Problem z córką - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Problem z córką

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 142 ]

Temat: Problem z córką

Witam. Jestem mamą 17latki. Od pewnego czasu córka prosi mnie o zakup telefonu - jej argument "ponieważ wszyscy w klasie mają". Nie uważam aby był to odpowiedni wiek żeby posiadać tego typu sprzęt - nastolatki spędzają teraz coraz więcej czasu przed ekranami, zaniedbując obowiązki i naukę. Cicho liczyłam, że przejdę bokiem przez jej chwilową fanaberię, jednak jej prośby nie ustają. Nie zamierzam się uginać, z drugiej strony wydaje mi się, że warto by córka zrozumiała dlaczego zabraniam posiadania komórki. Może gdyby usłyszała jakiś konkretny argument, na który jakimś cudem jeszcze nie wpadłam (a próbowałam już podejść do tematu chyba z każdej strony) łatwiej przyjęłaby moją odmowę. Chyba, że posiadacie jakieś pozytywne wytłumaczenie i to ja powinnam rozważyć zmianę stanowiska? Sama nie wiem... tyle zachodu o kawałek elektroniki.

Zobacz podobne tematy :
Odp: Problem z córką

Przesadzasz zdecydowanie i demonizujesz. Nic w tym dziwnego, że córka chce być  jak koleżanki. Komórka w dzisiejszych czasach to standard. Grunt żeby jej używać z rozsądkiem. Zresztą jak jej nie kupisz, to sama sobie kupi... Także co za problem.

3

Odp: Problem z córką
tuoliwkowa napisał/a:

Witam. Jestem mamą 17latki. Od pewnego czasu córka prosi mnie o zakup telefonu - jej argument "ponieważ wszyscy w klasie mają". Nie uważam aby był to odpowiedni wiek żeby posiadać tego typu sprzęt - nastolatki spędzają teraz coraz więcej czasu przed ekranami, zaniedbując obowiązki i naukę. Cicho liczyłam, że przejdę bokiem przez jej chwilową fanaberię, jednak jej prośby nie ustają. Nie zamierzam się uginać, z drugiej strony wydaje mi się, że warto by córka zrozumiała dlaczego zabraniam posiadania komórki. Może gdyby usłyszała jakiś konkretny argument, na który jakimś cudem jeszcze nie wpadłam (a próbowałam już podejść do tematu chyba z każdej strony) łatwiej przyjęłaby moją odmowę. Chyba, że posiadacie jakieś pozytywne wytłumaczenie i to ja powinnam rozważyć zmianę stanowiska? Sama nie wiem... tyle zachodu o kawałek elektroniki.

No właśnie. Tyle zachodu o kawałek elektroniki.
Niemal dorosła kobieta prosi o coś, co w naszym świecie jest powszechne.

Pozytywne wytłumaczenie? Ty rządzisz kasą.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

4 Ostatnio edytowany przez samotnax4 (2019-09-01 11:29:26)

Odp: Problem z córką

Uwazam, ze w tym wieku powinna miec telefon. Nie jestem zwolenniczka kupowania drogich urzadzen, ale malutki, niedrogi tak:
- wiem gdzie córka jest,  bo mogę w kazdej chwili zadzwonić
- ona ma lepszy kontakt z rówieśnikami wbrew pozorom-
- przydaje jej się telefon w nauce ( angielski, czasem sprawdza pisownię wyrazów, Wikipedia)
- na początku gdy córka otrzymała telefon popłynela z ocenami, ale wystarczyła rozmowa i wszystko wróciło na wlasciwe tory.
Moje dziecko ma 15 lat i telefon za okolo 300zl.

Odp: Problem z córką

Ja uważam, że tu nie mama pa problem z córką. Tylko córka z mamą, która nie rozumie że przez ostatnie 30 lat świat się zmienił diametralnie.

6

Odp: Problem z córką

W dzisiejszych czasach telefon to norma, standard, a komputer macie? Internet? Zakładam, ze tak, skoro tutaj piszesz, ale jestem ciekawa czy córka ma do nich dostęp. Robisz z dziecka kalekę, które nie będzie potrafiło ogarnąc podstaw współczesnej technologii, jak ona znajdzie pracę w przyszłości? W dzisiejszych czasach już w przedszkolach, a na bank w podstawówkach są oferowane zajęcia z programowania- to jest przyszłość.
Nikt nie mówi o tym, żeby pozwalać rocznemu dziecku siedzieć x czasu przed tv, czy tabletem. Natomiast dzieci podstawówkowe powinny być uczone z umiarem czasowym obsługi komputerów, a co do telefonów to jakaś totalna abstrakcja, nie mieć będąc praktycznie pełnoletnim telefonu. Nie wyobrażam sobie nie mieć kontaktu ze swoim dzieckiem w przyszłości, a jakby sie coś stało, trzeba by było zadzwonić na policję, pogotowie, czy nawet do rodzica, to co ma szukać budki telefonicznej- hmmmm u mnie na osiedlu ostatnią budke usunięto 5, czy 6 lat temu. Nie no nie wierzę to musi być jakiś troll, prowokacja czy coś w tym stylu

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

7 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2019-09-01 12:06:39)

Odp: Problem z córką
tuoliwkowa napisał/a:

(...) Nie uważam aby był to odpowiedni wiek żeby posiadać tego typu sprzęt - nastolatki spędzają teraz coraz więcej czasu przed ekranami, zaniedbując obowiązki i naukę. (...)

Idąc dalej tym tokiem myślenia, trzeba zabronić siedemnastolatce między innymi:
- samodzielnego przechodzenia przez jezdnię (może wpaść pod samochód),
- poruszania się poza domem bez opieki dorosłego (napadną ją, okradną, it.p.)
- jakichkolwiek spotkań z rówieśnikami (mogą zmusić do zapalenia korzystania z używek, nakłonić do seksu).
A zacząć od przekazania córce opinii o niej: jest bezmyślną istotą, którą trzeba chronić przed nią samą.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

8

Odp: Problem z córką

Robisz jej krzywdę , uniemożliwiasz kontakt z rówieśnikami i w klasie dziwaczkę.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

9

Odp: Problem z córką

Gdyby córka miała 12-14 lat to rozumiem, ale córka jest prawie pełnoletnia. Czas zmienić myślenie.

10

Odp: Problem z córką
tuoliwkowa napisał/a:

Witam. Jestem mamą 17latki. Od pewnego czasu córka prosi mnie o zakup telefonu - jej argument "ponieważ wszyscy w klasie mają". Nie uważam aby był to odpowiedni wiek żeby posiadać tego typu sprzęt - nastolatki spędzają teraz coraz więcej czasu przed ekranami, zaniedbując obowiązki i naukę. Cicho liczyłam, że przejdę bokiem przez jej chwilową fanaberię, jednak jej prośby nie ustają. Nie zamierzam się uginać, z drugiej strony wydaje mi się, że warto by córka zrozumiała dlaczego zabraniam posiadania komórki. Może gdyby usłyszała jakiś konkretny argument, na który jakimś cudem jeszcze nie wpadłam (a próbowałam już podejść do tematu chyba z każdej strony) łatwiej przyjęłaby moją odmowę. Chyba, że posiadacie jakieś pozytywne wytłumaczenie i to ja powinnam rozważyć zmianę stanowiska? Sama nie wiem... tyle zachodu o kawałek elektroniki.

Wybacz ale mam nadzieje,że żartujesz.
Masz telefon? Uważasz,że posiadanie telefonu to jak kupowanie alkoholu-powinno być dozwolone po osiemnastce?
Dlaczego do cholery stygmatyzujesz własne dziecko? To nie jest kwestia: wszyscy noszą markowe adidaski za 1000 zł to i ona musi ale tu chodzi o możliwość skontaktowania się dzieckiem,o to,że ona może skontaktować się ze znajomymi,że jak każda nastolatka może posłuchać muzyki na yt,pooglądać tutoriale dotyczące jej zainteresowań.Moja córka dzięki yt nauczyła się grać na ukulele,nie wspominając,że filmiki te oglądała w wersji angielskiej.Sama wrzuca na yt covery jej ulubionych utworów,które gra na skrzypcach,fortepianie czy ukulele lub na wszystkim razem.Dzięki temu została zauważona przez fajnego człowieka,który zaproponował jej pomoc przy nagrywaniu i kto wie co z tego będzie.
Jakakolwiek argumentacja,że 17 latka nie powinna posiadać telefonu jest idiotyczna w sytuacji gdy sama go posiadasz.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

11

Odp: Problem z córką
Peter4x napisał/a:

Gdyby córka miała 12-14 lat to rozumiem, ale córka jest prawie pełnoletnia. Czas zmienić myślenie.

Moja córka miała pięć lat gdy dostała własny telefon.Nie uważam,że zaważyło to na jej dzieciństwie czy zachowaniu-wręcz przeciwnie-gdyby nie umiejętność korzystania z niego,nieraz nie uratowałaby mnie gdy straciłam przytomność.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

12 Ostatnio edytowany przez tuoliwkowa (2019-09-01 14:32:37)

Odp: Problem z córką

Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi - również słowa krytyki
Sama telefon komórkowy posiadam, służy mi on głównie do dzwonienia i też pod tym kątem rozważałabym EWENTUALNY zakup - standardowy model bez dostępu do internetu czy innych wygód. Do tej pory jednak nie było jakiejś szczególnej potrzeby posiadania kontaktu za pomocą urządzenia mobilnego - młoda jeśli czegoś potrzebowała, dzwoniła ze szkolnego sekretariatu, tam zawsze jest telefon. Córka nie prowadzi raczej rozrywkowego trybu życia, nie odwiedza koleżanek, wychodzi głównie do szkoły lub ze mną, także ta potrzeba kontroli jest niewielka.
Dostęp do internetu owszem ma - nadzorowany, celem odrabiania zadań, nauki. Tego niestety nie da się przeskoczyć, encyklopedie są wyczerpywalnym źródłem. Co do telefonu natomiast nadal nie dostrzegam racjonalnych przesłanek. Lekcję gry na instrumentach może trenować na komputerze właśnie, jednak takie rzeczy ją na razie nie interesują. Ale dziękuję raz jeszcze za wpisy, ponieważ może jeszcze rozważę takie najprostsze urządzenie jak "dla seniora" gdyby zaszła ta konieczność kontaktu.

13

Odp: Problem z córką

tuoliwkowa
Twoja fobia wobec nowych technologii jest motywowana religijnie? No nie wiem, należycie do amiszów? I podzielam zdanie przedmówczyń - robisz wielką krzywdę córce, odgradzasz ją od współczesnego świata, robisz z niej dziwoląga.

Związek Powstańców Warszawskich:
Tymczasem, przy bezradności służb porządkowych, w trakcie marszu dochodziło do aktów agresji wymierzonych w jego uczestników. Obrazy, które widziała cała Polska, ale i świat, muszą spotkać się z radykalnym sprzeciwem ludzi przyzwoitych.

14

Odp: Problem z córką
tuoliwkowa napisał/a:

(...) Córka nie prowadzi raczej rozrywkowego trybu życia, nie odwiedza koleżanek, wychodzi głównie do szkoły lub ze mną, także ta potrzeba kontroli jest niewielka. (...)

POLAM i wszystko jasne.
Współczuję. Wam obu.




***
Nadzieja w tym, że opowieść wzięta z sufitu.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

15

Odp: Problem z córką

Mam nadzieję, ze to trolling. Jednak na wypadek, gdyby nie..
..to, autorko, zrobisz z corki dziwoląga, zal mi jej.
Już dawno powinna mieć telefon, do normalnego kontaktowania się, ale tez do korzystania z netu, itd. Swiat poszedł do przodu.
Nadmierną konrolą nie uchronisz jej przed złym swiatem.

Odp: Problem z córką

Nic dziwnego że córka nie ma koleżanek... Biedna dziewczyna.... Współczuję jej matki-dzwaczki. Nawet moja 86-letnia babcia jest bardziej nowoczesna.

17

Odp: Problem z córką

Hmm, 17latka nie ma telefonu i dzwoni z sekretariatu w szkole, ma bardzo ograniczony internet, a w ogóle nigdzie bez ciebie nie wychodzi...wow.

Chyba ona szybciej się wyprowadzi niż ty jej kupisz telefon;)
Ojciec prawie pełnoletniego dziecka ma coś do powiedzenia?

Ty nie wychowujesz tylko trzymasz w więzieniu,  szczęśliwie twoja władza rodzicielska niedługo się kończy.

Odp: Problem z córką

Telefon to pryszcz. Poważniejszym problemem jest nadopiekuńczą matka, która wychowuje własne dziecko na kalekę społeczną. Będziesz odpowiedzialna za wszystkie nieszczęścia córki.
Obawiam się, że już może być za późno.

19 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-09-01 19:48:57)

Odp: Problem z córką

Możliwe że Twoja  córka Autorko zmaga się z opiniami i złośliwością innych rówieśników już w jej wieku to pewien dramat.Uniezależnić się i usamodzielnić od ocen innych to dla dorosłych wyzwanie co dopiero dla nastolatki.
Penie teraz ma żal do ciebie i czuje się gorsza przez ten nieszczęsny telefon.
Nagimnastykuje się być może dość niezdrowo żeby poczuć się lepiej.
Jak ma nie czuć się gorsza skoro jej własna matka wie lepiej jaka córka musi być i nie ma do córki zaufania uważa ją za mniej godną zaufania od innych dzieciaków mniej nieodpowiedzialną bardziej lekkomyślną itp.
Nie ustrzeżesz jej przed popełnieniem błędów jak tylko zamkniesz ją i będziesz wymagać żeby była posłuszna,grzeczna i ułożona na Twój obraz i podobieństwo daj jej trochę przestrzeni luzu .Takie sterowanie bezwzględne nie sprzyja właściwej samoocenie i wyrabianiu poczucia wartości jest za bardzo od Ciebie zależna.
Często o coś prosi Ciebie ?

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

20

Odp: Problem z córką

To nie jest tak, że ja córce odejmuję od ust, czy staram się ciągle karcić. Po prostu uważam, że sprzęt, który OBIEKTYWNIE nie jest jej potrzebny (większość z Was sądzi inaczej, ale ja też podałam racjonalne argumenty, w jaki sposób córka komunikuje się ze mną co wpływa na bezzasadność kupna komórki)... no właśnie - po prostu nie jest jej potrzebny. Przecież gdybym zaczęła jak to ktoś zabawnie powyżej ujął "należeć do amiszów" to poodcinałabym internet, może jeszcze lepiej - światło i gaz. A ja zdaję sobie sprawę, że sieć może pomóc w nauce więc pozwalam mojemu dziecku z niej korzystać. Gdyby sytuacja zmusiła nas żeby córka ten telefon musiała mieć (jakieś zamieszkanie w obcym mieście na studiach bo fakt teraz budki telefoniczne likwidują - ok, z tym, że na to się nie zanosi bo młoda jest w szkole branżowej) - dostałaby. Tylko martwi mnie, że od pewnego czasu ciągle za mną chodzi i prosi. Rzeczywiście większość osób wychowuje teraz dziecko w modelu - wszystko się należy mojemu skarbeńkowi, ale naprawdę telefon to nie jest rzecz podstawowej potrzeby dla tak młodej osoby. Ma córka co jeść, gdzie spać, poświęcam jej czas na rozmowę, spacer, a i ponadto przecież udostępniam internet, kupuję czasem jakieś prezenty - nie wykazuję postawy roszczeniowej, tylko czasem zwyczajnie mi przykro, że spotykam u niej mur zamiast wdzięczności.
Co do pytania o męża - jestem samotną matką.
Niemniej jednak dziękuję za te wpisy, chociaż czuję się po nich bardzo ciężko.

21

Odp: Problem z córką

Ona nie potrzebuje telefonu do kontaktów z Tobą. A telefonem w stylu emeryta tylko pogorszyłabyś sytuację.
Ona chce mieć telefon, bo chce móc posluchać muzyki, przeglądnąć instagrama, porozmawiać ze znajomymi czy jakichś znajomych mieć. Może pograć w jakąś głupią gierkę zabijającą czas albo poczytać ebooka.
Telefon jest teraz do wszystkiego.
Nie ograniczaj swojego dziecka, bo straszną krzywdę jej zrobisz.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

22

Odp: Problem z córką

Tuoliwkowa - nie martwi Cię to, że córka nie ma koleżanek? Że wychodzi tylko do szkoły lub z Tobą? Że w żaden inny sposób nie kontaktuje się ze "światem"?
Mnie by to martwiło.

23

Odp: Problem z córką

Chyba Pasławek trafił w punkt - czy Ona Cię o coś prosi ? Jeśli do tej pory rzadko to robiła - odpuść i jeśli możesz sobie na to pozwolić - spraw to o co prosi. Jak już musisz pomarudzić to najwyżej powiedz, że nie rozumiesz tej potrzeby ale czujesz, że to dla Niej ważne choć dla Ciebie nie bo masz inne podejście, albo coś w tym stylu ...

24

Odp: Problem z córką

Ty ją jak psa traktujesz, dajesz jeść, na spacer z nią chodzisz, czasami rzucisz piłeczkę, czyli pozwolisz zajrzeć do neta, ale tylko w celach edukacyjnych, tak jak psu się pilkę rzuca, żeby się aportowania nauczył. Czasami jakas kość kupisz, czyli prezencie. Ale trzymasz ja na smyczy, nie dajesz możliwości poznania innych piesków. No i oczywiście liczysz na wieczna wierność i ten wdzięczny psi wzrok za to że po prostu jesteś.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

25

Odp: Problem z córką
tuoliwkowa napisał/a:

To nie jest tak, że ja córce odejmuję od ust, czy staram się ciągle karcić. Po prostu uważam, że sprzęt, który OBIEKTYWNIE nie jest jej potrzebny (większość z Was sądzi inaczej, ale ja też podałam racjonalne argumenty, w jaki sposób córka komunikuje się ze mną co wpływa na bezzasadność kupna komórki)... no właśnie - po prostu nie jest jej potrzebny. Przecież gdybym zaczęła jak to ktoś zabawnie powyżej ujął "należeć do amiszów" to poodcinałabym internet, może jeszcze lepiej - światło i gaz. A ja zdaję sobie sprawę, że sieć może pomóc w nauce więc pozwalam mojemu dziecku z niej korzystać. Gdyby sytuacja zmusiła nas żeby córka ten telefon musiała mieć (jakieś zamieszkanie w obcym mieście na studiach bo fakt teraz budki telefoniczne likwidują - ok, z tym, że na to się nie zanosi bo młoda jest w szkole branżowej) - dostałaby. Tylko martwi mnie, że od pewnego czasu ciągle za mną chodzi i prosi. Rzeczywiście większość osób wychowuje teraz dziecko w modelu - wszystko się należy mojemu skarbeńkowi, ale naprawdę telefon to nie jest rzecz podstawowej potrzeby dla tak młodej osoby. Ma córka co jeść, gdzie spać, poświęcam jej czas na rozmowę, spacer, a i ponadto przecież udostępniam internet, kupuję czasem jakieś prezenty - nie wykazuję postawy roszczeniowej, tylko czasem zwyczajnie mi przykro, że spotykam u niej mur zamiast wdzięczności.
Co do pytania o męża - jestem samotną matką.

Tu nie chodzi o to,że dziecko ma mieć wszystko tylko o to dlaczego akurat ma nie mieć komórki? Bo według Ciebie nie jest jej potrzebna? Córka nie wychodzi nigdzie prócz szkoły,z której może zadzwonić?
Czy jej koleżanki albo ewentualny chłopak ma dzwonić na Twój telefon,żeby z nią porozmawiać?
Czy nie planujesz koleżanek dla córki i chłopaka zanim nie zacznie pracować?
Poświecasz jej czas na rozmowy i spacery,ma co jeść i gdzie spać-super.A nie przyszło Ci do głowy,że może ona inaczej by chciała spędzać z Tobą czas niż Ty chcesz? Czy kiedykolwiek się jej zapytałaś co by chciała z Tobą robić?
Pisałam tu jakiś czas temu o mojej toksycznej matce.
Miałam jak Twoja córka-moja mama chciała o wszystkim decydować nawet kiedy byłam już na tyle dorosła by móc decydować o wielu rzeczach sama.Założę się,że to Ty wybrałaś córce szkołę.
Nie mogłam mieć wielu rzeczy,na które stać było moich rodziców-bo tak,bez żadnej sensownej argumentacji.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

26

Odp: Problem z córką

Tu nie chodzi tylko oto że Twoja córka koniecznie chce i musi być taka jak wszyscy i tak jest jedyna i niepowtarzalna to jej mów .
Mały kompromis w Twoich rygorach  nie zaszkodzi ona marzy o tym telefonie a Ty się uparłaś na siłę zrobić z niej teraz nagle "oryginała" .
Nie chodzi też oto że jej się wszystko należy,o przekupywanie jej rozpieszczanie, ale też nie jest tak że nie zasługuje i nie jest warta możliwości które mają inni .Demonizujesz ten telefon skąd wiesz że ona się od niego uzależni natychmiast.
Z drugiej strony jej wdzięczności do Ciebie nie da się wymusić przez wypominanie że ma gdzie spać co jeść i jak się dla niej poświęcasz itp.
To co wyżej wikt i dach nad głową jej się należy w oczywisty sposób łaski wielkiej jej nie robisz.
Niepokojące że Twoja córka nie ma koleżanek jak napisano wyżej i tylko z Tobą wychodzi .

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

27 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-09-01 21:08:00)

Odp: Problem z córką

Przykre, że córkę tresujesz zamiast wychowywać.
Ograniczasz jej wolność osobistą i jesteś głucha na jej prośby.

Stworzysz upośledzoną społecznie niesamodzielną jednostkę, albo po prostu całkowicie stracisz córkę. Życzę jej tej drugiej opcji...

Odp: Problem z córką
tuoliwkowa napisał/a:

To nie jest tak, że ja córce odejmuję od ust, czy staram się ciągle karcić. Po prostu uważam, że sprzęt, który OBIEKTYWNIE nie jest jej potrzebny (większość z Was sądzi inaczej, ale ja też podałam racjonalne argumenty, w jaki sposób córka komunikuje się ze mną co wpływa na bezzasadność kupna komórki)... no właśnie - po prostu nie jest jej potrzebny..

Telefon nie jest potrzebny, telefon jest NIEZBĘDNY. Koniec kropka.

Wyobraź sobie, że córka potrzebuje pomocy, jest ranna, ktoś ją napastuje. Zagubiła się, potrzebuje sprawdzić rozkład jazdy komunikacji bo nie ma jak wrócić do domu, zadzwonić po taksówkę bo się boi po nocach iść. Zrobić zdjęcie w szkole zamiast godzinę przepisywać. Sprawdzić pogodę, przetłumaczyć obcojęzyczny tekst itp. itd.
Dziś telefon to 30% służy do dzwonienia - 70% do poszukiwania informacji niezbędnych do życia.

Dobra kobieto piszesz takie głupoty, że śmiem twierdzić, że jesteś trolem....

Odp: Problem z córką

Jest 500 plus na dziecko. To akurat na telefon starczy... Całkiem przyzwoity.

30

Odp: Problem z córką

Tu chodzi o coś więcej niż o telefon. Chyba w Twoim podejściu do córki jest za dużo lęku, a za mało zaufania. Czy nie jest tak, że Ty zostałaś w życiu skrzywdzona i chcesz przed podobnymi krzywdami uchronić córkę trzymając ją pod kloszem? Piszesz, że córka wychodzi z domu głównie do szkoły lub z Tobą. Czy to znaczy, że nie ma żadnych przyjaciół, znajomych? Czy nie niepokoi Cię to? Czy do sklepu, do lekarza, do fryzjera idzie tylko z Tobą? Czy sama podejmuje jakieś decyzje? Choćby takie jak się ubrać, co zjeść? Kontrolujesz jej dostęp do internetu, może używać go tylko do odrabiania zadań, a co z jej zainteresowaniami, nie ma prawa do nich? Nie obawiasz się że wyrośnie na osobę bezradną i nijaką?

31 Ostatnio edytowany przez Marata (2019-09-02 05:08:22)

Odp: Problem z córką

Moje dzieci mają telefony. Syn ma 14 lat, a córka 8.
Telefony są im i mi potrzebne.
Córka dużo czasu spędza na podwórku z koleżankami i kolegami. Gdy chce do kogoś iść, albo gdzieś się wybrać np. dwa bloki dalej, dzwoni do mnie, żebym się nie martwiła. Gdy ma wracać na obiad, też wystarczy, że do niej zadzwonię. Robi zdjęcia różnym ciekawym rzeczom, które ją zainteresowały, a potem mi je pokazuje i opowiada. Tworzy na ich temat całe historie, albo piosenki smile Nie ma dostępu do netu, bo jest na to za mała, i nadrabia te braki w domu - godzina dziennie na bajki i jej potrzeby internetowe. Lubi bawić się scrachem i grać minecrafta. Co chwilę tworzy jakieś nowe domki i mebluje sobie wnętrza w nich smile Albo tworzy proste gierki i prosi, żebyśmy w nie zagrali.
Syn ma telefon, ale korzysta z niego w ostateczności. Gdy gdzieś wychodzi. Nie ma za dużo kolegów, ale z kilkoma lubi spędzać czas. Jeżdżą na rowerach po całym mieście i w razie czego musi mieć telefon. Choćby po to, żeby zadzwonić po pomoc. Czasami dzwoni do kolegów w sprawie szkoły. Oprócz telefonu ma teleskop, lunetę i własny komputer. Uczy się programowania, teraz chyba na phytonie. Też wybiera się do szkoły branżowej. Ma zamiar zostać kucharzem.

Ja wychowywałam się w czasach, gdy komórki wchodziły na rynek. Ale jako mama nie prezentuję postawy "zapomniał wół, jak cielęciem był" i "a za moich czasów, takich rzeczy to nie było i jakoś się żyło".

Twoja córka to młoda kobieta, która będzie żyła wśród ludzi, i wśród nowych technologii. Piszesz, że córka chodzi do szkoły branżowej. Wkrótce pójdzie do pracy, jak ma jej szukać? Przez Twój telefon? Jej pracodawcy mają dzwonić, do Ciebie? Jej koleżanki z pracy także? Jak ona ma się usamodzielnić, jeśli Ciągle musi Cię prosić o dostęp do rzeczy, teraz niemal niezbędnej do funkcjonowania w świecie.

32

Odp: Problem z córką

Ty masz powazne problemy sama ze soba i ostra projekcje robisz na corke.
I to pojdzie albo w ta strone, ze corka Cie calkowicie oleje i zero bedziesz miala z nia kontaktu. Wyjdzie z domu i dopiero zacznie sie tak bawic, ze padniesz trupem na sama mysl. Bo narazie to ona jest zduszona, ale to wlasnie pozniej wybucha.
Lub bedzie cale zycie zduszona i kaleka zyciowa. I wtedy zgaduje bedziesz zadowolona bo o to chodzi.

Nie spelniasz obowiazkow rodzicielskich. Glownym celem rodzica jest wychowanie dziecka na osobe niezalezna i przygotowanie do zycia w spoleczenstwie. U Ciebie to lezy calkowicie. Corka za rok bedzie dorosla, a Ty nie przyzwyczajasz ja do tego i traktujesz jak mala dzidzie.
Potrzebujesz terapii TWOICH problemow, a nie argumentow na temat telefonu. Bo nie w telefonie jest problem ale w Twoim zachowaniu i mysleniu.
Ty jestes problemem Twojej corki.

Mam kolezanke podobna do Ciebie, ktora narzekala, ze corka daje sie wykorzystywac kazdemu i jest slaba i nie ma wlasnego zdania...Rzeczywiscie wielka niespodzianka.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

33

Odp: Problem z córką

tuoliwkowa, ale powiedz, dlaczego corka nie może sama decydować, czy telefon jest jej potrzebny? Albo inaczej, jeśli ona uważa, ze jest jej potrzebny, to dlaczego to podważasz?

34

Odp: Problem z córką

Córka z tego co wiem rzeczywiście nie ma znajomych, ale moim zdaniem wynika to po prostu z jej charakteru - jest nieśmiała, z trudem nawiązuje nowe kontakty. Nie wierzę, że brak telefonu miałby stanowić przeszkodę w zakumplowaniu się z kimś. To znaczy może tak być, ale wówczas nie są to moim zdaniem osoby warte znajomości.

Szkołę wybrałyśmy wspólnie, realnie oceniając jej możliwości. Wiem, że w dobie stawiania swojego dziecka na piedestale, to co piszę może wydać się kontrowersyjne, dla niektórych nawet oburzające, ale niestety znam dobrze swoje dziecko i widzę, że nie ma wielkiego potencjału intelektualnego, więc nie zamierzałam jej pchać na siłę gdyby jakoś dostała się do słabego liceum czy technikum przez niż demograficzny, potem martwić się przejściem do następnej klasy czy zmianą szkoły po upływie pierwszego półrocza. Zamiast tego będzie przynajmniej miała zawód, a ja też zawsze mogę jej coś podpowiedzieć, bo uczy się fachu podobnego do mojego.

Gdyby chciała gdzieś sama wyjść, no to przecież potrafi mówić zakomunikowałaby mi to. Do koleżanki - w porządku, zawsze może zadzwonić od niej. No bo niestety, ale na takie bezsensowne szlajanie się po mieście nie daję przyzwolenia. Albo mówi, że idzie w konkretne miejsce tu i tu i nie ma wtedy problemu. Nie jestem zgrzybiałą jędzą jaką może chcieliby co poniektórzy mnie tu malować i widzę co się dzieje na ulicy, grupki młodzieży głośno się zachowują, klną, palą. Moje dziecko tam nie pasuje i wiem, że z własnej woli nie poszłoby w ich ślady bo to nie jest ten charakter i przede wszystkim zachowanie. Narazie jest w domu, uczy się albo pomaga mi i niestety nie wykazuje jakichś hobby, zainteresowań. Ale to nie jest najważniejsze, ważne żeby była uczciwym człowiekiem.

Poza tym jeżeli zdobędzie pieniądze po uzyskaniu pełnoletności to droga wolna - może sobie ten telefon kupić. Tylko jeśli to zwiąże się z olaniem ciepłym moczem obowiązków, to póki mieszka ze mną niestety będzie kontrolowana.

Przepraszam za obcesowy ton wypowiedzi, ale naprawdę jestem tym wszystkim zmęczona, widząc, że moje poświęcenie trafia w próżnię, a próbuje się zrobić ze mnie wariatkę i wysyła na terapię.

35

Odp: Problem z córką

Zrób coś dla siebie, zlikwiduj myślenie o sobie, jako osobie, która się poświęca dla córki. Wbrew pozorom ani Tobie, ani jej ta ofiara nie jest potrzebna, przynosi zaś wiele rozczarowań i konfliktów.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski
Odp: Problem z córką

Zamiast wspierać dziecko matka podcina jej skrzydła i mówi, że jest głupia. A jak dziewczyna ma się rozwijać skoro siedzi całe życie w domu z sfrustrowaną i wkurzoną na świat matką. Matką, która nie ma w swoim życiu nic do powiedzenia, to choć córce śrubę przykręci...

Odp: Problem z córką

Wychowujesz swoją córkę bez poszanowania jej godności osobistej.
Nie masz do niej zaufania, popchnęłaś ją do zawodówki, bo sama ją skończyłaś.
Ograniczasz jej dostęp do wszystkiego, trzymasz w klatce.

Musisz być bardzo nieszczęśliwa i robisz wszystko, by Twoja córka dzieliła Twój los.

Masz rację w jednym, jak osiągnie pełnoletność to droga wolna i życzę jej by z tego skorzystała - byś przestała w końcu podcinać jej skrzydła

38

Odp: Problem z córką

Bo Ty się nie poświęcasz.
17latka to prawie dorosła kobieta. Dajże jej spokój. Przecież ona za rok będzie mogła sama już pracować, będzie odpowiadać sama za siebie prawnie, będzie mogła kupić sobie papierosy i piwo, a do matki będzie dzwonić od koleżanek, bo nie ma komórki?

Wiesz, jakie upokażające jest to, że musi się prosić, jak chce do Ciebie zadzwonić?
A jak do kina idzie to skąd dzwoni? Z biura kina?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

39 Ostatnio edytowany przez tuoliwkowa (2019-09-02 10:58:06)

Odp: Problem z córką

No i widzicie, wiedziałam, że to zdanie nie przejdzie bez echa. Nigdzie nie napisałam o córce, że jest głupia, tylko znam ją i wiem, że w innej szkole zwyczajnie nie dałaby rady - a to jest różnica. Poza tym razem wypełniałyśmy podanie i odbyło się to bez żadnych pretensji tylko na kanwie rozmowy z córką.

I nie, nie jestem sfrustrowana. Żyje mi się w miarę dobrze, cieszę się gdzie zaszłam zawodowo, martwi mnie tylko ten jeden aspekt, więc postanowiłam się podzielić wątpliwościami, bo córka co jakiś czas domaga się zbytków, co przejmuje pewnie obserwując rówieśników, bo ja jako dziecko byłam rozpieszczana i koniec końców gdyby nie otrząśnięcie się w porę nie byłabym tu gdzie jestem (może nie, niewiadomo gdzie, ale w stabilnym punkcie) dlatego chce pokazać młodej inny sposób na życie bo wiem, że może nie mieć w przyszłości tyle sprytu, albo zwyczajnie takich okoliczności (bo znowu napiszecie, że odbieram dziecku przymioty).

40 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-09-02 10:58:39)

Odp: Problem z córką

Robisz córce krzywdę, ograniczasz ją.
Przykre. Ale pewnego dnia córka za to podziękuje i to nie będzie dla Ciebie miłe.

41

Odp: Problem z córką

Z jednym się zgodzę. smile
Reagujemy (my - użytkownicy forum) na to, co napisałaś w postach. Na to, jednak, co zdecydowałaś się napisać, wpływu nie mamy.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski
Odp: Problem z córką

Domaga się zbytków? Skoro to zbytek, to po co sama go masz? Czy Ty w ogóle siebie słyszysz? Wiesz co to jest telefon?
Podano Ci przykłady wcześniej - co jeśli ulegnie wypadkowi, w domu wybuchnie pożar, albo zacznie się ulatniać gaz?

Przestań patrzeć na nią przez swój pryzmat - ona jest osobna jednostką, ma prawo żyć inaczej niż Ty.

43

Odp: Problem z córką
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Domaga się zbytków? Skoro to zbytek, to po co sama go masz? Czy Ty w ogóle siebie słyszysz? Wiesz co to jest telefon?
Podano Ci przykłady wcześniej - co jeśli ulegnie wypadkowi, w domu wybuchnie pożar, albo zacznie się ulatniać gaz?

Przestań patrzeć na nią przez swój pryzmat - ona jest osobna jednostką, ma prawo żyć inaczej niż Ty.

Przepraszam, że wcześniej nie cytowałam, ale już rozumiem jak to się robi.

Na większość z powyższych przykładów mogłabym postawić kontrargument (mamy stacjonarny żeby nie było). Jasne, są sytuacje skrajne, dlatego biorę pod rozwagę kupno takiego zwykłego telefonu, tylko w celu dzwonienia, o czym pisałam wcześniej, ale posypały się gromy, że jak to, musi być dotykowy z internetem, bo oczywiście komputer nie wystarczy.

Kupię jej taką zwykłą komórkę dla świętego spokoju, żeby w razie czego mogła wyjąć i zadzwonić, ale nadal uważam, że nie tędy droga, może i jestem walnięta, jak niektórzy z Was sądzą, ale moje dziecko nie ma żadnego kuratora, problemów ze zdaniem do następnej klasy i początków uzależnienia. Tyle, wracam do pracy.

Odp: Problem z córką

Skoro ma kuratora i inne problemy to nie spisałaś się jako rodzic. 97% nastolatków ma komórki, nie ma kuratora, zdaje do następnej klasy i nie ma problemu z używkami.

45 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2019-09-02 11:25:15)

Odp: Problem z córką
czekoladazfigami napisał/a:

Skoro ma kuratora i inne problemy to nie spisałaś się jako rodzic. 97% nastolatków ma komórki, nie ma kuratora, zdaje do następnej klasy i nie ma problemu z używkami.

A gdzie przeczytałaś, że bohaterka wątku ma przyznaną opiekę kuratora? O jakich jej problemach myślałaś, pisząc swój post?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski
Odp: Problem z córką
czekoladazfigami napisał/a:

Skoro ma kuratora i inne problemy to nie spisałaś się jako rodzic. 97% nastolatków ma komórki, nie ma kuratora, zdaje do następnej klasy i nie ma problemu z używkami.


Czekolada, źle zrozumiałaś. Córka Autorki nie ma kuratora. Jednak Autorka uważa, że telefon jest jej zbędny, a w lepszej szkole nie dałaby sobie rady sad
Żal mi bardzo jej córki, mieć matkę, która w nas nie wierzy i ogranicza, to nic fajnego.

Odp: Problem z córką
Wielokropek napisał/a:
czekoladazfigami napisał/a:

Skoro ma kuratora i inne problemy to nie spisałaś się jako rodzic. 97% nastolatków ma komórki, nie ma kuratora, zdaje do następnej klasy i nie ma problemu z używkami.

A gdzie przeczytałaś, że bohaterka wątku ma przyznaną opiekę kuratora? O jakich jej problemach myślałaś, pisząc swój post?

"Kupię jej taką zwykłą komórkę dla świętego spokoju, żeby w razie czego mogła wyjąć i zadzwonić, ale nadal uważam, że nie tędy droga, może i jestem walnięta, jak niektórzy z Was sądzą, ale moje dziecko nie ma żadnego kuratora, problemów ze zdaniem do następnej klasy i początków uzależnienia. Tyle, wracam do pracy."

48

Odp: Problem z córką

No właśnie smile

tuoliwkowa napisał/a:

(...) moje dziecko nie ma żadnego kuratora, problemów ze zdaniem do następnej klasy i początków uzależnienia. (...)




Dziewczyny, wyluzujcie. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

49

Odp: Problem z córką
czekoladazfigami napisał/a:
Wielokropek napisał/a:
czekoladazfigami napisał/a:

Skoro ma kuratora i inne problemy to nie spisałaś się jako rodzic. 97% nastolatków ma komórki, nie ma kuratora, zdaje do następnej klasy i nie ma problemu z używkami.

A gdzie przeczytałaś, że bohaterka wątku ma przyznaną opiekę kuratora? O jakich jej problemach myślałaś, pisząc swój post?

"Kupię jej taką zwykłą komórkę dla świętego spokoju, żeby w razie czego mogła wyjąć i zadzwonić, ale nadal uważam, że nie tędy droga, może i jestem walnięta, jak niektórzy z Was sądzą, ale moje dziecko nie ma żadnego kuratora, problemów ze zdaniem do następnej klasy i początków uzależnienia. Tyle, wracam do pracy."

Chyba napisała wyraźnie, że jej dziecko NIE MA kuratora.

50

Odp: Problem z córką

Autorko, popełniasz straszny błąd, którego skutki odczujesz Ty i niestety Twoja córka.
Czy tego chcesz czy nie Twoje dziecko należy do pokolenia Z, tzw cyberpokolenia. Poczytaj sobie o tym.
Jako matka powinnaś ją uczyć od małego zagrożeń jakie niesie internet, telefon, komputer i jak rozsądnie tego używać.
Powiem Ci jak to się skończy. Twoja córka osiągnie pełnoletniość, pójdzie do pracy i za zarobione pieniądze kupi sobie smartfon. Będzie go używała bez pamięci, bo do tej pory było to zabronione. Jednocześnie będąc zupełnie tego nie nauczona czeka ją wiele niemiłych niespodzianek. Młody człowiek bez alternatywy w postaci realnych kontaktów, przyjaźni ucieknie w świat wirtualny, od którego Ty będziesz zupełnie odcięta.
Daj jej alternatywę, zaszczep jakąś pasję, sport, zajęcia plastyczne, może taniec... Cokolwiek co ją zainteresuje i gdzie będzie miała szanse nawiązać nowe przyjaźnie.
W przeciwnym razie wychowujesz odludka o niskiej samoocenie. Dziewczyna w dorosłym życiu będzie miała ciężko.
I kup jej ten telefon, nawet używany, ale z dostępem do wszystkich funkcji. Niech się uczy jak z tego korzystać rozsądnie... Narzuć pewne ograniczenia, jak z komputerem, ale daj jej zbliżyć się do rówieśników.

Odp: Problem z córką
tuoliwkowa napisał/a:

, bo córka co jakiś czas domaga się zbytków, co przejmuje pewnie obserwując rówieśników, bo ja jako dziecko byłam rozpieszczana i koniec końców gdyby nie otrząśnięcie się w porę nie byłabym tu gdzie jestem

Telefon nie jest ZBYTKIEM.
To tak jakbyś odmawiała córce butów....bo w końcu boso można też chodzić. smile
Ewentualnie kupisz jej klapki....

52

Odp: Problem z córką

Straszne...
Wszystko w granicach rozsądku.
Śmiem twierdzić,  że w końcu Twoja córka dojrzeje na tyle, że  uświadomi sobie jak jest traktowana i zwyczajnie się od Ciebie odetnie.

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

53

Odp: Problem z córką

Wiecie jest też druga opcja, córka wcale nie musi pójśc w tango, po prostu będzie pierdołą życiową.
Moja mama była taką wersją light Autorki. Nie zabraniała mi wyjść, czy znajomych- ale nawet jak już na studiach byłam to najlepiej jakbym o 22 wracała. Nigdy nie mówiła mi złośliwie złych rzeczy, ale tak jakby mnie nastawiała, ze mi się może coś nie udać. Przykład- na studiach było proponowane dofinansowanie do studiów, za pomoc pewnej grupie społecznej, pracy na jej rzecz i dalszej nauki pozwalającej na dalszą pracę z tą grupą społeczną. Przez 2 lata co miesiąc dostawałaoby się 1000 zł. Miałam doświadczenie, wolontariat itp. więc chciałam złożyć papiery- a moja mama "po co i tak nie dostaniesz tego, tam jest już wszystko ukartowane, kto ma to dostać itp.". Stwierdziłam, że mam gdzieś takie gadanie i złożyłam, jako jedna z 3 osób- wygrałam, dodatkowo miałam stypendium za dobre wyniki w nauce, nie musiałam pracować, bo miałam przez 2 lata magisterki dochód, taki jakbym poracowała na pół etatu- studiowałam dwa kierunki dziennie na raz- nie znalazłabym lepiej płatnej pracy.

Moja mama zawsze mi mówiła: najpierw studia, po co będziesz szła do pracy, jakoś dajemy radę (udzielałam tylko korepetycji). Szczerze? potem bałam się iść złożyć cv, iść na rozmowę, panicznie się bałam zrobić jakikolwiek krok w stronę pójścia do pracy, a ona nagle zaczęła tego ode mnie oczekiwać, że przez lata wmawiania mi i zniechęcania, nagle wyjde z domu i wróce jako człowiek zatrudniony.

Ogólnie moja mama ze mnie robiła pierdołę życiową, od dziecka miałam być miła i grzeczna. W końcu zaczęłam się buntować, ale w pewnych granicach. Współczuję córce Autorki, bo ona ma moją sytuację, ale w jakiejś wersji mega patologicznej.

I będzie albo tak, jak piszecie- czyli w końcu się wyrwie i pójdzie w tango, ale obawiam się, że może być inaczej, że Autorka specjalnie popchnęła ją w stronę swojej branży, żeby potem załatwić jej pracę i nadal kontrolować. Córka będzie wychodzić tylko do pracy, razem z matką będzie wychodzić do domu i wracać. Boże ta dziewczyna zostanie starą zgorzkniałą panną i to nawet bez kota, bo mamusia nie pozwoli.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

54

Odp: Problem z córką

Nie ma problemu z córką, problem jest z Tobą. Wierz mi, że ja nie jestem zwolennikiem całej tej elektroniki, mój trzylatek zobaczył bajkę na oczy w wieku dwóch lat, nie mam w domu telewizji ani żadnych tabletów. Wystarcza nam komputer.Jednak nie możemy odciąć się w dzisiejszym świecie od mediów, bo zrobisz z córki pierdołę i wyrzutka, którym już jest. To jest prawie dorosła dziewczyna, ona MUSI mieć telefon. Czy Ty w ogóle myślisz o jej uczuciach? wiesz jakie ona musi czuć upokorzenie, kiedy idzie dzwonić do matki z SEKRETARIATU? albo co czuje jak rówieśnikom podaje numer stacjonarny jak w latach 90? albo jak jej się coś stanie i nie będzie miała jak się skontaktować z pomocą. Telefon to standard, nie zbytek i luksus.
Córka potrzebuje swojej przestrzeni, młodzież komunikuje się ze sobą przez internet, telefon komórkowy i różne aplikacje - Ty odbierasz jej tą możliwość. Wpadłaś ze skrajności w skrajność, ograniczasz ją i sądząc po Twoich wypowiedziach nie tylko w tym aspekcie. 17 latka bardziej potrzebuje koleżanek i chłopaka niż matki. Dobrze że spędzacie czas na spacerach , rozmowach, ale czy Ty w ogóle traktujesz ją jak partnera do rozmowy? dajesz jej dorosnąć? Może czas zająć się własnym życiem i dać dziewczynie popełnić trochę błędów i zaznać swobody? która jest naturalnym etapem rozwoju każdego człowieka
Nie robisz łaski, że dajesz córce jeść, ubierasz ją i dajesz lokum - TY sprowadziłaś ją na świat i to Twój obowiązek a nie poświęcenie. Współczuję Twojej córce - takie dziewczyny nie idą do matki w potrzebie. Od takich matek się ucieka i ukrywa za fasadą uprzejmości.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

55

Odp: Problem z córką

Jakby Autorka myślała o uczuciach córki, to by nie było tego tematu...

Posty [ 1 do 55 z 142 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Problem z córką

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018