Raczej jest w ostatnim momencie, żeby nie zakochać się bez wzajemności. Jeszcze rozum działa. Potem może być beznadziejnie albo super. Zależy od tego, czy kochanek podziela jej odczucia.
Nie zgodze się wśród dorosłych ludzi nie ma czegoś takiego jak fwb. (...)
Jest. Niektórym osobom po pewnym czasie taka relacja przestaje wystarczać. ![]()
(...) Wielu zaczyna związki od seksu. Sama w sumie tak zaczęłam , ze nie chodzilam z obecnym narzyczonym za rączkę miesiącami. Spędzaliśmy razem czas i uprawialismy sex. Po 3 - 4 miesiącach byliśmy już parą. Przynajmniej tak siebie przedstawilisky. Nie przypominam sobie rozmow na temat czy jesteśmy razem czy nie. (...)
Jezeli on teraz nie jest gotowy to gwarantuje ze ucieknie gdzie pieprz rośnie a trudno byc gotowym po takiej krótkiej znajomości.
No właśnie, po 3-4 miesiącach. U autorki mija 10 miesiąc. Według Ciebie 3-4 miesiące był odpowiednim czasem na "deklarację" o byciu parą, ale dziesięciomiesięczna relacja autorki to "tak krótka znajomość"
I nikt nie zachęca jej do przeprowadzenia rozmów, roztrząsania i ustalenia tego, czy tworzą związek, ale do tego, by - być może nieświadomego kochanka - poinformować o jej uczuciach do niego. Informacja taka wymaga powiedzenia - uwaga!!! - jednego zdania.
68 2021-06-21 16:22:55 Ostatnio edytowany przez Dorota.4d (2021-06-21 16:41:42)
Przegadałam wczoraj z kolegą kwestię wyjazdu wbgory. Oczywiście się zgodziłam i w dniach 5-10 lipca jedziemy razem. Kolega ma ogarnąć domek tylko dla nas no i mamy spędzić miło i fajnie czas
Teraz pytanie co przygotować fajnego na wyjazd? Ktoś ma jakieś fajne i ciekawe pomysły jak sprawić żeby ten wyjazd był niezapomniany?
Teraz pytanie co przygotować fajnego na wyjazd? Ktoś ma jakieś fajne i ciekawe pomysły jak sprawić żeby ten wyjazd był niezapomniany?
Nie bądź taka cwana
oczywiście żartuje ,ale to trudno tak poradzić nie znając was przecież wcale
gotowce i uniwersalne sposoby bywają nudne i się często nie sprawdzają no i kwestia oczekiwań może być istotna
na taki pierwszy wspólny wyjazd warto postawić chyba na improwizację i spontaniczność choć masz rację warto mieć jakich szkic planu.
Zbadaj na mapie co jest w okolicy ciekawego i polecanego do obejrzenia w rozsądnym zasięgu oczywiście a nie 100 km dalej.
Zapytaj się chłopaka na co ma chęć, czy spacerowanie po lesie go interesuje ,oprócz oczywiście seksu i jedzenia bo to oczywiste się wydaje - nie jesteśmy dziećmi ![]()
Jeżeli pytasz o ubrania to ja wymiękam nie mam pojęcia co Ci poradzić na tę okazję ![]()
Jest. Niektórym osobom po pewnym czasie taka relacja przestaje wystarczać.
.No właśnie, po 3-4 miesiącach. U autorki mija 10 miesiąc. Według Ciebie 3-4 miesiące był odpowiednim czasem na "deklarację" o byciu parą, ale dziesięciomiesięczna relacja autorki to "tak krótka znajomość"
W przypadku autorki nie widzę tutaj FWB ponieważ oprócz łóżka łączą ich jeszcze onne aspekty. Wyszli poza sypialnie więc wg mnie jest to zdecydownaie coś więcej. Poza tym jeżeli dobrze zrozumiałam mają siebie na wyłączność. Dla jednych 4 miesiące to odpowiedni czas żeby się określić z uczuciami a dla innych 10. Dalej będę stać przy tym, że to powinno wychodzić naturalnie a nie z przymuszenia. Owszem mówienie o swoich uczuciach nie jest niczym złym. I jeżeli nie będzie stawiania pytań " co Ty wlasciwie do mnie czujesz ? " " kim dla siebie jesteśmy" co jest wołaniem o pomoc w desoeracji to ok. Jeżeli autorka powie chlopakowi , że zaczyna czuć do niego coś więcej to w moim odczuciu po 10 miesiacach to odpowiedni czas. Bo już faktycznie można się zaangażować mniej lub bardziej.
Poczekałabym jednak dp tego wyjazdu w góry. Całkowicie naturlanie do tego podeszla bez żadnych super przygotowań. To będzie całkowicie coś nowego i neutralny grunt.
(...) I nikt nie zachęca jej do przeprowadzenia rozmów, roztrząsania i ustalenia tego, czy tworzą związek, ale do tego, by - być może nieświadomego kochanka - poinformować o jej uczuciach do niego. Informacja taka wymaga powiedzenia - uwaga!!! - jednego zdania.
vs
(...) Owszem mówienie o swoich uczuciach nie jest niczym złym. I jeżeli nie będzie stawiania pytań " co Ty wlasciwie do mnie czujesz ? " " kim dla siebie jesteśmy" co jest wołaniem o pomoc w desoeracji to ok. Jeżeli autorka powie chlopakowi , że zaczyna czuć do niego coś więcej to w moim odczuciu po 10 miesiacach to odpowiedni czas. Bo już faktycznie można się zaangażować mniej lub bardziej. (...)
Myślimy, więc, podobnie. ![]()
73 2021-06-21 20:15:43 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-06-21 21:13:09)
Górskie wędrówki i jakies dodatkowe atrakcje będą na bank. Jakieś wyjście do knajpki mysle ze tez będzie fajnym pomysłem. Zakupie jakąś nową fajna bieliznę na wieczór to napewno
Czy myślicie ze przejście na tabletki antykoncepcyjne na czas wyjazdu byłoby dobrym pomysłem? Koledze napewno by się to spodobało
Czy myślicie ze przejście na tabletki antykoncepcyjne na czas wyjazdu byłoby dobrym pomysłem? Koledze napewno by się to spodobało
Ale jak to "na czas wyjazdu"? Tabletki anty to nie są cukierki, które przy okazji wyjazdu na seks bierzesz, a potem nie bierzesz...
Brałabym odpowiednio wcześnie żeby na czas wyjazdu mnie zabezpieczały i żebyśmy mogli kochac się bez prezerwatyw. Oczywiście nie brałabym ich przez dłuższy okres.
Czy myślicie ze przejście na tabletki antykoncepcyjne na czas wyjazdu byłoby dobrym pomysłem? Koledze napewno by się to spodobało
Ogolnie uważam ze jest to na pewno lepszy pomysł niz prezerwatywy. Może pogadaj z nim o tym? Antykoncepcja dotyczy 2 stron.
Oczywiście że dotyczy to obu stron. Ale wyobraźmy sobie sytuację że w hotelu na wyjeździe wpadamy do sypialnii i ja mu mówię że możemy się kochać bez gumek bo biorę tabletki. Myślę że byłby miło zaskoczony niespodzianka i bardzo by się mu ona spodobała.
Oczywiście że dotyczy to obu stron. Ale wyobraźmy sobie sytuację że w hotelu na wyjeździe wpadamy do sypialnii i ja mu mówię że możemy się kochać bez gumek bo biorę tabletki. Myślę że byłby miło zaskoczony niespodzianka i bardzo by się mu ona spodobała.
To zależy czy uznaje tabsy antykoncepcyjne czy nie.Moze by wolal np spirale ? Dlatego uwazam , ze to nie bylaby niespodzianka. Takie sprawy najlepiej omówić. Moze ma np jakies zle doświadczenia z tabletkami ? Np jego kumpla dziewczyna zapomniala wziąć i zaszla. Moim zdaniem do obgadania z nim.
Brałabym odpowiednio wcześnie żeby na czas wyjazdu mnie zabezpieczały i żebyśmy mogli kochac się bez prezerwatyw. Oczywiście nie brałabym ich przez dłuższy okres.
No i to jest perfekcyjnie nieodpowiedzialne podejście, którym możesz sobie rozwalić całą gospodarkę hormonalną. Minimalny czas brania tabletek, żeby organizm mógł się do nich przyzwyczaić to 3 miesiące. I generalnie to jest antykoncepcja raczej długoterminowa, inaczej można sobie naprawdę rozjechać hormony.
Już lepiej prezerwatywy.
Przez 10 miesięcy ukrywacie się przed ludźmi i nie wychodzicie na miasto?
Nie robiłabym sobie nadziei.
hmm a nie możecie pogadać jak dorośli ludzie? mam wrażenie że pójść do łóżka to jak zrobić sobie kanapkę ale zwykła rozmowa ludzi przeraża, co do otoczenia w pracy to ludzie zawsze będą gadać bo nie są ślepi, jak ktoś jest dobrym obserwatorem to widać od razu kto się komu podoba i czy potencjalna mają romans, wielokrotnie trafiałem zanim reszta się dowiedziała, ale jakie ma to znaczenie, prędzej czy później prace zmienisz a ludzie o temacie zapomną
Żartujesz z tymi tabletkami?
Na jego miejscu pomyslalabym że chcesz go w dziecko wrobic. Lepiej nic nie zmieniać z okazji wyjazdu i nie robić eksperymentow
Doroto wyluzuj nieco ![]()
Za chwilę będziemy Twój ślub i wesele planować i chrzciny jak nie zwolnisz tempa.
Ten wątek zaczyna wyglądać coraz bardziej jak ściema.
Chhyba macie rację. Ta zmiana antykoncepcji chyba nie jest najlepszym pomysłem.
Chciałabym się z nim związać. Ale jeśli on nie będzie chciał to wtedy stracę niezobowiązujący bezpieczny seks. O to chodzi mi też.
A od kiedy istnieje coś takiego jak BEZPIECZNY NIEZOBOWIĄZUJĄCY SEKS?
Chyba za mało wiem ![]()
87 2021-06-22 09:55:00 Ostatnio edytowany przez Pipolinka87 (2021-06-22 09:56:32)
Chhyba macie rację. Ta zmiana antykoncepcji chyba nie jest najlepszym pomysłem.
W ogóle ja na Twoim miejscu skupilabym się na budowaniu relacji a nie skesownej bieliźnie czy antykoncepcjj. Może tak być ze on się też czuje traktowany przedmiotowo. Nie mówię ze super nowa bielizna to kiepski pomysl , ale skoro cchesz czegos wiecej to bardziej zajmij się aspektem wspólnego spędzania czasu. Tzn zamiast robić mu " niespodzianki" pod tytulem zmiana antykoncepcji poszukaj jakiegoś ciekawego szlaku i taka niespodziankę mu zrób ? Omow z nim gdzie pojdziecie ? Co zobaczycie? Albo do jakiej knajpki wybierzecie się wieczorem. Górska sceneria potrafi być bardzo romantyczna więc fajnie jak porządnie polazicie po tych górach niz porządnie " wymeczycie się " w sypialni ![]()
88 2021-06-22 15:39:49 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-06-22 16:01:09)
W takim układzie poprzestane na prezerwatywach, o tabletkach narazie zapomnę. Pomysły górskich wędrówek jak najbardziej są ciekawe - wkoncu jedziemy tam nie tylko po to żeby się zabawiać w łóżku. Do jakieś knajpki napewno nie raz wyjdziemy. Razem na miasto u nas nie wychodzimy z obawy o przyłapanie nas razem poza pracą - od razu pojawiłyby się plotki. Może jeszcze wymyślę coś ciekawego czy spontanicznego l. Seksowną bieliznę napewno zakupie na któryś z wieczorów. Myślę że jakaś miła kolacja przy świecach i przejście do sypialnii w fajnej seksownej bieliźnie spodoba się koledze ![]()
Choć myślę że i tak głównymi atrakcjami będą górskie wędrówki no i seks ![]()
Może jakieś gadżety erotyczne na wieczór byłyby fajnym pomysłem?
W takim układzie poprzestane na prezerwatywach, o tabletkach narazie zapomnę. Pomysły górskich wędrówek jak najbardziej są ciekawe - wkoncu jedziemy tam nie tylko po to żeby się zabawiać w łóżku. Do jakieś knajpki napewno nie raz wyjdziemy. Razem na miasto u nas nie wychodzimy z obawy o przyłapanie nas razem poza pracą - od razu pojawiłyby się plotki. Może jeszcze wymyślę coś ciekawego czy spontanicznego l. Seksowną bieliznę napewno zakupie na któryś z wieczorów. Myślę że jakaś miła kolacja przy świecach i przejście do sypialnii w fajnej seksownej bieliźnie spodoba się koledze
Choć myślę że i tak głównymi atrakcjami będą górskie wędrówki no i seks
Może jakieś gadżety erotyczne na wieczór byłyby fajnym pomysłem?
Po 10 miesiącach współżycia nie wiesz?
Nie wiem czego?
Jak zakończyć romans
vs
Może jakieś gadżety erotyczne na wieczór byłyby fajnym pomysłem?
Zaczynam się nieco bać o tego chłopaka ![]()
Dorota.4d napisał/a:Jak zakończyć romans
vs
Dorota.4d napisał/a:Może jakieś gadżety erotyczne na wieczór byłyby fajnym pomysłem?
Zaczynam się nieco bać o tego chłopaka
Gwarantuje ci ze niema o co i jest w dobrych rękach ![]()
hahaha nie wierzę, że to wątek na serio
![]()
Teraz ja nie rozumiem, o co chodzi? Chce z facetem przeżyć fajny wyjazd. Co w tym dziwnego?
Wena twórcza poszła na urlop. ![]()
Wena twórcza poszła na urlop.
Aha...
Hejka dziewczyny ![]()
Wróciłam już z urlopu w góry z kolegą. Wyjazd był oczywiście super. Pojechaliśmy jego autem, nocowaliśmy w fajnym domku który mieliśmy csly dla siebie. Oczywiście chodziliśmy po górach, troche po knajpkach no i oczywiście upawialismy seks. No i właśnie o co chodzi. Liczyłam że ten wyjazd coś zmieni między nami. Liczyłam że kolega otworzy się do mnie ze swoimi uczuciami, niestety tak się nie stało. Spędzaliśmy fajne chwilę, nie mówię tutaj o górskich wędrówkach ale o chwilach bardziej kiedy byliśmy tylko sami dla siebie. Byliśmy na mega fajnej kolacji w dobrej knajpie, raz ja robiłam romantyczna kolację w domku, potem on. Ale nie było ani razu poruszonego tematu tego co jest między nami. Starałam się żeby ten wyjazd był wyjątkowy, kupiłam fajna bieliznę i kilka gadżetów do łóżka co by może trochę zwiększyć poziom zaufania między nami. Ale żadnej rozmowy na temat uczucia które jest między nami nie było. Kolega dobierał się do mnie w niemal każdej możliwej chwili, ja oczywiście nie protestowałam i co chwila dochodziło do seksu. Ale mimo to nic nie rozmawialiśmy o nas. Wróciliśmy z tego wyjazdu i żadnej zmiany jego zachowania niema. Liczyłam że się coś zmieni ale chyba jest tak jak było. Co dalej robić?
Wróciliśmy z tego wyjazdu i żadnej zmiany jego zachowania niema. Liczyłam że się coś zmieni ale chyba jest tak jak było. Co dalej robić?
Skoro bylo Wam ze sobą dobrze i zbliżacie się do siebie to myślę, że warto podjąć rozmowę.
Powiedz mu o swoich uczuciach otwarcie to nix takiego. Jak będzie zainteresowany odwzajemni a jeżeli nie to też dobrze bo będziesz wiedziała na czym stoisz. Wygląda na to , że on nie podejmie tego tematu i padło na Ciebie. Oczywiście możesz zostac w tym jak jest, ale skoro Ci to przeszkadza to pora na Twój krok.
Pewnie ze jest nasz razem dobrze. Spędziliśmy kilka naprawdę fajnych dni. Wspólne wędrówki, wyjścia na miasto bez skrępowania, romantyczne wieczory i seks bardzo mi się podobały. Ale nic się nie zmieniło w relacji między nami. Ani nie powiedział nic co do mnie czuje ani nie wykonał żadnego ruchu w tym kierunku...
Pewnie ze jest nasz razem dobrze. Spędziliśmy kilka naprawdę fajnych dni. Wspólne wędrówki, wyjścia na miasto bez skrępowania, romantyczne wieczory i seks bardzo mi się podobały. Ale nic się nie zmieniło w relacji między nami. Ani nie powiedział nic co do mnie czuje ani nie wykonał żadnego ruchu w tym kierunku...
A co ma się zmienić? Ani on nie zaczął tematu, ani Ty go nie zaczęłaś. Gość miał fajny seks, wyjazd, pobawił się, ale to o niczym nie musi świadczyć.
A co ma się zmienić? Ani on nie zaczął tematu, ani Ty go nie zaczęłaś. Gość miał fajny seks, wyjazd, pobawił się, ale to o niczym nie musi świadczyć.
Zgadzam się. Nie widać u niego jakiejkolwiek chęci do przeniesienia relacji na wyższy poziom.
Dorota.4d napisał/a:Pewnie ze jest nasz razem dobrze. Spędziliśmy kilka naprawdę fajnych dni. Wspólne wędrówki, wyjścia na miasto bez skrępowania, romantyczne wieczory i seks bardzo mi się podobały. Ale nic się nie zmieniło w relacji między nami. Ani nie powiedział nic co do mnie czuje ani nie wykonał żadnego ruchu w tym kierunku...
A co ma się zmienić? Ani on nie zaczął tematu, ani Ty go nie zaczęłaś. Gość miał fajny seks, wyjazd, pobawił się, ale to o niczym nie musi świadczyć.
Są co prawda różni mężczyźni (ja osobiście nie pchalbym się w takie relację może za wrażliwy jestem xd) ale w stu procentach zgadzam się z powyższym.
Nieźle się pobawił, seks drugs and rock'n roll i do domu. Przyznaje nie przeczytałem 100 postów ale tak po przejrzeniu tego wszystkiego i znajomości niektórych moich znajomych to hm. Nie macie wrażenia że ten gość po prostu ma dobrą zabawę i w dodatku za darmo (żeby nie było nie chce obrazić Autorki, po prostu mówię jak taki fakt wygląda). Autorka się stara to wyjazd taki to inny to może taka rozrywka może inna itd. żyć nie umierać. Tylko że po 10 mies Autorka ma dylematy różnego rodzaju a on... Czy to przypadkiem nie jest ten typ faceta który po podjęciu takiej poważnej rozmowy parsknie śmiechem i rzuci: a czego Ty wql się spodziewałas? Że się zakocham?
No cóż tacy też są...
To nie tak że on ma zabawę za darmo. Wszystkie koszty wyjazdu wziął on na siebie. Ja kupiłam tylko bieliznę, gadżety do łóżka i kupiłam jakąś kawę czy zapłaciłam za ciastko w schronisku. Wszelkie inne koszty ponosił on, sam zaproponował takie rozwiązanie i ja na to przystałam.
To nie tak że on ma zabawę za darmo. Wszystkie koszty wyjazdu wziął on na siebie. Ja kupiłam tylko bieliznę, gadżety do łóżka i kupiłam jakąś kawę czy zapłaciłam za ciastko w schronisku. Wszelkie inne koszty ponosił on, sam zaproponował takie rozwiązanie i ja na to przystałam.
Okey to prawda że troszkę zmienia postać rzeczy. Chociaż jeśli przez 10 mies nic się nie dzieje - jest to trochę niepokojące prawda. ![]()
Dorota.4d napisał/a:To nie tak że on ma zabawę za darmo. Wszystkie koszty wyjazdu wziął on na siebie. Ja kupiłam tylko bieliznę, gadżety do łóżka i kupiłam jakąś kawę czy zapłaciłam za ciastko w schronisku. Wszelkie inne koszty ponosił on, sam zaproponował takie rozwiązanie i ja na to przystałam.
Okey to prawda że troszkę zmienia postać rzeczy. Chociaż jeśli przez 10 mies nic się nie dzieje - jest to trochę niepokojące prawda.
Nie, to absolutnie niczego nie zmienia.
Zapłacił za wyjazd z fajną kobietą, żeby mieć na miejscu dużo seksu, z czego ochoczo korzystał.
Nie widzę tu nic, co miałoby od razu oznaczać, że jemu bardziej zależy. Ja na miejscu Autorki czułabym się dziwnie mając taki zasponsorowany wyjazd.
No w sumie... Faktycznie zmienia tylko kwestie pieniędzy nazywając rzeczy po imieniu ,e nie jest utrzymankiem ![]()
Pod kątem seksu w istocie masz rację.
No w sumie... Faktycznie zmienia tylko kwestie pieniędzy nazywając rzeczy po imieniu ,e nie jest utrzymankiem
Pod kątem seksu w istocie masz rację.
On nie jest
za to jej zasponsorował wyjazd w zamian za seks. Kto tu jest utrzymankiem niech zostanie niedopowiedziane ![]()
.. dajcie spokoj, maja taki uklad a nie inny, sa wolni - kto im broni? Jesli autorce zaczyna cos przeszkadzac powinna zaczac temat, bo jemu wszystko chyba odpowiada jak jest.. . Sama nie dalabym rady w takim ukladzie, autorko jesli cos Cie uwiera to im dluzej zwlekasz z wyjasnieniem tym gorzej dla Ciebie...
.. dajcie spokoj, maja taki uklad a nie inny, sa wolni - kto im broni? Jesli autorce zaczyna cos przeszkadzac powinna zaczac temat, bo jemu wszystko chyba odpowiada jak jest.. . Sama nie dalabym rady w takim ukladzie, autorko jesli cos Cie uwiera to im dluzej zwlekasz z wyjasnieniem tym gorzej dla Ciebie...
Ale nikt nie mówi nic złego. Każdemu to, co uwaza za słuszne. Tylko po prostu sam fakt wyjazdu niczego w układzie nie zmienia.
To nie tak że on ma zabawę za darmo. Wszystkie koszty wyjazdu wziął on na siebie. Ja kupiłam tylko bieliznę, gadżety do łóżka i kupiłam jakąś kawę czy zapłaciłam za ciastko w schronisku. Wszelkie inne koszty ponosił on, sam zaproponował takie rozwiązanie i ja na to przystałam.
" za darmo" to błędne określenie , bardziej chodziło" bez zobowiązań". Sprawdziliście super czas a teraz każdy wrócil do swojej rzeczywistości. Chyba jedynym słusznym rozwiązaniem jest rozmowa bo w innym wypadku będzie się relacja na tylko jemu znanych zasadach ciągnąc dalej.
Skoro sypiacie razem, wyjeżdżacie razem, spędzacie wolny czas i weekendy to konkrernie, którego elementu Tobie w tym brakuje? Pomysl nad tym , nazwij to słowami i mu powiedz.
Bo dla mnie żyjecie juz jak para , ale tego nie nazywacie. Bardziej przyjaciele ale dający sobie też seks. Mi by taki układ takze nie odpowiadał. Albo deklaracja albo spadowa. Postaw sprawę jasno i nie daj się w to wmanewrowac.
Hejka dziewczyny.
Rozmawiałam wczoraj z kolegą, byliśmy na urodzinach jego kolegi i wracając z imprezy przełamałam się i zagadałam wkoncu do niego i powiedziałam co do niego czuje. Powiedziałam mu o tym że czuję do niego więcej niż przyjaźń, że te nasze spotkania bardzo mnie do niego zbliżyły a wyjazd był super i że liczyłam że tam powie mi także o tym że "coś" do mnie czuje. Niestety ale on nie odwzajemnia mojego uczucia... Pasuje mu jak jest a wyjazd miał być fajnym wypadem poza miasto dla nas obojga. Przeprosił mnie ze się na nim zawiodłam, że liczyłam na związek ale na tą chwilę niema szans bysmy byli oficjalnie para i on chce żebyśmy zostali na takiej relacji i przyjaźni w jakiej jesteśmy...
Z jednej strony szkoda bo fajnie się rozwijała Wasza znajomość , ale przynajmniej wiesz na czym stoisz. Teraz pozostaje tylko zakończyć relację. Twój kolega chciałby mieć ciastko i zjeść ciastko a tak się nie da. Albo ma super towarzystwo, udany seks i deklaruje związek albo nie ma nic. Teraz czas na Twoj krok. Odrzucasz wszystko nawet mega udany seks ? A może godzisz się na bycie koleżanka z bonusami dopóki nie pozna kobiety z która stworzy związek.
Bardzo się zdziwiłam jego relacja... Myślałam że on też chcę tego samego ale nie wiedział jak powiedzieć...
Jego towarzystwo u seks mi mega odpowiada. Mma ochotę zerwać znajomość ale wtedy stracę możliwość posiadania dobrego seksu...
Bardzo się zdziwiłam jego relacja... Myślałam że on też chcę tego samego ale nie wiedział jak powiedzieć...
Jego towarzystwo u seks mi mega odpowiada. Mma ochotę zerwać znajomość ale wtedy stracę możliwość posiadania dobrego seksu...
No to juz Twoja decyzja. Ja bym się na taki układ nie zgodzila ale przecież w Twoich butach nie chodzę.
Wolałabym udany sex ze zobowiązaniami niż bez. Czulabym się jak sex zabawka w męskich rękach.
Ale nie krytykuje jak komuś to odpowiada.
Bardzo się zdziwiłam jego relacja... Myślałam że on też chcę tego samego ale nie wiedział jak powiedzieć...
Jego towarzystwo u seks mi mega odpowiada. Mma ochotę zerwać znajomość ale wtedy stracę możliwość posiadania dobrego seksu...
Jak pozna kobietę, z którą będzie chciał się związać to i tak stracisz ten dobry seks, a ponadto swoją godność. Ewakuuj się z tego układu jak najszybciej, jeśli nie chcesz potem gorzko płakać.
Dorota.4d napisał/a:Bardzo się zdziwiłam jego relacja... Myślałam że on też chcę tego samego ale nie wiedział jak powiedzieć...
Jego towarzystwo u seks mi mega odpowiada. Mma ochotę zerwać znajomość ale wtedy stracę możliwość posiadania dobrego seksu...
Jak pozna kobietę, z którą będzie chciał się związać to i tak stracisz ten dobry seks, a ponadto swoją godność. Ewakuuj się z tego układu jak najszybciej, jeśli nie chcesz potem gorzko płakać.
Właśnie o to chodzi że on nikogo nie szuka.
117 2021-07-25 10:52:54 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-07-25 11:18:38)
Lendy123 napisał/a:Dorota.4d napisał/a:Bardzo się zdziwiłam jego relacja... Myślałam że on też chcę tego samego ale nie wiedział jak powiedzieć...
Jego towarzystwo u seks mi mega odpowiada. Mma ochotę zerwać znajomość ale wtedy stracę możliwość posiadania dobrego seksu...
Jak pozna kobietę, z którą będzie chciał się związać to i tak stracisz ten dobry seks, a ponadto swoją godność. Ewakuuj się z tego układu jak najszybciej, jeśli nie chcesz potem gorzko płakać.
Właśnie o to chodzi że on nikogo nie szuka.
Dziś nie szuka a jutro może znaleźć, zupełnie przypadkowo, jak to w życiu...
Musisz być gotowa, że to co jest między wami skończy się kiedyś i to zapewne dość nagle. Jeśli go kochasz, a on do ciebie nie czuje niczego "na poważnie", to raczej dobrze się to nie skończy dla ciebie. Moim zdaniem poszukaj sobie kogoś, kto twoje uczucia odwzajemni i poczujesz się w związku spokojnie i bezpiecznie. Ale oczywiście decyzja należy do ciebie.
Ale jeżeli pozna a może poznać nawet nie szukając to szykuj sie na " ale ja przecież niczego nie obiecywalem" i wtedy pretensje mozesz niec tylko do siebie.
Lendy123 napisał/a:Dorota.4d napisał/a:Bardzo się zdziwiłam jego relacja... Myślałam że on też chcę tego samego ale nie wiedział jak powiedzieć...
Jego towarzystwo u seks mi mega odpowiada. Mma ochotę zerwać znajomość ale wtedy stracę możliwość posiadania dobrego seksu...
Jak pozna kobietę, z którą będzie chciał się związać to i tak stracisz ten dobry seks, a ponadto swoją godność. Ewakuuj się z tego układu jak najszybciej, jeśli nie chcesz potem gorzko płakać.
Właśnie o to chodzi że on nikogo nie szuka.
A o co tobie chodzi?
Jak o związek to szukasz gdzie indziej....jak o sex i miłe chwile to się bawisz dalej.
Proste, wybór zależy od ciebie.
Nie widzę tu nic, co miałoby od razu oznaczać, że jemu bardziej zależy. Ja na miejscu Autorki czułabym się dziwnie mając taki zasponsorowany wyjazd.
Pozwolę sobie tylko zacytować to, co już wcześniej pisałam.
Nie sprawdzi Wam się układ z samym seksem, skoro Ty chcesz czegoś więcej. Nie ma na to żadnych szans.
Mam ochotę zerwać z nim wszystkie możliwe kontakty ale jest mi bardzo ciężko to zrobić... Jeśli przestanę się z nim spotykać to stracę dobry seks a przynajmniej to chciałabym zachować. Wszystko inne mnie już nie interesuje. Plotki w pracy już mnie nawet nie obchodzą, niech se gadają co chcą. Ostatnio zaczeli gadać ze w pracy się bzykamy...
Mam ochotę zerwać z nim wszystkie możliwe kontakty ale jest mi bardzo ciężko to zrobić... Jeśli przestanę się z nim spotykać to stracę dobry seks a przynajmniej to chciałabym zachować. Wszystko inne mnie już nie interesuje. Plotki w pracy już mnie nawet nie obchodzą, niech se gadają co chcą. Ostatnio zaczeli gadać ze w pracy się bzykamy...
Oj Dorota, ale tu juz sie nie da zrobic samego dobrego seksu, skoro Ty mu powiedzialas, ze chcesz czegos wiecej. Dobry seks uciekl. Dlatego sie nie wchodzi w takie uklady, a juz na pewno nie w pracy.
Wiem że to był błąd ale teraz już po ptokach... Najbardziej szkoda mi będzie tego seksu...
Wiem że to był błąd ale teraz już po ptokach... Najbardziej szkoda mi będzie tego seksu...
Dorota sex jest mega ważny, ale jak sama pisałaś Ty zaczelas czuc coś więcej do tego faceta. Sex bez zobowiązań tym samym odszedł w zapomnienie. Na sex ze zobowiazaniami on się nie zgadza.
Sex może tworzy też jakieś tam uczucie bliskości, intymności jednak nic nie zastąpi seksu z miłości.
Moim zdaniem najbardziej Ciebie interesuje podtrzymanie jakiej kolwiek relacji z nim a nawet takiej, która przecież Tobie nie pasuje.
Wyjdziesz przed nim na niekonsekwentna i działająca wbrew swoim zasadom jeżeli nadal będziesz podtrzymywać tą znajomość. Zobaczy , że tańczysz jak on Tobie zagra i jego zainteresowanie minie.
Po co ma się starać skoro Ty robisz to co on chce?
Mężczyzna nigdy nie doceni kobiety, która rozkłada nogi na zawołanie tym bardziej , że już wie ze w sumie tego nie chcesz.
Wiem że to był błąd ale teraz już po ptokach... Najbardziej szkoda mi będzie tego seksu...
Myślę, że tylko na początku. Do tej pory miał on dla Ciebie inny wydźwięk bo mimo wszystko gdzieś tam w głębi liczyłaś, że ta relacja przekształci się w coś więcej. Teraz, kiedy wiesz już, jakie on ma do Ciebie i Waszych spotkań stosunek, wątpię byś czerpała z tego taką samą przyjemność jak dotychczas. Nie ważne, że początkowo tylko o to chodziło, jednak Ty się zaangażowałaś, on nie. Tak niestety bardzo często się zdarza. Nie każdy potrafi oddzielić seks od sfery emocjonalnej, a przynajmniej nie w dłuższej i bliższej relacji.
Oczywiście możesz się nadal oszukiwać, że w sumie tylko seks Cię interesuje lub licząc, że może jak nie teraz to za jakiś czas mu się odmieni. Nie, nie odmieni.
Mieliście jasny układ, a Ty się zaangażowałaś dlatego nie ma on już racji bytu, chyba, że jesteś masochistką.
Masz dobry seks, z facetem w obecności którego dobrze się czujesz, czyli to nie jest tylko seks. Masz fajne, szczęśliwe chwile.
Ale nie masz wszystkiego... nie masz miłości, związku, wyłączności, zaangażowania.
Czyli masz coś połowicznie.
I dlatego że to coś jest połowiczne, a nie w pełni, jak byś chciała, to chcesz to wyrzucić w kąt?
A masz coś lepszego? Lepsza jest samotność?
Nie lepsza samotność... wiem... chciałabyś aby ktoś był... No to szukaj takiego kogoś, a obecnej relacji nie zrywaj. Na zerwanie zawsze przyjdzie czas. Zwłaszcza, że on nie chce związku, czyli on nie będzie skrzywdzony (*).
(*) -- może być skrzywdzony jak zobaczy co traci w twojej osobie... gdy poznasz kogoś nowego...
Co robić? Jak żyć?
Ja bym nie zrywał, dalej się spotykał, wyjazdy, seks, święta, wieczory, filmy, spacery.
Ale może bym poszukał kogoś nowego, kto podobnie jak Ty nie chce być samotny i chce zaangażowania.
Co robić? Jak żyć?
Ja bym nie zrywał, dalej się spotykał, wyjazdy, seks, święta, wieczory, filmy, spacery.
Ale może bym poszukał kogoś nowego, kto podobnie jak Ty nie chce być samotny i chce zaangażowania.
Tak można robić, żyć, jeśli nie ma zaangażowania emocjonalnego. W przeciwnym wypadku dziewczyna sama na własne życzenie zablokuje sobie drogę na nową znajomość, a może i przypłaci problemami emocjonalnymi.
Nie każdy te dwie rzeczy potrafi rozgraniczyć.
Cześć dziewczyny ! ![]()
Myślałam że już tu więcej nic nie napisze ale jednak jest czym się podzielić. Jesteśmy razem ! Kolega (już teraz chłopak!) przekonał się jednak co do związku ze mną. Otóż poszliśmy pod koniec lipca razem na wesele - On mnie zaprosił. Mieliśmy pokój razem i na samym weselu poszliśmy na spacer i jakoś tak rozmowa się potoczyła że zaczęliśmy rozmawiać na temat tego co dalej. No i powiedział mi że żałuje że mnie odtrącił kilka tygodni wcześniej i że głupio jest mu teraz przyznawać ale również zaczął do mnie czuć coś więcej niż tylko przyjaźń. Razem ustaliliśmy że spróbujemy stworzyć związek no i udało się, jesteśmy teraz razem! Jestem mega szczęśliwa. Przestaliśmy się ukrywać w pracy (zresztą i tak nie dało się już tego ukryć bo nakryli nas oboje w intymnej sytuacji w jednym z pomieszczeń) i oficjalnie jesteśmy parą i dołożymy oboje wszelkich starań żeby stworzyć coś wspaniałego mimo różnicy wieku
Razem jeszcze nie mieszkamy, chcemy powoli się przyzwyczaić do siebie jako do partnera ale bardzo często chłopak nocuje u mnie lub ja u niego. Jestem mega szczęśliwa a seks stał się czymś wyjątkowym ! Próbujemy nowych urozmaiceń i jest naprawdę mega ! Nie szczędzimy sobie uczuć ani bliskości i teraz naprawdę odetchnęłam z ulgą bo wszystko potoczyło się tak jak chciałam ![]()
129 2021-08-28 17:08:54 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-08-28 17:11:12)
Cześć dziewczyny !
Myślałam że już tu więcej nic nie napisze ale jednak jest czym się podzielić. Jesteśmy razem ! Kolega (już teraz chłopak!) przekonał się jednak co do związku ze mną. Otóż poszliśmy pod koniec lipca razem na wesele - On mnie zaprosił. Mieliśmy pokój razem i na samym weselu poszliśmy na spacer i jakoś tak rozmowa się potoczyła że zaczęliśmy rozmawiać na temat tego co dalej. No i powiedział mi że żałuje że mnie odtrącił kilka tygodni wcześniej i że głupio jest mu teraz przyznawać ale również zaczął do mnie czuć coś więcej niż tylko przyjaźń. Razem ustaliliśmy że spróbujemy stworzyć związek no i udało się, jesteśmy teraz razem! Jestem mega szczęśliwa. Przestaliśmy się ukrywać w pracy (zresztą i tak nie dało się już tego ukryć bo nakryli nas oboje w intymnej sytuacji w jednym z pomieszczeń) i oficjalnie jesteśmy parą i dołożymy oboje wszelkich starań żeby stworzyć coś wspaniałego mimo różnicy wiekuRazem jeszcze nie mieszkamy, chcemy powoli się przyzwyczaić do siebie jako do partnera ale bardzo często chłopak nocuje u mnie lub ja u niego. Jestem mega szczęśliwa a seks stał się czymś wyjątkowym ! Próbujemy nowych urozmaiceń i jest naprawdę mega ! Nie szczędzimy sobie uczuć ani bliskości i teraz naprawdę odetchnęłam z ulgą bo wszystko potoczyło się tak jak chciałam
No proszę jakie piękne zakończenie, jak w bajce! Chyba się starzeje, bo się wzruszyłam normalnie ![]()
130 2021-08-28 20:11:32 Ostatnio edytowany przez Dorota.4d (2021-08-28 20:13:29)
Bardzo się cieszę z tego jak się to wszystko szybko rozwinęło
. Początkowo byłam podłamana jak dostałam od niego "kosza" ale jak mnie zaprosił na wesele to na nowo zaczęłam robić sobie nadzieje i dzisiaj nie żałuje że z nim poszłam! Totalnie nie przejmujemy się tym co kto mówi na nasz temat tylko cieszymy się sobą. Zaufanie między nami wzrosło kilkukrotnie, dlatego też zdecydowałam się stosować tabletki i zrezygnowaliśmy z prezerwatyw. Jestem mega szczęśliwa !
Nie muszę chyba też dodawać że w łóżku jest fantastycznie!