29 letni impotent - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 94 ]

Temat: 29 letni impotent

Cześć wszystkim,

Od prawie 1.5 roku jestem w związku z chłopakiem, mamy oboje po 29 lat. Kiedy się poznaliśmy oboje byliśmy bardzo niedoświdczeni, on był wcześniej w poważnym związku, ale długo czekał z seksem, a potem niedługo po tym jak zaczęli ona mu powiedziała, że go nie kocha i nigdy nie kochała. Ja byłam w związkach, ale nie zakochałam się.

Na początku pieściliśmy się, wszystko było zawsze ok, miał erekcję nawet jak leżeliśmy przytuleni. Problem pojawił się kiedy zaczęliśmy współzyć, przy 3 razie, potem ten problem się utrzymywał, ale sam minął. Niestety od tamtej pory te fale wracają, czasem jest dobrze, za każdym razem wychodzi, potem problem wraca znikąd.

Mój chłopak badał się, wszystko jest ok, był już u 2 seksuologów, u psychoterapeuty, ale to nic nie daje. Obecnie jest sytuacja gdzie od miesiąca udało się uprawiać seks 2 razy. O zaplanowanym seksie np na walentynki czy urodziny albo na wyjeździe mogę zapomnieć, bo on się blokuje i nigdy nie ma szans. Kiedy jest zablokowany nie działają leki, pieszczoty, nic.

Jestem na skraju wyczerpania, mam wysokie libido, uwielbiam seks, a sama już się zniechęciłam, bo wiem, że jest duża szansa, że nie wyjdzie. Czuję wtedy upokożenie, spada mi samoocena, czuję frustrację, często ten problem prowadzi do kłótni, nieprzespanych nocy. 

Pewnie zastanawiacie się czemu z nim jestem.. bardzo go Kocham, jest cudownym człowiekiem, wszystko inne między nami się dobrze układa, zależy mi na nim, próbowałam mu pomóc, ale to na nic.. no i są okresy kiedy nam się udaje, jest wtedy namiętnie, cudownie, jest mi z nim dobrze w łóżku. Doradźcie coś jeśli miałyście/mieliście podobne doświadczenia. Jeśli to się nie poprawi, odejdę, bo kocham go, ale muszę też myśleć o sobie..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: 29 letni impotent
HelloWorld napisał/a:

Cześć wszystkim,

Od prawie 1.5 roku jestem w związku z chłopakiem, mamy oboje po 29 lat. Kiedy się poznaliśmy oboje byliśmy bardzo niedoświdczeni, on był wcześniej w poważnym związku, ale długo czekał z seksem, a potem niedługo po tym jak zaczęli ona mu powiedziała, że go nie kocha i nigdy nie kochała. Ja byłam w związkach, ale nie zakochałam się.

Na początku pieściliśmy się, wszystko było zawsze ok, miał erekcję nawet jak leżeliśmy przytuleni. Problem pojawił się kiedy zaczęliśmy współzyć, przy 3 razie, potem ten problem się utrzymywał, ale sam minął. Niestety od tamtej pory te fale wracają, czasem jest dobrze, za każdym razem wychodzi, potem problem wraca znikąd.

Mój chłopak badał się, wszystko jest ok, był już u 2 seksuologów, u psychoterapeuty, ale to nic nie daje. Obecnie jest sytuacja gdzie od miesiąca udało się uprawiać seks 2 razy. O zaplanowanym seksie np na walentynki czy urodziny albo na wyjeździe mogę zapomnieć, bo on się blokuje i nigdy nie ma szans. Kiedy jest zablokowany nie działają leki, pieszczoty, nic.

Jestem na skraju wyczerpania, mam wysokie libido, uwielbiam seks, a sama już się zniechęciłam, bo wiem, że jest duża szansa, że nie wyjdzie. Czuję wtedy upokożenie, spada mi samoocena, czuję frustrację, często ten problem prowadzi do kłótni, nieprzespanych nocy. 

Pewnie zastanawiacie się czemu z nim jestem.. bardzo go Kocham, jest cudownym człowiekiem, wszystko inne między nami się dobrze układa, zależy mi na nim, próbowałam mu pomóc, ale to na nic.. no i są okresy kiedy nam się udaje, jest wtedy namiętnie, cudownie, jest mi z nim dobrze w łóżku. Doradźcie coś jeśli miałyście/mieliście podobne doświadczenia. Jeśli to się nie poprawi, odejdę, bo kocham go, ale muszę też myśleć o sobie..

Jednak coś jest nie tak skoro nie wychodzi.... moze trzeba skorzystać w pomocy urologa? Zrobic wszystkie badania ogólne. Czesto to pojawiajace się choroby dają taki efekt. Np. Cukrzyca czy inne... powinien skontaktiwac sie z lekarzem rodzinnym a ten go pokieruje.  Fakt jest taki że coś suę dzieje. To nie jest normalne.

3

Odp: 29 letni impotent

Uzależnienie od pornografii, może od lat to robił zanim Cię poznał, teraz ma już nieodwracalne zmiany w mózgu.

4

Odp: 29 letni impotent
Max901 napisał/a:

Uzależnienie od pornografii, może od lat to robił zanim Cię poznał, teraz ma już nieodwracalne zmiany w mózgu.

co ma mózg do hydrauliki?

5

Odp: 29 letni impotent
Petra44 napisał/a:
HelloWorld napisał/a:

Cześć wszystkim,

Od prawie 1.5 roku jestem w związku z chłopakiem, mamy oboje po 29 lat. Kiedy się poznaliśmy oboje byliśmy bardzo niedoświdczeni, on był wcześniej w poważnym związku, ale długo czekał z seksem, a potem niedługo po tym jak zaczęli ona mu powiedziała, że go nie kocha i nigdy nie kochała. Ja byłam w związkach, ale nie zakochałam się.

Na początku pieściliśmy się, wszystko było zawsze ok, miał erekcję nawet jak leżeliśmy przytuleni. Problem pojawił się kiedy zaczęliśmy współzyć, przy 3 razie, potem ten problem się utrzymywał, ale sam minął. Niestety od tamtej pory te fale wracają, czasem jest dobrze, za każdym razem wychodzi, potem problem wraca znikąd.

Mój chłopak badał się, wszystko jest ok, był już u 2 seksuologów, u psychoterapeuty, ale to nic nie daje. Obecnie jest sytuacja gdzie od miesiąca udało się uprawiać seks 2 razy. O zaplanowanym seksie np na walentynki czy urodziny albo na wyjeździe mogę zapomnieć, bo on się blokuje i nigdy nie ma szans. Kiedy jest zablokowany nie działają leki, pieszczoty, nic.

Jestem na skraju wyczerpania, mam wysokie libido, uwielbiam seks, a sama już się zniechęciłam, bo wiem, że jest duża szansa, że nie wyjdzie. Czuję wtedy upokożenie, spada mi samoocena, czuję frustrację, często ten problem prowadzi do kłótni, nieprzespanych nocy. 

Pewnie zastanawiacie się czemu z nim jestem.. bardzo go Kocham, jest cudownym człowiekiem, wszystko inne między nami się dobrze układa, zależy mi na nim, próbowałam mu pomóc, ale to na nic.. no i są okresy kiedy nam się udaje, jest wtedy namiętnie, cudownie, jest mi z nim dobrze w łóżku. Doradźcie coś jeśli miałyście/mieliście podobne doświadczenia. Jeśli to się nie poprawi, odejdę, bo kocham go, ale muszę też myśleć o sobie..

Jednak coś jest nie tak skoro nie wychodzi.... moze trzeba skorzystać w pomocy urologa? Zrobic wszystkie badania ogólne. Czesto to pojawiajace się choroby dają taki efekt. Np. Cukrzyca czy inne... powinien skontaktiwac sie z lekarzem rodzinnym a ten go pokieruje.  Fakt jest taki że coś suę dzieje. To nie jest normalne.

Miał badania krwi, USG, wszystko jest ok pod kątem zdrowotnym. Ma niedowagę i nieco podniesiony cukier, ale lekarze nie wskazali, że to problem.

6

Odp: 29 letni impotent

Wbrew pozorom, bardzo wiele.

7 Ostatnio edytowany przez HelloWorld (2021-03-22 14:48:00)

Odp: 29 letni impotent
Max901 napisał/a:

Uzależnienie od pornografii, może od lat to robił zanim Cię poznał, teraz ma już nieodwracalne zmiany w mózgu.

Twierdzi, że rzadko oglądał, ale nawet jeśli, to czemu przez 2 miesiące przy pieszczotach nie miał nigdy problemu? A robiliśmy to czasem codziennie po kilka razy. Problem się pojawił przy seksie.
Wiem, że oglądał, nie wiem jak dużo.

8

Odp: 29 letni impotent
Petra44 napisał/a:
Max901 napisał/a:

Uzależnienie od pornografii, może od lat to robił zanim Cię poznał, teraz ma już nieodwracalne zmiany w mózgu.

co ma mózg do hydrauliki?

Pornografia działa na mózg, jak każda inna silna używka. Od uzależnienia się człowiek nie uwolni, a szkody nim spowodowanym będą dawały we znaki.

9 Ostatnio edytowany przez HelloWorld (2021-03-22 14:51:07)

Odp: 29 letni impotent
Lucyfer666 napisał/a:
Petra44 napisał/a:
Max901 napisał/a:

Uzależnienie od pornografii, może od lat to robił zanim Cię poznał, teraz ma już nieodwracalne zmiany w mózgu.

co ma mózg do hydrauliki?

Pornografia działa na mózg, jak każda inna silna używka. Od uzależnienia się człowiek nie uwolni, a szkody nim spowodowanym będą dawały we znaki.

Czyli to już koniec?
Mi się nadal wydaje, że to psychika. Wystarczy, że mam okres, a on nie ma nagle problemów z erekcją, bo wie, że do niczego nie dojdzie. Raz mieliśmy taki czas kiedy nic nie wychodziło, upiliśmy się wieczorem i robilośmy to 4 razy w ciągu nocy.

10

Odp: 29 letni impotent
HelloWorld napisał/a:
Petra44 napisał/a:
HelloWorld napisał/a:

Cześć wszystkim,

Od prawie 1.5 roku jestem w związku z chłopakiem, mamy oboje po 29 lat. Kiedy się poznaliśmy oboje byliśmy bardzo niedoświdczeni, on był wcześniej w poważnym związku, ale długo czekał z seksem, a potem niedługo po tym jak zaczęli ona mu powiedziała, że go nie kocha i nigdy nie kochała. Ja byłam w związkach, ale nie zakochałam się.

Na początku pieściliśmy się, wszystko było zawsze ok, miał erekcję nawet jak leżeliśmy przytuleni. Problem pojawił się kiedy zaczęliśmy współzyć, przy 3 razie, potem ten problem się utrzymywał, ale sam minął. Niestety od tamtej pory te fale wracają, czasem jest dobrze, za każdym razem wychodzi, potem problem wraca znikąd.

Mój chłopak badał się, wszystko jest ok, był już u 2 seksuologów, u psychoterapeuty, ale to nic nie daje. Obecnie jest sytuacja gdzie od miesiąca udało się uprawiać seks 2 razy. O zaplanowanym seksie np na walentynki czy urodziny albo na wyjeździe mogę zapomnieć, bo on się blokuje i nigdy nie ma szans. Kiedy jest zablokowany nie działają leki, pieszczoty, nic.

Jestem na skraju wyczerpania, mam wysokie libido, uwielbiam seks, a sama już się zniechęciłam, bo wiem, że jest duża szansa, że nie wyjdzie. Czuję wtedy upokożenie, spada mi samoocena, czuję frustrację, często ten problem prowadzi do kłótni, nieprzespanych nocy. 

Pewnie zastanawiacie się czemu z nim jestem.. bardzo go Kocham, jest cudownym człowiekiem, wszystko inne między nami się dobrze układa, zależy mi na nim, próbowałam mu pomóc, ale to na nic.. no i są okresy kiedy nam się udaje, jest wtedy namiętnie, cudownie, jest mi z nim dobrze w łóżku. Doradźcie coś jeśli miałyście/mieliście podobne doświadczenia. Jeśli to się nie poprawi, odejdę, bo kocham go, ale muszę też myśleć o sobie..

Jednak coś jest nie tak skoro nie wychodzi.... moze trzeba skorzystać w pomocy urologa? Zrobic wszystkie badania ogólne. Czesto to pojawiajace się choroby dają taki efekt. Np. Cukrzyca czy inne... powinien skontaktiwac sie z lekarzem rodzinnym a ten go pokieruje.  Fakt jest taki że coś suę dzieje. To nie jest normalne.

Miał badania krwi, USG, wszystko jest ok pod kątem zdrowotnym. Ma niedowagę i nieco podniesiony cukier, ale lekarze nie wskazali, że to problem.

Podniesiony cukier to problem!!! To moze byc przyczyna tej dysfunkcji. Zwlaszcza że to nue cukrzyca typu2 bo jest chudy tylko typu1. Wszystkie choroby wplywajace na naczynia i krazenie krwi wplywają na erekcje. Zaburzenia erekcji to objaw przepowiadajacy. Samo nie przejdzie.

11

Odp: 29 letni impotent
Petra44 napisał/a:
HelloWorld napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Jednak coś jest nie tak skoro nie wychodzi.... moze trzeba skorzystać w pomocy urologa? Zrobic wszystkie badania ogólne. Czesto to pojawiajace się choroby dają taki efekt. Np. Cukrzyca czy inne... powinien skontaktiwac sie z lekarzem rodzinnym a ten go pokieruje.  Fakt jest taki że coś suę dzieje. To nie jest normalne.

Miał badania krwi, USG, wszystko jest ok pod kątem zdrowotnym. Ma niedowagę i nieco podniesiony cukier, ale lekarze nie wskazali, że to problem.

Podniesiony cukier to problem!!! To moze byc przyczyna tej dysfunkcji. Zwlaszcza że to nue cukrzyca typu2 bo jest chudy tylko typu1. Wszystkie choroby wplywajace na naczynia i krazenie krwi wplywają na erekcje. Zaburzenia erekcji to objaw przepowiadajacy. Samo nie przejdzie.

Tyle, że miał lekko podniesiony cukier rano. Krzywa cukrzycowa i insulinowa wyszły ok.

12 Ostatnio edytowany przez Petra44 (2021-03-22 14:56:47)

Odp: 29 letni impotent
HelloWorld napisał/a:
Petra44 napisał/a:
HelloWorld napisał/a:

Miał badania krwi, USG, wszystko jest ok pod kątem zdrowotnym. Ma niedowagę i nieco podniesiony cukier, ale lekarze nie wskazali, że to problem.

Podniesiony cukier to problem!!! To moze byc przyczyna tej dysfunkcji. Zwlaszcza że to nue cukrzyca typu2 bo jest chudy tylko typu1. Wszystkie choroby wplywajace na naczynia i krazenie krwi wplywają na erekcje. Zaburzenia erekcji to objaw przepowiadajacy. Samo nie przejdzie.

Tyle, że miał lekko podniesiony cukier rano. Krzywa cukrzycowa i insulinowa wyszły ok.

Badania trzeba powtarzać a cukier codziennie mierzyć. A jakie ma cisnienie? Bierzejakieś leki? Bo leki tez wplywają na erekcje

13

Odp: 29 letni impotent
HelloWorld napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
Petra44 napisał/a:

co ma mózg do hydrauliki?

Pornografia działa na mózg, jak każda inna silna używka. Od uzależnienia się człowiek nie uwolni, a szkody nim spowodowanym będą dawały we znaki.

Czyli to już koniec?
Mi się nadal wydaje, że to psychika. Wystarczy, że mam okres, a on nie ma nagle problemów z erekcją, bo wie, że do niczego nie dojdzie. Raz mieliśmy taki czas kiedy nic nie wychodziło, upiliśmy się wieczorem i robilośmy to 4 razy w ciągu nocy.

To tutaj seksuolog tylko pomoze.

14

Odp: 29 letni impotent

Jak dla mnie tutaj sprawa jest jasna. Jeżeli problem pojawia się w określonych sytuacjach (zaplanowany seks), a nie pojawia się wtedy gdy do seksu na pewno nie dojdzie (okres) lub gdy poziom stresu jest obniżony alkoholem, no to wybitnie niefortunną korelacją byłoby tutaj gdyby jednak zaburzenia erekcji miały podłoże zdrowotne. Jak dla mnie cały problem tkwi w głowie Twojego partnera.
Wspomniałaś o seksuologach i psychoterapeucie - czy te terapie miały szanse potrwać, czy poszedł tam tylko kilka razy?

Twój partner zdaje się mieć ogromny lęk przed rozczarowaniem i niesprostaniem oczekiwań partnerki. Jeżeli problem z erekcją doprowadził do kłótni, to prawdopodobnie dodatkowo narósł w jego oczach. Pętla wyglądała na początku pewnie tak: on boi się, że nie sprosta - stres uniemożliwia utrzymanie erekcji - lęk się spełnił - on boi się, że nie sprosta. Teraz dołożyły się kolejne elementy: unikanie stosunku by nie mierzyć się z lękiem, zmuszanie się do stosunku by spełnić Twoje potrzeby, kolejny lęk o Twoje emocje, gdy się nie uda.

Ktoś tutaj wspomniał o pornografii - rzeczywiście jeżeli oglądał jej dużo i przyjął to za wzorzec jak seks powinien wyglądać, to rzeczywiście odstawienie porno powinno być jednym z pierwszych działań.
Ogólnie jak w każdej nerwicy trzeba złamać w któryś momencie koło lęku. Paradoksalnie, jeżeli on prawdziwie zaakceptuje, że ta erekcja nie zawsze będzie i Ty zaakceptujesz, że tak się może zdarzać, to zdejmiecie z siebie ogromny stres. Ten sam stres, który go teraz blokuje.
Uważam jednak, że powinien dalej szukać terapii.

15

Odp: 29 letni impotent

Dziękuję za merytoryczną odpowiedź.
Chodzi do seksuologa od pół roku, pierwszy był słaby, więc to już drugi. Niedawno seksuolog powiedział, że nic więcej nie zdziała, więc musi mieć psychoterapię, ale w sumie chodzi teraz do 2 lekarzy jednocześnie.
Problem w tym, że ja też już mam dość. Jak się nie uda 2 razy to jest jeszcze ok, ale po 4 nieudanym sama się nakręcam i mam juz dość zaciskania zębów. Kiedyś mi to lepiej szło, ale to już rok i nic nie działa. potem przychodzi okres kiedy nie ma problemu (najdłużej to były 3 tygodnie), a potem cykl się powtarza. Nie wiem czy mam iść z nim teraz na terapię czy szukać nowych leków - może gdyby wiedział, że jest rozwiązanie (plan B) jak nie wyjdzie to by się mniej stresował...

16

Odp: 29 letni impotent
HelloWorld napisał/a:

Dziękuję za merytoryczną odpowiedź.
Chodzi do seksuologa od pół roku, pierwszy był słaby, więc to już drugi. Niedawno seksuolog powiedział, że nic więcej nie zdziała, więc musi mieć psychoterapię, ale w sumie chodzi teraz do 2 lekarzy jednocześnie.
Problem w tym, że ja też już mam dość. Jak się nie uda 2 razy to jest jeszcze ok, ale po 4 nieudanym sama się nakręcam i mam juz dość zaciskania zębów. Kiedyś mi to lepiej szło, ale to już rok i nic nie działa. potem przychodzi okres kiedy nie ma problemu (najdłużej to były 3 tygodnie), a potem cykl się powtarza. Nie wiem czy mam iść z nim teraz na terapię czy szukać nowych leków - może gdyby wiedział, że jest rozwiązanie (plan B) jak nie wyjdzie to by się mniej stresował...

Znam prof.med i seksuologa ktiry zajmuje się zaburzeniami erekcji głòwnie przedwszesnym wytryskiem ale innymi też. Razem sie do niego zgłasza. Czyli para. Ma dobre efekty ale jest z warszawy i wyklada w lublinie. Moze warto z kogoś takiego skorzystać?

17

Odp: 29 letni impotent
Petra44 napisał/a:
HelloWorld napisał/a:

Dziękuję za merytoryczną odpowiedź.
Chodzi do seksuologa od pół roku, pierwszy był słaby, więc to już drugi. Niedawno seksuolog powiedział, że nic więcej nie zdziała, więc musi mieć psychoterapię, ale w sumie chodzi teraz do 2 lekarzy jednocześnie.
Problem w tym, że ja też już mam dość. Jak się nie uda 2 razy to jest jeszcze ok, ale po 4 nieudanym sama się nakręcam i mam juz dość zaciskania zębów. Kiedyś mi to lepiej szło, ale to już rok i nic nie działa. potem przychodzi okres kiedy nie ma problemu (najdłużej to były 3 tygodnie), a potem cykl się powtarza. Nie wiem czy mam iść z nim teraz na terapię czy szukać nowych leków - może gdyby wiedział, że jest rozwiązanie (plan B) jak nie wyjdzie to by się mniej stresował...

Znam prof.med i seksuologa ktiry zajmuje się zaburzeniami erekcji głòwnie przedwszesnym wytryskiem ale innymi też. Razem sie do niego zgłasza. Czyli para. Ma dobre efekty ale jest z warszawy i wyklada w lublinie. Moze warto z kogoś takiego skorzystać?

Mogę prosić o kontakt do tego lekarza?

18

Odp: 29 letni impotent
HelloWorld napisał/a:
Petra44 napisał/a:
HelloWorld napisał/a:

Dziękuję za merytoryczną odpowiedź.
Chodzi do seksuologa od pół roku, pierwszy był słaby, więc to już drugi. Niedawno seksuolog powiedział, że nic więcej nie zdziała, więc musi mieć psychoterapię, ale w sumie chodzi teraz do 2 lekarzy jednocześnie.
Problem w tym, że ja też już mam dość. Jak się nie uda 2 razy to jest jeszcze ok, ale po 4 nieudanym sama się nakręcam i mam juz dość zaciskania zębów. Kiedyś mi to lepiej szło, ale to już rok i nic nie działa. potem przychodzi okres kiedy nie ma problemu (najdłużej to były 3 tygodnie), a potem cykl się powtarza. Nie wiem czy mam iść z nim teraz na terapię czy szukać nowych leków - może gdyby wiedział, że jest rozwiązanie (plan B) jak nie wyjdzie to by się mniej stresował...

Znam prof.med i seksuologa ktiry zajmuje się zaburzeniami erekcji głòwnie przedwszesnym wytryskiem ale innymi też. Razem sie do niego zgłasza. Czyli para. Ma dobre efekty ale jest z warszawy i wyklada w lublinie. Moze warto z kogoś takiego skorzystać?

Mogę prosić o kontakt do tego lekarza?

Wysłałam maila

19

Odp: 29 letni impotent
Petra44 napisał/a:
HelloWorld napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Znam prof.med i seksuologa ktiry zajmuje się zaburzeniami erekcji głòwnie przedwszesnym wytryskiem ale innymi też. Razem sie do niego zgłasza. Czyli para. Ma dobre efekty ale jest z warszawy i wyklada w lublinie. Moze warto z kogoś takiego skorzystać?

Mogę prosić o kontakt do tego lekarza?

Wysłałam maila

Dziękuję bardzo!

20 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2021-03-22 19:00:37)

Odp: 29 letni impotent
Max901 napisał/a:

Uzależnienie od pornografii, może od lat to robił zanim Cię poznał, teraz ma już nieodwracalne zmiany w mózgu.

Cóż za bzdury!!!!
Uzależnić się można psychicznie.....ale nie zmiany w mózgu...nieodwracalne....też coś.

Problemy zdrowotne plus narastający stres to recepta na kłopoty.
Niech spróbuje tabletki z sildenafilem. Pomaga ..jak pozbędzie sie stresu to będzie mógł je odstawić.

21

Odp: 29 letni impotent
zwyczajny gość napisał/a:
Max901 napisał/a:

Uzależnienie od pornografii, może od lat to robił zanim Cię poznał, teraz ma już nieodwracalne zmiany w mózgu.

Cóż za bzdury!!!!
Uzależnić się można psychicznie.....ale nie zmiany w mózgu...nieodwracalne....też coś.

Problemy zdrowotne plus narastający stres to recepta na kłopoty.
Niech spróbuje tabletki z sildenafilem. Pomaga ..jak pozbędzie sie stresu to będzie mógł je odstawić.

To głupi pomysł

Odp: 29 letni impotent
Petra44 napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:
Max901 napisał/a:

Uzależnienie od pornografii, może od lat to robił zanim Cię poznał, teraz ma już nieodwracalne zmiany w mózgu.

Cóż za bzdury!!!!
Uzależnić się można psychicznie.....ale nie zmiany w mózgu...nieodwracalne....też coś.

Problemy zdrowotne plus narastający stres to recepta na kłopoty.
Niech spróbuje tabletki z sildenafilem. Pomaga ..jak pozbędzie sie stresu to będzie mógł je odstawić.

To głupi pomysł

Tak, tak....wiesz lepiej smile
Po to są te tabletki. One nie leczą, ale dzięki nim można się pozbyć narastającego stresu. 25 mg jest bezpieczne.

23

Odp: 29 letni impotent
zwyczajny gość napisał/a:
Petra44 napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

Cóż za bzdury!!!!
Uzależnić się można psychicznie.....ale nie zmiany w mózgu...nieodwracalne....też coś.

Problemy zdrowotne plus narastający stres to recepta na kłopoty.
Niech spróbuje tabletki z sildenafilem. Pomaga ..jak pozbędzie sie stresu to będzie mógł je odstawić.

To głupi pomysł

Tak, tak....wiesz lepiej smile z
Po to są te tabletki. One nie leczą, ale dzięki nim można się pozbyć narastającego stresu. 25 mg jest bezpieczne.

Oczywiscie , że wiem lepiej. Bzdury pleciesz

24

Odp: 29 letni impotent
zwyczajny gość napisał/a:
Petra44 napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

Cóż za bzdury!!!!
Uzależnić się można psychicznie.....ale nie zmiany w mózgu...nieodwracalne....też coś.

Problemy zdrowotne plus narastający stres to recepta na kłopoty.
Niech spróbuje tabletki z sildenafilem. Pomaga ..jak pozbędzie sie stresu to będzie mógł je odstawić.

To głupi pomysł

Tak, tak....wiesz lepiej smile
Po to są te tabletki. One nie leczą, ale dzięki nim można się pozbyć narastającego stresu. 25 mg jest bezpieczne.

Po tej substancji rozmywa mu się obraz. Nie wiem czy to kwestia dawki, lek był zapisany przez urlologa. Potem od seksuologa dostał inną substancję, 2 razy brał i nic..

25 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2021-03-22 19:36:47)

Odp: 29 letni impotent
Petra44 napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:
Petra44 napisał/a:

To głupi pomysł

Tak, tak....wiesz lepiej smile z
Po to są te tabletki. One nie leczą, ale dzięki nim można się pozbyć narastającego stresu. 25 mg jest bezpieczne.

Oczywiscie , że wiem lepiej. Bzdury pleciesz

Brałaśt ? Hahaha

HelloWorld napisał/a:

Po tej substancji rozmywa mu się obraz. Nie wiem czy to kwestia dawki, lek był zapisany przez urlologa. Potem od seksuologa dostał inną substancję, 2 razy brał i nic..

Bo pewnie za duża dawka. Viagra to 100 mg.  Trzeba zacząć od niższej.
Leki są różne, ale substancja czynna jest ta sama. W lekach bez recepty jest 25mg. Ale trzeba wyeliminować stres.
Oczywiście też inne choroby mają wpływ....nadciśnienie, cukrzyca.

26

Odp: 29 letni impotent
HelloWorld napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:
Petra44 napisał/a:

To głupi pomysł

Tak, tak....wiesz lepiej smile
Po to są te tabletki. One nie leczą, ale dzięki nim można się pozbyć narastającego stresu. 25 mg jest bezpieczne.

Po tej substancji rozmywa mu się obraz. Nie wiem czy to kwestia dawki, lek był zapisany przez urlologa. Potem od seksuologa dostał inną substancję, 2 razy brał i nic..

Mówilam ze to bzdury. Dobrze że nie brał bo powaznym skutkiem ubocznym tego leku jest oprocz przelomow nadcisnieniowych jest degeneracja siatkowki. Pacjent najpierw wszystko widzi na czerwono a potem w ogole przestaje widzieć . Jest to proces nieodwracalny!

27

Odp: 29 letni impotent
Max901 napisał/a:

Uzależnienie od pornografii, może od lat to robił zanim Cię poznał, teraz ma już nieodwracalne zmiany w mózgu.

Jakieś badania na ten temat? Z tego co wiem to zmiany są jak najbardziej odwracalne przynajmniej w uzależnieniu od porno.

Zresztą problemy z erekcją to uzależnienie od masturbacji, a nie pornografii smile

28

Odp: 29 letni impotent
zwyczajny gość napisał/a:
Petra44 napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

Tak, tak....wiesz lepiej smile z
Po to są te tabletki. One nie leczą, ale dzięki nim można się pozbyć narastającego stresu. 25 mg jest bezpieczne.

Oczywiscie , że wiem lepiej. Bzdury pleciesz

Brałaś ? Hahaha

Nie brałam ale dla Twojej ciekawosci ten lek biorą kobiety. Wskazaniem jest cieżkie nadciśnienie płucne. Tylko biorą to w duzo wyższych dawkach niz te dostępne bez rp czyli 12.5 i 25 mg

Odp: 29 letni impotent
Petra44 napisał/a:
HelloWorld napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

Tak, tak....wiesz lepiej smile
Po to są te tabletki. One nie leczą, ale dzięki nim można się pozbyć narastającego stresu. 25 mg jest bezpieczne.

Po tej substancji rozmywa mu się obraz. Nie wiem czy to kwestia dawki, lek był zapisany przez urlologa. Potem od seksuologa dostał inną substancję, 2 razy brał i nic..

Mówilam ze to bzdury. Dobrze że nie brał bo powaznym skutkiem ubocznym tego leku jest oprocz przelomow nadcisnieniowych jest degeneracja siatkowki. Pacjent najpierw wszystko widzi na czerwono a potem w ogole przestaje widzieć . Jest to proces nieodwracalny!

Hahaha hahaha hahaha
I jeszcze rosną włosy za uszami. smile
Przecież jest to lek dopuszczony do stosowania na całym świecie. Po wielu badaniach klinicznych.
Trzeba tylko przestrzegać przeciwwskazań (nadciśnienie, problemy  kardiologiczne) i- czytać ulotkę.

30

Odp: 29 letni impotent
zwyczajny gość napisał/a:
Petra44 napisał/a:
HelloWorld napisał/a:

Po tej substancji rozmywa mu się obraz. Nie wiem czy to kwestia dawki, lek był zapisany przez urlologa. Potem od seksuologa dostał inną substancję, 2 razy brał i nic..

Mówilam ze to bzdury. Dobrze że nie brał bo powaznym skutkiem ubocznym tego leku jest oprocz przelomow nadcisnieniowych jest degeneracja siatkowki. Pacjent najpierw wszystko widzi na czerwono a potem w ogole przestaje widzieć . Jest to proces nieodwracalny!

Hahaha hahaha hahaha
I jeszcze rosną włosy za uszami. smile
Przecież jest to lek dopuszczony do stosowania na całym świecie. Po wielu badaniach klinicznych.
Trzeba tylko przestrzegać przeciwwskazań (nadciśnienie, problemy  kardiologiczne) i- czytać ulotkę.

Nie ma zdiagnozowanych problemów zdrowotnych. Obecnie leki to chyba jedyne wyjście, żeby się przełamał kiedy jest źle i się nakręca. Bo on się nakręca i nie może wyjść z tego "koła" i ja też się nakręcam. Wydaje mi się, że leki doraźne i psychoterapia nadal oczywiście, to jedyne co może uratować nasz związek, bo jest naprawdę źle...

31

Odp: 29 letni impotent
zwyczajny gość napisał/a:
Petra44 napisał/a:
HelloWorld napisał/a:

Po tej substancji rozmywa mu się obraz. Nie wiem czy to kwestia dawki, lek był zapisany przez urlologa. Potem od seksuologa dostał inną substancję, 2 razy brał i nic..

Mówilam ze to bzdury. Dobrze że nie brał bo powaznym skutkiem ubocznym tego leku jest oprocz przelomow nadcisnieniowych jest degeneracja siatkowki. Pacjent najpierw wszystko widzi na czerwono a potem w ogole przestaje widzieć . Jest to proces nieodwracalny!

Hahaha hahaha hahaha
I jeszcze rosną włosy za uszami. smile
Przecież jest to lek dopuszczony do stosowania na całym świecie. Po wielu badaniach klinicznych.
Trzeba tylko przestrzegać przeciwwskazań (nadciśnienie, problemy  kardiologiczne) i- czytać ulotkę.

Na całym świecie jest to LEK TYLKO NA RECEPTĘ dla Twojej wiadomości!!!! Nie kupisz tego ottak nawet w najmniejszej dawce. Ze wzgledu na skutki uboczne przeciwwskazania i interakcje z innymi lekami.

32 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2021-03-22 20:01:14)

Odp: 29 letni impotent
HelloWorld napisał/a:

Nie ma zdiagnozowanych problemów zdrowotnych. Obecnie leki to chyba jedyne wyjście, żeby się przełamał kiedy jest źle i się nakręca. Bo on się nakręca i nie może wyjść z tego "koła" i ja też się nakręcam. Wydaje mi się, że leki doraźne i psychoterapia nadal oczywiście, to jedyne co może uratować nasz związek, bo jest naprawdę źle...

Lek nie pomoże jeśli będzie w silnym stresie. On wzmaga erekcję, ale musi być sygnał z głowy.
Jeśli będzie się stresował przed to nici z efektu. Zamiast urologa potrzebny może psycholog. Także twoja w tym rola.
Nie możecie się nakręcać. Ważne podejście...że może się udać, ale nie musi....i też będzie dobrze.
I jeszcze jedno.....związek to nie tylko seks, ważny ale nie najważniejszy....
Potrzeba luzu, luzu, luzu....

33

Odp: 29 letni impotent

Sildenafil to taka substancja ktora sama nie działa. Gdyby tak było to po jej wzieciu facet misłby od razu wzwód. Czynnikiem stymulującym dzuałanie tej substancji jest PODNIECENIE seksualne. Bez tego czynnika lek nue działa czyli nie wywoluje erekcji.

34 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2021-03-22 20:07:48)

Odp: 29 letni impotent
Petra44 napisał/a:

Na całym świecie jest to LEK TYLKO NA RECEPTĘ dla Twojej wiadomości!!!! Nie kupisz tego ottak nawet w najmniejszej dawce. Ze wzgledu na skutki uboczne przeciwwskazania i interakcje z innymi lekami.

Przepraszam, ale nie masz pojęcia o czym piszesz.....

35 Ostatnio edytowany przez Petra44 (2021-03-22 20:16:06)

Odp: 29 letni impotent
zwyczajny gość napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Na całym świecie jest to LEK TYLKO NA RECEPTĘ dla Twojej wiadomości!!!! Nie kupisz tego ottak nawet w najmniejszej dawce. Ze wzgledu na skutki uboczne przeciwwskazania i interakcje z innymi lekami.

Przepraszam, ale nie masz pojęcia o czym piszesz.....

O czym nie mam pojecia bo duzo piszę...
https://www.ema.europa.eu/en/medicines/ … ratiopharm
Ulotka do wglądu

Odp: 29 letni impotent

Jest kilkanaście preparatów zawierających sildenafil dostępnych bez recepty. Do poszukania w necie i aptekach.
Różnica jest w zawartości ...te bez recepty zawierają 25 mg zamiast 100 mg

37

Odp: 29 letni impotent
zwyczajny gość napisał/a:

Jest kilkanaście preparatów zawierających sildenafil dostępnych bez recepty. Do poszukania w necie i aptekach.
Różnica jest w zawartości ...te bez recepty zawierają 25 mg zamiast 100 mg

Zgadza się. Ale tylko w Polsce kupisz to bez recepty w 2 dawkach 12.5 i 25mg To pomysł Pisu. W innych krajach to lek na receptę ze wzgledu na szkodliwosc. I nie kupisz w żadnej dawce go bez recepty!. Czesi masowo kupują u nas po kilkanascie opakowań bou nich trzeba mieć receptę. Madry narod i mądry kraj. ! To ze u nas jest bez recepty nie znaczy ze jest bezpieczny. W każdym opakiwaniu jest ankieta do wypełnienia. Wiele skutkow ubocznych nue jest opisanych w ulotce bo Polacy nie zgłaszają efektòw ubocznych. Dopiero jak lądują w szpitalu z powiklaniami to wtedy się okazuje dlaczego.  To ze są opisane skutki uboczne w ulotce to nie znaczy ze ich nue ma. Czasem po40 latach użytkowania dochodzą nowe przeciwwskazania.  To faluje.

Odp: 29 letni impotent

Ależ oczywiście wiele krajów zezwala na sprzedaż bez recepty....tak. z  brzegu - Szwecja, Norwegia.
O internecie nie wspomnę.
Opowiadasz zasłyszane opowieści z mchu i paproci. Największym problemem jest, że preparat maskuje istnienie choroby.
Preparat jest tak powszechnie stosowany, że gdyby był tak szkodliwy jak opisujesz byłby zakazany.

Trzeba czytać ulotki .....ankiety nie widziałem.....hahaha

We wszystkim trzeba mieć umiar i zdrowy rozsądek. Zdecydowanie bardziej szkodliwy jest cukier ....a nikt nie reglamentuje  smile

39

Odp: 29 letni impotent
zwyczajny gość napisał/a:

Ależ oczywiście wiele krajów zezwala na sprzedaż bez recepty....tak. z  brzegu - Szwecja, Norwegia.
O internecie nie wspomnę.
Opowiadasz zasłyszane opowieści z mchu i paproci. Największym problemem jest, że preparat maskuje istnienie choroby.
Preparat jest tak powszechnie stosowany, że gdyby był tak szkodliwy jak opisujesz byłby zakazany.

Trzeba czytać ulotki .....ankiety nie widziałem.....hahaha

We wszystkim trzeba mieć umiar i zdrowy rozsądek. Zdecydowanie bardziej szkodliwy jest cukier ....a nikt nie reglamentuje  smile

Gdyby wszystkie szkodliwe leki byly zakazane to nic nue mozna by kupic bez recepty. Ale wierz w bajki.

40

Odp: 29 letni impotent
zwyczajny gość napisał/a:

Ależ oczywiście wiele krajów zezwala na sprzedaż bez recepty....tak. z  brzegu - Szwecja, Norwegia.
O internecie nie wspomnę.
Opowiadasz zasłyszane opowieści z mchu i paproci. Największym problemem jest, że ķpreparat maskuje istnienie choroby.
Preparat jest tak powszechnie stosowany, że gdyby był tak szkodliwy jak opisujesz byłby zakazany.

Trzeba czytać ulotki .....ankiety nie widziałem.....hahaha

We wszystkim trzeba mieć umiar i zdrowy rozsądek. Zdecydowanie bardziej szkodliwy jest cukier ....a nikt nie reglamentuje  smile

Gdyby wszystkie szkodliwe leki byly zakazane to nic nue mozna by kupic bez recepty. Ale wierz w bajki.
W Norwegii sildenafil jest na recepte. W calej Eu jest na receptę.

Odp: 29 letni impotent

W Norwegii od 2020 jest bez recepty. Coraz więcej państw dopuszcza....zwłaszcza w mniejszych dawkach.
Sprzedaje się miliony pastylek, a ludzie nie umierają masowo....
Co najwyżej można dostać "kocią mordkę".....hahaha hahaha hahaha

42

Odp: 29 letni impotent
zwyczajny gość napisał/a:

W Norwegii od 2020 jest bez recepty. Coraz więcej państw dopuszcza....zwłaszcza w mniejszych dawkach.
Sprzedaje się miliony pastylek, a ludzie nie umierają masowo....
Co najwyżej można dostać "kocią mordkę".....hahaha hahaha hahaha

Jest coś takiego jak wyparcie! Ewidentnie cue to dotknęlo.

Odp: 29 letni impotent
Petra44 napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

W Norwegii od 2020 jest bez recepty. Coraz więcej państw dopuszcza....zwłaszcza w mniejszych dawkach.
Sprzedaje się miliony pastylek, a ludzie nie umierają masowo....
Co najwyżej można dostać "kocią mordkę".....hahaha hahaha hahaha

Jest coś takiego jak wyparcie! Ewidentnie cue to dotknęlo.

Wiesz czym różni się teoria od praktyki?
Ty słyszałaś, a ja wiem jak to działa smile

44 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-03-22 22:15:14)

Odp: 29 letni impotent
HelloWorld napisał/a:

Problem pojawił się kiedy zaczęliśmy współzyć, przy 3 razie,

Jak się nie uda 2 razy to jest jeszcze ok, ale po 4 nieudanym


Czy twój problem polega na tym, że danej nocy nie jest w stanie mieć orgazmu 4 razy? Że dwa orgazmy są jeszcze okej? A problem pojawia się z trzecim orgazmem w seksie danego dnia?



PS. gdyby moja partnerka wysyłała mnie do lekarza bo nie mam erekcji, to pewnie jeszcze bardziej bym nie miał erekcji... a seks kojarzyłbym się z czymś co może spowodować konieczność kolejnych wizyt u lekarza...

PPS. jak facet się masturbuje i zawsze ma orgazm, to znaczy że w seksie też zawsze może mieć orgazm... może nie taki jak sobie wyobrażamy, może trochę inny niż w TV, ale jednak orgazm

45 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2021-03-22 22:26:40)

Odp: 29 letni impotent
Gary napisał/a:
HelloWorld napisał/a:

Problem pojawił się kiedy zaczęliśmy współzyć, przy 3 razie,

Jak się nie uda 2 razy to jest jeszcze ok, ale po 4 nieudanym


Czy twój problem polega na tym, że danej nocy nie jest w stanie mieć orgazmu 4 razy? Że dwa orgazmy są jeszcze okej? A problem pojawia się z trzecim orgazmem w seksie danego dnia?

Ja to rozumiem, że to przy kolejnej okazji......4 razy jednej nocy to mało kto może....

P.S. To jest trochę jak z Kubusiem Puchatkiem. Im bardziej Kubuś zaglądał do środka, tym bardziej tam Prosiaczka nie było. Im bardziej gość się spina......

46

Odp: 29 letni impotent
zwyczajny gość napisał/a:
Petra44 napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

W Norwegii od 2020 jest bez recepty. Coraz więcej państw dopuszcza....zwłaszcza w mniejszych dawkach.
Sprzedaje się miliony pastylek, a ludzie nie umierają masowo....
Co najwyżej można dostać "kocią mordkę".....hahaha hahaha hahaha

Jest coś takiego jak wyparcie! Ewidentnie cue to dotknęlo.

Wiesz czym różni się teoria od praktyki?
Ty słyszałaś, a ja wiem jak to działa smile

Cieszę się ze jesteś zadowolony z efektu działania leku.

Odp: 29 letni impotent
Petra44 napisał/a:

Cieszę się ze jesteś zadowolony z efektu działania leku.

Ja? Raczej partnerka była zadowolona smile. big_smile

Odp: 29 letni impotent
Petra44 napisał/a:

Cieszę się ze jesteś zadowolony z efektu działania leku.

Ja? Raczej partnerka była zadowolona smile. big_smile

49

Odp: 29 letni impotent
zwyczajny gość napisał/a:
Gary napisał/a:
HelloWorld napisał/a:

Problem pojawił się kiedy zaczęliśmy współzyć, przy 3 razie,

Jak się nie uda 2 razy to jest jeszcze ok, ale po 4 nieudanym


Czy twój problem polega na tym, że danej nocy nie jest w stanie mieć orgazmu 4 razy? Że dwa orgazmy są jeszcze okej? A problem pojawia się z trzecim orgazmem w seksie danego dnia?

Ja to rozumiem, że to przy kolejnej okazji......4 razy jednej nocy to mało kto może....

P.S. To jest trochę jak z Kubusiem Puchatkiem. Im bardziej Kubuś zaglądał do środka, tym bardziej tam Prosiaczka nie było. Im bardziej gość się spina......

Tak, to było tak, że np upilismy się i miał 4 razy erekcję, ale bywa, że nie ma erekcji przez kilka tygodni. Ogólnie to są takie fale, że jest np tydzień ok, a potem on się zapętla i nic nie pomaga..

50

Odp: 29 letni impotent
Gary napisał/a:
HelloWorld napisał/a:

Problem pojawił się kiedy zaczęliśmy współzyć, przy 3 razie,

Jak się nie uda 2 razy to jest jeszcze ok, ale po 4 nieudanym


Czy twój problem polega na tym, że danej nocy nie jest w stanie mieć orgazmu 4 razy? Że dwa orgazmy są jeszcze okej? A problem pojawia się z trzecim orgazmem w seksie danego dnia?



PS. gdyby moja partnerka wysyłała mnie do lekarza bo nie mam erekcji, to pewnie jeszcze bardziej bym nie miał erekcji... a seks kojarzyłbym się z czymś co może spowodować konieczność kolejnych wizyt u lekarza...

PPS. jak facet się masturbuje i zawsze ma orgazm, to znaczy że w seksie też zawsze może mieć orgazm... może nie taki jak sobie wyobrażamy, może trochę inny niż w TV, ale jednak orgazm

Rozumiem, ale chyba lepsze to niż w ogóle nie działać

51

Odp: 29 letni impotent
HelloWorld napisał/a:

Dziękuję za merytoryczną odpowiedź.
Chodzi do seksuologa od pół roku, pierwszy był słaby, więc to już drugi. Niedawno seksuolog powiedział, że nic więcej nie zdziała, więc musi mieć psychoterapię, ale w sumie chodzi teraz do 2 lekarzy jednocześnie.
Problem w tym, że ja też już mam dość. Jak się nie uda 2 razy to jest jeszcze ok, ale po 4 nieudanym sama się nakręcam i mam juz dość zaciskania zębów. Kiedyś mi to lepiej szło, ale to już rok i nic nie działa. potem przychodzi okres kiedy nie ma problemu (najdłużej to były 3 tygodnie), a potem cykl się powtarza. Nie wiem czy mam iść z nim teraz na terapię czy szukać nowych leków - może gdyby wiedział, że jest rozwiązanie (plan B) jak nie wyjdzie to by się mniej stresował...

To powinien być psychoterapeuta i seksuolog w jednym, ktoś kto dobrze czuje się pracując w nurcie poznawczo-behawioralnym. Prawdopodobnie dobrze by było gdybyś również odwiedziła tego samego psychoterapeutę by porozmawiać o Twojej roli w terapii.

Przy wykluczeniu przyczyn czysto medycznych, unikałabym leków jak to tylko możliwe. Dadzą sztuczne poczucie, że wszystko jest okej, pozwolą przykryć problem, ale każda próba odstawienia będzie się wiązała u partnera z lękiem, że wszystko wróci. Czyli nic się nie zmieni. Tu trzeba leczyć przyczynę, a nie skutek.

Podsuń mężczyźnie ruch no-fap. Myślę, że może mu pomóc. Ale przede wszystkim terapia.

52

Odp: 29 letni impotent
chouchou napisał/a:
HelloWorld napisał/a:

Dziękuję za merytoryczną odpowiedź.
Chodzi do seksuologa od pół roku, pierwszy był słaby, więc to już drugi. Niedawno seksuolog powiedział, że nic więcej nie zdziała, więc musi mieć psychoterapię, ale w sumie chodzi teraz do 2 lekarzy jednocześnie.
Problem w tym, że ja też już mam dość. Jak się nie uda 2 razy to jest jeszcze ok, ale po 4 nieudanym sama się nakręcam i mam juz dość zaciskania zębów. Kiedyś mi to lepiej szło, ale to już rok i nic nie działa. potem przychodzi okres kiedy nie ma problemu (najdłużej to były 3 tygodnie), a potem cykl się powtarza. Nie wiem czy mam iść z nim teraz na terapię czy szukać nowych leków - może gdyby wiedział, że jest rozwiązanie (plan B) jak nie wyjdzie to by się mniej stresował...

To powinien być psychoterapeuta i seksuolog w jednym, ktoś kto dobrze czuje się pracując w nurcie poznawczo-behawioralnym. Prawdopodobnie dobrze by było gdybyś również odwiedziła tego samego psychoterapeutę by porozmawiać o Twojej roli w terapii.

Przy wykluczeniu przyczyn czysto medycznych, unikałabym leków jak to tylko możliwe. Dadzą sztuczne poczucie, że wszystko jest okej, pozwolą przykryć problem, ale każda próba odstawienia będzie się wiązała u partnera z lękiem, że wszystko wróci. Czyli nic się nie zmieni. Tu trzeba leczyć przyczynę, a nie skutek.

Podsuń mężczyźnie ruch no-fap. Myślę, że może mu pomóc. Ale przede wszystkim terapia.

On już chodzi na psychoterapię, ale znalazłam już dla niego kogoś kto jest jednoczesnie psychoterapeutą i seksuologiem.
Twierdzi, że się nie masturbuje, a wielokrotnie go pytałam. Pierwszy seksuolog wręcz kazał mu się masturbować, żeby się "pobudzić", ale jak się o tym dowiedziałam powiedziałam mu żeby zmienił seksuologa, bo to głupota.

53

Odp: 29 letni impotent

Masturbacja ma minimalne znaczenie jeśli chodzi o kwestie erekcji podczas "zwykłego stosunku". Zazwyczaj uniemożliwia dojście ze względu na brak bodźców, do których jesteśmy przyzwyczajeni.
Jeżeli badania są ok, to jest to z dużym prawdopodobieństwem kwestia psychiczna - strach przed porażką. Erekcja po alkoholu albo w sytuacji okresu, gdzie nie zakładał, że na randce coś wyjdzie = mówią o tym, że wtedy poziom stresu miał niższy, albo od alko, albo przez to że pół dnia się nie zamartwiał czy mu się uda i wzięłaś go znienacka.
Może być też kwestia higieny snu (praca zmianowa, imprezki) czy stresu. To i nerwy może pomóc ogarnąć psychoterapia, ale ja średnio w nią wierzę.

Sildenafil często powoduje nieprzyjemne skutki uboczne, które mogą dodatkowo wprowadzać stres a wtedy lipa.
Niech spróbuje ma receptę tadalafil  - działa łagodniej, zdecydowanie dłużej (30-40 godzin) a wcale nie słabiej. Jeżeli problem nie leży w układzie krwionośnym/nerwowym to po kilku miesiącach powinien mieć już pewność siebie i problem minie.
Problemy krążeniowe, konkretniej w kochanym penisie, można zbadać USG po iniekcji alprostadilu (nie wiem czy nadal to stosują), ewentualnie z kontrastem. Lekarz zweryfikuje przepływy krwi, ewentualny wyciek żylny - no ale to już poważniejsza sprawa.

54

Odp: 29 letni impotent
rogul napisał/a:

Masturbacja ma minimalne znaczenie jeśli chodzi o kwestie erekcji podczas "zwykłego stosunku". Zazwyczaj uniemożliwia dojście ze względu na brak bodźców, do których jesteśmy przyzwyczajeni.
Jeżeli badania są ok, to jest to z dużym prawdopodobieństwem kwestia psychiczna - strach przed porażką. Erekcja po alkoholu albo w sytuacji okresu, gdzie nie zakładał, że na randce coś wyjdzie = mówią o tym, że wtedy poziom stresu miał niższy, albo od alko, albo przez to że pół dnia się nie zamartwiał czy mu się uda i wzięłaś go znienacka.
Może być też kwestia higieny snu (praca zmianowa, imprezki) czy stresu. To i nerwy może pomóc ogarnąć psychoterapia, ale ja średnio w nią wierzę.

Sildenafil często powoduje nieprzyjemne skutki uboczne, które mogą dodatkowo wprowadzać stres a wtedy lipa.
Niech spróbuje ma receptę tadalafil  - działa łagodniej, zdecydowanie dłużej (30-40 godzin) a wcale nie słabiej. Jeżeli problem nie leży w układzie krwionośnym/nerwowym to po kilku miesiącach powinien mieć już pewność siebie i problem minie.
Problemy krążeniowe, konkretniej w kochanym penisie, można zbadać USG po iniekcji alprostadilu (nie wiem czy nadal to stosują), ewentualnie z kontrastem. Lekarz zweryfikuje przepływy krwi, ewentualny wyciek żylny - no ale to już poważniejsza sprawa.

Właśnie ostatnio był u lekarza z polecenia z tego forum, dostał tadalafil i suplementy. Przez tydzień było super, po czym znów to samo... Jedyne co pozostaje to psychoterapia, skoro leki nie działają. Już nie mam pomysłu, sama sobie z tym nie radzę

55 Ostatnio edytowany przez Petra44 (2021-04-13 17:12:52)

Odp: 29 letni impotent
HelloWorld napisał/a:
rogul napisał/a:

Masturbacja ma minimalne znaczenie jeśli chodzi o kwestie erekcji podczas "zwykłego stosunku". Zazwyczaj uniemożliwia dojście ze względu na brak bodźców, do których jesteśmy przyzwyczajeni.
Jeżeli badania są ok, to jest to z dużym prawdopodobieństwem kwestia psychiczna - strach przed porażką. Erekcja po alkoholu albo w sytuacji okresu, gdzie nie zakładał, że na randce coś wyjdzie = mówią o tym, że wtedy poziom stresu miał niższy, albo od alko, albo przez to że pół dnia się nie zamartwiał czy mu się uda i wzięłaś go znienacka.
Może być też kwestia higieny snu (praca zmianowa, imprezki) czy stresu. To i nerwy może pomóc ogarnąć psychoterapia, ale ja średnio w nią wierzę.

Sildenafil często powoduje nieprzyjemne skutki uboczne, które mogą dodatkowo wprowadzać stres a wtedy lipa.
Niech spróbuje ma receptę tadalafil  - działa łagodniej, zdecydowanie dłużej (30-40 godzin) a wcale nie słabiej. Jeżeli problem nie leży w układzie krwionośnym/nerwowym to po kilku miesiącach powinien mieć już pewność siebie i problem minie.
Problemy krążeniowe, konkretniej w kochanym penisie, można zbadać USG po iniekcji alprostadilu (nie wiem czy nadal to stosują), ewentualnie z kontrastem. Lekarz zweryfikuje przepływy krwi, ewentualny wyciek żylny - no ale to już poważniejsza sprawa.

Właśnie ostatnio był u lekarza z polecenia z tego forum, dostał tadalafil i suplementy. Przez tydzień było super, po czym znów to samo... Jedyne co pozostaje to psychoterapia, skoro leki nie działają. Już nie mam pomysłu, sama sobie z tym nie radzę

Niech wróci do lekarza. Zastosuje inny lek. Zwykle terapię zaczyna się od najsłabszego leku. Nie rezygnuj. Lekarz musi wiedzieć co się dzieje. Jezeli wyczerpie wszystkie mozliwosci leczenia to powie to pacjentowi. Nie mozna po jednym leku się poddawać.! Trzeba zaufać lekarzowi a nie czary mary

56

Odp: 29 letni impotent

A miał hormony sprawdzane?

57

Odp: 29 letni impotent
Petra44 napisał/a:
HelloWorld napisał/a:
rogul napisał/a:

Masturbacja ma minimalne znaczenie jeśli chodzi o kwestie erekcji podczas "zwykłego stosunku". Zazwyczaj uniemożliwia dojście ze względu na brak bodźców, do których jesteśmy przyzwyczajeni.
Jeżeli badania są ok, to jest to z dużym prawdopodobieństwem kwestia psychiczna - strach przed porażką. Erekcja po alkoholu albo w sytuacji okresu, gdzie nie zakładał, że na randce coś wyjdzie = mówią o tym, że wtedy poziom stresu miał niższy, albo od alko, albo przez to że pół dnia się nie zamartwiał czy mu się uda i wzięłaś go znienacka.
Może być też kwestia higieny snu (praca zmianowa, imprezki) czy stresu. To i nerwy może pomóc ogarnąć psychoterapia, ale ja średnio w nią wierzę.

Sildenafil często powoduje nieprzyjemne skutki uboczne, które mogą dodatkowo wprowadzać stres a wtedy lipa.
Niech spróbuje ma receptę tadalafil  - działa łagodniej, zdecydowanie dłużej (30-40 godzin) a wcale nie słabiej. Jeżeli problem nie leży w układzie krwionośnym/nerwowym to po kilku miesiącach powinien mieć już pewność siebie i problem minie.
Problemy krążeniowe, konkretniej w kochanym penisie, można zbadać USG po iniekcji alprostadilu (nie wiem czy nadal to stosują), ewentualnie z kontrastem. Lekarz zweryfikuje przepływy krwi, ewentualny wyciek żylny - no ale to już poważniejsza sprawa.

Właśnie ostatnio był u lekarza z polecenia z tego forum, dostał tadalafil i suplementy. Przez tydzień było super, po czym znów to samo... Jedyne co pozostaje to psychoterapia, skoro leki nie działają. Już nie mam pomysłu, sama sobie z tym nie radzę

Niech wróci do lekarza. Zastosuje inny lek. Zwykle terapię zaczyna się od najsłabszego leku. Nie rezygnuj. Lekarz musi wiedzieć co się dzieje. Jezeli wyczerpie wszystkie mozliwosci leczenia to powie to pacjentowi. Nie mozna po jednym leku się poddawać.! Trzeba zaufać lekarzowi a nie czary mary

Oczywiście, pójdzie na kolejną wizytę, ale miał odczekać miesiąc. Próbował wcześniej już inne leki od innych lekarzy i w ogóle nie działały.

Miał badane hormony, był i u seksuologa-internisty i u urologa, endokrynologa, wszystko ok. Chociaż też zastanawiam się czy czegoś nie przeoczyli. Podobno w młodszym wieku miewał problemy z utrzymaniem wzwodu przy masturbacji i nie zawsze ma wzwody poranne, ale lekarze nie widzą w tym nic niepokojącego...

58 Ostatnio edytowany przez kamiloo86 (2021-04-14 00:51:40)

Odp: 29 letni impotent

a jaki wyszedł mu testosteron? nie jestem lekarzem ale przy dobrym poziomie testosteronu raczej te poranne wzwody się pojawiają, jeżeli seksuolog nie jest w stanie pomóc to polecam jeszcze dla pewności wizytę u lekarza medycyny męskiej, czasem zleca się niewłaściwe badania a lekarz o tej specjalizacji przynajmniej z pewnością jest w stanie określić czy to może być przyczyna i szacunek za walkę o partnera, w dzisiejszych czasach to rzadkość,

59

Odp: 29 letni impotent

Ani urolog, ani seksuolog.
Blokada psychiczna, której Ty, Autorko pomagasz urosnąć i którą karmisz swoim zachowaniem.


HelloWorld napisał/a:

często ten problem prowadzi do kłótni, nieprzespanych nocy. 

.

Weź wyluzuj, przede wszystkim przestań mu ''pomagać'' dobrymi radami i daruj sobie (i jemu) rozmowy na ten temat.
Jak zniknie presja, to zniknie problem.
Z tym, że nie od razu.

60

Odp: 29 letni impotent
noben napisał/a:

Ani urolog, ani seksuolog.
Blokada psychiczna, której Ty, Autorko pomagasz urosnąć i którą karmisz swoim zachowaniem.


HelloWorld napisał/a:

często ten problem prowadzi do kłótni, nieprzespanych nocy. 

.

Weź wyluzuj, przede wszystkim przestań mu ''pomagać'' dobrymi radami i daruj sobie (i jemu) rozmowy na ten temat.
Jak zniknie presja, to zniknie problem.
Z tym, że nie od razu.

Wiem, że to bład z mojej strony, ale on tez nerwowo reaguje. Też płacze, wścieka się. To trwa już ponad rok i ciężko nam. Bywają miesiące kiedy w ogóle nie możemy się kochać, jest to problem który trudno zignorować. Czasem po prostu zwyczajnie potrzebuję seksu, potrzebuję tej bliskości, chcę czuć się pożądana, czuję czasem, że moje potrzeby się nie liczą. Mam zacisnąć zęby, robić sobie dobrze w ukryciu żeby wyładować się, płakać w ukryciu pod prysznicem i tylko go poklepywać po ramieniu i mówić "to nic takiego, że od miesiąca się nie kochaliśmy"?

61

Odp: 29 letni impotent

Znajomy miał podobny problem z partnerką, która miała spore potrzeby.
Ostatecznie doprowadziło go do takiego stadium, że łykał jakieś środki i dopiero do rozstaniu i rocznej terapii mógł normalnie funkcjonować.
Moim zdaniem dając presję spieprzyłaś totalnie sprawę, bo dałaś mu mentalną kłódkę.

62

Odp: 29 letni impotent
Lucyfer666 napisał/a:

Znajomy miał podobny problem z partnerką, która miała spore potrzeby.
Ostatecznie doprowadziło go do takiego stadium, że łykał jakieś środki i dopiero do rozstaniu i rocznej terapii mógł normalnie funkcjonować.
Moim zdaniem dając presję spieprzyłaś totalnie sprawę, bo dałaś mu mentalną kłódkę.

Teraz wiem, że źle robiłam. Ale jak się poznaliśmy byłam dziewicą, nie potrafiłam się zachować, teraz inaczej bym zrobiła. Dodatkowo, jest to problem, też mam przez to obniżoną samoocenę i też moje potrzeby nie liczą się w tej sytuacji. Może faktycznie pozostaje nam rozstanie i nauczenie się na błędach z tego związku.

63

Odp: 29 letni impotent

Helloworld, jesteś bardzo kontrolująca w tym wszystkim, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę.
wtrącasz się jakiego seksuologa ma mieć, bo takiego jak Tobie się podoba i wywierasz presję.
w tej dziedzinie to kiler. Wasz seks już nie jest żródłem relaksu, satysfakcji, fajnym miejscem tylko problemem.
jak już jest ta erekcja to musi być parę razy by to "wykorzystać" 
a moze wtedy powinno być właśnie lużno, bez spiny, bez presji ze coś nam ucieka.
proponuję wam praktykowanie sztuki bycia razem w łóżku bez presji na penetrację i może: oddanie trochę kontroli jemu? w łóżku czy życiu: potrafisz?
moze jego nie kręcą takie komendantki? Moze miał taką matkę- a jak tu seks z mamusią uprawiać?
dasz radę wyluzować?

64 Ostatnio edytowany przez HelloWorld (2021-04-14 10:42:47)

Odp: 29 letni impotent
Ela210 napisał/a:

Helloworld, jesteś bardzo kontrolująca w tym wszystkim, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę.
wtrącasz się jakiego seksuologa ma mieć, bo takiego jak Tobie się podoba i wywierasz presję.
w tej dziedzinie to kiler. Wasz seks już nie jest żródłem relaksu, satysfakcji, fajnym miejscem tylko problemem.
jak już jest ta erekcja to musi być parę razy by to "wykorzystać" 
a moze wtedy powinno być właśnie lużno, bez spiny, bez presji ze coś nam ucieka.
proponuję wam praktykowanie sztuki bycia razem w łóżku bez presji na penetrację i może: oddanie trochę kontroli jemu? w łóżku czy życiu: potrafisz?
moze jego nie kręcą takie komendantki? Moze miał taką matkę- a jak tu seks z mamusią uprawiać?
dasz radę wyluzować?

On lubi jak dominuję w łóżku akurat.
Jesli chodzi o seksuologa, itp. on sam sobie dobierał, ale ja się trochę bardzirj znam na tym i doradzałam mu (mam doświadczenie z terapią).
Bywało, że było ok przez jakiś czas, potem psuło się, ale jak nam np nie wychodziło 5 razy pod rząd i nie reagowałam nerwowo, to potem za tym np 6 razem jak miałam gorszy dzień czy PMS wybuchałam płaczem.. mój terapeuta, bo też chodze na terapię mówił mi, że złość i frustracja są normalnymi emocjami w tej sytuacji. Wiem, że nie powinnam tego okazywać, ale czasem sama nie daję rady. Chciałabym żeby po prostu było dobrze. Mówię mu ciągle o tym, ze go kocham, ze mi z nim dobrze, ze jest seksowny, ze nie zawsze musi wychodzic..spróbuję bardziej wyluzować, ale no to nie jest tak, że nigdy nie próbowalam takiego podejścia

65

Odp: 29 letni impotent
HelloWorld napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Helloworld, jesteś bardzo kontrolująca w tym wszystkim, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę.
wtrącasz się jakiego seksuologa ma mieć, bo takiego jak Tobie się podoba i wywierasz presję.
w tej dziedzinie to kiler. Wasz seks już nie jest żródłem relaksu, satysfakcji, fajnym miejscem tylko problemem.
jak już jest ta erekcja to musi być parę razy by to "wykorzystać" 
a moze wtedy powinno być właśnie lużno, bez spiny, bez presji ze coś nam ucieka.
proponuję wam praktykowanie sztuki bycia razem w łóżku bez presji na penetrację i może: oddanie trochę kontroli jemu? w łóżku czy życiu: potrafisz?
moze jego nie kręcą takie komendantki? Moze miał taką matkę- a jak tu seks z mamusią uprawiać?
dasz radę wyluzować?

On lubi jak dominuję w łóżku akurat.
Jesli chodzi o seksuologa, itp. on sam sobie dobierał, ale ja się trochę bardzirj znam na tym i doradzałam mu (mam doświadczenie z terapią).
Bywało, że było ok przez jakiś czas, potem psuło się, ale jak nam np nie wychodziło 5 razy pod rząd i nie reagowałam nerwowo, to potem za tym np 6 razem jak miałam gorszy dzień czy PMS wybuchałam płaczem.. mój terapeuta, bo też chodze na terapię mówił mi, że złość i frustracja są normalnymi emocjami w tej sytuacji. Wiem, że nie powinnam tego okazywać, ale czasem sama nie daję rady. Chciałabym żeby po prostu było dobrze. Mówię mu ciągle o tym, ze go kocham, ze mi z nim dobrze, ze jest seksowny, ze nie zawsze musi wychodzic..

Nikt nie zarzuca Tobie złej woli.
Po prostu piekło wybrukowane jest dobrymi intencjami, a tutaj dochodzimy do sytuacji, gdzie sfera, która powinna być przyjemna i relaksująca ostatecznie po obu stronach doprowadza do frustracji, smutku.

Posty [ 1 do 65 z 94 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024