Hej!
Problem jest właściwie techniczny, bo z facetem jest mi w łóżku świetnie, bardzo lubię seks oralny w obie strony, ale fakt faktem - ma taką gorzko-kwaśną spermę. Nie mam oporów przed połykaniem i nie chciałabym, żeby ten nasz seks oralny był taki niepełny i nie chcę mu kazać kończyć poza ustami, ale naprawdę ma okropny smak.
Myślę, że problemem są fajki, pali około 10 dziennie tylko, ale jest uzależniony, więc lekko mu rzucić nie będzie.
Czy da się smak spermy poprawić bez rzucania fajek? Ananas podziała, czy fajki zabiją wszystko?
Czy może sa techniki, żeby strzelił tak, żebym tego smaku nie czuła? Prosto na gardło?
Miał może ktoś taki problem?
Hej!
Problem jest właściwie techniczny, bo z facetem jest mi w łóżku świetnie, bardzo lubię seks oralny w obie strony, ale fakt faktem - ma taką gorzko-kwaśną spermę. Nie mam oporów przed połykaniem i nie chciałabym, żeby ten nasz seks oralny był taki niepełny i nie chcę mu kazać kończyć poza ustami, ale naprawdę ma okropny smak.
Myślę, że problemem są fajki, pali około 10 dziennie tylko, ale jest uzależniony, więc lekko mu rzucić nie będzie.
Czy da się smak spermy poprawić bez rzucania fajek? Ananas podziała, czy fajki zabiją wszystko?
Czy może sa techniki, żeby strzelił tak, żebym tego smaku nie czuła? Prosto na gardło?
Miał może ktoś taki problem?
Z tym ananasem to jest tak, że żeby faktycznie smak spermy się zmienił, to facet musiałby kilka dni przed seksem jeść ananasa na każdy posiłek i popijać sokiem ananasowym
niech rzuci fajki. Innej opcji nie ma. Ale nie masz co się spodziewać wielkiej poprawy, sperma nigdy nie będzie smakować lodami waniliowymi czy czekoladą. No nie jest to najlepszy smak na świecie. A jednocześnie ta niepełność seksu oralnego bez połyku jest głównie w Twojej głowie. Jak nie chcesz tego robić to nie rób.
miśkaaa28 napisał/a:Hej!
Problem jest właściwie techniczny, bo z facetem jest mi w łóżku świetnie, bardzo lubię seks oralny w obie strony, ale fakt faktem - ma taką gorzko-kwaśną spermę. Nie mam oporów przed połykaniem i nie chciałabym, żeby ten nasz seks oralny był taki niepełny i nie chcę mu kazać kończyć poza ustami, ale naprawdę ma okropny smak.
Myślę, że problemem są fajki, pali około 10 dziennie tylko, ale jest uzależniony, więc lekko mu rzucić nie będzie.
Czy da się smak spermy poprawić bez rzucania fajek? Ananas podziała, czy fajki zabiją wszystko?
Czy może sa techniki, żeby strzelił tak, żebym tego smaku nie czuła? Prosto na gardło?
Miał może ktoś taki problem?Z tym ananasem to jest tak, że żeby faktycznie smak spermy się zmienił, to facet musiałby kilka dni przed seksem jeść ananasa na każdy posiłek i popijać sokiem ananasowym
![]()
niech rzuci fajki. Innej opcji nie ma. Ale nie masz co się spodziewać wielkiej poprawy, sperma nigdy nie będzie smakować lodami waniliowymi czy czekoladą. No nie jest to najlepszy smak na świecie. A jednocześnie ta niepełność seksu oralnego bez połyku jest głównie w Twojej głowie. Jak nie chcesz tego robić to nie rób.
Ale ja chce to robić, tylko po prostu jest gorzko, dlatego pytam o techniki ![]()
Lady Loka napisał/a:miśkaaa28 napisał/a:Hej!
Problem jest właściwie techniczny, bo z facetem jest mi w łóżku świetnie, bardzo lubię seks oralny w obie strony, ale fakt faktem - ma taką gorzko-kwaśną spermę. Nie mam oporów przed połykaniem i nie chciałabym, żeby ten nasz seks oralny był taki niepełny i nie chcę mu kazać kończyć poza ustami, ale naprawdę ma okropny smak.
Myślę, że problemem są fajki, pali około 10 dziennie tylko, ale jest uzależniony, więc lekko mu rzucić nie będzie.
Czy da się smak spermy poprawić bez rzucania fajek? Ananas podziała, czy fajki zabiją wszystko?
Czy może sa techniki, żeby strzelił tak, żebym tego smaku nie czuła? Prosto na gardło?
Miał może ktoś taki problem?Z tym ananasem to jest tak, że żeby faktycznie smak spermy się zmienił, to facet musiałby kilka dni przed seksem jeść ananasa na każdy posiłek i popijać sokiem ananasowym
![]()
niech rzuci fajki. Innej opcji nie ma. Ale nie masz co się spodziewać wielkiej poprawy, sperma nigdy nie będzie smakować lodami waniliowymi czy czekoladą. No nie jest to najlepszy smak na świecie. A jednocześnie ta niepełność seksu oralnego bez połyku jest głównie w Twojej głowie. Jak nie chcesz tego robić to nie rób.Ale ja chce to robić, tylko po prostu jest gorzko, dlatego pytam o techniki
Nie ma techniki. Nie da się zrobić tak, żebyś nie czuła smaku.
A jak się partner odżywia?
6 2021-03-24 22:13:43 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-03-24 22:14:00)
Nie jestem ekspertka ale też myślę że to fajki. Dieta ma na to wpływ ale jak jest stosowana bardzo regularnie i od dłuższego czasu. Myślę że nawet osoba nie palącą musiałaby dość ściśle trzymać się diety przez sensowny okres czasu żeby to jakoś widocznie wpłynęło na problem
A jak się partner odżywia?
Raczej słabo, chociaż nie je mięsa.
8 2021-03-24 23:48:18 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2021-03-24 23:48:36)
Ostra papryka chilli..... ![]()
3 razy dziennie
No to pora zmienić dietę, zrezygnować na pewno z produktów przetworzonych, fast foodow, chemii itp a to już droga do zmiany nie tylko smaku spermy. Od tego i fajek bym zaczęła
Nikotyna to toksyna. Organizm palacza jest nią przesiąknięty łącznie ze spermą. Nie zmienia jej ph, ale zmienia woń, która musi mieć zapach podobny do chlorinu. Miałam kontakt ze spermą kilku palaczy i po prostu różnica jest może nie jakaś odpychająca, ale w kierunku nieprzyjemnej strony. Są suplementy, aby zadbać o lepszy smak spermy u palacza. Pomyśl o tym
A jakby palił mentolowe ?
Jak chcesz go przekonać do większego dbania o siebie, by sperma była wyższych lotów w smaku, to po takiej sesji w ustach sprzedaj mu całusa, żeby sam poczuł. Z błyskiem w oku powiedz, że uwielbiasz to, ale mógłby coś zmienić, by Ci smakował lepiej. Pytanie czy facet będzie chciał zmian dla samej spermy? Nie sądzę
Ale może, może.
Jak chcesz go przekonać do większego dbania o siebie, by sperma była wyższych lotów w smaku, to po takiej sesji w ustach sprzedaj mu całusa, żeby sam poczuł. Z błyskiem w oku powiedz, że uwielbiasz to, ale mógłby coś zmienić, by Ci smakował lepiej. Pytanie czy facet będzie chciał zmian dla samej spermy? Nie sądzę
Ale może, może.
To nie jest glupi pomysl.
Nawet jak nie będzie chciał, to będzie to bardzo luźna, niezobowiązująca uwaga.
Nikotyna to toksyna. Organizm palacza jest nią przesiąknięty łącznie ze spermą. Nie zmienia jej ph, ale zmienia woń, która musi mieć zapach podobny do chlorinu. Miałam kontakt ze spermą kilku palaczy i po prostu różnica jest może nie jakaś odpychająca, ale w kierunku nieprzyjemnej strony. Są suplementy, aby zadbać o lepszy smak spermy u palacza. Pomyśl o tym
Jakie to suplementy?
Jakie to suplementy?
Selen, cynk.
16 2021-03-26 10:18:39 Ostatnio edytowany przez Chingachgook (2021-03-26 10:19:50)
Nie ma techniki. Nie da się zrobić tak, żebyś nie czuła smaku.
Covid by polemizował ![]()
Lady Loka napisał/a:Nie ma techniki. Nie da się zrobić tak, żebyś nie czuła smaku.
Covid by polemizował
w sumie o tym nie pomyslalam ![]()
Sperma niektórych facetów ma bardziej intensywny i ostrzejszy smak zapach, ale uważam, że nie podchodzisz do tego właściwie. Gdyby ktoś mi ot tak w świetle dnia wręczył spermę do nabrania w usta, to bym się chyba porzygała, ale w momencie gdy jestem mega podniecona po prostu pragnę ją doświadczać zmysłami, w ustach, na skórze, czuć zapach. Może nie jest to dla Ciebie forma przyjemności, skoro tak reagujesz?
A jakby palił mentolowe ?
Wtedy miałaby gumę do żucia w płynie
Moja rada jest taka - przełknij i przepij woda
Widzę jak chłopak zmienia dietę i cały tryb życia żeby ci sperma smakowała.
Sperma niektórych facetów ma bardziej intensywny i ostrzejszy smak zapach, ale uważam, że nie podchodzisz do tego właściwie. Gdyby ktoś mi ot tak w świetle dnia wręczył spermę do nabrania w usta, to bym się chyba porzygała, ale w momencie gdy jestem mega podniecona po prostu pragnę ją doświadczać zmysłami, w ustach, na skórze, czuć zapach. Może nie jest to dla Ciebie forma przyjemności, skoro tak reagujesz?
Jakby to nie była dla mnie forma przyjemności, to bym tego nie robiła ![]()
Misinx napisał/a:A jakby palił mentolowe ?
Wtedy miałaby gumę do żucia w płynie
![]()
Moja rada jest taka - przełknij i przepij woda
![]()
Widzę jak chłopak zmienia dietę i cały tryb życia żeby ci sperma smakowała.
Zwłaszcza przy jego trybie życia... najdłużej pracował 38 godzin.
Pomijając na razie kwestie smakowe - nie wiem czy w ogóle spróbowałabym czegoś takiego. Świadomość że kiedyś mój facet zaproponuje taki rodzaj współżycia, budził zawsze we mnie panikę.
Źle mi się to kojarzy.
Pomijając na razie kwestie smakowe - nie wiem czy w ogóle spróbowałabym czegoś takiego. Świadomość że kiedyś mój facet zaproponuje taki rodzaj współżycia, budził zawsze we mnie panikę.
Źle mi się to kojarzy.
Pierwsza sprawa jest taka, że nie musisz się na wszystko zgadzać.
A druga sprawa jest taka, że warto przepracować to, dlaczego wzbudza to Twoją panikę.
24 2021-03-28 17:33:34 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-03-28 17:33:56)
Gabriela W napisał/a:Pomijając na razie kwestie smakowe - nie wiem czy w ogóle spróbowałabym czegoś takiego. Świadomość że kiedyś mój facet zaproponuje taki rodzaj współżycia, budził zawsze we mnie panikę.
Źle mi się to kojarzy.Pierwsza sprawa jest taka, że nie musisz się na wszystko zgadzać.
A druga sprawa jest taka, że warto przepracować to, dlaczego wzbudza to Twoją panikę.
Bo po prostu niektóre to brzydzi i tyle? Tak samo jak sporą część kobiet brzydzi seks oralny.
Tutaj raczej nie ma się doszukiwać głębszego sensu?
Bbaselle napisał/a:Misinx napisał/a:A jakby palił mentolowe ?
Wtedy miałaby gumę do żucia w płynie
![]()
Moja rada jest taka - przełknij i przepij woda
![]()
Widzę jak chłopak zmienia dietę i cały tryb życia żeby ci sperma smakowała.Zwłaszcza przy jego trybie życia... najdłużej pracował 38 godzin.
Raczej tez nie widze zeby chlopak po 38 godzinach pracy mial ochote na sex , ma raczej ochote zeby isc spac.
Lady Loka napisał/a:Gabriela W napisał/a:Pomijając na razie kwestie smakowe - nie wiem czy w ogóle spróbowałabym czegoś takiego. Świadomość że kiedyś mój facet zaproponuje taki rodzaj współżycia, budził zawsze we mnie panikę.
Źle mi się to kojarzy.Pierwsza sprawa jest taka, że nie musisz się na wszystko zgadzać.
A druga sprawa jest taka, że warto przepracować to, dlaczego wzbudza to Twoją panikę.Bo po prostu niektóre to brzydzi i tyle? Tak samo jak sporą część kobiet brzydzi seks oralny.
Tutaj raczej nie ma się doszukiwać głębszego sensu?
Jest takie powiedzenie - jak kocha to połyka i uwazam ze cos w tym jest. Dodatkowo mysle ze jest to tez kwestia wieku i jednak jak czlowiek nabedzie wiecej doswiadczenia to jest bardziej otwarty na loda z polykiem ![]()
Slyszalam ze niektorych facetow obrzydza robienie minety , ale juz nie maja problemu w druga strone - podwojne standardy jak zawsze.
26 2021-03-28 18:45:04 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-03-28 18:50:37)
Ale to nie o to chodzi, Britan. Bo co innego obrzydzenie, a co innego panika. Ja doskonale rozumiem, że można nie być otwartym i że czasami na pewne praktyki trzeba czasu, ale stąd był mój pierwszy punkt. Że warto w takiej sytuacji jasno powiedzieć, że czegoś się nie chce robić i się tego trzymać.
Jednocześnie panika w seksie nie jest niczym dobrym i ja jednak zastanowiłabym się, skąd się wzięła.
Ja ogólnie mam takie podejście, że nie wiemy czy coś jest dla nas ok dopóki nie spróbujemy. Przynajmniej takich praktyk w miarę normalnych, bo wiadomo, że są zjazdy w różne fetysze. I warto po prostu zobaczyć zanim się powie, że coś jest obrzydliwe. Bo częstonto poczucie obrzydliwosci wynika nie z nas bezpośrednio a z porno, od koleżanek czy z nauki religii itd. A z takimi przekonaniami warto się zmierzyć, żeby wyrabiać sobie własne opinie.
Ja nie lubię połykać, kilkukrotnie próbowałam, jest to dla mnie obecnie nie do przeskoczenia, ale spróbowałam i wiem. I nie uważam, że jak ktoś kocha to połyka. Uważam, że kazdy powinien robić to, z czym się czuje komfortowo i próbować takich praktyk wtedy, kiedy sam/a chce, a nie wtedy, kiedy druga osoba robi presję.
Właściwie większość rzeczy trzeba sprawdzić czy nam pasują. Każda pozycja seksualna czy jakaś konkretna praktyka jest do sprawdzenia. Skąd wiem czy lubię seks pod prysznicem, jeżeli nie spróbuję? Skąd wiem, czy lubię marchewkę, jeżeli nigdy jej nie jadłam?
Tylko trzeba to robić w swoim tempie i bez presji. Mądry facet da czasowi czas, jeżeli będzie widział, że ma dziewczynę, która się całkiem nie zamyka na jakiś temat, tylko po prostu idzie do przodu we własnym tempie. A jak będzie miała ochotę sprobować, to raczej żaden facet nie będzie miał nic przeciwko byciu takim obiektem testowym dla swojej partnerki ![]()
27 2021-03-28 18:57:35 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-28 18:58:17)
Ja nie lubię połykać, kilkukrotnie próbowałam, jest to dla mnie obecnie nie do przeskoczenia, ale spróbowałam i wiem. I nie uważam, że jak ktoś kocha to połyka. Uważam, że kazdy powinien robić to, z czym się czuje komfortowo i próbować takich praktyk wtedy, kiedy sam/a chce, a nie wtedy, kiedy druga osoba robi presję.
Dokładnie. Ja też nie połykam choć mój bardzo lubi seks oralny ale... i przed i po mamy zawsze kąpiel. Ktoś też mógłby powiedzieć, że ojej że po seksie od razu idzie umyć, u nas to naturalne i nawet jak mam coś w ustach to nie połykam tylko idę do łazienki umyć po i wypluwam. Może część połknę ale nie całoość.
Lady Loka napisał/a:Ja nie lubię połykać, kilkukrotnie próbowałam, jest to dla mnie obecnie nie do przeskoczenia, ale spróbowałam i wiem. I nie uważam, że jak ktoś kocha to połyka. Uważam, że kazdy powinien robić to, z czym się czuje komfortowo i próbować takich praktyk wtedy, kiedy sam/a chce, a nie wtedy, kiedy druga osoba robi presję.
Dokładnie. Ja też nie połykam choć mój bardzo lubi seks oralny ale... i przed i po mamy zawsze kąpiel. Ktoś też mógłby powiedzieć, że ojej że po seksie od razu idzie umyć, u nas to naturalne i nawet jak mam coś w ustach to nie połykam tylko idę do łazienki umyć po i wypluwam. Może część połknę ale nie całoość.
Ja też! Z tym kąpaniem mam tak samo. Nie zrobiłabym loda facetowi, który wcześniej by się nie umył. Bez szans. I ja tak samo czułabym się niekomfortowo gdybym była brudna.
O matko, ale tu dyskusja wyszła. Już czytam:D
Pomijając na razie kwestie smakowe - nie wiem czy w ogóle spróbowałabym czegoś takiego. Świadomość że kiedyś mój facet zaproponuje taki rodzaj współżycia, budził zawsze we mnie panikę.
Źle mi się to kojarzy.
No, ale nie musisz tego robić.
Ja robię, bo lubię i "problemem" jest tylko kwestia tego, że mi gorzko w gębie, a jestem wrażliwa na gorzki smak.
miśkaaa28 napisał/a:Bbaselle napisał/a:Wtedy miałaby gumę do żucia w płynie
![]()
Moja rada jest taka - przełknij i przepij woda
![]()
Widzę jak chłopak zmienia dietę i cały tryb życia żeby ci sperma smakowała.Zwłaszcza przy jego trybie życia... najdłużej pracował 38 godzin.
Raczej tez nie widze zeby chlopak po 38 godzinach pracy mial ochote na sex , ma raczej ochote zeby isc spac.
Britan napisał/a:Lady Loka napisał/a:Pierwsza sprawa jest taka, że nie musisz się na wszystko zgadzać.
A druga sprawa jest taka, że warto przepracować to, dlaczego wzbudza to Twoją panikę.Bo po prostu niektóre to brzydzi i tyle? Tak samo jak sporą część kobiet brzydzi seks oralny.
Tutaj raczej nie ma się doszukiwać głębszego sensu?Jest takie powiedzenie - jak kocha to połyka i uwazam ze cos w tym jest. Dodatkowo mysle ze jest to tez kwestia wieku i jednak jak czlowiek nabedzie wiecej doswiadczenia to jest bardziej otwarty na loda z polykiem
Slyszalam ze niektorych facetow obrzydza robienie minety , ale juz nie maja problemu w druga strone - podwojne standardy jak zawsze.
Ja mam juz właściwie 28 lat
stara dupa ze mnie
Mało co mnie gorszy czy brzydzi, jeśli chodzi o seks.
Wtedy się jeszcze nie znaliśmy, jak te 38 godzin wyrobił. Mówił mi. Mówił, że był tak styrany, że nie mógł zasnąć
ale to było cały czas na adrenalinie.
Lady Loka napisał/a:Ja nie lubię połykać, kilkukrotnie próbowałam, jest to dla mnie obecnie nie do przeskoczenia, ale spróbowałam i wiem. I nie uważam, że jak ktoś kocha to połyka. Uważam, że kazdy powinien robić to, z czym się czuje komfortowo i próbować takich praktyk wtedy, kiedy sam/a chce, a nie wtedy, kiedy druga osoba robi presję.
Dokładnie. Ja też nie połykam choć mój bardzo lubi seks oralny ale... i przed i po mamy zawsze kąpiel. Ktoś też mógłby powiedzieć, że ojej że po seksie od razu idzie umyć, u nas to naturalne i nawet jak mam coś w ustach to nie połykam tylko idę do łazienki umyć po i wypluwam. Może część połknę ale nie całoość.
Przed rozumiem, ale zaraz po, momentalnie?
Podpinam się pod pytanie Miśki, tak zaraz po? Ja na przykład lubię poleżeć i wzajemnie sobą i seksem popachnieć.
Podpinam się pod pytanie Miśki, tak zaraz po? Ja na przykład lubię poleżeć i wzajemnie sobą i seksem popachnieć.
No właśnie ja sobie tego nie cholery nie wyobrażam.
Zamiast się sobą nacieszyć, to jak żołnierz marsz pod prysznic. No można razem i kontynuować ewentualnie jak dla mnie
poza tym przeciez jest tez tak, ze często jest jeden stosunek, potem się leży, przytula, rozmawia, dotyka i jest drugi. To po obu prysznic?
Ale znam takich, co nawet pościel od razu zmieniają.
No ale to zależy od człowieka. Ja np. nie lubię być lepka, spocona i pachnąca seksem. U mnie się śmiejemy, że od razu otwieramy okna, żeby wywietrzyć. I chwilę gadamy, a potem idziemy się umyć, po czym kładziemy się i i tak spędzamy ze sobą czas, ale jesteśmy już na czysto. Dla mnie to jest niekomfortowe jak tak leżę upaprana i wiadomo, że w seksie nie da się tego uniknąć, nigdy nie będzie czysto, ale można do zniwelować.
Dobrą opcją potem jest pójście się myć razem, przecież można ![]()
na pewno nie wyobrażam sobie wspólnego zasypiania zaraz po seksie bez jakiegokolwiek umycia się.
36 2021-03-29 01:06:11 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-29 01:10:46)
Ja mam podobnie jak Lady Loca. Nie lubię jak coś się po seksie lepi czy spływa. Jest chwila na wytchnienie, umycie i potem można leżeć i zaraz próbować kolejny raz ale już czyściutkim i pachnącym. Nie wyobrażam sobie zasnąć zaraz po... tym bardziej, że lubimy seksem budzić. Dla mnie to niehigieniczne i niekomfortowe.
No ale to zależy od człowieka. Ja np. nie lubię być lepka, spocona i pachnąca seksem. U mnie się śmiejemy, że od razu otwieramy okna, żeby wywietrzyć. I chwilę gadamy, a potem idziemy się umyć, po czym kładziemy się i i tak spędzamy ze sobą czas, ale jesteśmy już na czysto. Dla mnie to jest niekomfortowe jak tak leżę upaprana i wiadomo, że w seksie nie da się tego uniknąć, nigdy nie będzie czysto, ale można do zniwelować.
Dobrą opcją potem jest pójście się myć razem, przecież można
na pewno nie wyobrażam sobie wspólnego zasypiania zaraz po seksie bez jakiegokolwiek umycia się.
Może to tez zalezy od tego, czy ktoś się poci czy nie (i nie sugeruje ze Wy się pocicie, po prostu tak rozważam).
Ja się prawie wcale nie poce ani w upały, ani na treningu, ani tym bardziej w łóżku, moge mieć wysokie tetno, ale nie wiem co bym musiala robić żeby się spocić. Mam niskie ciśnienie i niska temperature ciała (fizjologicznie u mnie norma to tak 36,1-36,2 i tak po prostu mam).
Mój się też jakoś bardzo nie poci, no bardziej niż ja, ale też nie jakoś znacznie.
Po seksie nie czuje się jakaś oblepiona potem czy wydzielinami na całym ciele.
Za to mam zawsze lenia, wiec nie chciałoby mi się pod prysznic lecieć od razu.
W sumie tez zalezy czy brałam prysznic przed czy jeszcze nie.
Nie tyle mam na myśli pot, co naturalne wydzieliny.
Może to tez zalezy od tego, czy ktoś się poci czy nie (i nie sugeruje ze Wy się pocicie, po prostu tak rozważam).
No ale to, ze ktos sie poci jest normalne. Tez w czasie seksu, kiedy jest wysilek fizyczny. To przeciez nikogo nie obraza, jak sie powie, ze czlowiek sie spocil przez jakas aktywnosc. Moze zalezy od stopnia natezenia akurat. Ja wole byc po swieza i czysta i nie dorabiam do tego wiekszej ideologii ![]()
40 2021-03-29 08:53:33 Ostatnio edytowany przez Chingachgook (2021-03-29 08:55:31)
poza tym przeciez jest tez tak, ze często jest jeden stosunek, potem się leży, przytula, rozmawia, dotyka i jest drugi.
Raz czy dwa razy w życiu mi się coś takiego zdarzyło, jak jeszcze miałem 20-kilka lat ![]()
Nawet wtedy czułem się trochę jak przejedzony.
Ale prysznic po seksie? Żeby się ocucić, gdy najchętniej by się już spało? Nieee. Najwyżej jakieś częściowe, szybkie mycie, o ile w ogóle zwlekę się z łóżka.
41 2021-03-29 08:57:44 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-03-29 08:58:38)
R_ita napisał/a:Podpinam się pod pytanie Miśki, tak zaraz po? Ja na przykład lubię poleżeć i wzajemnie sobą i seksem popachnieć.
No właśnie ja sobie tego nie cholery nie wyobrażam.
Zamiast się sobą nacieszyć, to jak żołnierz marsz pod prysznic. No można razem i kontynuować ewentualnie jak dla mniepoza tym przeciez jest tez tak, ze często jest jeden stosunek, potem się leży, przytula, rozmawia, dotyka i jest drugi. To po obu prysznic?
Ale znam takich, co nawet pościel od razu zmieniają.
To ja mam właśnie jak Miśka
Ale my to ogólnie mamy bzika na punkcie wąchania siebie i tarcia jak zwierzaki albo drapania i wąchania skóry w tym miejscu. No i ja mam też trochę hopla na punkcie wąchania partnera jak np. wraca po bieganiu bo bardzo lubię zapach jego potu i nie może się od razu umyć bo muszę sobie powąchać. W drugą stronę podobnie. Zasnąć bez mycia to sobie nie wyobrażam, no i prysznice i tak bierzemy wspólne, ale wyleżeć pachnąc sobą to trzeba, to takie nasze i intymne. No ale to my : D Wiadomo, każdy ma inne granice komfortu i lubi inne rzeczy.
42 2021-03-29 10:17:53 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-29 10:21:02)
poza tym przeciez jest tez tak, ze często jest jeden stosunek, potem się leży, przytula, rozmawia, dotyka i jest drugi.
Raz czy dwa razy w życiu mi się coś takiego zdarzyło, jak jeszcze miałem 20-kilka lat
Nawet wtedy czułem się trochę jak przejedzony.
Ale prysznic po seksie? Żeby się ocucić, gdy najchętniej by się już spało? Nieee. Najwyżej jakieś częściowe, szybkie mycie, o ile w ogóle zwlekę się z łóżka.
U nas bardzo rzadko na jednym razie się kończy dlatego fajnie się od razu umyć by jak dojdzie do następnego razu było już się czyściutkim i pachnącym.
Nie musi to być długa kąpiel ale choćby częściowe umycie tych miejsc, które tego wymagają.
Jakoś średnio wyobrażam sobie, żebyśmy zasnęli po "mokrzy", a nad ranem była powtórka. Zresztą wycieranie się pościelą (podczas snu) wydaje się mało komfortowe i higieniczne. No chyba że wcześniej użyje się ręczników papierowych czy chusteczek nawilżanych ale jak ma się łazienkę pod bokiem to wolę z niej skorzystać.
U nas to bynajmniej nie psuje atmosfery i jest naturalnym odruchem. Poprzytulać czy iść spać można po umyciu ![]()
43 2021-03-29 10:31:23 Ostatnio edytowany przez Chingachgook (2021-03-29 10:31:40)
Jakoś średnio wyobrażam sobie, żebyśmy zasnęli po "mokrzy", a nad ranem była powtórka.
Raczej nie praktykuję porannych powtórek (bo albo do pracy, albo dziecko do szkoły, albo jest w domu),
więc ten problem odpada, a jeśli się nawet od święta zdarzy to jednak wolę być świeżo po prysznicu, a nie ileś tam godzin i wziąć go rano.
Jakoś średnio wyobrażam sobie, żebyśmy zasnęli po "mokrzy", a nad ranem była powtórka.
Raczej nie praktykuję porannych powtórek (bo albo do pracy, albo dziecko do szkoły, albo jest w domu),
więc ten problem odpada, a jeśli się nawet od święta zdarzy to jednak wolę być świeżo po prysznicu, a nie ileś tam godzin i wziąć go rano.
Co kto lubi
Ja uwielbiam być tak budzona. Mój parter również.
poza tym przeciez jest tez tak, ze często jest jeden stosunek, potem się leży, przytula, rozmawia, dotyka i jest drugi.
Raz czy dwa razy w życiu mi się coś takiego zdarzyło, jak jeszcze miałem 20-kilka lat
Nawet wtedy czułem się trochę jak przejedzony.Ale prysznic po seksie? Żeby się ocucić, gdy najchętniej by się już spało? Nieee. Najwyżej jakieś częściowe, szybkie mycie, o ile w ogóle zwlekę się z łóżka.
Moj ma 24 lata, więc mu się zdarza
Zwłaszcza że mieszkamy troche na odległość, więc jak się odwiedzimy, to chcemy się sobą na cieszyć.
Chingachgook napisał/a:Jakoś średnio wyobrażam sobie, żebyśmy zasnęli po "mokrzy", a nad ranem była powtórka.
Raczej nie praktykuję porannych powtórek (bo albo do pracy, albo dziecko do szkoły, albo jest w domu),
więc ten problem odpada, a jeśli się nawet od święta zdarzy to jednak wolę być świeżo po prysznicu, a nie ileś tam godzin i wziąć go rano.Co kto lubi
Ja uwielbiam być tak budzona. Mój parter również.
Ja nienawidzę wstawać rano, ale takie pobudki też lubię
Nie zawsze się wstaje do pracy
No ale nie mamy i nie planujemy dzieci, więc to tez inaczej.
Miśkaaa28, nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim – łamiesz w ten sposób obowiązujący na forum regulamin. Jeśli chcesz odpowiedzieć kilku osobom, możesz to zrobić w jednym oknie, korzystając z funkcji "edytuj", która znajduje się po prawej stronie każdego z Twoich postów.
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Olinka
Ja nienawidzę wstawać rano, ale takie pobudki też lubię
![]()
Nie zawsze się wstaje do pracy![]()
No ale nie mamy i nie planujemy dzieci, więc to tez inaczej.
Gorzej, jak komuś godziny pomylą i zamiast tak budzić tuż przed budzikiem, okazuje się, że dopiero 4 nad ranem ![]()
Miśkaaa28, nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim – łamiesz w ten sposób obowiązujący na forum regulamin. Jeśli chcesz odpowiedzieć kilku osobom, możesz to zrobić w jednym oknie, korzystając z funkcji "edytuj", która znajduje się po prawej stronie każdego z Twoich postów.
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Olinka
Jasne, przepraszam:)
Rozumiem prysznic przed seksem i jest to obowiązkowa sprawa zanim zacznę rozpychać się w partnerce, ale po? Tylko wtedy jak się porządnie upaskudzimy. Przy łóżku zawsze jest ręcznik papierowy. Wycieramy moją wydzielinę i kładziemy się zdyszani obok siebie, przytulamy, rozmawiamy o wszystkim i o niczym, albo zwyczajnie jesteśmy. Po dłuższej chwili idę umyć sprzęt do czysta, a potem: w jakich 70% przypadków daje mi w dosadny sposób znać, że ma ochotę na powtórkę. Nic nie stawia faceta na nogi szybciej, niż zmysłowe usta partnerki. A, że żona ma od roku potężne parcie na seks oralny, to nic tylko się cieszyć
Natomiast sam finał w ustach jest zależny od nastroju i chęci. Nie zdarza się to często, ale rozumiem partnerkę, że sperma, to nie soczek i w swojej konsystencji bywa kłopotliwa. Jednak, gdy już się zdarzy, to raczej komplementuje jej walory smakowe. Nie piję, nie palę, jem raczej zdrowo.
Główną role odgrywa psychika, uczucie i podniecenie w danym momencie. No i oczywiście rozmowa z sobą bez tabu o tym. Przecież nie musisz połykać, jak jest niesmaczna to seksownie wypuść z buzi żeby po podbródku ładnie spłynęło na biust- na pewno facet będzie wniebowzięty.
Główną role odgrywa psychika, uczucie i podniecenie w danym momencie. No i oczywiście rozmowa z sobą bez tabu o tym. Przecież nie musisz połykać, jak jest niesmaczna to seksownie wypuść z buzi żeby po podbródku ładnie spłynęło na biust- na pewno facet będzie wniebowzięty.
Jeśli nie przepadam za smakiem jego spermy, to tym bardziej nie będzie się nią bawiła. W tym, co proponujesz, to sperma będzie cały czas obecna na ustach, ergo receptory będą działać i czuć ją. Sam sobie nałóż maseczkę na usta, to się przekonasz. Nie wiem jak innym, ale mi się zdarzyło kilka razy mieć tak mocne strzały, że część lądowała na ustach. Także tego ten, wiem co mówię ![]()
53 2021-04-07 16:35:18 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-04-07 16:44:23)
Skledo1988 napisał/a:Główną role odgrywa psychika, uczucie i podniecenie w danym momencie. No i oczywiście rozmowa z sobą bez tabu o tym. Przecież nie musisz połykać, jak jest niesmaczna to seksownie wypuść z buzi żeby po podbródku ładnie spłynęło na biust- na pewno facet będzie wniebowzięty.
Jeśli nie przepadam za smakiem jego spermy, to tym bardziej nie będzie się nią bawiła. W tym, co proponujesz, to sperma będzie cały czas obecna na ustach, ergo receptory będą działać i czuć ją. Sam sobie nałóż maseczkę na usta, to się przekonasz. Nie wiem jak innym, ale mi się zdarzyło kilka razy mieć tak mocne strzały, że część lądowała na ustach. Także tego ten, wiem co mówię
Co kto lubi, co innego połykać a co innego przez chwilę trzymać spermę w ustach. Ja wiem, że facetów kręci, że w ustach kończą ale nie oszukujmy się, połykanie to nie jest czysta przyjemność, szczególnie kiedy smak jest odpychający. A jest zawsze co najmniej tolerancyjny, że tak to ujmę.
Jak Ci kobieta chwali walory smakowe, to wiadomo, że kłamie by Ci zrobić dobrze.
Co do prysznica po mówisz, że Ty idziesz swego umyć bo masz nadzieję na ciąg dalszy i seks oralny ale przecież kobieta też podczas seksu staje się "mokra" i seks powinien chyba w dwie strony iść, też ten oralny. Dwustronne obmycie daje nowe możliwości ![]()
Także jak sama wiedzę, że facet nie obmył po ostatnim razie (czasem też zasypia
) nie potrafiłabym go tak (p)obudzić, zapewne tak to też działa w odwrotną stronę. Dlatego zawsze wolimy OBOJE choćby obmyć.
Dla mnie higiena to też szacunek dla drugiej osoby. A jednocześnie otwartość na seks ![]()
Jeżeli o mnie chodzi, to finisz w ustach jest zdecydowanie podniecający, ale nie niezbędny. Połyk to miły akcent ale nie obrażę się gdy partnerka tego nie zrobi i nie oczekuję ![]()
Kwestia smaku spermy to zazwyczaj dwa aspekty - indywidualny charakter organizmu (tak jak jedni się pocą na śmierdząco w godzinę a inni mają praktycznie bezwonny pot po kilku godzinach, a dwa - aktualny stan organizmu - odżywianie, nawodnienie, ph, toksyny, używki. Jest szansa, że po dłuższym detoksie sperma będzie mniej intensywnie smakować
Natomiast ten ananas to jest mityczny, 30 lat temu chyba bajerowaliśmy koleżanki, że sperma tak pięknie smakuje, żeby zechciały spróbować
Niektóre próbowały
. Gdyby smak jedzenia przenosił się na smak spermy, to jadłbym to co lubi moja partnerka ![]()
Co kto lubi, co innego połykać a co innego przez chwilę trzymać spermę w ustach. Ja wiem, że facetów kręci, że w ustach kończą ale nie oszukujmy się, połykanie to nie jest czysta przyjemność, szczególnie kiedy smak jest odpychający. A jest zawsze co najmniej tolerancyjny, że tak to ujmę.
Nie każdego. Generalnie bardzo duży procent, zwłaszcza w dobie porno, chciałoby spróbować strzelić kobiecie w usta, ale nie sądzę, aby równie duży odsetek tego się domagało od swoich stałych partnerek. Mogę się mylić, ale tak to widzę. W naszym przypadku nie jest to częsta sytuacja, bo jest zależna tylko i wyłącznie od jej nastroju i chęci. Jak jest odpowiednio nagrzana, to potrafi się sama domagać. W dużej mierze tego nie robimy, bo nie mam tego mało - sporo brudzę
Natomiast prawdą jest to, że orgazm w ustach należy do jegnego z intensywniejszych, bo jest dodatkowa stymulacja żołędzia. Pochwa nie ssie ![]()
Jak Ci kobieta chwali walory smakowe, to wiadomo, że kłamie by Ci zrobić dobrze.
To nie jest tak, że chwali. Raczej nie grymasi, nie czuje odrazy, mówi, że smak jest spoko. Skoro raz na jakiś czas lubi mnie i siebie tak zadowolić, to znaczy, że tragedii nie ma. Raz powiedziała, że jestem smaczniejszy, niż jej były. No cóż, jakaś pochwała to jest ![]()
Co do prysznica po mówisz, że Ty idziesz swego umyć bo masz nadzieję na ciąg dalszy i seks oralny ale przecież kobieta też podczas seksu staje się "mokra" i seks powinien chyba w dwie strony iść, też ten oralny. Dwustronne obmycie daje nowe możliwości
Także jak sama wiedzę, że facet nie obmył po ostatnim razie (czasem też zasypia) nie potrafiłabym go tak (p)obudzić, zapewne tak to też działa w odwrotną stronę. Dlatego zawsze wolimy OBOJE choćby obmyć.
Dla mnie higiena to też szacunek dla drugiej osoby. A jednocześnie otwartość na seks
Nie idę swojego umyć, bo robię sobie nadzieje - to jest infantylne myślenie. Lubię po prostu czuć się czysty, tym bardziej że cały sprzęt pracował w mokrym środowisku. Jak ma ochotę na ciąg dalszy, to przynajmniej ma pewność, że jestem czysty i może kontynuować.
Z jej strony zależy od finiszu. Jeśli kończę w niej, to idzie się obmyć. Jeśli nie, to zwyczajna higiena jak po siusiu. Przy drugim razie żona nigdy nie ma ochoty na oralny w jej stronę, tylko w moją, aby postawić drąga i dalej ujeżdżać. Ale nawet, gdybym nie finiszował w niej, to dla mnie seks oralny nie jest problemem. Nie mam wstrętu do jej płynów przed, po, czy w trakcie
Dla niej jest i to szanuję, dlatego nie praktykujemy tego często.
Wszystkie moje dotychczasowe partnerki miały problem z seksem oralnym w trakcie seksu, gdyż uważały, że jest "brudny". Nie miały problemu ze spermą, ale z własnym śluzem miały. I ja to szanuję, bo to również kwestia higieny. Życie to nie porno, jak podawanie kobiecie sprzętu pod nos, który przed chwilą był w bramce numer dwa - przykładowo.