezpieczeństwo, jeśli nie, lepiej się rozstać.
Ja właściwie nie pamiętam, żeby moi rodzice się przytulali. Już musiało się im zepsuć, jak byłam bardzo małym dzieckiem. Mieszkali razem, ale nie odzywali się do siebie. Tylko jakieś komunikaty.
Wracając do rozwodów. Problem w tym, gdy rozstanie przebiega burzliwie, że często dzieci stają się kartą przetargową. I to najbardziej mnie boli. Że ci niby kochający rodzice robią kuku swojemu dziecku, byleby tylko ich było na wierzchu. I toczą jakieś wojenki podjazdowe. Jak wracałam od ojca, matka zawsze mnie przepytywała, co mówił, robił itd. czułam się jak na przesłuchaniu. Albo jak coś ojcu powiedziałam a on niechcący się zdradził to matka zaraz pretensje do mnie, że paplam. Schizofrenii można było dostać. Ciągle uważać, co się mówi komu.
Dziecko powinno mieszkać u jednego rodzica, samo wybrać, gdzie chce a rodzice zaakceptować to.
Twój ex jest dziwny. Jak można tak wyliczać do godziny pobyt dziecka, żeby było po równo? Czemu ma to służyć? Złośliwość jakaś. A dlaczego nie chcesz alimentów? To jest ojcem w końcu czy nie? Bez przesady. Wiatr Cię nie zapylił przecież. Ma obowiązek ponosić koszty wychowywania dziecka i nie ma co się unosić dumą.
Wierzę, że jesteś dobrą i kochającą mamą. Tylko taka zgodziłaby się na to, aby dziecko mieszkało u ojca, wiedząc, że tam byłoby szczęśliwsze.
Tak btw, przypomniała tu mi się przypowieść o Salomonie, do którego przyszły dwie kobiety ze sporem o to, która jest matką niemowlęcia. Kwintesencja miłości rodzicielskiej smile Marzę o takim świecie. Nigdy nie wyrosnę z bajek smile

167 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-06-04 16:28:29)

Odp: Opieka naprzemienna

Jeśli jest opieka naprzemienna, to nie ma raczej alimentów.
Teraz to mi tak wygląda, że to były wpadki, w waszych przypadkach.
Ja myślałam minnie, że to ty odeszłaś ze względu na zachowanie exa, a jeśli on, to od początku traktował cię jak kochankę, a nie potencjalną partnerkę czy żonę.
Edit.
A co do odrabiania lekcji to dobrze jakby wszystkie szkoły wprowadziły zakaz zadawania lekcji do domu, bo to nie dzieci je  odrabiają, tylko rodzice tongue

168

Odp: Opieka naprzemienna

Wg mnie nie powinnas ingerować w to, co się dzieje podczas pobytu u niego.
Wprowadzasz złą atmosferę i brak zaufania córki do ojca. Przecież krzywda jej się nie stanie, nawet jak bedzie tam bałagan, nawet jak zadanie z polskiego nie będzie super.
To nie są najważniejsze rzeczy.
Nie wprowadzaj takiej atmosfery.

169

Odp: Opieka naprzemienna
Ela210 napisał/a:

Wg mnie nie powinnas ingerować w to, co się dzieje podczas pobytu u niego.
Wprowadzasz złą atmosferę i brak zaufania córki do ojca. Przecież krzywda jej się nie stanie, nawet jak bedzie tam bałagan, nawet jak zadanie z polskiego nie będzie super.
To nie są najważniejsze rzeczy.
Nie wprowadzaj takiej atmosfery.

Tu się z Elą zgodzę.
Z tym sprzątaniem, żeby wpadać do niego jak będzie córka, to się udał…
Jak się zajmuje córką co do godziny, to i na 100%. Ale dlaczego on przychodzi do córki jak nie jest jego tydzień, to też jest dziwne, chyba żeby się bez roboty i za darmo się najeść?

170

Odp: Opieka naprzemienna
wieka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Wg mnie nie powinnas ingerować w to, co się dzieje podczas pobytu u niego.
Wprowadzasz złą atmosferę i brak zaufania córki do ojca. Przecież krzywda jej się nie stanie, nawet jak bedzie tam bałagan, nawet jak zadanie z polskiego nie będzie super.
To nie są najważniejsze rzeczy.
Nie wprowadzaj takiej atmosfery.

Tu się z Elą zgodzę.
Z tym sprzątaniem, żeby wpadać do niego jak będzie córka, to się udał…
Jak się zajmuje córką co do godziny, to i na 100%. Ale dlaczego on przychodzi do córki jak nie jest jego tydzień, to też jest dziwne, chyba żeby się bez roboty i za darmo się najeść?

Tak, jednak doszedł do wniosku że całkiem dobrze gotuje

171

Odp: Opieka naprzemienna
Ela210 napisał/a:

Wg mnie nie powinnas ingerować w to, co się dzieje podczas pobytu u niego.
Wprowadzasz złą atmosferę i brak zaufania córki do ojca. Przecież krzywda jej się nie stanie, nawet jak bedzie tam bałagan, nawet jak zadanie z polskiego nie będzie super.
To nie są najważniejsze rzeczy.
Nie wprowadzaj takiej atmosfery.

Ja już bym chciała mieć spokój niech będzie u niego 2 dni w tygodniu czy jeden dzień żeby mógł sobie kogoś poznać ja sobie sama z nią poradzę

172

Odp: Opieka naprzemienna
minnie.89 napisał/a:
wieka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Wg mnie nie powinnas ingerować w to, co się dzieje podczas pobytu u niego.
Wprowadzasz złą atmosferę i brak zaufania córki do ojca. Przecież krzywda jej się nie stanie, nawet jak bedzie tam bałagan, nawet jak zadanie z polskiego nie będzie super.
To nie są najważniejsze rzeczy.
Nie wprowadzaj takiej atmosfery.

Tu się z Elą zgodzę.
Z tym sprzątaniem, żeby wpadać do niego jak będzie córka, to się udał…
Jak się zajmuje córką co do godziny, to i na 100%. Ale dlaczego on przychodzi do córki jak nie jest jego tydzień, to też jest dziwne, chyba żeby się bez roboty i za darmo się najeść?

Tak, jednak doszedł do wniosku że całkiem dobrze gotuje

To nie dość, że go karmisz to jeszcze masz u niego sprzątać, facet ma tupet…
To po co on ma sobie szukać kobiety big_smile

173 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-06-04 17:24:57)

Odp: Opieka naprzemienna

mieszacie dziecku w głowie. jakbyscie w sądzie trafili na surowego sędziego, mogłaby trafić nawet do rodziny zastępczej.dlaczego zachowujesz się tak, jakbyscie byli nadal razem?: gotujesz, pomagasz w biznesie, wtrącasz się w to,jak mieszka i w jego relacje z córką?
nie wierzę ze temat nie był omawiany na terapii.
wydaje mi się, że strasznie jestes skupiona na sobie, nie widzisz że córka jest słabsza.
mogłabyś jej zapewnić więcej komfortu rezygnując z walki z byłym. nie rozumiem, czemu nie możesz sobie odpuścić, tylko skupiasz się na swoim pokrzywdzeniu i walce z nim.
Ty sama jej wybrałaś takiego ojca, to Ona jest największą ofiarą.
mam nadzieję, ze jej terapeuta Ci to uświadomi.

174 Ostatnio edytowany przez minnie.89 (2025-06-04 19:43:40)

Odp: Opieka naprzemienna

Ja do wszystkiego podchodzę bardzo analitycznie. Analiza zysków i strat SWOT. Mam żal bardzo głęboki bo widzę jakie możliwości miałam przed tym związkiem a jakie mam teraz. Widzę jak wiele zyskał on a jak wiele ja straciłam, ale mimo wszystko najważniejsza jest dla mnie córka i jej potrzeby.

No nie tak do końca wybrałam ale ok.

175

Odp: Opieka naprzemienna

Przepraszam, ale nie widać by córka była dla Ciebie na szczycie hierarchii.
raczej jest narzędziem do udowadniania czegoś byłemu.
i bardzo, Cię w tym nie rozumiem.
mogłabyś jej zapewnić dużo więcej komfortu w tej sytuacji, nie oglądajac się na byłego.

176

Odp: Opieka naprzemienna
Ela210 napisał/a:

Przepraszam, ale nie widać by córka była dla Ciebie na szczycie hierarchii.
raczej jest narzędziem do udowadniania czegoś byłemu.
i bardzo, Cię w tym nie rozumiem.
mogłabyś jej zapewnić dużo więcej komfortu w tej sytuacji, nie oglądajac się na byłego.

Tu się nie zgodzę.
Podaj narzędzia, jak ma zapewnić ten komfort córce, bo rzucasz sloganami.
Ja nie widzę walki z exem, raczej spolegliwość, zresztą walką niczego nie uzyska.

177

Odp: Opieka naprzemienna
minnie.89 napisał/a:

Ja do wszystkiego podchodzę bardzo analitycznie. Analiza zysków i strat SWOT. Mam żal bardzo głęboki bo widzę jakie możliwości miałam przed tym związkiem a jakie mam teraz. Widzę jak wiele zyskał on a jak wiele ja straciłam, ale mimo wszystko najważniejsza jest dla mnie córka i jej potrzeby.

No nie tak do końca wybrałam ale ok.

To przestań podchodzić analitycznie, bo to tylko pogorszy sytuację.

178 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-06-04 23:02:33)

Odp: Opieka naprzemienna
wieka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Przepraszam, ale nie widać by córka była dla Ciebie na szczycie hierarchii.
raczej jest narzędziem do udowadniania czegoś byłemu.
i bardzo, Cię w tym nie rozumiem.
mogłabyś jej zapewnić dużo więcej komfortu w tej sytuacji, nie oglądajac się na byłego.

Tu się nie zgodzę.
Podaj narzędzia, jak ma zapewnić ten komfort córce, bo rzucasz sloganami.
Ja nie widzę walki z exem, raczej spolegliwość, zresztą walką niczego nie uzyska.

nie spolegliwość jednak- w środku jest dużo ukrytej agresji.a moze nawet i jawnej, co córka musi wyczuwać albo słyszeć nawet.
a to jest ciężkie dla niej bardzo.
co robić: zostawić tacierzyństwo jemu, nie krytykować i nie interesować się, wylogować się z jego życia.
dać córce poczucie, że może lubić ojca, nawet jak nie jest perfekcyjny.
to się wszystko da zrobić, bo ja tak zrobiłam i tysiące kobiet. Robisz to by nie używać dziecka w wojnie.
był tu taki Marek DV? wszyscy mu współczuli córką 12 letnią grał w wojnie z żoną, która odeszła.
stawiam dolary przeciwko orzechom, że córka ma problemy ze sobą, teraz chyba z 16 lat powinna mieć.
był tak egocentryczny, jak Minnie.
gdyby przeczytała tu parę tematów 36 latek z dziećmi, to by zobaczyła, że można inaczej.

179

Odp: Opieka naprzemienna

Nigdy w życiu nie powiedziałam że tata jest zły nawet jak mnie wyzywał to nie powiedziałam że jest zły.
Zawsze jej powtarzam że ma wspaniałego tatę trochę nad interpretacja
Córka nie chce być walizka i tyle
On sam mówi że sobie nie radzi że wszystkim a to że nie żyje z nim jak pies z kotem czy to coś złego?
Co jest złego w tym że nie walczę z nim na siłę ?
Dziecko nie radzi sobie z tym byciem trochę tu trochę tam to chyba nie jest nic nadzwyczajnego może się za bardzo nastawiłaś do mnie źle?

180

Odp: Opieka naprzemienna
minnie.89 napisał/a:

Nigdy w życiu nie powiedziałam że tata jest zły nawet jak mnie wyzywał to nie powiedziałam że jest zły.
Zawsze jej powtarzam że ma wspaniałego tatę trochę nad interpretacja
Córka nie chce być walizka i tyle
On sam mówi że sobie nie radzi że wszystkim a to że nie żyje z nim jak pies z kotem czy to coś złego?
Co jest złego w tym że nie walczę z nim na siłę ?
Dziecko nie radzi sobie z tym byciem trochę tu trochę tam to chyba nie jest nic nadzwyczajnego może się za bardzo nastawiłaś do mnie źle?

Akurat gotowanie byłemu obiadków to zwyczajne frajerstwo i nie łudź się, że on to kiedykolwiek doceni. Jeśli sobie z czymś nie radzi, to JUŻ NIE JEST TWÓJ PROBLEM. Zdecydował się odejść, to niech ponosi tego konsekwencje, może sobie zatrudnić gosposię. Nigdy nie zbudujesz nowego życia, skoro cały czas jedną nogą tkwisz w poprzednim.

181

Odp: Opieka naprzemienna
minnie.89 napisał/a:

Ja do wszystkiego podchodzę bardzo analitycznie. Analiza zysków i strat SWOT. Mam żal bardzo głęboki bo widzę jakie możliwości miałam przed tym związkiem a jakie mam teraz. Widzę jak wiele zyskał on a jak wiele ja straciłam, ale mimo wszystko najważniejsza jest dla mnie córka i jej potrzeby.

A mimo to wciąż pozwalasz mu zyskiwać cokolwiek TWOIM kosztem.
Zatem albo oszukujesz samą siebie, albo wciąż łudzisz się, że on wróci.

182 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-06-05 08:45:53)

Odp: Opieka naprzemienna
minnie.89 napisał/a:

Nigdy w życiu nie powiedziałam że tata jest zły nawet jak mnie wyzywał to nie powiedziałam że jest zły.
Zawsze jej powtarzam że ma wspaniałego tatę trochę nad interpretacja

nie nadinterpretacja tylko kolejny element zakłamywania rzeczywistosci.
nie ma wspaniałego Taty, widziała jego złe zachowania.
wiec nie mów jej że jest wspaniały, wprowadzając jeszcze jeden element zagubienia.
po prostu podkreślaj, że nie jesteście razem- bez określania z czyjej winy, bo to stawianie jej w roli sędziego.
naprawdę wystarczy że powiesz jej że akceptujesz to, że ma dobre stosunki z mamą i z tatą- osobno.
bez żadnego dopytywania co razem robili i jak.
i nie bedziesz udawać że jestescie we 3.
Ty odpowiadasz za swoją część, a Ex za swoją relacji z córką.
jeśli Ona Ci sygnalizuje, że chce mieszkać w 1 miejscu- to porozmawiałaś o tym z jej ojcem? na spokojnie, na neutralnym gruncie?
pytałaś ją, gdzie chce mieszkać? bo chyba nie robisz jej nadziei, że zamieszkacie razem?

183 Ostatnio edytowany przez minnie.89 (2025-06-05 09:11:06)

Odp: Opieka naprzemienna

Jego do 12.06 nie będzie w Polsce, tak rozmawiałam z nim o tym ale stwierdził że ona wymyśla i nic złego jej się nie dzieje. Pytałam córkę dlaczego nie rozmawiała z tatą to mi powiedziała wiesz jaki on jest wiesz że będzie zły
Efekt nie przyzna mu się bo będzie zły i będzie krzyczał potem jej mówi że to przez nią się tak zdenerwował

Tak wie że nie będziemy razem że będziemy już zawsze osobno i zaakceptowała to na swój sposób

184

Odp: Opieka naprzemienna

I zobacz co się dzieje?
On mówi że córka wymyślą. Jego reakcja jest do przewidzenia.
A Ty co?
Wiesz jaki On jest i jak trudna jest komunikacja z nim.
A mimo to, córce lat 11 składasz na barki część odpowiedzialności za niepoinformowanie ojca że jest jej w tym układzie żle.
Ja bym tego nigdy nie zrobiła córce, która była starsza przecież od Twojej,  wiedząc  że to dla niej obciążenie zbyt duże.
Ja Ci chyba tego nie wyjaśnię, ale wspominałaś że córka będzie na terapii, Ty też masz swoją terapeutę, może pomogą Ci to dostrzec.

185 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-06-05 10:57:31)

Odp: Opieka naprzemienna
minnie.89 napisał/a:

Nigdy w życiu nie powiedziałam że tata jest zły nawet jak mnie wyzywał to nie powiedziałam że jest zły.
Zawsze jej powtarzam że ma wspaniałego tatę trochę nad interpretacja
Córka nie chce być walizka i tyle
On sam mówi że sobie nie radzi że wszystkim a to że nie żyje z nim jak pies z kotem czy to coś złego?
Co jest złego w tym że nie walczę z nim na siłę ?
Dziecko nie radzi sobie z tym byciem trochę tu trochę tam to chyba nie jest nic nadzwyczajnego może się za bardzo nastawiłaś do mnie źle?

Myślę, że bardziej sobie nie radzi bo nie ma normalnej rodziny, jak większość dzieci,
choć na pewno to życie na dwa domy też nie jest obojętne.
Ja nie jestem w temacie, ale też do końca nie wiem o co Eli chodzi…
może bardziej nie o walkę, a odcięcie się mentalnie i fizycznie od niego.
Edit.
A ty mówiłaś wprost eks-partnerowi, że córka chce mieszkać u ciebie?

186 Ostatnio edytowany przez minnie.89 (2025-06-05 11:53:47)

Odp: Opieka naprzemienna

Do wszystkiego podchodzę spokojnie, chciałabym aby było klika spotkań z Panią psycholog, jeśli okaże się, że to nie jest chwilowe tylko rzeczywiście nie czuje takiego podziału to będziemy  musieli się dogadać co to tego, że dziecko nie będzie pół na pół tylko z jakąś przewagą w jednym domu.

Z jego strony to nie jest chęć spędzenia z dzieckiem czasu, tylko "należy mi się"


Jeśli pytacie o terapie, w ocenie terapeutki to dobrze, że jesteśmy w stanie zjeść wspólnie obiad, ale warto podkreślać niezależność taty i mamy, wskazują, że nie walczymy, jesteśmy w stanie rozmawiać, ale nie będziemy razem, tata ma swoje życie mama ma swoje.

187

Odp: Opieka naprzemienna

Nigdy nie mów dziecku, że facet, który stosuje przemoc wobec własnej rodziny jest wspaniały. Rzucanie przedmiotami w matkę, darcie mordy, gdy ktoś próbuje mu się sprzeciwiać i wpędzanie córki w poczucie winy nosi jej znamiona. Chcesz, żeby utrwalała takie zachowania jako normalne i w przyszłości znalazła sobie kopię tatusia?

Gość myśli tylko o sobie, a Ty nagradzasz go domowymi obiadkami i innymi przysługami. Tragikomedia.

188

Odp: Opieka naprzemienna
Mrs.Happiness napisał/a:

Nigdy nie mów dziecku, że facet, który stosuje przemoc wobec własnej rodziny jest wspaniały. Rzucanie przedmiotami w matkę, darcie mordy, gdy ktoś próbuje mu się sprzeciwiać i wpędzanie córki w poczucie winy nosi jej znamiona. Chcesz, żeby utrwalała takie zachowania jako normalne i w przyszłości znalazła sobie kopię tatusia?

Gość myśli tylko o sobie, a Ty nagradzasz go domowymi obiadkami i innymi przysługami. Tragikomedia.

Dokładnie to samo myślę. Gdyby ktos we mnie czyms rzucil to bym mu nawet wody w czajniku nie zagotowala, a ta mu lata obiadki gotuje no tragikomedia

189

Odp: Opieka naprzemienna
minnie.89 napisał/a:

Do wszystkiego podchodzę spokojnie, chciałabym aby było klika spotkań z Panią psycholog, jeśli okaże się, że to nie jest chwilowe tylko rzeczywiście nie czuje takiego podziału to będziemy  musieli się dogadać co to tego, że dziecko nie będzie pół na pół tylko z jakąś przewagą w jednym domu.

Z jego strony to nie jest chęć spędzenia z dzieckiem czasu, tylko "należy mi się"


Jeśli pytacie o terapie, w ocenie terapeutki to dobrze, że jesteśmy w stanie zjeść wspólnie obiad, ale warto podkreślać niezależność taty i mamy, wskazują, że nie walczymy, jesteśmy w stanie rozmawiać, ale nie będziemy razem, tata ma swoje życie mama ma swoje.

Tylko co to daje jakaś przewaga? O to nie ma co kruszyć kopii.

190

Odp: Opieka naprzemienna
minnie.89 napisał/a:

Jego do 12.06 nie będzie w Polsce, tak rozmawiałam z nim o tym ale stwierdził że ona wymyśla i nic złego jej się nie dzieje. Pytałam córkę dlaczego nie rozmawiała z tatą to mi powiedziała wiesz jaki on jest wiesz że będzie zły
Efekt nie przyzna mu się bo będzie zły i będzie krzyczał potem jej mówi że to przez nią się tak zdenerwował

Coś mi się zdaje, że jak córka za kilka lat już będzie dorosła to odetnie się od tego rodzica, którego się boi. Póki co czeka was nieciekawy okres z tego co piszesz.
Dobrze, ze dziewczyna chodzi na terapie, może to uchroni ją przed załamaniem. Nastolatki bywa, że mają delikatną psychikę i chwiejną osobowość.

191

Odp: Opieka naprzemienna

Minnie89 Jeśli Ty mu jeszcze gotujesz po tym wszystkim, jak Ciebie potraktował, to ja już nie mam pytań...

192

Odp: Opieka naprzemienna

Generalnie naprzemienna nie jest zbyt dobrym wyborem.
Tyle, że mówię to z pozycji macochy.
Absolutnie różne zasady w domach. Poczynając od posiłków, przez obowiązki, czas wolny, po lekcje.
Dzieciaki nie dość, że przerzucane, to jeszcze żyją w dwóch różnych światach.
Ostatecznie same dzieciaki zmęczyły się takim systemem i mieszkają z matką. Niemniej są w takim wieku i mieszkamy w takiej odległości, że w dowolnym momencie mogą do ojca przyjechać.
Mieszkają z matką, bo tam mieszkały od urodzenia, tam mają znajomych i "swoje miejsca".

193

Odp: Opieka naprzemienna
bagienni_k napisał/a:

Minnie89 Jeśli Ty mu jeszcze gotujesz po tym wszystkim, jak Ciebie potraktował, to ja już nie mam pytań...

Niektóre kobiety mają potrzebę troszczenia się o innych wink

Nie ma pomiędzy nami uczuć i córka to wie, ale nie musi rozumieć, bo to nie jest temat dla niej.

Staram się myśleć o tym co było dobre, a nie tylko o tym co złe smile Tak jest łatwiej.

Kiedy się rozstawialiśmy on myślał, że będzie miał na mnie lewar w postaci pieniędzy, był pewnie, że ja sobie absolutnie nie poradzę i zgodzę się na wszystko.
Na szczęście dałam radę.

194

Odp: Opieka naprzemienna
Motocyklistka napisał/a:

Generalnie naprzemienna nie jest zbyt dobrym wyborem.
Tyle, że mówię to z pozycji macochy.
Absolutnie różne zasady w domach. Poczynając od posiłków, przez obowiązki, czas wolny, po lekcje.
Dzieciaki nie dość, że przerzucane, to jeszcze żyją w dwóch różnych światach.
Ostatecznie same dzieciaki zmęczyły się takim systemem i mieszkają z matką. Niemniej są w takim wieku i mieszkamy w takiej odległości, że w dowolnym momencie mogą do ojca przyjechać.
Mieszkają z matką, bo tam mieszkały od urodzenia, tam mają znajomych i "swoje miejsca".

Kto wyszedł z inicjatywą żeby dzieci były tylko u matki?

195

Odp: Opieka naprzemienna
minnie.89 napisał/a:
Motocyklistka napisał/a:

Generalnie naprzemienna nie jest zbyt dobrym wyborem.
Tyle, że mówię to z pozycji macochy.
Absolutnie różne zasady w domach. Poczynając od posiłków, przez obowiązki, czas wolny, po lekcje.
Dzieciaki nie dość, że przerzucane, to jeszcze żyją w dwóch różnych światach.
Ostatecznie same dzieciaki zmęczyły się takim systemem i mieszkają z matką. Niemniej są w takim wieku i mieszkamy w takiej odległości, że w dowolnym momencie mogą do ojca przyjechać.
Mieszkają z matką, bo tam mieszkały od urodzenia, tam mają znajomych i "swoje miejsca".

Kto wyszedł z inicjatywą żeby dzieci były tylko u matki?

Dzieci.
I wcale nie oznacza to, że u nas było im źle, więc nikt się nie pogniewał na to. To im ma być dobrze i komfortowo.
U nas nie mają ani pół koleżanki, czy kolegi więc czas wolny był mocno uzależniony od nas, co nie do końca nastolatkom odpowiada.
Tam mają wszystkich, więc wybór był jakby oczywisty.

Posty [ 131 do 195 z 494 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Opieka naprzemienna

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024