Byłem dawno temu. Tak musi być. Efekt nieudanej operacji w dzieciństwie.
Dawno temu był inny poziom wiedzy, inny poziom chirurgii i inny poziom specjalistów.
Warto iść do lekarza TERAZ, a nie dawno temu.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Brak nadziei
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Byłem dawno temu. Tak musi być. Efekt nieudanej operacji w dzieciństwie.
Dawno temu był inny poziom wiedzy, inny poziom chirurgii i inny poziom specjalistów.
Warto iść do lekarza TERAZ, a nie dawno temu.
Powiem, ze to co powie jeden lekarz drugi może uznać za bzdurę i będzie mieć rację ![]()
Często warto odwiedzić nie jednego, a dwóch czy trzech lekarzy po opinię na temat tej samej sprawy.
Tak czy inaczej. Wyobraźcie sobie minę kobiety przed którą miałbym się rozebrać. Na samą myśl mnie trzęsie
Tak czy inaczej. Wyobraźcie sobie minę kobiety przed którą miałbym się rozebrać. Na samą myśl mnie trzęsie
Zakochanej kobiety ? Bardzo byś się zdziwił.
Tak czy inaczej. Wyobraźcie sobie minę kobiety przed którą miałbym się rozebrać. Na samą myśl mnie trzęsie
To eliminuj inne kompleksy.
Na pewno nie masz tylko kompleksu penisa. Więc nad reszta możesz pracować.
Tak czy inaczej. Wyobraźcie sobie minę kobiety przed którą miałbym się rozebrać. Na samą myśl mnie trzęsie
Ale chcesz swoje problemy rozwiązać, czy chodzi tylko o to, żeby się poużalać nad sobą, ale nie podejmować żadnego wysiłku, żeby cokolwiek zmienić?
Bo to już druga strona marudzenia leci, i nie wiem, czy oczekujesz od nas wsparcia i pomocy, czy po prostu chcesz dalej jęczeć, a my mamy Ci w tym nie przeszkadzać?
Niczego nie oczekuję
Tak czy inaczej. Wyobraźcie sobie minę kobiety przed którą miałbym się rozebrać. Na samą myśl mnie trzęsie
Nie jest twoją winą, że masz taki defekt ciała. Ludzkie ciało różnie wygląda i nie do końca mamy na to wpływ. Dlaczego mamy za to przepraszać?
Ty sobie wyobrażasz jakąś scenę, która Cię przeraża, może spróbuj znaleźć sposób, aby przestało Cię to przerażać. Teraz tyle jest różnego rodzaju terapii, różnych metod, że jak sam nie wymyślisz sposobu, to może coś byś znalazł dla osób, które mają problem ze swoim wyglądem (tak zgaduję, bo nie szukałam).
Widziałam niedawno artykuł o modelce, której amputowano dwie nogi. Ta kobieta sprawiła sobie złote protezy i dalej pozuje i jest popularna. Poradziła sobie. Pełno jest takich przykładów.
Może to będzie jakąś inspiracją dla Ciebie.
Może i wiele racji w tym co piszecie. Ale zrozumcie w jakim miejscu mnie to stawia jako mężczyznę. Jakiś podgatunek. Nie będę robił zdjęć ale naprawdę wygląda to żenująco. Która normalna kobieta weźmie sobie starego kawalera bez doświadczenia i z takim czymś między nogami. No po co? Do czego miałbym być jej potrzebny?
Nie wiem, ale możesz ten wybór dać kobiecie a sam stanąć po swojej stronie. To jest zdrowsze niż upokarzanie samego siebie. Spraw sobie złota protezę ;-)
Nie tak dawno spotykałam się z facetem przez chwilę, który wydawał mi się świetny, ale też miał jakiś problem z seksem i tak się przestraszył, że nie sprosta swoim własnym, oczekiwaniom, że praktycznie prawie się rozpłakał, zapadł się w sobie, nie był w stanie porozmawiać i zakończył znajomość. Dziwne to było strasznie, bo przykrył to gadaniem jakichś głupot, obracaniem kota ogonem a o tym problemie nie za bardzo był w stanie rozmawiać. No i się skończyło bo nie dał mi nawet wyboru.
"defekty" sfery intymnej zazwyczaj bolą bardziej, bo na 1 rzut oka tego nie widac - one są w nasze glowie, potrzebujemy sporo czasu by się otworzyć przed kims i nigdy nie wiemy jak ta osoba zareaguje... ale jak kogos blizej poznasz to bedzie to dla tej osoby drugorzędną sprawą, Ty musisz sobie to poustawiać w głowie a nie jest to proste..
wspominasz że była kiedys operacja w dziecinstwie, przed lekarzem nie powinienes (wiem latwo się mowi) odczuwac wstydu - napatrzyl sie na rozne przypadki (moze idz faceta), tylko dobrze wybierz, opinie itp itd, ale z doswiadczenia moge powiedziec, że efektu koncowego nikt nie zagwarantuje, wychodzę z założenia ze jezeli cos sprawia klopot to trzeba próbować to poprawic bo albo bedzie tak jak jest zle albo może lepiej.... ne sprobujesz nie bedziesz wiedzial, a czas leci..
w średnim wieku sądzę, że kobiety szukają męzczyzny nie tylko po to co on ma miedzy nogami...
Może i wiele racji w tym co piszecie. Ale zrozumcie w jakim miejscu mnie to stawia jako mężczyznę. Jakiś podgatunek. Nie będę robił zdjęć ale naprawdę wygląda to żenująco. Która normalna kobieta weźmie sobie starego kawalera bez doświadczenia i z takim czymś między nogami. No po co? Do czego miałbym być jej potrzebny?
Do bycia z nią, spędzania czasu, do rozmów, do dzielenia trosk i radości, do wyjazdu na wakacje i towarzyskich spotkań, do uprawiania sportu, hobby, do tego, by tak po prostu razem iść przez życie.
Możesz przecież poszukać kogoś, dla kogo seks nie jest istotny, a jedynie bliskość i obecność drugiego człowieka. Są takie kobiety!
Zupełnie inną kwestią jest, że w ogóle mężczyznom wydaje się, że my, kobiety, patrzymy na ich penisy tak jak oni sami - że je podziwiamy, otaczamy jakąś wyjątkową uwagą, że zachwycamy się, kiedy są duże. W ogromnej ilości przypadków to tak nie działa, bo o ile seks dla większości z nas, ale raz jeszcze zaznaczam, że nie wszystkich, jest ogromnie ważny, o tyle nie penis partnera jako taki.
Niezaduzy napisał/a:Może i wiele racji w tym co piszecie. Ale zrozumcie w jakim miejscu mnie to stawia jako mężczyznę. Jakiś podgatunek. Nie będę robił zdjęć ale naprawdę wygląda to żenująco. Która normalna kobieta weźmie sobie starego kawalera bez doświadczenia i z takim czymś między nogami. No po co? Do czego miałbym być jej potrzebny?
Do bycia z nią, spędzania czasu, do rozmów, do dzielenia trosk i radości, do wyjazdu na wakacje i towarzyskich spotkań, do uprawiania sportu, hobby, do tego, by tak po prostu razem iść przez życie.
Możesz przecież poszukać kogoś, dla kogo seks nie jest istotny, a jedynie bliskość i obecność drugiego człowieka. Są takie kobiety!Zupełnie inną kwestią jest, że w ogóle mężczyznom wydaje się, że my, kobiety, patrzymy na ich penisy tak jak oni sami - że je podziwiamy, otaczamy jakąś wyjątkową uwagą, że zachwycamy się, kiedy są duże. W ogromnej ilości przypadków to tak nie działa, bo o ile seks dla większości z nas, ale raz jeszcze zaznaczam, że nie wszystkich, jest ogromnie ważny, o tyle nie penis partnera jako taki.
Jest całe mnóstwo kobiet dla których seks nie jest istotny. Z jedną się nawet rozwiodłem miesiąc temu
Ale Ty masz w głowie tylko penis, penis, penis, penis... Chłopie, zryłeś sobie sam nieźle psychikę. To teraz zrób sobie przysługę i postaraj się to odkręcić.
Wiesz co jest złego we wszelkich kompleksach męskich tego typu: że mężczyzna skupia się na sobie, a od partnerki oczekuje by go pocieszała?
Tymczasem kobiety nie chcą mieć w łóżku dzieci..
Nie jest tak istotne jak wygląda Twój penis w nogawce ważniejsze jak będzie wyglądał wasz seks a to nie to samo co wygląd penisa zwłaszcza w spoczynku. Gdy np kobieta ma jakiś kompleks związany z ciałem też nie powinna oczekiwać że mężczyzna skupi się na jej "problemie" bo to zniszczy życie intymne.
W ten sposób inne rzeczy z całej gry miłosnej która ma na celu zbliżenie dwojki ludzi .
Jak to zrobią to już indywidualna sprawa.
Też zapytam: co miał na celu Twój post?
chce się wygadac bo nie ma z kim porozmawiać, moze to tu zrobic anonimowo a to tez jest trudne... tak sie życie ułożyło, cos spartaczyli w mlodosci a ze to sfera intymna, najedzony głodnego nie zrozumie...
mam nadzieję autorze, że wezmiesz sobie rady jakie tu dostales do serca, wezmiesz sie w garsc i zadziałasz... powodzenia..
Do bycia z nią, spędzania czasu, do rozmów, do dzielenia trosk i radości, do wyjazdu na wakacje i towarzyskich spotkań, do uprawiania sportu, hobby, do tego, by tak po prostu razem iść przez życie.
Możesz przecież poszukać kogoś, dla kogo seks nie jest istotny, a jedynie bliskość i obecność drugiego człowieka. Są takie kobiety!
Dokładnie tak
To może znajdź aseksualną partnerkę? Wtedy na nic nie będzie naciskać a Ty będziesz czuł się swobodnie. Kobiet aseksualnych na pewno jest więcej niż aseksualnych mężczyzn.
Po co mu aseksualna partnerka, bo już kolejna osoba to radzi i ja tak szczerze tej porady nie rozumiem. Przecież autor ma potrzeby, sam nie jest osobą aseksualna.
Po co mu aseksualna partnerka, bo już kolejna osoba to radzi i ja tak szczerze tej porady nie rozumiem. Przecież autor ma potrzeby, sam nie jest osobą aseksualna.
Dokładnie.
Gdyby autor był aseksualny to by raczej takiego tematu nie zakładał ![]()
To, że ktoś nie uprawiał seksu nie znaczy, że jest aseksualny.
Moim zdaniem autor właśnie chce tego seksu, ale też bliskości w innych sferach z kobietą.
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Jak pisałem wcześniej. Niczego nie oczekuję. W moim przypadku nic się nie da zrobić. Chciałem tylko podzielić się swoimi przemysleniami. Oczywiście muszę pogodzić się z swoim losem. Nie uzalam się choć brakuje mi bliskości. Nie mam pretensji do kobiet że mnie nie chcą. Wcale mnie to nie dziwi.
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Jak pisałem wcześniej. Niczego nie oczekuję. W moim przypadku nic się nie da zrobić. Chciałem tylko podzielić się swoimi przemysleniami. Oczywiście muszę pogodzić się z swoim losem. Nie uzalam się choć brakuje mi bliskości. Nie mam pretensji do kobiet że mnie nie chcą. Wcale mnie to nie dziwi.
Oczywiście, że się da zrobić. Ty po prostu nie chcesz nic zrobić lub nie masz na to energii życiowej.
Boisz się też ewentualnej porażki, odrzucenia. Ale to jest część życia. Po porażce, odrzuceniu podnosisz się i dalej próbujesz.
Miałem podobny problem z seksualnością do Twojego.
Jakoś wychodzę na ludzi
Więc się da kolego.
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Jak pisałem wcześniej. Niczego nie oczekuję. W moim przypadku nic się nie da zrobić. Chciałem tylko podzielić się swoimi przemysleniami. Oczywiście muszę pogodzić się z swoim losem. Nie uzalam się choć brakuje mi bliskości. Nie mam pretensji do kobiet że mnie nie chcą. Wcale mnie to nie dziwi.
Czyli dwie strony porad i nic do Ciebie nie dotarło...
Grzecznie podziekowalem. Nie macie pojęcia co piszecie. Naprawdę równie dobrze mógłbym być bez członka i takie same byłyby szanse. Proszę nie stawiać się w mojej sytuacji. Nie wiecie jak to wygląda.
Grzecznie podziekowalem. Nie macie pojęcia co piszecie. Naprawdę równie dobrze mógłbym być bez członka i takie same byłyby szanse. Proszę nie stawiać się w mojej sytuacji. Nie wiecie jak to wygląda.
Bardzo podobną sytuację miałem. Więc tak mam pojęcie i to duże ![]()
Z tą różnicą, że ja jakieś tam obcowanie z kobietami miałem, jakieś luźne związki, ale bez seksu.
A wiek? To tylko liczba. Nie żyj przeszłością, bo to Cię zniszczy. Masz jeszcze masę świetnych lat do przeżycia.
Mikropenis to do 4 centymetrów. Więc nie gadaj, ze go masz, bo nie masz.
Zresztą chcesz to przeczytaj moją pokręconą na maxa historię. Jest w tematach.
I wiesz skąd to wszystko się wzięło? Te całe porąbane akcje z mojego tematu. Cały jad, cała toksyczność. Z powodu frustracji seksualnej.
Co jest po prostu normalne i ludzkie. Energia seksualna to najpotężniejsza energia w naszym ciele.
Miałem masę kompleksów. Popadłem w nałóg porno, jąkałem się, czasem do teraz potrafię się zaciąć od czasu do czasu, byłem gruby. Co ciekawe mówiłem, że mam penisa 7 cm. Ale chciałem tym zamaskować inny defekt. Myslałem, że mały penis to mniejszy obciach niż stulejka.
Pomógł mi seksuolog/psycholog, urolog.
Urolog wyleczył mój kompleks. Seksuolog naprostował światopogląd i powiedział jak to wszystko działa.
A wiesz co mnie najbardziej boli? Że chyba straciłem kobietę z tematu na zawsze przez tą całą seksualną frustrację która generowała toksyczność za każdym razem gdy między nami poruszany był temat chociażby ocierający się minimalnie seksualnością. Za każdym razem ją to tak bolało, cały czas płakała. A ja tego nie widziałem, bo byłem zaślepiony swoimi brakami.
Więc nie popełnij mojego błędu ![]()
"Nie uzalam się"
Nie no wcale. Z altruistycznych pobudek postanowiłeś podzielić się z nami cenną opinia. Ani trochę nie przyszedłeś się poużalać
Seks nie kończy się na penisie.
A gdzie język i palce? Ciekawe jak np. lesbijki na siebie lecą nie mając penisów? WOW
Seks jest w głowie.
Napisałam, bo dawno się tak nie wyśmiałam na forum. Ty jojczysz, że Ci stoi, wszyscy coś doradzają, a Ty dalej jojczysz, że stoi. Dziwne.
Graty Misnix.
Mówiąc krótko chłopie, nie bądź głupi jak penis
Otwórz oczy. To wszystko nie jest takie czarno-białe jak Ci się wydaje, a Ty nie jesteś jakiś stracony.
Grzecznie podziekowalem. Nie macie pojęcia co piszecie. Naprawdę równie dobrze mógłbym być bez członka i takie same byłyby szanse. Proszę nie stawiać się w mojej sytuacji. Nie wiecie jak to wygląda.
Tu na forum w co drugim temacie są narzekania panów na żony, które unikają współżycia.
Chlopie, jesteś idealnym kandydatem!!! Powinieneś być rozchwytywany ![]()
Ok mozesz miec malego i bardzo nieestetycznego penisa i to jest problem, ale faceta powinno cechowac rozwiazywanie problemow, a Ty z nim przegrywasz, i z pewnoscia nie tylko z tym. Wiec to sie sprowadza do sily charakteru
Dajcie spokój z tą terapią. Co z tego że facet pójdzie na terapię, poczuje się pewny siebie itd jak znajdzie kobietę, która go wyśmieje albo palnie coś głupiego i od razu odechce mu się seksu i kobiet i załamie się jeszcze bardziej? Jeśli człowiek ma ogromny problem, jakim jest kompleks fizyczny i nie potrafi tego w sobie zaakceptować przez całe życie to warto może pomyśleć o operacji, bo chyba są metody przedłużania penisa? Nie ma co się katować, bo te kompleksy mogą naprawdę zniszczyć mu życie.
Dajcie spokój z tą terapią. Co z tego że facet pójdzie na terapię, poczuje się pewny siebie itd jak znajdzie kobietę, która go wyśmieje albo palnie coś głupiego i od razu odechce mu się seksu i kobiet i załamie się jeszcze bardziej? Jeśli człowiek ma ogromny problem, jakim jest kompleks fizyczny i nie potrafi tego w sobie zaakceptować przez całe życie to warto może pomyśleć o operacji, bo chyba są metody przedłużania penisa? Nie ma co się katować, bo te kompleksy mogą naprawdę zniszczyć mu życie.
Może dlatego, że nikt z nas tutaj nie wie, na ile to kompleks, a na ile defekt fizyczny? To tylko lekarz oceni i terapeuta właśnie.
Jeżeli mnie nie podobałaby się moja prawa ręka, to nikt by mi jej nie zoperował ot tak, musiałabym udowodnić, że coś z nią jest nie tak. I przejść komplet badań w tym kierunku.
Terapia by Autorowi pomogła właśnie w tym, żeby nie zamykał się w sobie, jeżeli faktycznie spotka kogoś, kto go wyśmieje albo palnie coś głupiego.
Dajcie spokój z tą terapią. Co z tego że facet pójdzie na terapię, poczuje się pewny siebie itd jak znajdzie kobietę, która go wyśmieje albo palnie coś głupiego i od razu odechce mu się seksu i kobiet i załamie się jeszcze bardziej? Jeśli człowiek ma ogromny problem, jakim jest kompleks fizyczny i nie potrafi tego w sobie zaakceptować przez całe życie to warto może pomyśleć o operacji, bo chyba są metody przedłużania penisa? Nie ma co się katować, bo te kompleksy mogą naprawdę zniszczyć mu życie.
Nie ma czegoś takiego jak wydłużanie penisa na stałe ![]()
Są jakieś kwasy które działają na jakiś czas.
Jestem prawie na pewno przekonany, że to defekt fizyczny który jest do odratowania, w sensie przywrócenie penisa do tych średnich 12 centymetrów. Ale trzeba chcieć.
Skąd? Sam przerobiłem kilku urologów i jednego seksuologa w ostatnim czasie.
Dajcie spokój z tą terapią. Co z tego że facet pójdzie na terapię, poczuje się pewny siebie itd jak znajdzie kobietę, która go wyśmieje albo palnie coś głupiego i od razu odechce mu się seksu i kobiet i załamie się jeszcze bardziej?
Po to między innymi jest terapia, żeby do takiej sytuacji nie doszło, a póki co Autor zamknął się na WSZELKIE kontakty międzyludzkie, dokładnie tak, jakby cała (i dla wszystkich) jego wartość zaczynała się i kończyła na penisie, którego w zwykłych, towarzyskich sytuacjach przecież nawet nie widać.
Mało tego, Autor zupełnie się poddał, a tego, co siedzi w jego głowie, nie naprawi żadna operacja, nawet jeśli tak mógłby to sobie wyobrażać. Pomijam przy tym, że operacją też nie wykazuje zainteresowania.
Rózne penisy widzialam i na 100%, to czy bylam zainteresowana jakimś facetem, mialo zero związku z jego wackiem. O wiele bardziej liczylo się jak gościu ogólnie wygląda, czy jest wysportowany, co ma w glowie i jaki jest z charakteru, a nie czy ma penisa 8 czy 18 cm i w która stronę się mu wykrzywia w zwodzie.
Jasne, że nie poznajesz zadnych kobiet, bo sie do nich nie odzywasz. Jak one maja się Toba zainteresować jak nic o Tobie nie wiedzą? Tobie naprawdę jest potrzebny dobry terapeuta, który doda Ci poczucia pewności siebie i pomoze wyjść z kompleksów.
Rozumiem problem ale ewidentnie autor użala się nad sobą. I chyba to bardziej zniecheca kobiety do relacji z takim facetem niz 8cm. Szczerze to akurat dla mnie najwazniejsza jest osobowość, więź emocjonalna. Byłabym nawet z niepełnosprawnym facetem ale z tym ktòrego chcę . Złe podejscue, brak znajomosci kobiet i jedno wielkie użalanie się nad sobą.
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Brak nadziei
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024