Nieformalny związek? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nieformalny związek?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 101 ]

Temat: Nieformalny związek?

Od kilku dni jestem zła na swojego partneta z którym jestem od prawie 2 lat, mieszkam od września zeszłego roku a w chwili obecnej spodziewam się z nim dziecka.
Na początku naszej znajomości myślałam , że takie sprawy jak zaręczyny czy małżeństwo jeżeli pójdzie wszystko w dobrym kierunku to oczywistość bo obydwoje mieliśmy sprecyzowane poglądy w tym temacie.
Jeszcze niedawnl były rozmowy podjęte z jego strony, ze za rok trzeba pomyslec o slubie. Bedziemy juz wtedy mieli trochę wieksze dziecko żeby się tym zajac. Wiec rozmowa rozmową, ale zaręczyn brak.

Tymczasem zaczęły się zaręczac znajomi , którzy są krócej w związkach niż my więc podjęłam temat co on na temat zaręczyn myśli. Uslyszalam , ze ślub nie ma sensu bo ludzie biorą rozwody a bez dziecka to i tak nie jest prawdziwa rodzina. Dostalam jak obuchem w łeb bo pierwszy raz byl formalnym związkowi przeciwny. Powiedziałam co ja sadzę na ten temat , ale swojej postawy nie zmienil.
Ja sobie nie wyobrazam zyc " na kocia lape" i nie mowie o wystawnym weselu. Urząd i po sprawie, ale ma to dla mnie duze znaczenie.
W mojej opini nie chce formalizowac zwiazku ten kto nie jest pewny swoich uczuc i czeka na lepsza okazje.
Co radzicie ? Drazyc temat ? Czy poczekac na dalszy rozwoj sytuacji ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nieformalny związek?

To zależy. Czy chcesz stawiać sprawę na ostrzu noża? Jesteś gotowa na bycie samotną matką?

Ja się z Tobą jak najbardziej zgadzam, takie podejście pokazuje po prostu to, że nie jesteś dla niego tą jedyną. Ale obstawiam, że Twoja walka w tym temacie skończy się nie ślubem, a rozstaniem. Z drugiej strony przy takim podejści to rozstanie i tak będzie prędzej czy później.
Ogarnięcie ślubu w urzędzie, nawet bez wesela, to nie jest coś, co musi czekać, aż dziecko podrośnie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3 Ostatnio edytowany przez Pipolinka87 (2021-06-09 08:14:45)

Odp: Nieformalny związek?

W moim odczuciu ja juz jestem samotną matką. Tak jak pisalam zwiazek nieformalny to dla mnie pewien etap, którego jak się nie przeskoczy to lepiej się rozstać.
Dodam ze mamy ja 34 lata a on 43 i nie mamy przeszłości w postaci małżeństw czy innych dzieci.
Nie mówię, że nie bylo tematu ślubu bo byl. Nawet z moimi rodzicami wspominal ze chcialby za rok ślub no i ze mna zebym mogła urodzic i przejsc polog.
No ale jak widać zdanie zmienil co mnie zabolalo.
Nie chce na niego naciskac na slub bo to jego decyzja przeciez z kim i dlaczego chce być.Tak to ujal ze dla niego bardziej laczy dziecko niz jakis papierek. Przeciez jakby nie chcial ze mna byc to nie chialby dziecka. Ja mam inne zdanie w tej kwestii.

4

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:

W moim odczuciu ja juz jestem samotną matką. Tak jak pisalam zwiazek nieformalny to dla mnie pewien etap, którego jak się nie przeskoczy to lepiej się rozstać.
Dodam ze mamy ja 34 lata a on 43 i nie mamy przeszłości w postaci małżeństw czy innych dzieci.
Nie mówię, że nie bylo tematu ślubu bo byl. Nawet z moimi rodzicami wspominal ze chcialby za rok ślub no i ze mna zebym mogła urodzic i przejsc polog.
No ale jak widać zdanie zmienil co mnie zabolalo.
Nie chce na niego naciskac na slub bo to jego decyzja przeciez z kim i dlaczego chce być.Tak to ujal ze dla niego bardziej laczy dziecko niz jakis papierek. Przeciez jakby nie chcial ze mna byc to nie chialby dziecka. Ja mam inne zdanie w tej kwestii.

Jedno pytanie - po co w takim razie zgadzalas sie na dziecko przed slubem?

Naciskac? Prawda jest taka, ze i tak tworzycie rodzine. Podpisanie papierka w urzedzie jest czysta formalnoscia, ktora Wam zajmie 15min i do ktorej potrzeby sa Wam tylko swiadkowie, cala reszta moze nawet nic nie wiedziec o tym, ze zwiazek sformalizowaliscie. Cos jest nie tak, jezeli ktos ucieka od takiego minimum. Nikt nie mowi o wielkim weselu czy slubie na 100 osob, prawda?
Do urzedu mozesz isc w ciazy, podpisujesz i sprawa zalatwiona.

To juz tak naprawde sama sie musisz zastanowic czy to, co jest teraz Ci wystarcza do tego, zeby z nim byc, ale ja i tak obstawialabym, ze to bycie razem bedzie do pewnego momentu, az on nie spotka innej, z ktora sie ozeni.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

5

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:

Od kilku dni jestem zła na swojego partneta z którym jestem od prawie 2 lat, mieszkam od września zeszłego roku a w chwili obecnej spodziewam się z nim dziecka.
Na początku naszej znajomości myślałam , że takie sprawy jak zaręczyny czy małżeństwo jeżeli pójdzie wszystko w dobrym kierunku to oczywistość bo obydwoje mieliśmy sprecyzowane poglądy w tym temacie.
Jeszcze niedawnl były rozmowy podjęte z jego strony, ze za rok trzeba pomyslec o slubie. Bedziemy juz wtedy mieli trochę wieksze dziecko żeby się tym zajac. Wiec rozmowa rozmową, ale zaręczyn brak.

Tymczasem zaczęły się zaręczac znajomi , którzy są krócej w związkach niż my więc podjęłam temat co on na temat zaręczyn myśli. Uslyszalam , ze ślub nie ma sensu bo ludzie biorą rozwody a bez dziecka to i tak nie jest prawdziwa rodzina. Dostalam jak obuchem w łeb bo pierwszy raz byl formalnym związkowi przeciwny. Powiedziałam co ja sadzę na ten temat , ale swojej postawy nie zmienil.
Ja sobie nie wyobrazam zyc " na kocia lape" i nie mowie o wystawnym weselu. Urząd i po sprawie, ale ma to dla mnie duze znaczenie.
W mojej opini nie chce formalizowac zwiazku ten kto nie jest pewny swoich uczuc i czeka na lepsza okazje.
Co radzicie ? Drazyc temat ? Czy poczekac na dalszy rozwoj sytuacji ?

Wiadomo, że żaden ślub gwarancji szczęścia i trwałości związku nie da lecz gdy taki zamiar był uzgodniony i jest już dziecko w drodze to jego postawa budzi niepokój.
Jeżeli ci zależy to ja bym drążyła temat. Na ślub cywilny zbyt dużej kasy i zachodu nie potrzeba. Da się to bez problemu ogarnąć i w zaawansowanej ciąży i z niemowlakiem obok.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

6

Odp: Nieformalny związek?

Obydwoje bardzo chcieliśmy mieć dziecko więc szczerze mówiąc tej decyzji nawet przez sekunde nie zalowalam. Moge wychować je sama a i tak będę szczęśliwa. W tej hierarchi dziecko jest dla mnie ważniejsze niz małżeństwo i to nie podlega dyskusji.
Mamy znajomych co żyją 20 lat bez ślubu i takich z 2 dzieci bez ślubu. Tylko tu jest różnica jeżeli jednej i drugiej stronie to nie przeszkadza to ok. Nie mam nic przeciwko. W naszym wypadku on uwaza ze dziecko to juz rodzina a ja uwazam , ze nie.
Nie będę lecieć w 8 miesiacu do urzędu , ale nie ukrywam ze zaręczyny uspokoily by mnie.
Nie będę drazyc co on ma w glowie. Jestesmy dorosli a dorosli rozmawiaja. Nie wiem tylko czy jest sens dalej drazyc temat.

7

Odp: Nieformalny związek?

O ile życie na tzw "kocią łąpę" same w sobie raczej nie jest wielką zbrodnią, bo papierek nie gwarantuje trwałego związku, to jedynie,kiedy oboje od początku tego pragną.
Tutaj nastąpiła po czasie całkowita zmiana decyzji, co może już wzbudzać podejrzenie..Takie zwrot w patrzeniu na tak fundamentalną kwestię jest co najmniej dziwny..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

8 Ostatnio edytowany przez Pipolinka87 (2021-06-09 08:36:00)

Odp: Nieformalny związek?
bagienni_k napisał/a:

Tutaj nastąpiła po czasie całkowita zmiana decyzji, co może już wzbudzać podejrzenie..Takie zwrot w patrzeniu na tak fundamentalną kwestię jest co najmniej dziwny..

Tym bardziej ze ostatnia rozmowa a slubie była jakies 2 - 3 tygodnie temu a o tym, ze nieformalne związki j malzenstwa bez dzieci to jest to samo wczoraj.
Nie wydarzylo sie przez te 2 tygodnie nic znaczacego.
Uslyszlam jeszcze , ze znajomy ktory sie oswiadczyl juz 3 kobiecie daje pierscionek i tylko dlatego bo mieszka w jej mieszkaniu a ja sie podniecam niewiadomo czym. No i pozniej rozmowa na temat, ze slub nie sprawia ze ktos jest rodzina.Moze powinnam skierowac bardziej rozmowę na nas niz na poboczne tematy i wyliczanki wśród znajomych i naszej rodziny.

9 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-06-09 08:44:32)

Odp: Nieformalny związek?

Zareczyc to sie mozna, a potem kolejne 20 lat nie zrobic nic, zeby ten slub wziac wink
ale to juz Twoja decyzja, Twoje priorytety. Ja bym i w 9 miesiacu poszla do urzedu jezeli taka by byla mozliwosc.

edit. Ale po co Wy rozmawiacie o znajomych czy o tym, jak byc rodzina?
Mowisz mu wprost "czuje sie oszukana, bo od samego poczatku mowilam Ci, ze slub jest dla mnie bardzo wazny. Co masz zamiar z tym zrobic?" No i czekasz na odpowiedz, a potem dzialasz odpowiednio do odpowiedzi otrzymanej.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

10 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-06-09 08:44:45)

Odp: Nieformalny związek?

Z pewnością ślub jest pewnym sformalizowaniem relacji, które ułatwia załatwienie wielu spraw, pod kątem logistycznym. Natomiast czy sam w sobie, czy ma taką siłę spajania i wzmacniania? Niekoniecznie, bo przecież ludzie pobierają się nieraz po krótkim okresie znajomości a potem się okazuje, żę zupełnei do siebie nie pasują. Inni z kolei żyją właśnie w szczęśliwych związkach bez ślubu.

Tutaj ta zmiana o 180 stopni, co do poglądów, jest niepokojąca. Ciężko mi sobie wyobrazić, że ktoś po 3 tygodniach zmienia zdanie odnośnie tego, jak ma wygladać jego życie.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

11

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:

Nie wydarzylo sie przez te 2 tygodnie nic znaczacego.

Pipolinko, nie odbierz źle tego co napiszę, ale możesz po prostu nie wiedzieć, że coś się jednak wydarzyło. Jak nie w życiu, to w głowie na przykład. Ten czas w którym jesteś to pewnego rodzaju test i nie każdy mężczyzna go zdaje jak się zderza z nową rzeczywistością. Ale bez dyskusji jest to, że zasłanianie przykładem innego Pana słabe.
Pipolinko, tylko wy byliście przy waszych rozmowach, więc nie oceniam tylko głośno myślę, ale często jest tak, że nie tylko mężczyźni mówią to co kobiety chcą usłyszeć albo co wypada powiedzieć/wypada zrobić, ale też często kobiety słyszą to, co chcą słyszeć. Motywów ku temu wiele, nie będę wymieniać. Ciężko to oceniać. Moja koleżanka jest w niemal identycznej sytuacji jak Twoja. Nie zazdroszczę, wiem ile ją to kosztuje nerwów i rozczarowania. Ale ona bez ogródek postawiła jednak sprawę na ostrzu noża- albo wypełnia deklaracje czyli jest słowny i odpowiedzialny a jak chce się bujać bez sensu i ją oszukał to won. Nie pochwalam, nie potępiam, tylko ona jest w swojej skórze. Jak się czuje oszukana, no to się czuje.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

12

Odp: Nieformalny związek?

Ja też bym poszła nawet godzinę przed porodem do urzędu na ślub.
Choćby ze względu na dziecko. Zawsze to przyjemniej mu będzie wiedzieć, że jest ślubnym dzieckiem.
A także dla swojego samopoczucia, że jestem dla partnera ważna i on chce publicznie zadeklarować to co wynika z tekstu przysięgi małżeńskiej.
Twój partner obecnie zostawia sobie furtkę.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

13

Odp: Nieformalny związek?

Chyba zacznę od rozmowy konkretnie o nas i co on zamierza z tym faktem zrobić. Moze bez sensu bylo wymienianie przykładów np mojej cioci z wujka którzy od 25 lat sa malzenstwem a nie maja dzieci. I wg niego to nie jest rodzina. Wiaodmo o innych można sobie myslec / mowic rozne rzeczy ale temat ma dotyczyc nas. Nie powiedzial mi wprost " nie wezme z Toba slubu bo to nie ma senu" i jak napisala Rita byc moze ja to sobie domowilam. Na pewno porozmawoam na ten temat jeszcze tylko tak zeby nie zabrzmiało jako wynuszenie slubu bo tego nie chce..
Jak uwaza ze nie jest gotowy na slub ze mna i jezeli mi to wprost powie to juz bede wiedziala na czym stoje.

14

Odp: Nieformalny związek?
Kleoma napisał/a:

Choćby ze względu na dziecko. Zawsze to przyjemniej mu będzie wiedzieć, że jest ślubnym dzieckiem.
A także dla swojego samopoczucia, że jestem dla partnera ważna i on chce publicznie zadeklarować to co wynika z tekstu przysięgi małżeńskiej.
Twój partner obecnie zostawia sobie furtkę.

To zalezy ja jestem nieślubnym dzieckiem i nie robi to dla mnie różnicy.  Bardziej chodzi mi o to ze ja chce czuc ze konkretnie chce byc ze mna a nie to ze chce byc ze mna bo bedzie dziecko.

15

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:

Jak uwaza ze nie jest gotowy na slub ze mna i jezeli mi to wprost powie to juz bede wiedziala na czym stoje.

To troche taki paradoks, ze facet byl gotowy na to, zeby zrobic swojej kobiecie dziecko, ale nie jest gotowy na to, zeby powiedziec jej, ze od tej pory beda w sensie formalnym tworzyc rodzine.
Zwykle to jednak idzie w odwrotnym kierunku.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

16

Odp: Nieformalny związek?
Lady Loka napisał/a:
Pipolinka87 napisał/a:

Jak uwaza ze nie jest gotowy na slub ze mna i jezeli mi to wprost powie to juz bede wiedziala na czym stoje.

To troche taki paradoks, ze facet byl gotowy na to, zeby zrobic swojej kobiecie dziecko, ale nie jest gotowy na to, zeby powiedziec jej, ze od tej pory beda w sensie formalnym tworzyc rodzine.
Zwykle to jednak idzie w odwrotnym kierunku.

No on tez tak uwaza. Ze dziecko jest wieksza deklaracja niz jakies pierścionki. Ja tak nie sadze. Ten przysłowiowy pierscionek jest po to zebym wiedziala ze chce byc konkretnie ze mną bez wzgledu na to czy mamy dzieci czy nie.
Odwrotnie - gdybym to ja miala się oswiadczyc zeobilabym to na pewno gdybym miala mowic o slubie. A tutaj byly rozmowy o slubie bez zareczyn czyli slowa bez pokrycia.

17 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-06-09 09:07:35)

Odp: Nieformalny związek?
Lady Loka napisał/a:
Pipolinka87 napisał/a:

Jak uwaza ze nie jest gotowy na slub ze mna i jezeli mi to wprost powie to juz bede wiedziala na czym stoje.

To troche taki paradoks, ze facet byl gotowy na to, zeby zrobic swojej kobiecie dziecko, ale nie jest gotowy na to, zeby powiedziec jej, ze od tej pory beda w sensie formalnym tworzyc rodzine.
Zwykle to jednak idzie w odwrotnym kierunku.

Dokładnie. No i skoro to dziecko wiąże na zawsze a papierek to jakieś fiu bździu niepotrzebne to co za problem ten papierek podpisać? Przecież to jakaś marginalna sprawa i drobnostka dla niego więc o co cały problem? Ja myślę że o to że to dla niego wcale drobnostką nie jest tylko rozmywa sytuację.

18

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:

Chyba zacznę od rozmowy konkretnie o nas i co on zamierza z tym faktem zrobić. Moze bez sensu bylo wymienianie przykładów np mojej cioci z wujka którzy od 25 lat sa malzenstwem a nie maja dzieci. I wg niego to nie jest rodzina. Wiaodmo o innych można sobie myslec / mowic rozne rzeczy ale temat ma dotyczyc nas. Nie powiedzial mi wprost " nie wezme z Toba slubu bo to nie ma senu" i jak napisala Rita byc moze ja to sobie domowilam. Na pewno porozmawoam na ten temat jeszcze tylko tak zeby nie zabrzmiało jako wynuszenie slubu bo tego nie chce..
Jak uwaza ze nie jest gotowy na slub ze mna i jezeli mi to wprost powie to juz bede wiedziala na czym stoje.

Myślę, że to najlepsze rozwiązanie Pipolinko, spokojna rozmowa ale konkretna i z gotowością na przyjęcie gorzkiej prawdy i nie zbywanie tematu ze strachu przed prawdą by żyć w jakimś złudzeniu albo zadowalanie i danie się zbyć półsłówkami. Powodzenia. Powiem Ci, że u nas była nieco odwrotna sytuacja bo to ja partnera musiałam studzić co do ślubu i "już teraz" i właśnie takie konkretne postawienie sprawy, że TAK, CHCĘ ale powinniśmy dać sobie jakiś czas- z rok, dwa by widzieć, że radzimy sobie z naszymi problemami wew., że się rozwijamy w dobrym kierunku i wzrastamy i fakt oświadczyn i zaręczyn i ustalenia terminu, że za rok wrócimy do rozmowy dot. ślubu a przecież i tak jesteśmy już rodziną został zaakceptowany i każde wie na czym stoi, żadne nie czuje się zwodzone czy oszukane.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

19 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-06-09 09:18:35)

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Pipolinka87 napisał/a:

Jak uwaza ze nie jest gotowy na slub ze mna i jezeli mi to wprost powie to juz bede wiedziala na czym stoje.

To troche taki paradoks, ze facet byl gotowy na to, zeby zrobic swojej kobiecie dziecko, ale nie jest gotowy na to, zeby powiedziec jej, ze od tej pory beda w sensie formalnym tworzyc rodzine.
Zwykle to jednak idzie w odwrotnym kierunku.

No on tez tak uwaza. Ze dziecko jest wieksza deklaracja niz jakies pierścionki. Ja tak nie sadze. Ten przysłowiowy pierscionek jest po to zebym wiedziala ze chce byc konkretnie ze mną bez wzgledu na to czy mamy dzieci czy nie.
Odwrotnie - gdybym to ja miala się oswiadczyc zeobilabym to na pewno gdybym miala mowic o slubie. A tutaj byly rozmowy o slubie bez zareczyn czyli slowa bez pokrycia.

No ale skoro dziecko jest dla niego wazniejsze, to podpisanie papierka w urzedzie powinno byc dla niego czysta formalnoscia.

edit. Pipolinko, co Ci dadza zareczyny? W tym przypadku masz praktycznie 100% pewnosci, ze te zareczyny i tak bylyby bez pokrycia. Slub jest deklaracja, nie zareczyny.
Moze kiedys byly, kiedy faktycznie ludzie brali slub po max 1.5 roku od zareczyn, ale jak Wy i tak macie juz dziecko i mieszkacie razem, to te zareczyny i tak nic nie zmieniaja.
Zreszta, znam takie pary, co 10 lat sa zareczone i do slubu im sie zupelnie nie spieszy. Zareczyny to nie jest zadna deklaracja.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

20

Odp: Nieformalny związek?

Rito masz tutaj rację i myślę, ze to po to jest ten rok po urodzeniu dziecka. Zeby zobaczyc jak się sprawdzimy we 3 i to w bardzo nowej trudnej sytuacji.Ale to moje gdybanie i nie wiem co on ma w głowie. Mnie az tak nie pali teraz slub bo stersuje mnie sam porod i boje sie ze polog moze byc ciężki. Wiec najpierw chce przez to przejsc. Ale lepiej bym sie czula gdybym to przeszla jako narzeczona.


Ja się nie boje prawdy. Szczerze mówiąc tyle przeszlam z facetami i dlugo bylam sama i wiem ze dam rade. Tym bardziej ze finansowo jestem samowystarczalna.Dziecko będzie mialo i matke i ojca a lepiej miec osobno szczesliwych rodzicow niz tatusia ktory się męczy i nie chce być z mamusia. Nie popieram zwiazkow na sile a tym bardziej slubow z przymusu. Trudno. Cos nie zagralo i raczej uslysze co nie zagralo i dlaczego.

21

Odp: Nieformalny związek?
Lady Loka napisał/a:
Pipolinka87 napisał/a:

Jak uwaza ze nie jest gotowy na slub ze mna i jezeli mi to wprost powie to juz bede wiedziala na czym stoje.

To troche taki paradoks, ze facet byl gotowy na to, zeby zrobic swojej kobiecie dziecko, ale nie jest gotowy na to, zeby powiedziec jej, ze od tej pory beda w sensie formalnym tworzyc rodzine.
Zwykle to jednak idzie w odwrotnym kierunku.

Był gotowy na dziecko czy jednak bardziej na seks bez prezerwatywy?
Jeśli zmienil zdanie co do ślubu to powinien Cię poinformować przed dzieckiem.

22 Ostatnio edytowany przez Pipolinka87 (2021-06-09 09:27:37)

Odp: Nieformalny związek?
jakról napisał/a:

Był gotowy na dziecko czy jednak bardziej na seks bez prezerwatywy?

W naszym wieku : 42 lata i 33 niestety to nie jest tak ze  brak prezerwarywy gwarantuje ciążę. Hehe. Troche przeszliśmy żeby to dziecko mieć.

23 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2021-06-09 09:28:17)

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:
Kleoma napisał/a:

Choćby ze względu na dziecko. Zawsze to przyjemniej mu będzie wiedzieć, że jest ślubnym dzieckiem.
A także dla swojego samopoczucia, że jestem dla partnera ważna i on chce publicznie zadeklarować to co wynika z tekstu przysięgi małżeńskiej.
Twój partner obecnie zostawia sobie furtkę.

To zalezy ja jestem nieślubnym dzieckiem i nie robi to dla mnie różnicy.  Bardziej chodzi mi o to ze ja chce czuc ze konkretnie chce byc ze mna a nie to ze chce byc ze mna bo bedzie dziecko.

Teraz już się tego nie dowiesz czy on chce być z tobą ze względu na ciebie czy na dziecko.
To mogło się okazać jedynie gdy dziecka by nie było a mimo to bylibyście razem.

Ja z kolei znam dziewczynę/ 30 lat/ dla której bycie nieślubnym dzieckiem było i nadal jest traumą.
Może dlatego, że  była i swoich szkołach i małej wsi jedynym takim dzieckiem.
I wprawdzie nikt jej nie dokuczał to jednak miała poczucie mniejszej wartości, że ojciec nie zdecydował się na ślub z matką mimo, ze mieszkają wspólnie i w miarę w  zgodzie tyle lat.
Matka bardzo ślubu pragnęła. Lecz ojciec podobnie jak twój partner twierdził, że papierek szczęścia nie da a nawet może pogorszyć relacje bo ludzie przestają się starać po ślubie. A rodziną są bo jest dziecko. I miał pod swoim dachem dwie  nieszczęśliwe kobiety.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

24

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:
jakról napisał/a:

Był gotowy na dziecko czy jednak bardziej na seks bez prezerwatywy?

W naszym wieku : 42 lata i 33 niestety to nie jest tak ze  brak prezerwarywy gwarantuje ciążę. Hehe. Troche przeszliśmy żeby to dziecko mieć.

Tym bardziej, skoro troche przeszliscie, zeby dziecko miec, to facet powinien byc w stanie powiedziec czy chce z Toba byc czy nie chce.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

25 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-06-09 09:50:53)

Odp: Nieformalny związek?
Kleoma napisał/a:
Pipolinka87 napisał/a:
Kleoma napisał/a:

Choćby ze względu na dziecko. Zawsze to przyjemniej mu będzie wiedzieć, że jest ślubnym dzieckiem.
A także dla swojego samopoczucia, że jestem dla partnera ważna i on chce publicznie zadeklarować to co wynika z tekstu przysięgi małżeńskiej.
Twój partner obecnie zostawia sobie furtkę.

To zalezy ja jestem nieślubnym dzieckiem i nie robi to dla mnie różnicy.  Bardziej chodzi mi o to ze ja chce czuc ze konkretnie chce byc ze mna a nie to ze chce byc ze mna bo bedzie dziecko.

Teraz już się tego nie dowiesz czy on chce być z tobą ze względu na ciebie czy na dziecko.
To mogło się okazać jedynie gdy dziecka by nie było a mimo to bylibyście razem.

Ja z kolei znam dziewczynę/ 30 lat/ dla której bycie nieślubnym dzieckiem było i nadal jest traumą.
Może dlatego, że  była i swoich szkołach i małej wsi jedynym takim dzieckiem.
I wprawdzie nikt jej nie dokuczał to jednak miała poczucie mniejszej wartości, że ojciec nie zdecydował się na ślub z matką mimo, ze mieszkają wspólnie i w miarę w  zgodzie tyle lat.
Matka bardzo ślubu pragnęła. Lecz ojciec podobnie jak twój partner twierdził, że papierek szczęścia nie da a nawet może pogorszyć relacje bo ludzie przestają się starać po ślubie. A rodziną są bo jest dziecko. I miał pod swoim dachem dwie  nieszczęśliwe kobiety.

Dlatego wlasnie wolę odejść niż żyć w związku , który mi nie pasuje. Najważniejsze żeby rodzice byli szczęśliwi. Ja będąc " partnerka" nie będę.
Ja tez jestem z malej miejscowości i roznie bylo. Rodzice wzięli slub jak mialam roczek wiec przed szkola , ale były i dzieci alkoholikow, samotnych matek a nawet dzieci " szczesliwych" małżeństw gdzie tatus uderzal na boki.

Tez tak sadzę, ale jak pisalam gadki o slubie czy rozmowy o znajomych to sa slowa bez pokrycia.
Moge porozmawiac ale najbardziej boje się tego ze nie uslysze prawdy. Mezczyzni maja tendencje to mowienia wszysykiego " dla swietego spokoju". Dopoki nie bedzie oświadczyn to nie uwierzę. Zaręczyny to jakis krok do przodu chociaz.

26

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Pipolinka87 napisał/a:

W naszym wieku : 42 lata i 33 niestety to nie jest tak ze  brak prezerwarywy gwarantuje ciążę. Hehe. Troche przeszliśmy żeby to dziecko mieć.

Tym bardziej, skoro troche przeszliscie, zeby dziecko miec, to facet powinien byc w stanie powiedziec czy chce z Toba byc czy nie chce.

Tez tak sadzę, ale jak pisalam gadki o slubie czy rozmowy o znajomych to sa slowa bez pokrycia.
Moge porozmawiac ale najbardziej boje się tego ze nie uslysze prawdy. Mezczyzni maja tendencje to mowienia wszysykiego " dla swietego spokoju". Dopoki nie bedzie oświadczyn to nie uwierzę. Zaręczyny to jakis krok do przodu chociaz.

Te zaręczyny? Oświadczyny? /bo to chyba nie jest jedno i to samo/ to wyobrażasz sobie publiczne, z rodziną czy tylko między wami?

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

27 Ostatnio edytowany przez Pipolinka87 (2021-06-09 10:01:00)

Odp: Nieformalny związek?

Kleoma jak kolwiek: zeby mi oswiadczyl ze chce byc ze mną czyli zareczyl się ze mną a ja z nim. Plus ustalenie daty ślubu. Czy miałby byc to ślub cywlilny ( ja taki wolę) czy w kościele ( on byl bardziej w tym kierunku). Jest mi to obojętne jaka forma ślubu , ale w określonej przyszłości. A nie za rok...jak dziecko podrosnie, jak cos tam cos tam jeszcze.Tak jak pisalam mezczyzni maja tendencje duzo mowic " dla swietego spokoju" co nie zawsze idzie w parze z tym co faktycznie chca i czuja. Oceniam po czynach a nie po slowach. A jak na razie z czynów nie ma nic... A jak wspomnialam o innych ze się zareczaja uslyszalam i co z tego i tak nie beda prawdziwa rodzina bez dzieci.
Oczywiście ślub tylko dla siebie. Juz jesteśmy w takim wieku , ze rodzice nie naciskaja na małżeństwo. Mojego partnera rodzice maja po 70-80 lat a moi sa po 50. To raczej nie ten etap ze marzeniem mamy jest zobaczyc mnie w bialej sukience. Ba nawet ja sobie tego nie wyobrazam. Na papierze chce byc zona i tyle. Nie dziewczyna, kolezanka czy przyjaciolka tylko zona. Bo to wg mnie ma ogromne znaczenie.

28

Odp: Nieformalny związek?

co do meritum to się z nim zgadzam, ślub jest niepotrzebny gdy ludzie są przekonani że chcą ze soba być- a dziecko łączy i wspólne mieszkanie.
jednak powiedziałaś mu ze zależy Ci na tytule żona- wiec też powinien to brać pod uwagę.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

29

Odp: Nieformalny związek?

Pipolinka, a może Twój facet zareagował w taki a nie inny sposób bo zaczęłaś wspominać o tym, że inni wokół się zaręczają? Nic tak nie demotywuje jak presja.
Kiedyś facet mojej znajomej powiedział, że jak nie przestanie o tym gadać, to nigdy jej się nie oświadczy. Tu nawet nie chodzi o sam fakt ale zaręczyny powinny być niewymuszoną niespodzianką. Potem sam przyznał, że swoim gadaniem zepsuła kilka "podejść" bo pierścionek miał już kupiony tylko czekał na odpowiedni moment.

30

Odp: Nieformalny związek?
Roxann napisał/a:

Pipolinka, a może Twój facet zareagował w taki a nie inny sposób bo zaczęłaś wspominać o tym, że inni wokół się zaręczają? Nic tak nie demotywuje jak presja.
Kiedyś facet mojej znajomej powiedział, że jak nie przestanie o tym gadać, to nigdy jej się nie oświadczy. Tu nawet nie chodzi o sam fakt ale zaręczyny powinny być niewymuszoną niespodzianką. Potem sam przyznał, że swoim gadaniem zepsuła kilka "podejść" bo pierścionek miał już kupiony tylko czekał na odpowiedni moment.

Dla mnie to jest takie bucowate podejscie. Jak facet chce sie oswiadczyc, to sie oswiadczy, a nie bedzie czekal, az kobieta nie bedzie o tym nic mowic... Zwlaszcza, ze ona nie mowi przez zlosliwosc, tylko mowi, bo jej faktycznie na tym zalezy, a on z przekory czy czego tam czeka? Mnie to wyglada na czysta zlosliwosc.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

31 Ostatnio edytowany przez Pronome (2021-06-09 12:32:11)

Odp: Nieformalny związek?

Rzucilas sie na gleboka wode, ktos zmienil zdanie. Zdarza sie. Byl tu niedawno taki temat, ze partnerzy postanowili, ze oboje nie chca miec dzieci, boom, dziewczyna zachodzi w ciaze i jednak zmienia zdanie - chce urodzic dziecko. Partner mogl to zaakceptowac lub odejsc. Nie wiem jak potyczyla sie ta historia. U ciebie jest podobnie. Zadecyduj co chcesz, tylko mala dygresja - w tym co mowisz na temat slubu i malzenstwa, jestes taka niespojna, tyle w tym sprzecznosci, ze o wiele lepiej byloby powiedzenie przed sama soba na glos: TAK, CHCE SLUBU, JEST TO DLA MNIE WAZNE. Inaczej, na miejscu twojego partnera czulabym, ze mam furtke i ''moze jej przejdzie'', bo sama nie wie czego chce. Taka moja uwaga.

32

Odp: Nieformalny związek?
Lady Loka napisał/a:
Roxann napisał/a:

Pipolinka, a może Twój facet zareagował w taki a nie inny sposób bo zaczęłaś wspominać o tym, że inni wokół się zaręczają? Nic tak nie demotywuje jak presja.
Kiedyś facet mojej znajomej powiedział, że jak nie przestanie o tym gadać, to nigdy jej się nie oświadczy. Tu nawet nie chodzi o sam fakt ale zaręczyny powinny być niewymuszoną niespodzianką. Potem sam przyznał, że swoim gadaniem zepsuła kilka "podejść" bo pierścionek miał już kupiony tylko czekał na odpowiedni moment.

Dla mnie to jest takie bucowate podejscie. Jak facet chce sie oswiadczyc, to sie oswiadczy, a nie bedzie czekal, az kobieta nie bedzie o tym nic mowic... Zwlaszcza, ze ona nie mowi przez zlosliwosc, tylko mowi, bo jej faktycznie na tym zalezy, a on z przekory czy czego tam czeka? Mnie to wyglada na czysta zlosliwosc.

Dokladnie. Dobrze wie, ze nie chce z nia brac slubu (to nie ta) i taki typ bedzie zwodzil ja, dopoki cos lepszego nie znajdzie na horyzoncie.
Kiedy facet kocha i jest gotowy na malzenstwo, to sam z siebie sie oswiadcza.

33

Odp: Nieformalny związek?
Pronome napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Roxann napisał/a:

Pipolinka, a może Twój facet zareagował w taki a nie inny sposób bo zaczęłaś wspominać o tym, że inni wokół się zaręczają? Nic tak nie demotywuje jak presja.
Kiedyś facet mojej znajomej powiedział, że jak nie przestanie o tym gadać, to nigdy jej się nie oświadczy. Tu nawet nie chodzi o sam fakt ale zaręczyny powinny być niewymuszoną niespodzianką. Potem sam przyznał, że swoim gadaniem zepsuła kilka "podejść" bo pierścionek miał już kupiony tylko czekał na odpowiedni moment.

Dla mnie to jest takie bucowate podejscie. Jak facet chce sie oswiadczyc, to sie oswiadczy, a nie bedzie czekal, az kobieta nie bedzie o tym nic mowic... Zwlaszcza, ze ona nie mowi przez zlosliwosc, tylko mowi, bo jej faktycznie na tym zalezy, a on z przekory czy czego tam czeka? Mnie to wyglada na czysta zlosliwosc.

Dokladnie. Dobrze wie, ze nie chce z nia brac slubu (to nie ta) i taki typ bedzie zwodzil ja, dopoki cos lepszego nie znajdzie na horyzoncie.
Kiedy facet kocha i jest gotowy na malzenstwo, to sam z siebie sie oswiadcza.

Być może ale z drugiej strony jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację, kiedy facet planuje oświadczyny by to był jakiś wyjątkowy moment, miejsce itd., a tu słyszy: ci zaręczyli, tamci, a my kiedy? To może (tymczasowo) zdemotywować.
Skoro wcześniej rozmawiali i ustalili, że chcą się pobrać i mieć dziecko, to w czym problem?
Mogli zmienić kolejność albo bardziej doprecyzować terminowo te plany.
To, że teraz on zmienił zdanie czy też nie zmienił ale odłożył aż dziecko urodzi, cóż... ma do tego prawo.
Różnie do tych spraw ludzie podchodzą, nie mnie oceniać. Jedni, jak tylko pojawi ciąża, to od razu ustalają datę ślubu, inni czekają do rozwiązania.

34 Ostatnio edytowany przez Pipolinka87 (2021-06-09 12:47:24)

Odp: Nieformalny związek?
Pronome napisał/a:

Dobrze wie, ze nie chce z nia brac slubu (to nie ta) i taki typ bedzie zwodzil ja, dopoki cos lepszego nie znajdzie na horyzoncie.

Cóż gdyby życie byłoby takie proste tj zero- jedynkowe na pewno byłoby łatwiej. Myślę, że jakby nie chciał ze mna być to by nie był po prostu. Nie staralby się ze mną o dziecko, nie kupowalibysmy mieszkania dla nas itp. Nie bronie  się a  trzymam faktów.A fakty są takie, że nie trzymam go siła ani do niczego nie zmuszam.
Może czeka na coś lepszego na horyzoncie i tego nie wiem. I tak dal mi najlepsze co mógł czyli dziecko więc jak ma być szczesliwy z inna jakos to przezyje.
Nigdy mnie też nie zwodził. Tez mam swoje lata więc nie polece juz na czule słówka a i on ma swoje lata. Ja jakbym miala szukac czegos lepszego na horyzoncie to zapewne bym tp robila. Wiecej wychodziła z domu , z kolezankami na imprezki a on nie widze zeby mial takie zainteresowanie. Zwlaszcza teraz jest mi potrzebny bo urządzamy pokoj dla dziecka, szkola rodzenia itp. Nie wykluczam ze nikogo nie szuka , ale narzekac na jego brak uwagi nie moge.Takze Twoja uwaga nie jest trafna.Bylaby jakbysmy mieli 20 pare lat i obiecywalby mi gruszki na wierzbie a robił swoje.

35 Ostatnio edytowany przez Pronome (2021-06-09 12:54:36)

Odp: Nieformalny związek?
Roxann napisał/a:

Być może ale z drugiej strony jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację, kiedy facet planuje oświadczyny by to był jakiś wyjątkowy moment, miejsce itd., a tu słyszy: ci zaręczyli, tamci, a my kiedy? To może (tymczasowo) zdemotywować.
Skoro wcześniej rozmawiali i ustalili, że chcą się pobrać i mieć dziecko, to w czym problem?
Mogli zmienić kolejność albo bardziej doprecyzować terminowo te plany.
To, że teraz on zmienił zdanie czy też nie zmienił ale odłożył aż dziecko urodzi, cóż... ma do tego prawo.
Różnie do tych spraw ludzie podchodzą, nie mnie oceniać. Jedni, jak tylko pojawi ciąża, to od razu ustalają datę ślubu, inni czekają do rozwiązania.

Roxann, facet ma 42 lat lata, ma z nia dziecko i nagle mowi: ''slubu nie chce brac, bo nie ma sensu, bo ludzie biora rozwody''. O jakim romatyzmie my tu mowimy. Reszte, to, co piszesz, to taki gluchy telefon. Facet nic nie odklada, tylko nic juz wiecej z nia nie planuje. To jej zakomunikowal.
Dlaczego? Te odpowiedz zna tylko on.

36

Odp: Nieformalny związek?
Lady Loka napisał/a:
Roxann napisał/a:

Pipolinka, a może Twój facet zareagował w taki a nie inny sposób bo zaczęłaś wspominać o tym, że inni wokół się zaręczają? Nic tak nie demotywuje jak presja.
Kiedyś facet mojej znajomej powiedział, że jak nie przestanie o tym gadać, to nigdy jej się nie oświadczy. Tu nawet nie chodzi o sam fakt ale zaręczyny powinny być niewymuszoną niespodzianką. Potem sam przyznał, że swoim gadaniem zepsuła kilka "podejść" bo pierścionek miał już kupiony tylko czekał na odpowiedni moment.

Dla mnie to jest takie bucowate podejscie. Jak facet chce sie oswiadczyc, to sie oswiadczy, a nie bedzie czekal, az kobieta nie bedzie o tym nic mowic... Zwlaszcza, ze ona nie mowi przez zlosliwosc, tylko mowi, bo jej faktycznie na tym zalezy, a on z przekory czy czego tam czeka? Mnie to wyglada na czysta zlosliwosc.

No jest to faktem, że inaczej wygladala rozmowa kiedy faktycznie rozmawialiśmy o slubie tzn jaki miałby byc czy cywilny czy kościelny, czy warto robic wesele itp..Zupelnie inaczej wygladala rozmowa kiedy wspomnialam ze nasz kolega sie oswiadczyl. I jest to fakt oswiadczyl się już 3 partnerce w życiu. Ale nie o nim. Powiedzialam mu , że nie ma wiekszej deklaracji niz zareczyny na co uslyszlaam ze nie ma wiekszej niz dziecko. Nie powiedzial mi , ze nie zamierza brac ze mna slubu. Tego wprost jeszcze nie uslyszalam, ale nie byla to przyjemna dla mnie rozmowa. Bo dla niego nagle slub w ogole nie ma znaczenia. No pozostaje mi porozmawiac z nim jeszcze raz.  Ja myslalam ze ten pierscionek się jednak pojawi, ale sie nie pojawia i zaczyna mnie to wkurzac. Ja wiem ze sa pary, ktore zyja i po 20 lat bez ale nie wyobrazam sobie 20at chodzic wkurzona.

37

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:

, nie kupowalibysmy mieszkania dla nas itp.

Przed ślubem chcecie kupić razem mieszkanie? Odważne.

Inna strawa, to że jeśli ktoś ma "swoje lata", nie znaczy z automatu, że wie czego chce i nie rzuca słów na wiatr. Czasem te lata mogą przeszkadzać.

38 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-06-09 13:11:51)

Odp: Nieformalny związek?
Pronome napisał/a:

slubu nie chce brac, bo nie ma sensu, bo ludzie biora rozwody''. Facet nic nie odklada, tylko nic juz wiecej z nia nie planuje. To jej zakomunikowal.

No nic z tego co piszesz nie powiedzial. Ani nie powiedzial ze slubu nie zamierza brać ani, ze niczego wiecej nie planuje. Lepiej czytac ze zrozumieniem jednak zanim sie pisze " zlote rady". Gdyby tak mi powiedzial moje walizki bylyby juz spakowane i po temacie. Wiedzialabym na czym stoję.

My juz kupilismy mieszkanie. Jest to inny zawily temat. Po prostu w skrócie mielismy kazdy swoje i zamienilismy na jedno większe. Okazja i tyle.

Mam jescze jedna swoja nieruchomość awaryjnie wiec mam gdzie wracac gdyby nie udalo sie nam.Jak pisalam jestem samowystarczalna i żadne pieniadze mnie nigdy nie zwiaza z facetem. Kiedys to sobie obiecLam i sie udalo.

39 Ostatnio edytowany przez Pronome (2021-06-09 13:04:33)

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:
Pronome napisał/a:

slubu nie chce brac, bo nie ma sensu, bo ludzie biora rozwody''. Facet nic nie odklada, tylko nic juz wiecej z nia nie planuje. To jej zakomunikowal.

No nic z tego co piszesz nie powiedzial. Ani nie powiedzial ze slubu nie zamierza brać ani, ze niczego wiecej nie planuje. Lepiej czytac ze zrozumieniem jednak zanim sie pisze " zlote rady". Gdyby tak mi powiedzial moje walizki bylyby juz spakowane i po temacie. Wiedzialabym na czym stoję.

To jest cytat z twojego pierwszego postu:

Pipolinka87 napisał/a:

Tymczasem zaczęły się zaręczac znajomi , którzy są krócej w związkach niż my więc podjęłam temat co on na temat zaręczyn myśli. Uslyszalam , ze ślub nie ma sensu bo ludzie biorą rozwody a bez dziecka to i tak nie jest prawdziwa rodzina. Dostalam jak obuchem w łeb bo pierwszy raz byl formalnym związkowi przeciwny. Powiedziałam co ja sadzę na ten temat , ale swojej postawy nie zmienil.

Ja znikam. Problemem nie jest sam slub, lecz cos w zwiazku, a ty sama nie wiesz czego chcesz. Powodzenia!

40

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Roxann napisał/a:

Pipolinka, a może Twój facet zareagował w taki a nie inny sposób bo zaczęłaś wspominać o tym, że inni wokół się zaręczają? Nic tak nie demotywuje jak presja.
Kiedyś facet mojej znajomej powiedział, że jak nie przestanie o tym gadać, to nigdy jej się nie oświadczy. Tu nawet nie chodzi o sam fakt ale zaręczyny powinny być niewymuszoną niespodzianką. Potem sam przyznał, że swoim gadaniem zepsuła kilka "podejść" bo pierścionek miał już kupiony tylko czekał na odpowiedni moment.

Dla mnie to jest takie bucowate podejscie. Jak facet chce sie oswiadczyc, to sie oswiadczy, a nie bedzie czekal, az kobieta nie bedzie o tym nic mowic... Zwlaszcza, ze ona nie mowi przez zlosliwosc, tylko mowi, bo jej faktycznie na tym zalezy, a on z przekory czy czego tam czeka? Mnie to wyglada na czysta zlosliwosc.

No jest to faktem, że inaczej wygladala rozmowa kiedy faktycznie rozmawialiśmy o slubie tzn jaki miałby byc czy cywilny czy kościelny, czy warto robic wesele itp..Zupelnie inaczej wygladala rozmowa kiedy wspomnialam ze nasz kolega sie oswiadczyl. I jest to fakt oswiadczyl się już 3 partnerce w życiu. Ale nie o nim. Powiedzialam mu , że nie ma wiekszej deklaracji niz zareczyny na co uslyszlaam ze nie ma wiekszej niz dziecko. Nie powiedzial mi , ze nie zamierza brac ze mna slubu. Tego wprost jeszcze nie uslyszalam, ale nie byla to przyjemna dla mnie rozmowa. Bo dla niego nagle slub w ogole nie ma znaczenia. No pozostaje mi porozmawiac z nim jeszcze raz.  Ja myslalam ze ten pierscionek się jednak pojawi, ale sie nie pojawia i zaczyna mnie to wkurzac. Ja wiem ze sa pary, ktore zyja i po 20 lat bez ale nie wyobrazam sobie 20at chodzic wkurzona.

Pipolinko, zareczyny obecnie nie sa zadna deklaracja. Dziecko tez nie. Slub cywilny to kwestia pojscia do urzedu, oplacenia terminu i potem pojscia na 15min i podpisania papierow. Tyle. Jakiej wielkiej deklaracji potrzeba, zeby to zrobic? Potrzebujesz zareczyn czy slubu? Zareczyny Ci wystarcza, jezeli on nic potem z tym nie zrobi? Bedziesz go cisnac o kazda jedna rzecz zwiazana z tym slubem? Bedziecie sie klocic o date, o gosci, o wszystko? Bedziesz musiala przepychac kazda jedna organizacyjna rzecz, a on sie laskawie zgodzi?

Odnosnie tej bucowatosci, to mojej kolezanki facet jej tak powiedzial. Ona mowi, ze chce brac slub, na dodatek dziewczyna zdrowotnie powinna miec dzieci jak najszybciej, bo potem moze juz nie byc mozliwosci, a on po 3 latach zwiazku potrafil jej powiedziec, ze do roku sie zadeklaruje. No to jest smieszne. I tez rzucal jej takimi tekstami, ze to jest jej wina, ze jemu sie odechcialo, bo jakby nic nie mowila, to on by sie zebral sam.
To jest chamstwo. Dla mnie taki facet jest od razu skreslony, bo jest niepowazny.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

41

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:
Pronome napisał/a:

slubu nie chce brac, bo nie ma sensu, bo ludzie biora rozwody''. Facet nic nie odklada, tylko nic juz wiecej z nia nie planuje. To jej zakomunikowal.

No nic z tego co piszesz nie powiedzial. Ani nie powiedzial ze slubu nie zamierza brać ani, ze niczego wiecej nie planuje. Lepiej czytac ze zrozumieniem jednak zanim sie pisze " zlote rady". Gdyby tak mi powiedzial moje walizki bylyby juz spakowane i po temacie. Wiedzialabym na czym stoję.

A jak to inaczej rozumieć?

Pipolinka87 napisał/a:

Tymczasem zaczęły się zaręczac znajomi , którzy są krócej w związkach niż my więc podjęłam temat co on na temat zaręczyn myśli. Uslyszalam , ze ślub nie ma sensu bo ludzie biorą rozwody a bez dziecka to i tak nie jest prawdziwa rodzina. Dostalam jak obuchem w łeb bo pierwszy raz byl formalnym związkowi przeciwny. Powiedziałam co ja sadzę na ten temat , ale swojej postawy nie zmienil.

Ślub nie ma sensu=nie chcę ślubu.
Sama się już trochę gubisz w tym co piszesz, raz, że mieliście ustalone, że chcecie ślubu (i dziecka), a teraz że w kontekście zaręczyn znajomych zapytałaś (dopiero?) co na temat zaręczyn myśli.

42

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:
Roxann napisał/a:
Pipolinka87 napisał/a:

, nie kupowalibysmy mieszkania dla nas itp.

Przed ślubem chcecie kupić razem mieszkanie? Odważne.

My juz kupilismy mieszkanie. Jest to inny zawily temat. Po prostu w skrócie mielismy kazdy swoje i zamienilismy na jedno większe. Okazja i tyle.

Mam jescze jedna swoja nieruchomość awaryjnie wiec mam gdzie wracac gdyby nie udalo sie nam.Jak pisalam jestem samowystarczalna i żadne pieniadze mnie nigdy nie zwiaza z facetem. Kiedys to sobie obiecLam i sie udalo.

Sorry, ja tego nie kupuję albo jesteś mega desperatką albo trollem.

43

Odp: Nieformalny związek?

Mi wystarcza zaręczyny i data slubu sprecyzowana.
Inaczej mowic u lekarza np " narzeczony" a nie ojciec dziecka. Po prostu mi to przeszkadza.Nie chce gości ani przyjecia. Nie jest mi to potrzebne.

Nie zadeklarowal mi ze on ze mna ślubu nie wezmie. Ostatni raz pisze, ze tego nie uslyszalam. Chociaz bardziej zlosliwi na tym forum dopowiadaja co chcą. Penwie na podstawie swoich małych doswiadczen.Niepotrzebnie.

44 Ostatnio edytowany przez Pipolinka87 (2021-06-09 13:13:18)

Odp: Nieformalny związek?
Roxann napisał/a:
Pipolinka87 napisał/a:
Roxann napisał/a:

Przed ślubem chcecie kupić razem mieszkanie? Odważne.

My juz kupilismy mieszkanie. Jest to inny zawily temat. Po prostu w skrócie mielismy kazdy swoje i zamienilismy na jedno większe. Okazja i tyle.

Mam jescze jedna swoja nieruchomość awaryjnie wiec mam gdzie wracac gdyby nie udalo sie nam.Jak pisalam jestem samowystarczalna i żadne pieniadze mnie nigdy nie zwiaza z facetem. Kiedys to sobie obiecLam i sie udalo.

Sorry, ja tego nie kupuję albo jesteś mega desperatką albo trollem.

??? Sa ludzie , którzy maja spadki, nieruchomości , dzialki tp i nie musza brac kredytu na 30 lat. Po roku znajomości stwierdzilismy ze będziemy mieszkac razem a wiec to zrealizowalismy. Jak sie rozejdziemy sprzedamy i pieniadze do podzialu. Wartosc nieruchomości rośnie więc warto.Ale tak jak pisalam to jest osobny temat.

45 Ostatnio edytowany przez Pipolinka87 (2021-06-09 13:17:34)

Odp: Nieformalny związek?
Roxann napisał/a:


Ślub nie ma sensu=nie chcę ślubu.
Sama się już trochę gubisz w tym co piszesz, raz, że mieliście ustalone, że chcecie ślubu (i dziecka), a teraz że w kontekście zaręczyn znajomych zapytałaś (dopiero?) co na temat zaręczyn myśli.

Szczerze mówiąc nie wiem po co sie wypowiadać na temat nie czytając całego wątku albo czytając bez zrozumienia.Jak ktoś nie chce z kims byc to po prostu odchodzi. Pakuje manatki i mowi " pa". Jak ktoś chce żyć w nieformalnym związku to sobie zyje i nic nikomu do tego. Ale nie chce mi sie tlumaczyc jak masz czas poczytaj doklandie watek a jak nie to nie trac czasu swojego.

46

Odp: Nieformalny związek?

Pipolinko, nie pisz proszę kolejnych postów, pod swoimi poprzednimi postami.
Jest to niezgodne z regulaminem naszego forum.
Jeśli chcesz odpowiedzieć kilku osobom, możesz to zrobić w jednym poście.
Dodatkowo jeśli odnosisz się do jakiejś wypowiedzi, to proszę, zacytuj tylko tą wypowiedź, pomiń poprzednie cztery, czy pięć - jeśli w jednym poście masz pięć cytatów, w odpowiedzi na które odpisujesz jednym, krótkim zdaniem - Twój wątek staje się zupełnie nieprzejrzysty i nieczytelny.
Moderator IsaBella77

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

47

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:

Nie zadeklarowal mi ze on ze mna ślubu nie wezmie.

Ale zadeklarował, że ślub nie ma sensu.

Pipolinka87 napisał/a:

??? Sa ludzie , którzy maja spadki, nieruchomości , dzialki tp i nie musza brac kredytu na 30 lat. Po roku znajomości stwierdzilismy ze będziemy mieszkac razem a wiec to zrealizowalismy. Jak sie rozejdziemy sprzedamy i pieniadze do podzialu. Wartosc nieruchomości rośnie więc warto.

No to gratuluję! Desperacji. Sorry.
Już (po roku znajomości) macie wspólnie kupione mieszkanie, dziecko w drodze... tylko jeszcze ten ślub!
Może sama mu się oświadcz i wyznacz datę w urzędzie? Najlepiej jeszcze zaszantażuj, że jak nie zgodzi, to dziecka i Ciebie nie zobaczy (czy czymś innym)? Wtedy już wszystkie punkty będziesz miała odhaczone.

48 Ostatnio edytowany przez Pipolinka87 (2021-06-09 13:22:01)

Odp: Nieformalny związek?
Roxann napisał/a:
Pipolinka87 napisał/a:

Nie zadeklarowal mi ze on ze mna ślubu nie wezmie.

Ale zadeklarował, że ślub nie ma sensu.

Pipolinka87 napisał/a:

??? Sa ludzie , którzy maja spadki, nieruchomości , dzialki tp i nie musza brac kredytu na 30 lat. Po roku znajomości stwierdzilismy ze będziemy mieszkac razem a wiec to zrealizowalismy. Jak sie rozejdziemy sprzedamy i pieniadze do podzialu. Wartosc nieruchomości rośnie więc warto.

No to gratuluję! Desperacji. Sorry.
Już (po roku znajomości) macie wspólnie kupione mieszkanie, dziecko w drodze... tylko jeszcze ten ślub!
Może sama mu się oświadcz i wyznacz datę w urzędzie? Najlepiej jeszcze zaszantażuj, że jak nie zgodzi, to dziecka i Ciebie nie zobaczy (czy czymś innym)? Wtedy już wszystkie punkty będziesz miała odhaczone.

Dziekuje smile Bo niektorzy musza tyrac na kredyt przez cale życie zeby miec gdzie mieszkac a ja nie. Takze gratulacje sie należą. Radze zainwestować w nieruchomości. Jak chcesz porad pisz na priv ;)Na tym sie znam na pewno lepiej niz na urzedach stanu cywilnego.A jak ktos pisze takie obrzydliwe uwagi obcej kobiecie na forum to pownien natychmiast zarzyc leki big_smile albo zmienic lekarza.

49 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-06-09 13:27:06)

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:

No Dziekuje smile Bo niektorzy musza tyrac na kredyt przez cale życie zeby miec gdzie mieszkac a ja nie. Takze gratulacje sie należą. Radze zainwestować w nieruchomości. Jak chcesz porad pisz na priv wink

Niektórzy też nie muszą prosić o oświadczyny, jak już chcesz w ten sposób rozmawiać...
Co do dalszej Twojej wypowiedzi, którą dopisałaś, gdzie tu widzisz złośliwość?
Ja tylko stwierdziłam fakt.

50 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-06-09 14:10:05)

Odp: Nieformalny związek?
Roxann napisał/a:

Niektórzy też nie muszą prosić o oświadczyny, jak już chcesz w ten sposób rozmawiać...
Co do dalszej Twojej wypowiedzi, którą dopisałaś, gdzie tu widzisz złośliwość?
Ja tylko stwierdziłam fakt.

Ja tez nie prosze sie o oswiadczyny. yikes wow znowu nie czytasz ze zrozumieniem.Opuszczam temat bo nie mam zamiaru uzerac się zkims kto bagatelizuje podstawowa zasade tj czytanie ze zrozumieniem.
Innym Dziekuje za rady. Na pewno porozmawiam z partnerem ale na spokojnie bez wypominania kto juz ma pierscionek a kto nie.

51 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-06-09 14:10:28)

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:

Ja tez nie prosze sie o oswiadczyny. yikes wow znowu nie czytasz ze zrozumieniem.

No ok, o ślub, tylko jaka różnica?
Jak nie o to chodzi, to po co ten wątek? Nie rozumiem.

PS. Trollować też trzeba umieć bo inaczej człowiek gubi w 'zeznaniach' wink

52 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-06-09 13:34:55)

Odp: Nieformalny związek?

Co do oświadczyn, to może rzeczywiście czuć presję, bo raczej mało osób lubi, kiedy się go porównuje do innych. Niemniej w końcu musiałby wpaśc na pomysł, aby coś zorganizować.  Zatem albo czuje się przymuszony, albo zwyczajnie manipuluje.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

53 Ostatnio edytowany przez szeptem (2021-06-09 13:49:01)

Odp: Nieformalny związek?

Mnie się wydaje, że Twój facet, Autorko po prostu wie, że ma Cię niejako "zaklepaną", bo jesteś z nim w ciąży. To było jego celem. On ma już 43 lata i gdyby chciał, dawno by się ożenił - ale nie chce. Z Tobą też się nie ożeni, choć nie przyzna się sam dobrowolnie do tego. Może ew. usłyszysz to, gdy postawisz sprawę na ostrzu noża, żądając jednoznacznej odpowiedzi tak/nie. On tego oczywiście unika jak ognia, kluczy i zwodzi bo pewnie nie chce Cię stracić, a obiecywał cuda-niewidy też po to - żebyś z nim była, żebyś urodziła dziecko. Przykro mi ale ślubu tutaj na 99% nie będzie, jeśli nie akceptujesz związku nieformalnego to szykuj się psychicznie do zostania samotną mamą... Widziałam kilka takich sytuacji i każda z nich tak się właśnie zakończyła, niestety.

54

Odp: Nieformalny związek?

Ja nadal nie wiem, dlaczego skoro ślub jest dla Ciebie taki ważny, nie zaczęliście od niego tylko od dziecka.

55

Odp: Nieformalny związek?

Może on nigdy nie miał zamiaru się żenić.
Udawał tylko, kłamał aby .. się rozmnożyć, mieć komu przekazać swój majątek. Dziecku, nie żadnej kobiecie.
Spełnić się jako mężczyzna. Drzewo, dom, dziecko.
Wybrał na matkę swojego dziecka kobietę, która w razie czego da sobie radę finansowo., nie będzie na jego utrzymaniu.

Bo co innego powstrzymuje faceta w słusznym wieku,/ któremu lada moment ma się dziecko urodzić/ przed ślubem?
Na dodatek deklarował ślub kościelny.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

56 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-06-09 14:11:35)

Odp: Nieformalny związek?
jakról napisał/a:

Ja nadal nie wiem, dlaczego skoro ślub jest dla Ciebie taki ważny, nie zaczęliście od niego tylko od dziecka.

Tak jak pisałam w mojej hierarchii wartości: 1. Dziecko 2. Ślub. Udało się nam i nawet jako samotna matka będę szczęśliwa. Już jestem szczęśliwa. Jakos z biegiem lat facet jest dla mnie mniej ważnym elementem w życiu niż dziecko. Oni raz sa a raz ich nie ma. Dal mi to co najbardziej w życiu chciałam więc nawet jak odejdzie i tak będę wdzięczna.

Kleoma napisał/a:

Może on nigdy nie miał zamiaru się żenić.
Udawał tylko, kłamał aby .. się rozmnożyć, mieć komu przekazać swój majątek.

Tego nie wiem bo nie siedze w jego głowie. Sobie nie można do konca ufac a co dopiero innej osobie.

Szpetem. To prawda on przede mna nawet nie byl w poważnym związku bo mial w życiu inne prorytety.
Jak powie mi , że żadnego ślubu no to odejde.

57

Odp: Nieformalny związek?
Pipolinka87 napisał/a:
jakról napisał/a:

Ja nadal nie wiem, dlaczego skoro ślub jest dla Ciebie taki ważny, nie zaczęliście od niego tylko od dziecka.

Tak jak pisałam w mojej hierarchii wartości: 1. Dziecko 2. Ślub. Udało się nam i nawet jako samotna matka będę szczęśliwa. Już jestem szczęśliwa. Jakos z biegiem lat facet jest dla mnie mniej ważnym elementem w życiu niż dziecko. Oni raz sa a raz ich nie ma. Dal mi to co najbardziej w życiu chciałam więc nawet jak odejdzie i tak będę wdzięczna.

Juz wspolczuje temu dziecku.
Nie bez powodu ostatnio bardzo duzo mowi sie o tym, ze dziecko nie powinno byc na pierwszym miejscu. Na pierwszym miejscu (ofc po sobie) powinien byc partner/partnerka i relacja z nimi.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

58

Odp: Nieformalny związek?
jakról napisał/a:

Ja nadal nie wiem, dlaczego skoro ślub jest dla Ciebie taki ważny, nie zaczęliście od niego tylko od dziecka.

Ostatnio coraz więcej osób ma problemy z płodnością.
Dlatego część par warunkuje dalszy związek możliwością spłodzenia potomka.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

59

Odp: Nieformalny związek?
Kleoma napisał/a:
jakról napisał/a:

Ja nadal nie wiem, dlaczego skoro ślub jest dla Ciebie taki ważny, nie zaczęliście od niego tylko od dziecka.

Ostatnio coraz więcej osób ma problemy z płodnością.
Dlatego część par warunkuje dalszy związek możliwością spłodzenia potomka.

Tylko, że oni jeszcze najpierw kupili wspólne mieszkanie (po roku znajomości). Ja przyznam szczerze z taką kolejnością nigdy nie spotkałam. Nawet jak ktoś ma kilka nieruchomości (w spadku).

60

Odp: Nieformalny związek?

Powinnaś - dla własnego dobra - jak najszybciej z nim poważnie porozmawiać. Wóz albo przewóz. Niech się określi konkretnie. Jesteś w ciąży, nie powinnaś żyć teraz (ani nigdy) w niepewności, nerwach i rozterkach.

Posty [ 1 do 60 z 101 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nieformalny związek?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021