Każda decyzja, każde działanie wywołuje konsekwencje i wydaje mi się Alien, że Twój mąż obecnie mierzy się z konsekwencjami swoich nieprzewidzianych decyzji poprzez zbytnie zbliżenie emocjonalne z koleżanką. Myślał, że jako wrażliwy, uczynny człowiek tylko pomaga koleżance, miło z nią spędza czas, a jednocześnie nie zauważył, co się dzieje w rzeczywistości. A w rzeczywistości jego uczucia wymknęły się z pod kontroli i zauroczył się koleżanką. Podczas zauroczenia w naszym układzie nerwowym trwa burza hormonalna, która powoduje stan, porównywalny do stanu po zażyciu narkotyku. Zauroczenie pozbawia trzeźwego myślenia, obiekt uczuć jest idealizowany, odrealniony, osoba zauroczona widzi, to co chce widzieć i wierzy we własna iluzję stworzoną we własnej głowie. Jednocześnie następuje oddalenie od stałego partnera, rodziny, pracy liczy się tylko obiekt zauroczenia, o którym stale myśli, z którym chce spędzać czas, rozmawiać. Następuje coś w rodzaju uzależnienia i głębokiej więzi emocjonalnej czasami seksualnej też ale na początku zauroczenia to ta bliskość emocjonalna jest najważniejsza. Na szczęście jak każdego uzależnienia, tak i dla zauroczenia charakterystyczny jest stopniowy proces tolerancji na hormony i reakcje chemiczne zachodzące w mózgu. Z czasem przyzwyczajamy mózg odzyskuje powoli trzeźwość myślenia i powraca racjonalny osąd sytuacji i zaczyna widzieć drugą osobę taką, jaka jest naprawdę i do czego doszło.
Wydaje mi się, że właśnie Twój mąż osiągnął taki etap zauroczenia, z którego chce się wycofać, zapomnieć, przestać o nim myśleć. Teraz widzi prawdę o tej relacji jaką zbudował z koleżanką, widzi, że polubił ją za bardzo, widzi, że nie zapanował się ze swoimi uczuciami, widzi, że przez własny egoizm mógł doprowadzić do rozpadu własnej rodziny, widzi, że po prostu zdradził i nie może w to wszystko uwierzyć. Teraz, kiedy do głosu zaczyna dochodzić zdrowy rozsądek chce zrezygnować z relacji, która nie wpływa dobrze na wasze życie ale to nie jest łatwe, bo nie łatwo wygasić świeżo rozpalone uczucia do koleżanki, a chemia w głowie też robi swoje. Jej widok w pracy, nawet rozmowy służbowe, twoje pytania o nią, twoje pretensje wszystko to powoduje, że te uczucia mimo tego, że chce się ich pozbyć cały czas są. Taki stan psychiczny męża działa destrukcyjnie na cały jego organizm i na mechanizmy jego zachowania. To powoduje u męża uczucie gniewu, żalu, rozpaczy, ale w końcu stopniowo nastąpi akceptacja nowej sytuacji i dojdzie do równowagi we własnym życiu. On teraz walczy tez z wyrzutami własnego sumienia, choć cała sytuacja nie jest dla niego zrozumiała do końca. Chce być z rodziną walczyć o nią ale jednocześnie Twoje awantury go do tego zniechęcają, zniechęca go tez Twój brak wiary w to, że nie chcesz mu uwierzyć, że do zdrady fizycznej nie doszło. Z jednej strony walczy, a z drugiej strony jego zauroczenie w głowie podpowiada mu coś innego, że nie warto, że w domu krzyczą maja pretensję, a w relacji z koleżanką jest miło, przyjemnie i że tam będzie mu lepiej. Dlatego teraz musisz wyciszyć swoje emocje, nie wspominać o koleżance, bo to powoduje powrót intensywności zauroczenia, musicie spokojnie przedyskutować, to co się stało i dlaczego lub poczekać na wizytę u psychologa.
Widać, że Twój mąż, nie jest złym człowiekiem, tylko wrażliwym i za bardzo lubiącym pomagać innym, co go zgubiło w tym przypadku. Powinien pamiętać, że przede wszystkim ma być dobrym mężem a nie kolegą.