Pipolinka87 napisał/a: W wieku 38 lat zakończył temat gor bo prawie stracil tam życie i uwaga kupił motocykl haha bardzo bezpieczny srodek transportu
. Ale to dobrze bo ja tez jestem motocyklistka więc w ten sposob się poznaliśmy. Chodzimy czasem na ściane tzn chodziliśmy ale nic poza tym.I masz rację tez sie tak wypowiadal o tym środowisku.
Chyba nie o środowisko chodzi, ale o stan umysłu. Ciągłe stanie na krawędzi jest fajne, ale co jeśli "prawie straci życie" na motocyklu? Co mu zostanie?
Jak dla mnie facet łapie ostanie chwile młodości, chwyta wszystko co mu w ręce wpadnie. Bohdan Smoleń śpiewał kiedyś:
"Oj szalałeś, szalałeś
Jajcami handlowałeś
Ale juz nie bede
Ale juz nie bede
Jaja z trzech nie te same
Ale jo nie bede
Ale jo nie bede
Moje tyz zmarnowane"
Tylko spokój może coś ugrać dla ciebie, jeśli w ogóle jesteś dalej nim zainteresowana.
Bo dalej było tak:
"Oj Bodzio,ty mój Bodzio!
Gdzie się twój amor podzioł?
Poseł se na wcasy
Poseł se na wcasy
Juz mu się odechciało
I jo juz nie bede
I jo juz nie bede
Bo krucie mi zabrało
Oj Bodzio,ty mój Bodzio!
Gdzie się twój amor podział?
Poseł se do NATO
Poseł se do NATO
A co ty Hanuś na to?
Leci do Chicago
Leci do Chicago
Tam ponoć chodzą nago"
Moja rada?
Poczekaj, nie śpiesz się. W międzyczasie pokazuj się z jak najlepszej strony, niezależna, samodzielna, nie potrzebująca JEGO do NICZEGO.
Może zadziała? A jak nie, to trafiłaś na dupka i niepotrzebny ci on rzeczywiście do niczego. Taka prawda 
Pozdrawiam 